Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki
św. Rafał Kalinowski

(1835 - 1907)


     Józef Kalinowski /Rafał to jego imię zakonne/, urodził się 1 września 1835 roku w Wilnie, w rodzinie, której ojciec, Andrzej, trzykrotnie zawierał związek małżeński po kolejnych owdowieniach, i która liczyła dziewięcioro rodzeństwa: 6 braci - Wiktor, Józef, Karol, Gabriel, Aleksander, Jerzy; i trzy siostry - Emilia, Maria, Monika. W domu Kalinowskich zawsze doceniało się w życiu znaczenie trzech rzeczy: wiary, nauki i patriotyzmu. Ojciec, Andrzej Kalinowski, absolwent Uniwersytetu Wileńskiego, całe życie zajmował się kształceniem i wychowywaniem młodzieży. Nic więc dziwnego, że starał się dostarczyć wyższego wykształcenia wszystkim swoim dzieciom. Natomiast kolejne jego żony: Józefa /z Płońskich, matka Józefa/, Wiktoria /siostra zmarłej Józefy/ i Zofia, /z domu Wereszczakówna/, czuwały nad ich religijnym i patriotycznym wychowaniem. Celowała w tym zwłaszcza Zofia, starsza od Józefa zaledwie o siedem lat.

     Studia i pierwsze stanowiska

     W roku 1843 Józef wstąpił na Uniwersytet Szlachecki w Wilnie. Naukę, na tym Uniwersytecie zakończył maturą w roku 1850, a następnie przeniósł się do Instytutu Agronomicznego w Hory-Horkach. Kiedy jednak poznał dokładnie program nauczania, nastawiony wyłącznie na praktyczne zastosowanie zdobytej wiedzy, przeniósł się, za zgodą ojca, na Akademię Inżynierską w Petersburgu, wstępując jednocześnie do wojska rosyjskiego.

     Ukończył studia w stopniu podporucznika i objął pierwszą posadę w Mikołajewskiej Szkole Inżynierskiej, gdzie po roku został awansowany na porucznika. Ponieważ atmosfera Petersburga i męczyła go, zaangażował się do pracy przy budowie linii kolejowej Odessa - Kijów - Kursk.

     W tym czasie przeżywa, głębokie rozterki i kryzysy religijne, objawiające się i między innymi nieregularnym uczestniczeniem we Mszy świętej niedzielnej i unikaniem spowiedzi. Równocześnie pragnie ustabilizować swoje życie. Od roku 1860 coraz bardziej utwierdza się w przekonaniu, że małżeństwo nie jest jego drogą życia. Rezygnując z małżeństwa Kalinowski nie zamyka się jednak w sobie i nie chce żyć tylko dla siebie. Dlatego też, w tym samym roku, zaopiekował się podrzutkiem znalezionym na ulicy w Wilnie, a w Brześciu podejmuje opiekę nad kilkunastoletnim Ludwikiem, którego przygotowuje na kierownika, założonej przez siebie w roku 1861, niedzielnej szkółki dla rzemieślników. Równocześnie podejmuje starania o zwolnienie z wojska, ponieważ czuje brak zamiłowania do tego rodzaju służby, a ponadto ma kłopoty ze zdrowiem.

     Udział w powstaniu styczniowym 1863

     Wybuch powstania styczniowego w roku 1863 przyspieszył jego starania o zwolnienie z wojska rosyjskiego. Dzięki życzliwości lekarza wojskowego, który wydał zaświadczenie, że stan zdrowia Józefa Kalinowskiego wymaga zwolnienia go ze służby, ukaz carski z 5/17 maja 1863 roku pozwala mu wrócić do zajęć cywilnych. Po uzyskaniu tego dekretu Kalinowski opuścił Brześć i przez Warszawę udał się do Wilna, gdzie spotkał się z ówczesnym naczelnikiem Wydziału Wojny Rządu Narodowego Józefem Gałęzowskim, na prośbę którego zgodził się objąć stanowisko naczelnika Wydziału Wojny przy Wydziale Wykonawczym Litwy.

     Zgoda ta równała się włączeniu do powstania. Przystępując do powstania Kalinowski uważał, że nie ma ono szans powodzenia, ponieważ znał dobrze sytuację militarną wojsk rosyjskich, stacjonujących na owych terenach. Przekonania tego nie zmienił, ale uznał, że nie wolno mu stać na uboczu "sprawy uważanej wówcza; za istotnie narodową". Doszedł do przekonania, że skoro nie można już odwołać powstania, nie należy go jednak rozszerzać, gdyż to pociągnie za sobą tylko nie potrzebne ofiary. Toteż w aktualnej sytuacji skupił się przede wszystkim na wprowadzeniu większej dyscyplin w oddziałach już istniejących. Wkrótce potem rozpo częły się masowe aresztowania, krwawe represje i zsyłki na Sybir. W grudniu 1863 Józef Kalinowski uznał że powstanie zbrojne już się zakończyło i odtąd ni prowadził już żadnej działalności, oczekując w spoko ju ducha, aż przyjdzie kolej na jego aresztowanie. Na stąpiło ono w nocy z 24/25 marca 1864 w Wilnie w domu rodzinnym.

     Aresztant i zesłaniec

     Przed Specjalną Komisją Śledczą Kalinowski początkowo nie przyznawał sit; do jakiegokolwiek udziału w powstaniu, ale potem, obawiając się rozciągnięcia represji na całą jego rodzinę /oprócz Józefa, jeszcze trzech braci brało w nim udział/, przyznał się do wszystkiego i wyjaśnił cały w nim swój udział, za co został skazany na karę śmierci przez rozstrzelanie. Dzięki zabiegom rodziny i protekcji znajomych z okresu służby w wojsku carskim przeklasyfikowano winę Kalinowskiego na 10 lat katorgi w Usolu. Zesłańcy w Usolu zobowiązani byli do pracy w tamtejszych warzelniach soli, do których byli doprowadzani z pobliskich koszar, skuci kajdanami.

     Ukaz amnestyjny z r. 1866 zmniejszył Kalinowskiemu karę o połowę i pozwalał zamieszkać prywatnie u mieszkańców Usola. Następny ukaz uwolnił go od ciężkich robót i skierował do osiedlenia się w guberni irkuckiej. Tam zatrzymał się na dłużej na plebanii kościoła katolickiego. Dnia 24 lipca 1872 opuścił Irkuck i udał się do Permu, a potem do Smoleńska, gdzie 2 lutego 1874, po dziesięciu latach wygnania, otrzymał pismo pozwalające mu na wyjazd do byłego Królestwa Polskiego. Wrócił najpierw do Warszawy, potem pojechał przez Częstochowę do Krakowa, aby na dłużej zamieszkać w Sieniawie koło Jarosławia, gdzie zajmował się wychowaniem Augusta, syna Władysława Czartoryskiego /również kandydata na ołtarze/. Razem z nim odbywa podróż przez Wiedeń i Strasburg do Paryża i tam stara się umieścić go w kolegium jezuickim. Zamiary te przekreśliła poważna choroba wychowanka, dla którego teraz musiał stać się ojcem i matką, towarzyszem i opiekunem, aż do chwili przekazania go ojcu w Havrze 5 lipca 1877 roku. Postanowił teraz zająć się własnymi sprawami, które nurtowały go już w okresie odbywania kary zesłania.

     Powołanie zakonne i jego realizacja

     Myśl o wstąpieniu do zakonu pojawiła się u Józefa Kalinowskiego z chwilą, kiedy po przeszło dziesięcioletniej przerwie przełamał wewnętrzne opory i przystąpił wreszcie, będąc w Irkucku, do sakramentu pokuty. Od tej chwili uczestniczył codziennie we Mszv świętej, często przystępował do Komunii, a spowiedź odbywał regularnie co tydzień. Ten religijny tryb życia nie uszedł uwagi jego współwygnańców, wśród których przeważali wprawdzie katolicy, ale byli także protestanci, żydzi i ludzie religijnie obojętni. Ze wszystkimi jednak potrafił ułożyć sobie poprawne, a nawet przyjacielskie stosunki. Szczególnie interesował go jednak los wygnańczej młodzieży i dzieci. Dlatego pomaga im w nauce, udziela lekcji języka francuskiego i angielskiego, matematyki i mechaniki. Przygotowuj j również dzieci do pierwszej Komunii świętej, a po zelżeniu kary katorżniczej jest wychowawcą w prywatnych domach i w szkółce parafialnej w Irkucku, prowadzonej dla sierot przez Ks. Krzysztofa Szwernickiego.

     To właśnie owe podejmowane obowiązki wychowawcy i nauczyciela, które traktował jako służbę bliźniemu, misję i apostolstwo, utwierdzały go w podjętej myśli o kapłaństwie. Ale do realizacji tego zamiaru było jeszcze daleko. Dopiero po powrocie z wygnania i po zrzeczeniu się opieki nad Augustem Czartoryskim udał się do Linzu, gdzie znajdowała się siedziba Prowincjała Karmelitów Bosych. 26 listopada 1876 roku, po odbyciu próby i po uzyskaniu wymaganych przez prawo dyspens, przywdziewa habit zakonny w domu nowicjackim w Gratzu.

     Józef Kalinowski - Ojcem Rafałem od św. Józefa

     Zakonna droga O. Rafała prowadziła poprzez Węgry, gdzie studiował filozofię i teologię oraz złożył uroczyste śluby zakonne, przyjmując imię O. Rafała od św. Józefa, do Czernej koło Krakowa, gdzie z rąk bpa Albina Dunaj ewskiego otrzymał w czterdziestym szóstym roku życia, dnia 15 stycznia 1882, święcenia kapłańskie. Biorąc pod uwagę jego wiek i wielkie doświadczenie życiowe, przełożeni mianowali go zaraz po święceniach pomocnikiem magistra nowicjuszy, a w kilka miesięcy później przeorem klasztoru w Czernej /którym był wybierany trzykrotnie/. Ponadto czas wypełniała mu praca w konfesjonale w Czernej oraz w Krakowie w dwu klasztorach Karmelitanek bosych. Jako spowiednik był roztropnie łaskawy. Sam będąc delikatnego sumienia potrafił przywracać spokój duszy różnym skrupulatom. Wierni doceniali bardzo jego kierownictwo duchowe, stąd też licznie pielgrzymowali do Czernej i ustawiali się w długie kolejki przed jego konfesjonałem. Kiedy przełożeni podjęli decyzję założenia Niższego Seminarium w Wadowicach, O. Rafał został mianowany jego przełożonym. Postępująca choroba uniemożliwiła mu jednak kierowanie budową nowego ośrodka. Dlatego w październiku 1898 zrzeka się urzędu i wraca do Czernej, lecz już w następnym roku został mianowany przez prowincjała wikariuszem prowincjalnym klasztorów Karmelitanek bosych w Galicji. W grudniu 1906 roku zachorował obłożnie i z krótkimi polepszeniami zdrowia dożył do 15 listopada 1907 roku, w którym zmarł w domu w Wadowicach. Zwłoki jego przewieziono do Czernej, gdzie 20 listopada pochowano je na zakonnym cmentarzu.

     Heroiczność życia O. Rafała i starania o jego beatyfikację

     Niedługo po śmierci rozpoczęto zbieranie dokumentów i świadectw o życiu i działalności O. Rafała Kalinowskiego, z zamiarem rozpoczęcia procesu beatyfikacyjnego. Urzędowe otwarcie procesu nastąpiło w 1934 roku w Krakowie. Bezpośredni świadkowie mówili o jego gorliwości jako spowiednika, przykładzie wypełniania obowiązków, sprawiedliwości i miłości jako zakonnika i kilkakrotnego przełożonego. Na podstawie tych dokumentów w roku 1980 został ogłoszony dekret o heroiczności cnót Sługi Bożego Rafała Kalinowskiego; zaś podczas drugiej pielgrzymki do Polski w roku 1983 papież Jan Paweł II zaliczył go w poczet błogosławionych a w 1991 w poczet świętych, ustanawiając wspomnienie liturgiczne na dzień 20 listopada.


ks. Stefan Uchacz CM


   

Jak kochać i być kochanym Jak kochać i być kochanym
John Powell
Autor, amerykański jezuita, rozmawia z czytelnikami o sprawach intymnych w sposób prosty i przystępny, by razem z nimi podjąć próbę rozwiązania tajemnic miłości... » zobacz więcej


[ Powrót ]
 
[ Strona główna ]


Humor | O stronie... | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2018 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej