Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Twój krzyż, Panie

     Szary półmrok panuje dookoła mnie. Szare myśli kołują. Szara rzeczywistość wlewa się przez szpary uchylonych drzwi. Szary człowiek siedzi na niczym nie różniącej się od niego kolorem podłodze i patrzy przed siebie.

     W tym szarym smutku Twój krzyż, Panie, brązowieje na tle szarej ściany. Olbrzymi i nieforemny. Szeroko rozpostarte, niesymetryczne ramiona ostro odbijają się konturem od reszty przedmiotów. I choć Janice daleko są od Jerozolimy, a pagórek na którym stoi kaplica niczym pewnie nie przypomina Golgoty, ten krzyż łączy tamtą historię z tym człowiekiem, łączy bezpośrednio i nierozerwalnie Jezusa ze mną.

     Chyba wreszcie muszę zdać sobie sprawę z paru faktów, aby to moje chrześcijaństwo nie było takie szare i aby przypadkiem takiego koloru nie nabrała moja nadzieja.

     Ciężko jest być świadomym tego, że Jezus został ukarany za mnie, aby mi przebaczono. Tym ciężej, że przebaczenie jest czasem najtrudniejszym zadaniem, jakie stawiam sobie do realizacji. Przebaczanie innym, ale także sobie. On wziął ten krzyż, aby z moich pleców wreszcie ściągnięto ciężar nieprzebaczenia i winy, która przygniatała mnie do tej pory. On to zrobił. Raz na zawsze. (Kol 2,13- 14). I to właśnie ze względu na Niego i ten Jego szaleńczy czyn teraz mogę doświadczać wszelkiego dobra i błogosławieństwa, gdyż On za mnie poniósł na krzyż wszelkie zło. Jezus został zraniony i okaleczony, abym został uzdrowiony (Iz 53,3; 1P 2,24).

     To Jego krew, z Jego ran uzdrawia (Iz 53,5). To On został związany, abym mógł odczuć prawdziwą wolność. Także po to, abym mógł zostać uwolniony z wszelkich więzów i niewoli grzechu, nałogów czy przywiązań. Ten Jezus został uznany grzechem (2 Kor 5,21), abym mógł być sprawiedliwy, i to Jego sprawiedliwością. To On stał się przekleństwem, abym ja mógł zostać obmyty z wszelkich przekleństw (Gal 3,13-14). Z tych wypowiedzianych na mnie i tych, które zawisły nad moją rodziną czy krajem.

     To właśnie Syn Boży - Jezus Chrystus przeszedł przez ziemię i wytrwał w naszej biedzie, aby każdy z nas mógł w Nim spodziewać się obfitości. Wreszcie to On poniósł mój wstyd, bym mógł teraz dzielić się moją chwałą i autorytetem dziecka samego Boga.

JACEK CHYTŁA
Pielgrzym, nr 137


   

Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Treść



Poprzednia[ Powrót ]Następna
 
[ Strona główna ]


Modlitwy | Opowiadania | Humor | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2020 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej