Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Po tragicznej śmierci żony pozostałem sam z trójką dzieci

Po tragicznej śmierci żony pozostałem sam z trójką dzieci w wieku 3,7 i 10 lat. Aby nie przypominać miejsca związanego ze śmiercią matki, wyjechałem z dziećmi do pewnej miejscowości o znaczeniu wojskowym. Nie było tam kaplicy ani kościoła - do najbliższego kościoła filialnego było 9 km, a do parafialnego 15 - a kontakt z księdzem był raczej sporadyczny.

W naszej miejscowości mieszkało kilka rodzin o poglądach ateistycznych. Po pewnym czasie i ja sam doszedłem do wniosku, że wiara jest sprawą osobistą każdego człowieka, więc nie zwracałem uwagi na wychowanie religijne dzieci, nie uczęszczaliśmy na Mszę Św., chyba przypadkowo, nie praktykowaliśmy codziennej modlitwy. Ożeniłem się powtórnie z kobietą, która była wychowana w atmosferze chłodnej pod względem religijnym. Zacząłem dość często zaglądać do kieliszka i opuściłem się w wielu obowiązkach rodzinnych.

Ta gehenna trwała jedenaście lat. Mimo swego opuszczenia duchowego ilekroć znalazłem się w jakimś kościele, gorąco prosiłem Niepokalaną o łaskę wiary dla siebie, dla żony i dla sześciorga dzieci oraz o łaskę zmiany miejsca zamieszkania, abyśmy mogli normalnie chodzić do kościoła i praktykować naszą wiarą. Sporadycznie odmawiałem w tej intencji różaniec, który nosiłem przy sobie od 15. roku życia. W zadziwiających okolicznościach, bez jakiejkolwiek protekcji, otrzymaliśmy przydział mieszkania służbowego, odpowiedniego dla nas wszystkich. Systematyczna katecheza była zbawienna dla dzieci (w międzyczasie urodziło mi się siódme dziecko). Z początku uczęszczałem na Mszę św. z wielkimi oporami i niechęcią, a towarzystwo w nowym miejscu zamieszkania doprowadziło mnie znów do picia i mało brakowało, bym zdradził żonę i rozbił rodzinę.

Niepokalana jednak czuwała. Z Jej pomocą, szczególnie poprzez wspólną modlitwę rodzinną, zerwałem ze złym towarzystwem, wódką i papierosami. Modlimy się teraz więcej, odmawiając codziennie oprócz pacierza dziesiątek Różańca i koronkę do Miłosierdzia Bożego. Naszym wzorem życia jest Matka Teresa z Kalkuty i nasz Papież.

Przyswajamy sobie to wszystko, co nas prowadzi do Boga. W każdej sytuacji i potrzebie zawierzamy siebie Niepokalanej, tylko nigdy nie modlimy się w intencjach materialnych. Najczęstsze intencje naszych modlitw to: o nawrócenie grzeszników, o połączenie rozbitych rodzin, o uratowanie zagrożonego poczętego życia, o powołania kapłańskie i zakonne, o ulgę dla cierpiących, głodujących i opuszczonych, o łaski wzajemnego zrozumienia, wybaczenia i przebaczenia w rodzinie, składającej się z dzieci "moich" i "naszych".


Pewnego razu podczas pielgrzymki do Wambierzyc do "Królowej Rodzin Polskich" odczułem Jej wyraźną obecność i odtąd odczuwam ją nieustannie. Wszystko Jej zawierzyłem, a potok łask, który zaczął spływać na mnie i na całą moją rodzinę, wprawia mnie w zakłopotanie i wielkie zdziwienie, jak mogę ja niegodny być adresatem tyłu łask... Wszystko dzięki Niepokalanej i przez Niepokalaną.

 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2024 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej