Ta, której moc wysoko nad ziemiąDziś proponuję fragment poematu Walka duszy (Psychomachia) autorstwa najwybitniejszego, starochrześcijańskiego poety, piszącego po łacinie Aureliusza Prudencjusza Klemensa. Jego twórczość przypada na przełom IV/V wieku. Napisał wiele hymnów i poematów, w których często zwalczał przeciwników boskości Jezusa (Przeciw patrypasjanom, Przeciw unionitomj. W Walce duszy opisuje zmagania cnót z wrogimi im mocami - grzechami, błędami i wadami. Jedną z pomocnic duszy jest nadzieja."... wśród jazdy bezładnej nadęta latała PYCHA na koniu bez uzdy, lwią skórą okrytym; Sama zaś barki swe silne obciążyła sierścią, By tak nadęta w zwierzęcych grzywach tym zuchwałej, Patrząc na szyki z pogardą, mogła podjąć atak. Głowę czupryną jak wieża z kręconego włosa Rozbudowała do góry, by stos ten powiększał Sztuczne kędziory i czoło sztub niosło wysoki. Płaszcz muślinowy od góry schodził się z ramienia W fałdy zebrane nad piersią w okrągłą kokardę, Z tyłu zaś strój ten spływając delikatnym tiulem We wzdęte fałdy tkaniny chwyta wiatr przeciwny. Podobnie dumny jej rumak miota się zuchwale, Nierad, że pysk mu okiełza mokra uzda kolcem. Rżąc rzuca zadem to w jedną, to znów w drugą stronę, Nie mogąc pędzić, z zadartym łbem trzymanym w lejcach. W tym stroju się pokazując butna wojowniczka, Między szykami nad inne widoczna, rumaka W rzędzie ozdobnym obraca, spojrzeniem i słowem Grożąc spogląda na szereg przeciwny nielicznych Żołnierzy z bronią ubogą, zebranych na wojnę Przez SKROMNOŚĆ. Królowa ona, lecz potrzebująca Pomocy innych; bo niedość jest pewna sił własnych. Ma towarzyszkę w NADZIEI, której moc wysoko Nad ziemi niskość się wznosi w bogatym królestwie. Spojrzawszy zatem na Skromność i widząc, w jak lichą Broń uzbrojona bez żadnej stoi wystawności, Pycha obłędna przykrymi wybucha słowy: "Nie wstyd wam, nędzni, żołnierzom plebejskim zaczepiać Wodzów tak sławnych, żelazem drażnić ludzi grupę Znaną z tytułów, z dzielności wojennej i bogactw, Przez nią zdobytych od dawna i przez nią mających Władzę na wzgórzach trawiastych? I dziś goły przybysz Przepędzić starych próbuje, jeśli wolno, władców! (...) My przecież wszyscy w narodzin chwili, śmieszny tłumie, Bierzem w swe ręce całego człowieka, ciepłego Jeszcze od matki, swej władzy moc na noworodka Członki rzucamy, już w drobnych panujemy kostkach! (...)" Z takimi słowy butnymi rączego rumaka Spiąwszy ostrogą z lejcami wolno puszczonymi Pędzi zuchwale, chcąc wroga skromnego kłaść piersią Konia w rozpędzie, kładzonych tratować kopytem. Wpada jednakże do rowu! (...) Na kark rumaka w rozpędzie schylony się stacza I piersią jego zgnieciona w kopyt splot się zsuwa. Tu Cnota, pełna umiaru, widząc tak zmiażdżone To nierozważne straszydło śmiercią zagrożone, Przyspiesza kroku powoli, głowę też oszczędnie Podniósłszy radość swą lekkim miarkuje uśmiechem. Do tak niespiesznej podbiega wierna towarzyszka Nadzieja. Miecz jej karzący podaje, do chwały Zachęca. Ta więc skrwawioną przeciwniczkę ciągnąc Za włosy twarz jej odwraca lewą ręką w górę, Zgina jej kark, próśb nie słucha i głowę uciąwszy W górę podnosi u włosów wiszących skrwawionych. (...) Wzbiła się szybko do nieba. Patrzą na Nadzieję Cnoty Z podziwem, w duszy pragnienie żywiąc pójścia razem, Gdyby ich, wodzów, na ziemi nie zatrzymywały Wojny. Z wadami więc walcząc nagród swych czekają..." Aureliusz Prudencjusz Klemens Walka duszy, 178-211. 216-219. 253-257. 272-284. 306-309, tłum. Mieczysław Brożek, Wyd. ATK, Warszawa 1987. Ponadto warto przeczytać o nadziei: Wstęp z Listu Barnaby (ok. 130 r. n.e.) oraz wiersz W Chrystusie zbawienie poety Kommodiana z V w. wybrał kl. Adam Langhammer SP Kwartalnik Katolicki
|
| [ Strona główna ] |
|
Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty | Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2026 Pomoc Duchowa |