Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Modlitwa nie wysłuchana

"Modliłem się, ale Bóg mnie nie wysłuchał. Tak długo prosiłem, ale On milczał, zostawił mnie samego, nie pomógł mi" - mówią niektórzy zawiedzeni na Bogu. Padają ofiarą własnego wyobrażenia o modlitwie, wyobrażenia dalekiego od wzoru, jaki dał uczniom Chrystus. Jest nią Modlitwa Pańska.

Zauważmy hierarchię spraw, z jakimi Chrustus uczy nas zwracać się do Boga: pierwsze trzy prośby dotyczą troski o chwałę Bożą: uświęcenie Jego imienia, przyjście Jego Królestwa i wypełnienie się Jego woli. "Bądź wola Twoja jako w niebie, tak i na ziemi" - jest wyrazem gotowości całkowitego zdania się na Boga w sprawach codziennych.

Nie ma W tej modlitwie trajkotania, zasypywania Boga sprawami mało istotnymi. Jest prośba o chleb powszedni, czyli o bezpieczną egzystencję, ale więcej jest troski o duszę. Świadczy o tym prośba o przebaczenie win i gotowość przebaczania innym, prośba, by Bóg chronił nas przed pokusami, strzegł przed uleganiem złu.

"Ojcze nasz" to streszczenie najistotniejszych spraw, na których powinno zależeć człowiekowi wierzącemu. Czy jednak zależy mu na tym np., by świat zachwycił się Ewangelią, by czcił Jedynego Boga, żył oczekiwaniem na powrót Syna? Czy zależy mu bardziej na własnej duszy niż na ciele i materialnym powodzeniu? "Nie otrzymujecie, bo się źle modlicie, starając się jedynie o zaspokojenie waszych żądz" - tłumaczył apostoł Jakub milczenie Boga w pewnych sprawach.

W porównaniu z Modlitwą Pańską w naszych modlitwach ciągle za dużo przyziemności, drobiazgów, a za mało troski o sprawy wielkie - sprawy Boga i Chrystusowego Kościoła. Za mało też pokory, ufności i wytrwałości w sprawach prywatnych, za dużo roszczeń i niecierpliwości.

Przecież "Ojciec wasz wie, czego wam potrzeba, wpierw zanim Go poprosicie" - zapewniał Zbawiciel. On nie oczekuje od nas przesadnego gadulstwa, choć ceni naszą wytrwałą modlitwę. Oczekuje także naszego słuchania - wszak modlitwa to rozmowa - a nie monolog z listą naszych życzeń. Bóg - bliski i kochający Ojciec - doskonale wie, czego nam potrzeba. Wie lepiej od nas, co dla nas najważniejsze. Swoją wszechwiedzą obejmuje całe nasze życie, wie, jakie skutki pociągnęłoby za sobą wysłuchanie wszystkich próśb zgodnie z naszym życzeniem.

Trzeba uczyć się modlić jak Chrystus - najpierw o to, co najistotniejsze z punktu widzenia wiary, potem o naszą codzienność - o to, co dobre, godziwe; prosić umiejętnie, właściwie, a więc nie za wszelką cenę, ale o ile będzie to zgodne z wolą Bożą. Bo może się zdarzyć, że prosimy o coś, co tylko pozornie będzie dla nas dobre, co w przyszłości obróciłoby się przeciw nam. My nie możemy o tym wiedzieć, ale Bóg - tak. Może np. ucząc się pilnie, modliliśmy się o przyjęcie na wybrane studia, może prosiliśmy Boga o miłość konkretnej osoby... ale bez rezultatu. Pozostało rozgoryczenie, choć prawdopodobne jest, że wybrany kierunek studiów nie odpowiadałby naszym zdolnościom, może zamknąłby drogę do czegoś innego, w czym będziemy lepsi? Może człowiek, o którego zainteresowanie zabiegaliśmy, nie spełniłby naszych oczekiwań, może my nie umielibyśmy go kochać tak, jak pokochamy kogoś innego...

Tylko Bóg zna ostatecznie odpowiedź, dlaczego nie stało się tak, jak chcieliśmy. Jednego możemy być pewni. On w swej mądrości prowadzi nas zawsze najlepszą dla nas drogą.

Zdając się w modlitwie ostatecznie na Jego wolę, możemy mieć pewność, że Bóg wysłucha nas zawsze - z perspektywy naszego dobra ostatecznego da to, co dla nas w tej chwili najlepsze. Czasem będzie to właśnie zawieszenie realizacji naszej -chybionej po ludzku - prośby.

Renata Komurka

   

Wasze komentarze:
 MARCIN: 03.08.2014, 00:03
 WIDZĘ WIELE BULU I ZWĄTPIENIA U NIEKTÓRYCH SAM OTRZYMAŁEM WIELE ŁASK I DOPRAWDY SAM ŁAPIE NIERAZ DOŁA MIMO IŻ BYŁEM BLISKO LUDZI KTÓRZY CUDOWNIE ZDROWIELI ZOSTALI UWOLNIENI Z OPĘTANIA I SAM OTRYMAŁEM POMOC ABY SPŁACIĆ DŁUGI TO I TAK SĄ CHWILE ZWĄTPIENIA NAWET CI CO POGNIEWALI SIĘ NA PANA BOGA WPISUJĄC SWOJE NEGATYWNE SPOJRZENIE NA MODLITWĘ TO WIDZĘ W NICH DOBRO NIEKRYTYKUJMY ICH SĄ ZAWIEDZENI MAJĄ BARDZO CIĘŻKO WIDAĆ TO PO WPISACH WIELU Z NAS MOGŁO BY SOBIE Z TAKIM PROBLEMEM NIEPORADZIĆ A ONI SĄ DZIELNI PONIEWAŻ PRZYSZLI WPISAĆ ODWAŻNIE CO MYŚLĄ TO TEŻ JEST SZUKANIE POMOCY MIMO ŻE OBRAŻAJĄ SIE NA BOGA TO WGŁĘBI SERCA GO SZUKAJĄ NIE OSĄDZAJMY NASZYCH PRZYJACIÓŁ ZROZUMMY ICH PROBLEM I POMÓŻMY I MODLITW WSTAWIENNICZĄ ZA NICH MOŻE DLATEGO PAN BÓG ICH TU PRZYSŁAŁ I DOPUŚCIŁ ABY NASI PRZYJACIELE ZNALEŻLI POPARCIE POPARCIE W MODLITWIE WSTAWIENNICZEJ JAK SIĘ MIŁUJEMY TO POMÓDLMY SIE SZTURMEM ABY IM POMÓC BY ŁASKA PANA NA NICH SPŁYNEŁA
 do Andre: 29.07.2014, 01:52
  DLACZEGO,więc zaglądasz TUTAJ? CZYŻBY jakaś cząstka walczy o twoją dusze. Mnie też duża część nie spełniła się nawet kiedy upraszało sie u Boga jakieś zmiany,ale wiesz co dużo inaczej sie spełniło i spełnia,widocznie inny jest zamysl Boży i plan względem mnie. Kiedy coś nie idzie po mojej myśli lub trudnosci czy przeszkody sie piętrzą poddaje sie całkowicie prowadzeniu Jezusa. W tym mamy siłę "wierzący-prawdziwie" że po mimo upadku oddajemy Jemu Bogu Najwyższemu prowadzenie naszego steru życia. Nie obrażam Boga nawet jesli niewysluchuje mych błagań. A to WY wszyscy Tutaj jesteście podli. BÓG WSZYSTKO WIDZI ,i oddaje wątpiącym w Jego miłość to czym są - chorągiewkami. To słuszna uwaga ze nie wszystkie modlitwy Bóg wysłuchuje i rozpatruje. Dlatego wam nigdy nie spełnią sie własne zamierzenia bo zagalopowaliście sie i nastawili że Bog jest księgą życzeń i zażaleń. I MUSI SPELNIC TO co wydukacie na modlitwie nie szczerą postawą jaką wasze serce nieczyste nadaje. Trzeba prostym szczerym i czystym sercem otwierać się na Bożą nauke, na modlitwy nie raz i jałowe.Przechodzic stopniowo etapy tylko przeobrażenie wnętrza następuje przez Jezusa. Kiedy Go przyjmujesz całkowicie z pokorą cichością ,nawet nie klepiąc modlitwy z książeczki czy modlitewnika - doznajesz oświecenia -światłość przychodzi z Duchem Swiętym -i cie prowadzi jak masz właściwiej doskonalej sie modlic by Bog usłyszał i dopomógł w potrzebie. Takie głębokie przeobrażenie następuje tylko i wyłącznie podczas naszego upadku czy porażki jakiejś zawodu,rozczarowania. Trzeba ćwiczyć cnotę pokory skromności ale i też wytrwałość w wierze , zawsze UFAĆ bo inaczej zła nie pokonamy kiedy będziemy wątpić w Boże Miłosierdzie. jak wiekszość TUTAJ negatywnie nastawionych powiedzmy że "modlących" sie, INACZEJ? JAK zło mamy pokonać przez wiarę małą ułomną słabą? Siłą i niezawodną obroną przeciwko złu jest Matka Boża Różańcowa i różaniec św. TYLKO on uratował mnie przed złem w moim życiu nadal jest ważnym mieczem przeciw mocami piekielnymi. Kto nigdy nie próbował niech popraktykuje a sie przekona jaką ma moc. Błogosławiony i Św.Jan Paweł II nasz Papież miał tak przemawiać - więc polecam Jego wielkiemu wstawiennictwu BY otworzył innym niedowiarkom oczy na właściwy zdrój miłosierdzia Bożego jakim jest różaniec św. Królowo Różańca Św. módl się nad nami grzesznymi.
 DO ANONIM: 17.07.2014, 14:22
  i do wielu "niedowiarków" DOBRZE to prawda że, nie zawsze BÓG wysłuchuje nas zanoszących swe błagania. Lecz.. któż z was choćby jeden taki zagłębia się w czytaniu biblii- kart ewangelii. Któż z was choć raz spróbował otworzyć się na głos Boga kiedy naprawdę nas wzywa- poucza czasem i karci- nie tędy droga. Ilu z nas zmienia swoje życie kiedy Puka zawsze czeka na człowieka, lecz człowiek jest tylko ułomnym stworzeniem czasem bezuczuciowym ignorantem.. (tak do ciebie anonim też to sie odnosi?) IGNORUJECIE BOGA? Jak świetnie wszystko idzie po człowieka myśli jest- życie z boku .A BÓG widzi, patrzy czeka -daje lekcje życiu. I z drugiej beczki, jak trwoga potem to i do Boga? Nieprawdaż.. ilu z was tak robi? Żyje ,działa. Dziwicie się co niektórzy dlaczego modlitwy moje nie zostają potem wysłuchiwane? Dlaczego ,przecież jestem dobrym człowiekiem Dlaczego ,to mnie spotyka? DLACZEGO.. Ilu z Was jest tym przysłowiowym Hiobem. Tylko z tą różnicą że Hiob uniża się pod sługą swoim Panem. Na końcu próby Bożej odpowiada że po mimo że spotkało go nieszczęście Bóg zabrał mu wszystko wcześniej dając -ugina się pod Bożą mocą przyjmuje wiarę ,pojmuję ją że, Bóg go nie zostawi bo walczył o jego duszę dbał nie tylko o przyjemne ciału "okrycie" tylko o wnętrze. W tym sens widać , i inny. Nie prosić o nic tylko dziękować dziękować Bogu . Tak mało dziękujemy Mu -a tak wiele zawdzięczamy. I jeszcze jedno ..wielu TU pisze i pisało wcześniej że.Bóg jest dobry dla tych bogatych czy tych którzy mają wszystko- otóż tak, być może na krótko daje im spokój?Udziela lekcji to pewne pokornym którzy korzystają z mądrości z talentów nabytych. Co mi z bogactwa skoro upadek z własnej głupoty może na szkodę ponieść moja dusza. Wielu widzę obraża TU BOGA,strasznie obwiniając o wszystko co najgorsze JEGO. Tak nazywając podłością Boga. A czy to nie jest no właśnie próba dla was okres zła ,ma na celu wyciągnąć wnioski- z wiary- "czy jesteście ze mną czy przeciwko mnie" Z Panem Bogiem .***
 Andrzej: 09.07.2014, 12:12
 Chciałbym się zapytać Panią Komurkę w takiej sprawie: z luźnego wyliczenia mojego, od początku chrześcijaństwa modlitwa Pańska 'Ojcze Nasz' została odmówiona przez ludzkość co najmniej trylion razy. Która z próśb się spełniła? Wg. mnie, żadna. Modlimy się powtarzając słowa Jezusa I to trylion razy. Dlaczego więc nic się nie spełniło? Radziłbym Pani podejść do spraw, idei I hipotez podobnie jak naukowcy: w sprawdzaniu się zawiera się odpowiedź czy dana idea jest prawdziwa czy tylko jest doktryną jakiegoś fanatyka. Pani jest w wielkim błędzie, ponieważ Pani jest fanatyczką idei podanej w jednej książce. W XXI wieku kto nie jest pragmatykiem, jest lunatykiem.
 agnieszka: 02.07.2014, 08:51
 nie proszę o rzeczy błahe, proszę o chleb powszedni, jestem w tragicznej sytuacji, modlę się nieustannie, regularnie każdego dnia, proszę o pomoc by przetrwać, nadal nie rozumiem na czym polega poddanie się Bogu, zaufanie, nawet gdy wali się cały świat na głowę, jak ufać i dziękować za niewysłuchane modlitwy? dlaczego lepsze dla mnie ma być bankructwo i utrata firmy i mieszkania, rozpad małżeństwa np. niż normalne funkcjonowanie, życie w pokoju ducha, żyję w ciągłym strachu, nie umiem tego udźwignąć, proszę Boga o siłę, jest coraz gorzej, dlaczego wszyscy mówicie że Bóg pomaga a my tego nie czujemy?
 Alojzy: 20.06.2014, 15:48
 Ta modlitwa żołnierza konfederacji budzi we mnie obrzydzenie. Po co w ogóle Boga prosić o cokolwiek, skoro da nam coś zupełnie odwrotnego? Nie powinno się tego nawet przytaczać. Wielu ludzi, którzy się modlą jest na prawdę w katastrofalnym stanie, wielu załamanych nerwowo. A tutaj taki kwiatek. Trzeba sobie jasno powiedzieć, że skoro taka "modlitwa żołnierza" jest dobra, to... Dawanie głodnemu kamienia, zamiast chleba, też jest dobre! "Prosiłem człowieka o chleb, a on dał mi kamień, bym zrozumiał, że liczy się tylko życie przyszłe" Powiedzcie ludziom, co robić, żeby ich modlitwy były wysłuchane, a nie ich tylko dobijacie i odwracacie od wiary w Boga. Bo rzeczywiście, skoro mam dostać zamiast szczęścia mękę, to lepiej nie modlić się wcale.
 anonim: 13.06.2014, 23:40
 BÓG NIE DOKONA ZADNYCH CUDÓW NA TYM BLOGU,BÓG JEST IGNORANTEM
 katlana: 24.05.2014, 12:42
 Modlitwa nieznanego żołnierza Konfederacji Prosiłem Boga o siłę, aby triumfować; On dał mi słabość, abym nauczył się smaku rzeczy małych. Prosiłem o zdrowie, aby robić rzeczy duże; On zesłał mi chorobę, abym robił rzeczy lepsze. Prosiłem Go o bogactwa, aby być szczęśliwym; On dał mi ubóstwo, abym był wrażliwym i mądrym. Prosiłem o władzę, aby ludzie liczyli na mnie; Dał mi słabość, żebym potrzebował tylko Boga. Prosiłem Go o towarzysza, aby nie żyć samemu; On dał mi serce, zdolne kochać wszystkich braci. Prosiłem o wszystko, aby cieszyć się życiem; On dał mi życie po to, abym mógł cieszyć się wszystkim. Nie dostałem niczego, o co prosiłem; Ale mam wszystko, czego mogłem oczekiwać Chociaż mówiłem coś przeciwnego, Bóg mnie wysłuchał I jestem najszczęśliwszym z ludzi.
 Katlana: 24.05.2014, 12:29
 Modlitwa nieznanego żołnierza Konfederacji Prosiłem Boga o siłę, aby triumfować; On dał mi słabość, abym nauczył się smaku rzeczy małych. Prosiłem o zdrowie, aby robić rzeczy duże; On zesłał mi chorobę, abym robił rzeczy lepsze. Prosiłem Go o bogactwa, aby być szczęśliwym; On dał mi ubóstwo, abym był wrażliwym i mądrym. Prosiłem o władzę, aby ludzie liczyli na mnie; Dał mi słabość, żebym potrzebował tylko Boga. Prosiłem Go o towarzysza, aby nie żyć samemu; On dał mi serce, zdolne kochać wszystkich braci. Prosiłem o wszystko, aby cieszyć się życiem; On dał mi życie po to, abym mógł cieszyć się wszystkim. Nie dostałem niczego, o co prosiłem; Ale mam wszystko, czego mogłem oczekiwać Chociaż mówiłem coś przeciwnego, Bóg mnie wysłuchał I jestem najszczęśliwszym z ludzi.

 i tak wierzę!: 23.02.2014, 15:45
 Myślę, że każdy z nas ma lepsze i gorsze chwile. Jednak nigdy nie powinniśmy się od Boga odwracać. Rodząc się nikt nie powiedział nam, że tu na ziemi nasze życie będzie usłane różami, wręcz przeciwnie. Powinniśmy Bogu zaufać, niezależnie co dla nas szykuje. Ja teraz inaczej patrzę na to co szykuje mi los. Jakiś czas temu prosiłam o to, aby Bóg pozwolił mi wyjść za pewnego człowieka, stało się inaczej, rozstaliśmy się. Teraz z perspektywy czasu myślę, że na pewno lepiej, bo jak się później okazało, mężczyzna ten mnie oszukiwał. Może zaufajmy Bogu, bo On wie co dla nas jest lepsze?
 babcia: 19.02.2014, 22:57
 Pan Bóg wysłuchuje modlitwy jeżeli bezgranicznie mu zaufamy.Jakiś czas temu urodził sie nam wnuk,z bardzo poważną wadą wrodzoną,lekarze bardzo źle wyrokowali,rokowania były wręcz tragiczne.Pierwszym odruchem moim była prośba kogo się dało prosic o modlitwę w intencji jego zdrowia,zamówiliśmy też mszę,pojechaliśmy do Częstochowy bo w pierwszą sobotę miesiąca odprawiana jest w kaplicy przed Cudownym Ołtarzem msza o zawierzenie.Zawierzyliśmy to małe dzieciątko Matce Najświętszej i modliliśmy sie cały czas o jego zdrowie.Pobyt w szpitalu malutkiego trwał długo i juz miało byc dobrze i nagle sie pogorszyło ,znowu operacja,nie załamaliśmy się,nie ustawaliśmy w modlitwe(cała rodzina)otrzymaliśmy tyle siły od Boga,że trudno to nawet opisać.Aż w końcu nadeszła pomoc od Boga.Mały zaczął gaworzyć,wyciągać rączki do zabawek,rehabilitanci chwalili coraz bardziej.Teraz mały ma 2 lata,oprócz tego że może troche wolniej chodzi jak inne dzieci,rozwija się rewelcyjnie,pięknie mówi,pani psycholog oceniła ostatnio jego rozwój psychiczny na poziomie 3 letniego dziecka,jest bardzo mądry i rezolutny.Nasze modlitwy zostały wysłuchane.Moja wiara od momentu urodzenia sie wnusia bardzo sie umocniła,jestem innym człowiekiem,nie wiedziałam czy bedzie dobrze,ale bardzo wierzyłam że Pan Bóg nam pomoże i tak się stało.
 Szcze: 25.01.2014, 20:54
 kiedy miałem 3 lat wpadłem do studni mieliśmy w tym czasie remont Domu mama przygotowała jeść a tata z kolegami siedzieli przy stole ja bawilem sie na podwórku zaciekawila mnie ta studnia i odslonilem wieko biegajac w kółko wpadłem do nie pamietam tylko tyle ze jakiś anioł mi powiedział złap sie tej roly co doprowadziła wodę do domu po jakiś trzech minutach około mama zaczęła mnie szukać i uslyszawszy mój głos zawolala szybko tatę tata bez chwili wahania skoczył do studni i mnie wyciągnął pare lat pózniej kiedy miałem jakieś 7 lat wziolem mamy drudy do szycia i wlozylem do kontaktu troszke mnie potrzaslo ale mało kiedy sie zdarza ze ktoś przeżyje w tak młodym wieku stykniecie z prądem potem już normalnie było do czasu w szkole nigdy sie nie uczyłem stad tyle błędów w pisowni :) ale wolałem marzyć i żyć marzeniami zawsze marzyłem tylko o jednym mieć wspaniała żonę każdy dzien i każda noc spędzić z nią zbudować jej dom i mieć jak najwiecej dzieci moze dlatego ze mam 6 rodzeństwa pracować i zapewnić im wszystko tak jak mój tata nam za co mu jestem wdzięczny oraz za wszystkie wyrzeczenia jakie dla nas zrobił pracując już prawie 25 Lat za granicami polski szukałem szukałem dziewczyny i szukałem wiele z tego koszy i nieprzyjemności mnie spodkalo i co mam powiedzieć skoro wiem ze bog jest ale wiem tez ze nie zawsze pomaga jest napisane a dokładnie powiedziane przez Jezusa " o co kolwiek poprosilibyscie mojego ojca w imie moje będzie wam dane " jak to rozumieć już tyle lat proszę w modlitwach i co pustka nastała miałem wspaniała prace zarabialem w rok wiecej niż przeciętny Polak w 10 lat i co już nie daje rady samotność doskwiera prace porzucilem każdy dzien jest dla mnie męczarnia staje sie wrakiem człowieka jeszcze chwila i mogę tego nie wytrzymać dziwie sie Bogu i jedno mam mu za złe ze kiedy mnie ratował żebym dalej żył szkoda ze nie pomyślał o tym zeby dać mi kogoś przy boku żebym podołal wyzwanie a krzyż który otrzymałem przytoczył mnie i przykro mi ale nie wiem ile jeszcze tak wytrzymam ale nigdy nie przestałem szukać na to odpowiedzi czemu tak jest i jedyne co znalazłem to ze nie rozumie a jak rozumieć skoro bog mądrością nas przewyższa Wkoncu mondrosc od Boga pochodzi dziś mi to jedno czy do piekła czy do nieba trafię skoro w piekle właśnie sie znajduje już dawno by mnie tu nie było tylko rodzice mnie trzymają
 Szcze: 25.01.2014, 20:13
 Szczerze opisze wam wszystko jak na spowiedzi kiedy miałem 3 lat wpadłem do studni mieliśmy w tym czasie remont Domu mama przygotowała jeść a tata z kolegami siedzieli przy stole ja bawilem sie na
 king: 25.01.2014, 18:03
 O_O
 marta: 24.01.2014, 14:56
 Przestałam wierzyć w moc modlitwy.Modlę się od 30 lat. To wszystko kłamstwo.Kłamstwo.Może i Bóg pomaga, ale tylko tym sprawiedliwym, ale ja błagałam , wołałam, skamlałam i nigdy mi nie pomógł.Widocznie nie byłam godna.Dziękuję.Nie wierzę w moc modlitwy
 mały: 16.01.2014, 22:18
 Tak? a czy człowiek może się wahać? czy człowiekowi zawiedzionemu brakuje wiary? cierpliwości? czy może po prostu, po ludzku jest rozczarowany? Przecież rzeczą ludzką jest nie wiedza a co za tym idzie rozczarowanie a w efekcie odejście od wiary. Jak wytłumaczycie mi zamianę wody w wino aby przekonać uczniów? Jak wytłumaczycie postępowanie Piotra, który po tylu latach u boku Chrystusa zaparł się go trzykrotnie? Czy zatem ja żyjący w XXI wieku, chcący dostrzec i licząc na miłosierdzie , choćby w tych najdrobniejszych sprawach codziennych, nie mogę wymodlić łaski, mogę się wahać i wątpić?
 Katarzyna: 05.01.2014, 22:22
 Aniele Bozy, Struzu moj ,ktoremu powierzyl mnie Bog w swej ojcowskiej dobroci mnie dzisiaj,bron , prowadz i kieruj mna.Amen.
 kasia: 28.12.2013, 15:32
 Proszę o łaskę dobrego mężą.
 wierzę: 25.12.2013, 20:15
 Dziś usłyszałam mądre słowa od księdza, który wygłaszał świąteczne kazanie. Powiedział, że Boga kochamy tylko za to, co dla nas robi, bo jeśli nie spełni naszych zachcianek, to po co go kochać? Jak płytka jest nasza wiara, jak słaba. Czy naprawdę Bóg jest tylko Tym, który przecież musi dać nam to wszystko, o co Go prosimy? A może jednak Bóg wówczas nas testuje, sprawdza, jak bardzo Go kochamy, jak silna jest nasza wiara i czy w ogóle jest...
 ja: 16.12.2013, 12:11
 cóż, wiele osób bardzo się żali na Pana Boga. Ale czy zadaniem Pana Boga jest taka opieka nad ludźmi jak większość ją pojmuje. Moim zdaniem byłoby to śmieszne i czyniące nas bezwolnym, bez mózgowym, wygodnym, niemyślącym stworzeniem. A może w końcu Polak weźmie sprawy w swoje ręce i zagłosuje jak należy. Ale nie wszyscy uważają że matka boska i tak się nami zaopiekuje, jakie byś my błędy nie popełnili to i tak będzie dobrze, i tak bóg pomorze zawsze i wszędzie. Dzięki ci Boże za niewysłuchane modlitwy, bo ten naród już dawno by ogłupiał.
[1] [2] [3] [4] [5] (6) [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17]

Autor

Treść

Poprzednia[ Powrót ]Następna
 
[ Strona główna ]

Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda |

Polityka Prywatności | Kontakt

© 2001-2021 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej