Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Źródełko ...czyli o darze rozmowy...


[ Dodaj wpis ]

[<<] [<] [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [>] [>>]

Chcesz prosić o wspracie i modlitwe?
Dodaj prosbę do [ Skrzynki Intencji ]

Łukasz, lat 27, e-mail: lukasz84rok@wp.pldata: 06.02.2011, godz: 18:18

Witam
Martwi mnie to, że znów zbliżają się ogromne podwyżki w sklepach mam nadzieję, że Rząd w końcu się opamięta. Może wy znacie miejsca mam na myśli miejsc w Warszawie sklepy czy Hurtownie gdzie można taniej kupić produkty spożywcze lub środki higieniczne?
Pozdrawiam Łukasz

(17580)
Aga, lat 26, e-mail: modus_vivendi@o2.pldata: 06.02.2011, godz: 15:14


Chwilo bardzo mi przykro z powodu tego co się stało, wyrazy współczucia, ogarniam Was modlitwą

" Śpieszmy się kochać ludzi ... "


-------

W mojej miejscowości jest 12 letnia dziewczynka która zachorowała na nowotwór kości,jest leczona i przechodzi chemie, czeka ją długa trudna droga, musi mieć operacje, poźniej rehabilitacje. Będzie miała wszczepianą proteze kolana.
Z tego co wiem, Patrycja oddaje się rysowaniu podczas pobytów w szpitalu, to zapełnia jej czas.

Może są tu ludzie którzy chcieliby dla niej coś zrobić ?
Można by np kupić jej sprzęt do rysowania, jakieś bloki,pastele,kredki, akwarele są sklepy plastyczne przez internet gdzie jest ogromny wybór.
Można by też kupić jej ksiązki na temat rysunku,żeby mogła się rozwijać.
Albo jakieś ksiązki podróżnicze żeby ją przenieść myślami.
Cokolwiek :)
Jeśli ktoś chętny do zrobienia czegoś dobrego to napiszcie do mnie , podam jej adres domowy poza forum i można jej wysłać jeśli ktoś chciałby jej sprawić radość i coś kupić.

gg do mnie - 4710578
mail - modus_vivendi@o2.pl

No i można wpłacać też kwoty na leczenie, bo jest bardzo kosztowne, sama proteza kolana to wielki koszt plus rehabilitacja.


Fundacja "ISKIERKA" na rzecz dzieci z chorobą nowotworową

Warszawa 00-838, Prosta 51

ING Bank Śląski nr konta: 30 1050 1588 1000 0023 0342 1412

na hasło: „Dla Patrycji Dzieł”

Zapraszam Was do zrobienia czegoś dobrego!! :)

(17579)
Łukasz, lat 27, e-mail: lukasz84rok@wp.pldata: 06.02.2011, godz: 14:15

>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>chwila

(17578)
Monika, lat 36, e-mail: monka55@poczta.onet.pldata: 06.02.2011, godz: 09:10

Karino parę lat temu na lotnisku kupiłam gazetę "Zwierciadło" jeszcze wtedy pod redakcją Moniki Richardson i była tam płyta "One last dance" z Patrickiem Swayze i jego żoną Lisą Niemi. Piękny film i Lisa mówi piękne słowa dlaczego tańczyła. Czytałam też książkę o francuskiej aktorce, której ojciec zabił matkę na jej oczach i potem sam się zabił. Ona postanowiła że zostanie wielką aktorką. Była bardzo piękna i miała talent i została aktorką. Podobno na jej przyjęciach poprosiła króla Francji aby usługiwał gościom, a że miał słabość do niej to się zgodził. Pomimo sławy nie mogła dogadać się z córką i miała przyjaciela, który mówił jej o Bogu. Nawróciła się ale nie mogla wstąpić do zakonu przez swoje dawne życie i sławę. Kupiła na wsi samotny dom i razem z przyjaciółką mieszkały i prowadziły skromne życie.

Na filmie "Jak zostać królem" zwróciłam uwagę jak zachowywała się żona króla i zauważyłam że delikatnie go wspierała. I przede wszystkim jej strój.

Zawsze marzyłam o miłości. Nie umiałam nawiązać relacji z chłopcami, a teraz z mężczyznami. Mam nadzieję, że po terapii się wszystko zmieni. Jednak podstawowa zasada związek tylko z kawalerem.

Chwilo podczas dzisiejszej Mszy świętej będę pamiętała o Tobie. Niech Twój Anioł Stróż Cię przytuli.

Łukaszu to wyzwanie dla Ciebie. W firmach reklamowych.

(17577)
perełkadata: 05.02.2011, godz: 22:13

Chwilo ja też będę pamiętać w modlitwie.

(17576)
Łukasz, lat 27, e-mail: lukasz84rok@wp.pldata: 05.02.2011, godz: 20:51

Witam
Gdzie w Warszawie można taniej wydrukować plakat chcę wydrukować kilka plakatów

(17575)
Łukasz, lat 27, e-mail: lukasz84rok@wp.pldata: 05.02.2011, godz: 20:00

Witam jeszcze raz
Dla mnie Źródełko to jedna wielka wspólnota , wspaniałych ludzi, gdzie każdy może omówić własny problem licząc na pomoc i może liczyć na modlitwę. Dziękuję Wam wszystkim, że istniejecie i dziękuję moderatorowi że stworzył taką stronę jak Źródełko.
Pozdrawiam Łukasz

(17574)
Monika, lat 36data: 05.02.2011, godz: 19:54

Chwilo wspólczuje....

Karino prawdziwy talent to dar od Boga i ciężka praca....

(17573)
Alys, lat 22data: 05.02.2011, godz: 19:44

Polecam "Przed sklepem jubilera" Karola Wojtyły. Bardzo realistycznie o miłości i o tym co idzie za nią.

(17572)
Łukasz, lat 27, e-mail: lukasz84rok@wp.pldata: 05.02.2011, godz: 18:45

Witam wspólnotę
W związku z tematem małżeństwa, które przewijało się przez ostatnie wpisy z którymi może się nie zgadzacie a z innymi może i mnie popieracie ale fakt jest jeden, że przed małżeństwem są dwa ciała i dwie dusze a po małżeństwie para będąca osobno staje się jednym ciałem i jedną duchem nie ważne co ja będę myślał i co wy będziecie myśleć i nie ważne jakie będą postanowienia wiadome będzie, że miłość zawsze zwycięży a prawdziwa miłość, którą pielęgnujemy będzie trwała na wieki , ważne by do związku zaprosić ważną osobę Boga wtedy wszystkie ciemnie trudności stają się jasne i przejrzyste.
Dla wszystkich, którzy są w związku małżeńskim i dla tych co obecnie przygotowują się do sakramentu małżeństwa najważniejszego dna w ich życiu , gdzie Bóg złączy i nikt inny nie będzie mógł rozłączyć tego więzła póki śmierć was nie rozłączy. Wszystkim, którzy pozostają w związku małżeńskich z długim i krótkim stażem oraz wszystkim, którzy szykują się do związku małżeńskiego życzę wszystkiego najlepszego.
1. Ks. Pawlukiewicz o narzeczeństwie
http://www.youtube.com/watch?v=gUbO6DawsLE&feature=related
2- ks. Pawlukiewicz - O małżeństwie / W małżeństwie najważniejszy jest Bóg
http://www.youtube.com/watch?v=tOPPeFfj20E&feature=related
Pozdrawiam Łukasz


(17571)
basiarosa83, lat 26, e-mail: basiarosa83@wp.pldata: 05.02.2011, godz: 18:25

Do chwila:
Cóż w takim nastroju można powiedzieć, tylko życzę, abyś potrafiła z Bożą pomocą odnaleźć sens właśnie w tych trudnych chwilach i pocieszenie w Bogu..

(17570)
alana181@wp.pl, lat 39data: 05.02.2011, godz: 18:12

Do Chwila
wyrazy szczerego współczucia

(17569)
B.data: 05.02.2011, godz: 17:30

Prosze zareagujcie.....(www.Zrob1MalyKrok.pl)........
Nie pozostawajmy obojetni....

(17568)
Marcindata: 05.02.2011, godz: 17:23

Do Chwila
Bede pamietal w modlitwie...

(17567)
Karinadata: 05.02.2011, godz: 17:02

Chwilo..
bardzo przykre, tragiczne pożegnanie z tatą, nie potrafie sie wczuc bo to trzebaby przezyc na wlasnej skórze.Szczere kondolencje i żal ze stracilas ukochanego +tatę..zyczyłabym aby to był tylko SEN.. ale nie ma na to słów.
Pomodle sie za jego dusze i za was cierpiacych..

(17566)
Karinadata: 05.02.2011, godz: 16:55

Moniko nie podejrzewam Cie o chęć sławy.. napisałam tak bo czesto zaczyna sie zwyczajnie pragnieniem ..a dopiero potem nieswiadomie sie rozbudza coraz wiecej pragnien niekoniecznie dobrych..kazdy taniec jest zmysłowy, ma w sobie cos z erotyki.. rozbudza wyobrażnie. Gdy sie wciaga czlowiek i juz nie wystarcza gracja i wyuczony krok zaczyna chce sie wiecej i wiecej. to sa zwyczajne pokusy, Niektorzy zaczynali od małych ideałów ..niewinnych.. a potem niewidziedzieli kiedy wpadli w "zniewolenie"
Tez nie myslalam o slawie i oklaskach ale bałabym sie ze w pewnym momencie poczulabym sie profesjonalistką..i sam taniec dla siebie juz by mi nie wystarczyl..

(17565)
alana181@wp.pl, lat 39data: 05.02.2011, godz: 10:00

Do Perełki
Mam dla ciebie propozycję może napisz do mnie na GG 33338626 ,nie chciałabym o wszystkim pisać na żródełku.
Myślę że uzależnienie to dość szeroki temat i dużo można by o tym pisać.Jeśli chodzi o twardą miłość to jest to dobry sposób na osobę uzależnioną,tylko że niestety nie w każdym przypadku się sprawdza bo każdy jest inny.
Masz rację nie mogłaś dać dla taty kluczykó,to są bardzo trudne decyzje,i chyba najgorsze jest to ze na swój sposób cierpi osoba której ta choroba bezpośrednio dotyczy ,ale cierpi tez rodzina,a najbardziej dzieci,zwłaszcza te małe,bo tak naprawdę nie rozumieją co dzieje się wokół nich.
Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę wiele wytrwałości ,ona napewno będzie ci potrzebna.Sercem i modlitwą jestem z Tobą.

(17564)
chwiladata: 05.02.2011, godz: 08:50



W tym tygodniu zginął w wypadku mój najukochańszy tata i przyjaciel bardzo proszę o modlitwę za jego duszę, ale że jeszcze czeka na sekcje, ja liczę na to że się ocknie, że się obudzi i wstanie, bo ja tego nie potrafię udźwignąć

(17563)
Dietrich do Moniki, lat 25data: 05.02.2011, godz: 00:20

Moniko, o jakich naukowców Ci chodzi o co ma nauka wspólnego z muzyką pop?

Co do Wikipedii to lepiej czytać angielską wersję, niż polską, jeśli się zna język. Angielska Wikipedia jest w zasadzie wersją międzynarodową i dlatego cały czas są ludzie, którzy wyłapują różne błędy. Artykuły, co do których są podejrzenia, że są nieencyklopedyczne, mają ostrzeżenie o tym umieszczone u góry. Natomiast same spory wikipedystów w pewien sposób odbijają sytuację, która panuje w nauce- opinii i argumentów jest wiele, stąd i stanowiska się różnią. Wikipedia stara się relacjonować wszystkie poglądy na dany temat. Nie wartościuje ich jednak, natomiast podaj argumentacje przeciwników i zwolenników danej tezy. Warto patrzeć na przypisy do artykułów- dają one pojęcie o źródłach, które są przywołane w danym tekście i umożliwiają weryfikację.

Polska Wikipedia ma swoje wady i zalety- w miarę możliwości i znajomości języków obcych warto ją konfrontować z angielską, niemiecką czy francuską.

Nie jest dobrym pomysłem podpieranie się Wikipedią jako źródłem w pracach naukowych, natomiast jestem zdania, że doskonale może ona poszerzyć wiedzę o świecie i zachęcić do dalszych poszukiwań. Krytycyzm jest pożądany tutaj jak i w przypadku każdej innej lektury.

(17562)
Dietrich do Adama, lat 25data: 05.02.2011, godz: 00:07

Jeśli chodzi o przekaz, to słowa tej piosenki Ery nic nie znaczą, są w pewnym stopniu stylizowane na łacinę, ale nie jest to żaden znany język, więc piosenka wydaje się "bezpieczna" co do treści.

(17561)
Łukasz, lat 27, e-mail: lukasz84rok@wp.pldata: 04.02.2011, godz: 23:09

Ks. Pawlukiewicz - Czy picie alkoholu lub palenie marihuany to grzech?
http://www.youtube.com/watch?v=4rYnXOxZGkU&feature=related
Pozdrawiam Łukasz

(17560)
perełkadata: 04.02.2011, godz: 22:12

Alana jak wg Ciebie kierować się "twardą miłością" w sytuacji, gdy tata pijany chce kierować samochodem i jest awantura o to, że nie chcę oddać mu kluczyków. Doskonale zdawałam sobie sprawę, że nie mogę go chronić, ale nie mogłam też pozwolić, by sam pojechał. Wolałam go zawieźć i całą drogę słuchać jego wyrzutów i nieprzyjemnych słów a potem sama jadąc w drodze powrotnej płakać niż dać mu te kluczyki...
Niedawno powiedziałam mu, że to było z miłości...
Zgadzam się z Tobą, że gdy jedna osoba w domu jest uzależniona od alkoholu to choroba dotyka całą rodzinę:( Alkohol niszczy relacje, i w ogóle rozwala rodzinę. Mam nadzieję, że jeszcze nie jest za późno na jej uratowanie, bo mój tata właśnie wrócił z ośrodka dla uzależnionych po 8 tyg terapii. Był tam pierwszy raz, a pije od wielu lat. Ufam Panu! i wierzę, ze go z tego uleczy. Moja mama od jakiegoś czasu tez pije:( Jakby ktoś mógł to proszę o modlitwę w intencji mojej rodziny.

W nawiązaniu do pytania o 2 piwa dziennie. Wiecie co? Gdybym tylko mogła to chciałabym, zeby nie wymyślono alkoholu...Chciałabym, zeby młodzi ludzie mieli świadomość jak wiele zła jest spowodowane przez alkohol i świadomie z niego rezygnowali. To o czym mówię nie jest tylko pustym gadaniem. Na własnej skórze przekonałam się jak jest ciężko, gdy bliskie osoby są uzależnione. A przecież zaczynało się tak niewinnie od kilku piwek... Chciałabym przestrzec, aby nie pakować się w taką sytuację, bo wtedy rani się wszystkich wokół, a najbardziej tych, którzy Ciebie kochają... Kto to przeżył to wie o czym mówię. Może niektórzy popukają się w czoło, gdy przeczytają o pomyśle abstynencji. Wasz wybór, tylko szkoda, że kiedyś ktoś przez taką Waszą decyzję będzie cierpiał.

(17559)
karinadata: 04.02.2011, godz: 21:05

Moniko marzenia sa piekne.. dają nam motywację, nadzieje.. zachęcają do czegos gdy jest trudno..choc wcale nie musza sie spelnic.. tak jak myslimy..inaczej.
nie wiadomo jakie plany ma dla Ciebie Pan Bóg...czy Twoim powolaniem jest taniec.. to co pragniemy to niekoniecznie jest dla nas dobre.. ja tez marzylam kiedys o tancu.. spiewaniu ..chcialam zeby ktos sie mną zainteresował dostrzegł moje talenty...teraz odkrywam ze moim powolaniem jest cos wiecej niz taniec z gwiazdami.. wystepy, oklaski, publicznosc itp.. moja pycha by najbardziej na tym skorzystala..ale czy aby dusza? Moj spowiednik powiedzial mi ze moim powolaniem jest rodzina, codzienne obowiązki a najwazniejsze powołanie chrzescijanina to niebo..praca nad zbawieniem innych poprzez modlitwe, wsparcie, ofiarowywanie, a wszystko inne mogłoby stac sie rzuceniem sie w pasje, chęcią kariery błyszczenia.. i zapomnialabym o duszy..bo nie mialabym na to czasu..moje priorytety zmieniłyby waznosc. Ludzie zatracają sie w aktorstwie, sporcie..
poswiecaja temu wiekszosc zycia, a marnuja wiele łask.. zyją tylko osiągnięciami, zeby zdobyc kolejny tytuł, statuetkę itp..
slucham mojego spowiednika.. choć marzenia mam, lubie zwiedzac.. tanczyc.. muzykę, mam normalne pragnienia..
ale dla Jezusa warto zrezygnowac z osiągnieć, kariery, absorbującej pasji.
Zycie mam tylko jedno, i gdybym miala je w tych moich pasjach tanecznych tak przeląpic na zabawach, szerokich znajomosciach ,wyjazdach,wystepach .. koncertach.. to mogłabym zmarnowac swój krzyz..i innych zbawienie
moim autorytetem są Franciszek ktory zrezygnowal z chwaly rycerza.. majątku ojca..by glosic zyciem ewangelie
albo Filomena, grecka ksiezniczka, ktora dla Jezusa zrezygnowala z tronu cesarskiego..pieknych sukni, bo wiedziala czym moze sie to skonczyc..
i ojciec Damian ktory rzucil wszystko wyjechal na misje i pracowal z tredowatymi by sam umrzec na trąd.. oni wszyscy mieli jakies marzenia.. byli ludzmi inteligentnymi..ciekawymi swiata , urodnymi, i pociągającymi.

czasami marzenia są potrzebne i dobre..jesli tymi osiągnieciami niesiemy mądrośc, natchnienie, innym nadzieję, ..ale jesli marzenia realizuja sie na poziomie wlasnej kariery, fascynacji urokami swiata , podziwem ze strony innych , sławnym nazwiskiem to zaczyna sie niebezpieczna granica.. ze czlowiek zachłysnie sie.. a po drodze cos zatraci..zmarnuje
wiem ze moze to brzmi tak bogobojnie.. ze zycie ma byc pasjonujące.. ale czy czlowiek ktory cos osiagnie potrafi zachowac umiar..rozsadek?..
moze dlatego Pan Bog nie dal mi super zdrowia zebym nie zatracila sie gdzies w tych marzeniach w pogoni za turniejami, samouwielbieniem i sławą.
Pęd do zaistnienia w czlowieku jest ogromny. Tylko czlowiek jest bardzo słaby.
Oddaje Jezusowi moje marzenia te nie spelnione.. i prosze Go o nawiązke w niebie, bo On powiedzial kto straci.. ten 100 krotnie otrzyma. tu jest tylko 80-100 lat..tam jest cala wiecznosc..

(17558)
Paulina, lat 24data: 04.02.2011, godz: 20:57

Łukasz, nie możesz tak myśleć - na pewno kogoś znajdziesz:) Po prostu nie przyszedł jeszcze "ten czas". Ja Ci w każdym razie życzę prawdziwej, szczerej miłości! Sama na nią czekam i też zdarza mi się "dołować".

(17557)
Łukasz, lat 27, e-mail: lukasz84rok@wp.pldata: 04.02.2011, godz: 20:21

Witam
Warto ulotkę wydrukować i rozwiesić zachęcam do inicjatywy
http://slimak.onet.pl/_m/TVN/tvn24/sklad_ulotka.pdf
Pozdrawiam Łukasz

(17556)
Łukasz, lat 27, e-mail: lukasz84rok@wp.pldata: 04.02.2011, godz: 19:59

To mamie też można kupić misia z serduszkiem choć mi się wydaje, że w obecnej sytuacji to chyba by jej bardziej pomogło wiedziała by, że ma we mnie wsparcie ponieważ ostatnio martwię się złym stanem zdrowia mojej mamy ma problemy z nogami, coraz gorzej chodzi i ma silne bóle nóg choć też się martwię z innego powodu z tego, że mami zaczyna cieknąć krew z piersi. Chciałbym by mama teraz była ze mnie dumna, chciałbym jak najszybciej skończyć szkołę w tym kierunku prawo i administracja choć ostatnio zdenerwowałem się ponieważ dostałem złe oceny, ponieważ dostałem z przedmiotów po 4 a mam w tym I semestrze cztery przedmioty a z 2 przedmiotów liczyłem na 5 jeśli dostałem mniejszą ocenę to źle się z tym czuję tym bardziej, że 4 z tych przedmiotów nie wchodziła w grę ale teraz przede mną II semestr zdecydowanie trudniejszy i będzie nie tylko więcej nauki ale również więcej przedmiotów, ale mam nadzieję, że dam radę. Mama strasznie by chciała być na moim ślubie ale z tym to większy problem i chyba nie ma na co liczyć choć nie chciałbym jej zawieść w tym kierunku ale i tak nic z tego nie wyjdzie powiedzmy szczerze, że mam szczęścia do dziewczyn no i nie mam powodzenia, tym bardziej, że tak naprawdę nie miałem dziewczyny bo co to za związek, który trwał nie całe pół roku a dokładnie 4 miesiące. Nigdy nie byłem tak na prawdę zakochany, choć powiem szczerze, że ja kochałem ale nie doświadczyłem tej miłości prawdziwej miłości. Ale może kiedyś poznam co to jest miłość, na dzień dzisiejszy nie zamierzam się tym martwić i chcę patrzeć optymistycznie w przyszłość. Choć Walentynki pewnie spędzę sam ni i nie mam z kim chodzić na spacery czy do kina to też jestem przekonany, że następne walentynki nie będą w samotności. Jest też przysłowie każda potwora znajdzie swego amatora i wierzę w te przysłowie, wierzę, że są jeszcze dobre dziewczyny dla których grubość portfela nie jest najważniejsza i tak samo jak wygląd a będą patrzyć przede wszystkim na charakter. Ale tu jestem pewny nie znajdę dziewczyny jak wspomniałem nie martwię się tym.
Jest takie moje przysłowie jeszcze się nie narodziła taka co by mnie zechciała, p;
Pozdrawiam Łukasz

(17555)
Tomek , lat 37, e-mail: redakcja@adonai.pldata: 04.02.2011, godz: 19:12

A cóż to takiego muzyka New Age? Teraz do tego gatunku można zaliczyć pewnie wszystko od muzyki relaksacyjnej (śpiew ptaków) do Vangelisa ;) Dla mnie to termin czysto komercyjny.

Ery możesz słuchać nie będzie to ze szkoda dla Twojej duszy :)

(17554)
Monika, lat 36, e-mail: monka55@poczta.onet.pldata: 04.02.2011, godz: 18:24

Łukaszu dziękuje za dobre słowa. Pilnuj pracy i opiekuj się mamą i nie martw się, że będziesz sam na Walentynki. Kup mamie misia z serduszkiem i powiedz że ją kochasz.
Raz moja mama z braciszkiem z zespołem Downa poszła do sklepu i braciszek zobaczył misia z serduszkiem powiedział do mamy "Kup dla Moniki" . Mam tego misia i wszędzie go zabieram. Jak odchodziłam z pracy koleżanki dały mi misia Szkota. Tęsknię za nimi.

Adamie lat 18 a jak czujesz się jak słuchasz tej muzyki? Jeżeli wzbudza w Tobie lęk, agresję, melancholię to jej nie słuchaj. Nie znam się na muzyce, ale dźwięki mogą wypełniać pustkę. Pamiętaj że jest wielu naukowców którzy chcą zniewolić młodych. Jak mój tato pił to włączałam muzykę i cały czas grała. To nie było dobre. Teraz właczam muzykę jak sprzątam albo jak nie mogę zasnąć ale cichutko. Jeśli mogę coś zaproponować to czytaj książki. Może jakiś sport, udział w Oazie lub jeździj na rekolekcje do Ojców Franciszkanów na Górę Świętej Anny lub gdzieś koło Ciebie. Ostatnio słyszałam aby uważać na informacje jakie są w Wilkipedzie. Słuchaj takiej muzyki, dzięki której chce Ci się żyć.

(17553)
Adam, lat 18data: 04.02.2011, godz: 16:53

Witam, zapewne każde z Was zna utwór "Ameno" (zespół Era). Chciałbym spytać się, co myślicie o tej muzyce (pod względem zgodności z katolicyzmem) - bo i tytuł wydaje się jakimś pseudo-nawiązaniem do religii, teledyski też wykorzystują elementy chrześcijańskie, a (wg Wikipedii) jest nurt muzyki new age. Czy jest jakieś zagrożenie duchowe i podlegać może pod grzech okultyzmu czy coś w tym rodzaju?
Pozdrawiam

(17552)
Do Łukaszadata: 04.02.2011, godz: 16:33

Ile trwała Twoja wolność Łukaszu? 2 tygodnie? Nie ogłaszaj światu że jesteś wolny ponieważ możesz Cie dopaść grzechy pychy. Prawdziwą wolność daje Jezus i On uzdrawia ale daj Mu szanse i nie oglądaj bzdetów w necie... a będziesz trwał w czystości ducha i ciała.

(17551)
Łukasz, lat 27, e-mail: lukasz84rok@wp.pldata: 04.02.2011, godz: 16:14

>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>Do Monika, lat 36

(17550)
Łukasz, lat 27, e-mail: lukasz84rok@wp.pldata: 04.02.2011, godz: 16:13

Witam
Proszę Was o modlitwę za mnie o uwolnienie mnie ze wszystkich zniewoleń i uzależnień.
Pozdrawiam Łukasz

(17549)
Monika, lat 36, e-mail: monka55@poczta.onet.pldata: 04.02.2011, godz: 15:06

Karino wiesz poznałam wspaniałą Panią Psycholog, która rozpoznała moją chorobę. Wiesz na internecie przeczytałam hasło tej diagnozy i trochę przeczytałam i stwierdziłam że nie będę dalej czytała tylko pozostawię leczenie Pani Psycholog. Nie jest to łatwe i wymaga czasu i zaufania i szczerości z mojej strony. Bycie Psychologiem to powołanie. A ja zawsze chciałam tańczyć. Oglądam program "Jaka to melodia" i zazdroszczę tym młodym dziewczętom strojów i tańca. Mam swoje lata i muszę myśleć o przyszłości. Marzy mi się własna firma, która zajmuje się badaniami marketingowymi. Odkrywanie nowych nisz rynkowych w moim mieście.



(17548)
Do Smutnejdata: 04.02.2011, godz: 13:51

Pomodle sie :-) Módl się do Ducha Świętego Hymnem, litanią i własnymi słowami :) W Krzyżu Jezusa wszelkie zdrowie..

(17547)
karinadata: 04.02.2011, godz: 12:40

Moniko jestes bardzo odważna.. Przykro mi ze nie masz normalnego domu, tylko ten wstretny alkohol i skutki. Mam nadz ze Pan Bóg da Ci piękne niebo i zapelni te braki swoją miłością. Jestes troskliwa i opiekuńcza, Twoi rodzice mają wspaniała córkę, ktora stara sie im pomóc..Twoja mama wiele przeszła, napewno jest zmeczona.. Twoje reakcje na pobudki sa skutkiem stresu, niedosypiania, lęku ..ważne ze wiesz skąd sie biorą.. nie obwiniasz siebie ani nikogo, widzisz tylko fakty. Szkoda ze sama nie zostałas psychologiem .. mając rany potrafiłabys zrozumiec innych.

(17546)
Tomek, lat 37, e-mail: redakcja@adonai.pldata: 04.02.2011, godz: 12:19

Znów składki ZUS wyższe - tym razem o około 50 zł
http://www.youtube.com/watch?v=nM6SyFLiU54


(17545)
alana181@wp.pl, lat 39data: 04.02.2011, godz: 11:18

Do Roberta

Myślę że najlepszym sposobem na pomoc osobie uzależnionej w rodzinie,bez względu czy dotyczy to ojca ,matki ,czy dziecka,jest tak zwana twarda miłość.
Jednym słowem nie sprzątać po alkoholiku,nie usprawiedliwiać go w pracy,nie kryć przed znajomymi,bo jak ma do niego dotrzeć to że ma problem jeśli nie będzie widział konsekwencji swojego picia.Pozatym osoby bliskie żona,dzieci...powinny też podjąć terapię dla osób współuzależnionych ,bo niestety pije dajmy na to tylko ojciec,ale choroba tak naprawdę dotyczy całej rodziny.

(17544)
Monika, lat 36, e-mail: monka55@poczta.onet.pldata: 04.02.2011, godz: 10:13

Chwilo mój tato zapomina o jednym, że kiedy pracował i pił moja mama mnie i braci wychowywała. Jak byłam w Anglii i mama była chora mój tato nawet jej zakupów nie zrobił. Czy on mysli że jak dostał spadek to ja będę się jemu podlizywała aby dostać od niego kasę? nigdy nie zapomnę mojej mamie jak uciekała z domu przed pijanym tatą. Jak chodziła na wywiadówki i prosiła nauczycielki o wyrozumiałość bo nie mogliśmy w nocy spać. Dla mnie luksusem jest jak mogę spokojnie w nocy spać. Raz moja kuzynka się przestraszyła. Spałam smacznie a ona wróciła w nocy z pracy i przyniosła mi pizzę i głośno obudziła wydarłam się na nią a ona się wystraszyła. Potem jej powiedziałam żeby nigdy mnie nie budziła w nocy. Zauważyłam jak biorę leki śpię spokojnie i się nie rzucam w nocy.
A wiesz co ostatnio mi powiedział, że on nie jest alkoholikiem tylko moja mama. Ciągle bałam się że jak zacznę mówić mu co myślę to mnie wyrzuci z domu. I dzieki Pani Psycholog zaczęłam z nim rozmawiać i mówić co myślę i wcale mnie nie wyrzucił.
Ostatnio mu powiedziałam że jak ma tyle pieniędzy to na starość będzie mógł sobie wynająć opiekunkę, dlatego mi daje na leki. Boi się. Alkoholicy to tchórze.Teraz to ja mam siłę a on jest coraz słabszy, ale może na mnie liczyć bo jestem jego córką. Teraz jestem bezrobotna ale moi rodzice mogą na mnie liczyć. Dzięki temu że raz wezwałam policję mam nad nim przewagę.

(17543)
chwila data: 04.02.2011, godz: 08:47


Monika l.36

Kompletnie nie rozumiem wprowadzania do tematu szkoły czy ziemniaków...ja nie mówiłam nic o buncie czy podlizywaniu...a odlizolowanie chodziło tylko o nie mieszkanie pod jednym dachem z takim problemem, skoro to tak Ci szkodzi i musisz się leczyć...bo to chyba nic nie daje w takiej sytuacji...a wiesz jak pomożesz ojcu w tym sensie, że podasz mu wode, bo alkohol odwadnia, to nie jest podlizywanie, jak leży zimą ktoś pijany na chodniku to jak ktoś załatwi mu pomoc, żeby nie zamarzł to nie jest podlizywanie, a jak widać twój ojciec mimo swojego zła nie wydaje pieniedzy tylko na alkohol skoro jednak mówisz, że płaci i masz się za co leczyć, jak nie pracujesz, no chyba ze z pieniedzy mamy by starczyło na wszystko, w co wątpie

(17542)
Caroline, lat 22data: 03.02.2011, godz: 22:17

Sylwia!
Znam bardzo dobre rekolekcje weekendowe ale następne odbędą się dopiero w kwietniu. Jest to weekend młodzieżowy inaczej ZFM ( Zespół formacji młodych). Gorąco polecam!!

(17541)
Sylwia, lat 18data: 03.02.2011, godz: 21:49

Witam Was gorąco:)
tak odbiegając od tematu chciałabym się dowiedziec, czy może ktoś z Was ma jakieś ciekawe rekolekcje weekendowe w okolicach np. Warszawy. Może mógłby ktoś coś polecic, zaproponowac, jeśli się orientujecie w tym. Będę bardzo wdzięczna jeśli będzie jakiś maluteńki odzew:):) pozdrawiam:)

(17540)
Robert, e-mail: adonai@inmail.pldata: 03.02.2011, godz: 18:18

Łukasz MISTRZ :-D
A ja myślałem, że Ty straciłeś zupełnie poczucie humoru :-)


@Alana
Zgadzam się w zupełności z Twoimi słowami.
Warto dodać, że w ten sam sposób można mówić o praktycznie każdym nałogu, ponieważ schemat wciągania się i podtrzymywania go jest identyczny.
Tak jak napisałaś - alkoholik musi najpierw stanąć w prawdzie przed samym sobą, uznając nałóg i niemożność wyjścia z niego o własnych siłach. Później zaczyna się rola otoczenia, które musi wspierać go w taki sposób, by podczas leczenia nie dopuszczać do pojawienia się najmniejszych bodźców umożliwiających powrót do uzależnienia.
Pytanie: jak pomóc alkoholikowi, który jest ojcem albo matką w rodzinie?
Jak rozmawiać z dziećmi, jaką rolę mogą odegrać w terapii?
Czy separacja jest dobrym rozwiązaniem?

(17539)
Paulina, lat 24data: 03.02.2011, godz: 17:36

No właśnie Łukasz ja też się zastanawiam nad tym:) Aż mnie to zaciekawiło, serio

(17538)
Łukasz, lat 27, e-mail: lukasz84rok@wp.pldata: 03.02.2011, godz: 16:56

>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>Do X

(17537)
alana181@wp.pl, lat 39data: 03.02.2011, godz: 15:32

Do Roberta

Owszem można się wyleczyć ,ale jesteś zdrowy do momentu kiedy nie sięgniesz po kolejny kieliszek i nie jest wżne to że nie pijesz już dziesięć lat.dla alkoholika nie ma powrotu do picia kontrolowanego.Moze się udawać pić w sposób kontrolowany ale to tylko do czasu.Słusznie mówią że alkoholizm jest chorobą duszy,że jest chorobą emocji.Z alkoholizmem jest podobnie jak z cukrzycą,wszystko jest ok jak bierzesz leki czy insulinę,w przypadku alkoholizmu wszystko jest ok ale dopóki nie wypijesz tego kolejnego kieliszka.Wyjście z tego nałogu jest bardzo trudnym procesem ,nie wystarczy iść do terapeuty czy na miting AA,nie wystarczy wsparcie rodziny.wychodzenie z nałogu musi się zacząć od samego alkoholika,to on musi chcieć nie pić w przeciwnym razie nikt nie jest mu w stanie pomóc.Musi się pogodzić i zaakceptować swoją chorobę bez tego żadne terapie nie poskutkują.

(17536)
Paulina, lat 24data: 03.02.2011, godz: 14:41

Do X: a dlaczego najgorsi są Ci, którzy dawają wpisy przed albo krótko po północy? Ja np. jestem nocnym markiem;)

(17535)
Robert, e-mail: adonai@inmail.pldata: 03.02.2011, godz: 14:04

@alana181

"Z choroby alkoholowej nie można SIĘ wyleczyć."

Samemu, to może i nie da rady się wyleczyć. Ale Bóg potrafi wyleczyć z każdej choroby i każdego nałogu. W połączeniu z pomocą drugiego człowieka, grupy wsparcia jest to normalnie wyleczalne.

(17534)
Monika, lat 36, e-mail: monka55@poczta.onet.pldata: 03.02.2011, godz: 12:57

Paulino w sprawie katastrofy smoleńskiej umyka nam jeden szczegół. Kto zasial nienawiść? Premier Donald Tusk powiedział o moherowych beretach. Od tego momentu zaczęła się lawina nienawiści i nagonki. Pan Jarosław Kaczyński powiedział w czasie wyborów "niedopuszczalne jest bić modlących się kobiet". Dlaczego wyborcom umknęło to jedno słowo, a potem afera z Krzyżem, która skompromitowała Prezydenta Komorowskiego i pokazała jakie intencje ma. I znowu sprawdzają się słowa Pana Jezusa uczeń nie przewyższa mistrza. Jak mnie prześladowali tak i Was będą prześladowali. A błogosławiony kto we mnie nie zwątpi.

Pamiętam taka scenę w Piśmie świętym jak Pan Jezus rozmawia z faryzeuszami i nagle faryzeusze mówią " My nie narodziliśmy się z nierządu, Abrahama mamy za Ojca" Czy to nie był jakiś wyrzut sumienia faryzeuszów. Czy oni czuli się gorsi a wyższa pozycja społeczna rekompensowała im ból istnienia ? Czy dlatego feministki gardzą swoją delikatnością i chcą być jak mężczyźni ?


(17533)
Robert, e-mail: adonai@inmail.pldata: 03.02.2011, godz: 12:25

@lilia

Myślę, że tak. To nasze państwo zmusza swoich obywateli do wykonywania takich kroków. Jak widać szanse są nierówne i niektórzy ludzie mogą czuć się na uprzywilejowanej pozycji, podczas gdy inni nie mają możliwości skorzystania z przysługujących wszystkim praw.
Omijanie prawa nie jest jego łamaniem.
Takie jest moje zdanie.

(17532)
Smutnadata: 03.02.2011, godz: 12:21

Prosze o modlitwe o uzdrowienie moich dłoni...

(17531)


 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2026 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej