Wakacje czas odpoczynku. Czy jednak możemy mówić o odpoczynku od Pana Boga?Skończyły się wakacje. Po dwumiesięcznej przerwie ministranci na powrót zaczęli zaludniać prezbiterium. Niektórzy wrócili z wakacji jako Ministranci Słowa Bożego. Bladzi z wrażenia, z gęsią skórką rozpoczynali służbę lektorską. Dwaj starsi chłopcy, Tomek i Piotrek, ukończyli wakacyjny kurs animatorów wspólnot ministranckich. Odtąd będą pomagali swoim młodszym kolegom w odkrywaniu tajemnic służby liturgicznej. Ich właśnie oraz kilku innych członków "ministranckiej starszyzny" zaprosił Ksiądz Opiekun na wspólną .naradę. Rozpoczęliśmy spotkanie wspomnieniami z wakacji. Szczególnie dużo mieli do powiedzenia uczestnicy rekolekcji. Poznawali przecież wielu innych ministrantów pochodzących z różnych parafii. Można więc było podyskutować, co warto wprowadzić do zwyczajów naszej ministranckiej wspólnoty.Po wakacyjnych nowinach ksiądz poruszył jeszcze jeden, trochę nieprzyjemny temat: - Wakacje wakacjami, czas odpoczynku bez szkoły, katechezy i wielu codziennych obowiązków. Czy jednak możemy mówić o odpoczynku od Pana Boga? Zastanowiła mnie postawa pewnej grupy waszych kolegów, którzy choć przebywali w domu, nie pojawili się ani razu przy ołtarzu. Nawet w niedzielę kryli się w kątach kościoła. Jak sądzicie, dlaczego tak się stało? Zapanowała cisza. Nieczęsto na spotkaniach ministranckich rozmawiamy o wadach i brakach. Ciszę przerwał Piotrek: - Może niektórzy, zwłaszcza młodsi, nie bardzo rozumieją Mszę świętą. Sądzą, że służba i obecność na niej to taki obowiązek, jak szkoła, czy katecheza. Kiedy nadchodzą wakacje - kończą się szkolne zajęcia, więc można sobie "podarować" służenie. Rano - za wcześnie, a wieczorem sporo kolegów na boisku. Trudno zrezygnować z takiej okazji. - Właśnie, gdy nie jest najlepsza pogoda, nie ma meczu i innych imprez wtedy zaraz pojawiają się ministranci - zauważył z uśmieszkiem Wojtek. - Tylko czy Msza święta jest lekarstwem na nudę, na "zabicie" niepotrzebnego, wolnego czasu? Jak to pogodzić z tym wszystkim, co mówiliśmy o Ofierze Jezusa, o Jego oczekiwaniu na nas podczas każdej Eucharystii, nie tylko niedzielnej? Do dyskusji włączył się ponownie ksiądz opiekun: - Może dlatego warto szczególnie dużo mówić o Mszy świętej, pomagać maluchom w zrozumieniu liturgii. Zwłaszcza, że zakończyliśmy nasz Diecezjalny Kongres Eucharystyczny. Ale uwaga! Samo mówienie w ramach spotkań nie wystarczy. Trzeba spróbować rozmowy z każdym chłopcem. Takiej szczerej, koleżeńskiej. Chyba dlatego ogromna rola właśnie was - animatorów, w sumie - starszych kolegów. - Przecież taka rozmowa z "Kajtkami" wcale nie jest łatwa! - wtrącił Wojtek. - Sądziłem bardzo podobnie - odpowiedział Tomek - do chwili, kiedy na kursie przyszło poprowadzić rozmowę ewangeliczną w małej grupie. Długo myślałem, jak znaleźć wspólny język z chłopakami młodszymi o kilka lat. Zacząłem traktować ich na serio, bez "szpanu". Wyszło bardzo dobrze, chpciaż nie od razu. Potem jednak pojawił się trudniejszy problem. Chłopcy doskonale potrafili zauważyć te sytuacje, gdy co innego zdarzyło się mówić, a co innego robić. Dlatego myślę, że bez naszej modlitwy, bez naszego uczestnictwa we Mszy świętej i to tej "nadpla- nowej" nic nie wyjdzie z nauczania i rozmów. Po Wojtkowej wypowiedzi ponownie zrobiło się cicho. Nic dziwnego, wszyscy zdawaliśmy sobie sprawę, jak odpowiedzialne jest nasze zadanie - a przy tym wszystkim jak bardzo trudne. Następną część rozmowy rozpoczął ksiądz opiekun: - Jeżeli już razem się spotykamy, chciałbym przedyskutować z wami dość trudną sprawę. Czy karać i jak karać ministrantów? - Właśnie przypominam sobie rozmowę na rekolekcjach ministranckich - powiedział Tomek. Niektórzy ministranci "chwalili się" karami stosowanymi w ich parafiach. Przeważały dwa sposoby: zakaz wkładania stroju liturgicznego przez jakiś okres czasu albo dodatkowa służba, na przykład przez cały tydzień o godzinie 6.30. Do dyskusji przyłączył się Piotr, który wraz z Tomkiem uczestniczył w kursie animatorów: - Pierwszy sposób wydawał się nam lepszy od drugiego. Bo przecież służba podczas Mszy jest zaszczytem i wyróżnienim, nie może więc być karą. Bywały też inne sposoby, jak wykluczenie z udziału we wspólnej wycieczce, czy też służba w stroju liturgicznym niższego stopnia. Ostatnie zdanie musiało jednak należeć do Tomka: - Zastanawialiśmy się też wspólnie, czy w grupie ministranckiej konieczna jest kara. Czy nie lepiej zastanowić się, co może być przyczyną zaniedbania ministranta w spotkaniach z Chrystusem. Może warto najpierw porozmawiać z nim samym albo z rodzicami. Wtedy chłopak sam powinien zauważyć, że jego postawa budzi zainteresowanie, że coś trzeba w tym wszystkim zmienić. Oczywiście, może się w końcu okazać że powołanie ministranckie "to nie to". Wówczas kandydat sam decyduje się na odejście wiedząc, że nie podoła obowiązkom. - Czy zatem zwalniać, usuwać ministrantów ze wspólnoty? - zapytał Ksiądz. Tym razem uczestnicy spotkania podzielili się na dwie grupy. Jedni stanowczo protestowali. Jeśli ministrant nie czuje się dobrze w swojej posłudze, wówczas sam powinien zrezygnować. Drudzy uważali, że usunięcie pomaga jakoś ministrantowi. Tym bardziej, że przecież nie każdy opuszczający Msze święte sam będzie chciał odejść. Niektórzy nawet chwalą się przed kolegami, że oni właśnie mogą chodzić "w kratkę" - a i tak są w grupie. Oczywiście, można usuwać tylko w poważnych przypadkach, ża poważne zaniedbanie obowiązków, kiedy rozmowa i kara nie skutkują. Nie rozstrzygnęliśmy ostatecznie problemu. Może spróbujecie też włączyć się do dyskusji, pisząc na ten temat do Redakcji. Na zakończenie ksiądz opiekun wręczył każdemu animatorowi podręcznik prowadzenia spotkań grupowych. Będzie on służył pomocą w przygotowaniu cotygodniowych zajęć. Naszą dyskusję zakończyliśmy w kaplicy, gdzie przed Panem Jezusem obecnym w Najświętszym Sakramencie poleciliśmy Bogu wszystkich chłopców. Prosiliśmy też o dary Ducha Świętego w posłudze animatora. Za tydzień kolejne nadzwyczajne spotkanie Rady Starszych. Jacek
|
| [ Strona główna ] |
|
Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty | Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2026 Pomoc Duchowa |