Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Źródełko ...czyli o darze rozmowy...


[ Dodaj wpis ]

[<<] [<] [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [>] [>>]

Chcesz prosić o wspracie i modlitwe?
Dodaj prosbę do [ Skrzynki Intencji ]

Maładata: 09.12.2010, godz: 19:06

Do Bartka!

Skoro jesteś nieśmiały to postaraj się krok po kroku przezwyciężać tą nieśmiałość, np. zapytaj jakąś nieznajomą o godzinę itp. a może kiedyś uda ci się nawiązać ciekawą znajomość. Wiesz ja też kiedyś byłam bardzo nieśmiała i do 23 roku życia nie miałam chłopaka, bardzo cierpiałam bo podobali mi się koledzy z klasy a przez nieśmiałość nie umiałam z nimi rozmawiać. I kiedyś postanowiłam się przełamać i porozmawiałam z tym co mi się bardzo podobał. Nic wielkiego z tej znajomości jednak nie wyszło ale miałam ogromną satysfakcję, że przełamałam swoją nieśmiałość. i tak krok po kroku do dzisiaj z dnia na dzień robię się odważniejsza, czasem mnie boli jak się rozczaruje ale wpisuje to w ryzyko. Jeśli chodzi o wygląd to bądźmy szczerzy większość ludzi zwraca na to uwagę, ale jestem zdania , że odpowiednie ubranie , fryzura naprawdę czynią cuda. A przede wszystkim to trzeba wierzyć w siebie a nie jest to czasem łatwe.

(16530)
autsajderka, lat 22data: 09.12.2010, godz: 18:52

do Bartka:
napisałeś coś takiego: "jakby jakaś dziewczyna z mojego otoczenia chciała ze mną gdzieś wyjść to może mnie zawsze poprosić. Korona jej od tego z głowy nie spadnie."

a dalej napisałeś coś takiego: "Miłość już nieraz do mnie przychodziła - na zasadzie jakiegoś zauroczenia, zakochania się w bliżej nieznanej mi koleżance z klasy, ze studiów, z którą nawet nie rozmawiałem."

czyli Tobie korona z głowy by spadła, gdybyś którąś z tych dziewczyn zagadał, nie mówiąc o zaproszeniu na wspólne wyjście, tak?

i wcale nie jest tak, że my mamy łatwiej, bo to o nas chłopaki się starają, a my sobie czekamy. To właśnie wy macie łatwiej. Bo my czekając możemy się nie doczekać, a wy, gdy się spodoba wam dziewczyna, możecie o nią zawalczyć.

zauważyłam jeszcze, że Ty nie pragniesz miłości, tylko kobiety w celu mi nie wiadomym. Dla jakiegoś "widzi mi się" - chcę mieć dziewczynę i koniec kropka. Z takim nastawieniem faktycznie możesz odstraszać płeć piękną - bo chcesz wykorzystać kobietę i mieć ją na swoją wyłączność. Przynajmniej takie wrażenie odnoszę.

"Miłość jest jak kwiat polny - można ją znaleźć w zupełnie nieoczekiwanym miejscu".

Uwierz, że jesteś wartościowym chłopakiem i spotkasz dziewczynę, którą pokochasz z wzajemnością. A póki co przestań tak obsesyjnie myśleć o tej swojej samotności i się rozżalać nad sobą. Wtedy emocje opadną i staniesz się bardziej spokojny. Jak napisał Krzysztof - zajmij się swoimi pasjami, nauką itd. Zobaczysz, będzie lepiej. A ONA stanie na Twojej drodze zupełnie niepostrzeżenie. I uwierz mi - wtedy zniknie Twoja nieśmiałość, zapomnisz o wszystkich blokadach, które Cię hamują, o strachu. Będziesz chciał o NIĄ zawalczyć.

(16529)
Leah, lat 26, e-mail: leah848@interia.pldata: 09.12.2010, godz: 18:50

Chwilo
Nie o to w życiu chodzi, żeby nie upaść tylko, żeby powstać z Bożą pomocą. A jeśli Ty masz tyle siły w sobie, że Ci się to nie zdarza to proszę daj mi jej choć trochę. ;) Przepraszam ale czasami „rzucasz kamieniami” jakbyś sama była bez grzechu… ;) A co do złośliwości to ja słyszałam, że sarkazm jest cechą ludzi inteligentnych i również się z tym zgadzam, jednak jednocześnie myślę, że w przeciwnym razie staje się zwykłym chamstwem (tylko znowu nie weź tego wpisu do siebie ;), ot tak, takie sobie moje wywody… ;) ).
Do szukających,
proszę nie róbcie tego na siłę bo jak już kogoś spotkacie może się zdarzyć tak, że zamiast czekać na tą jedyną prawdziwą miłość będziecie z kimkolwiek, żeby tylko być a to wcale nie jest dobre jeśli szukacie czegoś prawdziwego. Pyzatym lepiej jest być samemu niż z kimś, kto by Was nie daj Boże zdradzał, bił, poniżał… Miłość nie zawsze jest piękna a małżeństwo to nie szczyt marzeń (dla nas katolików powinno nim być zbawienie). Czasami jak się dłużej czeka to właśni dlatego, że się czeka na coś naprawdę wyjątkowego (teraz wychodzi się za mąż po 30 ;D )… wiec nosek do góry i oczka szeroko otwarte… Opatrzność Boża na pewno wie co robi… ;)

(16528)
Łukasz, lat 26, e-mail: lukasz84rok@wp.pldata: 09.12.2010, godz: 18:44

>>>>>>>>>>>>>>>>o Monika, lat 25

(16527)
Łukasz, lat 26, e-mail: lukasz84rok@wp.pldata: 09.12.2010, godz: 18:28

>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>Do Kropla>>>Bartek, lat 21

(16526)
Monika, lat 25, e-mail: emzetka@gg.pldata: 09.12.2010, godz: 18:10

A ja popieram Łukasza w jego działaniu. Czasami dobrze jest do pewnych rzeczy nabrać dystansu, wycofać się i zastanowić poważnie nad życiem. Zobaczyć, czego się szuka, co jest ważne...
Ale z drugiej strony, drogi Łukaszu, wydaje mi się, że mimo to powinieneś mieć oczy szeroko otwarte. Nagle może pojawić się ktoś, kto będzie dla Ciebie darem od Twojego Najlepszego Przyjaciela a takich darów się nie odrzuca. Więc owszem zastanów się nad sobą, nad życiem, ale pozostań otwarty na miłość.
Pozdrawiam

(16525)
Marcindata: 09.12.2010, godz: 18:04

Do Chwila
Chorągiewka?...nigdzie nie lece i sie nie uginam,mam swoje zdanie i co mysle to napisze bez owijania w bawełne.A złośliwosc to odrażajaca wada,zwłaszcza w przypadku kobiet.

(16524)
Bartek, lat 21, e-mail: bartek.1991warszawa@o2.pldata: 09.12.2010, godz: 17:56

autsajderka - ta wizja świata, którą prezentujesz jest bardzo optymistyczna, ale chyba nie do końca prawdziwa. Bo jeśli byłaby prawdziwa to czy istnieliby ludzie, którzy do końca życia są sami? Ja, w przeciwieństwie do Ciebie nie mam pewności, że miłość mnie nie ominie, przeciwnie, mam coraz większą pewność że miłość mnie ominie. Wam, dziewczynom, jest łatwiej, to Wy jesteście zdobywane, my faceci musimy się starać. A co jeśli ktoś nie umie zdobywać, co jeśli ktoś jest nudny na tyle, że nie potrafi zainteresować sobą kobiety, co jeśli ktoś nie wie o czym rozmawiać z kobietą? Teraz coraz bardziej uświadamiam sobie, że może i kiedyś jakieś dziewczyny mną się interesowały, ale nie potrafiłem tego wykorzystać, nie umiałem z nimi rozmawiać, zanudzałem je. Inna sprawa, że nie wiem jak nawiązać kontakt z nieznajomą dziewczyną, a przecież wszystkie są dla mnie nieznajome. Mam podejść na ulicy i spytać ją czy chce mnie poznać? Takie rzeczy to tylko w amerykańskich filmach. Zostałbym od razu odrzucony. A odrzucenia, wyśmiania, upokorzenia boję się najbardziej.
Monika - mam pytać nieznajomych kobiet na ulicy czy nie potrzebują partnera do tańca? Swoje zainteresowania mam, ale nie ma żadnych stowarzyszeń, które skupiałyby ludzi o podobnych pasjach, takich ludzi jest bardzo mało, są rozrzuceni po całej Polsce, w zasadzie są to sami mężczyźni. Zresztą, nawet gdyby takie koło zainteresowań istniało w Warszawie to i tak nie wiedziałbym jak zacząć rozmowę z dziewczyną, która by tam była. Zresztą - ile można rozmawiać o zainteresowaniach? A ja o niczym innym ciekawie rozmawiać nie potrafię... I dlatego twierdzę, że jestem nudny. "Wyjść do ludzi" - nie ma chyba bardziej ogólnikowego i bardziej irytującego samotnych i nieśmiałych stwierdzenia. Wejdźcie na pierwsze lepsze forum dla nieśmiałych czy ludzi z fobią społeczną, a na pewno znajdziecie tam temat: "jakie stwierdzenia was najbardziej denerwują". Na pierwszym miejscu jest zawsze tam to "Wyjdź do ludzi". Mam wyjść na ulicę, wmieszać się w tłum i od tego przestanę być samotny? A może mam przysiadać się do obcych osób w barze? A może wyjdę na ulicę z okrzykiem - "ludzie, wychodzę do was, chodźcie mnie poznawać"? I inne ogólnikowe stwierdzenia - "rozejrzyjcie się dookoła". Mam pytać każdej nieznajomej na ulicy czy nie ma ochoty, żebym potowarzyszył jej w zakupach? Nie przeczę, że są dziewczyny, które są samotne, ale jak mam je poznać? Stanąć pod sklepem z tabliczką - "samotne - zapraszam do mnie"? Ładnie brzmi to co piszesz, ale to jest zupełnie nierealistyczne. Jakby jakaś dziewczyna z mojego otoczenia chciała ze mną gdzieś wyjść to może mnie zawsze poprosić . Korona jej od tego z głowy nie spadnie. Ale żadna nie będzie chciała nigdzie iść z takim gburem. W ogóle kwestia czy dziewczyna powinna robić pierwszy krok to osobny temat. Dla dziewczyn to bardzo wygodne - one sobie czekają aż ktoś się nimi zainteresuje. A często jest tak, że ci naprawdę wartościowi faceci są nieśmiali, boją się podejść, nie wiedzą jak zagadać. Za to podejdzie do niej jakiś wygadany cwaniak, potem ona mu się znudzi, on zajmie się następną... A efekt jest taki, że potem mówi się, jacy to faceci są podli. No ale jak się czeka na księcia z bajki a nic się nie robi, żeby go znaleźć, no to niestety... Zrozumcie, że nie wszyscy faceci potrafią tak po prostu podrywać... Ale cóż, u mnie jest ten problem, że tak jak pisałem, jestem nudny, i nawet jeśli jakaś kobieta się mną zainteresują to i tak prędko się jej znudzę. Kolejna sprawa - zmiana fryzury i ubioru nie sprawi, że nagle stanę się super przystojny. Takie głupie gadanie - "zmień fryzurę a od razu staniesz się innym człowiekiem". Jak ktoś jest brzydki to inny styl ubierania mu nie pomoże. Uważam, że dbam o siebie, ale na niektóre rzeczy w swym wyglądzie nie mam wpływu, nie moja wina.
dgb - oczywiście masz rację, chyba jako jeden z niewielu patrzysz na to realistycznie. Oczywiście że dziewczyna nie spadnie mi z nieba, nie będzie tak, że nie obracając się w towarzystwie kobiet, nie mając z nimi żadnego doświadczenia, nie rozmawiając z nimi nagle znajdę miłość swojego życia. Bo niby jakby się to miało stać? Idę sobie ulicą, przypadkiem potrącam jakąś dziewczynę, zakochujemy się w sobie od pierwszego wejrzenia, ona jest mną zafascynowana mimo wszystkich moich nieuleczalnych problemów i wad? Życie to nie amerykańska komedia romantyczna. Jak ktoś myśli że jest inaczej niech żyje w świecie złudzeń, ja tak nie potrafię. Teoretycznie szanse na znalezienie dziewczyny mam, ale praktycznie szans nie mam żadnych. Dlaczego - napisałem już wyżej. Miłość już nieraz do mnie przychodziła - na zasadzie jakiegoś zauroczenia, zakochania się w bliżej nieznanej mi koleżance z klasy, ze studiów, z którą nawet nie rozmawiałem. Żadnego szczęścia mi to nie dawało, same cierpienie.
Krzysztof - pasje życiowe mam, już o tym trochę pisałem, plany na życie też, studiuję na kierunku, który daje dość duże szanse na znalezienie pracy zaraz po studiach. Książkę postaram się przeczytać, mam nadzieję, że dowiem się z niej czegoś ważnego o sobie. Teraz chciałbym tylko dodać, że na pewno na moje pragnienie miłości, wręcz obsesyjne pragnienie posiadania kobiety rzutują problemy z dzieciństwa, z wieku dojrzewania... Dużo by o tym pisać, ale to nie miejsce na takie zwierzenia. Faktem jest, że przez to samotność dolega mi o wiele bardziej niż innym, tak jak pisałem, pcha mnie do bardzo złych myśli.
Piszecie wszyscy, że na pewno kiedyś kogoś znajdę. Tylko jak można znaleźć skoro się nie szuka i nie potrafi szukać? Naprawdę uważacie, że będzie tak jak w amerykańskich filmach?

(16523)
Krzysztof, lat 24, e-mail: krzysztof_11@op.pldata: 09.12.2010, godz: 16:50

Kropla też mam podobne problemy, a świadomość że praktycznie na "własne życzenie" czasem dobija. Więcej nie będę pisał bo nie chce publicznie a i nie mam potrzeby żeby ktoś po mnie "jeździł tu na forum" bo to i tak niczego nie rozwiązuje.


Ja się ciągle zastanawiam o co chodzi chwili i nie rozumie. Moim zdaniem dobrze by było jak byś się przestała zajmować innymi osobami. Powiedz mi czy w realu jesteś lubiana osoba masz przyjaciółki koleżanki? Jeśli tak ok a jeśli nie to co Ci z tej inteligencji ??

(16522)
Kropladata: 09.12.2010, godz: 15:15

Chwila
Mi sie wydaje że powinnaś nabrać do tego forum troche dystansu.Portal katolicki ale katolicy tez nie są święci.Ty byś chciała chyba pisać z samymi ideałami.A sama jesteś taka idealna?Przecież ideałów nie ma.Uważam że za bardzo sie czepiasz,ale może juz taka jesteś.Każdy ma wady i zalety.

(16521)
Łukasz, lat 26, e-mail: lukasz84rok@wp.pldata: 09.12.2010, godz: 15:09

ODZIEŻ DLA UBOGICH I BEZDOMNYCH NA ZIMĘ !!!
Dary przyjmuje:

Punkt Zbiórki i Rozdziału Darów D.O.M. w Warszawie:
przy ul. Grójeckiej 20b (domofon nr 1 - wejście przez bramę na
podwórze i w prawo schodkami w dół)

w czwartki w godz. 16.30 - 19.00

Zbiórka darów przez cały rok:

NA ZIMĘ potrzebna odzież męska dla ubogich i bezdomnych
korzystających z Punktu przy ul. Grójeckiej.

Zbieramy: ubrania w dobrym stanie, ręczniki, pościel, koce, środki
czystości, żywność o przedłużonej trwałości (np. konserwy, makaron,
dżemy, cukier, herbata).

Prosimy o wstępną segregację ubrań przy pakowaniu na męskie, damskie, dziecięce.

I Ty możesz pomóc!

Poszukujemy wolontariuszy, do pomocy w Punkcie Zbiórki i Rozdziału Darów;

A także do prac biurowych i sekretariatu, do zajęć z młodzieżą
(studenci pedagogiki i nauczyciele), do organizowania imprez i akcji
charytatywnych, do udzielania korepetycji, prowadzenia kół
zainteresowań....

Wystarczy przesłać CV lub kilka zdań o sobie na adres dom@dom.org.pl

Zbieramy również środki finansowe

Darowizny:
Nr konta: 42 1240 2135 1111 0010 0586 3270

cele statutowe Organizacji Pożytku Publicznego NR KRS 0000135677

Podaruj 1%
Pozdrawiam Łukasz

(16520)
Kropladata: 09.12.2010, godz: 15:04

Bartek,założe sie że przesadzasz z tym że jesteś taki brzydki.Jesteś jeszcze młody.Jeszcze znajdziesz dziewczyne.
Łącze sie z Tobą w bólu bo mam nie ciekawszą sytuacje i jestem praktycznie w Twoim wieku.Nie wierze że może mnie polubić jakiś mężczyzna a co dopiero pokochać.Ale to poprostu przez brak męskiej aprobaty ze strony mężczyzny w moim zyciu.Czuje sie gorsza przez to że nie mam doświadczeń(nawet rzadko rozmawiam z facetami ,o innych rzeczach nie wspomne).

(16519)
chwila data: 09.12.2010, godz: 10:26


I Marcin

nie będę się odżegnywała od tej złoścliwości, bo to podobno cecha ludzi bardzo inteligentnych i z dobrym humorem, sama nie miałabym czelności tak myśleć, a taki zestaw mi bardzo odpowiada:)

(16518)
chwila data: 09.12.2010, godz: 10:20


Marcin

a ja mam wrażenie, że jesteś jak chorągiewka, gdzie zawieje tam lecisz


(16517)
chwila data: 09.12.2010, godz: 10:15


Moniko


Zobacz Moniko co robisz najpierw o czym piszesz, opowiadasz, czy można rzec wywlekasz swoje brudy na forum publicznym, siedząc jednak przed tym kompem, jak widać, po twoich wpisach, chyba że ktoś pisze za Ciebie, a potem sie dziwisz, że ktoś coś napisze w tej sytuacji jak dla ciebie źle...Zastanów się jeszcze raz co robisz, nie jest tak, że jak się wywinie jakiś numer i będzie tłumaczyć i usprawidliwać to wszyscy będą Cię jeszcze żałować i powiedzą, że dobrze robisz i wszystko jest OK.bo może dla kogoś jest to nieuczciwe, niezgodne z przykazaniami (nie cudzołóż) i ma prawo o tym Tobie napisać...co nie znaczy że Cię osądza!


Nie wiem po co się tak rozpisałaś na ten temat i jego temat, ty się nadal próbujesz usprawiedliwać, ale tu? Moniko fakt jest faktem, a szczegóły to już wasza sprawa.
Niedawno była sprawa faceta, który pobił, pokopał chłopca, któremu wpadła piłka pod jego auto, facet był zdenerwowany, bo miał problemy osobiste, śmierć w rodzinie, jednak sąd uznał, że to go wcale nie usprawiedliwia, że tak okrutnie postąpił z dzieckiem, bo teraz chłopak jest po operacji nogi i nie wiadomo czy będzie mógł samodzielnie chodzić. Tak więc u ciebie fakt jest faktem i tłumaczenie jest zbędne. I jak ty o tym napisałaś to mogłaś się liczyć z ripostą, ale to nie oznacza, że od razu ktoś śle na ciebie gromy.

(16516)
szymon, lat 30, e-mail: szymon_konowrocki@o2.pldata: 09.12.2010, godz: 00:25

Witam Serdecznie
Zamieszczam swój wpis na źródełku juz poraz trzeci .
Nadal poszukuje swojej połowki ,kogoś kto chciałby spedzic sylwestra we dwoje .
Czekam na propozycje .
Zapraszam do korespondecji wszystkie zainteresowane panie w wieku 20 -30, ze stolicy i okolic ,chcące stworzyc trwały zwiazek ,oparty na wartosciach ,przyjaźni ,wzajemnym szacunku.
Miło bedzie ,jesli do maila dołaczone zostanie zdjecie osoby piszacej .

Pozdrawiam serdecznie

(16515)
Monika, lat 25, e-mail: emzetka@gg.pldata: 09.12.2010, godz: 00:20

Do Bartek:
Nie znam Cię, nie widziałam, niewiem jak wyglądasz... więc chociaż właściwie zaadresowałam maila do Ciebie, zwracam się do wszystkich chłopaków, którzy mają problem ze znalezieniem dziewczyny - miłości.
Rozejrzyjcie się dobrze dookoła, jest wiele dziewczyn, naprawdę wiele, które szukają na początek kolegi na wspólne wyjście... potem przyjaciela... potem chłopaka, narzeczonego itd... Czego szukają? Oparcia, troski, miłości, trochę szarmancji, poczucia humoru, uprzejmości, trochę rycerskości... każda z nas chcę się czasami poczuć jak księżniczka...
Może potrzebują partnera na zabawę, zajrzyjcie na kursy tańca, na jakieś kółka, stowarzyszenia wszędzie tam gdzie można znaleźć ludzi, wyjdźcie do ludzi... w każdej grupie jest deficyt facetów.. działajcie, to Wy jesteście tymi, którzy mają zdobywać... Spójrzcie na siebie, popatrzcie na tych, którzy mają powodzenie. Może warto coś zmienić w stylu ubierania się, fryzurę, jakoś bardziej o siebie zadbać. Nigdy nie jest tak, że wygląd się nie liczy całkiem. Nie wierzę w to! Kobieta marzy o facecie zadbanym, jest dumna, kiedy wie, że podoba się on innym ale jednocześnie szczęśliwa, że to ona jest tą najważniejszą...
Więc panowie, do dzieła!!

(16514)
dgb data: 08.12.2010, godz: 23:59

Bartek , szukaj na sile , poki jestes mlody - masz wieksze szanse no i troche czasu , im bedziesz starszy tym trudniej bedzie kogos znalezc , nie sluchaj tych co mowia ze " milosc sama przyjdze" - owszem moze przyjsc np ty pokochasz jakas dziewczyne ale dla niej bedziesz nikim i co ci przyjdzie z takiej jednostronnej milosci , 21 lat to wiek w ktorym jeszcze sa szanse na znalezienie kogos fajnego , potem moze byc juz gorzej

(16513)
Krzysztof, lat 24, e-mail: krzysztof_11@op.pldata: 08.12.2010, godz: 22:21

Bartek polecam do przeczytania "Dzikie serce" znajdziesz tam wiele odpowiedzi na swoje pytania. Mam nadzieje ze nie jestem "przykry" polecając kolejnej osobie do przeczytania Dzikie serce. Coś mi się wydaje że problem leży u Ciebie głębiej niż tylko w braku koleżanek czy dziewczyny. A tak z innej beczki Bartek masz jakaś pasje w życiu, czym się interesujesz? Masz jakiś cel do osiągnięcia na najbliższe 10 lat? Kim byś chciał być mając 30 lat może już teraz warto o tym pomyśleć Nawet jeśli poznasz swoja żonę, dziewczynę dopiero za kilka lat warto się już teraz zacząć do tego przygotowywać.

(16512)
autsajderka, lat 22data: 08.12.2010, godz: 22:07

do Bartka:
ja też nigdy nie byłam w związku i też cały czas mam dziewiczy pocałunek. I jestem szczęśliwa :) I marzę o tym, by być tylko z jednym mężczyzną. Czy tak się stanie, nie wiem. Ale marzę :) I nie jest mi żal tego, że z nikim teraz nie jestem. Po co mam być z kimś, kto nie będzie moim mężem? Co mi ten związek da? Przyjemność? Oczywiście nie krytykuję takich związków: one też czegoś uczą itd. Ale skoro nie jest mi dane być z nikim w tym momencie, to nie rozpaczam z tego powodu. Teraz mam czas, by się rozwijać, kształtować charakter, talenty. To ten czas, o którym pisał Łukasz. Czas przygotowania. Bóg wie najlepiej, kiedy nadejdzie odpowiednia chwila, by się spotkać ze swoją miłością. Ufam Mu :) Wiesz, kiedyś było mi bardzo smutno, gdy spotykałam po drodze pary trzymające się za ręce, przytulone. Ale któregoś dnia uświadomiłam sobie coś. To, że przecież tak naprawdę to nie jest tak, iż ja to tracę, że nigdy mnie to nie spotka. Któregoś dnia też ktoś mnie przytuli. Kiedyś nadejdzie ten dzień, te dni, te chwile. I wtedy się okaże, że warto było czekać :)

(16511)
Alys, lat 22data: 08.12.2010, godz: 22:02

Marcinie nie uważam inaczej. Powiem Ci, że lubię facetów :) i dobrze się z nimi dogaduje. Pewnie, że są tacy i tacy, ale wszystkich trzeba szanować, chociaż tle.

(16510)
Monika, lat 36data: 08.12.2010, godz: 22:00

Łukaszu to Twoja sprawa. A powiedz mi o czym byś opowiadał?

Tomku pamiętałam w modlitwie dzisiaj w intencjach o których prosiłeś.


(16509)
Bartek, lat 21data: 08.12.2010, godz: 21:35

Wiesz Łukasz, idąc Twoim tokiem myślenia wszystkie związki, które nie kończą się małżeństwem są czymś złym i niepotrzebnym, czymś, czego Bóg nie chce, a chyba tak nie jest. Ja mimo swojego wieku nigdy nawet się nie całowałem. Potrzebuję bliskiej osoby, samotność mnie wyniszcza, mam przez nią myśli samobójcze - niby do czego ma mnie to przygotować? Gdyby nie to, nie szanowałbym swojej przyszłej żony? A nawet jeśli tak jest - to dlaczego Bóg w takim razie na jednych dopuszcza to zło związania się z osobą, którą się potem porzuca a innym każe czekać i cierpieć, co niby ma być dla nich, dla nas, dobrodziejstwem? Miłości nie szukam bo nie umiem szukać i jakoś sama do mnie nie przyszła. Nie mam żadnych koleżanek, żadnych znajomych dziewczyn więc nie wiem jak miłość ma mnie znaleźć. Przyszła żona z nieba mi zleci? Tak, wiem że jestem zgorzkniały, ale mam do tego prawo. To niesprawiedliwe, że ja muszę cierpieć a inni są szczęśliwi. I nie sądzę, że fakt, że są w związku z kobietą, która nie zostanie ich żoną miałby być dla nich złem, karą, cierpieniem. A nawet jeśli jest to cierpienie to moje jest o wiele większe, nawet trudne do opisania. Oni co najwyżej mogą przeżywać ból po rozstaniu, ale przynajmniej poznali smak miłości. Ja jestem nawet tego pozbawiony.

(16508)
autsajderkadata: 08.12.2010, godz: 20:59

do Łukasza 26:
w końcu napisałeś coś mądrego! ;p
Bo przyznam szczerze, że wszystkie Twoje wcześniejsze wpisy doprowadzały mnie do rozstroju nerwowego (łagodnie mówiąc). No ale teraz to się z Tobą zgadzam :) Aż się przyjemnie czytało ;p To chyba nie "ten" Łukasz to pisał ;p

(16507)
niedowiarekdata: 08.12.2010, godz: 20:53

Patrz jak inaczej (i wydaje mi się że lepiej) wyglądałaby Twoja odpowiedź:

Głowa do góry Bartek. Straciłeś nadzieję, w to że istnieją jeszcze szczere, wartościowe dziewczyny- ja też, ale głowa do góry. Z Bożą pomocą znajdziemy te nasze drugie połówki nawet na końcu świata!

Lepiej? Też tak myślę.
Trochę więcej optymizmu. Świat jest za bardzo zniszczony żebyśmy byli tylko dobrzy... :)

(16506)
Łukasz, lat 26, e-mail: lukasz84rok@wp.pldata: 08.12.2010, godz: 20:51

Do niedowiarek
Ale ja mam teraz inne podejście do życia i inne podejście do kobiet.
Ale może źle napisałem sprostuję Bartek jest znacznie młodszy ode mnie i ma znacznie mniej lat i ma większe szanse ja bym chciał być w jego wieku. Ja chciałem odnieść się do różnicy wiekowej.
Pozdrawiam Łukasz

(16505)
niedowiarekdata: 08.12.2010, godz: 20:19

Łukasz piszesz do Bartka jakbyś był starym, zgorzkniałym starym kawalerem na emeryturze. " jesteś jeszcze młody..." a Ty to co? Stary?

(16504)
Łukasz, lat 26, e-mail: lukasz84rok@wp.pldata: 08.12.2010, godz: 19:47

Do Bartek, lat 21
Warto mieć nadzieję, że jeszcze istnieją dobre dziewczyny, poznałem wiele dziewczyn oczywiście nie były to dobre dziewczyny, trafiałem na te nie właściwe przez co bardzo się zraziłem do dziewczyn . Ale Ty się nie poddawaj tak jak ja tym bardziej, że jesteś młody masz jeszcze szansę . Właśnie w tym problem, że dla większości kobiet ważny jest wygląd. Ale nie przejmuj się swoim wyglądem ja też nie jestem przystojny i można powiedzieć, że jestem brzydki ale najważniejsze, że czuję się z tym dobrze i Ty też powinieneś się z tym dobrze czuć na sam początek zaakceptuj siebie i swoje wady a później szukaj kobiety. Pokochaj siebie by później pokochać kobietę ja tego teraz sam się uczę i jestem na dobrej drodze choć jestem jeszcze daleki od związków jak już wcześniej o tym, pisałem. Ale najważniejsza jest w tym wszystkim wiara oraz nadzieja i też słysząłem, że warto się modlić o dobrą Żonę do Św. Rity oraz Św Judy Tadeusza ale jeśli będziesz szukał dziewczyny nie na siłę to na pewno znajdziesz, pamiętaj nie można szukać miłości i dziewczyny na siłę bo nie znajdziesz a miłość sama się znajdzie i bądź pewny gdzieś żyje Twoja druga połówka i kiedyś się wzajemnie odnajdziecie.
Powiedz sobie, że teraz nie jest czas na związek i że Bóg chce Cię dokładnie przygotować na przyjście tej miłości a czego konsekwencją jest sakrament małżeństwa, Bóg chce Cię dokładnie przygotować . Jeśli idziesz na spotkanie które jest dla Ciebie ważnie to się dokładnie na nie przygotowujesz , ubranie , trening gestów i mowy i tak samo jest z miłością , Bóg Cię chce przygotować nie pozwoli byś znalazł teraz miłość w momencie nie ładu i nie porządku Bóg nie chce byś wiązał się na chwilę by później żałować i by w krótkim czasie się rozstać , Bóg chce byś się związał na dłużej póki śmierć was nie rozdzieli. Lepiej poczekać cierpliwie na miłość by później nie żałować czasami warto poczekać tym bardziej, że czekanie popłaca wtedy będziesz w stanie docenić Twoją towarzyszkę życia ponieważ my jesteśmy pielgrzymami na tej ziemi więc nie pędźmy za szybko przed siebie i zwolnijmy w tym wyścigu szczurów, nie warto tak pędzić do przodu bo mijamy momenty, które są potrzebne każdemu w życiu.
Pozdrawiam Łukasz

(16503)
Łukasz, lat 26, e-mail: lukasz84rok@wp.pldata: 08.12.2010, godz: 18:38

Do Alys, lat 22
Ja pisałem o zgodzie i podaniu sobie rąk tu na źródełku , a nie nawieść do kobiet to głębsza sprawa i to nie mam nic wspólnego ze źródełkiem , tym bardziej, że ja jestem realistą i wiem jakie są w dzisiejszych czasach kobiety i tu powiem , że ja sam nie uważam się za idealnego jak każdy z Was mam wady i zalety. Ja nie chcę opisywać nie miłych sytuacji z kobietami na źródełku jak ktoś jest chętny to zapraszam na e-mail i może wtedy go przekonam ponieważ mimo mojego młodego wieku mam obszerne doświadczenie z kobietami. Ja uważam, że kobiety są złe ale by nie obrazić tych dobrych , ten gatunek jest już wymierający powiem, że większość kobiet jest złych ale są wyjątki , mężczyźni też są różni ale jak to wiadomo w mężczyznach nie gustuje więc ich nie oceniam. Ja wiązałem zawsze nadzieję z płcią piękną i się nie raz zawiodłem do tej pory wpadałem w depresję z tego powodu teraz uważam, że mnie tak jest pisane i się z tym pogod3ziłem. Jeśli mnie kobieta źle potraktuje mówię , że nie pierza i nie ostatnia , ale czasami warto powiedzieć stop. Często rozmawiam z człowiekiem, który prowadzi telefon zaufania można powiedzieć, że się zaprzyjaźniliśmy on dostał gratis 3 wizyty do dobrego psychologa Pana Jacka Santorskiego.


(16502)
Bartek, lat 21, e-mail: bartek.1991warszawa@o2.pldata: 08.12.2010, godz: 18:18

Cześć, mam na imię Bartek, mieszkam w Warszawie, gdzie również studiuję. Na Adonai szukam dziewczyny z wartościami, dla której będzie liczyło się wnętrze, a nie wygląd. Piękny nie jestem, powiem więcej - jestem brzydki i nie podobałem się nigdy dziewczynom. Ciekawy jestem czy chociaż jedna dziewczyna, która mówi, że nie liczy się wygląd a wnętrze jest szczera?

(16501)
Łukasz, lat 26, e-mail: lukasz84rok@wp.pldata: 08.12.2010, godz: 17:59

Monika, lat 36
Ja mam zaproszenie do programy Ewy Drzyzgi

(16500)
Marcindata: 08.12.2010, godz: 17:54

Do Alys,lat 22 Musze przyznać ze mnie rozbawilas tym wychwalaniem zalet kobiet:):).Powiem teraz banalnie ze jestescie rozne jak rozni jestesmy my faceci.Pozostaje tylko pomarzyc by obie plcie byly chodzacymi idealami:)

(16499)
Monika, lat 36data: 08.12.2010, godz: 16:13

Chwilo to było tak byłam w Anglii. on tez. Jego dzieci są dorosłe i usamodzielniły się. On w Polsce miał firmę i zbankrutował, żona dostała lepsza pracę i wyjechała. On nie mógł usiedzieć i wyjechał do Anglii.Ja pracowałam on tez raz umówilismy się na kawę. Był rok przerwy. Zadzwoniłam do niego kiedy zmarł mój braciszek i musiałam szybko znaleść się na lotnisku. Do autobusu kierowca mnie nie wziął bo nie miał miejsc. kiedy wróciłam zadzwonił pytał po co dzwonię, kiedy mu wyjaśniłam zaprosił na kawę. Zaczeliśmy sie spotykać. On w końcu czuł się potrzebny. Zerwałam z nim kiedy zapragnełam mieć z nim dziecko. Wiedziałam to emigracja, nasz związek to iluzja. Ponadto on spotykał się z innymi był kobieciarzem. Nigdy nie chodziłam z nim na jakieś imprezy. W każdy sobotni wieczór siedziałam w domu i oglądałam telewizję. Jestem osobą strasznie lękliwą dlatego chodzę na terapie aby nie siedzieć przed tym cholernym komputerem i wysłychiwać takich osób jak Ty.

(16498)
Marcindata: 08.12.2010, godz: 15:01

Do Chwila
Ty nie jestes szczera tylko...mam wrażenie że zwyczajnie złośliwa.

(16497)
chwila data: 08.12.2010, godz: 14:42



Krzysztof

A ja nie rozumiem czemu ktoś może nie rozumieć, tak bardziej chodzi mi o miejsce, są miejsca, gdzie trzeba powstrzymać emocje, jak się idzie do teatru to tez obowiązują pewne zasady, nawet w ubiorze, dlatego bijatyka na terenie Kościoła jest dla mnie niewyobrażalna, zwłaszcza jeśli to dotyczy osób, które przychodzą do Kościoła na Mszę Św., to jest DOM BOZY i chyba delikatnie mówiąc chyba nawet nie wypada się tam bić

(16496)
ula, lat 34, e-mail: urszula7@onet.pldata: 08.12.2010, godz: 13:36

moje najwieksze marzenie to pojechac z pielgrzymka do grobu Ojca Pio. jestem samotna mama. czy ktos moze mi pomoc?

(16495)
chwila data: 08.12.2010, godz: 12:08


Krzysztof

to wszystko wiadomo i to nie zmienia faktu, że można się dziwić...bo pobicie na terenie Kościoła to też przestępstwo naruszenie cielesności i jeszcze na takim terenie, nie wiem jak można być tak pozbawionym nie wiem rozumu (o znów się kłania, że ten rozum to nie zawsze nam towarzyszy) człowieczeństwa, można mieć różne poglądy i się spierać, ale rękoczyny w takim miejscu dla mnie jest to po prostu niewyobrażalne

(16494)
Krzysztof, lat 24, e-mail: krzysztof_11@op.pldata: 08.12.2010, godz: 11:43

Chwilo dziwisz się ale przecież Pan Jezus przyszedł do grzeszników? A to że jest wielu grzeszników w śród katolików to tez normalne, każdy ma swoja drogę przemiany serca.

„Nie potrzebują lekarza zdrowi, ale ci, którzy się źle mają. Nie przyszedłem wezwać do nawrócenia sprawiedliwych, lecz grzeszników”


(16493)
Monika, lat 36data: 08.12.2010, godz: 09:19

Natalio nie pisz, że jesteś moją fanką, bo jest tylko jedna Gwiazda to Matka Jezusa. Pozostałe kobiety i dziewczyny są równe. Równie dobrze mogę napisać, że jestem Twoją fanką. Jeżeli tak odbierasz moje wpisy to znaczy, że Bóg jest Wielki i wielkie czyni rzeczy. Chociaż jestem biedna materialne, ale dzięki Kapłanom i Siostrom Zakonnym bogata duchowo.
Lubię oglądać programy Ewy Drzyzgi w TVN "Rozmowy w toku". Może nie same zwierzenia kobiet i facetów, ale komentarze Psychologów. Czasami przełączam bo nie mogę słuchać strasznych patologii.

(16492)
Alys, lat 22data: 08.12.2010, godz: 08:44

Łukasz w jednym wpisie piszesz o podani rąk i zgodzie, a w drugim o nienawiści do kobiet. Piszesz, że chodzisz do jakiejś szkoły, skoro wybrałeś dalszą naukę to chyba obracasz się w środowisku ludzi, którzy mają większe ambicje niż ciągłe narzekanie na kobiety. Każdy z nas jest powołany do jakiegoś zadania, czasami potrzeba czasu, aby to dostrzec, jednak nie daj się złym myślom na temat kobiet, bo my dziewczyny jesteśmy naprawdę fajne, ambitne, sympatyczne i najlepsze :)

(16491)
chwila data: 08.12.2010, godz: 08:36


Krzysztof

Tak wiem, ale chciałam pokazać, że jedni mogą naskakiwać na innych a drudzy nie i tak właśnie wyszło...Niestety jak jest duzo ludzi zawsze będzie chaos...chociaż dziwi mnie, jak tak się dzieje na portalu katolickim, tyle że jak ludzi potrafią bić się na terenie Kościoła i tylko przez jakieś poglądy, to może nie powinno mnie dziwić zamieszanie na portalu...szkoda tylko, że tu dorośli ludzie mylą krytykę z np. ubliżaniem i szkoda, że jest jak w przedszkolu oddawaj mojego misia i idź na inne podwórko


(16490)
chwiladata: 08.12.2010, godz: 08:25


X

nie nazwałabym siedzenia w internecie od...do...marnowaniem czasu, każdy ma swój podział dnia i może go spozytkowac jak chce, czasem ktos siedzi w internecie bo chce mieć kontakt ze światem (nie istnieje tylko to Źródełko) a np. jest chory, ma złamaną nogę itp.

(16489)
chwila data: 08.12.2010, godz: 08:18


Marcinie

No jaka kobieta być nie powinna? Nie powinna być szczera? No OK. to życzę Ci jak tak bardzo nie znosisz szczerych kobiet, żebyś był z taką, która będzie Cię na każdym kroku okłamywała, czy dla twojego dobra czy tez nie, zobaczymy jak się wtedy będziesz czuł

A to nie ty sam pisałeś że lakiery...a co z Polską, światem...
tak mi się zdaje, chociaz nie wiem, bo Ty tak piszesz z różnych źródeł, że może Ty się podszywasz, i spójrz na swoją głupotę a raczej jak to ujął mój kolega psycholog duchowny schizofrenię

(16488)
chwila data: 08.12.2010, godz: 08:10


Nie no Monisi nie wolno krytykować, ale Monisia jak i inne osoby mogą to zrobić, bo co? święte? uprzywilejowane?

Co do Moniki tym wpisem nie krytykowałam Moniki tylko temat a to różnica!!!
Ale mogę skrytykować i Monikę jak każdego i każdy mnie.
Ludzie jesteśmy dorośli, czy musimy się obrażać za jakieś głupoty i urządzać takie coś w stylu ty nie pisz ty nie gadaj ty oddaj mi zabawki i spadaj

Co do Moniki...podała różne rzeczy ze swojego życia na forum publiczne więc może się liczyć z krytką...to nie jest wyzywanie kogoś, ubliżanie tylko krytyka, krytyka czasem pomaga coś zrozumieć, potem możemy się z czymś zgodzić albo nie.
Monika podała jak zabrała drugiej kobiecie męża, może dzieciom ojca czy nie można tego skrytykować? chyba można, to nie mieszanie jej z błotem, ale...
druga sprawa dzentelmen narodowy p. L. Kaczyński oceniany jako człowiek nie polityk nawet, jego słowa i to co zrobił z p. Jakubiak wg mnie nie zasługuje na takie miano czy nie można się nie zgodzić z Moniką i skrytykować?
I może ostatnia już sprawa...wojna zwykła, wojna nuklerana, wyniszczenia planety, zabijanie ludzi, Monika uważa, że jest w gronie najbliższych, ale rodziców i najwyżej z nimi umrze, a może są ludzie szczęśliwi mający dzieci , małe dzieci, może chcieliby jeszcze zobaczyć jak rosną, jak się rozwijają czy inni nie mają prawa myśleć inaczej i skrytykować Monikę np. że myśli egoistycznie? ...

(16487)
Łukasz, lat 26, e-mail: lukasz84rok@wp.pldata: 07.12.2010, godz: 23:15

Witam
Wreszcie zacząłem nad sobą pracować i zmienić swoje życie a tym bardziej przestałem się nad sobą użalać i myślę bardziej optymistycznie , nie martwię się negatywną opinią na temat mojego wyglądu ponieważ tak mnie stworzył Bóg a mnie samemu z sobą dobrze akceptuję swoją osobę i swój los.
Mam nadzieję, że zarażę innych swoim optymizmem ponieważ każdemu potrzebny jest optymizm w tym nie łatwym świecie. Nie wiem czy to błąd , czy to grzech czy to złe , że w ostatnim czasie nabrałem dystansu nie tylko do pewnych spraw ale przede wszystkim nabrałem dystansu do Kobiet , może to jest powodowane przeszłością a może powodowane to jest tym, że byłem w przeszłości skrzywdzony ale nie zmienia to faktu, że nie potrafię już zaufać kobiecie i czuję do nich wstręt i odrazę mam dziwne uczucie i czuję też do nich nienawiść i powtarzam, że ich nie na widzę , nie potrafię top zmienić a może nie chcę tego zmienić, a sam przysięgłem , że nigdy się nie zwierzę i powiedziałem, że nie chcę mieć Dziewczyny, mogę nawet to wszystko w każdej chwili przysięgnąć w kościele. Mam w życiu cele i w tych celach nie ma miejsca na związek i ślub a tym bardziej w moim sercu nie ma miejsca dla Dziewczyny ważniejsza jest dla mnie kariera , szkoła a nawet praca oraz chęć zmiany w przyszłości swojego życia na lepsze, ważniejsza jest dla mnie mama i to by jej jak najwięcej pomóc i nie zamierzam szukać Dziewczyny i zawierać związki małżeńskie ponieważ to jest mi nie po drodze.
Pozdrawiam Łukasz

(16486)
do Chwili, Nataliadata: 07.12.2010, godz: 22:46

Prosze mi nie krytykowac Moniki. Wszyscy Ja tu bardzo lubia i z przyjemnoscia czytaja Jej wpisy. Jest w nich niespotykana madrosc i urok... Podziwiam Jej styl od dlugiego czasu. Jest poprostu niepodrabialny! I refleksja bardzo czesto trafia w istote sprawy, strzał w dziesiatke. Nawet jesli nie podzielam Jej entuzjazmu np. dla bylego Prezydenta L. Kaczynskiego i stanowiska w sprawie Smolenska, to jednak jestem Jej fanka bo tu nie chodzi o polityke. A lakiery i pasemka - zycie sklada sie niekiedy z drobiazgow, ktore na codzien sa wazne. Nikt nie zniesie samych wpisow o ciezkiej filozoficznej tematyce.

(16485)
autsajderkadata: 07.12.2010, godz: 20:25

do: Leah.
chyba mamy podobny punkt widzenia, podobne spojrzenie na świat ;p
Dzięki za wpis. Podniósł mnie na duchu :]

(16484)
true_tellerdata: 07.12.2010, godz: 20:04

Dla strudzonych osób, które są w trudnej a bardzo trudnej sytuacji bardzo polecam modlitwe do sw. Judy Tadeusz. Jego wstawiennictwo jest bardzo silne, mnie bardzo wiele spraw uratował. NA stronie Adonai mozna znalezc nowenne ktora sie omawia przez 9 dni. Naprawde serdecznie polecam, szczegolnie samotnym, strudzonym i uciśnionym.

(16483)
Łukasz, lat 26, e-mail: lukasz84rok@wp.pldata: 07.12.2010, godz: 19:31

Cześć
Zbliżają się święta czas może podać sobie ręce i czas najwyższy na zgodę , kto mnie popiera

(16482)


 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2026 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej