Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Nie ma Lichenia bez Grąblina

     To nie w Licheniu, ale w lesie Grąblińskim Matka Bożna objawiła się pasterzowi Mikołajowi Sikatce, co łączy dwa miejscu kultu - Licheń i Grąblin?

     Nie zrozumie sensu objawień i historii Sanktuarium ten, kto ani razu nie był w lesie Grąblińskim. Bo w 1850 r. Matka Boża objawiła się nie w Licheniu, tylko w oddalonym o dwa kilometry borze. Gdyby nie tamte wydarzenia, nie byłoby dziś licheńskiego Sanktuarium.

     Grąblińskie początki

     Dzisiaj las Grąbliński oddziela od ruchliwej drogi wysoki płot. Kiedyś było inaczej - pasterze wypasali bydło, a bogactwa naturalne zapewniały skromne utrzymanie miejscowej ludności.

     W borze wypasał bydło także staruszek Mikołaj Sikatka. Miał w zwyczaju zatrzymywać się i modlić na różańcu przed zawieszoną na sośnie kapliczką z obrazkiem Maryi. To ten wizerunek czczony jest w licheńskiej bazylice. W 1844 r. pozostawił go w lesie Tomasz Kłossowski - kowal z Izabelina, wsi niedaleko Grąblina. Był on żołnierzem napoleońskim. Dzięki żarliwej modlitwie do Maryi, poważnie ranny w bitwie pod Lipskiem w 1813 r., ocalał. Na prośbę Maryi, która wówczas mu się objawiła, odnalazł wizerunek najwierniej Ją przedstawiający i przybił na sośnie w Grąblinie.

     Dla pasterza Mikołaja Sikatki przełomowy w życiu okazał się maj 1850 r. Pewnego dnia, niedaleko kapliczki z obrazem, objawiła mu się Matka Boża. O swoich spotkaniach z Maryją, w obawie przed wyśmianiem przez ludzi, opowiadał bardzo ostrożnie. Zachowały się relacje ówczesnego proboszcza ks. Floriana Kosińskiego, który swoim przełożonym napisał: - W tymże boru, w bliskości obrazu pasterz bydła (...) od dwóch lat miał widywać osobę nieznaną, jakoby z innego świata, która za pośrednictwem tegoż pasterza starała się zachęcać lud do prawdziwej pokuty, odmiany dotychczasowego, z wielu miar nagannego Życia (...) - przestrzegając zarazem, aby obraz wspomniany z miejsca tego, na ustroniu, bo tylko nad ścieżką położonego, został przeniesiony na inne, dla zabezpieczenia go od zniewag, które w boru przytrafiać się mogły (...). Polecenie to i zachęcenie miała ponawiać po kilka razy.

     Maryja wędruje

     Kiedy rozeszła się wieść o objawieniach lekarz powiatowy uznał Sikatkę za obłąkanego i skierował na badania do szpitala. Nad słowami Mikołaja ludzie zastanowili się dopiero w 1852 r., kiedy to rozszalała się epidemia cholery. Wtedy nawoływania Mikołaja, aby modlić się na różańcu i czcić Matkę Boską, bo to uchroni od zagłady, znalazły u ludzi posłuch. Tłumy gromadziły się w lesie, pod sosną. Las rozbrzmiewał modlitwą w dzień i w nocy. Kiedy zagrożenie minęło, zgodnie z życzeniem Ma-      Władze kościelne, aby zapewnić wiernym właściwą opiekę duszpasterską i czuwać nad prawidłowym przebiegiem kultu, postanowiły przenieść obraz z lasu w Grąblinie do kościoła w Licheniu. Tam hrabina Izabela Kwilecka - właścicielka majątku Licheń - rozpoczęła budowę nowej, murowanej świątyni. Wizerunek Maryi, mieszkańcy Grąblina przenieśli obraz w miejsce bliżej drogi, aby więcej osób mogło oddawać mu cześć. Kult maryjny rósł.

     Władze kościelne, aby zapewnić wiernym właściwą opiekę duszpasterską i czuwać nad prawidłowym przebiegiem kultu, postanowiły przenieść obraz z lasu w Grąblinie do kościoła w Licheniu. Tam hrabina Izabela Kwilecka - właścicielka majątku Licheń - rozpoczęła budowę nowej, murowanej świątyni. Wizerunek Maryi wy wędrował z Grąblina do Lichenia 29 września 1852 r. Od tej daty można liczyć początek Sanktuarium Maryjnego w Licheniu.

     Co z lasem?

     Mimo przeniesienia obrazu do Lichenia pielgrzymi odwiedzali święty las. Mieli w zwyczaju odłupywać korę z sosny, na której kiedyś wisiał wizerunek Maryi, przypisując jej właściwości lecznicze. Dlatego kikut drzewa został zabezpieczony i zamknięty w kapliczce. Można go oglądać do dziś.

     Także dziś wielu pielgrzymów swoje spotkanie z Maryją Licheńską zaczyna właśnie od modlitwy w tym miejscu. Tym, którzy nigdy nie byli w lesie, trudno zrozumieć specyfikę objawień i ogarnąć związki między Licheniem a Grąblinem. Dlatego to w lesie, przy kapliczce z kikutem sosny, każdego roku 1-go maja, na pamiątkę objawień, Księża Marianie oficjalnie zaczynają sezon pielgrzymkowy. Odprawiają tam Mszę św. podkreślając doniosłość i rolę, jakie to miejsce odegrało w historii kultu Maryi.

     Święty las

     Las Grąbliński jest doskonałym miejscem do modlitwy. Cisza, spokój, kontakt z naturą powodują, że modlitwa sama wypływa z serca. Na miejscach, gdzie Matka Boża objawiała się Sikatce wyrosły strzeliste kapliczki. W głębi lasu - 15 stacji Drogi Krzyżowej. Mękę Pańską zawsze rozważają tam uczestnicy Ogólnopolskich Spotkań Trzeźwościowych, pielgrzymki Ludzi Wsi i Solidarności. Miejscem szczególnej adoracji jest kaplica z kamieniem, na którym są odwzorowane kobiece stopy. To symbol tego, że tutaj Maryja postawiła swoje stopy. Kamień jest traktowany przez wiernych jak relikwia. Modlą się przy nim, dotykają, całują.

     Nieopodal bramy wejściowej do lasu, z okazji 150. rocznicy objawień, wybudowano Kaplicę Jubileuszową. To kolejne miejsce darzone przez pielgrzymów sentymentem. Niski płot okalający budowlę pokryty jest chusteczkami. W ten metaforyczny sposób pielgrzymi powierzają Maryi swoje zmartwienia i troski, prosząc o pomoc w ich rozwiązaniu. W najbliższych latach w lesie nastąpią zmiany. Już dziś na parkingu powstały toalety z prawdziwego zdarzenia. Planuje się budowę małego pensjonatu z niewielkim barem. Za 2-3 lata w lesie zamieszkają siostry Anuncjatki z kontemplacyjnego zakonu z Francji. Marianie, gospodarze Sanktuarium, zaprosili Anuncjatki do Polski ze względu na podobieństwa łączące zakony. Oba opierają się na regule 10 Cnót Najświętszej Maryi Panny. Siostrom bardzo spodobała się atmosfera Grąblina. 25 marca br. kilka z nich zamieszkało, za zgodą biskupa, w Sanktuarium w Licheniu. Do swojej dyspozycji otrzymały wydzieloną część Centrum Pomocy Rodzinie i Osobom Uzależnionym. Nie czekając na zbudowanie swojego domu siostry już podjęły naukę języka polskiego. Pielgrzymi odwiedzający Grąblin będą mogli liczyć na ich opiekę 2 i modlitewni wsparcie.

Magdalena Czapska

Tekst pochodzi z Informatora Sanktuarium Maryjnego w Licheniu
Pielgrzym Licheński - Informator nr 9, wiosna 2009


   


Sychar. Ile jest warta Twoja obrączka? Sychar. Ile jest warta Twoja obrączka?
Anna Jedna
Niniejsza książka to pomoc dla tych, którzy chcą zachować wierność małżeńską, niezależnie od okoliczności i ludzkiej słabości. To także znakomity podręcznik Bożej mądrości i Bożej miłości dla tych, którzy przygotowują się do zawarcia sakramentalnego małżeństwa... » zobacz więcej


Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Tresć




[ Powrót ]
 
[ Strona główna ]


Humor | O stronie... | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2018 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej