Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Źródełko ...czyli o darze rozmowy...


[ Dodaj wpis ]

[<<] [<] [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [>] [>>]

Chcesz prosić o wspracie i modlitwe?
Dodaj prosbę do [ Skrzynki Intencji ]

Marcindata: 10.03.2011, godz: 21:34

Do Tomka
No właśnie,co ja bedę teraz czytał,niemal codziennie od lat tu zaglądałem i czytałem te wszystkie mądre i niemądre posty ;)Nigdzie indziej nie można było znalezc takiej strony jak ja,ona była specyficzna..........

(18100)
Aga, lat 26, e-mail: modus_vivendi@o2.pldata: 10.03.2011, godz: 21:15



Tłumaczenie listu 22-letniego włoskiego chłopaka, który uległ
wypadkowi. List jest skierowany do jego rówieśników na całym
świecie.

Jestem dwudziestodwuletnim chłopakiem. Leżę w szpitalu i
przyszło mi do głowy, by napisać do Ciebie kilka słów… mam
nadzieję, że masz trochę czasu by przeczytać ten list.
Mam na imię Marek, mam długie włosy. Jestem jednym z wielu
chłopaków, jakich widziałeś pędzących na motorze z dużą prędkością.
Może mnie widziałeś, lecz ja nie miałem czasu, aby spojrzeć na
Ciebie, gdyż śpieszyłem się. Czerwone światło na skrzyżowaniu nic
mi nie mówiło,najważniejsze dla mnie było pędzić.

Jednego dnia wpadłem pod samochód, chciałem go wyprzedzić, lecz nie
udało się: nic nie pamiętam, co się stało… Znalazłem się w szpitalu
bez jednej ręki i bez jednej nogi. Przez godzinę, a może dwie,
próbowałem myślami przekonać się, że to tylko sen… na próżno.

Teraz to jest moją rzeczywistością: nie mam jednej ręki i brakuje mi
jednej nogi…

Dziwne! Teraz, kiedy powinienem być smutny, czuję wewnątrz wielki
pokój.
W tym wielkim zdenerwowaniu zauważyłem, że mam życie…, którego
nigdy nie dowartościowałem.
Drogi Przyjacielu, dopiero teraz zauważyłem, że żyję. Kiedy byłem
na dyskotece wydawało mi się tylko, że żyję, w rzeczywistości nie
żyłem; byłem jak zabawka: skakałem, krzyczałem do słów piosenki,
podczas, gdy światła oślepiały moje oczy. Dzisiaj widzę słońce i
dziękuję Stwórcy za moje oczy: są od 22 lat jak je mam i nigdy tego nie zauważyłem;
odkryłem świat, w którym żyłem, a którego nie znałem. Odkryłem inny
świat, świat cierpienia; och, jakie rzeczy widzę w szpitalu! Lecz
teraz odczuwam we mnie wielki pokój. Dzisiaj otarłem łzy chłopcu,
który stracił swoją mamę, i wziąłem w ramiona chore dziecko,
podarowałem uśmiech staruszkowi, który był sam.

Wiesz, wyznam Ci,
że jak nigdy, czuje potrzebę by kochać, śpiewać, dziękować Panu za
cudowne życie, jakim mnie obdarzył.
Jeśli otrzymasz ten list, chciałbym prosić Cię o jedną rzecz: Ty
masz jeszcze dwie ręce i dwie nogi, masz całe ciało… prawda?
Zauważyłeś, że żyjesz? Gdzie prowadzą Cię nogi? Co czynią Twoje
ręce?
Szczęściarz z Ciebie, jeśli Twoje nogi prowadzą Cię, by odwiedzać
tych, którzy są samotni; szczęściarz z Ciebie, jeśli Twoje ręce
ocierają łzy. Mam nadzieję, że także i Ty możesz widzieć świat
nowymi oczyma. Życzę Ci największego szczęścia w świecie. Cześć”.

Marek, 22 lata


a ja podpisuję się pod przesłaniem Marka i polecam Waszej uwadze :)


(18099)
Artur, lat 23, e-mail: acconcagua@wp.pldata: 10.03.2011, godz: 20:57

Jestem ginącym gatunkiem traszek, kto mnie uratuje ?

(18098)
Aladata: 10.03.2011, godz: 20:42

ŁUKASZ - MÓWIĘ CI MILCZ ! MILCZ I CHOCIAŻ NA KONIEC TEGO ŹRÓDEŁKA DAJ INNYM ODETCHNĄĆ OD SIEBIE.
Tomku ... to co ja teraz będę czytać ? :( Ja się uzależniłam od tego źródełka a teraz mi go zabierasz ;( Jak "padnę na zawał" będziesz mnie miał na sumieniu ;) :P
Pozdrawiam :)

(18097)
Haniadata: 10.03.2011, godz: 19:06

Nie sądzę, żeby o wiarygodności świadczyło stałe IP. Moje jest zmienne tylko z tego powodu, iż korzystam z neostrady. Idąc tym tokiem myślenia, wszyscy korzystający z neostrady są niewiarygodni? Bez sensu. Na stałość lub zmienność IP ma jedynie wpływ rodzaj łącza internetowego (tzw. dynamiczne lub stałe). A przecież mamy takie czasy, że każdy ma możliwość korzystania z komputera w różnych miejscach. W pracy mam stałe łącze, to gdy piszę z pracy, to jestem wiarygodna, a z domu to już nie? I rozumiem tych, którzy nie wpisują swojego adresu e-mail. Zwyczajnie racjonalne działanie. Swoich uczniów też uczulam, żeby swoich danych nie podawali na lewo i prawo. To taka zwykła czujność. A o wiarygodności wcale nie świadczy. I powiem, że bardziej dla mnie jest wiarygodny X, niż kilka innych osób, bez pokazywania palcem, bo znowu mi się oberwie.

Łukasz, piszesz, że się zmieniłeś. A jak napisałam maila, to nawet nie powiedziałeś "dziękuję". I nie mów, że nie zauważyłeś, bo przysłałeś elektroniczne potwierdzenie odebrania wiadomości. Ty nie dajesz zwyczajnie sobie pomóc.

(18096)
Marcindata: 10.03.2011, godz: 19:01

Do Lukasza Tak szatan sie cieszy z tego jakimi dyrdynalami zasmiecales te strone i z tego ile klamliwych rzeczy tu napisales.Jestes czlowiekiem o dwoch twarzach,ta druga jest wyjatkowo brzydka i zacznij ja zmieniac a nie pajacowac obracajac w zart to co do ciebie piszemy

(18095)
Łukasz, lat 27, e-mail: lukasz84rok@wp.pldata: 10.03.2011, godz: 18:58

Kto z was się wybiera na nowy film o Janie Pawle II "Szukałem Was..." Ja chcę da niego iść w sobotę

(18094)
karinadata: 10.03.2011, godz: 18:11

wg mnie Łukasz ma przebłyski a czasami nie wie co pisze..moze nawet nie zdaje sobie sprawy z iluzji.. to nie jest normalne raz tak raz tak, sprzeczności tyle, ciągle inna twarz. Chyba jak śp. Tadeusz pisał nie ma co za bardzo dobierac sobie do głowy i nie dać ponieść emocjom, cokolwiek się napisze jest jak bumerang , w nieskończoność to samo..pewnie też nie chce, woli grać. przyzwyczajenie do stanu bezradności i melancholicznego podejścia jest "bezpiecznym gniazdkiem"
Człowiek który chce coś zmienic w swoim życiu musi podjąc ogromny wysiłek, dojrzałość każe stawiać sobie wymagania.

(18093)
Łukasz, lat 27, e-mail: lukasz84rok@wp.pldata: 10.03.2011, godz: 18:00

Witam
Dodam jeszcze, że szatan się cieszy ze źródełka może to był dobry Boży plan , że Tomek stworzył źródełko i mam dla niego wilki szacunek ponieważ każdy z Was tu na źródełko powinien wziąć z niego przykład , a w szczególności każdy mężczyzna i każdy mąż powinien z niego wziąć przykłąd, on świeci przykładem tak samo Kasia , każda kobieta na źródełko powinna wziąć z niej przykłąd a dodatkowo, można też wziąć przykłąd z ich małżeństwa . Oni są prawdziwym małżeństwem i mają ogromną wiedzę pochodzącą od Boga i Ducha Świętego udzielili dużo wywiadów i sami pisali mądre książki. Jeśli ktoś posłucha ich rad nie zatraci się w nicości lecz wybierze drogę Jezusa.
Oni uczą nas kim jest prawdziwy związek , trwały związek a najważniejsze to, że mają w sobie tyle wiary , miłości i cierpliwości a i starają się innym pomagać na samym końcu chcę im za wszystko podziękować.
Pozdrawiam

(18092)
Tomek, lat 37, e-mail: redakcja@adonai.pldata: 10.03.2011, godz: 17:46

Ciągle testuje. Powinna być w marcu. Moze sie uda na 19

(18091)
Łukasz, lat 27, e-mail: lukasz84rok@wp.pldata: 10.03.2011, godz: 17:42

To może powinniście się pomodlić za nieprzyjaciół w tym wypadku za mnie uznawanego przez źródełko za złego człowieka ;p

(18090)
Łukasz, lat 27, e-mail: lukasz84rok@wp.pldata: 10.03.2011, godz: 17:35

Tomku kiedy powstanie nowa strona dla Samotnych z tego co wiem zapowiada się bardzo ciekawa.

(18089)
Łukasz, lat 27, e-mail: lukasz84rok@wp.pldata: 10.03.2011, godz: 17:34

A ja i tak nie nikogo nie mam żalu nie trzymam w sercu urazy i wybaczam wszystkim .
A jednocześnie za błędy przeszłości i za moje dotychczasowe złe zachowanie, które kiedyś często miało miejsce bardzo przepraszam i proszę o wybaczenie i mam nadzieję, że już nie będziecie patrzeć w przeszłość i na to kim byłem lecz kim jestem i mam nadzieję, że dacie mnie drugą szansę.

(18088)
Łukasz, lat 27, e-mail: lukasz84rok@wp.pldata: 10.03.2011, godz: 17:11

>>>>>>>>>>>>>>>>>>>Do Małgosia, lat 29>>>> X

(18087)
Marcindata: 10.03.2011, godz: 16:42

Do Lukasza Tak czesto sie uskarzasz ze my Zrodelkowicze tacy niedobrzy dla Ciebie ale.. Piszesz ze w realu wszyscy Cie lubia bo jestes taki fajny i uczciwy i w ogole a tu na Zrodelku opowiadasz zmyslone historie o swoich milosciach i robisz inne dziwne co najmniej rzeczy ze az nasuwa sie pytanie: ktory Lukasz jest prawdziwy...moze ma on dwie twarze zaleznie od miejsca ?

(18086)
Monika, lat 37, e-mail: monka55@poczta.onet.pldata: 10.03.2011, godz: 16:22

Ago przejrzałam stare wpisy. Było tyle ciekawych osób szkoda, że już nie piszą. Szkoda, że nie wpisujecie swoje prawdziwe imiona i mejle.
Popatrzyłam się na IP X i ma różne. A że mam osobowość lękową wiec boję się jego wpisów. Jak zwrócicie uwagę to mój IP jest taki sam więc jestem wiarygodna. I chociaż moje wpisy mogą być głupie ale to jestem ja prawdziwa Monika- realna.

Łukaszu nie pisz do mnie mejli z podaniem nazwy skąd mam internet bo to chamskie i brak kultury. Straciłeś w moich oczach. I nie komentuj tego wpisu, bo nie życzę sobie twoich komentarzy.
Tomek ma rację zmieniając swoją stronę. Może też się do tego przyczyniłam. Przepraszam dawnych Źródełkowiczów.

(18085)
Małgosia, lat 29data: 10.03.2011, godz: 15:36


Łukaszu, tak sobie myślę, że co Cię nie złamie to Cię wzmocni. Oby tak było.
Większość Źródełkowiczów nie zna Ciebie osobiście, prawda? Wiesz, odbierają Cię według tego, co o sobie piszesz, jak reagujesz. Znacznie inaczej, twierdzisz, niż osoby, które znają Cię osobiście....
"Tyle o sobie wiemy, ile nas sprawdzono" - Wisława Szymborska.
Ludzie, Łukaszu, czy katolicy czy nie, jacy są tacy są, czasem podli, czasem ujmujący, ale ponieważ żyjesz w społeczeństwie, warto w tym zwierciadle się przejrzeć od czasu do czasu i zweryfikować swoje zachowania.

(18084)
Xdata: 10.03.2011, godz: 12:31

Łukasz
Czytam ten Twój wczorajszy wpis do Marcina i zastanawiam się:gdzie podział się ten"biedny Łukaszek...?"
Widać:"wyłączył się"na chwilę...
Nic trudnego,prawda..?

(18083)
Xdata: 10.03.2011, godz: 12:18

Na str.144-ej,śp.Tadeusz(Marek),pisze,by Łukaszowi nie odpisywać i:..najlepiej nie zwracać uwagi na jego wpisy..."
Mówi też,że Łukaszowi przydałby się"porządny bat na skórę.."

Łatwo powiedzieć...Ja to nawet mając bat w ręku,bałbym się podejść do Łukasza,bo-jak widać na zdjęciu-kawał z niego chłopa jest...

(18082)
Xdata: 10.03.2011, godz: 12:08

do"Ramzesa"
Znikasz"na dobre?"
Aleś mnie zaskoczył,nie ma co..!Nigdy bym tego nie przewidział!
Żartuję...Przecież oczywiste jest,ze ten nick już"spalony.."
Będzie pewnie nowy..?



(18081)
Kropladata: 10.03.2011, godz: 11:25

Łukasz,
Chodzi o całokształt,że za dużo piszesz o sobie.Ale być może nie masz sie komu zwierzyć w realu,dlatego tutaj tyle piszesz.
I prosze Cie nie genaralizuj,nie wszyscy Cie oskarżają o podszyw.Ja uważam że ten podszyw to nie TY.Ale to jak sie wkurzasz z tego powodu pewnie cieszy tego kto sie podszył pod Ciebie.O to tej osobie chodziło żebyś sie zdenerwował.Dlatego radze Ci zignorować takie sytuacje.Skoro masz takie dobre zdanie o sobie to uwierz wreszcie w siebie Łukasz.Ja naprawde dobrze Ci życze,nigdy nie chciałam Cie urazić.Oczekujesz że ktoś Ci cały czas będzie słodził nawet jak coś mu sie nie podoba.

(18080)
Ramzesdata: 10.03.2011, godz: 09:54

Poszedłem za tropem Agi i prześledziłem historię z okresu który podała,pozornie sytuacja sie powtarza,proszę Was jednak byście nie łączyli mnie i Łukasza jako jedną osobę,
Jestem zbyt krtótko na źródelku ażeby kogokolwiek oceniać,a poza tym nie mam takiego prawa.
Dlatego znikam na dobre,i prawdopodobnie Marcin z X-em będą usatysfakcjonwani moją decyzją,
Szczycac sie że rozgryzli podwójną osobowość Łukasza,w przeszłości ze strony Łukasza może i miało to miejsce,tego niewiem,tym razem jednak co do mojej osoby grubo sie pomylili,a czy wierzą mi czy nie to już nie mój problem.Więcej sie już tłumaczył nie będę bo ze swojej strony wszystko wyjaśniłem
Pozdrawiam Was wszystkich.

(18079)
Artur, lat 27, e-mail: adonaikowy@wp.pldata: 10.03.2011, godz: 09:38

Jeśli (...piszesz maile od wielu tygodni) nie masz czasu aby się spotkać w realu nie jesteś prawdziwą kobietą ani katoliczką.

(18078)
s_Madenn , e-mail: monasteredesaugustines@wanadoo.frdata: 10.03.2011, godz: 08:54

Ocień mnie Panie swym milczeniem...

Wielki Post... Rekolekcje...
Czas bliskości z Panem.
Mojego długiego przebywania
a Nim i dla Niego.
Mojego trwania... w przytuleniu.
Mojego ukochania
- ciszy.
Mojej tęsknoty ...
za Miłością.


Ten czas... zaprasza, by wyruszyć z własnym bólem, smutkiem
i żalem do Boga i siebie w uzdrawiającą podróż...

Odnajdując Miłość... odnajduję wszystko...

Dalszą podróż można odbyć na stronce
www.dar.religia.net

Dzisiaj w naszej kaplicy rozpoczęliśmy ten Czas Wielkiego Postu,
podczas którego pochylać się będziemy nad tajemnicą Miłości...
aż do końca...

Pamiętam w modlitwie przy Jezusie...

(18077)
Aga, lat 26, e-mail: modus_vivendi@o2.pldata: 09.03.2011, godz: 23:58


Hm...
Doszłam do wniosku,że jest potrzebne więcej pokory wobec siebie i opanowania.
Łukasz ruszył mnie swoimi wpisami, ale nabieram głębszy oddech i postaram się wyciszyć :)))

Więcej równowagi... wiem czasem się nie da ale co da to wszystko?
To do niczego nie prowadzi. Lepiej po prostu dać sobie na wstrzymanie.

Jedne rzeczy nie zmieniają się niezależnie jak byśmy chcieli.
Ja się już uspokoiłam i nie dam się więcej wciągnąć w wir.

(18076)
Aga, lat 26, e-mail: modus_vivendi@o2.pldata: 09.03.2011, godz: 23:46

Przeczytajcie archiwalną stronke Inne Wpisy
strona [144] (145)


(18075)
Xdata: 09.03.2011, godz: 21:57

Łukasz-Ramzes
Powtórzę:weź do ręki tamten krzyż(wiesz który)i zacznij pisać:nigdy pod nikogo się tu nie podszyłem...
Tylko pamiętaj:gdy będziesz pisał,to przypomnij,że ujmujesz w ręce krzyż..

I przestań odwracać uwagę od tego,co teraz jest istotne przez ciągłe rozprawianie o tamtym głupim wpisie,który specjalnie nie zrobił na Tobie wrażenia(zakładajac,że to nie Ty jesteś jego autorem,a ja wierzę,że tak jest-nie Ty to pisałeś..)

A,powiadasz,że nauczyłeś sie wybaczać i w ogóle-"...wielkie w Tobie nastąpiły zmiany..."
Kłamiesz!Przecież..."zgłosiłeś na policję.."

(18074)
Marcindata: 09.03.2011, godz: 21:40

Do Łukasza
Taka diagnoza w Twoim przypadku może być bardzo prosta gdy się czyta i widzi co piszesz na internecie w ciągu ostatnich lat,nie tylko na Zródełku.Nie trzeba być wcale psychologiem by stwierdzić że masz bardzo poważne zaburzenia.Jednak choroba,jakakolwiek czy duszy czy ciała jest do wyleczenia........

(18073)
Łukasz, lat 27, e-mail: lukasz84rok@wp.pldata: 09.03.2011, godz: 20:44

>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>Do Marcina

(18072)
Łukasz, lat 27, e-mail: lukasz84rok@wp.pldata: 09.03.2011, godz: 20:17

Witam
Jakoś tylko wy tu na forum źle o mnie sądzicie i pewnie to się nie zmieni . Ale Ci co mnie poznali osobiście mają o mnie dobre zdanie , poznałem osobiście Tomka i powiem szerze , że mnie się z nim bardzo dobrze rozmawiało i mam nadzieję, że on myśli o mnie pozytywnie choć wcześniej sam napisał na forum, że uważa, że jestem normalnym inteligentnym człowiekiem , dziwie się jednego , że wy macie do mnie pretensje o to, że ktoś się za mnie poszywa ale to jest wasza sprawa.
Ale ja sądzę, że Tomek jak wiele innych ludzi, którzy mnie poznali czy na Mszy dla samotnych czy na spotkaniu dla samotnych mają o mnie dobre zdanie .
Tak samo osoby w pracy w której pracuję mają o mnie dobre zdanie a osoba z zaburzeniami nie mogła by wykonywać takiej pracy w takim zakładzie pracy , też w szkole inni myślą o mnie pozytywnie i nawet często dosiadają się do mnie do ławki no to z jednej strony po to by ściągać ale to inna sprawa;p
w tej wspólnocie w której teraz jestem ludzie są dla mnie życzliwy i też myślą o mnie dobrze jeden nawet wie , że mam problemy finansowe nawet poprosił mnie o numer konta i aż się zaskoczyłem, że może ktoś bezinteresownie pomagać.
Miałem też przeprowadzony szereg badań i nie stwierdzono żadnej choroby i w każdej chwili mogę poddać się kolejnym badaniom. Jedno mnie dziwi, że wy jako chrześcijanie jesteście tak mało życzliwi. Ciekawi mnie to, czy jeśli ktoś by się pod kogoś z was podszył i się za was podawał a nawet wypisywał na forum świństwa nie prawdziwe fałszywe czy byście byli z tego powodu szczęśliwi to nie dziwcie się mnie.
Bo moim zdaniem wy powinniście w tym momencie mnie poprzeć a nie mieć pretensje że ja jestem z tego powody zły, w tym wypadku ja mam rację.
Ale jeśli ta osoba lubi się podszywać za inne osoby to może każdy być na moim miejscu i zobaczymy czy wy to nagrodzicie i będziecie takie czyny pobłażać.
Czasami dziwi mnie zachowanie chrześcijan. Czy to jest miłość do bliźniego.
Bliźni bliźniego dziś utopi w łyżce wody.

(18071)
Ramzesdata: 09.03.2011, godz: 19:22

Do Marcin
Nie jestem psychiatrą więc niewypowiadam sie na temat stanu zdrowia Łukasza,ale jezeli ma jakieś problemy to nie sądzę by były na tyle poważne ażeby wycinał takie numery.


(18070)
Robert, lat 20data: 09.03.2011, godz: 19:03

Co do IP jest zmienne :) np. jak ktoś korzysta z routera i go wyłączy i włączy to zmieni mu się adres to samo sie tyczy modemów ...

(18069)
Marcindata: 09.03.2011, godz: 18:26

Do Ramzes
Łukasz ma problemy osobowościowe połączone z neurotyzmem i nic mnie nie zdziwi.Nie zmienia to faktu że,tak ja my wszyscy jest w sumieniu zobowiązany do modlitwy i pracy nad swoimi skrzywieniami charakteru.

(18068)
Ramzesdata: 09.03.2011, godz: 16:35

Do Marcina, X-a z jego podejrzeniami jestem wstanie zrozumieć,ale Ciebie Marcinie nie rozumiem kompletnie,jaki Łukasz miałby interes w tym ażeby oszkalować sam siebie o potem pod inna postacią szukać litości czy współczucia,możesz mnie oświecić?

(18067)
Łukasz, lat 27, e-mail: lukasz84rok@wp.pldata: 09.03.2011, godz: 16:05

>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>Do Kropla

(18066)
Łukasz, lat 27, e-mail: lukasz84rok@wp.pldata: 09.03.2011, godz: 15:56

Witam
Ja się cieszę, że się zbliża wieli post chcę się jak najlepiej do niego przygotować dziś środa popielcowa i szykuję się teraz do kościoła i nie długo będę wychodzić.
Pozdrawiam i życzę miłego dnia.

(18065)
Łukasz, lat 27, e-mail: lukasz84rok@wp.pldata: 09.03.2011, godz: 15:55

Witam
Rozumiem, że nikt z was mi nie wierzy odnośnie tego wpisu, że ja go nie dałem i ja nie napisałem tych osobistych , intymnych rzeczy tym bardziej uraziłem się tym, że ktoś pisze w moim imieniu a ja obrywam . Ja zapewniam, że tego wpisu nie napisałem i nie ja jestem jego autorem a jeśli chodzi o moje wpisy i ja nie piszę żadnych osobistych postów , ja wypowiadam się teraz często na temat innych wpisów by drugiej osobie pomóc jeśli ktoś uważa , że ja piszę posty osobiste może powiedzieć jakie ja nie podaję swojego nazwiska a podaję tylko te dane jakie są dopuszczalne na stronie tak jak każdy , a jeśli chodzi o wygląd nie wstydzę się jego wiec można śmiało oglądać moje zdjęcia nie mam powodu do wstydu a jeśli ktoś innym nie z mojej wiedzy napisze coś o mnie nie prawdziwego czy intymnego to ja na to nie mam wpływu. Owszem źle się poczułem jak zobaczyłem wpis , który nie należał do mnie było mi przykro tym bardziej jeśli inni mnie nie wierzyli i krytykowali mnie za wypowiedź , którą ja nie zamieściłem. Wybaczam tej osobie, żę chciała celowo odebrać mi dobre imię i chciała może mnie zniszczyć , Jan Paweł II choć wybaczył swojemu sprawcy to on i tak za popełniony czyn odpowiedział.
Ja też wybaczam tej osobie i ja uważam, że nie zawiniłem w tej całej sprawie.
Ten wpis nie tylko sprawił mi przykrość ale odebrał mi godność i moje dobre imię tym bardziej, że zmieniłem swoje życie może ta osoba zazdrościła mojej zmiany i chciała was nastawić przeciwko mnie , chciała was zbuntować, ten wpis był nie potrzebny i wywołał wielką nagonkę na mnie która nie była potrzebna przez wpis wyładowaliście na mnie swoją złość i agresje ten wpis nie tylko był ciosem we mnie ale również był powodem kłótni i niszczy wpis , a ja chcę by źródełko zaczęło się odradzać jak feniks z popiołów tym bardziej czułem się urażony tym wpisem i zgłosiłem go na Policję , moje zgłoszenie zostało przyjęte i przekazane w odpowiednie miejsce i Pani, która przyjęła zgłoszenie powiedziała, że ktoś w tej sprawie się ze mną skontaktuje. Ja uważam, że nie można za kogoś się podszywać w celu zaszkodzenia mu i odebrania mu dobrego imienia, te prawo zostało mnie nadane już w Konstytucji jako prawo osobiste, które tu zostało złamane a mam prawo do dobrego imienia nie można wypisywać informacji o osobie , która jest nie prawdziwa.
Konstytucja jest to najważniejszy akt prawny pod względem mocy prawnej i wszystkie w nich prawa powinny być przestrzeganie:
Konstytucja: Wolności i prawa osobiste
Odnośnie wpisu, który nie była moim autorstwem
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>Art. 51

(18064)
Aga, lat 26, e-mail: modus_vivendi@o2.pldata: 09.03.2011, godz: 14:44

Karina bardzo dobry wpis, mądry i wartościowy :)
Ja lepiej bym tego nie ujęła, to co napisałaś to wszystko prawda.
Cieszę się,że opowiastka o słoniu i kołku się spodobała:)

Chciałabym z Tobą także mieć możliwość kontaktu poza forumowego :)
Podaj mi prosze na priv jakiś namiar na maila, mojego znasz.

Mam jeszcze więcej takich różnych do podzielenia się.
Gdyby ktoś chciał moge wysłać mailem. Bo jest tego kilkadziesiąt :D

Postaram się jeszcze coś wkleić dla wszystkich tutaj póki Źródełko jeszcze jest :)

" Historia Michała "


" Przeczytaj tę historię. Wczuj się w nią mocno. I wtedy zadecyduj jak zaczniesz jutrzejszy dzień... .

Michał jest takim człowiekiem, za którym raczej się nie przepada.
Jest zawsze w dobrym humorze i zawsze ma coś pozytywnego do powiedzenia.
Zapytany jak się czuje odpowiedziałby: "Gdyby było lepiej już bym chyba nie wytrzymał!".
Był naturalnym motywatorem. Jeśli jakiś pracownik miał zły dzień,
Michał zawsze radził mu jak znaleźć pozytywną stronę tej sytuacji.
Widząc to, bardzo mnie to zaciekawiło. Pewnego dnia podszedłem więc do Michała i spytałem go:
"Nie rozumiem. Nie można być tak pozytywną osobą przez cały czas. Jak ty to robisz?"
Michał odpowiedział: "Każdego ranka gdy się budzę mówię sobie - "Michał, masz dzisiaj dwie możliwości
- możesz mieć dobry humor albo możesz mieć zły humor". I wtedy wybieram dobry humor.
Za każdym razem gdy wydarza się coś niedobrego,
mogę wybrać albo bycie ofiarą albo wyciągnąć z tego jakąś lekcję dla siebie.
I wybieram wyciągnięcie lekcji. Za każdym razem gdy przychodzi ktoś do mnie ponarzekać,mogę wybrać zgodzenie się z nim albo pokazanie mu pozytywnej strony życia.
I wtedy wybieram pokazanie mu tej pozytywnej strony."

"Zaraz, to nie jest takie proste!" - zaprotestowałem.
"Ależ tak, to właśnie takie jest." - odpowiedział Michał.

"Życie polega na wyborach. Każda sytuacja jest wyborem.
Ty sam wybierasz jak zareagujesz na daną sytuację.
Ty wybierasz, jaki wpływ mają ludzie na twoje samopoczucie.
To ty wybierasz bycie w dobrym albo złym humorze.
Mówiąc krótko - to twój wybór, jak wygląda twoje życie.


" Zapamiętałem, co powiedział mi wtedy Michał.
Krótko potem opuściłem firmę, w której wtedy pracowałem i otworzyłem swoją własną.
Straciliśmy kontakt ze sobą, ale często przypominałem sobie Michała,
gdy dokonywałem wyborów w moim życiu, zamiast tylko reagować na zmiany sytuacji.
Kilka lat później dowiedziałem się, że Michał miał poważny wypadek.
Spadł z rusztowania z wysokości prawie 20 metrów.
Po 18-godzinnej operacji i wielu tygodniach rehabilitacji
Michał został zwolniony ze szpitala z wszczepionymi w plecy metalowymi prętami.
Spotkałem się z nim około 6 miesięcy po wypadku.
Kiedy spytałem jak się czuje odpowiedział: "Gdyby było lepiej już bym chyba nie wytrzymał!
Chcesz zobaczyć moje blizny?" Nie chciałem, ale zapytałem o czym myślał w chwili wypadku.
"Pierwsze, co mi przyszło do głowy to moja córka, która niedługo miała się urodzić." - odpowiedział Michał.
"Później, gdy już leżałem na ziemi, pomyślałem sobie, że mam dwie możliwości: mogę wybrać - żyć albo umrzeć.
Wybrałem życie." "Nie byłeś przerażony? Nie straciłeś przytomności?" - spytałem.
Michał kontynuował: "Moi znajomi byli wspaniali. Mówili mi, że wszystko będzie dobrze.
Aż do momentu, kiedy zawieźli mnie do szpitala i zobaczyłem twarze lekarzy i pielęgniarek
- wtedy naprawdę się przeraziłem.
W ich oczach wyczytałem - "ten facet już nie żyje".
Wiedziałem, że muszę coś zrobić." "I co zrobiłeś?" - spytałem.
"Była tam taka duża, tęga pielęgniarka wykrzykująca różne pytania do mnie." - opowiadał dalej Michał.
"Spytała, czy jestem na coś uczulony. "Tak" - odpowiedziałem.

Lekarze i pielęgniarki przestali pracować, czekając na moją odpowiedź.
Wziąłem głęboki oddech i krzyknąłem "Grawitację". Oni zaśmiali się, a ja powiedziałem - "Wybieram życie"
Operujcie mnie jak żywego, a nie jak martwego."

Michał przeżył dzięki umiejętnościom lekarzy, ale również dzięki swojej niesamowitej postawie.
Nauczyłem się od niego, że codziennie możemy żyć pełnym życiem. To nasz wybór. Postawa jest wszystkim. "

POSTAWA JEST WSZYSTKIM !


========

Kropla pewnie,że możesz do mnie napisać :)
Chętnie porozmawiam, kiedyś sama byłam osamotniona, mi również było ciężko.
Podziele się tym co mogę dla drugiego człowieka. Swoim czasem i chęciami,rozmową :)
Mój mail znasz :) mam jeszcze gg


(18063)
Marcindata: 09.03.2011, godz: 14:33

Do X i Ramzesa
X-ie - też zaczynam myśleć że Ramzes to Łukasz niestety....jednak się nie zmienił....
Łukaszu Ramzesie dziś zaczyna się Wielki Post,najwyższy czas byś wreszcie przestał być infantylnym małym dzieckiem w postaci dorosłego,dobrze zbudowanego faceta......dość Łukasz, dość!!!

(18062)
Ramzesdata: 09.03.2011, godz: 14:08

Do X.
Jest mi to zupełnie obojętne czy mi wierzysz czy nie.
Nie ja skrzywdziłem Łukasza,Pan Bóg o tym wie,i to mi wystarcza.
Nie będę sie już w tej sprawie więcej wypowiadał,nie ja zawiniłem.

(18061)
Kropladata: 09.03.2011, godz: 14:03

Małgosiu,święte słowa.O to mi chodziło jeśli chodzi o Łukasza.

Aga.lat 26
Moge do Ciebie czasem napisać?bywa że nie mam z kim pogadać,zwłaszcza że ciężko o osobę o tych samych poglądach.

(18060)
Xdata: 09.03.2011, godz: 13:30

Ramzesie
Nie wierzę,iż było to tylko jeden raz.

Patrzę na ten Twój wczorajszy wpis(z godz.20.21)i nasuwa mi się taki oto wniosek,że w ten sposób to mogł napisać jedynie sam Łukasz(jeżeli mowi prawdę,że nie jest autorem tamtego sławnego wpisu)lub ktoś,kto jest jego autorem-ktoś,kto pod Łukasza się podszył...
Jest to napisane tak,że osoba,która to robi,wie doskonale-ma pewność-że Łukasz jest niewinny...
Myślę,że to Ty jesteś Łukaszem i..ze tak powiem-odwrotnie..
Możesz zaprzeczyć,ale wtedy musisz się przyznać do tego,że podałeś się za Łukasza i zrobileś mu,powiedzmy-małe świństewko..

I teraz w Twoim interesie jest przyznać się do tego i to nawet jeżeli to nie Ty podszyłeś się(chyba pod siebie samego?)..
Jest tylko jeden szkopuł:może stać się tak,ze gdy Ty się przyznasz(nawet do tego,czego nie zrobiłeś),to wówczas osoba,która jest autorem tej podszywki,odezwie się i wtedy ukaże się ten sam nr IP,jaki byl wtedy(178.182.139.163)..
Jest też możliwość,że się nie ukaże,bo łącze nie jest sztywne i pokazuje się różny nr,ale...czy będziesz ryzykował?
Nie sądzę...

Oczywiście,jesli jesteś winien-nie ma problemu..
I jeszcze jedno:jeśli jesteś niewinny,nie możesz-z obojętnie jakiego komputera-anonimowo przyznać się do podszywki..Za duże ryzyko,bo ten podszyw moze pochodzić z komputera z którego tylko raz dokonano tu wpisu..



(18059)
Monika, lat 37, e-mail: monka55@poczta.onet.pldata: 09.03.2011, godz: 12:15

Tomku bardzo dziekuje za tą stronkę. Wymienię osoby które zapamiętałam: Tadeusza, Trawiastą, Karinę, Larę Moon, Leo, X, Basię, Krzysztof, Outsajderkę, wszystkie osoby proszące o modlitwę. Osoby, które dzieliły się swoją radością i smutkami.

Przepraszam za wszystkie wpisy, które Was denerwowały i skupiały uwagę na mnie.
Mam nadzieję zostaną zlikwidowane tylko wpisy a prezentacje i opowiadania zostaną.
Może to będzie nowy etap dla nieśmiałych. Powiem że chciałam być zauważona chociaż na tej stronce. Cieplutko wszystkich pozdrawiam, a dla zawiedzionych zmianami może to forma postu.

Tomku jak na statku Ty jesteś Kapitanem tej strony. Trzeba obrać inny kurs. A co mówią majtkowie na pokładzie "tak jest Panie Kapitanie".

(18058)
karinadata: 09.03.2011, godz: 11:43

(Jl 2,12-18)
"Nawróćcie się do Mnie całym swym sercem, przez post i płacz, lament. Rozdzierajcie jednak serca wasze, a nie szaty! Nawróćcie się do Pana Boga waszego! On bowiem jest łaskawy, miłosierny, nieskory do gniewu i wielki w łaskawości, a lituje się na widok niedoli.."

Aga, podoba mi sie ta bajka ze słoniem.. wiele nas łączy z tą historią, każdy ma swojego słonia.. niemocy..
żeby zdać sobie z tego sprawę .. i zacząc zmieniać myslenie..
Jezus posyła nam Ducha sw.. Ducha mądrości, męstwa, umiejętności..
a my przywiązani do swoich wygodnictw i biernych narzekań na los.. nawet nie otwieramy się na Jego działanie.
Jezus gdy uzdrawiał mówił: wstań, pokaż się, chodź tu..stań na środku, wyciągnij rękę.....powiedz co chcesz abym Ci uczynił..czynił to na oczach wielu..

tak bardzo boimy sie wyjść, zrobic krok czyli być gotowym na zmiany.. .. pokazać rany.. z obawy przed ośmieszeniem lub zobaczeniem siebie w prawdzie..
nasze kołki są "wygodne", nie musimy więcej wymagać od siebie..
tak powstaje "uzależnienie od kołków" ( myśli, etc..)

Jezus wzywa nas do nawrócenia.. nawrócenie wiąże się z odnawianiem Ducha..
wypłynięcia na głęboką wodę, czy tego chcemy?...
czy tylko coś dostać albo odebrać niepowodzenie.. bez stawiania sobie wymagań
i konkretnej zmiany ducha.

(18057)
Mirandadata: 09.03.2011, godz: 11:11

Wszystkim, którzy przezywaja trudne chwile bardzo polecam modlitwę do św. Rity.
Zawsze kiedy sie do niej modliłam pomagała mi wychodzic z wydawałoby się beznadziejnej sytuacji :-)
Pozdrawiam wszystkich!

(18056)
Marcindata: 09.03.2011, godz: 10:38

Do Moderatora
To szkoda że inne wpisy przejdą do historii choć od pewnego czasu zeszły one"na psy".Szukanie przez stronę kandydatki do małżeństwa.....dla mnie to złe doświadczenia z przeszłości ale skoro są tacy którym się udało to niech św. Józef działa poprzez Twoje pomysły;) Pozdrawiam

(18055)
małe nicdata: 09.03.2011, godz: 09:55

"No ładnie"- powiedział Mojżesz kiedy morze rozstąpiło się w poprzek.
Za morzem diabli bawili się maszyną czasu.
Izraelici patrzyli na Mojżesza jak na głupka a on nie bardzo wiedział co robić. Nagle myk i znowu morze jest w poziomie. Diabli nieświadomie cofnęli czas ale pamięć pozostała. Mojżesz uznał to za błędzik Boga i znowu podniósł laske. Morze rozstąpiło się. Izraelici nieufnie zrobili pierwszy krok ku ziemi obiecanej. Mojżesz szedł pierwszy.
Diabli wcisnęli przycisk.
"We are live in yellow submarine" padło nagle z boku morza.
Te John patrzaj - hipisi!
Te Mojsze patrzaj - Beatlesi!
Zaszumiało i morze znowu sie zstąpiło a izraelici stali u płota. Mojżesz zdurniał, a Bóg kombinował. Diabli też kombinowali, oczywiście nieświadomie.
Mojżesz znowu podniósł laskę, choć niepewnie. Morze się rozstąpiło. Pierwszy krok i ...
Japońscy turyści cykali zdjęcia z pokładu statku, a izraelici pozowali jak gwiazdy Hollywood.
I morze się zstąpiło i znów wszyscy byli na brzegu. Szemrali na Mojżesza, że lipa nie czarownik. Bóg się pogubił, a diabli bawili się na całego.
I znowu rozstąpiło się morze. Nie ma japońców, nie ma Beatlesów, idziemy. Po kilku krokach pojawił się U-Bot, a na drugim brzegu Tygrysy i SS. Żydzi wpadli w popłoch, Bóg też, a diabli kliknęli i essa. Na szczęście przycisk się zawiesił i Niemcy stali bez Halt Jude!
Morze znowu się zstąpiło i znów wszyscy stali na brzegu. Bóg wpadł w popłoch i rzekł: " Słuchaj Mojsze ty idź naokoło, parę tygodni wte czy wewte to pikuś"
Ludzie poszli, ale Mojżesz stracił szacunek jako czarownik. I tak 40 lat im zeszło...

(18054)
Łukasz, lat 27, e-mail: lukasz84rok@wp.pldata: 08.03.2011, godz: 23:19

Witam
A ja zauważyłem zmianę w swoim życiu , zaufałem Jezusowi, który zmienia ludzkie życia. Zacząłem myśleć pozytywnie i optymistycznie i nawet sposób pisanie zmieniłem by był miły dla oczu czasami mi się wydaje, że Dych Święty w tym działa.
Nauczyłem się akceptować samego siebie i zacząłem akceptować innych.
Nauczyłem się lepiej pracować i lepiej się uczyć. Nauczyłem się wybaczać innym.
Nauczyłem się wychodzić do ludzi i znów wróciłem do swojej wspólnoty zacząłem uczęszczać na spotkania coraz częściej chodzę do kościoła i do spowiedzi świętej i częściej przyjmuję Komunię świętą, zacząłem też chodzić na msze i spotkania dla samotnych. I nadal utrzymują kontakt z tą dziewczyną z którą piszę ponieważ ona jest tego warta jest wartościową dziewczyną. nauczyłem się cierpliwości oraz opanowania gdyż nie jestem już taki nerwowy i wybuchy. Jezus Chrystus uwolnił mnie ze wszystkich zniewoleń i uzależnień i chwała mu za to. Teraz piszę modlitewnik a dokładnie to będzie księga modlitw już opracowałem okładkę i jak dzieło z woli Bożej ukończę wyślę do drukarni a może z czasem wydam więcej egzemplarzy , pomyślałem, że zajmę się czymś pożytecznym, chcę też pomagać innym , miałem w życiu złe doświadczenia i chcę innym pomagać mam nadzieje, że jednej osobie już pomogłem a mam też nadzieję, że uda mnie się pomóc innej osobie, która ma problem ale warty spróbować pomagać.
Pozdrawiam
Z Panem Bogiem
Łukasz

(18053)
Kropladata: 08.03.2011, godz: 22:50

A ja uważam że ty Łukaszku dalej piszesz zbyt osobiste posty,przy tym każdy wie jak sie nazywasz a nawet może zobaczyć jak wyglądasz.Dla mnie to sie wydaje wszystko dziwne i tyle.Nie oskażam Cie,chciałam Ci tylko zwrócić uwagę że kogoś może to zniechęcić.

(18052)
Ramzesdata: 08.03.2011, godz: 22:41

Do X,
Tamtego dnia popełniłem błąd dając dwa wpisy pod różnymi nikami,Pan Bóg wie że żałuję,Ty wierzyć mi nie musisz,to bez znaczenia.Nigdy wcześniej ani pozniej to sie już nie powtórzyło,
A tak dla Twojej informacji to wiedz że nie miałem na celu sprawić sobie rozrywki.

(18051)


 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2026 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej