Dostałem od znajomej dietę która podobno jest skuteczna. Z tego co wiem ona kiedyś była puszysta a teraz ja jestem zaskoczony bo jest naprawdę szczupła. Może naprawdę ta dieta jest skuteczna warto spróbować ale chce się nią podzielić z wami ta dieta trwa 2 tygodnie.
Podaje produkty, które wchodzą w skład tej diety:
Baza i najważniejsze produkty:
pomidor, papryki, ogórek kiszony ewentualnie każde liściaste : kapusta i sałata
Te produkty są skuteczne wtedy jak je łączymy razem np. w postaci surówki i sałatki.
po każdym posiłku 0.5 greifrut
jeść 5 x dziennie co 3-4 godziny
pić 1.5 l. wody nie gazowanej
Cytryna i czosnek
2 jajka na twardo
pierś z kurczaka gotowana
tuńczyk
Zakaz jedzenia!!! :słodyczy, pieczywa, ziemniaków i innych produktów które nie są wymienione ponieważ może to zaburzyć naszą przemianę materii i dieta nie będzie skuteczna.
Zalecany: Spacer, aerobic, Rower itp.
Mam nadzieje że wam ta dieta pomoże skoro mojej znajomej pomogła to musi być skuteczna jeszcze raz dodaje że ta dieta została sprawdzona. (16350)| Ewa | data: 28.11.2010, godz: 12:46 |
Arturze, lat 33
Napisałeś: "Nie bój się, ponieważ od wieków jest ona (Sara) PRZEZNACZONA dla ciebie (dla Tobiasza). Tb 6,18.
I wcale nie twierdzę, że każdy nasz ruch czy decyzja są z góry przewidziane. Tobiasz nie musiał wziąć Sary za żonę (mimo, że była mu przeznaczona), tak jak nie każda matka rodzi dziecko, chociaż może ten maluch miał być kiedyś wielkim człowiekiem (piszę o aborcji). "
Zgadzam się. Wg mnie przeznaczenie, o którym piszesz to jest plan/propozycja jaką Bóg ma dla człowieka. Natomiast ten plan nie oznacza, że my go na pewno wypełnimy. Możemy, ale nie musimy. Ja, myśląc o przeznaczeniu, rozumiem je jako wypełnianie Woli Bożej. Natomiast nie ma przeznaczenia takiego, że wszystkie nasze kroki i wybory są gdzieś z góry ustalone i zapisane, i niezależnie od tego co będziemy robić, spotka nas na 100% to, i to. Nie dziwię się, że "przeznaczenie" rozumiane w ten drugi sposób jest odrzucane przez Naukę Kościoła.
Tak, jak napisałeś Tobiasz nie musiał wziąć Sary za żonę ( mimo, że była mu przeznaczona - tj. zaproponowana przez Boga). Ja przeznaczenie rozumiem jako propozycję, ofertę jaką Bóg składa człowiekowi.
Maryja również otrzymała od Boga propozycję/ofertę i mogła ją odrzucić ( wolna wola) Bóg ją przeznaczył na Matkę Zbawiciela, tj. taki miał dla Niej plan...ale Ona mogła się nie zgodzić. (16349)
Witam
Chciałbym ulokować swoje pieniądze ale nie wiem gdzie warto proszę o pomoc (16348)| Monika, lat 36 | data: 28.11.2010, godz: 11:28 |
Pytający co do Szkaplerza to powiem tak. Szkaplerz oznacza przynależność do Matki Bożej i rodziny karmelitańskiej. Jeśli Szkaplerz nałożył Ci kapłan nie możesz Go ot tak odstawić. Jeśli spowiadasz się z nieczystości i dalej w tym trwasz to jest oznaka uzaleznienia i trzeba pójść do specjalisty. Jeśli masz jakiś niepokój z powodu noszenia Szkaplerza to powiedz to na spowiedzi, bo może byc walka duchowa. Powiem ci że cały czas noszę medalik szkaplerzny już 9 lat. Nawet jak szłam na impreze nie ubierałam korali tylko miałam medalik. Raz w pracy kolega powiedział "o nosi się szkaplerzyk" ale nigdy nic nikt niemówił. Jak popełniłam grzech nieczystości to pierwsze co powiedziałam na spowiedzi, że nie powinnam popełnić tego grzechu bo noszę Szkaplerz. Szkaplerz święty nie obroni Cię przed popełnieniem grzechu, ale pokazał mi, że nosząc Go świadomie daje jakąś niewidzialną godność, którą trudno opisać. Noszę Szkaplerz świety, bo Jan Paweł II nosił. Poprosiłam kapłana i mi nałozyl niewidzialny habit Szkaplerz sukienny. Ostatnio byłam u spowiedzi i odnowiłam świadomość noszenia Szkaplerza świetego. (16347)| Leah | data: 28.11.2010, godz: 10:15 |
Neo, przecież nie napisałam, że św. Tomasz cokolwiek na temat przeznaczenie twierdził (po [.] napisałam co twierdził… ;) i dlatego mnie Twoje słowa początkowo tak zdziwiły), kalwini się do niego odwoływali… a na to ja nie mogłam mieć żadnego wpływu :) i również nawiązałam tylko i wyłącznie do gradualizmu… Proszę, czytaj uważniej zanim wydasz osąd… :) Ale o strukturze i charakterze działań wolitywnych u Tomasza i tak przeczytam… :D Pozdrawiam
Polecam: http://www.szukajboga.com/List-Do-Ciebie.html :)
(16346)| Artur, lat 33 | data: 28.11.2010, godz: 09:12 |
Do Neo,
Znów się wymądrzasz:) Każdy z Papieży potępiał przeznaczenie? A skąd Ty to wiesz? Skąd wiesz, że myślał np Jan Paweł 1, który był Papieżem przez miesiąc? ... :)
Z predystynacją (z takim przeznaczeniem) też się nie zgadzam. Nie musisz mi udowadniać, że jest niezgodna z nauką Kościoła. Co myślę o przeznaczeniu już Ci napisałem we wpisie (16405) – przeczytaj jeszcze raz;)
Napisłeś ,,Pamiętaj, że Kościół oprócz Pisma ma także Tradycję’’. Ja jednak bardziej ufam Pismu Świętemu, bo w Nim widzę słowa bezpośrednio skierowane do mnie.
(16345)| X | data: 27.11.2010, godz: 22:56 |
do Pauliny
Jezeli masz jakiś pogląd i uważasz go za słuszny,to wcale nie musi znaczyć,ze jest słuszny.Ty nie masz pewności,Ty tylko tak uważasz..
Można sobie wyobrazić,ze posiadasz poglądy,które"sam nosiciel uważa za niesłuszne..."Skoro bowiem On twierdzi,ze są niesłuszne,to,po pierwsze:bardzo prawdopodobne,iż Ty uznasz je za słuszne;a po drugie:On również mówi,że jedynie tak"uważa"-nie jest pewien,a więc może sie mylić-czyli-w tym wypadku,może mieć rację..
Ja jednak mowiłem o akceptacji poglądow innych,tych niesłusznych poglądów,osądzonych tak na podstawie pewności...W tym wypadku-rzeczywiście-trudno sobie wyobrazić taką akceptację.Ja jedynie dokonałem takiego założenia,by powiedzieć,jakie będą konsekwencje..
Z tego tu widać,że masz rację:Ty nie możesz wymagać od innych,by podzielali Twoje poglądy.. (16344)| Szukam dla zdrowia | data: 27.11.2010, godz: 22:45 |
Dziękuję tym, którzy odpowiedzieli na mój wpis. Z Panem Bogiem:) (16343)
@Artur: piękne myśli. Dawanie bez brania i odwrotnie jest niemożliwe. Dzięki :)
@Tomek: Możliwe, nie znam tego pana osobiście, nie miałem okazji konfrontacji oko w oko, a jedynie z książek i audycji radiowych :) BTW, pozdrowienia dla redakcji :) (16342)
Witam Źródełkowiczów!
"Proszę o modlitwę "
Proszę was o modlitwę za mnie, w Poniedziałek, 29 Listopada mam bardzo ważne badanie i mam nadzieję, że wynik będzie dobry i dlatego proszę o wsparcie modlitewne.
Pozdrawiam
Łukasz
(16341)| Pytający | data: 27.11.2010, godz: 19:01 |
Od lat noszę poświecony Szkaplerz.Słyszałem ostatnio że warunkiem jego noszenia jest czystość a u mnie z tym są problemy. Czy powinienem go zdjąć.....sam nie wiem co o tym mysleć (16340)
Neo moim zdaniem wciąż za mało znasz Pana Pulikowskiego. (16339)| Artur, lat 33 | data: 27.11.2010, godz: 15:45 |
,,Kiedy Jezus nakarmił wielotysięczny tłum na pustyni, zostało jeszcze 12 koszy ułomków. Te 12 koszy ułomków to jest symbol nadmiaru jaki Bóg nam daje. Bóg nam daje więcej niż jesteśmy w stanie zjeść.... Ale większość ludzi ma problem z braniem...
Najważniejszą przyczyną problemu w braniu jest lęk. Lęk mówi: nie ruszaj się, nie rób ani kroku dalej, niczego nie zmieniaj. Córką lęku jest rezygnacja - ,,nic się nie da zrobić’’, zmiana jest niemożliwa, a więc szczęście jest niemożliwe. Ale lęk nas oszukuje, bo to jest nieprawda...
Druga przyczyna problemów w braniu jest to, że nie wiemy czego chcemy. Czego potrzebujesz do szczęścia? Jeśli nie wiesz, to pozwalasz życiu płynąć. Nie my płyniemy przez życie, zmagając się z jego nurtem, dążąc do celu, ale to życie przepływa przez nas; przemija spędzane na ciągłym czekaniu niewiadomo na co...
Trzecim przeciwnikiem brania jest brak pokory, który przejawia się w nieumiejętności wypowiadania słowa ,,proszę’’.
...Nie bójcie się brać coraz więcej, mieć coraz więcej i żyć coraz bardziej.’’
(16338)
Witajcie raz kolejny w tej śnieżysty dzień jesienny :)
@Monika, Karina: miło się czyta waszą wymianę zdań o Anglii i jej mieszkańcach. Tak mi się nasunęła myśl, że jako Polacy powinniśmy trochę popracować nad swym sentymentalizmem słowiańskim, choć jest piękny i romantyczny, to jednak prawdziwy romantyzm, co pokazywał Mickiewicz i inni, jest gruntownym wykształceniem i chęcią działania na wszystkich polach. Polacy lubią się nad sobą użalać i płakać, co - jak napisała Monika, w przypadku Anglików jest nie do pomyślenia (np. wychodzą z kryzysów silniejsi...) Z pewnością mamy się czego od nich uczyć (twardość charakteru, przebiegłość) ale i oni od nas też (gościnność, szczerość, prostolinijność)
@Leah. Proszę nie mieszać św. Tomasza do takiego paskudztwa jak istnienie przeznaczenia! Tomasz całym sercem opowiadał się za wolnością człowieka i jego wolną wolą, poczytaj o strukturze i charakterze działań wolitywnych u Tomasza.
Ale słusznie zwracasz uwagę że istnieje Boża Opatrzność i to jest najpiękniejsze.
Arturze 33lat: Nie jestem mądrzejszy od Papieża, bo żaden Papież nie zgadzał się z predystynacją i przeznaczenie zgodnie potępiał każdy z nich :) To, że pokazujesz, jak protestanci, parę cytatów zaledwie kilka słów ze Starego Testamentu, nie znaczy że coś istnieje, równie dobrze możnaby uznać zasadę oko za oko ząb za ząb jako słuszną, bo kiedyś istniała. Pamiętaj, że Kościół oprócz Pisma ma także Tradycję. Zachęcam Cię by sięgnąć do Breviarium Fidei , tam znajdziesz wszystko wraz z uzasadnieniem. I lepiej pospiesz się z czytaniem bo znalazłem tam słowa o tym, że kto by wierzył w przeznaczenie sam wyklucza się ze społeczności Kościoła... ;) (z tyłu masz indeks rzeczowy, jest tam hasło "Przeznaczenie") Sięgnij również do Powszechnej Encyklopedii Filozofii wydanej przez Polskie Towarzystwo św. Tomasza z Akwinu. Tam również obszernie jest przeznaczenie potraktowane, a zarazem na tyle skrótowo, byś nie zaczytał się na śmierć. :D
@Ewa: ja się przyczepiłem do Pana Królikowskiego? :) Nie :) Ale nie będę rozwijał tematu, jak coś zapraszam na priv. A w skrócie nie cenię wywodów tego pana bo raz, że uwłacza męskiej godności, a dwa, wynosi pod niebiosa kobiety. Może ma jakiś kompleks, nie wiem. Ja uważam że obie płcie są piękne i równe w swej godności, bo zarówno kobieta jak i mężczyzna są stworzeni na obraz i podobieństwo Boga.
Ja np. jestem człowiekiem wrażliwym i mam bogate życie zarówno duchowe jak i myślowe, uwielbiam obcować i tworzyć sztukę, a według tego pana jako mężczyzna powinienem tylko stukać w kołki względnie kopać w piłkę i pić piwo. :D
(16337)
Mam takie pytanie.
Kim można zostać po skończonych studiach teologicznych?
Proszę o odpowiedzi=) (16336)| Paulina | data: 27.11.2010, godz: 11:23 |
X - a jakie jest Twoje kryterium słuszności?
Skoro mam jakiś pogląd to uważam go za słuszny. Nie wyobrażam sobie posiadania poglądów które sam ich nosiciel uważa za niesłuszne. Więc mam WYMAGAĆ od innych, by podzielali moje poglądy? Dobrze zrozumiałam? (16335)| maja | data: 27.11.2010, godz: 07:42 |
Odnośnie wpisu Magdaleny to ja z kolei polecam warsztaty 12 kroków dla chrześcijan "Wreszcie żyć" - jest to bardzo konkretna pomoc dla osób w kryzysie nie tylko małżeńskim. Praca nad sobą, odkrywanie siebie i Boga i dążenie do pełni życia może stać się początkiem nowej drogi w twoim życiu.
info na www.12krokow.sychar.org
dobrego dnia wszystkim, niech Pan Was wspiera i umacnia. (16334)| Leah | data: 27.11.2010, godz: 00:07 |
Do X.
Nie o to chodzi, żeby przez to, że akceptujemy innych poglądy od razu czy nawet z czasem mamy je przyjąć. Tylko o to, że w ten sposób akceptujemy ich wolną wolę, nie ich poglądy. Tak samo jak chcemy, żeby ktoś akceptował nasze poglądy (wolną wolę). Nikt chyba nie chciał by żyć w państwie totalitarnym, gdzie władza ma całkowitą kontrolę nad jednostką. Bardziej chodziło mi o to, żeby przynajmniej starać się nie dyskryminować innych za to co myślą czy czują. Bo przecież nie każdy z nas wychował się w podobnych warunkach, na podobnym statusie społecznym i ekonomicznym, w podobnym środowisk czy urodził się o podobnym IQ… a przecież to wszystko również ma wpływ na to jacy jesteśmy i co myślimy (nawet podświadomie). Tak samo to co nas w życiu spotyka to nas kształtuje. „Może się to odbywać powoli,stopniowo,ale jednak...” ;) ale czy to znaczy, że trzeba dzielić ludzi na tych „lepszej” i „gorszej” kategorii tylko dlatego, że myślą inaczej niż my? Przecież coś też na to wpłynęło i jaką możemy mieć gwarancję jak my byśmy się zachowali. Albo rezygnować z własnych poglądów? Jakie by one musiały być i ile dla nas znaczyć jeśli byśmy tak łatwo się ich wyzbyli? …
Abstrahując od treści Twojej i mojej wcześniejszej jak i tej wypowiedzi to myślę, że są ludzie, którym trzeba pomóc zaakceptować samych siebie… :) Bóg dał nam życie ale to my sami musimy zdecydować czy chcemy STARAĆ SIĘ być dobrymi ludźmi (bo tak naprawdę to nikt z nas dobry nie jest i ciągle popełniamy jakieś błędy…)
(16333)| X | data: 26.11.2010, godz: 21:43 |
Leah
Właśnie dlatego musimy wymagać od innych by akceptowali nasze poglądy(słuszne),ponieważ sami nie możemy zaakceptować ich poglądów(niesłusznych).
Jeśli bowiem akceptujemy innych,ich poglądy(słuszne lub nie),to przecież nie ma już sensu żądać od nich tego samego,tego,by i oni uznali nasze"za swoje."
Przyjmując i zgadzając się z poglądami innych,tak naprawdę"rezygnujemy"z własnych.Może się to odbywać powoli,stopniowo,ale jednak...
Mamy więc wymagać od nich,aby sami siebie zaakceptowali..? (16332)| Madlena | data: 26.11.2010, godz: 20:01 |
SYCHAR – miejsce uzdrowienia
"Co Bóg złączył, człowiek niech nie rozdziela" (Mt 19, 6)
Charyzmatem Wspólnoty Trudnych Małżeństw SYCHAR jest dążenie jej członków do uzdrowienia sakramentalnego małżeństwa, które przeżywa kryzys. Współpracując z Jezusem Chrystusem – Bogiem w każdej sytuacji nawet, po ludzku patrząc, beznadziejnej możliwe jest odrodzenie małżeństwa. Dla Boga bowiem nie ma rzeczy niemożliwych. Prawda o mocy sakramentu oznacza, że nawet, jeśli małżonkowie nie potrafią ze sobą być i odchodzą w stan separacji, czyli oddzielnego mieszkania, to ich małżeństwo – Sakramentalne Przymierze małżonków z Bogiem - trwa nadal. Nadal są mężem i żoną, i jako tacy staną przed Bogiem. Sakrament małżeństwa jest darem Boga, który daje małżonkom siłę odtwarzania wspólnoty małżeńskiej właściwie w każdej sytuacji.
Wspólnoty Trudnych Małżeństw SYCHAR to Wspólnoty Wiernej Miłości Małżeńskiej.
Zapraszamy małżonków przeżywających trudności małżeńskie na spotkania. Wspólnoty zawiązały się już w następujących miejscowościach: Bojano (Trójmiasto), Bydgoszcz, Gorzów Wielkopolski, Kraków, Opole, Poznań, Rzeszów, Szczecin, Warszawa, Wrocław, Zielona Góra, Żory.
http://www.sychar.org (16331)| karina | data: 26.11.2010, godz: 12:37 |
Monika bardzo lubię czytać Twoje spostrzeżenia odn angielskiego stylu życia. Bylam 2 razy w Londynie, ale tylko na zasadzie zwiedzania. za drugim razem 3 tygodnie.
Pewnie nie wiele to by zrozumieć Anglików. Z opowiadań znajomych i mojej siostry wiem ze Anglicy ogólnie są dumni ze wzgl gospodarczych i narodowych.. w niektórych regionach widać jak polaków uważają za niższych rangą.. mój wujek w czasie wojny jako dziecko wyemigrował z rodzicami do anglii , tam mieszkali w obozie dla uchodzców tam przyjął komunię a potem sie ozenił. Lubi Polskę bo ma tu korzenie, co roku przyjeżdza ale czuje sie bardziej anglikiem . Zdziwieni byli jak usłyszeli ile my zarabiamy w porównaniu ile kosztuje chleb.. W Anglii jednak odczuwa ze polak to biedak tania siła robocza i on i jego dzieci wolą czuc się anglikami.. wtedy czują sie na równi z nimi.. Niestety anglicy są dość skąpi,. przyzwyczaili się do emigracji która pracuje za małe pieniądze, zasilając podatki, emerytury.. na której w interesach mozna sie dorobić . Mają wyzsze ambicje i wynagrodzenie na równi z emigracją byłoby nie do przyjęcia . Tak jak piszesz kobiety wola siedziec w domu z dziecmi niz pracowac za "grosze"
Muzułmanie bardziej "dzieciaci" stanowią większy przyrost niz sami anglicy toteż domagają sie praw.. cóz sprawdza się przewidywanie, ze dzieci są przyszłością narodu
naród w którym nie ma dzieci zamiera.. starzeje się. Muzułmanie to są konkretne rodziny. Zgadzam sie X, Anglia moze sama sie pogrzebac w kryzysie.. myslala ze wiecznie bedzie sie rozwijac na wyzysku emigracji a oni bedą tylko obrastać w potęgę.... (16330)| chwila | data: 26.11.2010, godz: 12:33 |
Kropla
Nie zamierzam zmieniać świata, nie da się
ale...np. to bym proponowała nie dawaj całego wpisu bo za dużo zajmuje miejsca można podać numer wpisu
(16329)| Ewa | data: 26.11.2010, godz: 12:04 |
Neo,
Co Ty się tak przyczepiłeś do p. Pulikowskiego? Ja uważam, że to bardzo mądry facet. (16328)
Wszyscy piszą o teorii predestynacji a nikt o Bożej Opatrzności. . . "Nie wiem Boże co mnie dzisiaj czeka. Tyle tylko wiem, że nic mnie nie spotka, czego byś Ty wpierw nie przewidział, nie dopuścił lub nie nakazał od wieków..." Teorię predestynacji w pewnym sensie usankcjonowali dopiero Kalwini w XVIIw. Ale nawet oni nie pokładali w niej ślepo nadziei i nie zaprzestawali walki o cokolwiek w życiu tylko świetnie wykorzystali do tego gradualistyczną teorię św. Tomasza z Akwinu. Być może są nam przypisane pewne rzeczy które tak czy tak mają nas spotkać ale i tak my musimy sami w danym momencie dokonać wyboru. Św. Tomasz twierdził, że każdemu z nas jest przypisany określony szczebel na drabinie bytu. Naszym zadaniem jest albo piąć się w górę (i to są właśnie te nasze decyzję) albo przynajmniej zrobić wszystko, żeby utrzymać się na danym szczeblu. NIE WOLNO NAM TYLKO SPAŚĆ NIŻEJ. (no… ja niestety spadłam całkiem…) Może Bóg przez to co nas w życiu spotyka chce nas czegoś nauczyć, żebyśmy sami zauważyli, że podejmujemy złe decyzje. Bo chyba nie chodzi o to, żeby On nas Miał zbawić na siłę wbrew naszej woli. Machiavelli napisał w swym dziele „Książę”, że chce iść do piekła… i to była jego decyzja… Każdy z nas ma wolna wolę i albo chce dążyć do zbawienia albo nie… a narzucanie innym swojej woli czy zdania i pisanie, że ten czy tamten nie ma racji bo jego poglądy w takim czy takim stopniu się nie zgadzają z naszymi to zwyczajna hipokryzja… Bo jak możemy wymagać od innych, żeby akceptowali nasze poglądy skoro nie potrafimy sami zaakceptować innych…
„Przeszłość moją, o Panie polecam Twemu miłosierdziu. Teraźniejszość moją polecam Twojej miłości. A moją przyszłość oddaję w ręce Twojej Opatrzności.” Św. Ojciec Pio
(16327)| chwila | data: 26.11.2010, godz: 11:29 |
Ewo
naprawde piękny wpis 16386
(16326)| chwila | data: 26.11.2010, godz: 10:53 |
A dajmy już spokój temu przeznaczeniu jest czy nie ma życie trwa...ja pisałam w kontekście Mojżesza i Maryi i jak dla mnie to oni jednak nie mieli wolnej woli...
w ogóle wolna wola, no jest każdy wie, ale zawsze możemy mieć na coś wpływ? raczej nie, ale uparciuchy będą to podtrzymywać, tyle że mam nadzieję, że w którymś momencie jednak Bóg da im do zrozumienia, że tak naprade to co oni mogą... na nic rozum, wolna wola...pomyślcie jeszcze nasze marzenia, decyzje czy zawsze sa nasze? czy Bóg nie zasiewa w nas myśli i nie kieruje naszymi krokami przez działanie Ducha Św.? czy diabeł nie mąci tych myśli? Nasze mysli nie sa tylko nasze i w związku z tym nasze decyjze...
jak dobrze, że niedługo będzie temat świąt, no ale pewnie zaraz znów bedą zgrzyty świeta świeta i po świetach i po co gadać
(16325)| Marcin | data: 26.11.2010, godz: 10:41 |
Oglądam się wokół siebie i co widze............coraz wiecej moich znajomych jest........nieszczęśliwych.A bo samotny, a bo żona chora i ciężko z pracą bo to bo tamto.I ja też wśród tych ludzi..........też pełen braków. Czy tak musi być?........ (16324)| chwila | data: 26.11.2010, godz: 10:40 |
Ewa, Tomek
No wiesz właśnie trochę mnie zadźiwiło to, że ktoś może powiedzieć, że Bóg jest bezsliny, to, że nawet ktoś o tym mówi,czyli nawet Papież, to nie chodzi przeciez o dosłowność, a kto tak mysli to jest naprawde nie wiem no kim, to jakby przecież nie wierzyć w Boga, jak się nie wierzyć w jego moc, nie wiem w ogóle jak można tak mówić
(16323)| Monika, lat 36 | data: 26.11.2010, godz: 10:09 |
X wiesz na czym polega mądrość Anglików? Zauważ kto kreuje wizerunek Polek? Jakich słuchamy muzyki? Polscy Artyści kogo naśladują? Jakie produkty kupujemy?
Wiesz miałam taką ulubioną kafejkę i szłam na śniadanie i czytałam gazety angielkie. Mój angielski jest słaby w komunikacji, ale czytać umiem. I powiem ci tak. Jak pracowałam jako pokojówka miałam 5.80. Angielka po urodzeniu dziecka dostawała 600 funtów czyli tyle ile ja pracując. Anglicy nie przyjeli Polaków z litości teraz Angielki rodzą dzieci i siedzą w domu a rząd im płaci. tylko teraz jest problem, że Angielki zaczynaja wpadać w depresję bo siedzą w domu z dziećmi. Dlatego rząd mówi damy Wam 11 funtów za godzinę idźcie na parę godzin do pracy a one wolą siedzieć w domu z dziećmi. Ponadto jest problem bo wiele kobiet rodzi dzieci a nie ma meża i te dzieci wpadają w narkotyki. Dlatego wizyta Benedykta XVI była konieczna bo Anglicy się gubią.
Jak na sylwestra pracowałam jako kelnerka dostałam podwójną stawkę i premię. Szef był zadowolony i wcale nie musiałam z nim negocjować. Poprostu byłam ciekawa jak obchodzą Sylwestra w Szkocji. Jest tylko jedna zasada z szefem nigdy sie nie pije. Szef to szef. Idę do pracy robię swoje a imprezować moge z przyjaciółmi.
Powiem szczerze, że przez swoje lęki zamykałam się w pokoju i czytałam ksiązki, oglądałam angielską telewizję lub szłam na spacer do parku posłuchać szumu rzeki. Mam nadzieję, że po terapii, którą niedługo zaczynam bedę mogła podjąć pracę. (16322)| Artur, lat 33 | data: 26.11.2010, godz: 09:12 |
Do Neo,
Przeznaczenie.
Jeśli chodzi o Twoją ponowną uwagę, że wiara w istnienie przeznaczenia jest herezją.- to są miejsca w Biblii, w których jednak jest mowa o przeznaczeniu. Np.
,, Zanim ukształtowałem cię w łonie matki, znałem cię. Jr 1,4.
Nie bój się, ponieważ od wieków jest ona (Sara) PRZEZNACZONA dla ciebie (dla Tobiasza). Tb 6,18.
I wcale nie twierdzę, że każdy nasz ruch czy decyzja są z góry przewidziane. Tobiasz nie musiał wziąć Sary za żonę (mimo, że była mu przeznaczona), tak jak nie każda matka rodzi dziecko, chociaż może ten maluch miał być kiedyś wielkim człowiekiem (piszę o aborcji). Do końca nie rozumiem (w przeciwieństwie do Ciebie...) jaka jest rola przeznaczenia w naszym życiu. Może kiedyś zrozumiem, a może nigdy.
Ale nie uważam, że wiara w istnienie przeznaczenia jest herezją, i że jeżeli się z Tobą w jakiejś kwestii nie zgadzam, to ,,nie jestem wyznawcą Boga Ojca w Trzech Osobach i nie pozostaję w jedności z Kościołem’’ – co mi zarzuciłeś we wpisie z 19.11.2010 r. Proponuję, żebyś spuścił z siebie trochę powietrza, bo pękniesz;)
...i nie każdy protestant czy ktoś należący do jakiejś wspólnoty to dureń - mógłbyś się od nich wiele nauczyć (16321)| Artur, lat 33 | data: 26.11.2010, godz: 09:06 |
Do Neo,
Wydaje mi się, że problem Twojego rozumowania polega na tym, że uważasz, że coś (jakieś pojęcie, doktryna itd) jest na pewno takie jak Ty to postrzegasz; a inna alternatywa jest wdg Ciebie zupełnym tego przeciwieństwem - czyli jest nieprawdziwa, heretycka itd. I nie dopuszczasz takiej możliwości, że czegoś nie wiesz, czy nie rozumiesz! Przyznam się, że Twoje ,,teorie’’ są dla mnie ,,podejrzane’’. Może nie ze względu na ich treść, tylko na pewność z jaką je wypowiadasz. Skąd Ty to wszystko wiesz? Jesteś mądrzejszy od Papieża?...
Mój poprzedni wpis dotyczył Twojego zdania: ,, Jezus Chrystus zmienił wszystko’’. Ja Ci pokazałem, że jednak nie wszystko, a Ty mi pokazujesz, że twierdzę, że Jezus nic nie zmienił... Wdg Ciebie zmienił On wszystko albo nic...
(16320)| Alys, lat 22 | data: 26.11.2010, godz: 06:43 |
Napisałam o zniżkach, ale jak wiadomo kroi się nowa reforma szkolnictwa wyższego. Jeszcze trochę i nie będziemy pamiętać, jak wygląda dobre stypendium. (16319)| X | data: 25.11.2010, godz: 22:24 |
Monika
Anglicy są aż tak mądrzy?Nie wiem..
Myślę tylko tak:skoro zatrudnia się muzulmanów,traktując ich jako tanią siłę roboczą,a więc płaci im się mało(bo są niewykształceni i dostają jedynie te"najniższe"prace),to oni przecież,z tych swoich niskich pensji,płacą niskie składki-zdrowotne,emerytalne.A jeżeli płacą,to pewnie uważają-chyba słusznie-że mają takie samo prawo,jak Anglicy,czy też-reszta społeczenstwa-do korzystania z róznego rodzaju swiadczeń..?I wyciagają tę swoją rękę,gdzie tylko się da..A że jest ich..."mrowie",a pieniędzy"naskładanych"tyle"co kot napłakał..",to Państwo,jak sie wydaje,jest zmuszone dopłacać do nich..
A taki Anglik,rzeczywiście,jest"mądry..",nie shańbi się jakąś"nędzną robotą",bo przecież"od tego"są,np.arabscy imigranci.On woli zasiłek dla bezrobotnych,który pewnie jest wyższy od zarobku Araba,i sam-a jakze-również korzysta ze wszystkich świadczeń społecznych.I tu Państwo dopłaca,a własciwie-daje wszystko..
Gdyby postąpić madrze,to przecież byłoby korzystniej zrezygnować z tej taniej siły roboczej,a zatrudnić"swoich",tych bezrobotnych,i dać im wyższe zarobki.
Chyba jednak jest tak,że ci"swoi''-w tym przypadku Anglicy-musieliby obecnie trochę"odpuścić",dać sobie powiedzieć,że nie jest możliwy już,tak wysoki poziom dochodów,że trzeba zrezygnować z pewnych przywilejów,a nie żądać wciąż więcej i więcej...
Niestety,człowiek tak łatwo nie rezygnuje,nie zrzeka się ani kawałka tego"tortu",jaki już otrzymał..
Ciekawe jest jeszcze to,czy finanse tamtych państw wytrzymają,kiedy trzeba będzie tym wszystkim płacącym niskie składki emerytalne,dać emerytury-nalezne im oczywiście..?
(16318)
Witam
Jestem szczęśliwy z tego powodu, że umówiłem się z dziewczyną na spotkanie po raz pierwszy, z jednej strony jestem szczęśliwy a z drugiej strony czuję pewną obawę i strach tym bardziej, że dawno się nie spotykałem z dziewczynami. Powiedziałem sobie, że mam dość siedzenia w domu i użalania nad sobą , a tym bardziej siedząc w domu nie znajdę dziewczyny. Mam pewny uraz do dziewczyn z powodu przeszłości ale powiedziałem, że chcę jeszcze raz dać szansę dziewczynie, i o tyle jestem bardziej szczęśliwy jeśli ta dziewczyna nie jest poznana przez internet bo w internecie jak widać nie można poznać normalnej dziewczyny. Dostałem telefon do tej dziewczyny od innej osoby. Mam nadzieję, że spotkanie będzie udane, ale podchodzę do sprawy z pewnym dystansem. Jedyna obawa czy dobrze wypadnę, ale dużo słyszałem miłych słów odnoście tej dziewczyny, że jest wartościowa i to mi wystarczy, Ale nie mogę ukryć szczęścia z poznania tej dziewczyny. Muszę się jak najlepiej przygotować i nie mogę popełnić gafy.
Pozdrawiam Łukasz (16317)| 4 - Alys | data: 25.11.2010, godz: 21:21 |
... a ile dzięki staraniom chrabii-gajovego będzie podwyżek ??? a to ściema z tymi zniżkami, ponieważ zapłacą wszyscy to jak przerzucanie łaty na inną dziurę, a nie jej likwidacja... ale to przykład na kolejne nie-myślenie na "zielonej wyspie".
(16316)
Artur, nie chcesz chyba powiedzieć, że Jezus każe dalej kamienować cudzołożnice?
To "wypełnienie" ma taką postać, że de facto wiele zmienia. Więc pokazywanie czegoś z księgi takiej czy innej, że np. Tobiaszowi żona była "przeznaczona", i próba udowodnienia tym istnienia przeznaczenia jest herezją, sprzeniewierzeniem się wierze.
Modne na Zachodzie interpretowanie Biblii po protestancku ma opłakane skutki. Ludzie przestają myśleć, a zaczynają ślepo (jak u świadków jehovy) i dosłownie rozumieć sens. U nas też to się zaczęło już nie chcę wspominać tych "autorytetów", mówiących np. że mężczyzna to niewrażliwy kloc i musi kupować krokodyla ukochanej. :) Ciekawe czy według tego Pana Mickiewicz była kobietą, może Chopin też była kobietą... :) (16315)| Alys, lat 22 | data: 25.11.2010, godz: 18:43 |
do studentów
dziś na Wydziale Prawa i Administracji UG był Prezydent Komorowski, jeden z kolegów zadał pytanie o zniżki na przejazdy. Od 1 stycznia jeździmy na 51% zniżki :) (16314)| Artur, lat 33 | data: 25.11.2010, godz: 14:14 |
Neo,
,,Jezus nie zmienił wszystkiego'' - jak piszesz:
„Jezus powiedział do swoich uczniów: Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić. Zaprawdę bowiem powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni. Ktokolwiek więc zniósłby jedno z tych przykazań, choćby najmniejszych, i uczyłby tak ludzi, ten będzie najmniejszy w królestwie niebieskim. A kto je wypełnia i uczy wypełniać, ten będzie wielki w królestwie niebieskim” (Mt 5,17-19) (16313)| Monika, lat 36 | data: 25.11.2010, godz: 10:12 |
X i dobra reakcja prezydenta Obamy. A co miał zrobić? Gdyby Prezydent zaczął obwiniać białych za śmierć swoich Czarnoskórych braci to nie wiem co by to było. Tak samo szerzenie się Muzułmanów w Europie jest winą chrześcijan. Angielska koleżanka mi opowiadała, że Muzułmanie byli tanią siłą roboczą. Angielki mogły mieć tylko jedno dziecko a Muzułmanki miały po sześć. Teraz te dzieci dorosły i domagają się jako Muzulmańscy Anglicy swoich praw jak Anglicy. Obejrzyj sobie film "Cotton Mary". Szanuję Anglików bo wiele się od nich nauczyłam. Bardzo lubię flegmatycznych Anglików. Są flegmatyczni ale mądrzy. W Anglii jest pochmurno, dlatego Angielscy prawdziwi Dźentelmeni zastanawiają się i jak widzą mądrych ludzi to dają im stanowiska i wysokie zarobki a sami grają w golfa. Zauważ bardziej na reakcję Polskich polityków. Bardzo lubie film "Czego pragnie dziewczyna" i tam matka mówi do Harry "Nasi przodkowie oddawali życie dla Ojczyzny, a liczy się serce". Polskim Dżentelmenem był śp Prezydent Lech Kaczyński i wiedział jak dobierać towarzystwo. Obecnie Polskim Dżentelmenem jest Jarosław Kaczyński. To jest moje kobiece zdanie. (16312)| Marcin | data: 25.11.2010, godz: 09:08 |
Do X i Monika
X-ie i tu się zgadzam z tobą wyjątkowo,trafnie ująłeś stosunek Obamy i jego Stanów do nas w tym co powiedział i zrobił Obama w tamtym czasie.To powiedzenie :wszyscy jesteśmy Polakami i pozniej pójście na golfa to obraz tego kim jesteśmy dla Stanów.
Moniko nie łudz się że dla Stanów jesteśmy kimś ważniejszym niż Wyspy Owcze czy Trynidad Tobago. (16311)
Tomku, Karino, dzięki za rzeczowe wyjaśnienie.
Proponuję nie traktować Biblii po protestancku tj. nie robić tego na kształt p. Pulikowskiego czy Wołochowiczów. To, że coś kiedyś zdarzyło się w Starym Testamencie, to nie oznacza, że cały czas tak jest i że z dwóch słow ST mamy wyciągać wnioski co do filozofii i antropologii człowieka. Owszem, wizja człowieka w ST była taka jaka była, natomiast Jezus Chrystus zmienił wszystko :)
Tak jak pisze Tomek, Bóg jest bezsilny w miłości wobec naszej wolności. Nie zmieni na siłę postępowania pana X ani pani Y, bo kocha nas jako stworzenia. I to MY bierzemy pełnię odpowiedzialności za siebie i nasze czyny.
Maryja owszem, była WYBRANA przez Boga, lecz by wola Pana się spełniła konieczne było jej wyrażenie zgody czyli FIAT - niech mi się stanie według słowa Twego. Przyjęła wolę Boga i to w tak trudnym dla siebie momencie.
Niestety, często myślenie "wspólnotowe" wyłania obraz Boga jak by to był jakiś demiurg, który wszystkim kieruje z góry i pociąga tylko za linki, sterując nami niczym marionetkami. A tak nie jest. Dostaliśmy zdrowy rozsądek, rozum, wolną wolę, wolność, etc. I te dary są najpiękniejsze, bo wspólne Aniołom i ludziom.
:) Uśmiech dla każdego z Was :)
(16310)| X | data: 24.11.2010, godz: 22:26 |
Monika
Tak,gdy zaczynal się pogrzeb Lecha Kaczynskiego,Obama powiedział:"Wszyscy jesteśmy Polakami,"i poszedł grać w golfa(naprawdę),mimo,iż wcześniej obiecał,że przyleci...Czyli:"Na koń,krzyknęli Indianie,i poszli pieszo.."
On sam,to jakby bardziej,czuje się Polakiem...W koncu,płynie w Nim ta...polska krew,bo-jak wiadomo-dziadek Jego,zjadł polskiego misjonarza..
(16309)| Kropla | data: 24.11.2010, godz: 18:01 |
"No faktycznie ani to program T.L. ani portal katolicki, ot kącik do narzekania i zrzędzenia na kogoś, trochę inaczej wypadałoby nazwać ten portal, kolega prawnik mówi, że z prawnego punktu tez można by się przyczepić, a ciekawe co na to Watykan?"
Oj tam,nie jest chyba aż tak źle :).Chwila:chcesz zmieniać świat?zacznij od siebie :). (16308)
Powiedział bym ze problem nie leży w odmiennych zdaniach tylko w niechęci do innych, albo postawienia swojego na wierzchu. Jak ktoś chce dotrzeć do prawdy do sięgnie po literaturę.
Tak sobie myślę z czego wynika ta różnica ze z niektórymi ludźmi mimo różnicy poglądów można swobodnie porozmawiać dojść do tego skąd te różnice poglądów wynikają i jakie są a z drugimi mimo tych samych poglądów lub bardzo podobnych wzajemne niezrozumienie jest znacznie odczuwalne.
(16307)
Quod scripsi, scripsi hihi
A co do bezradności Boga w podobnym tonie wypowiadał się Jan Paweł II i np. Bp. Zawitkowski ale cóż bo "Gdzie dwóch Polaków tam trzy zdania".
A Bóg i tak z każdą chwilą kocha Nas coraz więcej i tylko uśmiecha się z chmurki :) (16306)| Ewa | data: 24.11.2010, godz: 16:15 |
Tomku lat 36,
Wg mnie użyłeś troszkę niefortunnego sformułowania pisząc, że Pan Bóg jest bezsilny wobec ludzkiej wolności, stąd, mniemam tak ostra reakcja Chwili.
Osobiście uważam, że Pan Bóg nie jest bezsilny wobec ludzkiej wolności ponieważ Bóg jest wszechmocny, może wszystko uczynić. Natomiast On, szanuje ludzką wolność. Tak bardzo kocha człowieka, że nie nie zabrania mu wybierać miedzy dobrem a złem. Nie jesteśmy marionetkami w rękach Boga. On po to dał nam wolną wolę abyśmy mogli z niej korzystać. To przez miłość jaką nas obdarzył "nie reaguje" na zło, które wyrządzamy. Natomiast możemy prosić Boga o to, aby wyprowadził jakieś dobro ze złej sytuacji, prosić o ukazanie się Chwały Bożej. Ta prośba zawsze jest wysłuchiwana.
Co do przeznaczenia....pamiętam jak pewien ksiądz mówił, że jesteśmy przeznaczeni do zbawienia i to jest nasze jedyne przeznaczenie. Zgadzam się z tą opinią. Wg mnie przeznaczenie, rozumiane tak po ludzku, to dialog w jaki możemy ( ale nie musimy) wejść z Panem Bogiem. Bóg odpowiada na nasze prośby we wszelaki sposób. Czasem poprzez postawienie na naszej drodze jakiegoś człowieka, niekiedy przez natchnienia Ducha Św. , które prowadzą nas w określonym kierunku i pomagają np. podjąć jakąś ważną decyzję w życiu. Jeżeli jesteśmy otwarci na Boże działanie to wtedy idziemy przez życie dbając przede wszystkim o to, aby spełniać Wolę Bożą. Pan Bóg ma dla każdego z nas jakiś plan. Dobrze jest kiedy staramy się ten plan odczytać ( pytając o Wolą Bożą), ale kiedy tego nie robimy mamy jeszcze inne drogi wyjścia, pewnie bardziej kręte, ale one istnieją.
Wyobraźmy sobie, że symbolem naszego życia jest las. Musimy przez ten las przejść. Mamy różne drogi, które przez las prowadzą, ale każda z nich prowadzi do wyjścia. Kiedyś z tego lasu wyjdziemy. Będzie to wtedy gdy przyjdzie nam umierać. Dróg wyjścia jest mnóstwo. Którą wybierzemy? To już zależy od naszej wolnej woli. Nie ma natomiast przeznaczenia takiego, że na pewno pójdziemy tylko jedną określoną drogą, że jest ona nam zapisana.
Jest wiele możliwości i wiele kombinacji....a to, że Pan Bóg z góry zna nasze wybory to już inna sprawa. To jest jedna z tych wielkich tajemnic, które są dla nas zakryte.
(16305)| chwila | data: 24.11.2010, godz: 16:07 |
Tomku
może przegiełam z tym słowem, ale jak tu się dzielę tekstami z koleżeństwem to takie padło dla Ciebie określenie, co nie znaczy że koniecznie musiałam takiego użyć, ale w danym czasie mi też ono pasowało, a jako że jestem szczera i otwarta....
(16304)| Monika, lat 36 | data: 24.11.2010, godz: 15:47 |
Tomku rozumiem co miałeś na myśli.
Chwilo nie muszę się bać, bo ostatnie słowo zawsze należy do Boga. Chwilo czy zastanawiałaś sie, że to może być straszak? Ktoś ma jakiś cel aby straszyć. Naprawdę nie boję się jestem z rodzicami i sąsiadami i najwyżej razem zginiemy.
Wiesz zawsze jak mam lecieć samolotem to się boję że spadniemy a potem myslę sobie przecież nie jestem sama leci pilot stewardesy i 200 innych osób.
zobacz tragedia smoleńska a co widzi świat Polacy się modlą, płaczą, odprawiane są Msze świete w Polsce i na całym świecie. Wszyscy prezydenci z całego świata chcieli przyjechać, a prezydent Obama powiedział "Wszyscy jesteśmy Polakami". Da się Koreańczykom trochę kasy i się uspokoją. Może komuś nudzi się pokój i sielankowe życie i sieje zamęt. Są też tacy ludzie na ziemi że upajają się złem. Generalnie wszyscy chcą żyć w pokoju. Bardziej martwi mnie to że nie ma pieniędzy na leczenie dzieci z nowotworami. (16303)
Witam
Mówiłem wielokrotnie na źródełku , że mimo, że nie będę pisał to i tak między wami będzie złość, gniew i jeden drugiego będzie oskarżał i udowadniał, że jest mądrzejszy i lepszy od drugiego. Spełniają się moje słowa dotyczące źródełka, że nawet jak przestanę pisać będziecie szukać drugiego Łukasza. Czasami mam wrażenie, że większość z was nie pisze po Bożemu lecz po swojemu byle pisać i z nudów a takie pisane nie zawsze ma dużo wspólnego z Bogiem wręcz przeciwnie Ci ludzie oddalają się od Boga a może nawet są nie wierzący ale wprowadzają nie pokój.
Ja uważam, że życzliwością i miłością do drugiego człowieka wygramy .
Kto mieczem wojuje od miecza ginie a kto słowem dobrym słowem wojuje zwycięża.
Jest też słowa Jezusa wypowiedziane do ludzi i nas teraz nie sadźcie byście nie byli sądzenie. Jezus zostawił nam wielkie przykazanie byśmy się nawzajem miłowali, a czy my to przykazanie wzięliśmy do serca, czy jest ono dla nas ważne.
Jestem szczerym człowiekiem i powiem wprost mocno ale wprost olaliśmy te słowa i zignorowaliśmy je , ludzie powinni sobie nawzajem pomagać a jak jest naprawdę obrzucamy się na źródełku i na ulicy wyzwiskami oraz obelgami a dodać można , że dziś nie można liczyć na pomoc jeden człowiek utopił by drugiego w łyżce wody, czy tacy powinni być chrześcijanie, jacy my jesteśmy. Czy my jesteśmy solą tej ziemi czy my jesteśmy uczniami Jezusa. każdy ma prawo do błędów z którymi wy nie zawsze się zgadzacie i potraficie ostro wybuchnąć a ja wam powiadam powodowany słowami Jezusa jeśli ktoś z was jest bez grzechu nie pierwszy żuci kamień . Ja uważam, że ja tak samo jak wy nie jestem bez grzechu więc ródźcie wszyscy bez wyjątków te kamienie złości, gniewu i nie nawieść i przestańcie się nawzajem kamieniować. Jest też przykazanie będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego. Czy wy sami siebie nie lubicie skro pałacie takim żarem nienawiercani.
Ja przyznaję się do swoich słabości i grzechów ale powiem wam wprost ja wybieram swoje grzechy niż obłudę waszą obłudę i ja twierdzę, że mimo moich grzechów Jezus mnie nie zostawi, ponieważ przyszedł nie po to by wybrać sprawiedliwych lecz grzeszników dlatego w śród nich był, ich nauczał i oni zostali jego uczniami.
Wy obłudnicy ostatni wejdziecie do królestwa Bożego, wy którzyś-cie za sprawiedliwych się uważacie a czynicie nie prawości. Gdzie jest wasza miłość do bliźniego, jak się domyślam wsadziliście ją w budy bo pycha i duma was oślepiła a ja wam powiadam wsadzie sobie pychę i dumę w buty a zróbcie miejsce dla miłości.
Ja proszę Boga by zesłał na ludzi i tak samo na źródełko swoją miłość , która będzie się z was wylewał po kolei na inne osoby. Życzę wam pięknej miłości i mniej złości.
Proszę Was nie zniszczymy zasługi oraz Śmierć Jezusa za nas nie zniszczymy tego co dla nas zrobił Jezus, przyjmijmy jego miłość oraz otwórzmy Drzwi Chrystusowi.
Przepraszam, że piszę za ostro ale źle się dzieje na źródełku i chciałem stanowczo zareagować i zaprotestować by ludzie źle mówiący przestali źle pisać ponieważ słowa raz wypowiedziane mogę skrzywdzić i nie da się ich cofnąć. Opamiętajmy się , dość złości , dość wojny Polsko-Polskiej , czas miłość wprowadzić w życie a nie czytać o niej w książce warto się nawzajem zaakceptować . Stop przemocy słownej , proszę was zastanówcie się nad tym co piszecie a na sam koniec Hymn o miłości:
Choćbym mówił językami ludzkimi i anielskimi, a miłości bym nie miał, byłbym miedzią dźwięczącą lub cymbałem brzmiącym. I choćbym miał dar prorokowania, i znał wszystkie tajemnice, i posiadał całą wiedzę, i choćbym miał pełnię wiary, tak żebym góry przenosił, a miłości bym nie miał, byłbym niczym. I choćbym rozdał całe mienie swoje, i choćbym ciało swoje wydał na spalenie, a miłości bym nie miał, nic mi to nie pomoże. Miłość jest cierpliwa, miłość jest dobrotliwa, nie zazdrości, miłość nie jest chełpliwa, nie nadyma się, nie postępuje nieprzystojnie, nie szuka swego, nie unosi się, nie myśli nic złego, nie raduje się z niesprawiedliwości, ale się raduje z prawdy; wszystko zakrywa, wszystkiemu wierzy, wszystkiego się spodziewa, wszystko znosi. Miłość nigdy nie ustaje; bo jeśli są proroctwa, przeminą; jeśli języki, ustaną, jeśli wiedza, wniwecz się obróci.
1 Kor. 13,1-8
http://www.youtube.com/watch?v=4txwSMgFilU
Pozdrawiam z darem pokoju Łukasz
(16302)
Chwilo o co ci właściwie chodzi? Jest w ogóle jakaś odpowiedź która by Cie zadowalała? Jeśli tak napisz jaka.
A co do cierpliwości to dlaczego nie wymagasz jej w takim samym stopniu od siebie jak od innych?
Podzielam zdanie redakcji:
"Nie ma przeznaczenia ponieważ Bóg jest bezsilny wobec ludzkiej wolności."
A dziecinne zachowanie jest twoje chwilo ale ty i tak niczego nie zobaczysz a jakakolwiek dalsza wymiana zdań jest bez sensowna. (16301)
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |