| ROBERT | data: 04.05.2011, godz: 17:32 |
...........PAN HOLOWNIA JEST UTRZYMANKIEM TVN TA STACJA FIRMUJE ANTY KATOLICKIE STANOWISKO TO ZE SA PROGRAMY RELIGIJNE TO CZYSTA KALKULACJA EKONOMICZNA I CYNIZM......NIE PRZYPOMINAM SOBIE ZEBY JAN PAWEL II DOSTAWAL PIENIADZE OD FIDELA CASTRO TAK SAMO JEZUS NIE BYL NA GARNUSZKU FARYZEUSZY...............CIEKAWE JAK BY TO WYGLADALO GDYBY KATOLIK GLEBOKO WIERZACY BYL CZLONKIEM SLD, PO......I FIRMOWAL SWOJA TWARZA PROJEKTY TYPU INVITRO ABORCJA EUTANAZJA ZWIAZKI TZW JEDNOPLUCIOWE........NIKT NIE MUSI BYC KATOLIKIEM JEST TO WYBOR NASZ OSOBISTY.....POPRZEDZONY POZNANIEM.................CZEMU CI WSZYSCY ATEISCI POTRZEBUJĄ APROBATY DO ZLA OD CHRYSTUSA................TEGO NIGDY NIE DOSTANA CHOCBY WIELU PASTERZY ZBLODZILO......................................... (18800)
X dziekuje za wyjaśnienie. Matka Teresa z Kalkuty lubiła księżną Dianę. Z tego co mi mówiła znajoma Angielka, Księzna Diana była rozpuszczoną i beztroską księżną. A jej mit to public relations. Dla niej ważne były zabawy i ciuchy i za nic miała królewską rodzinę. A oprócz tego książe Karol zawsze kochał Camile. Z tego co widziałam na ceremonii krolowa Elżbieta II była zadowolona. A gesty Katerine, że naprawdę kocha Wiliama. Wierzę w to znali sie 8 lat a poznali już w szkole. A jeśli będzie rozwód to znaczy że monarchia żyje w jednym wielkim kłamstwie i dlatego tak dużo tam dewiacji.
Słuchając polskich komentarzy to publicyści i brukowce mogą zniszczyć ich zwiazek. Diabeł nie lubi spokojnego i sielankowego życia. Patrząc na Wiliama i Katerine zadziwią świat. Boże chroń Księcia i Księżną Cambrigde. Czy kolor żółty kreacji Królowej Elżbiety II nie oznaczał że słońce wkroczyło do królewskiej rodziny? (18799)| X | data: 04.05.2011, godz: 14:26 |
do Krzysztofa
Szymon Hołownia to taki człowiek"wciąż poszukujący..."Sam o tym mówi.
Ostatnio gdzieś powiedział,że studiuje grekę i hebrajski,bo pragnie"dotrzeć do źródeł i zaczerpnąć stamtąd wiedzy."
A więc to wszystko,co przekazuje,to głównie wiedza nabyta..
Jeździ też po kraju,z tego co wiem.Jednakże na spotkania z nim przychodzą głównie niewiasty w wieku mocno zaawansowanym...
No,ale dobrze,że jest...Na początek-może być..Żeby tylko więcej takich,jak on... (18798)| Małgosia, lat 30 | data: 04.05.2011, godz: 14:01 |
(imiona)Wilhelm Artur Filip Ludwik (nazwiska?) Mountbatten- (bardziej znane) Windsor - potocznie mówimy o nim William. Mowa oczywiście o wnuku królowej Elżbiety II. Jeśli ktoś z Was jest zainteresowany jego tytułami , odsyłam do Wikipedii :) (18797)| karina | data: 04.05.2011, godz: 13:41 |
do X
http://www.sacred-destinations.com/england/london-westminster-abbey
tutaj, na tej katedrze znajduje sie figura Dziewicy z Dzieciatkiem, bynajmniej nie jest to zadna kapłanka, a Dziecie to Chrystus.. tak więc w środku też może widnieć Maryja.
Myslę ze Maryja jest tam przedstawiana po prostu jako Matka Chrystusa ale nie czczona tak jak w rzymskokatolickim kościele.
(18796)| karina | data: 04.05.2011, godz: 13:26 |
jeszcze do Moniki
przed chwilą oglądałam zdjecia z katedry i znalazlam na witrażu Maryję z Jezusem:
http://www.sacred-destinations.com/england/bath-abbey-photos/slides/d-6718
a przed katedra znajduje sie figura dziewicy z Dzieciątkiem. Nawet nie wiem ile znaczy kult Maryjny w ang kościele. (18795)| karina | data: 04.05.2011, godz: 13:00 |
Łukaszu, no własnie jak Krzysztof napisał za bardzo interpretujesz uczucia i na nich się skupiasz.. każdy ma takie stany jak Ty!
Pan Bog cos przez nie pokazuje.. np ze wiara jest nie dość rozwinięta, że skupiasz się na otrzymaniu czegoś a Kosciół ciagle traktujesz jako schronienie .
Są też normalne stany pustki duchowej ktore kazdy chrześcijanin doświadcza w swoim zyciu.. sa nieuniknione.
Wiara nie ma byc ciągłym uniesieniem i zadowoleniem ducha. Sa tez pokusy, zniechęcenia, dylematy, smutki.. które Jezus doświadczał. Są one częścią wiary.
Nie myśl o nich, nie rozstrząsaj jaki to ma sens. Skoro Pan Bóg dopuszcza są potrzebne dla Twojego wzrostu i wierności.
Prawdziwe chrześcijaństwo musi kosztować. o ty często mowil ks Pawlukiewicz.
(18794)
"...Występowanie Hołowni w programach w jakich występuje już skreśla go jako sensownego, prawdziwego czyli żyjącego zgodnie z zasadami Ewangelii katolika...."
Edyta możesz wyjaśnić?
Popatrz np Jan Paweł II mając wiadomo jakie zasady spotykał się i rozmawiał z ludźmi z którymi się nie zgadzał np Fidel Castro.
Dla mnie chrześcijanin to taka osoba która wychodzi do "Świata" zachowując swoje zasady. (18793)| karina | data: 04.05.2011, godz: 12:53 |
Monika nie zauważyłam obrazu Matki Bożej z Dzieciątkiem w Westminster ...a Ty?
natomiast kosciół anglikański jest dla mnie sprzeczny z prawem Bozym ..choćby udzielanie święceń kapłańskich i biskupich kobietom, małżeństw homoseksualnych i możliwość dla tych osób bycia kapłanami, a nawet biskupami. Tutaj wkradł się swąd szatana.. a Henryk VIII uniósł sie po prostu honorem i pychą.. co otwarło drogę złu
Kazanie na ślubie Williama i Kate słuchałam i bardzo mi sie podobało.
Nie wiem jak czesto anglikanie przyjmuja komunię sw?
wiem ze nie ma u nich mszy z podniesieniem.
Kiedys przy okazji zwiedzania katedry bylam na takiej mszy w Londynie w St.Paul Cathedral , gdzie odprawiala m.inn kobieta ksiądz. Wszystko to wydawąło mi się zbyt zabawne, bez sakralnego ducha, Gdy wyszli księza i kobieta w długich włosach w sutannie i jakby tanecznym krokiem pomaszerowali w strone ołtarza gdzie nie widziałam najsw sakramentu..bo oni w innych miejscach go ustawiają.
natomiast zwiedzając katedrę królowej Westminster Abbey przypadkowo natchnęlismy sie na nieszpory i chyba nie wyglądalismy jak turyści bo zaciągnięto nas do stelli z czerwonymi lampkami,( widac było je podczas ślubu Williama), każdy otrzymał jakby chorał - tekst w stylu antyfony, responsoria i miał śpiewać. Siedzielismy w miejscu za ołtarzem a Tabernakulum z cyborium umiejscowione gdzieś z innej strony. Grała piękna muzyka. (18792)| Kropla | data: 04.05.2011, godz: 12:45 |
Nie chce zwalać wszystkiego na wychowanie,ale to gdzie sie ktoś urodzi,jaką ma rodzinę,jak jest wychowywany ma bardzo duży wpływ na człowieka.Ale faktycznie trudno ustalić granice wolnej woli.Jestem pewna że niektórzy ludzie nie mają szansy sie nawrócić bo np żyją w kraju gdzie nie mówi się o Bogu- Jezusie Chrystusie.Nie ma im kto wytłumaczyć że można żyć inaczej. (18791)| X | data: 04.05.2011, godz: 12:31 |
do Moniki
Po pierwsze:to nie był ślub"księżnej Catherine",bo istota ta nie była jeszcze księżną;:"uksiężniona"została dopiero po...ceremonii.
Po drugie:to nie był biskup,tylko anglikański przebieraniec.
Po trzecie:wspomniano św.Katarzynę ze Sieny tylko ze względu na zbieżność imion.
Po czwarte:czytanie o tym,by nie brać wzoru z tego świata,miało miejsce dlatego,ponieważ cała ta monarchia wali się-podobnie,jak cały świat.Kolejny rozwód może ten proces przyspieszyć o wiele bardziej,niż się wydaje.
Po piąte:jeśli tam był obraz M.B.z Dzieciątkiem Jezus,to prawdopodobnie był to portret jakiejś ich"kapłanki"z nieślubnym dzieckim(jej własnym).
A tak w ogóle,to wie ktoś może,jakie książę William ma nazwisko...? (18790)| Edyta | data: 04.05.2011, godz: 12:14 |
c.d
I WŚCIEKŁOŚĆ !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! i złość. (18789)| Edyta | data: 04.05.2011, godz: 12:11 |
To samo dotyczy zresztą Sołtysika Andrzeja, kolega z tej samej stacji tv Hołwoni. Po ślubie kościelnym paradował w mediach z następną na dodatek top, i w sesjach na goło prawie, mówiąc żona. Co nie przeszkadzalo mu otwierać portali katolickich i pisać na nich. Ksiądz kiedyś powiedział, "ludzie co innego mówią co innego robią". Niestety co do polskich katolików sprawdza się idealnie. Mnie jako osobie która wierzy autentycznie ogarnia i ból i przerażenie i smutek na taki blamaż, na takie kłamstwa i żarty z Ewangelii i zasad kórymi rzekomo się kierują. (18788)| Edyta | data: 04.05.2011, godz: 11:19 |
I tu Krzysztof się różnimy i to znacznie lub BAAARDZO,
do fanatyzmu mi daleko, może bliżej fanatyzmu samego Boga, bo do innego, wydaje mi się, że bardzo daleko, czego niestety nie mogłabym powiedzieć o Hołowni. Typowe niestety nasze polskie widzimisię. Hołownia cóż, kolejny celebryta jakich wiele, z tym że, z etykietką "katolicką". I tu szkodzi bardzo, i prawdziwej wierze i normalnym prawdziwym katolikom i ludziom którzy chodzą tradycyjnie do kościoła, bo miesza im w głowach. Występowanie Hołowni w programach w jakich występuje już skreśla go jako sensownego, prawdziwego czyli żyjącego zgodnie z zasadami Ewangelii katolika. I każdy normalny człowiek, który nazywa siebie chrześcijaninem--a ja biorę pod uwagę ludzi dojrzałych, kórzy wiedzą co mówią, powienien słusznie ocenić Hołownię. Rozmównice itp. programy z jego udziałem i udziałem księży są kpiną. Kpiną wobec rzeczywistych chrześcijan i katolików. (18787)
Łukasz może przestań zajmować się swoimi uczuciami a z koncentruj się bardziej nad tym jakie decyzje podejmujesz, uczucia są zmienne to delikatna sfera w człowieku i trzeba czasu na uzdrowienie. (18786)
Kropla właśnie tego nie rozumie gdzie leży granica w człowieku miedzy jego wolną wolą a tym jak został ukształtowany pewnie to wie tylko Pan Bóg. Pozostaje wierzyć że Bóg daje każdemu możliwość wyboru bez względu na to jak został wychowany i jakie ma doświadczenia. (18785)
X, Edyta za komuny przynajmniej było wiadomo kto stoi za cenzura, propagandą. Może źle szukam ale w mediach publicznych trudno jest znaleźć katolika który logicznie, spójnie argumentuje zasady którymi żyje za to łatwiej o fanatyka który coś tam bełkoce. wykluczam tutaj katolickie programy, katolickie media, osoby duchowne chodzi mi o ludzi świeckich.
Dla mnie pozytywnym przykładem jest Szymon Hołownia, miałem kiedyś okazje być na jego konferencji w kościele. Mówi prostym językiem i dobrze argumentuje swój przekaz przy tym zauważa dość ciekawe sprawy. Jawnie i otwarcie przyznaje się do bycia katolikiem. Zapraszam do posłuchania go na youtube(np Hołownia u Wojewódzkiego) albo przeczytania jednej z jego książek. Oby takich katolików więcej. (18784)
X łaską Zmartwychwstania Pana Jezusa jest to że widzę sens hierarchii kościelnej. Wręcz bogactwo Kościoła katolickiego. Ład i porządek jaki robił Jan Paweł II. Obecnie Benedykt XVI poprzez bogactwo i Tradycję wyjaśnia Piękno Kościoła. Piękna Pani taka nazwa kościoła w tekstach biblijnych.
Podczas ślubu księcia Williama i księżnej Caterine Cambrigde biskup wspomniał świętą Katarzynę ze Sieny, a czytanie było aby para królewska nie brała wzoru ze świata. Czy widzieliście w Katedrze obraz Matki Bożej z Dzieciątkiem Jezus? (18783)| Marcin | data: 04.05.2011, godz: 09:41 |
Do Kropla Czesto gdy jest mowa o jakims zbrodniarzu to probuje sie obarczac wychowawcow za bledy tego czlowieka.A tymczasem to pycha i msciwosc zaprowadzila Bin Ladena itp do zbrodni.Czlowiek logicznie myslacy nie dopuszcza sie takich rzeczy (18782)
Zamiast zastanawiać się nad historycznymi postaciami zauważmy co wczoraj działo się przed Zamkiem Królewskim. Boję się Pana Komorowskiego i mu nie ufam.Wiecie dlaczego? Gdzie był Pan Jarek...........Pan Bronek był w Rzymie na uroczystości a Lech w towarzystwie Papieża Jana Pawła II świętował........ (18781)| X | data: 03.05.2011, godz: 22:52 |
Weźmy jeszcze hasła,określenia wyrazów krzyżówek(np.z ostatniej"Rewii Rozrywki"-to samo wydawnictwo).Tu nastepują ciekawe"zmiany.."
Np.objaśnienie słowa:"Neron",kiedyś brzmiało tak:"podpalił Rzym"i to wystarczyło-od razu wiedziano,o kogo chodzi i było to prawdziwe.A jak dzisiaj(w majowym nr-e RR)to wygląda?Dzisiaj objaśnienie brzmi:"cesarz oskarżany o podpalenie Rzymu."
Jest różnica?I to jaka!Do tej pory było wiadomo,ze to Neron podpalił Rzym,a oskarżeni zostali chrześcijanie,a dziś jest odwrotnie:to chrześcijanie podpalili(na to wychodzi),a Neron jest oskarżony.Nawet nie"oskarżony",a"oskarżany."Subtelna różnica,a jednak jak znacząca...
Inne objaśnienie.Kiedyś było napisane:"biografia świętego."Wystarczyło-wszyscy wiedzą od razu:"żywot."Dziś pisze się tak:"biografia osoby uznanej za świętą."Niby to samo,ale jednak niezupełnie.
Albo taki przykład(chyba z ostatniej"Rozrywki"?):Kiedyś hasło"konkordat"miało określenie:"umowa między państwem,a Watykanem."Ostatnio przeczytałem:"umowa zawierana między jakimś państwem,a Watykanem."Jaka róznica!(wbrew pozorom)
Jeszcze coś.Do hasła"diakonat"wystarczyłoby napisać:swięcenia uprawniające do czynności pomocniczych przy mszy.Dzisiaj to jednak"nie wystarczy",bo "koniecznie"trzeba dodać(na początku):"w Kościele katolickim"i dopiero dalsza część objaśnienia.
Tylko dlaczego"trzeba" to dodawać?Przecież żyjemy w kraju,w którym 96%obywateli to katolicy,a więc nie ma to żadnego uzasadnienia...
Pozornie jednak,bo kto myśli"poprawnie"ten wie...
Nie spotkałem się z tym,ale gdyby hasło brzmiało"Jan Chrzciciel",to można w ciemno założyć,ze objasnienie wyglądałoby tak:",swięty,który wg przekazu biblijnego miał ochrzcić Jezesa."
Jeżeli ktoś od razu nie zrozumiał,o co chodzi,to pewnie tak do końca nigdy już tego nie zrozumie..?
(18780)| ROBERT | data: 03.05.2011, godz: 22:50 |
JUDASZ UZNAL SWOJA WINE I SIE POWIESIL......KSIADZ MOWIL ZE WIEKSZA POKUTA I DROGA WLASCIWA BYLOBY UZNANIE SWOJEJ WINY PRZEZ JUDASZA I ZYCIE NAUKA CHRYSTUSA........INTENCJA JUDASZA NIE BYLO ZABICIE JEZUSA TYLKO MIAL WIZJE JEZUSA SUPERMENA ZIESKIEGO POGROMCE WROGOW MYSLAL ZE JAK RZYMIANIE POCHWYCA JEZUSA TO ON ICH ROZGROMI..... TA WIZJA BYLA JEGO ILUZJA CZY MY TAKIM TEORIOM NIE ULEGAMY.......A PATRZAC NA TAKICH ZBRODNIARZY JAK JARUZELSKI, URBAN, KISZCZAK .......CZY ONI DOROSLI DO PIET JUDASZOWI......................CZAS JUDASZY MINOL!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! (18779)| X | data: 03.05.2011, godz: 22:14 |
Czy"cenzura w wolnym kraju?"
Niby nie ma cenzury,jest...moderacja...Ale to chyba gorsze od cenzury..?
A jest ona juz chyba wszędzie,gdzie tylko można.Podam przykład:jest takie pismo szaradziarskie(głównie z krzyżówkami)pt."Rozrywka."Ukazuje się od dawna,bo od 1957r.Za najczarniejszej nocy komuny,za panowania cenzury przez duże c,w nr-e swiątecznym(wielkanocnym),na stronie tytułowej zawsze było coś,co odnosiło się do Świąt Wielkanocnych-nawet jeżeli był to tylko jakiś zając siedzący na jajach i krótkie;"Wesołych Świąt."
Dzisiaj,gdy mamy wolną Polskę,gdy nie ma cenzury(oficjalnie)na stronie tytułowej tego czasopisma,z datą 24 IV,nie ma niczego,co kojarzyło by się z Wielkanocą!
Wychodzi na to,że nawet w redakcji pisemka z krzyżówkami siedzi sobie taki"moderator"i...moderuje...Taki superspecjalista od poprawności politycznej...
W tamtych czasach,gdy"szalała"cenzura,to mozna było chyba zawsze coś...przemycić..Obecnie jest to coraz trudniejsze,bo każdy powoli staje się takim moderatorem.. (18778)| Łukasz, lat 27, e-mail: chello8@wp.pl | data: 03.05.2011, godz: 22:00 |
Witam
Jak to jest jestem wierzący, chodzę do kościoła , staram się jak najczęściej przystępować do spowiedzi i przyjmuje Pana Jezusa w komunii świętej, czuje bliskość i obecność Boga a mimo to jest mi smutno i czuję rozpacz Dlaczego???? (18777)| X | data: 03.05.2011, godz: 21:51 |
Ja,naiwny,także sądziłem dotąd,iż na tych niekatolickich portalach można pisać praktycznie wszystko oprócz np.wezwania do okradzenia lub zamordowania kogoś...Albo też nawoływania do podłożenia bomby.
Jakże się zawiodłem!
Okazuje się,że tam to można obrażać,ale tylko wierzących-i to katolików...Tego typy wpisy charakteryzują się-w stopniu wybitnym:nienawiścią,niewiarą,ignorancją i brakiem jakiejkolwiek wrażliwości.
Jeśli na to odpowie się w sposób prymitywny,zaprzeczając i prowokując jednocześnie,to taki wpis zostanie przepuszczony.Natomiast,jeżeli np.wejdzie sie głębiej,uderzając w czułe miejsca i przeprowadzi takie rozumowanie w wyniku którego okaże się,że ateista to człowiek głupi,wówczas wpis taki nie ukazuje się.
A jesli chodzi o wpisy,które zachęcają do zbrodni,to,owszem,ukażą się,ale pod warunkiem,iż ofiarami mają być wierzący.Niedawno na jednym z tamtych portali ukazał się wpis:"Służby specjalne powinny zlikwidować o.T. Rydzyka."
Napisałem,że te Służby powinny zlikwidować...nieważne kogo,by sprawdzić,czy to przejdzie.Oczywiście nie przeszło.Może było tylko przez krótką chwilę(pewności nie mam),ale nie sądzę..
(18776)| Kropla | data: 03.05.2011, godz: 21:44 |
Ja współczuje takim ludziom jak Hitler, Bin Laden itd.Wiem łatwo tak pisać skoro to zło które wyrządzili nie dotyczy mnie bezpośrednio.ALE oni sie tacy nie urodzili.Stali sie tacy przez wychowanie,ktoś ich wychował do złego.Pewnie nawet nie mieli wyrzutów sumienia o to całe zło które robili.Dlatego nie chce ich oceniać,bo tylko Pan Bóg wie co sie działo w ich życiu i w ich sercach.To musiało sie jakoś zacząć,z dnia na dzień nikt sie nie staje złym człowiekiem. (18775)| Marcin | data: 03.05.2011, godz: 21:04 |
Do Karina
Humanitaryzm w czasie dziesiejszym jest mocno nadużywany.Oto można mówić że z Bin Ladenem trzeba postępować humanitarnie a czy on humanitarnie postępował ze swoimi ofiarami?Mówi się że ma prawo do sądu a czy on myślał o sądzie czy od razu o zabijaniu?Wierzę mocno w to że Jezus jest taki jak mówił to w Dzienniczku,okazuje łaskę żałującemu grzesznikowi a temu który nie żałuje zła które uczynił,ten sam skazuje się na potępienie.Uważam że ludzie którzy bezwzlędnie postępują z innymi jak Hitler,Bin Laden powinni zostać całkowicie odizolowani od społeczeństwa i lepiej dla nich by wogóle się nie narodzili jak powiedział Jezus o Judaszu. (18774)
X to co zrobił dla mnie Jan Paweł II jest cudem. Wierzę że już w 1991 r w Częstochowie na Światowym Dniu Młodzieży Pan Bóg poprzez Jana Pawła II uczył Młodych razem modlić, bawić się i tworzyć wspólne projekty. Nigdy nie zapomnę jak Włosi, Hiszpanie i innych narodowości razem z Papieżem spędziliśmy czas. Nad tym Czuwaniem był Duch Święty.
Edyto jestem wolna w Polsce dzięki Zmartwychwstałemu Panu Jezusowi. Nie jest dla mnie odnośnikiem wolności czy moderator umieści mój wpis czy nie. Moją wolność w Duchu świętym może ograniczać prawo i pewne normy społeczne. Jest jedno miejsce gdzie zawsze będę wolna to Kościół katolicki.
Czyste niewinne serce stwórz we mnie Panie Jezu takie jakie dzięki oddaniu sie Matce Bożej miał Jan Paweł II.
Ludzie mówili że w Krakowie Łagiewnikach padało podczas beatyfikacji Jana Pawła II bo nie było Kardynała Stanisława Dziwisza z Pielgrzymami. (18773)
Wiecie co nic nie zaćmi Beatyfikacji Jana Pawła II. Jego wzrok na obrazie pokazuje zwycięstwo. Dzisiaj jest Matki Bożej Królowej Polski. A jak pisze błogosławiony
Jan Paweł II jest granica wymierzona złu. (18772)| Magda, lat 25 | data: 03.05.2011, godz: 20:30 |
Do Łukasza!
Szansa zawsze jest żeby się z nim spotkać . Tylko że X Pawlukiewicz ma dużo chętnych ludzi na spotkania z nim . Lecz warto próbować aż do skutku . Ja bym tobie polecała oprócz Księdza Pawlukiewicza innego stałego Księdza , tobie jest łatwiej bo w Warszawie jest dużo Kościołów , więc szukaj. (18771)| karina | data: 03.05.2011, godz: 19:46 |
Laureat POKOJOWEJ NAGRODY NOBLA za walke na rzecz pokoju na
świecie...siada w fotelu i ogląda na ekranie swój wyrok - zabicie człowieka, bez sądu i chlubnie obwieszcza narodowi jakiego czynu dokonał i jaka to duma i wygrana amerykanów..to po co są sądy?
ktoś napisał - "Niech świętują, właśnie przyczynili się do narodzin kolejnych NOWYCH Bin Ladenów, będzie na kogo polować..."
jeśli już dopięli swego.. to iście niechrześcijańskim jest świętowanie ..to antyświadectwo i zachęta do odwetu.. powinni okazać trochę zwykłego ludzkiego i humanitarnego gestu..
(18770)| Łukasz, lat 27, e-mail: chello8@wp.pl | data: 03.05.2011, godz: 19:08 |
A czy ktoś z Was był na rozmowie z ks. Pawlukiewiczem czy jest szansą się z nim spotkać (18769)| X | data: 03.05.2011, godz: 15:40 |
Przez 10 lat szukano Bin Ladena,a zabito go prawie że w czasie beatyfikacji papieża.Przypadek?Może..?
Jakoś jednak nie się wierzyć...Próbowałem,ale,no nie..
Myślę sobie tak:czy to aby nie chodziło o odwrócenie uwagi od tego wydarzenia,od próby pomniejszenia jego znaczenia,od"zneutralizowania"jego wpływu..?
Może było tam jeszcze coś?Np.powiedzenie czegoś takiego:"wy tam sobie urządziliście pewne(nic nie znaczące)widowisko,a my w tym czasie zabiliśmy największego terrorystę świata i-dzięki temu-zapewniliśmy wam bezpieczeństwo,sprawiliśmy,że będziecie żyć nie czując już zagrożenia.To my zapewniamy pokój i dlatego to na nas należy zwrócić swe oczy-z wdzięcznością,a nie...gdzieś tam.."
Wydarzenie to natarczywie podsuwa również myśl:czy dzień zamachu na papieża(13 V)to także przypadek?
Czy nie chodziło wówczas o to,by("przy okazji")obalić"mit Fatimy?"bo,jak wiadomo,13-go maja jest początkiem objawień fatimskich.
Jezeli teraz połączy się te dwa wydarzenia,pomyśli trochę(nawet dość leniwie),to czy nie można wykluczyć tego,iż za zamachem na papieża stali komuniści lub islamiści...?Można..I to z dość głębokim przekonaniem...
A więc za próbą zabicia Jana Pawła II stały jakieś inne..."ciemne siły."
Może i"ciemne",ale za to niosące...pokój i bezpieczeństwo...
(18768)| Magda, lat 25 | data: 03.05.2011, godz: 15:16 |
Do Łukasza :
Próbuj aż do skutku , do Księdza Pawlukiewicza dużo osób chodzi na rozmowy więc musisz próbować. (18767)| perełka | data: 03.05.2011, godz: 13:13 |
Proszę o modlitwę za moja chrzestną Bożenę. Wczoraj zasłabła i jest nieprzytomna pod respiratorem. Bądź wola Twoja Boże. I za naszą rodzinę, by z ufnością przyjęła każdą wolę Pana Boga. Dziękuję! (18766)| Marcin | data: 03.05.2011, godz: 13:06 |
Moderatorze nic z tego...ale stronka mily ma image;) (18765)| Kochani | data: 03.05.2011, godz: 11:53 |
Piszę tu bo wam ufam, jesteście zawsze tacy pomocni. A ja nie rozumiem jak to jest. Internet wolne medium, demokracja w kraju a nigdzie mojego komentarza nie chcą puszczać. Na interii, na onecie , nigdzie. Nikogo nie obraziłam imiennie, pisałam tylko swoje zdanie, to co myślę, każdy przecież może napisać kulturalnie to co myśli, i nie puścili mi. Cenzura w wolnym kraju. I tu już nie są żarty.
To jak to jest z tą wolnością, jesteśmy wolni czy nie. Kościół mówi że tak, a ja myślę, że chyba nie. A wy jak myślicie?
Edyta (18764)| Łukasz, lat 27, e-mail: chello8@wp.pl | data: 03.05.2011, godz: 10:12 |
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>Do Marcin (18763)
PROSZĘ WAS O MODLITWĘ, ZACZYNAM MATURY I WASZE MODLITWY SĄ MI BARDZO POTRZEBNE.
DZIĘKUJĘ ZA KAŻDĄ MODLITWĘ ODMÓWIONĄ W MOJEJ INTENCJI
BÓG ZAPŁAĆ (18762)| Magda, lat 25 | data: 02.05.2011, godz: 22:31 |
Do Łukasza !
Ja polecam tobie spróbować się umówić się na rozmowę z Księdzem Pawlukiewiczem .
Może nie jest łatwo się do niego dostać , lecz warto spróbować . (18761)| Marcin | data: 02.05.2011, godz: 21:14 |
Do Łukasza
Co było to już klops,liczy się to tylko jakie masz pomysły na jutro (18760)| karina | data: 02.05.2011, godz: 19:35 |
Monika tez bym chetnie sie wybrała do Rzymu na piechotę..:) ale nie ma szans, zdrowie nie pozwoli... kanonizacja powinna być krótkim terminem..potrzeba cudu.. módlmy sie o cuda.. mamy potężnego orędownika!
Kroplo, dobrze to ujęłaś..każdemu Pan Bóg chce dać szansę a czasem wyprzedzamy Go w wymierzaniu sprawiedliwości, a czy wszystkie te osoby które tak sie cieszą z tej śmierci.. modlą się za duszę Bin Ladena?
tak-jesteśmy powołani do nieba razem z naszymi braćmi, niezależnie jak pobłądzili.. cóż terrorysta także nasz brat.. choć tyle krzywdy uczynił i rany psychiczne pozostawił wielu... ale niebo całe by sie radowało nawróceniem jednego wielkiego grzesznika.
Małgosiu- ta euforia radości ( w pewnym sensie odreagowanie- ulga) powinna przejść w wołanie do Pana o jego zbawienie, za każdego umarł Chrystus.. a może miłosierdzie Boże pragnie go dosięgnąć w ostatnim tchnieniu.. ?
Amerykanie.. często myślą ze wszystko opiera się na broni, że potęga, władza i wygrana bitwa zmuszą innych do porządku i ładu...
ktos kiedys powiedział: "Jeśli postawi się na swoim można wygrać bitwę.. ale niedługo potem może się okazać ze cała wojna jest przegrana.. " (18759)| Łukasz, lat 27, e-mail: chello8@wp.pl | data: 02.05.2011, godz: 18:53 |
Witam
Ostatnio mam dziwne myśli, coraz częściej myślę nad przeszłością a jeszcze bardziej nad przyszłością. Jak sięgam wstecz w moje życie to zastanawiam się, że dużo mnie ominęło i że dużo straciłem . Owszem może i popełniłem dużo błędów w życiu z których chcę się poprawić. Miałem kiedyś właśnie myśli samobójcze i nawet miałem 2 próby samobójcze ale jak pamiętam byłem w ciężkim stanie i cudem przeżyłem tak samo po tym jak był u mnie pożar straż pożarna jak również lekarze zgodnie powiedzieli, że jeszcze 5 min i bym nie żył. I teraz odnosząc się do tych zdarzeń stwierdzam, że mam wielką wolę życia ponieważ uważam teraz , że dobrze że żyję ponieważ jestem potrzebny tu na ziemi mamie i traktuje te życie jako misję by mamę chronić i nie mogę pozwolić by coś złego się mamię stało , będę ją chronił nawet gdybym przez to stracił własne życie. Ale też mam inne myśli dotyczące mojej przyszłości jak by mnie mamy zabrakło nie miał bym dla kogo żyć, misja tu na ziemi by się zakończyła i tylko mama mi pozostała na nikogo innego nie mogę liczyć. Teraz też zależy mi by zakończyć szkołę choć nie jestem pewny czy ją skończę lub czy po niej znajdę pracę, tak samo nie czuję się szczęśliwy w pracy dlatego, że to zwykła praca na zwykłym sprzątaniu nic wyjątkowego, by założyć rodzinę to za mało. To, że żyję dla mamy nie oznacza, że się trzymam jej spódniczki i że jestem tylko za mamusią ponieważ mnie nie bawi chodzić za rączkę wszędzie z mamusią czy na spacery w tym wypadku wolę chodzić z kolegami.
Owszem potrzebuję bliskości kobiety by iść z nią czy na spacer, czy do kina czy w inne ciekawe miejsce. Ale nie mam też pewności w nawiązywaniu znajomości z kobietami i nie wiem czy przypadkiem nie będzie się ona ze mną nudziła i o czym ja bym miał z kobietą rozmawiać. Oczywiście to boli jak patrzę na szczęśliwą rodzinę, której nie miałem albo jak patrzę na zakochane pary jak patrze na filmy lub zdjęcia ślubne często płaczę . Ale na dzień dzisiejszy nie widzę innej opcji i taka sytuacja musi pozostać. Może to moja wina , że mnie dziewczyna zostawiła , może to moja wina, że nie mam kolegów i przyjaciół a może to moja wina , że ostatnia znajomość też zakończyła ale może w końcu poznam swój błąd i zacznę nad nim pracować bo to zmienić i taką nadzieję mam.
Pozdrawiam Łukasz (18758)| Łukasz, lat 27, e-mail: chello8@wp.pl | data: 02.05.2011, godz: 18:37 |
Może dlatego powinniśmy się jeszcze bardziej za niego modlić. (18757)| Kropla | data: 02.05.2011, godz: 15:44 |
Najbardziej Bóg by się cieszył gdyby Bin Laden się nawrócił.każdy jest powołany do Nieba. (18756)| Małgosia, lat 30 | data: 02.05.2011, godz: 15:16 |
No nie wiem, czy Miłosierdzie Boże objawia się w zabiciu człowieka..Nawet jeśli jest to człowiek mający na sumieniu wiele istnień ludzkich...Czy Bóg mógł chcieć śmierci tego człowieka bez sprawiedliwego sądu oraz czy jest Mu miło patrzeć jak chrześcijanie entuzjazmują się z racji zabójstwa (tak mogę nazwać zadanie śmierci człowiekowi bez wyroku sądu)? Nie bronię Bin Ladena, nie jest mi bynajmniej przykro, że nie ma go między nami. Nie jest jednak dobrym przejawem reakcja satysfakcji. "Oko za oko, ząb za ząb" W czym odróżnia nas to od ekstremistów, ludzi Bin Ladena? Ufam, że w wielu sercach narodziła się po prostu nadzieja na początek burzliwego końca terroryzmu. Tej gałęzi terroryzmu przynajmniej.
(18755)
Karino dla mnie deszcz w Krakowie podczas beatyfikacji z jednej strony był oczyszczający a z drugiej strony ludzie w pokorze stali w deszczu. Wydaje mi się że Pielgrzymi którzy byli w Rzymie zasługiwali na ładną pogodę ponieważ więcej poniesli trudu. Szatan uderzył poprzez deszcz ale był to łagodny deszcz w Miłosierdziu Bożym. A na koronce do Bożego Miłosierdzia o 15.00 świeciło słońce i wszyscy wracali z rumieńcami. Znowu USA to szeryf świata. A dlaczego? Bo Prostaczkowie z całego świata ją budowali w pocie czoła.
Bardzo będę chciała pojechać na kanonizację, a nawet pójdę na piechotę do Rzymu. (18754)
Wybieram się z początkiem września do Hiszpanii, może ktoś ma ochotę pojechać?
Pozdrawiam (18753)| karina | data: 02.05.2011, godz: 14:53 |
Moniko, pisałam to bo zawsze jak jest wielka uroczystość zaraz potem coś się wydarzy na arenie politycznej..by odwrócić uwagę..
nie wiem czy to jest łaska...raczej sprawiedliwość wymierzona przez człowieka.."ulga" dla rodzin ofiar...bo dostali głowę na tacy..niestety inne członki zyją ..to nie koniec.. jego ludzie, współpracownicy i organizacje nie poprzestaną swej zbrodniczej działalności po śmierci przywódcy. Będą kolejne zagrzewia i mordowanie.
..wiemy o czym mówil JP II, o innej cywilizacji, Bóg nie chce śmierci przemocą.
Papież przebaczył zamachowcom, nie chciałby ich śmierci.. nie popierał kary śmierci..
ja wiem ze wszystko zaszło daleko..w naszym ludzkim wymiarze domagamy sie sprawiedliwości.. w Bożym to wygląda inaczej, mamy budować, "najlepszą bronią jest miłość" tak mówił przyjaciel młodego Karola, ksiądz i narażając się dla innych wpadł w ręce hitlerowców..umarł z modlitwa na ustach ( dobrze ujmuje to scena we filmie o papieżu) nie da się zlikwidować kazdego wroga czy szaleńca za pomoca strzału.. w ten sposób rozwija się przemoc..
Historia pokazuje ze likwidacja jednego nie jest gwarantem bezpiecznej przyszłości zwyciężylismy zbrodniarza Hitlera..mimo iż sam sobie wymierzył kulkę, ale to nie był koniec wielu nazistów działało, był Stalin, Karadzić, Husajn, jest Kadafi..
a kim jest Obama który przeciwko zyciu najb bezbronnych, współpracuje w białych rękawiczkach z lobby masońskim..( ? ) lista ukrytych zwolenników terroru nie ma końca..przemoc rodzi przemoc.. ale my po ludzku tego nie zrozumiemy.
Jan Paweł II był prawdziwym ambasadorem- wyrazicielem pokoju.
Dziękujmy Bogu i módlmy sie by Jego duch zapalał nas do miłości , ofiary i większego zaangażowania w wierze, do tego zachęcał nas Jan Paweł II na wielu spotkaniach dla młodych.. mówił ze miłość kosztuje... czasem życie..
(18752)
Cześć proszę o modlitwę za wszystkich młodych ludzi samotnych . Ponieważ samotność przynosi im wielki ból i cierpienie. Dziękuje i pozdrawiam (18751)
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |