Wszystko na chwałę Bożą czyńcie!![]() Życie zawsze brałem serio, z gruntu serio, i dlatego niektórzy zarzucali mi, że za mało się śmieję. W przekonaniu wielu dorosłych, którzy z niejednego pieca chleb jedli, nastolatek powinien być roześmiany i hałaśliwy. Oczekują też niekiedy, że będzie trochę rozrabiać. Nie wydaje mi się, abym wiele tracił, nie angażując się nadmiernie w młodzieżowe gry i zabawy. Czy w każdą sobotę muszę być na dyskotece, albo afiszować się z dziewczynami? Czy muszę być ubrany jak z żurnala, bądź też wyglądać kolorowo jak papuga? Są w życiu wartości, którym warto służyć; staram się więc wybierać to, co naprawdę ważne. Sądzę, że dobrze zaczęty dzień jest dniem, który otwiera chwila zadumy i modlitwy. Znak krzyża wyznacza opcję (wybór), bez której trudno się obejść człowiekowi, pragnącemu widzieć dzieła Boże, a nie dżunglę życia. Ten znak jest jak igła kompasu na okręcie. Kiedy żegnam się z rana, uświadamiam sobie, kim gestem, i wiem, dokąd płynąć. Staram się - każdego dnia na nowo, bez względu na to, czy świeci słońce, czy jest plucha - przeżywać wszystkie chwile z wdzięcznością Bogu za dar życia. Wszak św. Paweł uczy: Czy jecie, czy pijecie, czy cokolwiek innego czynicie, wszystko na chwalą Bożą czyńcie! Wspmniane cokolwiek innego obejmuje - moim zdaniem - każdą, nawet najmniejszą chwilę dnia, radosną jak promień słońca, smutną i nijaką, wypełnioną aktywnością, bądź też z przymusu bierną. Czy idę do szkoły, przez park, w którym buszują wiewiórki, czy wsiadam do autobusu linii "14", w którym panuje ścisk, pamiętam o Stwórcy. Cieszę się Jego obecnością, a to sprawia, że jestem cichy i spokojny. Rzadko udziela mi się histeryczny, głupi śmiech... Modlić się można, moim zdaniem, nie tylko z rana, po przebudzeniu się, ale również w różnych chwilach dnia. Pamiętam starszego kolegę, który po maturze wybrał się na studia teologiczne, i który opowiadał o egzaminie wstępnym. Otrzymał z pozoru bardzo naiwne pytanie. Egzaminatora "zainteresowało", czy można modlić się, stojąc na peronie i czekając na pociąg. Oczywiście, można. Tak odpowiedział mój kolega i zyskał pochwałę. Marcin
|
| [ Strona główna ] |
|
Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty | Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2026 Pomoc Duchowa |