Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Działanie Boże przez Maryję

W akcie oddania się Niepokalanej, który ułożył bł. Maksymilian Maria, na samym końcu znajdujemy, skierowane do Niej, takie zdanie: "Gdzie Ty wejdziesz, tam łaskę nawrócenia i uświęcenia wypraszasz, przez Twoje bowiem ręce wszelkie łaski z Najsłodszego Serca Jezusowego na nas spływają". Słowa te wyrażają wiarę we wszechpośrednictwo łaski Maryi, na którym Milicja Niepokalanej (M.I) opiera swe zabiegi o nawrócenie i uświęcenie dusz.

Działanie Boże przez Niepokalaną

Kiedy pytano bł. Maksymiliana, skąd pochodzi ta jego pewność, wskazywał na naukę Kościoła i na doświadczenie. Ojcowie i Doktorzy Kościoła głoszą, że Maryja "jest kanałem łask Bożych, nadzieją i ucieczką naszą". Podobnie Papieże, zwłaszcza ostatni. Np. Leon XIII uczy: "Wolno twierdzić, że z owego obfitego skarbca łask, który nam przyniósł Pan..., nic nam nie bywa udzielane jak tylko przez Maryję, bo tak chciał Bóg". Rękę Matki Bożej widzimy przy nawróceniach i w życiu świętych. W r. 1921 kard. Mercier wystarał się u Stolicy Świętej o zatwierdzenie dla Belgii święta N.M.P. Pośredniczki Wszelkich Łask, a o. Kolbe osiągnął to dla swego Zakonu. Zabiegał też o ogłoszenie dogmatu Wszechpośrednictwa Najświętszej Maryi Panny.

Sobór Watykański II przypomniał tytuły "Orędowniczki, Wspomożycielki, Pomocnicy, Pośredniczki", jakimi darzy się w Kościele Najświętszą Pannę, ale główną uwagę zwrócił na ich źródło, na "macierzyństwo Maryi w ekonomii łaski", które "trwa nieustannie... aż do wiekuistego dopełnienia się zbawienia wszystkich wybranych", dzięki czemu już Ojcowie Kościoła nazywali Ją "matką członków Chrystusowych", "matką żyjących". W roku 1964 Paweł VI ogłosił uroczyście, że Najśw. Maryja jest "Matką Kościoła, czyli całego ludu chrześcijańskiego, zarówno wiernych, jak pasterzy, którzy wszyscy zwą Ją swą Matką najmilszą". Choć nie jest to jeszcze orzeczenie dogmatyczne, jednak "prawda ta - jak zaznaczył papież w napomnieniu apostolskim 'Znak wielki' - ...należy do całości tajemnicy zbawienia ludzkiego, przeto wszyscy chrześcijanie winni w nią wierzyć".

Twórca M.I. zawsze wiązał wszechpośrednictwo Maryi z Jej macierzyństwem duchowym. Chrystus, mówił, dał nam w testamencie (por. J 19, 26-27) swą własną Matkę za matkę. Uczynił to w nadmiarze swej miłości, by jeszcze bardziej pociągnąć dusze do Siebie, nie poprzestając na dotychczasowych dowodach swej miłości: wcielenie, ofiara krzyżowa, Eucharystią. "Serce Twe - tak się odzywa do Pana Boga bł. Maksymilian - podyktowało Ci jeszcze jeden dar... Ty nam dziećmi stać się przykazałeś, jeżeli chcemy wnijść do Królestwa niebieskiego (por. Mt 18, 3). A wiesz, że dziecku potrzeba matki: sam ustanowiłeś takie prawo miłości. Dobroć i miłosierdzie Twoje stwarza więc nam Matkę - uosobienie Twej dobroci i Twej miłości bezgranicznej - i pod Krzyżem na Golgocie nam Ją i Jej nas oddaje... I postanawiasz, o miłujący nas Boże, by Ona była wszechwładną Szaf arką i Pośredniczką wszystkich łask Twoich - Jej niczego nie odmówisz, jak i Ona również nic nikomu nie jest zdolna odmówić... Więc teraz któż się jeszcze potępi? kto nieba nie zdobędzie?"

Powtarzał nieraz bł. Maksymilian za św. Bernardem, że "Jej Pan Bóg cały porządek miłosierdzia swego powierzył, sobie sprawiedliwość zostawiając". Gorszył się z tego dosadnego powiedzenia Luter, gorszy i dziś wielu, choć tylko chce ono wyrazić: pokazać przez Serce Matki Najświętszej tkliwą miłość Serca Jezusa, z którego Ona czerpie jako ze źródła, którego jest narzędziem i jakby uosobieniem. Teolog T. Koechler wyjaśnia, że "w Niej ludzie mogą lepiej pojąć Boga miłosierdzia, Boga, który poddaje sprawiedliwość Miłości, Przebaczeniu, o co tak trudno 'w porządku' ludzkim. Dobrze zauważył Dante, że jak Chrystus jest obrazem widzialnym Ojca niewidzialnego, tak poprzez oblicze Maryi poznajemy prawdziwe oblicze Jezusa. Ona jest właśnie 'znakiem' Wcielenia odkupionego". Myśl tę widzimy w encyklice "Odkupiciel człowieka". "Odwieczna Miłość Ojca - uczy Jan Paweł II - wypowiedziana w dziejach ludzkości przez Syna... przybliża się do każdego z nas poprzez tę Matkę, nabiera znamion bliskich, jakby łatwiej dostępnych dla każdego człowieka". Każdy wie, że "matka jest sercem" - dodał w Pompei.

Co do sposobu, w jaki Maryja udziela nam łaski, to w tym względzie, według o. Kolbego, trzeba powiedzieć to, co św. Paweł o swej wizji niebieskiej: "Ani oko nie widziało, itd" (1Kor 2, 9). On sam, mimo to, szukał wyjaśnienia, zwłaszcza w świetle przywileju Niepokalanego Poczęcia. Wszyscy są zgodni, że Matka Najświętsza, poznając w Bogu wszystkie nasze potrzeby, wyprasza nam u Niego łaski, jest Wszechmocą proszącą. "Bóg chce - pisze bł. Maksymilian - by dusze pokorne, kochające Go i stąd modlące się, dobrocią i potęgą Bożą rządziły światem... Stąd potęga Niepokalanej - potęga Boża bez żadnego ograniczenia, bo Ona bez skazy", zawsze miła Bogu. Następnie działa Ona na dusze przez natchnienia i przez otoczenie, które umie wykorzystać dla swych planów, np. zachęcając do współpracy swych czcicieli. Nieraz mawiał Twórca M.I., że "Niepokalana otrzymuje łaski od Pana Boga na wyłączną własność i udziela ich, jak chce, komu chce i ile chce". Słowa te należy rozumieć dynamicznie, pamiętając też, że z jednej strony "Bóg traktuje Maryję nie jako funkcję, lecz jako wolność", jak podkreślono na kongresie w Saragossie, a z drugiej strony istnieje zawsze idealna harmonia między wolą Niepokalanej a wolą Bożą. Całe staranie się Matki Najświętszej streszcza się w zapewnieniu nam dziecięctwa Bożego. Rolę macierzyńską Maryi widział zawsze o. Kolbe w ramach akcji miłości Trójcy Przenajświętszej jako oblubieńczej, stąd płodne, Jej zjednoczenie z Duchem Świętym, wplecione w wieczne "teraz" Boga.

Zachwycony potęgą i dobrocią Niepokalanej, bł. Maksymilian twierdził dosadnie, że Ona "sama wystarczy", wystarczy, "by wszelkie łaski wyprosić i dać". Jest to echo słów antyfony kościelnej: Nadziejo nasza, witaj!" Mówiąc tak, czci się szczególnie Boga, bo się uznaje, że stworzył niezawodne narzędzie. "Podrywa mnie czasami - napisał raz o. Kolbe - gdy czytam zbyt troskliwe podkreślenia, że Matka Boża jest po Panu Jezusie całą naszą nadzieją. Oczywiście, że można to i dobrze rozumieć. Ale zbytnia troskliwość* by nie opuścić tej klauzuli, zapewne dla uczczenia Pana Jezusa, raczej Mu uwłacza". To tak, jakby ktoś w Niepokalanowie, mówiąc: "cała nasza nadzieja (co do terminowego wydania 'Rycerza') w maszynie rotacyjnej", dodawał skwapliwie: "po fabryce, która ją zbudowała".

Swą wiarę w macierzyństwo duchowe Niepokalanej wyrażamy, tak jak czyniono już w pierwszych wiekach chrześcijaństwa, uciekając się "pod Jej obronę we wszelkich przeciwnościach i potrzebach". Przypomniał to nam Sobór. Ostatnio zaś Ojciec św. rzucił apel: "Zwracajcie się często do Maryi w swej modlitwie, bo 'nigdy nie słyszano, aby Ona opuściła tego, kto się do Niej ucieka, Jej pomocy przyzywa, Ją o przyczynę prosi". Wykorzystajmy też każdą łaskę Niepokalanej. A jako członkowie M.I. starajmy się, by i inne dusze otwarły się dla Niej.

o. Jerzy M. Domański


   

Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Treść



Poprzednia[ Powrót ]
 
[ Strona główna ]


Modlitwy | Opowiadania | Zagadki | Polityka Prywatności | Kontakt

© 2001-2020 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej