Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Rodzina szkołą bogatszego człowieczeństwa

ROZMOWA Z IRENĄ I MAKSYMILIANEM BYLICKIMI

Państwo Irena i Maksymilian Byliccy wychowują sześć córek i dwóch synów. Maksymilian, z zawodu pianista, jest pracownikiem firmy Centertel, żona zajmuje się dziećmi i domem. W tej rodzinie, mimo różnych trudności, głęboki szacunek dla życia znalazł swój pełny wyraz.

- Sobór Watykański II w Konstytucji duszpasterskiej o Kościele w świecie współczesnym Gaiidium etspes uczy, że rodzina jest szkołą bogatszego człowieczeństwa. Państwo tworzycie rodzinę niezwykłą, bo dziesięcioosobową. Niewiele małżeństw decyduje się w dzisiejszych czasach na ośmioro dzieci. Taki model rodziny jest raczej odrzucany przez świat...

Irena Bylicka: Człowiek nie wybiera czasu ani miejsca, w którym przychodzi mu żyć. Żyjemy tu i teraz i chcemy w pełni odpowiedzieć na nasze powołanie. Robimy po prostu to, do czego zostaliśmy wezwani. Troszcząc się o każde nasze dziecko przychodzące na świat i otaczając je opieką, wypełniamy tylko swoje podstawowe rodzicielskie posłannictwo. Przecież wedle zamysłu Bożego małżeństwo jest skierowane ku rodzeniu i wychowywaniu potomstwa i w tym znajduje swoje spełnienie. Odpowiada nam model rodziny wielodzietnej.

Maksymilian Bylicki: Szkoda, że państwo nie sprzyja rodzinie. Moim zdaniem ilość posiadanych dóbr nie stanowi o wartościach rozwijanych w rodzinie, wprost przeciwnie, może nawet być dla nich przeszkodą. Normalny rozwój wymaga raczej odpowiedniego klimatu psychicznego, atmosfery, która pozwala wszystkim członkom rodziny znaleźć swoją indywidualną drogę rozwoju.

- Rodzina chrześcijańska, umocniona sakramentem małżeństwa, jest Kościołem domowym, pierwszym miejscem wychowania do modlitwy.

I. B. - Przypominają mi się w tym momencie słowa Chrystusa:, Jeśli dwaj z was na ziemi zgodnie o coś prosić będą, to wszystkiego użyczy im mój Ojciec, który jest w niebie. Bo gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich" (Mt 18-20). W naszej rodzinie przywiązujemy duże znaczenie do praktyk religijnych. Bardzo ważna jest wspólna modlitwa. Szczególnie pilnują jej młodsze dzieci, a nasza mała Oktawia klęczy cały czas bez względu na to, jak długo trwa modlitwa Nie zawsze uda się, aby wszyscy byli w komplecie. Dotyczy to zwłaszcza męża, który pracując i zarabiając na życie, często jest nieobecny.

Nasze dzieci spowiadają się raz lub dwa razy w miesiącu; starsze pomagają młodszym przygotowywać się do tego sakramentu. Co tydzień wszyscy, choć nie zawsze razem, uczestniczymy w Eucharystii. Czasami są pewne kłopoty z tak liczną grupą dzieci. Ich obecność i żywa reakcja na to, co się dzieje w kościele, przeszkadza innym, także księdzu. Ale staramy się jakoś temu zaradzić.

- Co zdaniem Państwa jest najbardziej istotne w procesie wychowawczym, który staje się dla rodziców coraz trudniejszym zadaniem?

I. B. - Zdajemy sobie sprawę, że rodzina winna tak przygotować dzieci do życia, aby każde wypełniło całkowicie swe zadanie, zgodnie z otrzymanym od Boga powołaniem. Chcemy je tak uformować, by w okresie dojrzewania i młodości nie zapomniały o prawdziwych wartościach. Zawsze wychowanie widziałam w kategoriach powołania. Ważna jest tu intuicja i zwyczajny zdrowy rozsądek rodziców.

Wierzymy, że poradzimy sobie, że wartości ważne dla nas będziemy umieli tak przekazać naszym dzieciom, aby były ważne i dla nich. Z dziećmi trzeba rozmawiać i słuchać, słuchać, słuchać...

Wiele radości i okazji do rozmowy ze wszystkimi stwarzają wspólne posiłki. To najmilsze chwile dla nas wszystkich. Szkoda, że nie dorobiliśmy się jeszcze dość dużego stołu.

Nasze rodzicielskie doświadczenia wymieniamy z przyjaciółmi, z rodzicami kolegów i koleżanek. Korzystamy też z rad osób starszych, naszych babć i cioć. Chcemy wiedzieć, co się dzieje wokół naszych dzieci. Otaczamy je szacunkiem od pierwszych dni ich życia, nie łamiemy ich osobowości, nie wychowujemy na siłę. Staramy się, aby naszym dzieciom było dobrze z nami, i odwrotnie. Wiąże się z tym poczucie solidarności i wspólnoty wszystkich członków naszej rodziny. Taka postawa, nieraz wymagająca indywidualnego wysiłku, daje nam poczucie bezpieczeństwa. Nie zawsze chodzi o wielkie sprawy, jest to ważne przede wszystkim w codziennych.

M. B. - Wychowanie w naszej rodzinie w dużej mierze odbywa się przez przykład, a nie przez wykład. Jeśli rodzice postępują w poszczególnych sprawach właściwie, to jest bardzo prawdopodobne, że ich dzieci postępować będą też dobrze, że nie pójdą krętą drogą.

I. B. - Staramy się też każdemu dziecku poświęcać wiele czasu; nie po równo, gdyż wtedy nie byłoby to sprawiedliwe. Nie można przecież małemu dziecku poświęcać tyle samo czasu, ile dorastającej pannie. Ze zrozumiałych względów więcej czasu mogę ofiarować dzieciom, które nie chodzą jeszcze do szkoły. Starsze wymagają innej troski - musimy radzić im w trudnych sytuacjach, pomóc w odrobieniu lekcji, przepytać przed klasówką. Każde dziecko jest inne i każdemu pragniemy stworzyć warunki do jak najlepszego rozwoju.

Dotyczy to również czasu wolnego. W domu, w którym jest razem dziesięć osób, czas wolny musi być dobrze zorganizowany. Lubię wakacyjne wyjazdy z dziećmi, kiedy możemy razem odpoczywać.

M. B. - Czasami dzielimy się na grupy. Na przykład dwoje lub troje dzieci jedzie z jednym z nas w góry, a reszta zostaje w domu. Te konfiguracje zmieniają się i wtedy można lepiej dostosować nasze decyzje do indywidualnych zainteresowań i upodobań dzieci.

- Czym chcielibyście Państwo podzielić się z ludźmi, którzy mają zamiar założyć rodzinę bądź są dopiero u progu życia małżeńskiego?

I. B. - Chcielibyśmy, aby zrozumieli, że rodzina jest darem, którego nie można zmarnować. Trzeba każdy związek pielęgnować, a jeśli się naprawdę kocha, to nie jest to takie trudne. Umiejmy cieszyć się życiem i przyjmować je jako dar Boży.

- Dziękuję za rozmowę.

rozmawiała Irmina Samulska

Różaniec nr 549


   

Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Treść

Nowości

Trzy studnieTrzy studnie

Tak bardzo chcę mieć przyjacielaTak bardzo chcę mieć przyjaciela

Co to jest dusza?Co to jest dusza?

O teologii Ojców KościołaO teologii Ojców Kościoła

Święta Góra Izraela - Góra SyjonŚwięta Góra Izraela - Góra Syjon

Najbardziej popularne

Litania do Najświętszej Maryi PannyLitania do Najświętszej Maryi Panny

Modlitwy do św. RityModlitwy do św. Rity

Litania do św. JózefaLitania do św. Józefa

Jezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się JezusowiJezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się Jezusowi

Modlitwa o CudModlitwa o Cud

Poprzednia[ Powrót ]
 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt

© 2001-2021 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej