Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Lękam się spowiedzi

Proszę Księdza, już bardzo dawno nie bytem u spowiedzi. Odkładałem to z tygodnia na tydzień, z miesiąca na miesiąc i tak upłynęły 2 lata. Problem jest w tym, że teraz boję się spowiedzi, reakcji księdza na moje grzechy. Mam potrzebę spowiedzi, ale lękam się. Nie umiem sobie z tym poradzić. Co mam zrobić?

Andrzej, 19 lat.

Drogi Andrzeju! Rozumie Twój lęk przez kapłanem. Musisz jednak przezwyciężyć odczucie w oparciu o wiarę. Nie księdza obraziłeś przez grzech, lecz Boga, a On każdemu przebacza jego winy, bo jest bogaty w miłosierdzie. Spowiednik ma jedynie wysłuchać szczerego wyznania i zorientować się, czy penitent jest dyspoonowany do otrzymania rozgrzeszenia. W każdym konkretnym przypadku Bóg udziela Ci przebaczenia przez znak rozgrzeszenia kapłańskieggo. Ksiądz niczemu się nie dziwi, bo z jednej strony ma świadomość własnej grzeszności, z drugiej zaś - jest zafascynowany miłosiernym Bogiem. I nam - księżom, Bóg też wiele wybacza. Gdyby nie to wybaczenie, nigdy nie zasiedlibyśmy w konfesjonale... Idź zatem jak najszybciej doSakramentu Pojednania, by doświadczyć miłosierdzia Bożego. Bo w chrześcijańskim stylu życia regularna spowiedź jest wyrazem postawy pokutnej i stanowi istotny element dojrzewania w wierze, nadziei i miłości.

ks. Henryk Łuczak


   

Wasze komentarze:
 Well: 18.02.2013, 04:39
 Bałam się spowiedzi, reakcji księdza...Tak to się ciągnęło LATAMI!!!! A dziś obudziłam się wcześnie (ok. 3 nad ranem) - koszmar się przyśnił (związany z Bogiem i szatanem) - teraz siedze i czekam na 6.30 - wtedy mogę leciec do kościoła na spowiedź... Po raz pierwszy jest mi wszystko jedno co powie mi ksiądz - potrzeba Boga (wielka tęsknota za Nim) jest tak wielka, że już nie potrafię dłużej tkwic w grzechu... Potrzebuję tej spowiedzi jak wody, jak powietrza... Moja rada wszystkim co się boją - idziecie na rozmowę z Panem Bogiem tak jak dziecko które narozrabiało do rodziców idą... - rodzic nakrzyczy, ale kocha - wybaczy. Pan Bóg nie może nakrzyczec - tak więc ksiądz pełni tę rolę :-))). Nie lękajcie się...
 artur: 20.01.2013, 01:23
 ja sie bradzo boje spowiedzi a jestem grzesznikiem
 Nikt: 14.12.2012, 18:18
 Ja Też Boje Się Spowiadać, chce ale boje się nawet jak czwiczę spowiadanie noto odrazy wszystko zapominam plus boje się reakcji księdza na moje grzechy i boje się co mi powie
 rf: 04.11.2012, 00:31
 a ja się boję nie samej spowiedzi , ale tego: gdzie właściwie w moim życiu jest Bóg.Tak, spowiadam się, wytrzymuje tydzień, po czym wracam do bardzo ciężkich grzechów. Tak dobrze by było naprawdę się nawrócić i żałować.... Tak się jednak nie dzieje, stąd we mnie tyle smutku... A spowiedz to przecież nie tortura, ksiądz cię nie zje...
 Annn: 23.03.2012, 00:24
 MIMI trzymam za Ciebie kciuki i mam nadzieję, że Ci się uda :) Ciągle się za Ciebie modlę i cieszę się, że mogłam pomóc.
 Inez: 12.03.2012, 17:36
 Kochana MIMI! Ja równiez mam ten problem i teraz przygotowuje sie do SZCZEREJ , generalnej spowiedzi z całego życia. Równiez jestem obciązona wieloma cięzkimi grzechami o których wstydzilam i balam sie powiedzieć... Wiem co czujesz i jestem z Toba Mam nadzieję i wierze w to gorąco że i Tobie i mnei się uda i w Wielkanoc przyjmiemy Jezusa do czystego serca. Ja czytam różne teksty o spowiedzi, katolickie portale, polecam równiez obejrzenie filmu "Pasja" aby uśwoadomic sobie czym jest grzech i jak bardzo Jezus cieprial aby nas zbawić, On równiez sie bal ale przezwyciezył to z miłości do nas-teraz Ty musisz przezwycięzyc swoj lęk z miłości do Niego. Pozdrawiam i jestem z Toba. Inez
 MIMI: 25.02.2012, 22:14
 Annn, z całego mojego serca dziękuję Ci za te słowa. Mam nadzieję, że to co tu napisałaś mi pomoże. Pomysł z kartką raczej wykorzystam, bo bardzo mi się on spodobał i z pewnością pomoże. Obym tylko ja pokonała swój lęk. Wiesz, ja tak bardzo, bardzo pragnę spowiedzi. Pragnę takiej SZCZEREJ i prawdziwej u jakiej naprawdę dłuuuuuugo nie byłam ;(. Chcę znów być blisko Jezusa... A Tobie dziękuję za dar modlitwy. Kiedy się zdecyduję, będzie mi łatwiej mając świadomość, że jest Ktoś tzn. TY, kto się za mnie modli. Dziękuję Ci. A co do stałego spowiednika, to zobaczę. Puki co chcę się nie bać i zdecydować na "kąpiel serca". Pozdrawiam serdecznie :)
 Jola: 25.02.2012, 21:08
 Droga Mimi!Lęk przed spowiedzią jest lękiem przed Bogiem.Dlaczego boisz się Boga?Przecież nikt Cię bardziej nie kocha niż On,więc czy mógłby Cię skrzywdzić?To szatan podsuwa takie myśli.Zaraz na początku powiedz księdzu,że chcesz się wyspowiadać,ale bardzo się boisz,żeby Ci pomógł.On też jest człowiekiem i na pewno Cię zrozumie.Zrób ten pierwszy krok i poproś o pomoc Jezusa,to Jemu na Tobie najbardziej zależy,bardziej niż Tobie samej.Ja już to przeszłam,prosiłam Jezusa o dobrego spowiednika i wysłuchał mnie,dał mi takiego,który był mi potrzebny.Pozdrawiam.Jola.
 Annn: 11.02.2012, 23:31
  MIMI Ja też kiedyś bardzo bałam się spowiedzi. Zapominałam wszystkiego i byłam sparaliżowana. Nie martw się to da się przezwyciężyć :) Jeśli ci to pomoże to zapisz sobie grzechy na kartce i w konfesjonale, zerknij sobie na nią. Ja tak robiłam jak się bardzo denerwowałam. Wtedy człowiek nie myśli logicznie. Nie bój się, że ksiądz na ciebie nawrzeszczy albo coś.. Po prostu przed spowiedzią, módl się gorąco za kapłana i poproś Ducha Świętego o pomoc. Powiem ci, że księża słuchają takich rzeczy, że chyba już nic ich nie zdziwi ;) Zresztą człowiek, zawsze wyolbrzymia swoje winy do ogromnych rozmiarów. Mam teraz stałego spowiednika, więc nie czuje już tego strachu, bo wiem czego się po nim spodziewać. Naprawdę polecam stałe kierownictwo duchowe, to wielka łaska. Pozdrawiam i modlę się za ciebie :)
 MIMI: 03.02.2012, 21:09
 Witajcie! Ja strasznie długo nie byłam u SZCZEREJ spowiedzi. Mam w sobie taką potrzebę, ale ogromnie się lękam, wręcz panicznie ;(. Mam wrażenie, że kapłan jak usłyszy moje grzechy to "za głowę się złapie" a jest ich bardzoooo dużo i nie są to lekkie grzechy. Jest wśród nich niegodne przyjęcie Jezusa do serca i nieszczere spowiedzi. Moja potrzeba spowiedzi jest ogromna, ale strach jeszcze większy. Nie wiem już co mam robić. Proszę, pomóżcie mi i módlcie się za mnie. Nie jestem z Warszawy ani okolic. Raz jeszcze błagam pomóżcie mi, napiszcie coś, co doda mi odwagi. Chcę znów być blisko Jezusa...Mimi.
 Krzy: 07.01.2012, 17:31
 Droga Madziu, każdy z nas się boi i wolałby nie chodzić do spowiedzi. Jednak każdy z nas jest grzesznikiem i tylko idąc do spowiedzi sprzątamy nasz pokój w sercu aby do niego zaprosić Jezusa poprzez zadośćuczynienie, dobre uczynki, miłowanie innych, etc. Ja również się boję, ale pomyśl, gdy boisz się iść do spowiedzi, gdzie odpuszcza Ci grzechy sam Bóg to znaczy, że w naszych sercach rozgościł się szatan, porozwalał umeblowanie naszego domu w sercu, naszego życia i tylko poprzez spowiedź - czyli też strach, który jest wyrazem siedzenia tego diabła w nas. Tak więc nie chciejmy żyć z diabłem w naszym "domu" tylko wykurzmy go z niego a dobry Bóg sam przyjdzie pomóc nam zrobić porządek ;)
 fiona: 09.06.2011, 10:04
 Kiedyś miałam taki lęk szczególnie kiedy chodziłam dwa razy na rok. A teraz chodzę co miesiąc i nie ma takiego lęku. staram się zawsze wszystko przypomnieć zaczynając od tego: jaki grzech nie pozwolił mi ostatnio przystąpić do komunii św. i od tego zaczynam przypominać sobie grzechy
 fiona: 09.06.2011, 10:04
 Kiedyś miałam taki lęk szczególnie kiedy chodziłam dwa razy na rok. A teraz chodzę co miesiąc i nie ma takiego lęku. staram się zawsze wszystko przypomnieć zaczynając od tego: jaki grzech nie pozwolił mi ostatnio przystąpić do komunii św. i od tego zaczynam przypominać sobie grzechy
 Magda: 18.04.2011, 18:59
 boje sie iść do spowiedzi maiłam iść dzisiaj ale powiedziałam ze dzis nie jestem przygotowana i pujde jutro wszystko zapominam gdy wchodze do kościoła bardzo sie stresuje i sobie odpuszczam
 strach: 15.04.2011, 00:02
 jutro ide do spowiedzi po kilku latach dalekiej wędrówki...bardzo się boję, najbardziej tego, że jutro dopadnie mnie STRACH i zwątpię...znów. PROSZĘ o modlitwę
 JL: 29.12.2010, 08:56
 też potrzebuję ratunku. Boję się co sobie ksiądz pomyśli o moich grzechach proszę o modlitwę.
 ktos: 28.04.2010, 16:15
 Jak chcesz dobra spowiedz to polecam Ci dobrego Księdza w Ursusie. Mozna do niego zadzwonic i sie umowic. Spowiedz calkowicie bezstresowa. A mowilem o naprawde trudnych "rzeczach". Co ważne to mówił, już na początku żeby się nie bać bo Pan Bóg chce nam przebaczyć wszystkie grzechy i że Pan Jezus powiedział, że nawet gdyby dusza człowieka była jak trup rozkładająca się i po ludzku nie było dla niej wskrzeszenia, to nie tak jest po Bożemu. Cud Bożego miłosierdzia wskrzesza tę duszę w całej pełni. Polecam. Ten ksiądz ma na imię Sławek a w linku jest telefon. http://www.archidiecezja.warszawa.pl/archidiecezja/struktura/parafie/?a=636 Bardzo fajnie też spowiadają księża przy ul. Domaniewskiej 20 w Warszawie i w Kościele św. Krzyża na Krakowskim Przedmieściu. Poza tym, warto wcześniej przed spowiedzią powiedzieć księdzu o strachu, który w Tobie jest.
 FREE: 23.12.2009, 21:47
 Tez mam to samo, i z tego powodu I lenistwa opuscilem Spowiedz Swieta przed Bozym Narodzeniem i mam pytanie: Czy moge sie podzielic Swietym oplatkiem z innymi na Wigili, nawet jesli sie nie wyspowiadalem? Dziekuje za odpowiedz.
 karol: 24.09.2009, 16:56
 mam taki sam lę przed spowiiedzią świętą. wczoraj przed modlitwą wiczorną zastanawiałem się w jakim celu chodzę do Kościoła. czy tylko jako obserwator? Czy modlić się, czy też ogląda duzo młodsze odemnie piękne kobiety? Czy spotkać znajomych? Myślę, ze również po to. Marne to powody. Po przemyśleniach doszedłem do wniosku, że powinienem tam pójść jako gość weselny na ucztę na którą zaprasza mnie sam Bóg. cyyli czysty, pięknie ubranyp, przygotowany na ucztę. Bóg jednak nie pragnie czystości zewnętrznej, lecz czystości duszy. myślę, że idąc do kościoł (nawet w dobrej intencji) nie korzystamy z uczty Pańskiej nie przystępując do Komunii Święte. Nie oczyszczeni z grzechu, jesteśmy tylko widzami, nie uczestnikami wesela Pańskiego. Pomimo wstydu przed spowiedzią, warto oczyścić się zgrzechów, gdyż Pan może odrzucić zaproszenie na swoją ucztę.
 Przyjaciel: 20.03.2009, 14:23
 Nasza wiara nie może zależeć od tego na jakiego kapłana się trafi. Kapłani są różni... fajni i mniej fajni, wyjątkowi a wielu jest przeciętniaków -są tylko ludźmi, narzędziem w ręku Pana Boga i wcale od nich nie powinno zależeć to czy pójdziemy do spowiedzi lub nawet do Kościoła... Wyłącznie nasze wewnętrzne pragnienie Boga ma prowadzić nas do konfesjonału. Szczera ufność, że On tam w konfesjonale czeka i odpuści winy posługując się którymś ze swoich kapłanów a czy jeszcze zechce coś nam rzec przez usta kapłana to już leży tylko i wyłącznie w Jego gestii. My chcemy, pewnie ale bywa różnie. Z własnego, bogatego doświadczenia spowiedzi wiem, że ufając w żywą obecność Pana Jezusa w konfesjonale, gdzie zasłania się tylko kapłanem, można doświadczyć wielu niesamowitych z Nim spotkań.
[1] [2] (3) [4]


Autor

Treść

Poprzednia[ Powrót ]Następna
[ Strona główna ]

Humor | O stronie... | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2021 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej