Rozwa¿ania Mi³o¶æ Modlitwy Czytelnia ¬róde³ko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Pere³ki

Mi³o¶æ na odleg³o¶æ?

Czy mi³o¶æ na odleg³o¶æ ma sens? Ewentualnie widywanie co najwy¿ej co dwa miesi±ce, albo rzadziej? No w³a¶nie, czy mi³o¶æ na odleg³o¶æ ma sens? Chcia³oby siê powiedzieæ: nie, bo jaka to mi³o¶æ, która nie opiera siê na systematycznym spotykaniu, na widywaniu siebie w codzienno¶ci. Jaki to zwi±zek kiedy widzimy siê nie wtedy kiedy tego pragniemy tylko wtedy gdy jest np. przerwa ¶wi±teczna, wakacje albo urlop w pracy. Wiêc chcia³by siê odpowiedzieæ, ¿e taka mi³o¶æ nie ma sensu ale odpowiemy filozoficznie: to zale¿y. A odpowiemy tak dlatego, ¿e mimo wszystko znamy przypadki zwi±zków, które przez jaki¶ czas (czasem d³ugi) by³y zwi±zkami na odleg³o¶æ a teraz s± z tego dobre ma³¿eñstwa. Osobi¶cie trochê nas dziwi jak mo¿na kochaj±c siê wytrzymaæ roz³±kê i odleg³o¶æ kilkuset kilometrów nieraz przez kilka lat, ale s± tacy ludzie, którzy wytrzymuj±. S± te¿ tacy, którzy nie wytrzymuj±. To wszystko bowiem zale¿y od tego na jakim etapie jest zwi±zek, jak dojrzali s± ludzie, czy jest to roz³±ka przej¶ciowa czy tak by³o od zawsze. Je¶li chodzi o pocz±tki znajomo¶ci to byliby¶my ostro¿ni. Bo te pocz±tki najbardziej potrzebuj± czêstych kontaktów, gdy¿ na odleg³o¶æ poznaæ siê nie mo¿na a poznanie jest przecie¿ konieczne, by kogo¶ pokochaæ, no bo jak mo¿na kochaæ kogo¶ kogo tak naprawdê nie znamy? Zakochaæ siê - i owszem, mo¿na, ale to przecie¿ nie mi³o¶æ. Sms-y, listy to nie to samo. Cz³owieka poznaje siê we wspólnej pracy, podczas wycieczek, widz±c jak ma w pokoju, jak odnosi siê do bliskich. Tego na odleg³o¶æ nie zobaczysz.

Niebezpieczeñstwo takich zwi±zków polega na tym, ¿e na odleg³o¶æ kocha siê przewa¿nie nie realn± osobê a w³asne wyobra¿enia o niej. Tak, bo widz±c siê raz na kilka tygodni lub miesiêcy jeste¶my oczarowani sob±, stêsknieni, szczê¶liwi, ¿e wreszcie siê widzimy. Staramy siê wiêc najpierw jak najlepiej do tego spotkania przygotowaæ. Dziewczyny robi± sobie fryzurê, piêkny makija¿, ch³opcy przychodz± pachn±cy, w wyprasowanych koszulach i nawet sprz±taj± na b³ysk w pokoju. Potem chcemy sobie jak najwiêcej opowiedzieæ, jak najwiêcej pokazaæ, jak najbardziej okazaæ tej drugiej osobie jak jest dla nas wa¿na. A poniewa¿ jest tak wa¿na no to naturalnie traktujemy j± jak go¶cia honorowego, który nic nie musi robiæ, no bo wszystko zosta³o przygotowane wcze¶niej. Nie ma wiêc z regu³y wspólnego przygotowania posi³ku, nie ma zmywania, nie zapêdzamy te¿ ch³opaka do przykrêcania obluzowanej ¶ruby w szafce. S± za to spacery, rozmowy, filmy. Co najwy¿ej razem wyprowadzicie psa. Jest uroczy¶cie, jest wspania³y nastrój i rado¶æ. Po prostu jest ¶wiêto. I piêknie, bo randki, zw³aszcza te pierwsze maj± w sobie co¶ od¶wiêtnego. Nikt przecie¿ nie zaczyna znajomo¶ci od wspólnego sprz±tania, ale po jakim¶ czasie, kiedy poznajemy siê coraz lepiej, kiedy przebywamy ze sob± coraz wiêcej zaczynamy bywaæ ze sob± nie tylko na kawie czy w kinie, ale te¿ na zakupach. Gdy ch³opak przychodzi do nas to nie tylko rozmawiamy przy herbacie s³uchaj±c ulubionej muzyki ale pomaga nam przestawiæ co¶ ciê¿kiego. A ch³opak bez oporów prosi dziewczynê by mu przyszy³a wypruty suwak. Zaczynamy wspólnie przygotowywaæ co¶ do jedzenia. I to jest najzupe³niej normalne, bo przecie¿ ¿ycie codzienne z takich rzeczy siê sk³ada. I w takich rzeczach mo¿emy zobaczyæ jak kto¶ naprawdê siê zachowuje, jakie ma zwyczaje, co jest dla niego wa¿ne. Ale w zwi±zkach na odleg³o¶æ w³a¶nie tej codzienno¶ci brakuje.

I jeszcze jeden wa¿ny element. Gdy spotykamy siê okazjonalnie jeste¶my wypoczêci, zadbani, mamy czas tylko dla siebie. I znów: nie widzimy siê w zmêczeniu, po¶piechu, zdenerwowaniu, kiedy mamy kiepski humor, problem albo mamy wszystkiego do¶æ, rozmawiaæ nam siê nie chce i najchêtniej poszliby¶my spaæ. Dlatego potem jest tyle rozczarowañ, tyle rozstañ niby dobrze zapowiadaj±cych siê relacji. Albo nawet szoku prze¿ytego po ¶lubie, bo przecie¿ mia³o byæ inaczej. Bo nagle ci ludzie, dla których randki by³y zawsze ¶wiêtem zaczynaj± widzieæ siebie wracaj±cych z pracy i zamiast kwiatów przynosz±cych do domu ¿al na szefa i siatki z zakupami. Bo nagle ta zawsze piêknie wygl±daj±ca dziewczyna wi±¿e w³osy na gumkê i na dodatek przypala zupê. Bo ten zadbany ch³opak nie zawsze siê goli i na dodatek przez tydzieñ chodzi w tym samym swetrze, choæ wcze¶niej mia³ wyprasowan± koszulê. A teraz wcale tej koszuli mu siê nie chce uprasowaæ. No w³a¶nie, a mo¿e na randkê to wcale nie on j± prasowa³ tylko np. mama?

Zdziwienie i rozczarowanie ro¶nie. Na domiar z³ego w domu prócz zapachu nastrojowych ¶wiec czê¶ciej czuæ zapach gotowanej kapusty a biurko w pokoju, które przez randk± by³o zawsze wysprz±tane teraz zarasta papierami i innymi rupieciami. W dodatku on zbyt d³ugo przesiaduje przy komputerze a ona nie mo¿e siê doprosiæ by wyniós³ ¶mieci czy pokroi³ warzywa na sa³atkê. Rozmowy te¿ nie s± ju¿ tak ekscytuj±ce i g³êbokie, czêsto brakuje na nie czasu. Wychodzi na jaw, ¿e on wcale nie lubi i pomidorówki i ruskich pierogów, choæ wcze¶niej wszystko mu smakowa³o. Okazuje siê, ¿e ona nie przepada za muzyk±, której on s³ucha, choæ wcze¶niej po¿ycza³a p³yty jego zespo³u. Oj?Co tu siê sta³o? Ano?nic. To po prostu codzienno¶æ. Oczywi¶cie to wcale nie jest tak, ¿e jak jeste¶my ze sob± d³u¿ej to ju¿ nie musimy siê o siebie staraæ, nie musimy o siebie dbaæ i mo¿emy wreszcie pokazaæ swoje prawdziwe "ja" - bez ¿adnych zahamowañ. Nie, nie, o siebie to i w ma³¿eñstwie trzeba dbaæ i w domu trzeba sprz±taæ zawsze i tak naprawdê nale¿y wzajemnie sobie pomagaæ i d±¿yæ do tego, by¶my zawsze byli dla siebie atrakcyjni i na sobie nam zale¿a³o. Trzeba siê o sobie nawzajem ci±gle na nowo staraæ. Ale zmierzamy do tego, ¿e zwi±zek nie sk³ada siê tylko z samych piêknych chwil. Wiêcej jest w nim tego czym naprawdê ¿yjemy na co dzieñ. I dlatego w³a¶nie od tej strony, od tych naszych zwyk³ych stron i zajêæ trzeba siê poznaæ.

Ale to nie wszystko, bo to o czym napisali¶my choæ wa¿ne nie jest czynnikiem decyduj±cym o byciu z dan± osob±. Najwa¿niejsze jest przecie¿ poznanie pogl±dów drugiej osoby, jej warto¶ci. I znów: nie tylko poprzez rozmowê, ale poprzez konkretne czyny. Je¶li deklarujemy siê jako wierz±cy to chod¼my razem w niedzielê do ko¶cio³a, razem przyjmujmy Komuniê ¶w., módlmy siê wspólnie. Je¶li mówimy o czysto¶ci przedma³¿eñskiej to te¿ dajmy tego ¶wiadectwo naszym zachowaniem. Je¶li opowiadamy jak wa¿na jest dla nas rodzina to zobaczmy jak ch³opak czy dziewczyna odnosi siê do swojej matki, ojca, rodzeñstwa, jak im pomaga. Je¶li kto¶ twierdzi, ¿e interesuje siê sztuk± to pójd¼my razem na wystawê, do teatru - zobaczmy ja to wygl±da w praktyce, ¿eby siê nie okaza³o, ¿e to by³o tylko takie gadanie ¿eby zrobiæ dobre wra¿enie, a tak naprawdê malarstwa nie znoszê a w teatrze ziewam, bo mnie to nudzi, za¶ najbardziej lubiê filmy akcji. I uwaga: my wcale nie mówimy, ¿e to ¼le, ze kto¶ s³ucha muzyki pop czy lubi komedie - chcemy tylko podkre¶liæ, ¿e rzeczywi¶cie trzeba poznaæ kogo¶ od tej strony, ¿eby potem nie by³o rozczarowañ czy nawet pos±dzenia o k³amstwo czy "granie". Bo nie mo¿na "graæ" przed ukochan± osob± kogo¶ kim siê nie jest. To zwyk³e oszustwo a poza tym prêdzej czy pó¼niej wyjdzie na jaw i uderzy w nas. Dlatego b±d¼my szczerzy i pokazujmy swoje prawdziwe "ja". Nie musisz znaæ siê na literaturze wspó³czesnej, nie musisz lubiæ owoców morza. Tylko szczerze o tym powiedz i daj siê poznaæ naprawdê. Naprawdê - czyli w dzia³aniu, w "realu".

No to wracamy do tej odleg³o¶ci. Jak widzimy poznaæ siê na odleg³o¶æ nie da. Pó¼niej, gdy ludzie ju¿ siê dobrze znaj± to oczywi¶cie bêdzie im siebie bardzo brakowa³o ale ³atwiej znios± czasow± roz³±kê, zw³aszcza je¶li w perspektywie bêdzie inna wizja np. bêdziecie mogli studiowaæ lub pracowaæ w jednym mie¶cie albo przynajmniej w takiej odleg³o¶ci by mo¿liwe by³o spotykanie siê np. w weekend. Chodzi te¿ o potrzeby emocjonalne. Czasem po prostu potrzebujemy zobaczyæ siê kiedy mamy problem, kiedy kto¶ nam zrobi³ przykro¶æ lub wrêcz odwrotnie - odniesiemy jaki¶ sukces, co¶ nas mile zaskoczy i chcemy podzieliæ siê rado¶ci±. No i zwyczajnie: im zwi±zek bardziej siê rozwija tym bardziej siebie nawzajem potrzebujemy, tym bardziej pragniemy wyraziæ swoj± mi³o¶æ. Nie mówi±c ju¿ o tym, ¿e kiedy para jest ju¿ narzeczeñstwem to nawet w kontek¶cie przygotowañ do ¶lubu konieczne jest by widzieli siê jak najczê¶ciej. Nie da siê przecie¿ wszystkiego poza³atwiaæ przez telefon a i nauki przed¶lubne musicie odbyæ wspólnie.

Dlatego mi Drodzy nie odradzaj±c nikomu "mi³o¶ci na odleg³o¶æ" zachêcamy do jak najczêstszego spotykania siê, tak by¶cie i mieli poczucie, ¿e jeste¶cie z kim¶ faktycznie. Bo sama odleg³o¶æ to nie powód by mi³o¶æ umar³a. Je¶li uczucie jest prawdziwe, je¶li Wam na sobie zale¿y to macie tylko wiêksze pole do popisu. Odczuwacie swój brak, têsknicie - to Wam bardziej u¶wiadamia jak jeste¶cie dla siebie wa¿ni. Trudniej Wam bo np. kiedy potrzebujecie nag³ej obecno¶ci drugiego to nie zawsze jest to mo¿liwe. Ale to dla Was czas na umocnienie mi³o¶ci, taka ma³a próba. Czasem ludzie s± od siebie oddaleni tysi±ce kilometrów ale to nie jest przeszkod± i decyduj± siê na ¶lub. To zatem jest mo¿liwe.

A na koniec ciekawostka. Czasem dostajemy listy od zakochanych, którzy pytaj± o sens mi³o¶ci na odleg³o¶æ, a tymczasem okazuje siê, ¿e dzieli ich... 15-30 kilometrów. No, taka odleg³o¶æ to nie odleg³o¶æ. W Warszawie czasem o obrêbie miasta s± wiêksze odleg³o¶ci. My¶lê, ¿e w takiej sytuacji rower rozwi±za³by sprawê, no w zimie autobus. Je¶li jeszcze chodzicie do szko³y - nie musicie siê przecie¿ spotykaæ codziennie, od tego s± weekendy, w tygodniu i tak bêdziecie mieli sporo obowi±zków. Dlatego je¶li kto¶ deklaruje uczucia a pyta o tak± odleg³o¶æ to zawsze mamy w±tpliwo¶ci czy naprawdê chce by z t± osob±. Bo je¶li kocha siê naprawdê jest siê w stanie zakasaæ rêkawy, sprê¿yæ siê w tygodniu, ¿eby mieæ wolny weekend i spotkaæ siê. To by³oby zbyt okrutne, ¿eby z powodu marnych 30 (lub nawet wiêcej) kilometrów rozstaæ siê z kim¶ kogo siê kocha. Ten czas to próba dla Was. Je¶li wyjdziecie z niej zwyciêsko, je¶li tak u³o¿ycie swoje zajêcia, ¿eby znale¼æ czas dla siebie to macie du¿± szanse na szczê¶liwy zwi±zek. Ale trzeba tego chcieæ i staraæ siê pokonaæ przeszkody.

Kasia i Tomek

Redakcja portalu



Wasze komentarze:
 abc: 17.05.2014, 15:01
 Bzdury. To oczywiste, ¿e autor nie mia³ nawet najmniejszej styczno¶ci z tym tematem, ca³y artyku³ sprowadza siê do formy naiwnego, scholastycznego wywodu przepompowanego stereotypami. Tekst powinien zostaæ opracowany przez osoby ¿yj±ce w takim zwi±zku, lub przygotowany w oparciu o suche fakty a nie o oderwane od rzeczywisto¶ci wyobra¿enia ludzi niemaj±cych bladego pojêcia o istocie sprawy. Jak zreszt± wiêkszo¶æ zawartego tu materia³u. Do rzeczy. Przeprowadzono szeregi badañ statystycznych, których wyniki jasno wskazuj±, ¿e zwi±zki na odleg³o¶æ czê¶ciej zdaj± egzamin od tych "na miejscu". Dlaczego? Ju¿ na samym pocz±tku na zawarcie takiego zwi±zku decyduj± siê tylko osoby, którym naprawdê zale¿y - reszta rezygnuje ju¿ na starcie. Sam fakt zmierzenia siê z odleg³o¶ci±, roz³±k± i p³yn±c± z nich niepewno¶ci± stanowi swego rodzaju próbê, której klasycznym zwi±zkom mo¿e brakowaæ przez wiele pierwszych miesiêcy. Redaktorzy mówi± o niemo¿liwo¶ci poznania drugiej osoby w takiej relacji - zak³adacie zatem, ¿e poza wyczekiwanym spotkaniem raz na dwa, trzy miesi±ce zakochani nie bêd± mieli ze sob± ¿adnego kontaktu? W dobie internetu, telefonii, skype'a i gadu-gadu? Taki zwi±zek opiera siê przede wszystkim na rozmowie. A to w³a¶nie przez rozmowê poznajemy drugiego czlowieka, jego pogl±dy i przekonania. £atwo odbêbniæ z kim¶ dwie godziny w kinie czy teatrze na dumaniu o niebieskich migda³ach, by po wyj¶ciu o wszystkim zapomnieæ i wspólnie zaj±æ siê czym¶ innym. A wyczerpuj±ca internetowa debata na dany temat o wiele skuteczniej pozwala zdefiniowaæ wspólne zainteresowania. Bo je¶li na czym¶ siê nie znam, nie interesujê, to nie potrafiê o tym rozmawiaæ, prawda? I odwrotnie, poprzez o¿ywione rozmowy wzajemnie utwierdzamy siê we wspólnych pasjach. Tak samo w przypadku relacji rodzinnych i problemów - je¶li dyskutujemy o swoich problemach, prosimy o rady, pomagamy znale¼æ rozwi±zania - jak inaczej to nazwaæ, je¶li nie zaanga¿owaniem? Nie obejdzie siê bez k³ótni, których nie sposób pomin±æ a które trzeba w rozmowach rozstrzygn±æ. Dalej. Brak "codzienno¶ci". Absurd. Je¶li ju¿ zapracujemy na wspólny wyjazd, albo zwyczajnie jedna strona od³o¿y do¶æ pieniêdzy na bilety lotnicze i ub³aga wolne w pracy czy na uczelni (o zgrozo przekona siê tak¿e jak wymagaj±ca potrafi byæ mi³o¶æ), to tê w³a¶nie codzienno¶æ dostajemy. Wyczerpani po podró¿y i harówce spêdzamy parê dni czy tygodni razem, w nudny i przyjemny sposób, nadrabiamy zaleg³o¶ci z drobnostek. Poprzez wysi³ek w³o¿ony w spotkania potrafimy doceniæ siebie nawzajem. Podjêcie siê relacji na odleg³o¶æ wci±¿ jest postrzegane jako naiwne, nieprzemy¶lane i nieodpowiedzialne. Tymczasem jest jedynie bardziej wymagaj±ce, zmusza do g³êbszych refleksji, czêstych rozmów (czego brakuje w wielu zwi±zkach), deklaracji wzajemnego szacunku i zaufania, stanowi seriê solidnych lekcji i sprawdzianów na temat mi³o¶ci.
 kingaxxx: 05.05.2014, 23:25
 co to jest 100, 1000, czy 2000 km... mnie z moim mê¿czyzn± dzieli 4000 km., lot samolotu z Polski w okresie letnim jest tam raz w miesi±cu, a zim± tylko lot ¶wi±teczny. Gdyby nie rozwój cywilizacji ju¿ pewnie umar³abym czekaj±c z niecierpliwo¶ci± na list od Niego, na szczê¶cie jest skype, facebook..i telefon. A ju¿ za 2 miesi±ce siê zobaczymy. Poznamy na nowo, jak na pocz±tku.
 Natka: 01.05.2014, 00:12
 :*
 Natalia ¯: 01.05.2014, 00:11
 Jak dla mnie to nie liczy siê odleg³o¶æ. Jestem ju¿ z moim chlopakiem przez 2-3 miesi±ce. Mieszka odemnie kilka set kilometrów. Jak dla mnie to jak siê kocha to na zawsze. Dla mnie nie liczy sie jaki on jest wa¿ne, ¿e jest sob± i to mi wystarczy. Wiêc ludzie doceniajcie to co macie bo jak stracicie to bedziecie ¿a³owaæ. Ten daleko bardziej kocha ni¿ ten blisko nas. No tak przyznaje, nie raz siê k³ócili¶my ale jako¶ jeste¶my dalej razem i oboje siê kochamy i nie widzimy ¶wiata bez siebie. Po prostu go kocham ! . Pozdrawiam Natalka ¯....... ♡
 Natka: 30.04.2014, 23:58
 :*
 ruda19: 26.04.2014, 11:55
 Witam :) ja(19lat) jestem z ch³opakiem(24lata) od 6 miesiêcy dzieli nas 1000 km ja w Niemczech a on w Polsce widujemy siê co 6 tyg na 6 tyg i jak na razie nie ma wiêkszych k³ótni rozumiemy siê ja pracuje Tu on pracuje w Polsce. Twierdzimy ze prawdziwa mi³o¶æ przetrwa wszystko :)
 olunia: 22.04.2014, 20:24
 Czesæ mam na imie Ola,mam 16 lat,z jaki¶ miesi±c temu pozna³am fajnego ch³opaka,okazalo sie ¿e on jest z Che³ma a ja z Legnicy,nasza znajomo¶æ zacze³± sie tak:poznalismy sie przez moj± kole¿anke ona mi poda³a jego fb i tak dalej,nastêpnego dnia zacze³am z nim pisaæ,napocz±tku hej co tam,potem zaczêli¶my sie bli¿ej poznawaæ,poczeka³am 2 miesi±ce,zacze³am mu mówic mi³e rzeczy,prawi³am mu komplementy,potem po paru dniach oznajmi³am mu ¿e chce zeby zosta³ moim przyjacielem i on sie zgodzi³ na propozycje, i jak juz wspomina³am zaczely sie mi³e s³ówka,pisa³am te¿ ¿e strasznie mi na nim zale¿y,¿e nie chce zeby nasza przyjazñ nigdy sie nie skoñczy³a,on praktycznie pisa³ to samo,i pewnego dnia zapyta³am go czy da mi szanse,bo on wiedzia³ ¿e on mi sie podoba,potem on zacza³ gadaæ ¿e znajde sobie lepszego ch³opaka,z którym bêdê szczê¶liwa a najgorsze jest to ¿e jest miêdzy nami spora odleg³o¶c i to bardzo du¿a,oboje chcemy sie spotkaæ na ¿ywo ale w³asnie ta odleg³o¶c nie pozwala,wiem ¿e nie mo¿na pisac z nieznajomymi ch³opakami,ju¿ raztak mia³am i nie chce jeszcze raz przez to przechodziæ,ja go kocham ale on o tym nie wie,pisa³am do niego ¿e bardzo go szanuje ¿e jest mi jak brat i co by sie nie dzia³o zawsze bede z nim,oboje sie lubimy,nie wiem co robiæ ja mysle o nim ca³y czas on o tym wie ¿e ja go kocham ¿e my¶le o nim ale jak mu wczoraj o tym napisa³am to wsciek³ sie ¿eby sobie nie robi³a z niego ¿artów i jeszcze powiedzia³ ¿e on nie chce zwi±zku na odleg³o¶c,bo ju¿ mia³ kilka dziewczyn na odleg³ó¶c i mo¿e dlatego boi sie ¿e ze mn± bedzie to samo wiêc dlatego prosze o szybko rade i pomoc bardzo mi na nim zalezy i nie chce go stracic
 Prymulka: 19.03.2014, 15:39
 Ja jestem ze swoim ch³opakiem do¶æ krótko...okolo 6 miesiecy...nasza historia jest do¶æ skomplikowana. Jak sie poznali¶my rozwodzi³ siê z ¿on±, ma dziecko...¿ona jest mozna powiedziec moja kole¿ank± (tak jak mówie to do¶æ skomplikowane) i niby sie cieszy ze jestesmy razem ale dla mnie to jest g³upia sytuacja. Dzieli nas ponad 1000 km. Codziennie do mnie dzwoni, piszemy setki sms-ów, rozmawiamy na portalach spo³ecznosciowych gdzie siê tylko da. Kocham go ponad wszystko. Bardzo mi go brakuje, nie nawidze go za to ¿e jest tak daleko...a jednocze¶nie kocham za to ¿e stara sie mimo wszystko zebysmy mieli ze sob± ca³y czas kontakt.Jednak bardzo mnie urazil tym jak zapyta³am czy ma zamiar wróciæ do polski...powiedzia³ ¿e NIE... :( nie wiem jak dalej potocz± sie nasze losy, bo nie wyobra¿am sobie ¿yæ na odleg³o¶æ na d³u¿sza mete... w moim przypadku jest to nie realne po prostu...
 wiki :(: 12.03.2014, 19:17
 jestem z katowic moj chlopak z reszta tez , dzieli nas od siebie 380km . podjol sie pracy w delegacji i mial plany ze tylko bedzie tak przez miesiac ale juz po paru dniach nie jest przekonany ze chce tam byc tak krotko mowi ze sie wspolnie zastanowimy , proponowalam mu prace u mojego wujka, bedziemy sie widywac tylko w weekendy :/ . Ufam mu i mam nadzieje ze nie zrobi tam nic co moglo by sie przyczynic do naszego rozpadu . Kocham Go Bardzo


 kinia : 27.02.2014, 00:01
 mnie z moim chlopakie dzieli prawie 1000 km to jest straszne ucucie brak jego przy mnie to najgorsze co moglo mnie spotkac , naszczescie to mest przejsciowe , niedlugo wprowadzi sie do mmie;) ale jak narazie sidzimy sie srednio co 2 miesiace ;(
 kinia : 27.02.2014, 00:01
 mnie z moim chlopakie dzieli prawie 1000 km to jest straszne ucucie brak jego przy mnie to najgorsze co moglo mnie spotkac , naszczescie to mest przejsciowe , niedlugo wprowadzi sie do mmie;) ale jak narazie sidzimy sie srednio co 2 miesiace ;(
 Królik a raczej króliczka :): 15.02.2014, 22:54
 Mnie od ch³opaka nie do¶æ , ¿e odleg³o¶æ dzieli ( ja jestem z Polski on z Anglii) to na dodatek jest bariera jêzykowa. Nie bêdê ca³ej historii opisywaæ, bo za d³ugi tekst by powsta³ i nikt by tego nie chcia³ czytaæ. Powiem tylko jedno ...w naszym przypadku najwiêkszy problem to nie odleg³o¶æ czy nawet mój brak znajomo¶ci jêzyka (mój poziom ang oceniam na A2 czyli co¶tam rozumiem :) ) . Problem stanowi± ró¿nice w hierarchii warto¶ci ( to co dla mnie wa¿ne dla niego niekoniecznie ...) :( Nie wiem jak zakoñczy siê moja szalona znajomo¶æ, ale nauczy³am siê czego¶. Nie wa¿ne jest pochodzenie tej osoby ( narodowo¶æ) czy odleg³o¶æ ( choæ odleg³o¶æ na pewno utrudnia bardzo). Liczy siê hierarchia warto¶ci, o której wspomnia³am. Oczywi¶cie niemo¿liwe jest odnalezienie osoby, która w 100 procentach bêdzie mia³a takie samo zdanie we wszystkich dziedzinach ¿ycia. Wa¿ne jest jednak to, ¿eby zgadzaæ siê w wa¿nych dla nas kwestiach (dla mnie s± to: religia, planowanie dzieci, podej¶cie do pieniêdzy, pracy, zdrowia.. ) Pozdrawiam wszystkich bêd±cych w zwi±zku na odleg³o¶æ. Emi
 Kapcer: 29.01.2014, 23:05
 2 800 km, nie jest ³atwo, ale dajemy rade, widujemy sie co 2-3 miesiace, sa plany sa marzenia...
 xyz: 26.01.2014, 23:23
 Hej, mam 18 lat i mieszkam w Bydgoszczy. Mój ch³opak ma 21 i studiujej we Wroc³awiu. Widzimy sie 2 ¶rednio 1/2 x na miesci±c, a jeste¶my razem od 13 miesiêcy. Na pocz±tku nasz zwi±zek by³ pe³en fejerwerków i ekscytacji. Potem zaczê³o sie normalne ¿ycie i wszelkie problemy z tym zwi±zane, (poprostu rutyna). Nie wiem jak to sie dzieje, ale pomimo to z kazdym dniem kochamy sie coraz bardziej. Co chwile widze znajomych którzy maj± swoich partnerów blisko siebie, a ich zwi±zki i tak sie rozpadaj±. To chyba nie ma znaczenia czy sie jest bliko kogo¶ czy tez daleko. Nie ma na to z³otego ¶rodka. Mi³o¶æ jest albo na dobre i na z³e, razem czy na odleg³o¶æ albo nie ma jej wcale.
 paula mat: 15.01.2014, 00:22
 witam was kochani mnie z moim chlopakiem dziela 120 km i to jest strasznie bo brakuje mi go tesknie za nim bardzo On z reszta za mna tez nie umiemy zyc bez siebie ale jakos dajemy rade bo sie bardzo kochamy ale jest jest czasami naprawde ciezko zwlaszcza jak sie trzeba przytulic masakra
 gocha: 29.12.2013, 23:10
 Cze¶æ wszystkim!!! ja w³a¶nie prze¿ywam rozstanie z ch³opakiem. Nas dzieli³o ponad 2000 km na pocz±tku by³o jak zwykle super. Pierwsza nasza roz³±ka po 2 miesiêcznym byciu razem trwa³a 3 miesi±ce. Teraz trwa³a ona pó³ roku. Przyjecha³ do Polski s³owem siê nie odezwa³. Wystraszy³ mnie t± cisz± strasznie. W koñcu nie wytrzyma³am pojecha³am do jego domu i us³ysza³am ¿e to nie ma sensu bo i tak jest ci±gle sam. Ciê¿kie tematy strasznie, tym bardziej jak cz³owiek wie ¿e da siê radê i tak jak w moim przypadku zosta³o mi pó³ roku studiów bo tylko one uniemo¿liwia³y mi wyjazd z nim. Tak¿e tym co siê uda³o chcê pogratulowaæ a tym co siê nie uda³o g³owa do góry!!!!
 gocha: 29.12.2013, 23:08
 Cze¶æ wszystkim!!! ja w³a¶nie prze¿ywam rozstanie z ch³opakiem. Nas dzieli³o ponad 2000 km na pocz±tku by³o jak zwykle super. Pierwsza nasza roz³±ka po 2 miesiêcznym byciu razem trwa³a 3 miesi±ce. Teraz trwa³a ona pó³ roku. Przyjecha³ do Polski s³owem siê nie odezwa³. Wystraszy³ mnie t± cisz± strasznie. W koñcu nie wytrzyma³am pojecha³am do jego domu i us³ysza³am ¿e to nie ma sensu bo i tak jest ci±gle sam. Ciê¿kie tematy strasznie, tym bardziej jak cz³owiek wie ¿e da siê radê i tak jak w moim przypadku zosta³o mi pó³ roku studiów bo tylko one uniemo¿liwia³y mi wyjazd z nim. Tak¿e tym co siê uda³o chcê pogratulowaæ a tym co siê nie uda³o g³owa do góry!!!!
 anonim: 30.11.2013, 15:33
 Pomó¿ mi Bo¿e w mojej mi³o¶ci ...
 Ania: 05.11.2013, 18:26
 Witam podziele siê z wami swoj± historia. Ja pozna³am swojego ch³opaka na imprezie, zaczê³o siê zwyczajnie nigdy bym nie pomy¶la³a ¿e ta znajomo¶æ zajdzie gdzie¶ dalej. Spotkali¶my siê na kolacji rozmawiali¶my ca³y wieczór, potem zwyczajnie siê po¿egnali¶my i zosta³ kontakt telefoniczny. Powiedzia³ mi ¿e pracuje za granic±, szcze¿e nawet mnie to nie zedziwilo bo u nas w plosce ciê¿ko z praca i te¿ tak mu powiedzia³am. Wyjecha³ i my¶la³am fajny ch³opak ale có¿. Ku mojemu zdziwieniu nawet z niemiec siê odzywa³ i dzwoni³, po dwóch tygodniach jak wróci³ przyjecha³ prosto do mnie do domu i tak ju¿ przyje¿d¿a dwa lata, niewyobra¿amy sobie ¿ycia bez siebie mamy wspólne plany, marzenia jeszcze troche i wróci. Mia³am chwilê zw±tpienia ale uczucie pomog³o mi przetrwaæ trudne chwilê. Nie rezygnujcie je¶li naprawdê kochacie. Pozdrawiam:)
 MALINKA: 26.10.2013, 21:04
 Zazdroszcze tym którzy pisz± ze IM sie uda³o...ja pozna³am kogos oddalonego o prawie 300km,widzielismy sie tylko raz bo zawsze jak on mia³ przyjechac do mnie to zawsze coS sie z³ego dzia³o....ostatnim razem podda³ sie i powiedzia³ zebym szuka³a sobie kogos na miejscu... A mia³o byc ca³kiem inaczej...i mimo tego ¿ê minê³o juz dwa miesiace i zycie toczy sie dalej to ja mam wrazenie ze nie spotkam ju¿ kogo¶ tak wyj±tkowego jak ON. Mamy nadal kontakt ale to ju¿ nie jest takie samo...wiem ze nie moe sie narzucaæ ale boje sie ze Go trace...nie wiem co robic bo on unika kontaktu ze mna...
[1] [2] (3) [4] [5] [6] [7] [8] [9]


Autor

Tre¶æ

Nowo¶ci

Modlitwa do ¶w. Jana BoskoModlitwa do ¶w. Jana Bosko

Do piek³a i z powrotem - wizje ¶w. Jana BoskoDo piek³a i z powrotem - wizje ¶w. Jana Bosko

Drogi ¶w Jana Bosko i ks Bronis³awa Markiewicza oraz niezwyk³y szary piesDrogi ¶w Jana Bosko i ks Bronis³awa Markiewicza oraz niezwyk³y szary pies

Modlitwa do ¶w. Franciszka BianchiModlitwa do ¶w. Franciszka Bianchi

¦wiêty który zatrzyma³ lawê. Niezwyk³a historia Franciszka Bianchiego¦wiêty który zatrzyma³ lawê. Niezwyk³a historia Franciszka Bianchiego

Modlitwa do b³. Ludwiki AlbertoniModlitwa do b³. Ludwiki Albertoni

Najbardziej popularne

Modlitwa o CudModlitwa o Cud

Tajemnica Szczê¶ciaTajemnica Szczê¶cia

Modlitwy do ¶w. RityModlitwy do ¶w. Rity

Litania do ¶w. JózefaLitania do ¶w. Józefa

Jezu, Ty siê tym zajmij - Akt oddania siê JezusowiJezu, Ty siê tym zajmij - Akt oddania siê Jezusowi

Godzina £aski 2025Godzina £aski 2025

Poprzednia[ Powrót ]Nastêpna
 
[ Strona g³ówna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Mi³o¶æ | Powo³anie | Ma³¿eñstwo | Niep³odno¶æ | Narzeczeñstwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczê¶cia | Dekalog | Psalmy | Pere³ki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatno¶ci | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2026 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej