Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Źródełko ...czyli o darze rozmowy...


[ Dodaj wpis ]

[<<] [<] [513] [514] [515] [516] [517] [518] (519) [520] [521] [522] [523] [524] [525] [>] [>>]

Chcesz prosić o wspracie i modlitwe?
Dodaj prosbę do [ Skrzynki Intencji ]

B, e-mail: bejbeta@interia.pldata: 13.03.2008, godz: 18:05

Arti ,
Marta Robin to na pewno wielka święta w niebie, jedna z większych!
nie podlega dyskusji, 50 lat żyć tylko pokarmem Eucharystycznym , nie sypiać...
ostatnio na rekolekcjach ksiądz wspomniał o Marcie, mówił że nieraz ksiądz podający komunię sw Marcie widział w niewytłumaczalny sposób, jak hostia sama sie wyrywa mu z rąk na odległosc kilkunastu cm od ust i pada prosto w usta Marty, a Marta nie potrafiła przełykać ani kropli wody, miała tylko zwilżane usta...! wielu naukowców probowało wytłumaczyc te zjawiska, badania były skrupulatne.. i po ludzku nie wytłumaczalne..

(3230)
Artur Wnęk / Artii, lat 33data: 13.03.2008, godz: 17:08

DZIS MARTA ROBIN OBCHODZI SWOJE 106 URODZINY W TYM NA ZIEMI 79 LAT A W NIEBIE 27. Marta Robin urodzila sie 13 marca roku 1902, zmarla 6 lutego 1981. Jej zycie moze zadziwic kazdego. Juz w dziecinstwie miala klopoty ze zdrowiem; w wieku dwudziestu szesciu lat zostala calkowicie sparalizowana. Nie jadla, nie pila, nie spala – jej jedynym pokarmem byla Eucharystia. Przez okolo piecdziesiat lat co piatek przezywala Meke Panska. Nosila na swoim ciele stygmaty, upodabniajace ja do Chrystusa, ktoremu oddala cale swoje zycie. Byla unieruchomiona w lozku, ale nie bezczynna; zalozyla Ogniska Milosci. Odwiedzaly ja tysiace osob z calego swiata, szukajac u niej duchowych wskazowek, wsparcia w trudnych sytuacjach. Dla wielu osob zetkniecie sie z Marta bylo momentem przelomowym w ich zyciu dowodza tego swiadectwa.

(3229)
Rafał do Sylwi, lat 23, e-mail: mysterious1985@o2.pldata: 13.03.2008, godz: 14:46

Jakbys chciała, to mozesz do mnie napisac na gg: 71 41 829 . Pozdrawiam:)

(3228)
Artur Wnęk / Artii, lat 33, e-mail: artur.wnek@vp.pldata: 13.03.2008, godz: 14:33

A jednak zycie Marty Robin bylo fascynujace. Przez jej ludzka biede objawiaja sie w sposob niezwykly milosc i wielkosc Boga. Autor pisze o jej zyciu i o owocach jej misji: o Ogniskach Milosci, o laskach, jakich doswiadczyli ci, ktorzy sie z
Marta spotkali.

(3227)
speranza, lat 22, e-mail: speranza_19@tlen.pldata: 12.03.2008, godz: 23:02

Bardzo prosze was zrodelkowicze o modlitwe, dlugo tutaj nie wchodze, chcialabym odnowic moj kontakt Z Bogiem,mam dziwny czas, w ktorym sie oddalilam i bardzo mnie to boli, wlasciwie co to za zycie takie... czy moge liczyc na wasza modlitwe?dziekuje serdecznie

(3226)
Sylwia, lat 16data: 12.03.2008, godz: 22:23

do Rafała::
bardzo dziekuje za te wielkie słowa i naprawde wierze w nie. wiem ze jestem w wieku, ktory jest burzliwy i moze najburzliwszy w calym zyciu... i musze to stwierdzic z wielkim zalem ze wlasne w tym etapie sie znajduje... najgorsze w tym wszystkim jest to ze nawet jakbym chciala brac zycie jakie jest a naprawde chce , to nie mam sie z kim ta radoscia podzielic... wiem:: sa koledzy, kolezanki, rodzina itd... tylko ze mi chodzi o prawdziwego przyjkaciela. jestem swiadoma oczywiscie tez tego ze w tym wieku nie ma mowy o stalym zwiazku bo to jest malo prawdiopodobne zeby dotrwalo do konca:):) nie zrozum mnie zle... nie jestem zadna desperatka anin nic bo odwolujac sie do piosenki ktora zacytowales i ja to cytowanie bede kontynuowac:: "chwila, która trwa moze byc bnajlepsza z twoich chwil..." te slowa mam wyryte w swoim sercu i ciagle wracam do nich. kazdego dnia nawet jak nie jest najlepiej... dziekuje jeszczze raz za te slowa otuchy i za modlitwe :):) mam nadzieje ze Bog jak najszybciej uswiadomi mi jak byc szczesliwa i gdzie tego szczescia szukac.... pozdrawiam serdecznie:))
ps: "niech dobry Bóg zawsze Cie za reke trzyma kiedy ciemny wiatr...":]:]

(3225)
asdfghdata: 12.03.2008, godz: 18:06

błędna odpowiedz:

"w dodatku miał się żenić, lecz tą dziewczynę zabił chłopak, który był satanistą"

To sie nawzajem wyklucza

"dlaczego a dlatego iż każda kandydatka na żonę po jakimś czasie stwierdza, iż jest coś nie tak ba jedyną przeszkodą jest ten fakt, iż szatan nienawidzi tego chłopaka i robi wszystko by odtrącić kobiety od niego"

tak samo to

"iż ten chłopak bardzo dobrze zna siebie i że jest wierny Bogu, bo nawet współpracuje z kościołem i jest głównym moderatorem oazy i innych grup kościelnych przeznaczonych dla młodzieży"

"człowiek ten nie może być sam, ponieważ usycha moralnie i duchowo."



A co do odpowiedzi autor celowo zwodzi osobę która szuka odpowiedzi ponieważ prowokuje do dalszej dyskusji podając następne fakty których nie było wcześniej.
Celowo manipulując w ten sposób zbija z wcześniejszych myśli osobę która udzieliła odpowiedzi probuje przekonać do swoich racji. A sytuacje znamy tylko z jednej strony.



(3224)
Domcio, lat 24, e-mail: DominikBL22@wp.pldata: 12.03.2008, godz: 14:50

Dzwoniłem do osoby, która zadała mi tą zagadkę i na podstawie tego, co przeczytałem utworzyłem odpowiedz niestety otrzymałem odpowiedz taką, iż ten chłopak bardzo dobrze zna siebie i że jest wierny Bogu, bo nawet współpracuje z kościołem i jest głównym moderatorem oazy i innych grup kościelnych przeznaczonych dla młodzieży, w dodatku miał się żenić, lecz tą dziewczynę zabił chłopak, który był satanistą, dodatkowo chłopak mieszka w miejscu gdzie jest wiele satanistów, więc jest „wyspą wiary na morzu nienawiści”. Współpracuje także z egzorcystą w jednej z grup.

(3223)
asdfghdata: 12.03.2008, godz: 11:53

Do Domcio:

Mankament jest taki ma 20 lat i usycha moralnie, duchowo ponieważ jest sam.

Dokładniej Mężczyzna czerpie swoja sile z bycia samemu(zagłębianiu sie w siebie z Boza pomoca)
a jesli ten chlopak usycha duchowo i morlanie z powodu ze jest sam majac dopiero 20 lat
znaczy ze z jego zaglebianiem sie w siebie jest cos nie tak! a wiara w Boga obleczona
jest uporczywa prosba o zane dzieki ktorej to mial by wzrastac wlasnie duchowo i morlanie.
Prosze poaptrzec jak Bog stawnowczo mu pokazuje ze nie tedy droga!
Najpierw Chlopcze nauczysz sie byc mężczyzna kozystajac z mojej laski a dopiero pozniej dasz siebie swojej zonie
juz bez egoistycznej proby budowania i dawania cos sobie a wrecz przeciwnie z pragnieniem dawanie siebie drugiej osbie.
Powodzenia

PS: Nie robcie z Boga ktory nas wychowuje szatana, Bog jest ojcem a ojciec wychowuje swoje dzieci.

(3222)
Edytadata: 12.03.2008, godz: 10:05

Ciężka sprawa...w sumie to strasznie naciągana ta sytuacja, możliwe,że tylko mu się wydaje, że jest rzeczywiście zablokowany przez szatana i z tego powodu nie może być na stałe z żadną kobietą, a tak naprawdę jeszcze nie nadszedł jego czas, albo jakiś inny powód. No, ale jak jest sytuacja załóżmy, że tak jest to nie ma co więcej zrobić, tylko dalej się modlić i modlić, Bóg jest potężniejszy niż szatan, w końci wysłucha jego wytrwałych i wiernych próśb.

(3221)
Domcio, lat 24, e-mail: DominikBL22@wp.pldata: 12.03.2008, godz: 00:00

Witam mam pytanie, zadano mi takową zagadkę:

Założenie.
Jest chłopak załóżmy 20 lat bardzo pobożny w dodatku bardzo atrakcyjny i wesoły nie pali nie pije nie klnie i jest czysty seksualnie nie posiada większych schorzeń ani nie jest bezpłodny po prostu jest wzorem na męża ma tylko jeden mankament nie może znaleźć sobie żony, dlaczego a dlatego iż każda kandydatka na żonę po jakimś czasie stwierdza, iż jest coś nie tak ba jedyną przeszkodą jest ten fakt, iż szatan nienawidzi tego chłopaka i robi wszystko by odtrącić kobiety od niego człowiek ten nie może być sam, ponieważ usycha moralnie i duchowo.

A pytanie brzmi jak ów człowiek ma przebrnąć przez tą barierę stworzoną przez złego jak ma stworzyć silne małżeństwo skoro każda kobieta zostaje zlikwidowana z jego drogi dodam, że ów człowiek modli się koronkę oraz modlitwy o żonę i jasne spojrzenie na sytuacje, więc z każdej strony jest bariera.

Odpowiedz na tą zagadkę mam udzielić w sobotę a żadnego pomysłu nie mam

(3220)
Tadeusz, lat 52, e-mail: nso-czi@wp.pldata: 11.03.2008, godz: 20:01

Pomysł ze Źródełkiem na Naszej Klasie okazał się dobrym pomysłem, ale mimo że dolaczamy do źródelka nikt nie wie kto kim jest. Dlatego też przyszedł mi do glowy pomysl by w swoich profilach dolaczyć jakąś wzmianke powiedzmy w opisie osoby coś w stylu Źródełko czy Dla wtajemniczonych :) i nik czy imię pod jakim piszemy na źródelku czy na czacie. Pozdrawiam serdecznie :)

(3219)
Karol Kamrowski, e-mail: karolk108@wp.pldata: 11.03.2008, godz: 14:31

Oglądałem Źródełko na naszej-klasie i chciałem Wam Wszystkim powiedzieć że cieszę się ze mogę być tam między Wami i chociaż z ludzkiej ciekawości zobaczyć ilu nas źródełkowiczów jest. Dziękuję i pozdrawiam pomysłodawcy. Jakoś nie mogę oprzeć się wrażeniu że dzięki widzeniu twarzy ludzi którzy tu piszą, jesteśmy znów jeden krok "bliżej siebie".

z modlitwą Karol

(3218)
beatka, lat 24, e-mail: spes1984@wp.pldata: 11.03.2008, godz: 14:23

do agatusi
odpust to uroczystosc tylko w danej parafii i nie wymaga on nawet aby uczestniczyć obowiązkowo w tym dniu we mszy swiętej jesli nie jest to niedziela ani nie jest to ogólnie przyjęte swięto w całym kosciele.
oczywiscie warto isc wtedy do Kosciola aby uzyskać Odpust zypełny dla siebie badz kogos zmarłego ( ofiarowac w tej intencji Komunie swieta i zmówic modlitwę w intencji wyznaczonej na ten dzień przez Papieża)

zakupy wdzień odpustu nie są grzechem nie ma w nich nic zlego . w zasadzie prawie codzień w jakieś parafii jest odpust.

(3217)
Rafał do Sylwii lat 16, lat 23, e-mail: mysterious1985@o2.pldata: 11.03.2008, godz: 12:14

Cześć Sylwia! Wcale nie uważam, by to co napisałaś było głupie.Wkraczasz w wiek , w ktorym naturalna jest potrzeba posiadania kogoś, kto będzie dla nas kimś więcej niż tylko kolega/koleżanka.Myślę jednak, że na stały związek masz jeszcze czas, a póki co korzystaj z życia.Poznawaj nowych ludzi. nawiązuj przyjaźnie, rozwijaj swoje pasje.To doskonały czas na przygotowanie się do poważnego związku.Nie zrozum mnie źle, ja nie twierdze, ze Ty ze względu na młody wiek nie jestes zdolna do miłosci.Powinnaś jednak zaakceptować swoją wolność i cieszyć sie nią póki mozesz:) Jesli Bóg nie postawił do tej pory na Twojej drodze tej drugiej połówki, to najwidoczniej ma w tym swoje zamiary.Nie zawsze to czego chcemy jest nam potrzebne.Bogu zależy przede wszystkim na naszym uświęceniu i pragnie, bysmy nawiązując bliższą relację z kobietą/mężczyzną byli wystarczająco ukształtowani..zarówno w aspekcie moralnym, duchowym, jak rowniez psychicznym, emocjonalnym.Ty jesteś w wieku, w którym dominują emocje,a one często nie bywają najlepszym doradcą zyciowym.Na sam koniec zacytuje tekst piosenki: Żyj z całych sił i uśmiechaj się do ludzi, bo nie jesteś sama..Mozesz się modlić o chłopaka, Bóg CIe wyslucha i w odpowiednim czasie postawi go na Twojej drodze.Póki co jednak bierz życie jakim jest i pracuj nad sobą, a z pewnoscią zostaniesz za to nagrodzona we wlasciwym czasie.Zależy Ci chyba na trwałym, mocnym zwiazku..opartym na przyjazni i zaufaniu,a nie jakims przelotnym epizodzie.Dołącze sie z modlitwa za Ciebie:) Powodzenia, z Bogiem!

(3216)
eladata: 11.03.2008, godz: 11:25

Troszke spóźnione ;) najserdeczniejsze życzenia z okazji Dnia Męższczyzn życzę wszystkim Źródełkowym Panom :) . Wielu błogosławieństw, uśmiechu każdego dnia i wyrozumiałości dla nas Źródełkowiczek, czasem lekko zagubionych wśród burz naszego wnętrza. Pozdrawiam :)

(3215)
agatusiadata: 10.03.2008, godz: 22:49

Kochani, prosze o radę najlepiej księdza. Czy odpust w parafii to takie święto jak niedziela czy święto takie jak w dni pracujące. Dokładnie rzecz biorąc czy w dniu odpustu ( bedzie w sobotę) można robić zakupy ( takie sobotnie - spożywcze)? Przepraszam jeśli pytanie jest mało inteligentne ale naprawdę nie jestem pewna a zalezy mi żeby nie nagrzeszyć. Z Panem Bogiem kochani źródełkowicze.

(3214)
Tomek, lat 34, e-mail: admin@adonai.pldata: 10.03.2008, godz: 22:39

Pomysł nie nasz ale wart uwagi: http://nasza-klasa.pl/profile/11061008
Dziękujemy i Zapraszamy :)

(3213)
Beata, lat 20data: 10.03.2008, godz: 20:55

Popieram, Trzeba cieszyć się tym co się ma w danej chwili. Wtedy przyszłość wtedy zaczyna się lepiej układać. Nie zawsze po naszej myśli. Gdy Jezus nami kieruje, on wie najlepiej co dla nas dobre. Może się nam to nie podobać ale Bóg nas kocha i tylko to jest najważniejsze. Pozdrawiam wszystkich:)

(3212)
Sylwia, lat 16data: 10.03.2008, godz: 19:47

mam 16 lat... moze malo zeby myslec o takich sprawach ale boje sie ze nie znajde sobie takiego meza jakiego bym chciala. marze zeby miec chlopaka ale byc moze dlatego ze jestem blisko koscviola i mam wartosci i poglady troche inne niz wszyscy to jestem przez nim nietolerowana. niby mam kolegow ale patrza oni na mnie przez pryzmat kolezenstwa a ja naprawde chcialabym miec takiegop blizszego przyjaciela z ktorym moglabym dzielic sie swoimi radosciami i smytkami. ktory bylby ze mna w roznych chwilach i czulabym sie z nim bezpiecznie i swobodnie. moze mnie wysmiejecie ze jak na 16 lat to jestem gowniara i wogole ale uwazam ze wiek sie nie liczy tak bardzo jak silna potrzeba posiadabniua obok siebie kogos kto uczynilby Cie szczesliwym... niestety ja nie mam nikogo takiego przez co jest mi bardzo zle... ciezko z tym zyc ale mam nadzieje... jeszcze taka malutka ale m,am... prosze oi modlitwe w mojej intencji... pozdrawiam wszystkich cieplutko

(3211)
Monika, lat 34data: 10.03.2008, godz: 17:04

Malutka chodze na Msze sw , bo kocham Jezusa i wiem ze po konsekracji jest obecny Jezus. Warto czasami przeczytac dobra katolicka ksiazke np Raniera Cantalamessa ,a nie ksiezy ktorzy strasza. Pan Jezus nigdy nie wrzeszczal, a nawet jak przeczytasz ewangelie to odchodzil z miejsc gdzie Go nie chcieli.

(3210)
Marcindata: 10.03.2008, godz: 16:56

Do o.Mateusza
Akurat tak się składa że wiem co Kosciół katolicki myśli o wóżbach bo mam wykształcenie katechetyczne.W tej kwesii walczy w ludziachz jednej strony strach o przyszłość a z drugiej jest mała wiara w Bożą Opatrzność.Wychowani niejako jesteśmy w warunkach gdzie obawa o jutro jest szczególnie wyrażna.Ale pozostaje tylko nie iść z prądem i ufać...Pan Bóg zawsze podaje rękę tym którzy do niego się uciekają. Pozdrawiam

(3209)
Magda, e-mail: maga_mg@wp.pldata: 10.03.2008, godz: 15:04

Fajnie że jesteście:))
Życzę wszystkim, aby doceniali to czym zostali obdarzeni, bez skupiania się na tym czego nie mają. Ludzie umiejcie cieszyć się chwilą teraźniejszą i odnajdywać piękno w najbardziej nieoczekiwanych rzeczach.
Pozdrawiam .

(3208)
samotna z krakowa, lat 30, e-mail: missinge@interia.pldata: 10.03.2008, godz: 09:53

Chciałabym poznać samotną koleżankę z Krakowa, czuję się samotna w tym mieście odkąd wróciłam z zagranicy. Chciałabym czasem spotkac się na kawę, na rozmowy o wszystkim i o niczym, o Bogu ... na spotkanie, czuwanie modlitewne...pójśc razem do kina, i może na dyskotekę, itp.. Brakuje mi takiej bratniej duszy :). Z natury jestem spokojna i trochę nieśmiała... moje koleżanki mają juz rodziny i nie spotykamy się towarzysko.
A ja nawet nie mam okazji by kogoś poznać gdyż zyję teraz tylko pracą.

(3207)
malutka, e-mail: edzia2222@tlen.pldata: 09.03.2008, godz: 20:40

Przeglądałam forum na jednym z portali katolickich i natrafiłam na dość intrygującą jak dla mnie wypowiedź.Pewien człowiek ( wnioskuję z wypowiedzi,że niewierzący) zarzuca, że religia działa w ten sposób, że przypuszczalnie- nie idziesz do kościoła w niedzielę-masz grzech ciężki- jesteś potępiony na wieki w razie śmierci. Na to ksiądz przywołuje definicję grzechu z KKK, jak wszystkim wiadomo, że jest tylko wtedy gdy jest popełniony świadomie i dobrowolnie i tłumaczy,że jest to grzech śmiertelny w wypadku, gdy nasze przykładowe niepójście do kościoła ma na celu obrażenie Boga i zamanifestowanie naszej niechęci wobec niego, ten ksiądz rozważa również wszystkie przypadki niepójścia z powodu lenistwa, przemęczenia czy obojętności religijnej do grzechów, które nie powodują potępienia. Ktoś może mi to wyjaśnić/ zanegować jego wypowiedź? Bo dla mnie to nielogiczne, w takim wypadku 99% grzechów, byłoby takimi z którymi możemy powiedzmy bez obawy żyć, bo rzadko kiedy zdarza się,że ktoś ma na celu ten przypadek o którym mówił.

(3206)
o.Mateusz, e-mail: rediroma@o2.pldata: 09.03.2008, godz: 17:49

do Marcina

z księgi Pwt. 18, 9-14. .... nie znajdzie się pośrod ciebie nikt , kto by przerowadzał pzrez ogień syna lub córkę , uprawiał wróżby, gusła, przepowiednie i czary nikt kto by uprawiał zaklęcia......
stanowisko Kościoła w stosunku do poznawania przyszłości jest jednoznaczna. "Nie będziesz miał cudzych bogów przede Mną!"Właściwa postawa chrześcijańska polega na ufnym powierzeniu się Opatrzności w tym, co dotyczy przyszłości i na odrzuceniu wszelkiej niezdrowej ciekawości w tym względzie. Nalezy odrzucić wszystkie formy wróżbiarstwa odwołujące się Szatana demonów, przywoływanie zmarłych lub inne praktyki mające rzekomo odsłaniać przyszłość. korzystanie z horoskopów, astrologia, chiromancja, wyjaśnianie przepowiedni i wróżb, zjawiska jasnowidztwa ..... , praktyki te sa sprzeczne ze czcią i szacunkiem, które należą sie BOGU. (Katechizm Kościoła Katolickiego 2115-2117 KKK)
Jeżli ufam Bogu i jemu powierzam moje życie to po co pznawać przyszłość.

(3205)
Beatadata: 09.03.2008, godz: 16:49

chciałam podziękować tą drogą Panu Bogu, wysłuchał mojej modlitwy! pomimo problemów ażeby coś b.trudnego załatwić i to bez znajomości!
Zostawiłam jednak Panu "wolną rękę", jaka zapadnie decyzja taką uszanuję- jeśli taka jest wola Boża! i Pan Bóg mnie zaskoczył!! otrzymałam więcej niż prosiłam! gdybym sie poddała i nie walczyła nie wiedziałabym co straciłam..... ale bez Boga nie załatwiłabym tego na pewno! gdyż wiem jak trudno to było otrzymać po tym jak zostałam w tej sprawie odrzucona.

Dziękuję Ci Boże , że nie zostawiłeś mnie z tym problemem! ...za łaskę, za miłość...
"Będę Cię sławił z całego serca, Panie,
bo usłyszałeś słowa ust moich.
Będę psalm Ci śpiewał wobec aniołów.."

(3204)
Artur Wnęk / Artii, lat 33data: 09.03.2008, godz: 09:31

Skoro wiec Chrystus cierpial w ciele, wy rowniez ta sama mysla sie uzbrojcie, ze kto poniosl meke w ciele, zerwal z grzechem, aby reszte czasu w ciele przezyc juz nie dla pelnienia ludzkich zadz, ale woli Bozej.

1 List Sw.Piotra 4,1

(3203)
Artur do Piotra, lat 33, e-mail: artur.wnek@vp.pldata: 09.03.2008, godz: 09:03

Oki Piotrze! Ale zobacz, moze tak w teorii, nie boli sasiada fajne auto tak bardzo jak boli auto ksiedza, co jest w spoleczenstwie pewna norma. Wracalac do auta ludu VW Golfa 4 ks.Tadeusza Rydzyka powiem wiecej! To nawet nie jego auto, nie jest to jego wlasnoscia, fakt kozysta z niego ale nie jest wlascicielem, auto jaki wszystkie inne dobra materialne, ktore posiada naleza do zakonu redemptorystow, wiec mowienie ze ksiadz ma auto to nie taka doslowna sprawa, to tak jakby kozystac z firmowego telefonu komorkowego, kozysta sie ale nie posiada. tak samo jest z instytucja Radia Maryja, TV Trwam, fundacje i wszystko inne co zalozyl. Odnosnie tego ze daja ksiedzu na tace. Tak w samej rzeczy to jest to kaplanska posluga i praca, zobacz Ty po pracy idziesz do domu i nie martwisz sie juz niczym, w kaplanstwie tego nie ma, ta posluga jest od rana do wieczora, zawsze moze ktos umierac i potrzebowac ostatniego namaszczenia. Nie mow ze nic albo malo robia bo robia wiele, pracuja 24 godziny na dobe. A to jak rozdysponywuja swoje przychody to ich sprawa!!! Ja sie nie pytam sasiada ile zarabia, jaka wykonuje prace, czy sie obija w pracy i ile ma na koncie czy w portfelu, to jego sprawa, jego sprawa co robi z kasa, jak ja rozdysponowuje. Wiadomo jak jest, jak Kowalski kupi auto to w porzadku a jak ksiadz to afera na cala miejscowosc...!!! Tacy jestesmy, chetnie widzimy zlo u innych ale nie na swoim podworku. A co do arabskiego przyslowia, to zrobi czlowiek cokolwiek jesli Bog mu na to pozwoli, jesli tez po ludzku patrzac bedzie w stanie cos zrobic. Moze nie przejmujmy sie kosciolem we Francji, kazdy z nas wierzacych katolikow, chrzescijan jest mala cegielka w budowli kosciola, baczmy aby ta cegla byla zdrowa, nie pekala.

(3202)
Jo_annadata: 08.03.2008, godz: 20:56

Dziękuję za życzenia z okazji Dnia Kobiet.

(3201)
: )data: 08.03.2008, godz: 20:35



DLA WSZYSTKICH KOBIET


NAJSERDECZNIEJSZE ŻYCZENIA

MIŁOŚCI, RADOŚCI, SZCZĘŚCIA

KAŻDEGO DNIA !!!





Wszystkiego najlepszego z okazji Twoich urodzin ... Joanno z Zakopanego : )


(3200)
Sylwia, lat 16data: 08.03.2008, godz: 20:01

W imieniu wszystkich kobiet i kobietek bardzo dziekuję wszystkim za życzonka z okazji Dnia Kobiet:):):) pozdrawiam:]]

(3199)
Rafał do Zagubionej, lat 23, e-mail: mysterious1985@o2.pldata: 08.03.2008, godz: 18:11

Dla Boga nigdy nie jesteś beznadziejna.Jeśli będziesz każdego dnia oddawać Mu swoje zranienia, problemy, On przemieni to co w Tobie niedoskonałe.Jakby co to pisz na maila.

(3198)
Rafał do An, lat 23, e-mail: mysterious1985@o2.pldata: 08.03.2008, godz: 18:06

Nie ma sprawy, pomodle się za Ciebie i za Twojego tate.Pozdrawiam

(3197)
Artur Wnęk / Artii, lat 33data: 08.03.2008, godz: 17:43

Z okazji Twojego swieta Kobieto zycze łask od Pana naszego, milosci, serdecznosci, szczescia, radosci, niech Jezus mieszka w Twym sercu :) zyczy Artur Wnęk / Artii

www.republika.pl/artur_wnek

nasza-klasa: Artur Wnęk misato: Milicz

(3196)
maciek, lat 24, e-mail: mozeodbiore@op.pldata: 08.03.2008, godz: 14:11

hej
kobitki wsztstkiego dobrego z okazja dnia kobiet
z modlitwa
Maciek

(3195)
Marcindata: 08.03.2008, godz: 13:22

W ostatnich miesiącach czytam rożne publikację związane z chroskopami i poznałem czlowieka który sie tym zajmuje i próbuje sobie wyrobić zdanie na ten temat. wyjątkowa popularność tej tematyki wywodzi się ze strachu o przyszłość która dręczy niemal każdego nie zależnie od tego czy jest biedny czy bogaty.Jedno jest pewne i niezmienne-nikt za nas życia nie przeżyje a gdy czlowiek który idzie"do wróża" usłyszy coś złego o swojej przyszłości to czy nie będzie mial sobie za złe że się do niego zgłosił?... Z Bogiem!

(3194)
Piotrdata: 08.03.2008, godz: 10:26

Nikomu niczego nie zazdroszczę, choć uważam, że wydawanie pieniędzy na luksus nie jest koniecznością, nawet jak się jest bogatym. Jednak inaczej rzecz ma się, gdy pieniądze, które wydajesz są owocem Twojej pracy - lżejszej lub cięższej, a inaczej, gdy wydajesz pieniądze przyniesione Ci na tacy - nieprawdaż? Oczywiście - jak dają, to grzechem byłoby nie wziąć. Nie mam pretensji do o. Rydzyka czy też innych duchownych, którzy dostając pieniądze od wiernych wykorzystują je. Jednakże jestem zdania, że można byłoby je o wiele lepiej wykorzystać, tym bardziej, że na tamten świat, mimo najlepszych chęci, tego, czego się tutaj dorobiliśmy, nie zabierzemy. A tak nawiasem - skąd wiesz, co tak naprawdę ma Rydzyk? On sam to wie, a mnie jakoś nawet się nie chce tego dociekać, tym bardziej, że już nie raz udowodnił, że ma chłop głowę na karku i wie, co z nią zrobić.
I tu może Cię zaskoczę, ale w moim domu tak jakoś jest, że się dzielimy tym, co mamy z innymi, zwłaszcza potrzebującymi. Nie pozwalam sobie na zbytek, choć nie klepię biedy, nie szastam pieniędzmi bezsensownie, nie mam żadnego samochodu, a i tak docieram tam, gdzie chcę. Poza tym sprowadzasz to wszystko do absurdu - żeby dzielić się z innymi nie trzeba od razu sprzedawać domu, ale można pomóc w budowie innego, nieprawdaż? Tworzysz karykaturę czegoś, do czego wzywa Kościół, choć właściwie tylko swoich wiernych. Caritas działa, bo łożą na niego wierni - pośrednio i bezpośrednio - cudzym się dzielić to żadna filozofia. Nie chcę jednocześnie twierdzić, że nic się księżom nie należy, ale bez przesady. Co do tych samochodów - rozpatrywałem to w kwestiach liczb bezwzględnych - cen katalogowych, a nie czjegoś widzimisię i jakiejś subiektywnej oceny.
Co do tej Rewolucji - ja się tylko skupiłem na jednym jej aspekcie, ale nie przeczę, że ginęli też świeccy. Właściwie w owym czasie mógł zginąć każdy, o czym najlepiej świadczy fakt, iż "Rewolucja zjadła własne dzieci".
Co do Kościoła we Francji - najlepiej i najłatwiej powiedzieć - "Niech się dzieje, co chce, przecież trzeba ufać Bogu". Tak można wszystko wytłumaczyć, a najłatwiej tym tłumaczyć bierność i bezradność wobec tego, co się dzieje. Jednak jest takie mądre arabskie przysłowie: " Bóg dał nam ręce, ale nie buduje mostów". On pomaga tym, którzy chcą sobie pomóc i coś robią, a jeśli chodzi o tych, którzy tylko czekają, to i On czeka.. aż się ruszą i coś zrobią.

(3193)
karol, e-mail: karolk108@wp.pldata: 08.03.2008, godz: 10:08

Zgadzam się zupełnie z Artim, pewnie nie powiem nic nowego, ale myślę że bogatym jest ten kto mimo że "nic nie ma" a jeszcze potrafi podzielić się tym co ma i nieraz się z tym spotkałem. Pozdrowienia. Z modlitwą Karol

(3192)
Tadeusz, lat 52, e-mail: nso-czi@wp.pldata: 08.03.2008, godz: 09:57

Z okazji Dnia Kobiet pragnę złożyć Wszystkim Paniom życzenia, wszystkiego najlepszego, dużo szczęścia, spełnienia wszyskich marzeń zarówno tych malutkich jak i troszkę większych oraz tego by w każdym dniu roku uśmiech na Waszych twarzach gościł tak samo często, jak w tym dniu. http://piekneroze.pl/31248

(3191)
Artur do Piotra, lat 33, e-mail: artur.wnek@vp.pldata: 08.03.2008, godz: 01:24

Wez pod uwage ze w rewolucji francuskiej mordowano nie tylko kler katolicki ale takze wiernych, na przyklad zatapiano statek na ktorym bylo bardzo duzo ludzi wierzacych, w ten sposob zabijano ogromne rzesze ludu wierzacego :( celem nie byl sam kler ale wyeliminowanie katolicyzmu, chrzescijanstwa. Wiesz Piotrze, jak jest czegos malo to i to bardzo cieszy, we Francji katolicyzm jest maly ale wazne by istnial a Bog i w tym ma swoja ekonomie, ktorej nie musimy rozumiec, poprostu po raz kolejny zaufajmy Dobremu Bogu :). A co do rzekomych luksusow duchowienstwa to trzeba na to spojrzec indywidualnie, dla Ciebie Piotrze jak ksiadz ma powiedzmy Skode to mozliwe ze jest zamozny a dla innego jak ksiadz ma VW Passata to zadna rewelacja. Zalezy kto jak na to patrzy, wiadomo nawet maluch moze byc jeszcze rarytasem dla co niektorych i pewnie jest. A tak dla ciekawostki to powiem ze slawny ks. Tadeusz Rydzyk zalozyciel miedzy innymi Radia Maryja i TV Trwam ma auto i jest nim dosc proste autko, autko masy, autko ludu, to Volkswagen Golf 4, czyli zadna rewelacja :( autko o sredniej wartosci powiedzmy ze okolo 19 tys zl (auto nie jest nowe). Lud sie nasluchal glupot ze ks. Tadeusz Rydzyk ma Maybacha za 6,4 mln zl, chelikopter a nawet mial miec lodz podwodna ;) hi hi :) coz ludzka fantazja nie zna granic w tym wzgledzie, a byli tacy co przerobili, zafalszowali zdjecie na ktorym ks.Rydzyk siedzi w Maybachu. Jezus mowi do nas "SZUKAJCIE PRAWDY A PRAWDA WAS WYZWOLI" mamy doszukiwac sie prawdy bo to madre i rozsadne a nie leciec na tanie, klamliwe sensacje. A co do rzekomego bogactwa kleru to ciekawy jestem czy Ty Piotrze podzielilbys sie swoimi ubraniami z potzrebujacymi? Po co Ci powiedzmy ze trzy pary spodni, daj potrzebujacym dwie pary, podziel sie. Wiadomo jak jest, latwo nam sie krytykuje innych ale odniesc do siebie to juz trudno. Jak mieszkasz w domu to przekaz go bardziej potrzebujacym a sam zamieszkaj w jakiejs altance na dzialkach. To nie sztuka komus robic wyzuty skoro samemu sie nic sie nie robi w tym wzgledzie. A niech sobie duchowienstwo jezdzi czym chce, mnie to w ogole nie boli!!! Chocby wszyscy jezdzili Mercedesami to jeszcze lepiej!!! :) Ale my czesto uwazamy inaczej, nikt nie ma prawa miec lepiej ode mnie, niech cierpi wiecej ode mnie, ja nie mam Mercedesa to sasiad czy tym bardziej, ksiadz tez nie moze miec. I tak zyjemy, wiudl slepy kulawego i obaj w dol wpadli. Z zazdrosci robi sie nienawisc :( Jakbys Ty Piotrze mieszkal w palacu byl bardzo bogaty to zaden problem!!! Ale nikt nie moze miec wiecej niz Ty, wlasnie tacy my ludzie jestesmy, zre nas w srodku zazdrosc i nienawisc!!! :( Nie potrafimy cieszyc sie z czyjegos szczescia a jak ktos juz jest szczesliwy to wtedy zyczymy mu zle bo jest od nas lepszy. Mnie to nie boli ze ksiadz ma lepsze auto ode mnie a nich se ma i mu dobrze sluzy!!! :) :) :) Niech ktos ma lepiej ode mnie, niech inni cierpia mniej niz ja, niech nie gloduja. Tak nam ciezko wspiac sie na wyzyny milosci. Czesto wolimy wydlubac sobie oczy z zazdrosci bo zazdrosc jest przyczyna nienawisci. Przykre to wszystko ale taki jest czlowiek po grzechu pierworodnym :( juz na poczatku Kain zabil Abla, zabil go z zazdrosci, my dzis mamy podobna mentalnosc, jak jest ktos lepszy od nas to musimy go krzywdzic :(

(3190)
An, lat 18data: 07.03.2008, godz: 22:30

Chciałabym prosić o modlitwę za mojego tatę który jest bardzo ciężko chory i bardzo długo jest już w szpitalu oraz za mnie... bardzo mnie to wszystko przygnębia jestem załamana i proszę o modlitewne wsparcie abym nie narobiła głupstw...Proszę...

(3189)
Monika, e-mail: mona_motylek23@tlen.pldata: 07.03.2008, godz: 22:12

Do Marcina ...będe się modliła.....chociaż nawet do tego siły nie mam...

(3188)
Anka, lat 29, e-mail: ania.ac78@vp.pldata: 07.03.2008, godz: 21:48

:-)
"Może to czego chcesz blisko jest - Twoje szczęście
Warto więc mieć nadzieję, warto śnić, warto żyć...
Bo w nas szczęście codziennie daje znak, że jest w blasku słońca i gwiazd...i w biciu serc...
Bo w nas szczęście czeka na czas...codziennie może przyjść...a TY NIE PRZEGAP TYCH CHWIL BY ŻYĆ !"


(3187)
Anka, lat 29data: 07.03.2008, godz: 21:31

...przed tą kolejną Drogą Krzyżową czułam ogromne zniechęcenie i bezradność...wychodziłam ze łzami w oczach i sercu - dziękuję Ci Panie za to, że pozwoliłeś mi być przy Tobie...dodaj sił do owocnej walki oraz czystego, pełnego miłości spojrzenia na innych
Piotrek: jest wiele prawdy w tym co piszesz:-)

(3186)
Zagubionadata: 07.03.2008, godz: 21:20

Bardzo proszę o modlitwę,bo nie wiem jak to wszystko się skończy-jestem beznadziejna i boję się,że znow upadnę bardzo nisko...Chcę być blisko Jezusa,ale ost.nie mam siły...Jak coś to piszcie...Trzymajcie sie!

(3185)
poszukujaca, lat 27data: 07.03.2008, godz: 20:58

Mam pytanko a wlasciwie dwa :
Tak sie czesto zastanawiam nad zwiazkami, parami i widze duze roznice w Polsce i za granica, czasem nie wiem co myslec o parze z roznica wieku 10, 15, lat lub np o chlopaku zalozmy 1,80 z dziewczyna 1,55 on potezny jak mezczyzna a ona malutka, hehe, sa takie pary i coraz ich wiecej albo dziewczyna starsza o 5,10 lat, prosze o opinie, pozdrowka dla wszystkich

(3184)
Piotrdata: 07.03.2008, godz: 16:12

Artii - a zastanowiłeś się, dlaczego ten temat cały czas żyje? Gdyby nie było pożywki, na pewno w końcu by umarł śmiercią naturalną, ale dziwnym trafem tak się nie dzieje. Nie przeczę istnieniu i działaniu wrogów Kościoła, ale tłumaczenie tym wszystkiego złego jest.. trochę dziecinne. Kościół, w sensie hierarchicznym, instutucjonalnym, to ludzie tak samo niedoskonali, jak my świeccy. Jednak nie może być to wymówka dla zaniedbań, a także zgorszeń, różnego rodzaju, jakich się dopuszczają. Inaczej wszystko będzie można zamieść pod dywan i usprawiedliwić - jak nie atakiem wrogów, to ich niedoskonałością. To do niczego konstruktywnego nie prowadzi.
Temat Francji powinien być przyczynkiem do szerszej dyskusji, a tutaj można takową co najwyżej zasygnalizować, zarysować. Nigdzie nie pisałem o przyczynach Rewolucji, a co najwyżej o jej skutkach. Nie prawdą jest, że tylko masoneria się do tego przyczyniła, choć prawdę powiedziawszy chciałbym się dowiedzieć, jeśli to możliwe, jaki był udział tejże masonerii w roznieceniu tej Rewolucji. Faktem jest, że nie tylko duchowieństwo, choć było najmniej liczne, ale i szlachta miały przywileje, których to nie miał najliczniejszy stan, a mianowicie cała reszta społeczeństwa. Przez duchowieństwo i szlachtę trzeba tu rozumieć przede wszystkim wyższe duchowieństwo i wyższą szlachtę, bo to one tak naprawdę się liczyły. Życie pokazuje, że to właśnie bieda i niezadowolenie są najpodatniejszym na rewolucje gruntem. To, że Kościół został zepchnięty do narożnika przez "najstarszą córę Kościoła" świadczy moim zdaniem o tym, że Kościół zajmował się nie tym, co trzeba i przegrał - swoje pozycję, wpływy, władzę nad duszami, a wrogowie co najwyżej mu w tym pomogli, ale go nie wyręczyli.
Piszesz, że teraz we Francji mamy trzódkę, ale przynajmniej wierzącą. Niby liczy się jakość, ale wpływ na cokolwiek mają liczne grupy. Kto usłyszy jednostkę, gdy obok krzyczy cały tłum? Uważasz, że tak się zbuduje Królestwo Boże, w które wydaje mi się wierzysz, że to tak właśnie wcielisz w życie zasady, którymi żyjesz? Sam, czy choćby w kilka osób tego nie dokonasz. Nie piszę tego wszystkiego z nudy, ale z troski i w imię odpowiedzialności za Kościół-wspólnotę, którą rzekomo jest. Jednak jeżeli wszystko jest w porządku i nie trzeba nic robić, to niech i tak się stanie, ale przynajmniej oszczędźmy sobie kolejnych świątyń, które prędzej czy później będą świecić pustkami - Bogu one są niepotrzebne, a głodnym i potrzebującym potrzeba w pierwszej kolejności chleba i pomocy drugiego człowieka.

I tak już na koniec - piszesz, że nie widziałeś księży jeżdzących samochodami dobrych marek. Powiem tyle - mało albo nic nie widziałeś. Nawet jeśli sam nie widziałeś, nie znaczy to, że tak się nie dzieje. Sam parę razy widziałem księży jeżdzących BMW, Mercedesami, o biskupach już nie wspomnę. Od swojego znajomego pracującego w kurii dowiedziałem się, że mój biskup co rok, półtora zmienia samochód. Tego samego dowiedziałem się od swojego znajomego kleryka z seminarium. Sam, na własne oczy, widziałem swojego biskupa w najnowszym passacie. Raczej nie mamy omamów. I podkreślam - nie piszę tego złośliwie.

(3183)
Artur Wnęk / Artii, lat 33, e-mail: artur.wnek@vp.pldata: 07.03.2008, godz: 14:38

Przypominam abys nie siedzial/la caly dzien przed kompem, dzis w kosciele jest odprawiana Droga Krzyzowa. * * * * * * * *
Posiejcie sobie sprawiedliwosc, a zbierzecie milosc; karczujcie nowe ziemie! Nadszedl czas, by szukac Pana, az przyjdzie, by sprawiedliwosci was nauczyc. Ozeasz 10,12

(3182)
Marcindata: 07.03.2008, godz: 13:46

Do Moniki
Widzę że mamy podobny problem dlatego módlmy się za siebie nawzajem a to już będzie dużo. Pozdrawiam

(3181)


 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2026 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej