Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki
Bitwa pod Kłuszynem

     To była jedna z najważniejszych bitew stoczonych przez armię polską z Rosją. Dzień chwaty oręża polskiego, który miał miejsce przed czterystu laty pod Kłuszynem, nazywany jest do dziś w Rosji dniem żałoby.

     Jak doszło do tej zapomnianej przez wielu bitwy? Król Zygmunt III Waza w swojej polityce zagranicznej przywiązywał dużą wagę do stosunków z Rosją. Obserwował kolejne kryzysy na tronie moskiewskim. Znał dobrze Dymitra Samozwańca, który w 1604 r. - po przejściu na katolicyzm - wyruszył z Polski na Moskwę z wyprawą, która przyniosła mu tron carów Rosji. Z jego rządami polski monarcha wiązał duże nadzieje. Także Stolica Apostolska była zainteresowana panowaniem Dymitra. Chodziło przede wszystkim o ewentualne zjednoczenie prawosławnego Wschodu z Kościołem rzymskim. Z kolei rosyjskie rody bojarskie Szujskich, Romanowów, Mścisławskich liczyły na uzyskanie przywilejów podobnych do tych, jakimi cieszyli się polscy magnaci.

     Tymczasem rządy Dymitra Samozwańca trwały niespełna rok. Został zamordowany, a na tronie carskim zasiadł Wasyl IV Szujski, jego główny przeciwnik. Natychmiast rozpoczął on twardą politykę wobec Kościoła katolickiego. Życzliwie patrzący na unię patriarcha Ignacy został zastąpiony przez nieprzejednanego wobec katolików metropolitę Hermonegesa. Wasyl IV Szujski miał silną opozycję. Musiał stłumić bunt 100 tys. chłopów, a także zmierzyć się z armią Dymitra Samozwańca II. Kiedy w 1609 r. car zawarł z królem Szwecji Karolem IX Wazą przymierze, wyraźnie skierowane przeciwko Polsce, król Polski Zygmunt III Waza postanowił zareagować.

     W 1609 r: ruszył na Smoleńsk. Tu do obozu, w którym znajdował się nasz monarcha, przybył z poufną misją patriarcha moskiewski Filaret. Za cenę zagwarantowania wolności dla prawosławia zaproponował na tron carów syna Zygmunta III Wazy, królewicza Władysława. Tymczasem o świcie 4 lipca 1610 r. doszło do militarnej konfrontacji. Liczące około 7 tys. żołnierzy, w tym 5,5 tys. husarii, oddziały polskie pod znakomitym dowództwem hetmana wielkiego koronnego Stanisława Żółkiewskiego starły się z liczącą 30 tys. żołnierzy armią rosyjską, wspomaganą przez 5 tys. żołnierzy szwedzkich. Polacy od początku zdecydowanie przewyższali przeciwników wyszkoleniem wojskowym i wciągu kilku godzin - mimo tak przeważającej siły wroga - odnieśli zwycięstwo.

     Po klęsce Rosjan hetman Żółkiewski triumfalnie wkroczył do Moskwy. Niezadowoleni z rządów Wasyla bojarowie zgodzili się uznać za cara królewicza Władysława. Warunkiem było jednak jego przejście na prawosławie. Koronacja miała przypieczętować unię między Rzeczypospolitą a Rosją i uczynić nasz kraj wielkim federacyjnym mocarstwem, którego wpływy sięgałyby aż po Ural i Syberię. Rokowania w tej sprawie prowadził hetman Żółkiewski. Tymczasem na tronie w Moskwie widział się sam Zygmunt III Waza, który - będąc wiernym katolikiem - sprzeciwiał się też przejściu na prawosławie swego syna.

     Ostatecznie Władysław korony cara rosyjskiego nie uzyskał, a Polacy spotkali się z oporem, zwłaszcza, gdy będący z nimi w sojuszu Kozacy zaporoscy na własną rękę dokonywali własnych "rozliczeń" z chłopami rosyjskimi. W końcu wojsko polskie zostało usunięte z Kremla w listopadzie 1612 r. Kilka miesięcy później nowym carem został Michał, pierwszy z dynastii Romanowych. Później Władysław IV, już jako król Polski, znów musiał znów zmagać się w wojnach z Rosją.

Wojciech Świątkiewicz


Tekst pochodzi z Tygodnika

4 lipca 2010


Rzeczpospolita Obojga Narodów. Calamitatis regnum Rzeczpospolita Obojga Narodów. Calamitatis regnum
Paweł Jasienica
II część trylogii Rzeczpospolita Obojga Narodów, opowiada o burzliwych latach 1648–1696. Zakończone abdykacją panowanie syna Zygmunta III Wazy, Jana II Kazimierza (1648–1668), który toczył wojny z Kozakami, z Rosją i Szwecją, przyniosło wyniszczenie kraju, chaos w życiu politycznym, sobiepaństwo i anarchię, utratę terytoriów i osłabienie znaczenia Rzeczypospolitej... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:

Brak komentarzy



Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej