Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Nowe życie w Jezusie Chrystusie List wielkanocny Biskupa Pelplińskiego na Zmartwychwstanie Pańskie 1999 r.

     Kościołowi Pelplińskiemu pokój i błogosławieństwo w Panu!

     W tym roku Wielkanoc jest dla nas wyjątkowym przeżyciem. Już za dwa miesiące mamy bowiem powitać Namiestnika Chrystusowego, a następcę św. Piotra Apostoła, który dziś, jak każdego roku, staje przed nami jako pierwszy urzędowy zwiastun zmartwychwstania. Na wiadomość o pustym grobie, jaką przyniosły kobiety, które poszły do grobu Pańskiego namaścić ciało Chrystusa, udali się tam również Piotr i Jan, ażeby sprawdzić tę tak radosną że aż niewiarygodną nowinę (por. Łk 24,11). Biegli obaj razem, a potem do wnętrza grobu wszedł najpierw Szymon Piotr, choć w drodze wyprzedził go młodszy Jan; po Szymonie Piotrze także on "ujrzał i uwierzył".

     1. Zmartwychwstanie nowym objawieniem Ojca

     Tu właśnie, u pustego grobu Chrystusa zaczyna się zwycięski pochód dobrej nowiny o Jezusie Chrystusie, tym samym wczoraj, dziś i na wieki (Hbr 13,8), wielokrotnie potwierdzanej przez samego zmartwychwstałego Pana. Święty Marek Ewangelista, jeden z pierwszych świadków wiary, przekazując słowa misyjnego nakazu Jezusa Chrystusa: "Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu" (Mk 16,15), dołączył swój komentarz, w tym wypadku także osobiste wyznanie wiary: "A Pan współdziałał z nimi i potwierdzał naukę znakami, które jej towarzyszyły" (Mk 16,20).

     Plan objawienia, częściej nazywany Bożą ekonomią zbawienia, urzeczywistnia się przez czyny i słowa wewnętrznie z sobą powiązane, tak że czyny dokonane przez Boga w historii objaśniają i umacniają naukę słowami wyrażone, słowa zaś obwieszczają czyny i odsłaniają tajemnicę w nich zawartą (por. KO 2). Pełnia objawienia dokonała się w Jezusie Chrystusie, który jest pierwszym i ostatnim Słowem Ojca. W Nim bowiem wszystko zostało stworzone (por. Kol 1,16), w Nim też ludzkość pojednała się z Ojcem (por. Kol 1,20). W Orędziu wielkanocnym Wigilii paschalnej wyśpiewaliśmy słowa, które są najgłębszą treścią naszego rozradowania wielkanocną nowiną o Jezusie Chrystusie żyjącym na wieki: "Nic by nam przecież nie przyszło z daru życia, gdybyśmy nie zostali odkupieni".

     2. Na ratunek utraconej godności ludzkiej

     Świadomość odkupienia, a więc szansa przynależności do rodziny samego Boga, to podstawa naszej chrześcijańskiej godności. Człowiek to wielkie dzieło Boże, najpiękniejsze z wszystkich, ale jeśli zatrze się obraz Boży w człowieku, staje się on najbardziej z wszystkich godny politowania. Bóg jednak nie opuszcza swoich dzieci, jak nie może matka zapomnieć o swym niemowlęciu (por. Iz 49,15).

     W naszym wielkopostnym, rekolekcyjnym skupieniu nakreśliliśmy sobie drogę umacniania się w łasce dziecięctwa Bożego. Tę Wielkanoc obchodzimy z tym większą radością im bardziej odkryliśmy Boga i im bardziej zbliżyliśmy się do Niego, czy to wracając z dalekiej drogi synów marnotrawnych, czy to niby blisko Ojca będąc, nie mogliśmy darować Mu jego miłosierdzia wobec zagubionych dzieci Bożych.

     Godność dziecka Bożego wyznacza każdemu z nas jego własną odpowiedzialność za dar łaski przyjęcia do wspólnoty Kościoła Boga żywego, filaru i podpory prawdy (por. 1 Tm 3,15). Głębokim smutkiem napawa nas postawa niektórych naszych współbraci, którzy krzyżują w sobie Syna Bożego i wystawiają Go na pośmiewisko (por. Hbr 6,6). Nie myli się Apostoł Paweł, kiedy pisze, że jesteśmy Bożą rolą (por. 1 Kor 3,9), prawdą jest jednak i to, że na tej właśnie roli, z wielkim upodobaniem szatan, odwieczny nieprzyjaciel człowieka, sieje chwast między pszenicę (por. Mt 13,25).

     Jakżeż to smutne, że w naszych czasach, szczycących się troską i walką o prawa człowieka, ludzie z taką łatwością ulegają szatańskiej namowie do bezczeszczenia godności człowieka, że niszczą swoje zdrowie i zabijają życie. Skąd ma przyjść opamiętanie, jak nie z naszej strony, od nas, którzy mamy za sobą podstawowe nauki w Chrystusie i już nie musimy zakładać ponownie fundamentu dla swojej wiary (por. Hbr 6,1).

     Swoim zmartwychwstaniem Jezus Chrystus objawił nam nowe życie. Podtrzymywanie tego życia i jego stały rozwój aż do miary wielkości według Pełni Chrystusa (Ef 4,13) jest naszym przywilejem i obowiązkiem. Chrześcijanin, a więc każdy z nas otaczających tu ołtarz Pański i razem z nami trwający w nauce Apostołów i we wspólnocie, w łamaniu chleba i w modlitwach (Dz 2,. 42), jest nowym stworzeniem (por. 2 Kor 5,17). To, co pierwsze przeminęło, a oto zmartwychwstały Chrystus wszystko czyni nowym (por. Ap 21,5).

     3. Pielęgnujmy nowe życie w Chrystusie

     Postępujmy zatem w nowości życia, bo zostaliśmy z Chrystusem pogrzebani po to, abyśmy jak On powstali z martwych dzięki chwale Ojca (por. Rz 6,4). Na Wielkanoc roku 57 pisał Apostoł Paweł do Koryntian: "Chrystus bowiem został złożony w ofierze jako nasza Pascha. Tak przeto odprawiajmy święto nasze na paschalnym chlebie szczerości i prawdy" (por. 1 Kor 5,7-8). Znaczy to zatem, ażeby nie dawać miejsca diabłu! "Kto dotąd kradł, niech już nie kradnie, lecz niech raczej pracuje uczciwie własnymi rękami [...]. Niech nie wychodzi z waszych ust żadna mowa szkodliwa [...]. Bądźcie dla siebie nawzajem dobrzy i miłosierni" (Ef 4,27- f32). Ten katalog zadań wymaga stale aktualizacji, stosownie do naszego stanu ducha i stosownie do tego, co mówi Duch do Kościoła. Powiedzmy zatem głośno: kto się upijał, niech już się nie upija; kto niweczył ludzką godność - swoją i innych ludzi, niech dziękuje Bogu, że jest świątynią Bożą; kto był niewierny przysiędze małżeńskiej, niech stale przypomina sobie, że to samemu Panu złożył swoje śluby. Jest jakąś prawidłowością historii, że każdy koniec wieku to czas większej ofensywy szatana, który jakby się spieszył z wszelkim zwodzeniem ku nieprawości (por. 2 Tes 2,10). A teraz na naszej ziemi raz po raz zieje nienawiścią do Chrystusowego Namiestnika, jak w przypadku Judasza tym samym szafując argumentem: czyż nie można było tego rozdać ubogim? (por. Mt 26,9-11).

     Moi drodzy diecezjanie! Wydaje mi się, że dobrze rozumiem radość waszego wielkopostnego zwycięstwa, które przynosicie z sobą jako swój dar paschalny na dzisiejszą Eucharystię. Wytrwajcie w tej miłości! Niech rośnie w was radość z faktu, iż możecie być prawdziwymi apostołami dobra, i że Pan będzie potwierdzał wasze wyznanie wiary dziełami swojej mocy. Mówił przecież Jezus Chrystus: "Kto we Mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, które ja dokonuję, owszem, i większe od tych uczyni, bo Ja idę do Ojca" (J 14,12). Wielkość tych dzieł wynika ze skuteczności zbawczej działalności Kościoła, ogarniającego cały świat.

     Błogosławieństwo

     Wracam do początku tego Listu. W niedzielę, 6 czerwca 1999 roku, na podpelplińskim wzgórzu, które pewnie odtąd będzie się nazywało Papieską Górą, cały nasz Kościół diecezjalny chcę razem z Piotrem naszych czasów, Janem Pawłem II, jakby zatrzymując się na obrzeżu Chrystusowego grobu, wyznać z radością: "Zmartwychwstał Pan prawdziwie i ukazał się Szymonowi" (Łk 24,34). Po Szymonie Piotrze dziś Jan Paweł II umacnia w wierze braci swoich (por. Łk 22,32). W świecie przecież wciąż nie brak sceptyków, którzy nie wiedzą, co to jest prawda i czy w ogóle prawda istnieje (por. J 18,38). W świecie wciąż tyle jest nieporozumień wokół Chrystusa, bo kiedy jedni mówią, że jest dobry, to inni - przeciwnie, że niby zwodzi tłumy (por. J 7,12). Jego sprawa trwa nadal i dlatego potrzeba nam wszystkim nieustraszonego wyznania Piotra: "Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego" (Mt 16,16). Przyjdźcie zobaczyć świadectwo jego wiary, na której Pan buduje swój Kościół. Niech ożywia nas jeden duch i jedno serce (por. Dz 4,32)!

     Na czas radosnego dziękczynienia za zwycięstwo Jezusa Chrystusa nad śmiercią i szatanem przesyłam wam, drodzy bracia kapłani i umiłowani w Panu diecezjanie, serdeczne błogosławieństwo: "A sam Pan pokoju niech was obdarzy pokojem zawsze i na wszelki sposób. Łaska Pana naszego Jezusa Chrystusa z wami wszystkimi" (2 Tes 3,16.18).

Pelplin, Wielkanoc 1999.
JAN BERNARD SZLAGA
Biskup Pelpliński
Pismo Katolickie Pielgrzym
nr 7/99


   

Uzdrowienie finansów. Jak z Bożą pomocą wyjść z długów? Uzdrowienie finansów. Jak z Bożą pomocą wyjść z długów?
Małgorzata i Wojciech Nowiccy
Jeśli chcesz uporządkować swoje finanse, albo zmagasz się z długami, których nie możesz spłacić, nie myśl, że jesteś w sytuacji bez wyjścia.

Nie martw się i nie polegaj wyłącznie na swoim rozumie. Możesz pokonać każdą trudność. Potrzebujesz jedynie podjęcia pewnej decyzji...... » zobacz więcej


Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Tresć




[ Powrót ]
 
[ Strona główna ]


Humor | O stronie... | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2018 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej