Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Jeżeli Bóg wzywa ku sobie...


     to sam usuwa przeszkody, nawet ogromne głazy! (por. Mt 28,1-10).

     Droga do Pana często jest naznaczona różnymi przeszkodami. Mogłabym porównać tę drogę do drogi kobiet idących do grobu z wonnościami, by spełnić ostatnią posługę wobec Chrystusa. Kobiety czuły się zagubione, były pełne bólu. Straciły przecież Tego, którego kochały, a wraz z Nim straciły wszystko... Bo tak jest rzeczywiście, szczególnie wtedy, gdy jakiś bolesny cios spada z góry, odchodzi ktoś, kogo kochamy, jakieś smutne wydarzenie zabiera nadzieję na lepsze dni, wymazuje z pamięci wszelkie dobre doświadczenia, a pozostawia jedynie pustkę i poczucie bezradności, i rozpaczy. A dodatkowo jeszcze, podobnie jak w biblijnej scenie, przed możliwością zrealizowania planów pojawia się kolejna trudność, przekraczająca nasze ludzkie siły -jak ciężki głaz przed grobem... Te kamienie, to wszystko to, co nas zniechęca na drodze wiary...

     Czy rzeczywiście wszystko jest stracone? Co robić?

     Kobiety nie zrezygnowały z drogi, nie poddały się, nie pobiegły po pomoc, po mocnych chłopów. Szły, bo pociągała je miłość, bo na dnie wytrwałości jest miłość, tak, miłość, której nie da się wyjaśnić. I tutaj pojawia się pierwsze zaskoczenie - Bóg sam usunął przeszkodę!

     Jeżeli Bóg wzywa ku sobie, to sam usuwa przeszkody, nawet tak ogromne głazy! Nasze kamienie nie muszą nas przerażać, Jezus kimś się posłuży, pośle jakiegoś anioła i odsunie kamień, posłuży się jakimś wydarzeniem, aby powiedzieć nam, że jest dla nas przygotowane nowe życie, że ono czeka na nas, że możliwe jest COS nowego, zaskakującego... Zanim Pan sam się objawi, najpierw posyła jakiegoś anioła, a potem dopiero daje bezpośrednie doświadczenie. Kobiety oczekiwały na spotkanie Jezusa w grobie, a tymczasem grób jest pusty i Jezusa w nim nie ma. Droga do przemiany dzięki spotkaniu Jezusa wiedzie inną drogą niż my oczekujemy. Kobiety szły smutne, a wracają radosne. Jezus staje na ich drodze i mówi Witajcie, nie bójcie się. Ta scena zaprasza i Ciebie do skorzystania z tego spotkania. Bądź z nimi, zechciej usłyszeć te same słowa. Co one dla Ciebie znaczą? Jakich łęków w Tobie chce dotknąć Jezus? Kobiety chciały dotknąć zmarłego, a dotykają żywego ciała, my też możemy to uczynić. Kobiety myślały, że ich służba to będzie służba zmarłemu, a Jezus daje im polecenie idźcie i oznajmijcie moim braciom... Kobiety szły do grobu bez wiary - a wracają z wiarą!

     Czy wierzysz, że Zmartwychwstały Jezus chce stanąć na drodze Twojego życia bardziej niż kiedykolwiek? Jezus chce zmienić rzeczywistość naszej wiary, dać nam WOLNOŚĆ, abyśmy nie koncentrowali się na naszej słabości i lękach. Możemy stanąć przez Panem takimi, jakimi jesteśmy, z poranieniami i cała naszą biedą. Pan chce się nam objawić, bo Jezusowi na nas zależy. Jezus nie potrzebuje naszych dzieł i inicjatyw, ale nas samych, bez względu na to, co robimy. My chcemy być doskonali, a Bogu zależy tylko na nas. Potem dopiero pojawiaj a się inne czyny... Bóg chce nas dotknąć, szczególnie gdy jesteśmy smutni, bezradni, słabi, potrzebujący pomocy, gdy stajemy w prawdzie o nas samych. Mówi Nie bój się, bo On widzi, że to lęki o nas samych nas niszczą i zabijają.

     Bogu zawsze zależy na spotkaniu, bo reform może dokonać sam, nawet przez kamienie...

s. Urszula Kwaśniewska SP

Kwartalnik Katolicki
ESPE, nr 50


   

Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Tresć




[ Powrót ]
 
[ Strona główna ]


Humor | O stronie... | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2019 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej