Rozważania Miło¶ć Modlitwy Czytelnia ¬ródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Modlitwa milczenia

W zasadzie chodzi o modlitwę pustki czy o modlenie się pustk±. Pustka jest jednym z podstawowych do¶wiadczeń człowieka. Potrzebuje znaleĽć swoje miejsce także na modlitwie, przed Bogiem. Kluczowym momentem życia Jezusa, który może nam pomóc przyj±ć modlitwę milczenia, jest najbardziej tragiczny moment Jego życia - konanie na krzyżu. Jezus wypowiada wtedy według ¶w. Marka i Mateusza słowa pełne bólu: "Boże, czemu¶ mnie opu¶cił". U ¶w. Łukasza powierza w ręce Ojca swojego ducha. ¦w. Jan notuje: "Pragnę" i "Wykonało się".

Istot± modlitwy milczenia jest brak. Panuje małe zamieszanie w¶ród stosowanych pojęć. Modlitwa milczenia w praktyce jest bardzo rzadka. Najczę¶ciej jako "modlitwa milczenia" okre¶lana bywa modlitwa odpocznienia czy modlitwa zachwytu. To prawda, że w modlitwie odpocznienia czy w modlitwie zachwytu słowa nie odgrywaj± ważnej roli. Dlatego jeste¶my przekonani, że ich nie ma. I rzeczywi¶cie, nie ma ich jako takich. Jest jednak tre¶ć. Modlitwa odpocznienia, modlitwa zachwytu ma swoj± tre¶ć.

Natomiast modlitwa milczenia jest pozbawiona tre¶ci, jest trudna. Jest wyprowadzeniem na pustynię, kiedy Bóg w tajemniczy sposób zaczyna przemawiać do naszego serca. Taka modlitwa to towarzyszenie sercu Jezusa w najbardziej ciemnych momentach. Modlitwa milczenia jest napełniona poczuciem opuszczenia przez Boga, a także trudnym do zniesienia poczuciem, że to ja opu¶ciłem Boga, że nie do¶ć dobrze się modlę, że nie do¶ć "się staram", że jestem wewnętrznie pusty.

Pragnę Ci zaproponować uwrażliwienie na modlitwę milczenia. Jeżeli zostaniesz ni± obdarzony, nie uciekaj. Ona jest konfrontacj± z samym sob±. Jest przeżyciem słów: "Boże, czemu¶ mnie opu¶cił". Czemu muszę patrzeć na siebie samego, na swoje własne wnętrze i na otoczenie! Dlaczego muszę wła¶nie teraz przypominać sobie o tym, o czym chciałbym przez chwilę zapomnieć! WejdĽ w tak± chwilę próby.

Modlitwa milczenia jest też złożeniem w ręce Boga swojego ducha. Przeżycie na modlitwie własnej pustki, doj¶cie do jej dna. przej¶cie przez ciemn± dolinę, otwiera drogę do powierzenia Bogu swojego ducha, swojego ciała, swojego życia, swojej sytuacji - za każdym razem tego, co najmocniej przypomina o sobie, co najbardziej rozbite czy niechciane.

Modlitwa milczenia to dotknięcie własnego: "Pragnę!". U każdego z nas jest ono inne, ma inny smak, kształt, inny dĽwięk. Czy jeste¶ gotów przyznać się do jego "pragnę"? Czy wiesz, że to "pragnę" może wypełnić i zaspokoić tylko Bóg?

Modlitwa milczenia wymaga odwagi. Stawia przed Tob± rezygnację z osi±gania celu, z poczucia dobrze spełnionego obowi±zku. Może być przyczyn± frustracji czy zniechęcenia. Ale nie musi! Modlitwa milczenia jest szans±. Zachęcam Cię, przyjmij swoj± modlitwę milczenia! Pokochaj j±. Ona chce Ci co¶ pokazać, gdzie¶ poprowadzić, chce się stać Twoim przewodnikiem na drodze ku Bogu.

Modlitwa milczenia chce Ci pokazać, jak bardzo Bóg Cię kocha. Jak bardzo zależy Mu na przebywaniu z Tob±, na Twojej obecno¶ci. On chce Ci pokazać, że naprawdę jeste¶ najważniejszy. Ważniejszy niż wszystkie formuły modlitewne, "sposoby odbywania modlitwy", techniki. Ważniejszy niż cały Twój "pobożny warsztat". Nie zapełniaj modlitwy milczenia niepotrzebnymi i pustymi słowami. "Na modlitwie nie b±dĽcie gadatliwi, jak poganie. S± oni przekonani, że przez wzgl±d na własne wielomówstwo zostan± wysłuchani" - zobacz na własnej skórze, co mog± znaczyć te słowa.

Ojciec Piotr z Tyńca

Wasze komentarze:
 ami-san: 25.10.2010, 21:46
Praktykuję tak± modlitwę od 1/2 roku polecam. Przede wszystkim sprawia, że po takiej modlitwie trudno jest ¶wiadomie grzeszyć. Albo wyrzekam się takiej modlitwy albo nie grzeszę - ten warunek jest we mnie a nie na zewn±trz mnie w formie przykazań.
Jest w jaki¶ sposób niesamowita, bardzo poci±gaj±ca, delikatna, wierna, szczera, uwalniaj±ca, ciepła, odnajduję się w niej, i czuję się odnajdywany.
Jest tez trudna.
 dorota: 19.09.2010, 11:16
Panie ,teraz muszę zmuszać się, aby zachować milczenie, lecz wiem, że póĽniej zrodzi się co¶(je¶li tylko zechcesz) co poci±gnie mnie ku milczeniu. Boże mój proszę,daj mi do¶wiadczyć tego "czego¶",które rodzi się z MILCZENIA - amen.
 Krystyna: 28.08.2010, 17:49
Trudna jest taka modlitwa...sproboje...tylko TY DUCHU SWIETY prosze przyjdz otworz moje uszy i serce abym mogla zrozumiec i uslyszec TE CISZE ....prosze przyjdz .
 andrzej: 07.07.2010, 14:02
Jezu Maryjo kocham was ratujcie dusze
Obietnice:
-1 dusza uratowana
-1000 bluznierstw wynagrodzonych
a im bardziej go kochacie tym jestescie bardziej szczesliwi
 andrzej: 06.07.2010, 13:06
"JEZU MARYJO KOCHAM WAS RATUJCIE DUSZE"
-1 dusza uratowana
-1000 bluznierstw wynagrodzonych

""OJCZE NIEBIESKI tak jak WYPROWADZIŁE¦ naród wybrany tak wyprowadz mnie(pro¶ba o laske)"
Ojcze nasz...

"OJCZE NIEBIESKI OJCZE narodu polskiego
PANIE JEZU KRÓLÓ narodu polskiego
DUCHU ¦WIĘTY DUCHU narodu polskiego!!!"
OJCZE nasz...
 marekszczecin: 06.07.2010, 10:19
pustynia w sercu... eh, nie chce mi sie modlic...
 marekszczecin: 06.07.2010, 10:19
pustynia w sercu... eh, nie chce mi sie modlic...
 Irena: 29.06.2010, 00:27
Boże wysłuchaj moich pró¶b, błagań i potrzeb.Ojcze wTwoje ręce powierzam ducha mojego.Panie Jezu kocham Cię
 m: 24.06.2010, 20:23
Boże błagam Ciebie zebym wyleczyła się z pewnej choroby
 M: 23.06.2010, 12:51
Boże ty wiesz czego pragnę wysłuchaj mnie
 Małagosia z TM.: 14.05.2010, 17:29
A ja czasami poprostu "kłócę" się z Bogiem ,a może bardziej negocjuję.Mówię do Niego ,że chyba nie do końca zasługuję na brak uwagi z Jego strony , bo zawsze starałam się no i staram być dobrym człowiekiem.Jak zwykle błagam Boga o to ,żeby moi Synowie byli dobrymi ludżmi,żeby już nikt przez Nich nie płakał wystarcz± już moje łzy.Często tracę nadzieję ale nie ustaję w tej swojej może dziwnej ,ale MODLITWIE.Nie wiem ale coraz czę¶ciej mam wrażenie ,że życie przecieka mi przez palce, że ja jestem gdzie¶ obok.
 zuz anna: 11.05.2010, 21:45
piekne te wasze spostrzeżenia moje zycie to chwila bo kazdy dzien jest taki szybki .....postaram sie sprobowac tej ciszy jako modlitwy bo skoro mam czas na internet musze znalesc czas dla tego dzieki któremu mam w zyciu to co mi daje kazdego dnia jezu ufam tobie zawsze w moim sercu!
 Anna: 10.05.2010, 23:25
Pisze jeszcze raz, bez polskich znakow, bo widze ze jest z tym jakis problem.

Witajcie. To bardzo piekne, co Ojciec Piotr napisal. Podziele sie z Wami moim doswiadczeniem. Ja modle sie codziennie w taki wlasnie sposob - milczac. Jest to u mnie calkiem spontaniczne. Modle sie tak, poniewaz modlitwa-gotowiec powoduje, ze wpadam w rutyne i moja wiara usycha, a do tego doprowadzic bym nie chciala. Zaczynam od dluzszej ciszy, uspokojenia i koncentracji. To trwa ok. 20-30 min., ale kiedys bywalo, ze na samo wyciszenie poswiecalam cala godzine. To wyciszenie jest potrzebne, aby przejsc z obszaru swiatowego zgielku na cichy, swiety teren Boga. Potrzebuje wiec troszke czasu, aby sie przestawic. Staram sie wtedy uspokoic natlok galopujacych mysli. Najlepiej, zeby w ogole nie bylo zadnych mysli. Nawet tych o Bogu. On sam przemowi, kiedy zobaczy, ze dusza jest juz gotowa. On przychodzi kiedy chce, nie wypatruj Go, nie oczekuj. Tylko trwaj w ciszy. Dopiero po tym czasie mniej wiecej (ok. 20 min.) zaczyna sie „cos dziac”. Zaczynam slyszec glos z najglebszych moich pokladow, z dna mojej duszy ..to jest wlasnie glos Pana. Jezus do mnie mowi, a ja go slucham. Lub pytam o cos, z czym mam problem. Czy tez prosze o wyjasnienie, jesli czegos nie rozumiem. I to wtedy przybiera forme rozmowy. Jak z przyjacielem, swoimi slowami, spontanicznie, ale z szacunkiem i pokora. Oczywiscie wychodzac z takiej „cichej” bazy moge rowniez modlic sie modlitwa z gotowymi slowami (np. Ojcze nasz), ale wtedy kazde slowo nabiera szczegolnego blasku i sensu. Kazde slowo modlitwy zaczyna pulsowac zyciem. Nie wolno sie spieszyc. Potrzebne jest wyciszenie, cierpliwosc i wytrwalosc, aby podejmowac kolejne proby, jesli na poczatku nic z tego nie wychodzi. To przynosi cudowne efekty. Im wieksza ma sie praktyke w takiej modlitwie, tym szybciej mozna nawiazac kontakt z Zywym Jezusem. W moim przypadku modlitwa bez tej ciszy „przed” bylaby tylko klepaniem regulek, czyli rozmijaniem sie z prawdziwa wiara, utrata wiezi z Bogiem. Gdybym nie mogla modlic sie w ten sposob, moja dusza uschlaby z braku Zywego Slowa. Taka milczaca modlitwa oczyszcza mnie z kolejnych warstw martwych slow, ktore w zyciu uslyszalam. Boga Zywego spotykam tylko po wykapaniu sie w ciszy. W pustej przestrzeni mojej duszy. Bardzo polecam takie podejscie. Niech Pan bedzie z Wami :)
 Anna: 10.05.2010, 02:52
Witajcie. To bardzo piękne, co Ojciec Piotr napisał.
Podzielę się z Wami moim doświadczeniem. Ja modlę się codziennie w taki właśnie sposób - milcząc. Jest to u mnie całkiem spontaniczne. Modlę się tak, ponieważ modlitwa-gotowiec powoduje, że wpadam w rutynę i moja wiara usycha, a do tego doprowadzić bym nie chciała.
Zaczynam od dłużej ciszy, uspokojenia i koncentracji. To trwa ok. 20-30 min., ale kiedyś bywało, że na samo wyciszenie poświęcałam całą godzinę. To wyciszenie jest potrzebne, aby przejść z obszaru światowego zgiełku na cichy, święty teren Boga. Potrzebuję więc troszkę czasu, aby się przestawić. Staram się wtedy uspokoić natłok galopujących myśli. Najlepiej, żeby w ogóle nie było żadnych myśli. Nawet tych o Bogu. On sam przemówi, kiedy zobaczy, że dusza jest już gotowa. On przychodzi kiedy chce, nie wypatruj Go, nie oczekuj. Tylko trwaj w ciszy.
Dopiero po tym czasie mniej więcej (ok. 20 min.) zaczyna się "coś dziać". Zaczynam słyszeć głos z najgłębszych moich pokładów, z dna mojej duszy ..to jest właśnie głos Pana. Jezus do mnie mówi, a ja go słucham. Lub pytam o coś, z czym mam problem. Czy też proszę o wyjaśnienie, jeśli czegoś nie rozumiem. I to wtedy przybiera formę rozmowy. Jak z przyjacielem, swoimi słowami, spontanicznie, ale z szacunkiem i pokorą.
Oczywiście wychodząc z takiej "cichej" bazy mogę również modlić się modlitwą z gotowymi słowami (np. Ojcze nasz), ale wtedy każde słowo nabiera szczególnego blasku i sensu. Każde słowo modlitwy zaczyna pulsować życiem.
Nie wolno się spieszyć. Potrzebna jest cierpliwość i wytrwałość, aby podejmować kolejne próby, jeśli na początku nic z tego nie wychodzi. To przynosi cudowne efekty. Im większą ma się praktykę w takiej modlitwie, tym szybciej można nawiązać kontakt z Żywym Jezusem.
W moim przypadku modlitwa bez tej ciszy "przed" byłaby tylko klepaniem regułek, czyli rozmijaniem się z prawdziwa wiarą. Utratą więzi z Bogiem. Gdybym nie mogła modlić się w ten sposób, moja dusza uschłaby z braku Żywego Słowa. Taka milcząca modlitwa oczyszcza mnie z kolejnych warstw martwych słów, które w życiu usłyszałam. Boga Żywego spotykam tylko po wykąpaniu się w ciszy. W pustej przestrzeni mojej duszy.
Bardzo polecam wam takie podejście. Niech Pan ma Was w swojej opiece.
Anna
 Mirela: 02.05.2010, 23:44
Ojcze Piotrze z Tyńca, z serca dziekuje...
Niech Bóg błogosławi na kazdy dzień , a Matka Boża otula płaszczem matczynej miło¶ci.
 monika: 16.04.2010, 12:29
modlę się tak bardzo często w tej modlitwie odnalazłam sens swojego życia . Jezus zaprowadził mnie po raz pierwszy na pustynie i tak sobie milczeli¶my , tak zaczęło się moje nawrócenie. Ta modlitwa jest moj± ukochan±.
 magda: 27.03.2010, 07:42
Spróbuję tej modlitwy może znajdę odpowiedĽ na moje pytanie. Kocham Cię Panie Jezu.
 ane: 19.03.2010, 14:56
Czasem się lękam -to dobre słowo zrównac sie we wszytskim i nie uciekać, bo wtedy moz emnie złapać ¶mierć-umiera moje ja i rodzina, ja tego nie chcę i szukam alternatywnej drogi....., czasem boje sie modlitwy, ze próba, która odsuwam be dzie goraca bardzo bedzie boleć... czasem po prostu nie wierzę w szczę¶cie tu na ziemi prócz rzeczy namacalnych- uroodzenie dziecka, mi łosć-szczę¶cez jego przywarami....
 wioletta: 07.09.2009, 13:30
¦więty Aniele, Stróżu Moj powierzam Ci wszystkie moje troski, gdyz bardzo potrzebuje teraz Twojego wsparcia.Miej mnie w opiece. ¦więty Aniele, Stróżu mój dziekuję Ci za twoj± obecno¶ć b±dĽ zawsze blisko mni i chroń mnie.Proszę!!!!!!!!!!!!!!.Aniele moj Strozu Moj powierzam Ci wszystkie moje troski, gdyz bardzo potrzebuje teraz Twojego wsparcia.Miej mnie w opiece.
 ***: 22.02.2009, 22:23
Panie, proszę przemów wyraĽnie do mnie,je¶li musisz to uczynić na"pustyni", aby Cię wyraĽnie usłyszeć, proszę chcę tego
1 2 3 4 5


Poprzednia[ Powrót ]Następna
 
[ Strona główna ]

Zagadki | Opowiadania | Miło¶ć | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodno¶ć | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczę¶cia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda |

Polityka Prywatno¶ci Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2025 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej