Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Gołąbki, czyli tołma z soczewicy


     Ormiańskie specjały

     Ormianie to bardzo gościnny i towarzyski naród. - W mojej rodzinie od pokoleń ludzie spotykali się w licznym gronie, zwykle bez specjalnej okazji. Dla nas bowiem święto jest wtedy, kiedy są goście - mówi Monika Agopsowicz, pół-Ormianka. - Rok temu znajomy historyk, czytając XVI-wieczne pamiętniki, trafił na bardzo dokładny przepis na "pyrogi ormiańskie", które autorowi pamiętników, wedle jego relacji, przyniósł w misce anioł, gdy ten leżał chory w Adria-nopolu i nie mógł niczego jeść. - Postanowiliśmy przygotować właśnie te "pyrogi" - wspomina przewodnicząca Rady Fundacji Kultury i Dziedzictwa Ormian Polskich.

     - Pół roku później gotowaliśmy dwie potrawy: gandżabur z chorutem, czyli rosół z pierożkami i ucieranymi gomutkami przygotowanymi z pietruszki znany w przedwojennej stolicy polskich Ormian, kresowym mieście Kut oraz toł-mę i bakłażany z orzechami. Podczas trzeciego spotkania - w Tłusty Czwartek - uczyliśmy się przygotowywać chatłamejki. Nie mam pewności, czy to wyłącznie ormiański przysmak, wiem jednak, że był jedzony w domach polskich Ormian - tłumaczy Agopsowicz.

     - Niedawno wróciliśmy z pięknej uroczystości w Obornikach Śląskich, gdzie odsłaniana była tablica upamiętniająca pomordowanych w 1944 r. przez UPA Polaków, Ormian i Ukraińców. Odprawiona została też msza św. w obrządku ormiań-skokatolickim i chór Uniwersytetu Wrocławskiego odśpiewał poruszające "Requiem ormiańskie". Potem razem gotowaliśmy, a na deser był hokuhac - ciasto z jabłkami. Wśród najbardziej charakterystycznych ormiańskich smaków mamy wiele warzywnych: fasolę, bakłażany czy cebulę, wszystko przyprawione na przykład estragonem albo bazylią. Najbardziej popularną i typową ormiańską potrawą są zaś gołąbki - mówi Monika Agopsowicz.

     Gołąbki, czyli totma z soczewicy w liściach winorośli

     SKŁADNIKI:
     30 g soczewicy 1 kostka margaryny 15 g kaszy manny 20 g cebuli 20 g oleju 10 g suszonych morel 10 g rodzynek 50 g liści winorośli kolendra mięta cząber pietruszka sól pieprz

     SPOSÓB PRZYRZĄDZENIA
     Soczewicę ugotować i odcedzić. Mannę ugotować. Cebulę pokroić i usmażyć na oleju. Wszystkie te produkty oraz umyte rodzynki i drobno pokrojoną zieleninę wymieszać, dodać sól i pieprz. Świeże liście winorośli sparzyć wrzątkiem, a następnie usunąć grube łodygi. Na liście te kłaść farsz i zawijać tak, by nie uciekał bokiem. W garnku ułożyć ciasno gołąbki, obłożyć morelami, zalać wodą tak, by zaledwie wszystko przykryła, dodać oleju i położyć na nie odwrócony talerzyk. Garnek przykryć pokrywką i na słabym ogniu dusić potrawę. Wyłożyć gołąbki na półmisek i posypać zieloną pietruszką.

Marta Troszczyńska


Tekst pochodzi z Tygodnika

10 maja 2009


   

Targ zamknięty. Droga do zbawienia - lekcje Hioba Targ zamknięty. Droga do zbawienia - lekcje Hioba
o. Adam Szustak OP
To konferencja, która całkowicie odrzuca w kąt starotestamentalną zasadę handlowania z Panem Bogiem. O. Adam Szustak na pierwszy plan wysuwa tutaj to, co mamy najcenniejsze, czyli... naszą relację z Bogiem, opartą na wolności. Żeby Ci to pokazać, o. Adam Szustak sięga po historię Hioba i... niemal odwraca ją do góry nogami, ukazując nieznane dotąd spojrzenie. ... » zobacz więcej


Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Tresć




[ Powrót ]
 
[ Strona główna ]


Humor | O stronie... | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2018 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej