Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem (J 15,9)

Prawo, o którym czytamy w Starym Testamencie, nakazywało każdego syna pierworodnego oddać na służbę w świątyni. Ten uprawomocniony zwyczaj był znakiem wdzięczności za ocalenie pierworodnych synów izraelskich w czasie prześladowań w niewoli egipskiej.

Jak Mnie umiłował Ojciec, tak  i Ja was umiłowałem (J 15,9)
Święta Rodzina - mal. B. E. Murillo

Jak mnie umiłował Ojciec

Według żydowskiej tradycji należało chłopca, który skończył miesiąc, wykupić za cenę pięciu sykli srebra. Nie było konieczności przyniesienia dziecka do świątyni. Można było te pieniądze dać jakiemukolwiek kapłanowi, by je wrzucił do skarbca świątyni.

Pan Jezus został ofiarowany. Ewangelista nic nie pisze o wykupieniu małego Jezusa. Czyni tak, jak gdyby chciał zaznaczyć, że syn Maryi oddany zostaje na wyłączną służbę Bogu Ojcu i to w charakterze kapłana. To właśnie urzeczywistniło się w ofierze Jezusa na krzyżu.

Bóg Ojciec z miłości dał swojego Syna. Z miłości jego ziemski ojciec Józef i matka Maryja oddali Go Bogu. Z jednej strony wypełnili prawo, z drugiej zaś był to wyraz ich miłości. Człowiek kochany, jest zdolny do kochania. Miłość ofiarna, zdolna do ofiary. "Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem" (J 15,9).

Boże Narodzenie ukazało nam miłość Boga Ojca, który dał Syna swego, aby nikt nie zginął. Święto Ofiarowania Pańskiego ukazuje nam miłość Maryi i ziemskiego ojca Józefa. Miłość ich obojga pokazana jest na kartach Ewangelii, jako największa ofiara. Taka jest każda prawdziwa miłość...

Spójrzmy na przeżywane święto przez pryzmat ojcostwa Józefa i współczesnych ojców. Pierwszy okazał się prawdziwym mężczyzną. Pokochał Maryję miłością czystą i wierną. Cudze dziecko uczynił swoim. Gdy trzeba było, bronił życia małego Jezusa. Ofiarując Go w świątyni, swoje życie dla Niego uczynił ofiarą.

Mężczyzna powinien dawać życie, bronić go i co najważniejsze - odznaczać się odpowiedzialnością. Tak zaś jest, gdy miłość mężczyzny jest zdolna do ofiary. I tu zaczyna się problem wielu współczesnych mężczyzn. Dojrzałość biologiczna, seksualna, odbiega od dojrzałości serca. Stąd tyle matek samotnie wychowujących dzieci, tyle rozwodów, małżeństw wiernych, ale nieszczęśliwych. Wiele winy wiąże się ze zjawiskiem zagubionego ojcostwa, z miłością pojmowaną jako przeżycie seksualne, a nie jako ofiara z siebie samego, i z brakiem odpowiedzialności.

Wiemy, że uciekały trzy osoby. Zwykle - w wielu cyklach narracyjnych - Madonna z Dzieciątkiem siedziała na osiołku, a zwierzę prowadził św. Józef. Do XII/XIII w. ukazywano Świętą Rodzinę raczej "z profilu", natomiast od początku XIII stulecia kompozycja ożywia się i św. Józef zaczynał się oglądać do tyłu, z troską patrzył na Maryję z Jezuskiem; osioł zdawał się sam iść przez bezdroża. Na końcu laski, przełożonej przez bark (lub bata) św. Józef niósł baryłkę z wodą (lub winem), jak średniowieczni pielgrzymi. Kiedy indziej - jak na sztychu Rembrandta - dźwigał znowu latarnię...

Zdarzało się, że malarze "sadzali" Najświętszą Pannę na zwierzę, zaś Opiekun niósł Dzieciątko na plecach. Skąd znali drogę do dalekiej krainy egipskiej? No cóż, wiódł ich anioł. I oto... stajemy jak wryci, bo na płótnach (freskach, rzadziej płaskorzeźbach) nagle pojawiają się dodatkowe postacie, które podążają z Uciekinierami. Zostały one "przeniesione" z tzw. ewangelii apokryficznych. Na dziełach sztuki uciekający z Betlejem tworzą czasami długi pochód. Według apokryfów ze św. Józefem miał iść Jakub Młodszy i jego czterej synowie, Matką Bożą wiernie opiekować się miała położna Salome. Niekiedy przy ośle postępował też wół (np. drzeworyt A. Diirera). Wiele z tych scen oglądać można w kościołach, kaplicach oraz na ekspozycjach muzealnych i w galeriach. Podziwiając te wspaniałe osiągnięcia wyszukujemy szczegóły pejzażu, anomalie przyrodnicze i metaforykę krajobrazów i... przygód, które przydarzyły się podczas ucieczki. Kiedyś - jak czytamy w apokryfie - "podróżni" z Betlejem zobaczyli na polu wieśniaka. Siał zboże. Matka Boska pozdrowiła go grzecznie, prosząc zarazem, aby w razie nadejścia ścigających wojsk Heroda - i wymuszania odpowiedzi na pytanie: "czy jechali tędy jacyś nieznajomi z matką i dzieckiem na osiołku - śmiało mówił, że jechali, a jakże, w porze siewu.

Kiedy indziej znowu na Uciekających napadli rozbójnicy. Niezwykła siła i jasność bijąca od Dzieciątka uderzyła w jednego z rabusiów z taką siłą, że w pojedynkę najpierw uspokoił bandę, a potem zmusił kompanów do eskortowania "podróżujących" w bezpieczne miejsce. Zgodnie z niepisaną tradycją miał to być "dobry łotr", ten sam, który później zawisł na krzyżu obok Chrystusa (por. obraz G. di San Giovanniego - Florencja).

I jeszcze jedno wydarzenie "z trasy" do Egiptu. Kiedy Święta Rodzina weszła do świątyni w Heliopolis, ażeby się na chwilę schronić przed skwarem, natychmiast zadrżały i zwaliły się wszystkie figury bożków pogańskich... I poszli dalej, uciekając przed złem tego świata. Czy przypadkiem Uciekinierzy z betlejemskiej stajenki nie szukają do dziś schronienia przed tobą?

ANDRZEJ SIKORSKI



Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Treść

Nowości

św. Ekspedytśw. Ekspedyt

Modlitwa do św. EkspedytaModlitwa do św. Ekspedyta

Litania do św. EkspedytaLitania do św. Ekspedyta

św. Elfegśw. Elfeg

św. Leon IXśw. Leon IX

Urodziny jeżyka JasiaUrodziny jeżyka Jasia

Najbardziej popularne

Modlitwa o CudModlitwa o Cud

Tajemnica SzczęściaTajemnica Szczęścia

Modlitwy do św. RityModlitwy do św. Rity

Litania do św. JózefaLitania do św. Józefa

Jezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się JezusowiJezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się Jezusowi

Godzina Łaski 2023Godzina Łaski 2023

Poprzednia[ Powrót ]Następna
 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2024 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej