Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Źródełko ...czyli o darze rozmowy...


[ Dodaj wpis ]

[<<] [<] [517] [518] [519] [520] [521] [522] (523) [524] [525] [526] [527] [528] [529] [>] [>>]

Chcesz prosić o wspracie i modlitwe?
Dodaj prosbę do [ Skrzynki Intencji ]

Piotrdata: 10.02.2008, godz: 09:19

Prawem zajmuję się nie od dziś, więc tutaj akurat mnie specjalnie nie zaskoczysz, bo to po prostu był i jest przedmiot moich, głębszych mam nadzieję, studiów. Znowu piszesz ogólnikami, ale trudno, twoja wola. Nigdy nie twierdziłem, że w więzieniach i aresztach jest dobrze, ale to tylko potwierdza, że trzeba uważać co, z kim, gdzie i o jakiej porze się robi, bo zawsze istnieje niebezpieczeństwo znalezienia się tam. Teraz już to wiesz i chyba jesteś uważniejszy. To, o czym piszesz, wynika z działań człowieka, a nie litery prawa - nie znam przepisu, który mówiłby, że tak trzeba traktować aresztanta. To przede wszystkim wina człowieka.
Ja pisałem o sprawiedliwości w sensie ludzkim - tu i teraz - a nie tam, kiedyś. To po pierwsze. Po drugie człowiek jest sądzony za czyny, a nie za całokształt, przynajmniej w teorii. Interpretujesz tak, jak Ci wygodnie, ale tacy już, jako ludzie, jesteśmy. Napisałem te słowa, ponieważ uważam, że raczej bezpodstawnie nie doszło do zatrzymania i postawienia zaarzutów. Jeśli jednak jest inaczej, powinien zostać zwolniony, oczyszczony oraz powinien dostać odszkodowanie z tego tytułu.
Z Twoich słów wynika, żeś doświadczony - oby Twoje doświadczenia Cię wzbogaciły i zaowocowały czymś pozytywnym.

(3030)
Juda, lat 20data: 09.02.2008, godz: 22:09

Piotrze zacząłem nawet odpisywać po kolei na Twoje teorie, ale stwierdziłem, że to nie ma sensu. Żyjemy w innych światach jak widać i dopóki Ciebie nie spotka sytuacja, w której o winie będzie decydował fakt, że czyjeś słowo jest bardziej cenne niż Twoje, w sytuacji gdzie to nie Tobie trzeba udowodnić winę, ale to Ty masz udowodnić swoją niewinność to nigdy nie zrozumiesz o czym piszę. Mam nadzieję, że nie znajdziesz się nigdy w takiej sytuacji i nie będziesz musiał wspominać moich słów. W każdym razie jeśli jednak kiedyś będziesz przebywał w areszcie, nago klęcząc przy ścianie wspomnij w modlitwie też i o tych, których zwiesz teraz "marudami".

Ja nie jestem od Ciebie ani lepszy, ani gorszy - jesteśmy tacy sami, dlatego oboje powinniśmy uznać za niewinnego każdego, kto nie został skazany na podstawie NIEPODWAŻALNYCH dowodów i zeznań. Ty wbrew temu co piszesz skazałeś już tego chłopaka: "Coś jednak musiał zrobić w taki, czy inny sposób, że jednak będzie miał proces przed sądem." - to są Twoje słowa, nie da się ich zinterpretować inaczej niż sądowe "winny!".

Sprawiedliwość obiektywna istnieje i ja w nią wierze - gdyby było inaczej, moja obecność w tym miejscu nie miałaby sensu. Tak jak pisałem wcześniej - tylko Bóg może nas sądzić. Pamiętajmy o tym nie tylko w odniesieniu do wymiaru sprawiedliwości, ale także w odniesieniu do nas samych.

Pozdrawiam.

(3029)
sowa, e-mail: wir123@fm.pldata: 09.02.2008, godz: 21:08

Ewo, nawet falszywa prośba o modlitwę może zaowocować czyms dobrym dla tej osoby. Tobie też przydalaby się odnowa wielkopostna:)

(3028)
Asia, lat 22, e-mail: piatka3@gmail.comdata: 09.02.2008, godz: 20:58

Jeśli lubisz rozmawiać o wszystkim i o niczym,
jesli potrzebujesz kogoś, kto Cie zrozumie, albo będzie się starał by to zrobić,
jesli potrzebujesz kogoś, kto będzie przy Tobie, zawsze pod ręką (lub pod rękę:)), będzie myślał, pamietał i kochał...a ponadto zrobi co będzie mógł, bys był szczęśliwy, napisz proszę... Potrzebuję po prostu troche ciepła, czasem ramienia do zmoczenia łzami, przyjaciela i towarzysza, by cieszyć sie życiem razem.
Pozdrawiam serdecznie i czekam...:)
Asia

(3027)
Piotrdata: 09.02.2008, godz: 20:22

Judo - nawet jednym słowem nie stwierdziłem, że jest winny. Zarzuty prokuratorskie to jeszcze nie wyrok, choć mogą być one podstawą takowego. A ty wiesz więcej niż ja, że tak go bronisz? Jesteś w takiej samej sytuacji, jak ja. Nie twierdzę, że jest winny czy niewinny - od tego jest władza sądownicza.
Jeżeli komukolwiek wydawało się, że istnieje sprawiedliwość, to po prostu był w błędzie. W doktrynie jest kilka definicji, a przecież i tak nasza percepcja jest subiektywna, więc nigdy nawet jej nie zdefiniujemy. O jej odbiorze już nawet nie wspominam. To samo tyczy się krzywdy, która jest odczuciem bardzo subiektywnym. Piszesz dość enigmatycznie, więc trudno mi się do czegokolwiek odnieść merytorycznie. Ale pokuszę się o komentarz choćby i do tych strzępów. Piszesz o niewłaściwym miejscu i niewłaściwym czasie - w takim razie co tam robiłaś? Nie złapali Cię raczej za robienie na drutach ze znajomymi, prawda? Wierz mi, znam i zadaję się z różnymi ludźmi, ale jakoś nigdy nie miałem "przyjemności" z organami ścigania. Jeśli to jest tylko kwestia omyłkowego aresztowania na podstawie błędnej identyfikacji - wybacz, ale to się zdarza i zasadniczo nie jest złośliwością, choć może być. W każdym przypadku najsłabszym ogniwem okazuje się człowiek i to do niego trzeba przede wszystkim kierować pretensje, bo są ludzie i "ludzie"..
Sytuacja w różnego rodzaju miejscach odosobnienia - kwestia interpretacji. A ta "niezależność" też może być przedmiotem dyskusji, więc lepiej podejść spetycznie do wszelkiego rodzaju raportów. Interesują mnie konkrety, a nie ogólniki, którymi żonglujesz. A tak nawiasem - coraz większa opresyjność systemu praktycznie zawsze dotyka "przyzwoitych" - oni i tak przestrzegają zasad, a "bandyci" mają je i tak gdzieś.
Domniemanie niewinności to przesłanka, którą trzeba stosować łącznie z "in dubio pro reo" - ale tylko w przypadku wątpliwości. Jeśli winny się przyznał, materiał dowodowy jest ewidentny - to z kim mam w takim razie do czynienia?

Z tego, co napisałaś o spojrzeniu na prawo, można śmiało wysnuć wniosek, że punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia. Jednemu pasuje, innemu nie. Jakkolwiek ustawodawca nie chciałby dogodzić wszystkim, zawsze się znajdzie co najmniej jeden taki maruder, który powie, że mu nie pasuje. Zamiast ciągle mieć pretensje do świata, systemu, spójrz na siebie, swoje postępowanie, swoją przeszłość i wyciągnij wnioski na przyszłość, najlepiej jakieś konstruktywne. Nie twierdzę, że nie możesz krytycznie spojrzeć choćby na prawo, ale dobrze by było, gdyby to miało silne podstawy merytoryczne, bo emocje są złym doradcą.

(3026)
EWA_2204data: 09.02.2008, godz: 19:49

Ale się oburzyliście tym moim wpisem hehe ;) Ja nie miałam nic złego na myśli - naprawdę!!! ;) Ale absolutnie nie zamierzam się tłumaczyć, nie mam takiego zamiaru. Śmieszni jesteście! Przecież każdy, dosłownie każdy, może się tu podać za kogoś innego i wypisywać jakieś bzdury, a przy tym fałszywie prosić o modlitwę. Ja nikogo nie oskarżam ani nie osądzam, ale trochę to dziwne... Wierzycie w te wszystkie głupoty... Żal.............

(3025)
Arek, lat 25, e-mail: arekrol@interia.pldata: 09.02.2008, godz: 19:20

Witam,
Chciałbym Was drodzy źródełkowicze (zwłaszcza Ci z Wrocławia) zaprosić na naprawdę piękne rekolekcje wielkopostne. Jeżeli jest tak w Twoim życiu, że czegoś usilnie poszukujesz, może miłości, przyjaźni, wartościowych ludzi.... to jest czas byś to znalazł :). Jest to czas kiedy możesz spotkać żywego Jezusa, który ofiaruje nam to czego naprawdę potrzeba...
Rekolekcję odbywają się we Wrocławiu w dniach 7-9 marca. Na stronce znajdziesz więcej informacji o tym jak się zapisać http://www.ddm.wroc.pl/3082.xml
Ze swojej strony mogę tylko powiedzieć, że na takich właśnie rekolekcjach Jezus przemienił moje serce i życie.
Z Panem Bogiem

(3024)
jollka, lat 21, e-mail: jollka7@wp.pldata: 09.02.2008, godz: 18:13


... najlepszym zabiegiem zla jest zamet... i tak zamiast wesprzec pania Krysie , ktorej potrzebna jest pomoc Uwaga wiekszosci skupila sie na kometarzu Evy .... Ewo nie zrywaj owocy z drzewa ... bo to sie kiepsko konczy


Pozdr. dla wszystkich.

(3023)
Angela, lat 21data: 09.02.2008, godz: 16:35

Chciałam bardzo podziękowac WAM i Bogu za pomyslnie zdaną sesję.I prosze o dalszą opieke Boże w tym semestrze i zdania ważnych egzaminów i wielu zaliczeń;)dziękuję;D

(3022)
Monika, e-mail: monka55@poczta.onet.pldata: 09.02.2008, godz: 15:05

Snila mi sie moja babcia mloda i w pieknej sukience. Mam tez takie momenty ze czuje obecnosc braciszka. Wierze w swietych obcowanie. W rocznice smierci braciszka bedzie odprawiona Msza Sw. Pozdrawiam

(3021)
Malgosia, e-mail: wiktoria43@o2.pldata: 09.02.2008, godz: 14:55

Krysiu, bądź dobrej myśli. Nie jesteś sama, wiele osób wspiera Cię modlitewnie. Zaufaj Panu Bogu, bo przecież tylko ON z najgorszego zła, potrafi wydobyć dobro. Młodość żądzi się swoimi prawami i często popełnia błędy, oby tylko te odwracalne. Wspieram Cię Krysiu modlitewnie i serdecznie pozdrawiam.

(3020)
Piotrdata: 09.02.2008, godz: 10:59

Co do wpisu EWY - zasadniczo się zgadzam. Poza fragmentem o modlitwie, ale miała suwerenne prawo napisać co czuje i myśli o tym, prawda? Coś jednak musiał zrobić w taki, czy inny sposób, że jednak będzie miał proces przed sądem.
Judo - chyba nie masz pojęcia o prawie, a już na pewno uprościłaś to i owo. Filmami się nie sugeruj, bo one, tak jak i inne twory człowieka, raczej imitują; z reguły zresztą operując na jakichś przejskrawieniach, schematach, przekłamaniach. Nie twierdzę, że jest idealnie, ale skoro prawo i wymiar sprawiedliwości są tworami ludzkimi, a człowiek jest niedoskonały, więc i one są skażone niedoskonałością, ułomnością. Można się z tym zgadzać lub nie, ale tak po prostu jest.
Absolutnie zrozumieć trzeba ból matki, bo to przecież jej dziecko, cokolwiek by nie zrobiło. Trzeba w takim wypadku po prostu odpowiedzieć na apel, zwłaszcza ze względu na to, że jesteśmy chrześcijanami, a miłość bliźniego jest w centrum Chrystusowej nauki.

(3019)
tomkodata: 09.02.2008, godz: 08:07

do EWY... pomyśl, zanim coś napiszesz. co by było gdyby Chrystus myślał podobnie jak Ty? gdyby zapytał, czy warto oddać życie za ludzi? przecież oni i tak się Go zapierają, odrzucają i kolejny raz krzyżują... gdzie nasze chrześcijańskie miłosierdzie, gdzie troska o zabłąkane owieczki? warto o tym pomysleć, zwłaszcza teraz, w Wielkim Poście

(3018)
Juda, lat 20, e-mail: niestety@bezmaila.pldata: 08.02.2008, godz: 23:36

EWA_2204 - oskarżenie nie oznacza jeszcze winy. Powiem więcej, nawet wyrok skazujący nie oznacza jeszcze winy. Polecam w tej materii film, który miałem okazję dziś oglądać - "Bezmiar sprawiedliwości" - daje do myślenia. Pamiętajmy, ze tylko Bóg może nas sądzić. Nasze świeckie prawo powinno zawsze brać pod uwagę zasadę domniemanej niewinności - co jest notorycznie łamane w polskich sądach - o tych faktach jednak się nie mówi, jak widać niszczenie perspektyw wielu ludzi niesłusznie skazanych to nie jest wystarczająco duża sensacja dla komercyjnych mediów. Wszystkich skazanych, zarówno niesłusznie jak i słusznie polecam modlitwie.

Pozdrawiam!

(3017)
Maria, e-mail: Maria45@o2.pldata: 08.02.2008, godz: 21:40

Ewo, Ty chyba nie jesteś jeszcze matką?
Kiedyś może zrozumiesz co w tej chwili czuje Krystyna.
Błąd ortograficzny mniej razi, niż Twoja obcesowa wypowiedź.

(3016)
Bartek, lat 33data: 08.02.2008, godz: 21:30

Ewa, jeśli wpis Krystyny jest autentyczny, to Twój jest po prostu poruszająco cyniczny. Do tego wątpisz czy ktoś zasługuje na miłosierdzie i modlitwę, ale jednak się pomodlisz. I jak można wytykać w ten sposób komuś nieznajomość ortografii?!

(3015)
Carolinedata: 08.02.2008, godz: 20:17

"choć nie wiem czy warto i czy jest sens" !!? Nie wiem Ewo jak mogłaś coś takiego napisać... Pewnie że warto!!! Dusza KAŻDEGO człowieka jest czymś bezcennym. Nie ma ludzi lepszych i gorszych. Jezus ukochał wszystkich taką samą miłością.

O duszę każdego człowieka trzeba walczyć. Chciałabym przytoczyć tu słowa błogosławionej Marii Karłowskiej: "Nie ma ofiary milszej Bogu, jak gorliwość o zbawienie dusz. trzeba uważać sobie za największą łaskę i błogosławieństwo Boże móc poświęcić cały swój czas, swoje zdrowie, swoje życie, aby przyjść z pomocą choćby jednej duszy, dla której Zbawiciel poświęcił cały swój czas, wszystkie siły i nareszcie poniósł śmierć. BO ŚWIAT NIE WIDZIAŁ NIC WIĘKSZEGO NAD ZBAWIENIE DUSZY CZŁOWIEKA."

Niezależnie od tego co zrobił syn Krystyny Bóg nadal bardzo go kocha! I warto się za niego modlić. Modlitwa ZAWSZE ma sens!

'Nie sadźcie, a nie będziecie sądzeni..."

Ps. A ponadto nie jesteśmy na lekcji j.polskiego żeby ktoś komuś wytykał błędy ortograficzne!

(3014)
Greta, lat 30, e-mail: gosia.jagi@interia.pldata: 08.02.2008, godz: 19:49

Witam serdecznie wszystkich Źródełkowiczów !!!!
Poszukuję bratnich dusz - do których mogłabym pisać i dzielić się radościami i smutkami. Może tu taką znajdę :)
Jestem dziewczyną o wrażliwej duszy, uwielbiam wędrówki po górach jak i spacery brzegiem morza oraz...
Może ktoś do mnie napisze ? -na pewno odpowiem

(3013)
edata: 08.02.2008, godz: 17:23

oj Ewcia, Ewcia nie osądzaj zbyt pochopnie ludzi. A nie będziesz sądzona...

(3012)
Zagubiona, lat 26data: 08.02.2008, godz: 16:15

Tak często modlitwę traktowałam jak "koło ratunkowe", kiedy było źle i coś się waliło... kiedy natomiast wszystko układało się w miarę dobrze, ona dla mnie nie istniała-jest mi wstyd przed samą sobą..
Nadszedł czas Wielkiego Postu.., dziś pierwsza Droga Krzyżowa, chcę iść za Jezusem, chce zmienić swoje postępowanie.. Proszę o jedno zdrowaś za mnie i pozdrawiam wszystkich źródełkowiczów:)

(3011)
karol do ewa 2204, e-mail: karolk108@wp.pldata: 08.02.2008, godz: 16:04

Zawsze jest sens modlitwy, tylko żeby p. Krystyny syn się czegoś nauczył... dołączam się do modlitwy. Bóg, dopóki grzesznik żyje na tym świecie nigdy go nie przekreśli, bo do śmierci ma czas na nawrócenie... odpuść nam nasze winy jako i my odpuszczamy naszym winowajcom... pozdrowienia, z modlitwą Karol

(3010)
EWA_2204data: 08.02.2008, godz: 14:32

Do KRYSTYNY
Skoro Twój syn będzie sądzony przed sądem to chyba musiał coś zrobić, prawda? Za niewinność na pewno go nie oskarżyli. Pomodlę się za niego, choć nie wiem czy warto i czy jest sens. Poza tym popracuj trochę nad ortografią i interpunkcją. Pozdrawiam! :)

(3009)
Maria, e-mail: maria45@o2.pldata: 08.02.2008, godz: 13:22

Krystyno, będę prosiła za Twoim synem - codzienną Koronką.

Wędrująca, modlitwy nigdy dość, po prostu ofiaruj swojemu Tacie np. odpust, który można uzyskać za odmówienie Koronki i pełne uczestnictwo we Mszy św.
Nie dociekaj czemu Tata przyśnił się koleżance a nie Tobie, w niebie rządzą się innymi prawami. Pozdrawiam serdecznie.

(3008)
krystyna, lat 42, e-mail: krystyna19655@wp.pldata: 07.02.2008, godz: 21:09

mam syna ktury ma17 lat bedzie sodzony pszez sod nie moge jesc ani spac serce mi peka z bulu bardzo goroco sie modle zeby nie poszedl do wiezienia prosze o modlitwe za mojego syna dziekuje

(3007)
tylutkam-> błądzącadata: 07.02.2008, godz: 20:41

sama bardzo często miewam takie myśli...Sama nie rozumiem motywów mojego postępowania, nie rozumiem siebie, a wymagam by inni rozumieli.
Modlitwa przewaznie pomaga.
Chwała..

(3006)
wedrujacadata: 07.02.2008, godz: 19:45

Miesiac temu zmarł moj tato opatrzony sakramentami swietymi. Ksiadz powiedział że mozemy być spokojni że on juz sie modli za nami w niebie. Nie powiem podziałało to bardzo pokrzepiająco. Mówi sie, że jesli śni się ktoś zmarły tzn że potrzebuje naszej modlitwy. Mój tato przyśnił się mojej przyjaciółce i prosił o modlitwę. Mnie ani mamie się tak nie śnił. Co o tym myślicie? Trochę mnie to zmartwiło. Czyżby rzeczywiście nie był jeszcze w niebie??? Mój tato był praktykujący za życia i bardzo mu zależało na życiu zgodnym z przykazaniami.
www.mojewedrowanie.bloog.pl

(3005)
błądząca, e-mail: anyuli@buziaczek.pldata: 07.02.2008, godz: 17:24

czemu to tak boli...tak bardzo boli, gdy człowiek zda sobie sprawę, z własnych błędów i tego, ze nie cofnie już czasu...dlaczego, dlaczego człowiek odrzuca kogoś bojąc się sam odrzucenia... Boże... pomóż mi odnaleźć w tym sens, abym wiedziała jak spełniać Twoją wole.

(3004)
Aleyna, lat 23, e-mail: mpietruszka39@wp.pldata: 07.02.2008, godz: 15:18

Dziekuje Panu Bogu za ten cieżki czas który teraz przeżywam w swoim życiu.
Dziekuję za zdany semestr, za trudnych wykładowców...


Panie ogarniaj to co mnie jeszcze czeka... obrona pracy licencjackiej pod koniec lutego ehh jeszcze tyle pytan mam do nauczenia sie a ja poprostu nie mam już sił,co zrobic by sie tego nauczyc?ehhh

Pomóżcie swoją modlitwą prosze :|

(3003)
Tesia, e-mail: teska36@interia.pldata: 06.02.2008, godz: 17:46

Byłam na weselu, na które zaproszono księdza , który udzielał młodym sakramentu małżeństwa. Był nie tylko duszą towarzystwa, ale też i wspaniałym tancerzem, który obtańcował wszystkie samotnie siedzące panie - od przedszkolaków po babcie z obu rodzin :) Atmosfera na weselu była wspaniała, nikt się nie upił, wszyscy świetnie się bawili prawie do rana. Nikogo to nie gorszyło, że ksiądz się bawi a nawet każdy chciał mieć wspólne zdjęcie z księdzem. A moja babcia wzdycha do dziś , żeby to wszyscy księża byli tacy do tańca i do różańca :)

(3002)
Ewelinadata: 06.02.2008, godz: 16:49

Do mala_zdw Ja rowniez wychodze zaniedlugo za mąż i prosze o blogoslawienstwo znajomego ksiedza ktory juz nie pracuje w mojej parafii Nawet przez mysl mi nie przeszło ze moglbym go nie zaprosic ze moglabym go puscic glodnego tym baridzej ze bedzie jechal tyle kilometrów

(3001)
Kasia, lat 26data: 05.02.2008, godz: 22:00

Oczywiscie ze powinnas Go zaprosić :)

(3000)
Ann, lat 20, e-mail: aaaniak@gmail.comdata: 05.02.2008, godz: 19:53

Do mała_zdw: mi też się wydaje, że pasuje zaprosić tego księdza na wesele, a ze względu na to, że jak piszesz- ma kawałek drogi, to dobrze by było zaproponować mu równiez nocleg. Pozdrawiam:)

(2999)
dziewczyna, lat 27, e-mail: toja333@interia.eudata: 05.02.2008, godz: 19:30

Witam wszystkich!
Od kilku lat nurtuje mnie pewien problem ktory mnie bardzo denerwuje i czesto nie wiem co robic. A mianowicie zachowanie mlodych ludzi, starszych np : w autobusie, w szkole na ulicy itd. Nie wiem, ale gdziekolwiek pojde prawie zawsze slysze przeklenstwa, zle zachowanie. Dziewczyny tez nie dbaja o jezyk.
Dla mnie to okropne, slyszec co drugie slowo to przeklenstwo. Czesto nie wiem jak zareagowac, zdarza sie tak ze ludzie nie wiedza o co chodzi i traktuja to normalnie. Zwracanie uwagi jest nie takie latwe, osoby moga roznie zareagowac.
Prosze o rade.
Pozdrawiam wszystkich, szczegolnie samotne dziewczyny i chlopakow, ja jestem daleko od rodziny za granica i tez mi czasem jest smutno, ale trzeba sobie radzic i robic cos na przekor, wychodzic do ludzi, rozmawiac i byc soba.papa. Trzymajcie sie.

(2998)
Aga37data: 05.02.2008, godz: 19:06

Witam wszystkich, a szczególnie wszystkie Agaty, dziś są nasze imieniny z tej okazji życzę sobie i Wam szczególnie tym samotnym byśmy w tym roku poznały miłość swojego życia.
Pozdrawiam serdecznie wszystkich żródełkowiczów.

(2997)
Szeleszczenie do małej, lat 29data: 05.02.2008, godz: 17:12

Warto zaprosić tego zakonnika na wesele. A jeśli będzie się wymawiał choćby zaproponować nocleg. Tak by moim zdaniem wypadało. Widziałam już kilku księży na weselach więc raczej nie powinno być problemu. Wszystkiego dobrego dla Was!

(2996)
mała_zdw, lat 22data: 05.02.2008, godz: 15:08

Chciałabym Was prosić o radę. W kwietniu wychodzę za mąż i poprosiłam znajomego księdza - zakonnika by przyjechał (spory kawałek drogi) i pobłogosławił nasz związek. Oczywiście się zgodził. Ślub jest na godz. 19. I tak się zaczęłam zastanawiać czy powinnam zapytać go czy może potrzebuje noclegu; a może należy go zaprosić na wesele? Z tym, że nie wiem czy będzie mógł zostać np. do niedzieli, czy poniedziałku; czy nie musi wracać do swoich obowiązków. Zobaczę się z nim dopiero za jakieś 3 tygodnie i może do tego czasu sie wstrzymam jeszcze i zapytam osobiście. No juz sama nie wiem...

(2995)
Ania, lat 20, e-mail: aaaniak@gmail.comdata: 04.02.2008, godz: 22:35

Do Jasiek- chłopie głowa do góry:) Z tych kilku słów, które napisałeś wynika, że jesteś wrażliwy i bardzo cierpisz... Być może poznasz kiedyś tę odpowiednią kobietę, a być może pisany jest Ci los osoby samotnej. Jednak samotny nie zawsze musi oznaczać smutny! Możesz przecież mieć przyjaciół, z którymi możesz spędzać wolny czas, możesz pomagać innym ludziom będącym w podobnej sytuacji itd. Będę pamiętać o Tobie w modlitwie:)

(2994)
TUJA, lat 25data: 04.02.2008, godz: 19:49

Witam. A ja bardzo dobrze rozumiem co pisał Trędowaty. I uważam że jesli ktos jest tak własnie psychicznie skonstruowany ze nie potrzebuje tej relacji damsko męskiej to lepiej aby był własnie sam a nie męczył się w związku i unieszczęsliwiał druga osobe. Trzeba realizowac pragnienia serca. Nie każdy ma takie same, ja to rozumiem.

(2993)
Arek, lat 25data: 04.02.2008, godz: 15:18

do samotna5120;
Doskonale Cię rozumiem. Kilka lat temu moja rodzina była w identycznej sytuacji. Było strasznie ciężko, dosokonale pamiętam łzy i strach jaki mi wówczas towarzyszył. Ale w całej tej sytuacji Jezus był ze mną, choć go nie czułem to jestem przekonany, że niósł mnie na swoich barkach. Pomodle się dziś za Ciebie...potrzebujesz nadziei... "A nadzieja zawieść nie może, ponieważ miłość Boża rozlana jest w sercach naszych przez Ducha Świętego, który został nam dany” (Rz 5,5) Z Panem Bogiem

(2992)
samotna5120data: 04.02.2008, godz: 13:48

Witajcie!
Bardzo Was proszę o modlitwę,nie daję już rady.Jestem żoną alkoholika,złożyłam wniosek o separację,przymusowe leczenie i o znęcanie się nade mną.Mąż dostał wyrok na przymusowe leczenie,o znęcanie się 6 miesięcy w zawieszeniu na 2 lata,separacja w toku.Niestety moje życie zamieniło się w koszmar.Proszę Was gorąco o modlitwę.Pozdrawiam

(2991)
beatka, lat 24, e-mail: spes1984@wp.pldata: 04.02.2008, godz: 13:13

do mijja

to ze stosujesz srodki odchudzające i stało sie to twoim w pewnym sensie nałogiem powinnas o tym porozmawiac z jakim dobrym i kompetentnym spowiednikiem bądz z zaprzyjażnionym ksiedzem. najlepiej z takim do ktorego masz zaufanie i ktory bedzie ppróbował zrozumiec twoja sytuacje. jesli nie masz stałego spowiednika to dobra opinią cieszą sie jezuici ( sa ponoc dobrze przygotowani od strony psychologicznej) jak i karmelici. wielki post to dobry okres by przemyśleć pewne sprawy i nad sobą popracowac w sferze wewnętrznej

(2990)
Szeleszczenie, lat 29data: 03.02.2008, godz: 22:49

Człowiek całe życie szuka jakiegoś domu. Jedynym domem, w którym człowiek może mieszkać jest miłość.

(2989)
Mike, e-mail: ssmedia@go2.pldata: 03.02.2008, godz: 20:23

We wtorek 5 lutego w Ośrodku Centralnym Duszpasterstwa Akademickiego w Katowicach odbędą się ostatki, czyli pożegnanie karnawału. Będzie to zabawa taneczna (o enigmatycznie brzmiącym tytule: "sledź") organizowana przez Ruch Rodzin Nazaretańskich. Wstęp jest oczywiście wolny, a zaczynamy o godzinie 19:30.

info:
http://www.da.katowice.pl/forum/index.php?topic=108.0
:):):)
z Bogiem

:):)

(2988)
Piotrdata: 03.02.2008, godz: 15:26

Kwestia chudnięcia jest dość złożona i trudno sprowadzić to do jakiejś jednej, prostej i łatwej recepty, bo takiej po prostu nie ma. Niewykluczone, że jedyną metodą na schudnięcie, a i tak niepewną, jest aktywność fizyczna (!) i odpowiednia dieta, skonstruowana przez specjalistę. O wiele przyjemniej by było łykać przez miesiąc tabletki i mieć to z głowy, ale nie można ulegać wygodnictwu - nic nie dzieje się ot tak, po prostu. W sprawie tych środków mam takie samo zdanie, jak poprzednik/poprzedniczka. Zamiast tego lepiej się zdobyć na odrobinę wysiłku i chociażby trochę popływać.

(2987)
do mijja lat 26, e-mail: algavre@o2.pldata: 03.02.2008, godz: 12:12



Witam !

Z tego co wiem, to środki odchudzające są mało skuteczne, a niszczą w dużym stopniu organizm, poza tym przy dobrych założeniach, że działają likwidują skutek a nie przyczynę ... czasem może się zdarzyć, że takie środki działają odwrotnie do oczekiwań po ich odłożeniu. Jedynie CLA - środek dla sportowców, zawiera związek który wiąże tłuszcz z pokarmów i ten jest prawie nie trawiony.

Pozdrawiam : )

(2986)
mijja, lat 26data: 03.02.2008, godz: 05:08

Czesc wszystkim. Wlasnie postanowilam ze sie nawroce ponownie, przestane olewac studia itd. mam tylko jeden dylemat, chodzi o srodki odchudzajace, nie wiem czy moge isc do spowiedzi jesli stosuje dosc silne srodki odchudzajace, przy czym nie jestem jakas przesadnie przy kosci, natomiast bardzo mi to ciazy i chcialabym schudnac, pozoze ktos?

(2985)
anka, lat 24data: 03.02.2008, godz: 01:51

Mysle ze co niktory juz mnie znaja po niku tak wiec pisze ze niejest tak zle jade na detoks i bede za dwa tygonie dziekuje wszytkim za modlitwe bardzo Marta tobie tez Papatki trzymajcie sie i za mnie kcioki tez Ania 24 pozdrawiam

(2984)
Joanna, e-mail: asimail@wp.pldata: 02.02.2008, godz: 23:04

do Black

Faktycznie MOPS to podstawa. Można próbować w jednostace odpowiadającej za pomoc społeczną w urzędzie gminy tej osoby. Ponadto lokalne organizacje pozarządowe działające na rzecz osób starszych. Zostają jeszcze organizacje przykościelne typu Apostolat Chorych. Jeśli chcesz bardziej doprecyzowanych inf. napisz na adres e-mail. Pozdrawiam

(2983)
iwciadata: 02.02.2008, godz: 22:19

Gdy jakaś osoba niepełnosprawna potrzebuje pomocy warto zwrócić się do wolontariuszy - popytać wśród studentów. Sama z doświadczenia wiem, że są osoby chętne do takiej pomocy:) Pozdrawiam:)

(2982)
blackdata: 02.02.2008, godz: 15:33

Cześć

czy ktoś wie gdzie powinna zgłosić się osoba niepełnosprawna która nie może wychodzić z domu a potrzebuje pomocy przy zakupach? pisałem do mopsu ale bez odpowiedzi.pozdrawiam

(2981)


 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2026 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej