Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Żeby wszyscy przyszli do Chrystusa

Bóg kocha człowieka. I Bóg chce również, żeby człowiek mógł się z Nim przyjaźnić. A przecież przyjaźń wymaga relacji obustronnej. Aby się przyjaźnić, nie wystarczy być kochanym, trzeba zarazem samemu kochać. Trzeba, by człowiek pokochał Boga. Nie kocha się jednak osób, których się nie zna i których się nigdy nie spotkało. Człowiek nie kocha Boga, jeśli Go nie poznał, nie spotkał. Chodzi przecież, pamiętajmy o tym, nie o łatwe marzenie i odniesione do wyobrażeń uczucie, które nigdy nie wykracza poza mnie, nie łączy mnie więc z realnym Bogiem. Chodzi o autentyczne powiązanie przez osobową miłość oraz wiarę i nadzieję.

Jak więc naprawdę i na poważnie pokochać Boga samego? Sami nie jesteśmy tego w stanie dokonać. Na przeszkodzie staje chociażby prosta trudność: nie możemy sami ująć poznawczo Boga, który jest dla naszych zmysłów niewidzialny. Bóg jest duchem, a nasze zmysły, które dostarczają informacji intelektowi, reagują jedynie na to, co cielesne. Na naszych codziennych drogach spotykamy ludzi - i zwykle bez przeszkód zaczynamy ich kochać, przyjaźnimy się z nimi. Ale z Bogiem jest inaczej. Nie jest On tak bezpośrednio dostępny naszemu spotkaniu i poznaniu. Nie mamy tej wrażliwości, aby rozpoznać wszechobecnego - ale dla nas niewidzialnego! - Boga.

Co w takiej sytuacji można zrobić? Człowiek może marzyć o spotkaniu z Bogiem, jeśli z filozofii albo innej wiedzy doszła do niego informacja o istnieniu Boga. Może mobilizować uczucia jakimiś wyobrażeniami, które sam konstruuje. Może też manifestować swoje przywiązanie do Boga poprzez realizowanie życia moralnego. Może wreszcie organizować publiczny kult, składać ofiary i modlić się. Na tym właśnie wyczerpuje się naturalna ludzka religijność. Jest ona wypracowaną sprawnością oddawania Bcgu należnej Mu czci. A przecież właściwa religia to przede wszystkim miłość, wiara i nadzieja, a nie tylko oddawanie czci. Człowiekowi wydaje się, że jest samotny. Nawet może wie, że cały czas jest kochany przez Boga. Ale chciałby i sam kochać. I to nie jakieś wyobrażenie, nie"ideę Boga - chciałby kochać Boga samego. Przytulić się do Boga. Rozmawiać z Bogiem. Dotykać Go. Mieć miłość sięgającą Boga.

Bóg, powtórzmy, kocha człowieka od zawsze. A miłość wyraża się głównie w pragnieniu dobra dla osoby, którą kochamy. Przyjaźń z Bogiem, jako obustronna miłość między człowiekiem i Bogiem, jest dobrem dla osób ludzkich. Dobrem, którego - jak widzieliśmy - człowiek własnymi siłami nie jest w stanie uzyskać. Bóg więc pragnie dla człowieka swojej miłości - aby człowiek mógł Go realnie umiłować i aby realizowała się przyjaźń. Są konsekwencje tego pragnienia. W Trójcy Świętej Ojciec posyła Syna, aby wprowadził ludzi w miłość Bożą. Przychodzi Chrystus. Uwierzyliśmy Chrystusowi, który sam jest Objawieniem Boga. Powiedział nam, kim jest. Wierzymy najpierw, że Jezus Chrystus jest Synem Bożym. Wierzymy też, że jest Synem jedynym. Wierzymy zarazem, że Syn Boży zawsze współistniał z Ojcem. Wierzymy jednak również, że Syn jest inną osobą niż Ojciec i inną niż Duch Święty. Razem z tym wierzymy także mocno i w to, że Ojciec i Syn oraz Duch Święty mają tę samą naturę Boską i są jednym Bogiem. Wierząc zaś w Syna Bożego, wierzymy w całą Trójcę Świętą, którą On objawił. Wiara ta zaś według Wyznania Wiary św. Atanazego jest konieczna do zbawienia.

Tak samo konieczna jest należyta wiara we wcielenie Syna Bożego, który jest Chrystusem, czyli Mesjaszem. Wierzymy zatem, że Syn wcielił się ze względu na nas. Wierzymy, że Jezus Chrystus od samego początku wcielenia jest Synem Bożym, pochodzącym od Ojca. Z kolei wierzymy, że Jego ciało jest prawdziwym ciałem ludzkim. Wierzymy również, że Chrystus ma ludzką duszę, a z nią całą ludzką naturę. Wierzymy także, że poczęcie Chrystusa nastąpiło w sposób dziewiczy, za sprawą Ducha Świętego (por. Łk 1, 34 n.). Zarazem jednak wierzymy i w to, że Maryja była prawdziwą Matką Chrystusa, w której łonie począł się On w swej naturze ludzkiej i ukształtował swe ciało. W ten sposób wyznajemy należycie wiarę we wcielenie Syna Bożego.

Czy jest ktoś wspanialszy od Chrystusa? W jednej Osobie Bóg i Człowiek. Syn Boga jedyny i Syn ludzkiej Matki. Bóg wcielony. Człowiek doskonały.

Wspaniały Chryste, inaczej jeszcze powiem Ci: mój Ukochany, Panie, moja Miłości, wszystko moje, Chrystusie. Św. Bernard nazwał Cię Pocałunkiem, w którym na wieczność zjednoczyły się Bóstwo i człowieczeństwo. Czytam o Tobie w Piśmie Świętym: Syn Człowieczy, Książę Pokoju, Baranek Paschalny, Cierpiący Sługa, Pomazaniec. Mój Chrystus. W Chrystusie właśnie dokonało się realne powiązanie ludzi i Boga relacjami religijnymi. Życie religijne toczy się dosłownie "w Chrystusie". Zawdzięczamy Mu najpierw nadprzyrodzoną wiarę, nadzieję i miłość, przez które nareszcie kierujemy się ku samemu Bogu. Wiarę religijną przyniósł jako sama Prawda, objawiająca nam wewnętrzne życie Boże, czyli Trójcę Świętą. Udzielił nam świętej miłości Bożej, manifestując przez Odkupienie najzupełniej bezinteresowną troskę o człowieka. Wreszcie przyniósł nam także nadzieję, świadcząc dokonanym na wieczność wcieleniem oraz następującym po śmierci zmartwychwstaniem o pragnieniu utrwalenia na wieczność miłości, przez którą ludzie stają się już dziś domownikami Boga.

Chrystus udzielił nam też nie tylko Boskiej miłości, ale i innych nadprzyrodzonych sprawności. Cały ten nadprzyrodzony organizm łaski jest potrzebny dla ochrony i rozwoju życia religijnego, tak by uzyskało ono w człowieku poziom świętości. Chrystus zasiał więc świętość w tych ludziach, którzy są z Nim realnie zaprzyjaźnieni. Zarazem wyjaśnił też, jakie środki wybierać należy, aby nasze życie w Bogu trwało. Nauczył modlitwy, wyjaśnił przykazania. Zbudował swój Kościół, który jest Jego ciałem mistycznym. W tym Kościele wyznaczył swoich Apostołów z Piotrem jako swoim namiestnikiem, udzielił im władzy udzielania sakramentów oraz nieomylnego wyjaśniania prawd wiary.

Człowieczeństwo Chrystusa wprowadza nas w relacje z Bogiem. W Chrystusie zastajemy Bóstwo Syna Bożego. Z Chrystusem uczestniczymy w wewnętrznym życiu Boga. Życiem tym są same Osoby Trójcy Świętej. Bóg Ojciec rozumie siebie, a to rozumienie jest zrodzonym przez Ojca Słowem, Synem Bożym, drugą Osobą Trójcy Świętej. Zarazem Bóg Ojciec kocha zrodzone przez siebie Słowo, Syn zaś kocha Ojca. Miłość ta jest osobą Ducha Świętego, który pochodzi od Ojca i Syna. Ojciec, Syn i Duch Święty są jednym Bogiem. Właśnie przez Chrystusa wchodzimy w relacje religijne z Trzema Osobami. Kochając Chrystusa, kochamy Ojca i Ducha Świętego. Z Synem kochamy Ojca, a Ojciec kocha nas ze względu na Syna. Zarazem Ojciec i Syn posyłają do nas Ducha Świętego.

Chrystus nie tylko udzielił nam łaski oraz powiązał z Bogiem przez wiarę, nadzieję i miłość. Zabezpieczył nas też przed złem i grzechem. Najpierw przez śmierć odkupił nas od winy. Broni nas przed fałszywym poglądem, że z powodu ciała człowiek jest oddalony od Boga i skazany na dominację złych duchów, pyszniących się swą bezcielesnością. Wcielenie jest dowodem, że między człowiekiem i Bogiem nie ma pośrednictwa żadnego ducha, żadnej mocy, żadnego panowania. Chrystus więc broni nas przed poczuciem bezsiły względem szatana, który chciałby w nas wmówić, że jest wszechmocnym duchem. Mobilizuje także do rezygnowania z tego, co jest niezgodne z miłością, i do unikania grzechu. Chrystus dał nam z siebie wszystko. Swoje ciało wydał na śmierć jako cenę naszego zbawienia. Pozostawił je nam jako Eucharystię. Cały Kościół wbudował w swoje ciało. Darował nam wszystkie duchowe dary łaski, które Jemu samemu się należały. Obiecał zmartwychwstanie. Przygotował nam mieszkanie w Bogu. Razem z Ojcem posłał nam Ducha Świętego. Dziś oczekuje nas po prawicy Ojca. "Zgotował wieczerzę wielką i wezwał wielu". A my, Jego słudzy i bracia, jesteśmy posłani, żeby mówić "na ulicach i na drogach miejskich" wszystkim spotkanym ludziom "żeby przyszli, bo już wszystko gotowe" (por. Łk 14, 15-24). Żeby wszyscy przyszli do Chrystusa.

Paweł Milcarek


   

Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Treść

Nowości

Nawrócony zbrodniarz - świętym?Nawrócony zbrodniarz - świętym?

Problematyka masonerii współczesnejProblematyka masonerii współczesnej

Jaka była rodzina św. Maksymiliana KolbeJaka była rodzina św. Maksymiliana Kolbe

Sprawdzian z uczciwościSprawdzian z uczciwości

Życzenia dla kapłanaŻyczenia dla kapłana

Najbardziej popularne

Godzina ŁaskiGodzina Łaski

Modlitwy do św. RityModlitwy do św. Rity

Litania do św. JózefaLitania do św. Józefa

Jezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się JezusowiJezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się Jezusowi

Modlitwa o CudModlitwa o Cud

Poprzednia[ Powrót ] 
 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt

© 2001-2022 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej