Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Jakie media katolickie?

Nie ma zbytniej przesady w twierdzeniu, iż media mają ogromny wpływ na świat współczesny. Nie tylko informują, ale wręcz tworzą pewną rzeczywistość przez urabianie opinii publicznej. Media są dzisiaj szybkie i atrakcyjne, dobrze przygotowane do zdobywania szerokiego grona odbiorców. Coraz częściej mówi się, że to czwarta władza. Niestety potrafią również manipulować. W debacie telewizyjnej jeden ze znanych dziennikarzy stwierdził, że dla niego liczy się tylko odbiorca, a konkretnie to, co chce zobaczyć i usłyszeć. Klient płaci i żąda. W takim ujęciu zaciera się funkcja służby prawdzie, która powinna charakteryzować każdego dziennikarza. Komercja często niszczy dobry smak, popiera konformizm, hołduje miernocie intelektualnej i niestety obniża również morale odbiorców.

Trzeba pytać jak w takiej sytuacji mają zachowywać się media kościelne? Redakcje programów katolickich PR i TVP 2 października br. świętowały dziesięciolecie swego istnienia. Zorganizowano również sympozjum, na którym pytano: jaka jest kondycja mediów katolickich i jaka przyszłość? Podobno było sporo zachwytu, bo ostatnia pielgrzymka papieska była fachowo relacjonowana i jest coraz więcej okienek katolickich. Niestety wydaje mi się, że są również powody do zadumy i rachunku sumienia. Trzeba pytać czy czasem nie tracimy szansy na ewangelizację. Niepokoi stała niska oglądalność okienek katolickich. Wygląda na to, że niektórzy po zorientowaniu się, iż zaczął się program religijny po prostu pospiesznie zmieniają kanał. Tak jest niemal w całej Europie. Niestety przegrywamy w starciu z komercją. Wydaje się, że nigdy z nią nie wygramy, bo nie możemy zniżyć się do jej metod. Jednak czy katolickie musi być nudne? Wręcz przeciwne. Tylko religia dotyka spraw, które człowieka zawsze fascynowały. Sens życia, śmierć, zbawienie, życie wieczne, niezmienne wartości - o tym świat chce słuchać. Tylko czy my potrafimy mówić - nie za pomocą kilku wysłużonych sloganów oraz apologetyki oblężonego miasta, ale językiem żywym, ciekawym, dotykającym egzystencji ludzkiej. Czasem musi również zaiskrzyć, musi być miejsce na dialog, wymianę poglądów i polemikę. Nie trzeba panicznie bać się krytyki, bo to, że jej nie słyszymy wcale nie znaczy, że jej nie ma. Lepiej, żebyśmy my poruszali trudne tematy z naszego kościelnego podwórka, niż czekać aż wyręczą nas media komerycyjne. A tam na litość, a nawet obiektywizm, nie ma co liczyć.

Coraz wyraźniej obserwuje się wzrot zainteresowania programami ambitnymi, zmuszającymi do myślenia. Niektórzy mają już dość sensacyjnej papki. Widzę tu ogromną szansę. W telewizji zwiastunami mądrego mówienia o Bogu, choć czasem nie wprost, są takie programy, jak młodzieżowy "Raj", "Fronda" czy "Rozmowy na koniec wieku". Szkoda tylko, że większość ambitnych pozycji zaczyna się około 23.00.

Z prasą jest trochę lepiej, bo jest kilka tytułów ogólnopolskich, które w ostatnich latach z powodzeniem konkurują z czaspismami świeckimi. Poza tym cały szereg pism diecezjalnych, na tle których "Pielgrzym" wypada bardzo dobrze.

Media mogą być wartościowym i bardzo skutecznym środkiem oddziaływania pastoralnego. Mogą docierać praktycznie do każdego, tylko trzeba je zagospodarować. Widzę tu ogromne zadanie dla rodziców, katechetów i duszpasterzy, aby promować katolickie środki społecznego przekazu.

Ks. WIESŁAW ŚMIGIEL
Pismo Katolickie Pielgrzym
nr 24/99


   

Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Treść



Poprzednia[ Powrót ]Następna
 
[ Strona główna ]


Modlitwy | Opowiadania | Zagadki | Polityka Prywatności | Kontakt

© 2001-2020 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej