Rozwa¿ania Mi³o¶æ Modlitwy Czytelnia ¬róde³ko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Pere³ki

Mi³o¶æ na odleg³o¶æ?

Czy mi³o¶æ na odleg³o¶æ ma sens? Ewentualnie widywanie co najwy¿ej co dwa miesi±ce, albo rzadziej? No w³a¶nie, czy mi³o¶æ na odleg³o¶æ ma sens? Chcia³oby siê powiedzieæ: nie, bo jaka to mi³o¶æ, która nie opiera siê na systematycznym spotykaniu, na widywaniu siebie w codzienno¶ci. Jaki to zwi±zek kiedy widzimy siê nie wtedy kiedy tego pragniemy tylko wtedy gdy jest np. przerwa ¶wi±teczna, wakacje albo urlop w pracy. Wiêc chcia³by siê odpowiedzieæ, ¿e taka mi³o¶æ nie ma sensu ale odpowiemy filozoficznie: to zale¿y. A odpowiemy tak dlatego, ¿e mimo wszystko znamy przypadki zwi±zków, które przez jaki¶ czas (czasem d³ugi) by³y zwi±zkami na odleg³o¶æ a teraz s± z tego dobre ma³¿eñstwa. Osobi¶cie trochê nas dziwi jak mo¿na kochaj±c siê wytrzymaæ roz³±kê i odleg³o¶æ kilkuset kilometrów nieraz przez kilka lat, ale s± tacy ludzie, którzy wytrzymuj±. S± te¿ tacy, którzy nie wytrzymuj±. To wszystko bowiem zale¿y od tego na jakim etapie jest zwi±zek, jak dojrzali s± ludzie, czy jest to roz³±ka przej¶ciowa czy tak by³o od zawsze. Je¶li chodzi o pocz±tki znajomo¶ci to byliby¶my ostro¿ni. Bo te pocz±tki najbardziej potrzebuj± czêstych kontaktów, gdy¿ na odleg³o¶æ poznaæ siê nie mo¿na a poznanie jest przecie¿ konieczne, by kogo¶ pokochaæ, no bo jak mo¿na kochaæ kogo¶ kogo tak naprawdê nie znamy? Zakochaæ siê - i owszem, mo¿na, ale to przecie¿ nie mi³o¶æ. Sms-y, listy to nie to samo. Cz³owieka poznaje siê we wspólnej pracy, podczas wycieczek, widz±c jak ma w pokoju, jak odnosi siê do bliskich. Tego na odleg³o¶æ nie zobaczysz.

Niebezpieczeñstwo takich zwi±zków polega na tym, ¿e na odleg³o¶æ kocha siê przewa¿nie nie realn± osobê a w³asne wyobra¿enia o niej. Tak, bo widz±c siê raz na kilka tygodni lub miesiêcy jeste¶my oczarowani sob±, stêsknieni, szczê¶liwi, ¿e wreszcie siê widzimy. Staramy siê wiêc najpierw jak najlepiej do tego spotkania przygotowaæ. Dziewczyny robi± sobie fryzurê, piêkny makija¿, ch³opcy przychodz± pachn±cy, w wyprasowanych koszulach i nawet sprz±taj± na b³ysk w pokoju. Potem chcemy sobie jak najwiêcej opowiedzieæ, jak najwiêcej pokazaæ, jak najbardziej okazaæ tej drugiej osobie jak jest dla nas wa¿na. A poniewa¿ jest tak wa¿na no to naturalnie traktujemy j± jak go¶cia honorowego, który nic nie musi robiæ, no bo wszystko zosta³o przygotowane wcze¶niej. Nie ma wiêc z regu³y wspólnego przygotowania posi³ku, nie ma zmywania, nie zapêdzamy te¿ ch³opaka do przykrêcania obluzowanej ¶ruby w szafce. S± za to spacery, rozmowy, filmy. Co najwy¿ej razem wyprowadzicie psa. Jest uroczy¶cie, jest wspania³y nastrój i rado¶æ. Po prostu jest ¶wiêto. I piêknie, bo randki, zw³aszcza te pierwsze maj± w sobie co¶ od¶wiêtnego. Nikt przecie¿ nie zaczyna znajomo¶ci od wspólnego sprz±tania, ale po jakim¶ czasie, kiedy poznajemy siê coraz lepiej, kiedy przebywamy ze sob± coraz wiêcej zaczynamy bywaæ ze sob± nie tylko na kawie czy w kinie, ale te¿ na zakupach. Gdy ch³opak przychodzi do nas to nie tylko rozmawiamy przy herbacie s³uchaj±c ulubionej muzyki ale pomaga nam przestawiæ co¶ ciê¿kiego. A ch³opak bez oporów prosi dziewczynê by mu przyszy³a wypruty suwak. Zaczynamy wspólnie przygotowywaæ co¶ do jedzenia. I to jest najzupe³niej normalne, bo przecie¿ ¿ycie codzienne z takich rzeczy siê sk³ada. I w takich rzeczach mo¿emy zobaczyæ jak kto¶ naprawdê siê zachowuje, jakie ma zwyczaje, co jest dla niego wa¿ne. Ale w zwi±zkach na odleg³o¶æ w³a¶nie tej codzienno¶ci brakuje.

I jeszcze jeden wa¿ny element. Gdy spotykamy siê okazjonalnie jeste¶my wypoczêci, zadbani, mamy czas tylko dla siebie. I znów: nie widzimy siê w zmêczeniu, po¶piechu, zdenerwowaniu, kiedy mamy kiepski humor, problem albo mamy wszystkiego do¶æ, rozmawiaæ nam siê nie chce i najchêtniej poszliby¶my spaæ. Dlatego potem jest tyle rozczarowañ, tyle rozstañ niby dobrze zapowiadaj±cych siê relacji. Albo nawet szoku prze¿ytego po ¶lubie, bo przecie¿ mia³o byæ inaczej. Bo nagle ci ludzie, dla których randki by³y zawsze ¶wiêtem zaczynaj± widzieæ siebie wracaj±cych z pracy i zamiast kwiatów przynosz±cych do domu ¿al na szefa i siatki z zakupami. Bo nagle ta zawsze piêknie wygl±daj±ca dziewczyna wi±¿e w³osy na gumkê i na dodatek przypala zupê. Bo ten zadbany ch³opak nie zawsze siê goli i na dodatek przez tydzieñ chodzi w tym samym swetrze, choæ wcze¶niej mia³ wyprasowan± koszulê. A teraz wcale tej koszuli mu siê nie chce uprasowaæ. No w³a¶nie, a mo¿e na randkê to wcale nie on j± prasowa³ tylko np. mama?

Zdziwienie i rozczarowanie ro¶nie. Na domiar z³ego w domu prócz zapachu nastrojowych ¶wiec czê¶ciej czuæ zapach gotowanej kapusty a biurko w pokoju, które przez randk± by³o zawsze wysprz±tane teraz zarasta papierami i innymi rupieciami. W dodatku on zbyt d³ugo przesiaduje przy komputerze a ona nie mo¿e siê doprosiæ by wyniós³ ¶mieci czy pokroi³ warzywa na sa³atkê. Rozmowy te¿ nie s± ju¿ tak ekscytuj±ce i g³êbokie, czêsto brakuje na nie czasu. Wychodzi na jaw, ¿e on wcale nie lubi i pomidorówki i ruskich pierogów, choæ wcze¶niej wszystko mu smakowa³o. Okazuje siê, ¿e ona nie przepada za muzyk±, której on s³ucha, choæ wcze¶niej po¿ycza³a p³yty jego zespo³u. Oj?Co tu siê sta³o? Ano?nic. To po prostu codzienno¶æ. Oczywi¶cie to wcale nie jest tak, ¿e jak jeste¶my ze sob± d³u¿ej to ju¿ nie musimy siê o siebie staraæ, nie musimy o siebie dbaæ i mo¿emy wreszcie pokazaæ swoje prawdziwe "ja" - bez ¿adnych zahamowañ. Nie, nie, o siebie to i w ma³¿eñstwie trzeba dbaæ i w domu trzeba sprz±taæ zawsze i tak naprawdê nale¿y wzajemnie sobie pomagaæ i d±¿yæ do tego, by¶my zawsze byli dla siebie atrakcyjni i na sobie nam zale¿a³o. Trzeba siê o sobie nawzajem ci±gle na nowo staraæ. Ale zmierzamy do tego, ¿e zwi±zek nie sk³ada siê tylko z samych piêknych chwil. Wiêcej jest w nim tego czym naprawdê ¿yjemy na co dzieñ. I dlatego w³a¶nie od tej strony, od tych naszych zwyk³ych stron i zajêæ trzeba siê poznaæ.

Ale to nie wszystko, bo to o czym napisali¶my choæ wa¿ne nie jest czynnikiem decyduj±cym o byciu z dan± osob±. Najwa¿niejsze jest przecie¿ poznanie pogl±dów drugiej osoby, jej warto¶ci. I znów: nie tylko poprzez rozmowê, ale poprzez konkretne czyny. Je¶li deklarujemy siê jako wierz±cy to chod¼my razem w niedzielê do ko¶cio³a, razem przyjmujmy Komuniê ¶w., módlmy siê wspólnie. Je¶li mówimy o czysto¶ci przedma³¿eñskiej to te¿ dajmy tego ¶wiadectwo naszym zachowaniem. Je¶li opowiadamy jak wa¿na jest dla nas rodzina to zobaczmy jak ch³opak czy dziewczyna odnosi siê do swojej matki, ojca, rodzeñstwa, jak im pomaga. Je¶li kto¶ twierdzi, ¿e interesuje siê sztuk± to pójd¼my razem na wystawê, do teatru - zobaczmy ja to wygl±da w praktyce, ¿eby siê nie okaza³o, ¿e to by³o tylko takie gadanie ¿eby zrobiæ dobre wra¿enie, a tak naprawdê malarstwa nie znoszê a w teatrze ziewam, bo mnie to nudzi, za¶ najbardziej lubiê filmy akcji. I uwaga: my wcale nie mówimy, ¿e to ¼le, ze kto¶ s³ucha muzyki pop czy lubi komedie - chcemy tylko podkre¶liæ, ¿e rzeczywi¶cie trzeba poznaæ kogo¶ od tej strony, ¿eby potem nie by³o rozczarowañ czy nawet pos±dzenia o k³amstwo czy "granie". Bo nie mo¿na "graæ" przed ukochan± osob± kogo¶ kim siê nie jest. To zwyk³e oszustwo a poza tym prêdzej czy pó¼niej wyjdzie na jaw i uderzy w nas. Dlatego b±d¼my szczerzy i pokazujmy swoje prawdziwe "ja". Nie musisz znaæ siê na literaturze wspó³czesnej, nie musisz lubiæ owoców morza. Tylko szczerze o tym powiedz i daj siê poznaæ naprawdê. Naprawdê - czyli w dzia³aniu, w "realu".

No to wracamy do tej odleg³o¶ci. Jak widzimy poznaæ siê na odleg³o¶æ nie da. Pó¼niej, gdy ludzie ju¿ siê dobrze znaj± to oczywi¶cie bêdzie im siebie bardzo brakowa³o ale ³atwiej znios± czasow± roz³±kê, zw³aszcza je¶li w perspektywie bêdzie inna wizja np. bêdziecie mogli studiowaæ lub pracowaæ w jednym mie¶cie albo przynajmniej w takiej odleg³o¶ci by mo¿liwe by³o spotykanie siê np. w weekend. Chodzi te¿ o potrzeby emocjonalne. Czasem po prostu potrzebujemy zobaczyæ siê kiedy mamy problem, kiedy kto¶ nam zrobi³ przykro¶æ lub wrêcz odwrotnie - odniesiemy jaki¶ sukces, co¶ nas mile zaskoczy i chcemy podzieliæ siê rado¶ci±. No i zwyczajnie: im zwi±zek bardziej siê rozwija tym bardziej siebie nawzajem potrzebujemy, tym bardziej pragniemy wyraziæ swoj± mi³o¶æ. Nie mówi±c ju¿ o tym, ¿e kiedy para jest ju¿ narzeczeñstwem to nawet w kontek¶cie przygotowañ do ¶lubu konieczne jest by widzieli siê jak najczê¶ciej. Nie da siê przecie¿ wszystkiego poza³atwiaæ przez telefon a i nauki przed¶lubne musicie odbyæ wspólnie.

Dlatego mi Drodzy nie odradzaj±c nikomu "mi³o¶ci na odleg³o¶æ" zachêcamy do jak najczêstszego spotykania siê, tak by¶cie i mieli poczucie, ¿e jeste¶cie z kim¶ faktycznie. Bo sama odleg³o¶æ to nie powód by mi³o¶æ umar³a. Je¶li uczucie jest prawdziwe, je¶li Wam na sobie zale¿y to macie tylko wiêksze pole do popisu. Odczuwacie swój brak, têsknicie - to Wam bardziej u¶wiadamia jak jeste¶cie dla siebie wa¿ni. Trudniej Wam bo np. kiedy potrzebujecie nag³ej obecno¶ci drugiego to nie zawsze jest to mo¿liwe. Ale to dla Was czas na umocnienie mi³o¶ci, taka ma³a próba. Czasem ludzie s± od siebie oddaleni tysi±ce kilometrów ale to nie jest przeszkod± i decyduj± siê na ¶lub. To zatem jest mo¿liwe.

A na koniec ciekawostka. Czasem dostajemy listy od zakochanych, którzy pytaj± o sens mi³o¶ci na odleg³o¶æ, a tymczasem okazuje siê, ¿e dzieli ich... 15-30 kilometrów. No, taka odleg³o¶æ to nie odleg³o¶æ. W Warszawie czasem o obrêbie miasta s± wiêksze odleg³o¶ci. My¶lê, ¿e w takiej sytuacji rower rozwi±za³by sprawê, no w zimie autobus. Je¶li jeszcze chodzicie do szko³y - nie musicie siê przecie¿ spotykaæ codziennie, od tego s± weekendy, w tygodniu i tak bêdziecie mieli sporo obowi±zków. Dlatego je¶li kto¶ deklaruje uczucia a pyta o tak± odleg³o¶æ to zawsze mamy w±tpliwo¶ci czy naprawdê chce by z t± osob±. Bo je¶li kocha siê naprawdê jest siê w stanie zakasaæ rêkawy, sprê¿yæ siê w tygodniu, ¿eby mieæ wolny weekend i spotkaæ siê. To by³oby zbyt okrutne, ¿eby z powodu marnych 30 (lub nawet wiêcej) kilometrów rozstaæ siê z kim¶ kogo siê kocha. Ten czas to próba dla Was. Je¶li wyjdziecie z niej zwyciêsko, je¶li tak u³o¿ycie swoje zajêcia, ¿eby znale¼æ czas dla siebie to macie du¿± szanse na szczê¶liwy zwi±zek. Ale trzeba tego chcieæ i staraæ siê pokonaæ przeszkody.

Kasia i Tomek

Redakcja portalu



Wasze komentarze:
 MALINKA: 26.10.2013, 21:03
 Zazdroszcze tym którzy pisz± ze IM sie uda³o...ja pozna³am kogos oddalonego o prawie 300km,widzielismy sie tylko raz bo zawsze jak on mia³ przyjechac do mnie to zawsze coS sie z³ego dzia³o....ostatnim razem podda³ sie i powiedzia³ zebym szuka³a sobie kogos na miejscu... A mia³o byc ca³kiem inaczej...i mimo tego ¿ê minê³o juz dwa miesiace i zycie toczy sie dalej to ja mam wrazenie ze nie spotkam ju¿ kogo¶ tak wyj±tkowego jak ON. Mamy nadal kontakt ale to ju¿ nie jest takie samo...wiem ze nie moe sie narzucaæ ale boje sie ze Go trace...nie wiem co robic bo on unika kontaktu ze mna...
 ulka: 13.10.2013, 20:22
 ja ju¿ mam troszkê lat nie bêdê zdradza³a swojego wieku nie to ze siê wstydzê ale wole nie pisaæ pozna³am kogos ponad 2 lata temu na jednej z gier on mieszka odemnie oko³o 460 km przez ten czas nie spotka³am siê z nim nigdy zaprasza³am go na wesele w ubieg³ym roku ale z powodu pracy nie mog³ przyjechaæ tesknie z anim caly czas rozmawiamy przez telefon skejpa wiemy o sobie wszystko rozmawia³am z jego rodzicami dziecmi sa spko jedyna przeszkoda jaka jest to mieszkanie ale na pocz±tek zawsze mo¿na cos wynaj±æ kocham go ca³ym sercem nie raz go zdenerwowa³am nagada³am obrazi³ si enie raz ale dalej utrzymujemy ta znajomo¶æ nie raz p³aka³am przez pewne kobiety które maja rodziny chcia³y nas rozdzieliæ ale to mija jestem z anim w 100 procentach mo¿e to dziwne co pisze ale ca³owiek wswoimm zyciu darzy do szczesliwosci bycia kochanym ja pragne siê wzyciu usmiechac czuc siê bezpiecznie nie wiem co z tego wyjdzie dalej bo nikt z nas niewie i nie zna zycia ale nie trace nadziei ze bêdzie wszystko oki pozdr i mam nadzieje ze jeszcze tu cos napisze mi³ego
 Lidka: 22.09.2013, 19:48
 Ja pozna³am mojego ukochanego przez internet ,ju¿ wtedy pracowa³am za granic±.Spotkali¶my siê gdy by³am na urlopie w Pl.I tak siê zacz±³ nasz zwi±zek na odleg³osc/w pl mamy do siebie 380 km a z Niemiec ja mam doniego jakie¶ 500.Trwamy tak jakie¶ 4 lata ,czasem weekend albo ka¿dy urlop jeste¶my razem.Trudne to bardzo mielismy ju¿ chwile zwatpienia.czasem my¶lê co dalej.Jak na razie on mówi ¿e jest ok wczesniej chcia³ skonczyæ ¿e nie da rady.Teraz znów sie widujemy .
 mm: 25.08.2013, 00:37
 Nas dzieli wow.... kilometrów. Po 5 letnim normalnym zwi±zku, mój mê¿czyzna wyjecha³ do CHIN !!! Widujemy siê raz na pó³ roku. Kochamy siê i mam nadziejê ¿e tak pozostanie mimo odleg³o¶ci która nas bêdzie dzieliæ jeszcze kilka lat.
 sabinaaa: 12.08.2013, 12:09
 Mój facet wyje¿d¿a³ do Kanady. Najpierw czeka³am na niego w Polsce 7 miesiêcy, a pó¼niej po miesi±cu normalno¶ci jeszcze 4. By³o mi niesamowicie ciê¿ko, bo wiadomo... ci±g³e czekanie na to, kiedy zadzwoni, napisze, kiedy go zobaczê.. ¿y³am jak taki suchy li¶æ, ale oboje przyjêli¶my, ¿e to ostatni jego wyjazd i ¿e musimy to po prostu przetrwaæ. Po powrocie okaza³o siê, ¿e firma przed³u¿y³a z nim umowê o pracê i nie wie na jak d³ugo wyjedzie tym razem (bo wiadomo jak jest z prac± za granic± - dzisiaj jest, jutro jej nie ma) i w takiej sytuacji najrozs±dniej by³o siê rozstaæ, bo ja niestety nie mog³am i nadal nie mogê tam polecieæ. Nie mia³am pretensji o to, ¿e wyje¿d¿a, bo ta praca to jego ¿yciowa szansa i by³am w stanie to zrozumieæ, ale mia³am ogromny ¿al o to, ¿e nie poinformowa³ mnie o swoich planach wcze¶niej, nie przygotowa³ mnie na to i przez to czu³am siê nie wziêta pod uwagê i niewa¿na dla niego, chocia¿ doskonale pamiêtam jak s³owa nie mog³y przej¶æ mu przez gard³o kiedy próbowa³ mi o tym wszystkim powiedzieæ. Po jego wyje¼dzie ca³y mój ¶wiat siê zawali³... przez po³owê dnia i po³owê nocy d³awi³am siê ³zami i trwa³o to kilka tygodni dopóki nie zaczê³am próbowaæ normalnie funkcjonowaæ w¶ród ludzi. Minê³o ju¿ ponad pó³ roku, a mi nadal jest ciê¿ko, bo nadal têsknie i nadal kocham, o ¿adnym nowym facecie nie ma mowy, mimo, ¿e czasem czujê siê naprawdê samotna. Bywa, ¿e my¶lê, sobie "nabra³am dystansu, jeszcze trochê i wyleczê siê z tego uczucia", ale wystarczy, ¿e natknê siê na jego zdjêcie, zapach perfum, czy chocia¿by kogo¶ z jego rodziny, znajomych i wszystkie wspomnienia zaczynaj± wracaæ i mam wra¿enie, ¿e kocham go mocniej ni¿ na pocz±tku.
 malgosia: 11.08.2013, 18:43
 moja historia jest dramatyczna.poznalam damiana w sklepie,robil u mnie zakupy.pracowal u sasiada,wyknczal mu dom.codziennie wpadal pogadac ze mna i nie widzialam nic w tym zlego.damiana zycie nieoszczedzalo a imi nie bylo lekko w zyciu.podobne przezycia sprawily ze zblizylismy sie do siebie,rozumielismy siebez slow.po dwoch miesiacach zauwazylismy zejestesmy w sobie zakochani.a nie tak mialo byc. ja mam rodzine.damian wyjechal by nie przeszkadzac mi wzyciu.minal rok nadal jestesmy zakochani i strasznie tesknimy.on czeka.a ja jestem w matni
 toja: 02.07.2013, 17:08
 Ja jestem ze swoim partnerem od 4 lat. Dwa lata ze sob± mieszkamy ( o ile mo¿na tak to nazwaæ:-)). On jest z pó³nocy a ja z po³udnia polski a pracê ma taka ze je¼dzi po polsce i w domu jest co dwa tyg na weekend ¶rednio od 4-6 dni w miesi±cu. Mi jest bardzo ciê¿ko bo wszystko na mojej g³owie ale nie moge narzekac bo jak jest w domu przejmuje wiêkszo¶æ obowi±zków i stara siê ¿ebym jak najwiêcej wypoczela i nabra³a si³y na kolejne dwa tyg:-). Staramy siê spêdzaæ ze sob± tyle czasu ile to jest mo¿liwe i choæ nie jest ³atwo to jeste¶my szczesliwi. Rozlaka i têsknota jeszcze mocniej umacnia nas zwi±zek choæ ka¿dy z nas ma czasem gorsze dni wiêc na zmiane siê wspierwamy. Kiedy¶ powiedzia³a bym ze taki zwi±zek nie ma sensu teraz twierdzê inaczej i chce wiezyc w to ze bêdzie tylko lepiej. Jak nie teraz to na staro¶æ bêdziemy mieæ wiêcej czasu dla siebie i cieszyæ siê ze tyle przetrwalismy i wci±¿ jeste¶my razem:-). Powodzenia dla wszystkich w rozlace i wiary w swoich partnerów oraz szczê¶cia i samych pogodnych chwil spedzonych razem:-):-). prawdziwe uczucie przetrwa tysi±ce km
 neversaynever: 29.06.2013, 17:05
 Mój ukochany mieszka 3500km ode mnie. Czasami jest ciê¿ko,dziel± nas nawet kontynenty. Ale mi³o¶æ jest w stanie wiele wytrzymaæ,nawet chwile zw±tpienia.
 Emi: 29.05.2013, 00:35
 nas dzieki 250 km nie jest latwo ale sie kochamy a prawdziwa milosc wszystko przetrwa! :)


 jaaaa: 19.05.2013, 21:29
 a on mnie ni chce
 Ameryka: 15.05.2013, 06:56
 A nas dzieli caly Ocean, to ponad 8000 km. Czekamy nie cierpliwie az przyjdzie wrzesien i przytulimy sie na lotnisku i marzy sie nam zebysmy zawsze mogli byc blisko, tylko czy prawo pozwoli nam spelnic marzenia, zobaczymy. Ja wierze ze sie uda...
 Duze B: 23.04.2013, 02:30
 A ja wam opowiem moj± historie... Pewnego razu za m³odych lat gra³em sobie w gierke przez neta i pozna³em tam taka jedna dziewczynê . Najpierw zaczeli¶my normalnie pisaæ. Strasznie dobrze sie dogadywali¶my . Pisali¶my oko³o hmmm roku bez przerwy choæ nigdy jej nie widzia³em. Niestety wyjecha³em do pracy i kontakt nam sie urwa³ na jaki¶ rok. Po powrocie do domu mysle sobie a wejde na t± gierke zobacze co sie dzieje i czy jeszcze istnieje. W chodzê patrze a tu jest ta dziewczyna .. Od razu zagada³em itd. Znów zaczeli¶my pisaæ gadaæ a¿ w koñcu postanowili¶my zobaczyæ sie na skypie. Po 2 miesi±cach od mojej pierwszej rozmowy z ni± po powrocie pojecha³em do niej na drugi koniec polski , potem zabra³em j± do siebie na kilka dni. Niestety z wielu przyczyn nie moge byæ u niej. Jeste¶my ze sob± choæ dzieli nas ca³a polska , choæ problem na problemie powstaje. Jeste¶my ze sob± kochamy sie i robimy wszystko zeby byæ ze sob± ju¿ na zawsze. A wiêc powiek krótko, odleg³o¶æ nie ma znaczenia jak i wiek. Mój dziadek by³ starszy od babki o 10 lat. Od wujka jest starsza od 10 i jako¶ nikomu to nie przeszkadza . Je¶li pozna³e¶/³a¶ kogo¶ pokocha³e¶ go/j± to nie ma si³y która zatrzyma wasze uczucia i dacie sobie rade choæby¶cie nie wiem jak daleko od siebie mieszkali ! Pamiêtajcie ¿e je¶li sie czego¶ na prawdê pragnie to d±¿y sie do celu pokonuj±c wszyskie przeszkody :) Nie zwracajcie uwagi na to co bêd± o was mówiæ ludzie... ze daleko ... ze nie ma sensu ... BO TO NIE PRAWDA ! Powodzenia ¿yczê wszystkim :)
 Hiacynt: 11.04.2013, 09:39
 A nas dzieli 529 km i jak to powiedzia³a moja ukochana "¿yjê na walizkach". No i co z tego ? Czasem jest gorzej, czasem lepiej, ale zawsze jako¶ jest. Ju¿ jecha³em na narty z ukochan± (nie moj±) poduszk± i nowym zlewozmywakiem, bo tak trzeba by³o. Jest ciê¿ko, ale najwa¿niejsze jest uczucie i nadzieja, ¿e kiedy¶ bêdziemy na codzieñ razem, choæ zapewne wówczas rado¶æ ka¿dego spotkania nam spowszednieje. Konkluzja: chcecie mieæ mi³o¶æ "z rozs±dkiem" czy wytrwa³± i gor±c± ? Bo wszystkiego w ¿yciu chyba mieæ siê nie da :) Pozdrawiam wszystkich têskni±cych.
 daria: 10.04.2013, 07:36
 Witam, ja mialam 14 lat a on 20 gdy sie poznalismy. Zaczelismy pisac przez wiadomosci sieciowe. Widzielismy sie tylko na zdjeciach. Zaczelismy nasz zwiazek przez telefon ale on byl przekonany ze to bedzie tylko takie wirtualne chodzenie bo dzieli nas za duzo kilometrow. Az po dwoch miesiacach spotkalismy sie w moich okolicach. Bylo jedno spotkanie potem drugie i nastepne. Dzielilo nas 140 km. Na poczatku przyjezdzal pociagiem. Byl w kazdy weekend. Potem zdal prawko i bylo lepiej. Poswiecal sie bardzo. Przyjezdzal juz w piatki pomimo ze mial badzo ciezka prace i wracal wieczorem, nie przerazalo go to ze przed nim kawal drogi i ciezkie warunki np zima. Jezdzil tak do mnie 4 lata. Od pol roku mieszkamy razem. Za 5 miesiecy slub. Jestesmy ze soba strasznie szczesliwi mimo klotni i naszych humorow. Wiec warto pczekac. Jesli bardzo kochacie to wytrzymacie kazdy kilometr ktory was dzieli.
 wiktoria mróz: 28.03.2013, 21:56
 mam ch³opaka i szukam nowego!
 Uuuuuu: 19.03.2013, 19:56
 3 lata... 1000km... czasem bywa ciê¿ko ... ale...
 Layla: 18.03.2013, 13:22
 U nas: 3.500 km...
 Kika123: 01.03.2013, 10:10
 Witam!Te¿ mam taki sam problem jak wiêkszo¶æ z Was....Otó¿ mój ch³opak wyje¿d¿a na dwa m-ce do Szwecji do pracy:( Dodam ¿e jeste¶my ze sob± trzy lata. Nie wiem jak ja wytrzymam tyle czasu bez niego,bojê siê ¿e to nie przetrwa chocia¿ on mnie zapewnia,¿e mnie bardzo kocha i nigdy siê nie rozstaniemy (nawet planujemy wspóln± przysz³o¶æ razem na ca³e ¿ycie).Obiecujê mi ze bêdzie codziennie dzwoniæ oczywi¶cie mu wierze ale...... najbardziej brakowaæ mi bêdzie jego blisko¶ci bo dla mnie to a¿ dwa m-ce bez niego!!! Chcia³a bym zasn±æ na ten czas i obudziæ siê jak ju¿ by³ by przy mnie,ale niestety tak siê nie da!!!;(Kocham go bardzo i jako¶ bêdziemy musieli razem to przetrwaæ,chocia¿ jeszcze nie dopuszczam do siebie tej my¶li ze tyle czasu nie bêdziemy siê widzieæ!Tragedia!!!!:(
 zakochana: 25.02.2013, 12:59
 Xpel ma sens! nas dzieli 700km i sobie radzimy..
 Nikola: 24.02.2013, 01:53
 Hej jak przeczyta³am to mia³o¶ na odleglo¶ (30 km) to w ogole jest masakra. Ja mam 16 lat a mój chlopak 17. jestesmy ze soba ju¿ ponad 3 lata a¿ do teraz. kiedy zaczelismy ze soba byæ widywalismy sie codziennie nie by³o dnia. zawze robilismy wszytsko razem samacery ogl±danie filmów i w ogóle. strasznie mi sie podoba³o ale nie dawno z jakie¶ 6 miesiacy temu mój tata sie przeprowadzi³ do angli bo i my niestety te¿ ja z moim rodzeñstwem. strasznie to prze¿y³am musia³am go zostawic w polsce samego teraz jeste¶my oddaleni od siebie tysiace kilometrów i dalej jeste¶my ze soba ale mówie wam to nie jest ³atwa straznie sie teskni. no ale niestety nie mozn byc przy sobie tym bardziej jak rodzice nie pozwalaja jechac do polski albo nie ma sie kasy to jest porazka. ja z moim ch³opakiem czesto sie k³ócili¶my o wszytsko straznie nawet by³y propozycje ¿eby to wszytsko skoñczyæ ale lepiej przetrwac te k³utnie bo potem takie ma³e b³achostki nas nie rozdzila kocham go i mam nadzieje ¿e jak skoñczy 18 przyjedzie do mnie i moim daniem mi³o¶æ na odleg³o¶æ mo¿e wytrzymac czasem ma sens ale nie zawsze wytrzymuje :*
[1] [2] [3] (4) [5] [6] [7] [8] [9]


Autor

Tre¶æ

Nowo¶ci

Modlitwa do ¶w. Jana BoskoModlitwa do ¶w. Jana Bosko

Do piek³a i z powrotem - wizje ¶w. Jana BoskoDo piek³a i z powrotem - wizje ¶w. Jana Bosko

Drogi ¶w Jana Bosko i ks Bronis³awa Markiewicza oraz niezwyk³y szary piesDrogi ¶w Jana Bosko i ks Bronis³awa Markiewicza oraz niezwyk³y szary pies

Modlitwa do ¶w. Franciszka BianchiModlitwa do ¶w. Franciszka Bianchi

¦wiêty który zatrzyma³ lawê. Niezwyk³a historia Franciszka Bianchiego¦wiêty który zatrzyma³ lawê. Niezwyk³a historia Franciszka Bianchiego

Modlitwa do b³. Ludwiki AlbertoniModlitwa do b³. Ludwiki Albertoni

Najbardziej popularne

Modlitwa o CudModlitwa o Cud

Tajemnica Szczê¶ciaTajemnica Szczê¶cia

Modlitwy do ¶w. RityModlitwy do ¶w. Rity

Litania do ¶w. JózefaLitania do ¶w. Józefa

Jezu, Ty siê tym zajmij - Akt oddania siê JezusowiJezu, Ty siê tym zajmij - Akt oddania siê Jezusowi

Godzina £aski 2025Godzina £aski 2025

Poprzednia[ Powrót ]Nastêpna
 
[ Strona g³ówna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Mi³o¶æ | Powo³anie | Ma³¿eñstwo | Niep³odno¶æ | Narzeczeñstwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczê¶cia | Dekalog | Psalmy | Pere³ki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatno¶ci | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2026 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej