| Marcin | data: 17.01.2011, godz: 20:03 |
Do Artii,lat 35 i X-a
Artii-rzeczywiście co ty tak ciągle o tej Marcie Robin,aż normalnie kiedyś przeglądnąłem jej życiorys bo mnie zaciekawiło czemu tak ciągle do niej nawiązujesz;)
Do X-a- z twoich wpisów wnioskuje że jesteś oryginalny niczym...dr Haus;) A świat nie zawsze takich akceptuje... (17300)
@Chwila
"no wiesz czasem wypadałoby chyba uszanować czyjeś widzimisie"
Zgadzam się :-)
@Basia
Pięknie piszesz, wiesz?
Szczególnie spodobało mi się to zdanie:
"twarzy sobie nikt nie zmieni .. siebie się wstydzic ? a po ulicy to w masce się chodzi?"
W ogóle to wydaje mi się, że urodę sprowadza się obecnie do rangi pewnego kryterium postrzegania drugiej osoby. Wykluczenia społeczne ze względu na wygląd, kolor włosów, wagę są szczególnie bolesne w szkołach, na początkowym etapie drogi człowieka przez życie. Takie zadry wleką się później latami i są przyczyną masy nieszczęść. Dochodzi do tego, że nienawiść do swojego ciała prowadzi do skrajnych zachowań (choćby anorektyczne odchudzanie kogoś "przy kości") i odbija się nawet na światopoglądzie (!) osoby.
Z kompleksów wyleczyć może tylko Chrystus, ponieważ sami nie jesteśmy w stanie zapanować nad swoją urodą w jakimś szerszym zakresie. Złość na siebie i wszystkich wokół, w związku z "niedoskonałym" ciałem należy wrzucić do szuflady o nazwie "żarty o mnie". Jeśli nauczymy się odpowiedniego podejścia do dużych pośladków, rudych włosów, krzywego nosa, piegowatej skóry, odstających uszu to będzie łatwiej nam żyć. Uśmiejmy się czasami w gronie znajomych ze swoich kosmetycznych bolączek, a poczucie własnej wartości wzrośnie niemal natychmiast.
Niech poniższe zdanie będzie dla nas doskonałym pocieszeniem:
"Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył" (17299)
X większość rzeczy o których piszesz po prostu da się napisać prościej. (17298)| Artii, lat 35 | data: 17.01.2011, godz: 19:20 |
Marta Robin nie podejmuje cierpienia z poczucia "sprawiedliwosci",
z checi "zaplacenia" za grzechy swiata, ale przede wszystkim
z milosci. "Zycie mistyczne powie Jeanowi Guittonowi polega na
probie bycia jednoscia z Jezusem".
(17297)| Artii do X, lat 35 | data: 17.01.2011, godz: 18:37 |
Artii do X
Mam czasu sporo :) trzeba by zapytac sama Marte Robin o to ;). Tak w samej rzeczy to PARADOKSALNIE, powiem szczerze (moze to sie wydawac dziwne ale...) Dobrze ze "X" jestes :) i chwala Panu za Ciebie i Twoje wpisy. Kim jestes? Wiem kim jestes, jestes kims po kim dawniej sie jezdzilo :( chrzescijanie po Tobie na forum Zrodelka jezdzili, to jest taka Twoja rechabilitacja samego siebie. Czemu uwazam ze dobrze ze jestes? To proste, bo wlasnie takim bedac, SOBA uczysz ludzi milosci. Ludzie trudni ucza nas milosci, samozaparcia, przechodzenia samego siebie, ofiary z siebie, i dobrze ze jestes :) :) :). Nie o to chodzi aby wszyscy tutaj byli mili, sympatyczni i wszystko bylo z gorki, bo to nas niczego nie nauczy :( Stany trudne, patologiczne nas przemieniaja, chartuja, uczymy sie kochac :) i o to Bogu chodzi :) (17296)| X | data: 17.01.2011, godz: 18:27 |
do nie.......
"Olewając"mnie,sobie robisz krzywdę-nie mnie...Uwierz mi,dla własnego dobra...
"Problemy emocjonalne..?"
Synku,jeśli ktoś publicznie mówi o kimś:"ten osobnik..",lub:"jesteś chory psychicznie","olewam Cię"-to naprawdę,tego typu problemy,mieć musi-czasami wręcz ogromne...
Ja Cię jednak nie skreślam i w razie czego zawsze jestem gotów służyć Ci pomocą...Bo szczęśliwy to Ty nie jesteś...
(17295)| X | data: 17.01.2011, godz: 18:06 |
Basia
Mówisz,że martwi Cię to,że do tej pory niczego budującego z moich wpisów nie wyniosłaś.To chyba znaczy,że nie zrozumiałaś,i nadal nie rozumiesz,o co tam chodzi?Więc martwi Cię to,że nie możesz tego"rozgryźć.."
Z drugiej jednak strony,jesteś pewna,iż"nic sensownego"w nich nie ma..!
Ponadto twierdzisz,że nie ma we mnie"wiary.."
Na podstawie tego,zupelnie nie rozumiem Twego"zmartwienia.."
Skoro nie ma nic sensownego,nie ma we mnie wiary,więc jakim cudem chciałabyś wynosić z moich tekstów cokolwiek"budującego..?"
I oczekujesz"swiadectwa...?"
Widać(jak inni),Ty również tak naprawdę wcale nie przeżywasz jakiegos stanu,choć sama twierdzisz,ze tak.. (17294)| X | data: 17.01.2011, godz: 17:48 |
Artii
Czy myślisz,że Marta Robin,będąc na Twoim miejscu,kazała by blokować tu czyjęś wpisy-obojetnie czyje?
Zastanów się,daj sobie czas...nie śpiesz się.. (17293)| korsarz | data: 17.01.2011, godz: 17:41 |
Autsajderko, mam bardzo podobne odczucia w tej kwestii, tj beatyfikacji Jana Pawła II. W ogóle mam trochę mieszane odczucia jeśli chodzi o cały kult świętych, chociaż rozumiem też jego sens. Kościół stawia kogos jako w pewnym sensie wzór do naśladowania, pokazuje jaką drogą należy iść do świętości itd. Ale też dużo w tym takiej jakiejś biurokracji w pewnym sensie, ot przeprowadzany jest proces, wszyscy czekają na jego szybkie zakończenie, chociaż jego wynik tak naprawdę z góry jest znany, bo raczej nikt nie dopuszczał nawet, że np ten proces beatyfikacyjny mógłby się zakończyć nie uznaniem papieża jako świętego. Właściwie to zgadzam się z Tobą całkowicie w tym co napiosałaś. (17292)| Basia | data: 17.01.2011, godz: 17:37 |
Robercie masz rację , czego się obawić? samego siebie? wygodniej kryć się pod anonimem bo wtedy łatwiej udawać jak ktoś się z nami nie zgodzi ..albo męczyć innych nadmiarem wpisów których się juz nie chce czytać...
ktos tu o urodzie wspomniał, no tak twarzy sobie nikt nie zmieni .. siebie się wstydzic ? a po ulicy to w masce się chodzi? na naszej klasie potrafimy wystawiac zdjęcia by zabłysnąc przed znajomymi i nie tylko.. bo mase innych osób odwiedza nas przypadkiem..albo u znajomych naszych znajomych.. Myslę ze jak ktoś ma czyste intencje, nie ma żadnych obaw.. tylko ci .. (17291)| Alys, lat 22 | data: 17.01.2011, godz: 17:36 |
Na początek przeczytajcie sobie ustawę o ochronie danych osobowych, bo niektóre propozycje są bardzo kontrowersyjne. (17290)| Do nie lubiących wpisów x | data: 17.01.2011, godz: 17:02 |
Nie czytajcie jego wypocin i po sprawie(i nie reagujcie na jego prowokacje ) ja jak tylko zauważyłem,że ten osobnik ma problemy emocjonalne to go olałem i jak już widzę jego nick to nawet nie zwracam uwagi i czytam wpisy innych.Ktoś go zapewne w życiu skrzywdził i biedactwo próbuje odreagować, nie dajcie się wciągnąć w bezsensowne pisanie z nim, mnie próbował prowokować lecz mu się nie udało olałem go i po sprawie wam radzę to samo:) (17289)| chwila | data: 17.01.2011, godz: 15:30 |
Robercie
jak napisałm podałam to trochę żartując...no wiesz czasem wypadałoby chyba uszanować czyjeś widzimisie...a jak piszesz sa takie osoby, którym "nie przeszkadza", że wkleją swoje fotki i tak będa gadać jak gadają, taka osobowość i chodzi mi raczej o to, że jak ktos mysli, że taką forma odstraszy niektóre właśnie takie osoby to jest w błędzie,a swoje fotki przeciez też można wymienić drogą meilową lub spotkac się na żywo, ja nie jestem przeciw, ale mam troche skrzywienie patrząc na portal nasza-kl tam to odchodzą całe sesje zdjęciowe beznadzieja (tak wiem to nie to samo:) (17288)
X-ie, pozwolę sobie nie wchodzić z Tobą w dyskusję, ponieważ przerastasz mnie poziomem swojej wszechwiedzy, mądrości życiowej, oraz znajomością wszelkich problemów tego świata, które bagatela wysysasz z palca.
Chwilo, nie chodzi tu przecież o sprawdzanie niczyjej tożsamości, bo to się mija z celem i jest praktycznie niewykonalne. Zauważ tylko (mi się to rzucało często w oczy podczas obserwacji Źródełka), że ludzie, którzy się podszywali, udawali czy w jakiś inny sposób kombinowali, prędzej czy później sami (bardziej świadomie lub nie) wygadali się, choć nie w dosłownym tego słowa znaczeniu.
Niechby identyfikacja sprowadzała się do zwyczajnego umieszczenia krótkiego opisu, wstawienia fotografii. To wystarczy - kto będzie chciał kłamać i tak to zrobi. Ale jak bardzo to poprawi wymianę zdań między normalnymi użytkownikami, którzy będą się lepiej rozpoznawać i identyfikować w trakcie czytania.
Przy okazji wspomniałaś o ważnym i jednocześnie śmiesznym aspekcie podawania swoich danych. Na znanym wszystkim portalu jesteśmy gotowi do umieszczania zdjęć przekraczających wszelkie granice prywatności, wpisujemy dane personalne i adres zamieszkania, a tutaj problemem byłoby opublikowanie jednej fotografii o wielkości miniatury? (wiem, nie wszyscy mamy tam konto).
Dlaczego wspominasz o tym, że: "nie wiem czy każdy czuje się na tyle ładnym"? Czy dobrze rozumiem, że dyskusja w tej formie, jaką jest teraz jest idealnym rozwiązaniem dla ludzi pełnych kompleksów, którzy mają idealny kącik do wygadania się jak każdy, ale pod maską anonimowości?
Tomaszu, dziękuję za odpowiedź. Mam nadzieję, że Bóg w tym wszystkim dopomoże. (17287)| Artur / Artii, lat 35, e-mail: rambo35@vp.pl | data: 17.01.2011, godz: 14:35 |
o Panu "X"
Tak szczerze to ja mam gdzies wpisy Pana X, nawet ich nie czytam. Mysle ze gosc jest normalny ale zjechany przez zycie i teraz sie odsfrustrowuje a inni na tym cierpia. Wiem jak to jest bo mam kogos takiego w rodzinie, zamiast ta osobe uzdrawiac, wszyscy od niej uciekaja. Takie kolo bez sensu. W kazdej chwili mozna zalozyc nowy adres mailowy, nie problem! Tylko po co ktos ma na tym cierpiec? Ja tu jestem do 20-go stycznia, puzniej znikam na dlugo. Dam rade, ignorujcie Pana X, w koncu przestanie ludzi gnebic, on jest w trakcie odsfrustrowania sie kosztem innych. Moze niech admin Tomek blokuje jego wpisy? POZDRAWIAM WSZYSTKICH ZRODELKOWICZOW :) Artii
(17286)| chwila | data: 17.01.2011, godz: 13:18 |
Co do rejestracji i podawanych danych no własnie a kto to będzie sprawdzał i jak? bo chyba tylko potrafiliby i mogli pracownicy Policji, bo takiego co to miesza i sieje zamęt to i tak można namierzyć bez podawania danych, które i tak może podać fałszywe...poza tym dane a jakie dane? bo na to też jest ustawa, fotka hmm nie wiem czy każdy czuje się na tyle ładnym i jako że może kolor oczu to by było widać na zdjęciu, a numer buta, obwód pasa i waga? nie za dużo inwigilacji? Następny dom wielkiego brata...to tak troche pół żartem pół serio
(17285)| X | data: 17.01.2011, godz: 12:37 |
do Roberta
Dlaczego podawać swe dane tylko przy rejestracji?
Jestem za tym,by przy każdym dokonanym wpisie,ukazało się imię i nazwisko oraz dokładny adres.Oczywiście,dane te,zostałyby wczesniej zweryfikowane i gdyby okazały się fałszywe,nikt nie mógłby się wpisać...
Ponadto proponuję,by(choćiaż na pewien czas-tak na próbę)znieść jakakolwiek ingerencję moderatora.
Tyle na poważnie.
Natomiast na to,co napisałeś dalej,to tylko można spuścić kurtynę milczenia,łapiąc się przy tym za głowę..
Po pierwsze:każe rozbicie,dzielenie(w tym wypadku na działy,kategorie)dokonywane jest po to,by zniszczyć cos co jest i dobrze funkcjonuje,ale akurat nam się nie podoba,bo..mamy,np.uraz do kogoś...
"Powołać moderatorów spośród nas..."
Dobre!!
Ale spośród których"nas?"
I jest pytanie:a kto wybierze tych"nas?"
A tych,z kolei,też trzeba będzie wybrać...Czy nie byłoby to zbyt trudne i skomplikowane..?
"(...)którzy bedą stali na straży....!!"
Słyszałeś o"strażnikach rewolucji"?
I co,nic Ci się z tym nie kojarzy..?
No tak,jak nic się"nie jarzy",to potem nie da rady czegokolwiek skojarzyć...
"Zrobimy porządny regulamin..?
Kto zrobi?!Jacy:"my?"
Skąd wiesz,że bedziesz wśród tych,ktorzy mówią o sobie:"MY?"
Od 4-ech lat,jak mówisz,fascynuje Cie to forum...
Dzisiaj dowiedzielismy się,że ta fascynacja przeszła już w coś takiego,ze myślac o tym,można albo usiąsć i płakać,albo zacząć się już bać...
I to nie dlatego,że"wraca stare",ale dlatego,ze ono,tak naprawdę,wciąż jest blisko nas,tak"na wyciągnięcie ręki..."
(17284)| Basia do X-a | data: 17.01.2011, godz: 11:25 |
jestes X-ie tak zagmatwany.. ze w Twoich wypowiedziach istny galimatias. Podejrzewam juz od początku, jak Pavel, ze masz jednak problemy natury psychicznej.
Rzucasz biblijnymi tekstami, zasłaniasz się nimi w odpowiedzi, a nie ma nic sensownego w poruszanych przez Ciebie wypowiedziach. Nie ma w tobie ani przejrzystości ani wiary.. Człowiek wierzący ma troche pokory w sobie a Ty tworzysz własne teorie dorzucając cytaty biblijne by wydać się wiarygodnym..wszystkowiedzącym.. byle coś mówić i udowodnić swoje.Tylko kto wie o co Ci chodzi??
Powiem ze ani razu nie wyciągnęłam czegos budującego z Twoich wpisów. I to mnie martwi. Nawet najbardziej "uprzykrzeni" którzy bywaja na zródelku czasem napiszą coś, co jest świadectwem. Ty jestes jakby skądnikąd .. nic o tobie nie wiadomo, takie pytania zbywasz..z jakiego świata jesteś, można by powiedzieć "kosmos" ..z jakiejś wygodnej dla siebie pozycji pisujesz, takie skomplikowane Twoje myslenie, jesteś dziwnym przypadkiem...Wejść z Toba w dyskusję to jak w labirynt.
(17283)| Rafał, lat 33, e-mail: mociak@wp.pl | data: 17.01.2011, godz: 11:03 |
Cały czas głęboko w to wierzę, że jest ta jedyna, którą pokochać chcę tak bardzo czystym sercem, całą swą duszą, widzę, jak uśmiechasz się, jesteś jak promyk słońca, twoje oczy, lśnią blaskiem miłości, pragnę Cię, przytulam się do Ciebie i mówię KOCHAM CIĘ:-) (17282)| Monika, lat 36 | data: 17.01.2011, godz: 10:01 |
Tomku zmianę odbieram jako wolę Bożą i Ty jesteś Szefem tej strony.
Jan Paweł II może być Patronem dzieci poczętych. Według mądrych słów Wandy Półtawskiej każde dziecko jest chciane przez Pana Boga. Mężczyzna z kobietą współżyje ale życie daje Pan Bóg. Sama jestem dzieckiem z wpadki a nawet gwałtu i mogę zaświadczyć, że przez całe życie czułam opiekę Pana Boga, chociaż Go nie znałam.
Jan Paweł II jest moim patronem. (17281)| Małgosia, lat 29 | data: 17.01.2011, godz: 09:23 |
Do autsajderki
Kto wie, czy w wielu sercach nie pojawiły się takie wątpliwości co do wszystkich tych okoliczności beatyfikacji Jana Pawła II, więc myślę, że nie powinnaś zostać 'zjechana'...
Jeszcze za życa Jana Pawła II Polacy robili wokół niego (piszę zaimek z małej litery, bo dużą rezerwuję dla Boga) baardzo dużo hałasu, sensacji, a nie zawsze wiązało się to ze szczerym pragnieniem słuchania go i wcielania jego mądrych nauk w życie. Sam też to odczuwał. :/
Słyszałam, że osobę ogłoszoną przez Kościół, przez papieża wyniesioną do godności błogoslawionej lub świętej, można prosić o wtawiennictwo/ polecać się opiece.
Pytanie, a co z tymi, którzy nie byli znani, których życia, działalności, skuteczności wstawiennictwa nie oceni żadna komisja i nikt oficjalnie nie wyniesie na ołtarze...?
Pewnie napełnieni radością oglądania Boga, wstawiają się sami za swymi bliskimi, rodakami, całym światem, by wszyscy mogli zaznać tej łaski.
(17280)
Jak już pisałem na ukończeniu jest całkowicie nowa strona która zastapi dział "Poznajmy się". Co się stanie z innymi wpisami zadecyduje jakiś czas później. (17279)| Małgosia, lat 29 | data: 17.01.2011, godz: 08:54 |
To by było - myślę - coś.... Ta zmiana postaci i funkcjonowania Źródełka. Co Wy na to? Osobiście zrozumiem, jeśli ktoś z Was napisze, że przywiązał się przez te ładnych kilka :) lat do takiej postaci Źródełka jak teraz i nie będzie chiał zmian. Tak myślę jednak, że Robert ma rację, że pomogłoby to uchronić się przed sztuczkami niektórych osób. Poza tym Źródełko stałoby się bardziej .. przestronne.
(17278)
@pavel, Tomasz z Redakcji
Pavel, podsunąłeś mi człowieku ciekawy pomysł. Praktycznie anonimowa dyskusja, jaką można prowadzić na Źródełku sprzyja do pisania byle czego przez byle kogo. Osobiście ze dwa razy wnioskowałem już o zmianę formy tego prowizorycznego forum, na coś bardziej przejrzystego i umożliwiającego wzajemną identyfikację użytkowników.
Mam na myśli forum, w którym przy rejestracji wymagane byłoby wrzucenie swojego zdjęcia, zwięzłe przedstawienie osoby. Może odstraszyłoby to ludzi, którzy pojawiają się tu pod dziesięcioma nickami, sieją zamęt, niszczą atmosferę i ideę tego miejsca, wyzwalają w innych niepotrzebne emocje. Poza tym, wyglądałoby to czytelniej, gdyby podzielić takie forum na działy, kategorie, w których dozwolone byłyby dyskusje na określone tematy. Jeśli zaistnieje potrzeba, można powołać moderatorów spośród nas, którzy będą stali na straży przestrzegania określonych zasad. Zrobimy porządny regulamin na bazie dotychczasowych doświadczeń.
Technicznie nie jest to przecież skomplikowane, jeśli byłaby potrzeba wsparcia finansowego (zakup lepszego serwera, wynajęcie profesjonalisty do zaktualizowania strony, zakup skryptu forum) to będę pierwszą osobą, która z chęcią dorzuci swój grosz. Adonai.pl fascynuje mnie od przeszło czterech lat i chciałbym, aby ta strona wciąż żyła dyskusją, radością, wzajemnym poszanowaniem słowa i pomocą. Myślę, że pod tymi słowami podpisze się wiele osób, które wciąż coś tu wnoszą. Jeszcze wnoszą, ale nie wiadomo czy wystarczy im cierpliwości w walce z ciągłymi atakami dziwnych, nienaturalnie zachowujących się osób, które za wszelką cenę próbują zrobić tu śmietnik.
Tomaszu - proszę po raz kolejny: nie bądź bierny w tej sprawie i zdecyduj się wreszcie na przeprowadzkę na bardziej nowoczesną platformę. Wiem, że wiąże się to z dużym wysiłkiem i rozumiem, że jak większość z nas masz mnóstwo obowiązków na co dzień, ale raz "zrobiona robota" zaowocuje.
Liczę na przychylność, Robert. (17277)| autsajderka, lat 22 | data: 16.01.2011, godz: 23:31 |
wszyscy się cieszą z beatyfikacji JPII. To dobrze, że będzie beatyfikowany, ale czy to jest aż tak ważne? Czy to ma aż tak wielkie znaczenie? Przyznam szczerze, że do dziś nie zrozumiałam sensu modlitwy o beatyfikację naszego papieża, a to już prawie sześć lat.
Kiedyś w okolicach krakowskiego rynku jakiś chłopak rozdawał ulotki. Wzięłam jak zawsze (trzeba wspierać brać studencką ;p) i miałam iść dalej, ale patrzę, a to obrazek z wizerunkiem JPII! Zaś chłopak, który mi go dał, zatrzymuje mnie i pokazuje, że na odwrocie jest modlitwa o beatyfikację. I do niej zachęcił ;p No to ok. Nie ma problemu, choć już się dziwnie poczułam. I już miałam iść, jak ten chłopak poprosił o... wsparcie finansowe, gdyż on i ktoś tam jeszcze chce jechać do Rzymu w sprawie tej beatyfikacji. Obrazek oddałam. I poszłam.
Pewnie wszyscy mnie "zjadą", ale naprawdę nie rozumiem, o co tyle szumu. Przecież nie trzeba być kanonizowanym, żeby zostać świętym! Jeśli obecny papież (lub jego następca) uznałby, że chce kanonizować JPII, to ok. Wszystko w swoim czasie. Ale po co tyle zabiegów, frustracji, irytacji, że to już tyle lat trwa? Co za różnica, kiedy to nastąpi i czy nastąpi? Czy od tego zależy to, czy papież jest w Niebie, czy nie jest? Czy od tego zależy, czy można się do niego zwracać o pomoc, modlić za jego wstawiennictwem, rozmawiać z nim?
Ech... (17276)| X | data: 16.01.2011, godz: 23:13 |
pavel
"Bo nawet gniew na ludzi,przynosi Ci chwałę,
a Ci,których gniew nie dotknie,będą obchodzić Twe święto..."(psalm 76)
To odnośnie"jadu i nienawiści.."
Chcesz,jak mówisz-"mnie poznać?"Chcesz.."chociaż zobaczyć,jak wyglądam.."
Wyglądam,jak..."siedem nieszczęść.."
Nie mam ja..."wdzięku,ani też blasku,aby na mnie popatrzeć..."To prawda...
Nie mam tego..."wyglądu,bym Ci się spodobał.."
Zastanawiam się tylko nad powiedzeniem:"Wyglądać,jak siedem nieszczęść...",a to dlatego,ponieważ siódemka uważana jest za liczbę doskonałą..
Więc czemu przy niej to..."nieszczęście..?"
(17275)| X | data: 16.01.2011, godz: 21:38 |
Artii
Jesteś tutaj tylko"PRZEJŚCIOWO?"
Jednak zgodzisz się chyba z tym,że nie jest to takie zwykłe przejście...?Że nie jest to tylko taka sobie zwykła zebra...?
Ja powiedziałbym nawet,ze jest to co najmniej 10,wyjątkowo wyrośnietych,żyraf...
(17274)| X | data: 16.01.2011, godz: 21:30 |
Robert
To do Artura się włamują-i to w biały dzień,na oczach ludzi-a Ty pytasz,czy ja rekompensuję tu sobie jakieś braki?!!
Nawet gdybym je miał,to czymże są one,wobec utraconej przez Artura,"masy kontaktów..?"To dopiero strata,to dopiero braki...
Zachowajmy jakieś proporcje,więcej..wrażliwości,więcej zapału do pochylania się nad rzeczywistymi problemami drugiego człowieka.... (17273)| pavel | data: 16.01.2011, godz: 21:15 |
Do X-a
Ja tez chcialbym Cie poznac. Chcialbym chociaz zobaczyć chociaz jak wygladasz. Jak wygladaja tacy ludzie jak ty co niby to "postepuje po Bożemu" ( pisze w twoim stylu) a tak naprawde sa hipokrytami ziejacymi jadem i nienawiscia. Jestem tez ciekaw kim jestes z zawodu. To co dla mnie piszesz jest jakims ideologicznym belkotem. uwazam ze mozesz byc chory psychicznie i mowie to calkiem serio. Czemu kazdy ci tu przeszkadza czlowieku i kim ty wogole jestes? Za kogo sie uwazasz?
PS: Pewnie odbiszesz w ty swoim dziwnym stylu z cudzyslowami, juz sie nei moge doczekac :) (17272)| Do X | data: 16.01.2011, godz: 21:00 |
A ja jestem wdzięczny Artiemu za Jego wpisy na temat Marty Robin, wiele rzeczy wcześniej nie wiedziałem a teraz dzięki takim wpisowm wiem. Marta Robin zostawiła bardzo dobry przykład pokory, wiary, zaufania i oddania całego życia Bogu.
Nie wszyscy wiemy jak żyła, cierpiała ale możemy wiedzieć między innymi dzięki wpisom takich osób jak Artii.
Z Bogiem :) (17271)| Artur do Admina Tomka, lat 35 | data: 16.01.2011, godz: 20:46 |
Dobrze wiesz ze sa osoby, ktore mieszaja na Adonai, wchodza na ten portal i nie wiedziec czemu tak chialaja aby maxymalnie zamieszac!!! Zwierzaly mi sie dziewczyny z dzialu "POZNAJMY SIE" ze ktos pieknie sie wpisuje (prezentuje swoimi anonsami) a jak napisza na jego adres to wyzywa je od... wole nie pisac :(. Jacys ludzie sie wpisuja na "INNE WPISY" aby tylko zamieszac!!! Sa to spewnoscia "nierzyczliwi" moze ateisci, ktorzy jak zwykle mowia o sobie ze sa maxymalnie tylerancyjni i bardzo kochaja WSZYSTKICH ludzi, ja tego nie widze :(. Dyskutowalem z roznymi osobami o pogladach antychrzescijanskich, mowa o chipokrytach katolikach ale oni tez sa beznadziejni :(. Ja nie wchodze do portali ateistow i nie wyklucam sie z nimi. Ale oni wciaz uwazaja sie na wspanialych, cudownych i bardzo "TOLERANCYJNYCH". Szkoda tylko ze tego w zyciu nie widac :( Artur (17270)| Alys, lat 22 | data: 16.01.2011, godz: 20:38 |
JP II mógłby być patronem sportowców:) młodzi już mają patrona. Tak mi się kojarzy ze sportem, szczególnie z kajakami. Kochane kajaki:* (17269)
Litości... naprawdę myślisz ze ktoś ze Źródełka włamał Ci się na skrzynkę? (17268)
Do X-a.
Chciałbym Cię poznać, człowieku. Doprawdy.
Wśród ślinotoku słów, jaki wylewasz na Źródełku wypływa na powierzchnię jedna cecha: zawziętość w pisaniu. Piszesz, piszesz i jeszcze raz piszesz, często byle co, wchodząc w różne dyskusje, nie zawsze owocne. Nie masz dość?
Rekompensujesz tu sobie jakieś braki? (17267)| Artur / Artii, lat 35 | data: 16.01.2011, godz: 18:41 |
Kto taki madry, zmienil mi chaslo do adresu mailowego? Skoro admin czyli Tomek zyczy sobie aby byly moje wpisy to po co komus mieszac, kto kogo o to prosil? Wtracanie sie i mieszanie. Utracilem mase kontaktow :( nieodpisana poczta :(. Przeciez jestem tutaj okresowo, do 20 stycznia. Moze lepiej jednak nie walczyc z szatanem, dajcie sobie spokuj, prosze ;) Hitler tez chcial dobrze zrobic ;) Artur Wnęk / Artii (17266)
X ostatnio nachalnie dostaje SMS z numeru 7419 z oplatą lub bez że wygrałam golfa. Po co mi golf za SMS? niech mi dadzą pracę. Życie mnie nauczyło że najbardziej się cieszę jak kupie coś za własne zarobione pieniądze. A narazie na samochód mnie nie stać.
Poza tym lubię chodzić. Moje miasteczko jest tak małe że bez problemu mogę przejść piechotą.
(17265)| Monika, lat 36 | data: 16.01.2011, godz: 18:09 |
Jan Paweł II chyba będzie patronem młodzieży. (17264)| Artii do X | data: 16.01.2011, godz: 18:07 |
Artii do X
Spoko, ja tu jestem tylko PRZEJSCIOWO, znow zapadne sie pod ziemie na pol roku, moze wiecej, nie martw sie ;) (17263)| X | data: 16.01.2011, godz: 16:31 |
do lublinianina
Mówisz,że nie chcesz,by Twoje problemy,na dłuższy czas,stały się tu centralnym tematem...Mam jednak pewne obawy z tym związane,bo jest pewien poseł-z Lublina-który podobnie kiedyś się zastrzegał...Niestety,w Jego przypadku wyszło tak,że teraz to wiele osób życzy mu,delikatnie mówiąc,nie najlepiej...
Ja tam nie jestem wśród tych osób,jednak widząc,że Tobie proponuje się tutaj,min.rozwijanie swoich pasji,a sam-jak wcześniej mówiłem-odkryłem u siebie"zacięcie szaradziarskie",to również postanowiłem jakoś to..rozwijać...
Żeby Cię jakoś zachęcić,może najpierw do odkrywania pasji-a jeśli już je masz,to do pogłębiania ich-dam Ci przykład,że warto,że szybko pojawiają się..satysfakcjonujące nas efekty...
Ułożyłem rebus,którego członami są wyrazy:kapo,hycel,wali,mota.
I teraz,w każdym z tych wyrazów,zmieniając jedną literę na inną,należy odczytać rozwiązanie o początkowych literach:N.P.P.
Jeśli nie potrafisz znaleźć rozwiązania,to powiem,że brzmi ono:"Na pohybel Palikota."
Całkiem przypadkiem wyszło mi,że jest ono adekwatne do poszczegolnych jego członów..
Widzisz więc teraz,że..."naprawdę warto...."
(17262)| X | data: 16.01.2011, godz: 15:38 |
do Iwana
Jeżeli już wiesz,że trwałeś(i może nadal trwasz?)"w błędach",to przecież nie ma już potrzeby wyprowadzania Cię z nich,bo Ty już zdajesz sobie sprawę z tego,że takie myslenie jest błędne właśnie,że jest złe,niedobre..Nie ma potrzeby,by"rozwiewać Twoje wątpliwości",bo zwyczajnie Ty ich już nie masz..Zostałeś uleczony..
Wygląda na to,że wcale o tym nie wiedziałeś...Jednak to prawda,uwierz mi...
Nie wiem tylko,czy to moja zasługa,ale to nieważne...Jednak cieszę się z tego,że to pewnie po tym,co ostatnio napisałem,Twoja frustracja,będąca skutkiem stanu polskiej gospodarki i niedoczekania się"drugiej Irlandii",nagle"wyparowała..."
Wiem,takie sprawy,jak"Stella Maris",czasem się zdarzają i pewnie będą się zdarzać-nikt nie jest doskonały...Ale gdybyśmy nawet załozyli,ze będą sie zdarzać częsciej niż dotąd,a WOŚP-nigdy w przeszłości nie zdefraudowała,ani w przyszłosci nie zdefrauduje nawet złotówki-że znikną jej"cele statutowe",zniknie Przystanek Woodstock,to i tak niczego to nie zmienia:nadal to Caritas będzie tym czyms,co jest dobre,a Orkiestra-nie!
A intencje ofiarodawców,to już inna sprawa...
No,ale Ciebie to już przecież te wyjasnienia nie dotyczą,nie były skierowane do Ciebie,bo zostałeś wczesniej...uleczony..
I widzisz teraz,jakie to uczucie,gdy"nie nurtują"Cię już tego typu pytania...?
(17261)| Alys, lat 22 | data: 16.01.2011, godz: 14:33 |
Kogo patronem będzie JP II??? (17260)| Iwan | data: 16.01.2011, godz: 10:24 |
X,
oj, już miałem nadzieję, że trafiłem na kogoś kto wyprowadzi mnie z moich błędów, rozwieje moje wątpliwości, odpowie na nurtujące mnie pytania. Ja nieśmiało prosiłem a Ty z wyrzutem do mnie, że niczego nie musisz mi wyjaśniać i odpowiadać, i naburmuszony zabierasz swoje zabawki z piaskownicy.
Miałem kiedyś fajnego psa, jamnika. W istocie był on bardzo lękliwy ale kiedy widział, że ktoś zaufany stoi tuż przy nim to udawał prawdziwego lwa, niczego się nie bał. Jakby co, to przecież mógł czmychnąć za czyjeś plecy. Na polskiej wsi mają takie powiedzenie, że krowa która głośno ryczy to mało mleka daje.
życzę miłego dnia (17259)| Agata | data: 15.01.2011, godz: 23:40 |
Do Bartka
Ja bym nie ukrywała takiej rzeczy. Oczywiście na wszystko jest czas i wydaje mi sie,że sam poczujesz moment w którym najlepiej byłoby powiedzieć to ewentualnej partnerce. Jak zrobisz to za wcześnie- zapewne ją wystraszysz. Jeśli za późno- poczuje się okłamywana i straci do Ciebie zaufanie. A myślę, ze taka przeszłość może mieć wpływ (znikomy? Ale pewnie jakiś ma) na Twoje zycie i jeśli jakieś konsekwencje tego uzaleznienia miałyby stać sie niespodzianką dla Twojej kobiety, nie zdziwiłabym sie, gdyby poczuła sie oszukiwana. Ale decyzja należy do Ciebie.
Czy masz szansę na kobietę? A dlaczego miałbyś nie mieć?
Powodzenia:) (17258)| X | data: 15.01.2011, godz: 22:29 |
Artii,lat 35
Wszyscy wiemy,kim była Marta Robin,jak żyła,cierpiała i jeszcze dużo więcej...
Wiec-zlituj się!...nad nami....
(17257)| X | data: 15.01.2011, godz: 22:15 |
To prawda-premier Tusk mówił o irlandzkim cudzie,ze staniemy się taką drugą Zieloną Wyspą,tylko że nie mówił kiedy się to stanie.Trzeba być obiektywnym(zawsze)i powiedziec,że obecna sytuacja w Polsce,ma zwiazek z tym,co dzieje się"na zewnątrz",a tam-wiadomo-szaleje tzw.kryzys...
Gdyby w Europie,na świecie,była obecnie dobra koniunktura gospodarcza,to-być moze-w tej chwili stawalibyśmy się tą drugą Irlandią,może bylibyśmy już na tej drodze..?Nikt nie udowodni,że tak na pewno by nie było...
Gdybysmy już stali się tym"rajem",to pewnie-po niedługim czasie-znaleźlibysmy sie w sytuacji tejże Irlandii,która przecież zbankrutowała,po prostu-krach...A że to mały kraj,to szybko(ze strachu)inni przyszli mu"z pomocą.."
A czy Polska-"w razie czego"-na taką"pomoc"mogłaby liczyć..?
Więc może lepiej,że nie idziemy"w kierunku Irlandii...?Może niech już jest,jak jest-byle nie było gorzej...?
Niech to już może pozostanie ta Polska,w której chce się żyć i umierać..?
Pod warunkiem oczywiście,że żyć się umie...I będzie umiało sie umierać.... (17256)| gosPOdarka centralna | data: 15.01.2011, godz: 19:19 |
Fakt, to portal katolicki, jednak od stanu i jakości gospodarki danego kraju zależy też przyszłość osób wierzących. Od dłuższego czasu raczej stan gospodarki nie sprzyja rodzinie, budowaniu więzi rodzinnych, czy choćby nawet "troską" o rodzinę choćby w wymiarze ekonomicznym, a społeczeństwo starzejące się same podcina gałąź, na której siedzi...
Nie uważam, że warto dotować i "pompować pieniądze" w nierentowne przedsiębiorstwa, czy przemysł, który przynosi straty, a stocznia ta "kolebka styropianu" dobrze, że padła, szkoda ludzi zwłaszcza tych, którzy wiele zrobili dla ideałów... ale nie takich z piedestałów... czy przemawiających z beczki :)
Jeżeli dane przedsiębiorstwo po reorganizacji nie przynosi zysków to już bardzo jest coś coś nie tak, a w niektórych nadal zostało takie "centralne zarządzanie" i późniejsze "wypracowane" straty.
Ten kraj miał być kiedyś druga Japonią... ostatnio Zieloną Wyspą - Irlandią, a kiedy to będzie Polska, w której będzie chciało się żyć i umierać ???
(17255)| gosia | data: 15.01.2011, godz: 18:20 |
Do Bartek...moim zdaniem lepiej jest powiedziec dziewczynie prawde...jak jej bedzie zalezało zrozumie twój bład i to że znalazłes siłe by sie wyrwac z tego...lepiej jak sie dowie wczesniej zanim sie emocjonalnie zaangazuje w wasz zwiazek .... bo potem dla kogos moze to stanowic problem i byc powodem konfliktów... (17254)
Isc za Jezusem niosac krzyz nie znaczy przywiazac sobie ciezary do
nog, ale skrzydla do ramion; wprowadzic niebo w swoje zycie.
Marta Robin
-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-
Swietosc jest dla wszystkich, poniewaz kazdy, tam gdzie jest i jaki
jest, moze kochac wiecej.
Marta Robin
-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-
„Moje ciało jest prawdziwym ołtarzem”
Marta Robin
-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-
"Jedynie cierpienie moze powolywac dusze do zycia"
Marta Robin
-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-
O moj Jezu, spraw, aby pewnego dnia powiedziano, ze Twoja milosc
mnie spalila, nie na skutek moich wyslikow, lecz dzieki Twojej lasce.
Marta Robin
(17253)| Artur / Artii, lat 35 | data: 15.01.2011, godz: 16:34 |
Przez cale zycie Marta Robin bedzie poglebiac to nieslychane
odkrycie, ze cierpienie paradoksalnie miesza sie z radoscia:
cierpienie oczyszczajace i wynagradzajace za siebie i innych,
radosc zjednoczenia z Bogiem i radosc czystej milosci.
(17252)| Monika, lat 36 | data: 15.01.2011, godz: 16:16 |
Lublinianie lat 20 taniec towarzyski mnie nie interesuje, ale balet jest coś pieknego. Kiedy chodziłam na dyskoteki nie interesowały mnie techniczne kroki. Ja tańczyłam bo czułam muzykę. Mogłam sama wyjść na parkiet i tańczyć nie obchodziło mnie co inni myślą jak tańczę. Może dlatego nigdy nie miałam problemu z chłopakami bo ja tańczyłam aby wyrazić radość z piękna świateł i muzyki a nie prowokowałam.
W balecie jest jakieś piękno i harmonia. Polecam film Ostatni taniec z Patrickiem Swayze. (17251)
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |