Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Zagubiony za Uralem

Z dalekiego Kazachstanu przybył na spotkanie z Papieżem w Polsce o. Odoryk Aleksander Beń, franciszkanin. Niestety, 1 czerwca br. padł martwy na jednej z ulic Przemyśla. Został pochowany w Kalwarii Pacławskiejprzy sanktuarium Matki Bożej. Pogrzebowi przewodniczył o. Lanfranco Serrini, generał Zakonu franciszkańskiego. Poniżej podajemy fragmenty artykułu o o. Beniu, jaki się ukazał w "Messaggero di sant'Antonio"

O. Aleksander obchodził w 1989 r. 50-lecie kapłaństwa. Z tej okazji chciałem go odwiedzić w Kustanaju (Kazachstan), ale nie udało mi się, bo jeszcze wtedy pierestrojka Gorbaczowa nie dotarła tak daleko. Dopiero gdy weszło w życie nowe prawo o wolności sumienia i religii, otrzymałem pozwolenie i ruszyłem w drogę.

Kazachstan jest jedną z republik w ogromnym imperium sowieckim. Leży za Uralem. Ma 2,7 min km2 powierzchni i blisko 16,5 min mieszkańców. Stolicą jest Ałma Ata z ponad 1 min mieszkańców. Kustanaj liczy 200 tysięcy.

Fascynująca jest historia o. Aleksandra. Urodził się 9 marca 1912 r. koło Lwowa [w Dołhomościskach]. W 1930 r. wstąpił do Zakonu oo.Franciszkanów, a w 1939 r. ukończył we Lwowie studia uniwersyteckie i otrzyma! święcenia kapłańskie. Aresztowany przez Sowietów, przebywał w więzieniu do 1952 r., a potem do 1956 r. pozostawał pod nadzorem policyjnym. Za dnia pracował jako robotnik fizyczny, a w nocy organizował spotkania z katolikami u siebie lub odwiedzał ich w ukryciu. Przebiegi Syberię i republiki azjatyckie w poszukiwaniu rozproszonych katolików. W 1974 r. przybył do Kustanaju i stał się proboszczem malej wspólnoty katolickiej, liczącej 400-500 osób. Ma tu swój dom w ubogiej dzielnicy.

O. Aleksander, o twarzy wyniszczonej cierpieniem, opowiada niesłychane historie. Na dworze jest śnieżyca, przy mroźnym wietrze syberyjskim, a on mówi godzinami. Choć stary, jego język niemiecki jest żywy, a wspomnienia jasne. Czasem milknie, to znów komentuje wydarzenia, ocenia osoby, które wstrząsnęły Europą. Jego parafianie to najczęściej starcy. Jest to lud pochodzenia niemieckiego, który za carycy Katarzyny II, przeszło 200 lat temu, osiedlił się wzdłuż Wołgi, na Ukrainie i na Krymie. Nad Wołgą było ich pół miliona, a w całym Związku Radzieckim 2 min. Niemcom powodziło się dobrze, zwłaszcza za caratu. Ale w roku 1941 Stalin, bojąc się, że mogą pomagać Hitlerowi, wywiózł ich za Ural, na bezkresne ziemie azjatyckie. Ładowano ich do wagonów jak bydło. Cierpieli głód i wiele matek musiało patrzeć na śmierć swych dzieci, które nie wytrzymały drogi.

Na Syberii nie było na zewnętrz żadnego życia religijnego. Zresztą zaraz po rewolucji bolszewickiej reżim robił wszystko, by zniszczyć Kościół. Matki jednak chrzciły swe dzieci, uczyły modlitw i pieśni, jakie znały nad Wołgą i na Ukrainie. Teraz tu i tam mają już swoje kościoły, m. in. kościół w Kustanaju, gdzie zbierają się na nabożeństwa i katechizację. Oto zwykły dzień o. Aleksandra. O godz. 8 otwiera kościół. Przychodzą kobiety, odmawiają stare modlitwy, nie kończące się litanie i wezwania. Potem Msza Św., w czasie której kapłan mówi o życiu świętego z danego dnia, wyjaśnia czytania liturgiczne, katechi- zuje. Używa języka bardzo prostego. Nierzadko po Mszy św. jest chrzest. Chrzci się też wielu śród młodzieży, zwłaszcza przed wyjazdem na Zachód (wyjazdy te są coraz częstsze). Co miesiąc o. Aleksander udaje się z posługą kapłańską również do innych ośrodków oddalonych o 200-300 km, zatrzymuje się na kilka dni, prowadzi katechizację, udziela chrztu, czasem bierzmowania, spowiada. Od niedawna pomaga mu w tym inny franciszkanin, młody o. Krzysztof Kukułka.

Lud niemiecki, któremu służą franciszkanie w Kazachstanie, ma mocną wiarę, modli się, śpiewa i marzy. Marzy o powrocie nad Wołgę czy na Ukrainę, gdzie przedtem miał tyle pięknych i wielkich kościołów. Mówiono mi, że wkrótce wrócą.

Franciszek Strazzari


   

Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Treść

Nowości

Jak łatwo wyjaśnić wiarę w życie po śmierciJak łatwo wyjaśnić wiarę w życie po śmierci

Jestem w czyśćcu. Tylko Msza Św. może mnie uwolnićJestem w czyśćcu. Tylko Msza Św. może mnie uwolnić

Jak żyła matka kapłana?Jak żyła matka kapłana?

Matce Bożej RóżańcowejMatce Bożej Różańcowej

List do rodzin: Rodzina a społeczeństwoList do rodzin: Rodzina a społeczeństwo

Najbardziej popularne

Litania do Najświętszej Maryi PannyLitania do Najświętszej Maryi Panny

Modlitwy do św. RityModlitwy do św. Rity

Litania do św. JózefaLitania do św. Józefa

Jezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się JezusowiJezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się Jezusowi

Modlitwa o CudModlitwa o Cud

Poprzednia[ Powrót ]Następna
 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt

© 2001-2021 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej