| Arn | data: 08.11.2010, godz: 20:44 |
Do Ireny - osoba wierząca nie powinna nigdy łączyć się z osobą niewierzącą. (16030)
Czy mógłby mi ktoś wytłumaczyć dlaczego Bóg pozwala aby szatan zabierał powoli Hiobowi wszytko co ma? Szatan przed Bogiem podaje w wątpliwość oddanie Hioba Bogu i twierdzi ze Hiob jest jego oddanym sługa ze względu na to co ma.
Nie rozumie dlaczego Bóg znając serce Hioba i wie ze ten nigdy się go nie zaprze i nie będzie mu złorzeczył ma potrzebę czegokolwiek udowadniania szatanowi? (16029)| Tośka, lat 28 | data: 08.11.2010, godz: 20:32 |
Irena
Naprawdę chcesz być z facetem, który Ci ubilżył i nie tylko nie podziela Twoich poglądów w sprawach istotnych, ale w ogóle ich nie szanuje? (16028)| Agata | data: 08.11.2010, godz: 20:25 |
Moniko wydaje mi się, że nie psychiatra, ale psycholog mógłby Ci pomóc.
Psychiatra to już konkretne farmakologiczne leczenie.
Życzę powodzenia na wszystkich frontach życia:)
Najważniejsze... przylgnąć do Jezusa całym sobą, poddać się świadomie Jego woli, potrafi cudownie uzdrawiać. (16027)| Artur, lat 33 | data: 08.11.2010, godz: 20:19 |
Agato,
Myślę, że ,,zuchwała ufność w miłosierdzie Boże’’ oznacza postawę w której ktoś grzeszy, myśląc, że i tak będzie mu przebaczone. Np. będę cudzołożył ile się da, bo i tak Bóg mi przebaczy. ,,Zuchwała ufność w miłosierdzie Boże’’ to nie jest to samo co ,, ufność w miłosierdzie Boże’’
(16026)| Kropla | data: 08.11.2010, godz: 19:56 |
"I może nie przesadzaj z tym Miłosierdziem do wszystkiego co ...bo chyba zapominasz, że jest tez napisane, że Bóg jest sędzią sprawiedliwym który za dobre wynagradza a za złe karze i że ma być Sąd Ostateczny a Ty sobie ot tak myślisz spadnie na nas Miłosierdzie i już nie ma sprawy, nie za łatwo?"
Ja tam uważam że bardziej trzeba wierzyć właśnie w miłosierdzie Boże.Choć oczywiście nie można do tego podchodzić w sposób taki że olewa sie grzech i wogle sie człowiek nie przejmuje jak zrobi coś złego.
"nie wiem czemu w ludziach jest tyle jadu i zwłaszcza na tym portalu"
Jak sie chce zmieniać świat trzeba zacząć od siebie.każdy niech to sobie weźmie do serca. (16025)| Ba, lat 32 | data: 08.11.2010, godz: 19:44 |
Dlaczego na forum katolickim w ludziach tyle jadu i uszczypliwości.A gdzie miłość bliźniego ?Myślę ,że trochę życzliwości do siebie nawzajem była by tu pożądana. (16024)| Monika, lat 36 | data: 08.11.2010, godz: 19:36 |
Chwilo naprawdę mnie nie znasz. Tylko ksiądz u którego się spowiadalam i który zna tą sytuację może ocenić. Mogę Ci powiedzieć, ze leczenie psychiatryczne ma mi pomóc, abym nie przyciągała do siebie facetów bez wartosci. Abym potrafiła w końcu pokazać co naprawdę mam w swoim wnętrzu. Potrzebę zachwytu nad pięknem świata, potrzebę piekna i harmonii we własnym życiu. Potrzebę pracy, abym mogła ubierac się w piękne rzeczy. A przede wszystkim potrzebe kochania Pana Jezusa ponad wszystko.
Chwilo wierzę że słowa Pana Jezusa odnosza sie do mnie " są jej odpuszczone grzechy bo bardzo umiłowała" (16023)| Agata | data: 08.11.2010, godz: 18:59 |
do X
...czary mary..... lepiej nie bagatelizować niewinnych z pozoru igraszek z diabłem, zło nigdy nie wypuści z pazurów ofiary...
posłuchaj lub poczytaj egzorcystów, ostatnio lawinowo wzrosły opętania.
Nawet tu widzę, że ze źródełka zrobiło się bajoro, jakby czarny ogonem zamieszał. (16022)| Irena | data: 08.11.2010, godz: 18:50 |
Jestem osoba 40 letnia i poznalam mezczyzne 30 letniego. Siedzi na wozku inwalidzkim, nie jest w stanie sam zrobic wielu podstawowych rzeczy. Bardzo pragnie byc kochany, kochac i miec dziecko.Niestety nie jest osoba wierzaca, a czystosc przedmalzenska to dla Niego czysta abstrakcja. Raz mi juz ublizyl z powodu moich pogladow zarowno religijnych jak i politycznych. Chcialabym poznac wasze zdanie na temat takiej znajmosci. Z jednej strony pomimo inwalidztwa podoba mi sie, z drugiej mam obawy przed zyciem z niewierzacym i tak niepelnosprawnym mezczyzna, czy dam rade to wszystko dziwgnac, ewentulane dziecko, opieka nad chorym, prowadzenie domu, praca zawodowa, moj wiek ( czuje, ze mam coraz mniej sily). Nie wiem co juz mam o tym wszystkim myslec. Znajomi twierdza, ze powinno byc we mnie troche wiecej egoizmu i ze jestem na najelpszej drodze aby nie byc zona ale pielegniarka. Prosze o Wasze zdania na ten temat. (16021)| korsarz | data: 08.11.2010, godz: 18:44 |
Ludzie w raju tez zgrzeszyli, chociaż mieli wszystko. Z tym, że było to już działanie Szatana, to on ich namówił. Można rzec, że nie była to ich inicjatywa, zostali skuszeni. Jeśli to Szatan jest źródłem wszelkiego zla, a Bóg wszelkiego dobra, to jak się mogło stać, że anioł będąc w raju z Bogiem, jednak wybiera zło, kiedy ono nie powinno jeszcze istnieć, bo nie ma tego złego ducha, dopiero on się nim staje. Skąd się wziął ten grzech, ta pycha, przecież nikt nie mógł go kusić, tak sam z siebie..? (16020)| korsarz | data: 08.11.2010, godz: 18:33 |
Ja nie wiem, czy to pycha jest źródłem każdego grzechu. Kościół uczy, że pycha jest jednym z grzechów głównych, jednym z siedmiu, nie jakimś główniejszym. Sama istota grzechu głównego polega mniej więcej na tym, że z niego wypływaja inne, bardziej konkretne, mozna powiedzieć, grzechy. Pewnie dałoby się logicznie wywieść, że wszystko to co złe bierze się z pychy, jak ktoś się postara to dokona takiego wywodu i sens w tym pewnie będzie. Ale ja bym aż tak nie nadinterpretowywał, moim zdaniem powodem obżarstwa, lenistwa czy nieczystości wcale nie musi być pycha i nie widzę specjalnego powodu, żeby udowadniać, że jednak jest.
Poza tym dlaczego X-ie uważasz że musi być albo wszystko albo nic? Przecież mogą chyba występować jedne grzechy a inne nie. Podobnie każdy człowiek grzeszy, ale chyba niekoniecznie popełnia od razu wszystkie możliwe rodzaje grzechów. Zresztą nie wydaje mi się, że np istota anielska mogłaby zgrzeszyć nieumiarkowaniem w jedzeniu i piciu, ale pychą z kolei chyba może, jak się okazuje. Ja nie wiem, czy "tam" nie ma choć jednego grzechu, wydaje się że nie powinno być, sprawa z Lucyferem pokazuje, że jednak może być.. Po prostu wydało mi się to dziwne
(16019)| Agata | data: 08.11.2010, godz: 18:12 |
do Małgosi:
Z litanii do Ducha Świętego:
Duchu Święty, nasz Pocieszycielu,
Bądź nam miłościw,
przepuść nam, Duchu Święty, Boże.
Bądź nam miłościw,
wysłuchaj nas, Duchu Święty, Boże.
Od zuchwałej ufności w miłosierdzie Boże,
wybaw nas, Duchu Święty, Boże!
(16018)| do łukasza | data: 08.11.2010, godz: 18:05 |
Mając 26 lat masz ciągły żal że ktoś nazywał Cię małpą itp. Jakim chcesz być mężem oraz ojcem?? Jeśli sam nie czujesz się wartościowy jak okażesz miłość swojej żonie, dzieciom?? Ja również byłam wyśmiewana w szkole przez kolegów, nawet koleżanki. Bardzo mnie to bolało. Niedawno koleżanka powiedziała mi że jestem brzydka. łukaszu jestem prawie w Twoim wieku, lecz nie przejmuję się takimi sytuacjami- bardzo niedojrzałymi zresztą. Chłopie będziesz za niedługo miał 30 lat i wieczne pretensje do świata. Postaw Boga na pierwszym miejscu, udaj się do psychologa, nawet do psychiatry, poszukaj dobrego ojca duchownego. życzę ci wszystkiego najlepszego. (16017)| Artur, lat 33 | data: 08.11.2010, godz: 18:00 |
Chwilo,
Nie jesteś pierwszą, która mi złorzeczy (napisałaś ,, Może Pan Bóg sprawiedliwy czymś Cię doświadczy i wtedy...’’), tylko dlatego, że postrzegam świat inaczej niż Ty. A może świat, ludzie (Ty również) i Pan Bóg nie są tacy jak Ty ich widzisz? Może np ,, w ludziach nie ma aż tyle jadu’’?
(16016)| Agata | data: 08.11.2010, godz: 17:57 |
Grzech, który wyrządza zło i krzywdzi innych ludzi, ich rodziny.....choć zostanie odpuszczony w konfesjonale ... to jego skutki mogą się ciągnąć latami przez przez pokolenia... i trzeba będzie odpokutować go w czyścu...
do Małgosi:
św. Tomasz z Akwinu: „ zuchwała ufność w miłosierdzie Boże, stanowi grzech przeciw Duchowi Świętemu, jeśli ktoś pogardza sprawiedliwością Bożą w nieuporządkowanym zawierzeniu wobec miłosierdzia Bożego". (16015)
Do Marcin
Piszesz: nie pokazywał twarzy pyszałka ktorego wszyscy krzywdza a on jest w porzadku. Czyli dajesz do zrozumienia , że ja nie jestem w porządku, ciekaw jestem co w życiu takiego złego zrobiłem. Ja owszem się nie przejmuję tym, że inni ze mnie śmiali no ale wybacz po pierwsze nie jestem takim draniem i nie zasłużyłem by np. dziewczyna z którą byłem tak mnie okłamywała po drugie nie byłem takim draniem i nie zasłużyłem by mnie wyzywać od małp, królików czy Mongołów i Chińczyków.
Wychodzi z Twoich słów , że ja na to zasłużyłem. Żaden człowiek nie zasłużył ale ja mimo wszystko nie czuję do nich urazy i im wybaczam. Jak to łatwo krytykować drugiego człowieka a wreszcie poukładać własne życie jest ciężko.
Powiem wam tak przeczytajcie i zapamiętajcie moje słowa nie byłem, nie jestem i nie będę ostatni którego krytykowaliście zapamiętajcie to, przyjdzie dzień, że drugiego będziecie krytykować ponieważ przez pewien czas nie pisałem na forum a obserwowałem cały czas się nawzajem krytykowaliście i po pewnym czasie powiecie Łukasz miał racje ponieważ będziecie znów się nawzajem obwiniać i krytykować .
Zobaczymy wspomnicie moje słowa (16014)| X | data: 08.11.2010, godz: 12:45 |
do Róży
Pewnie można by dalej kombinować i to"ciągnąć.."Ale po co..?
Racja,prawdziwe milczenie nie konczy się na kilku pierwszych wypowiedzianych słowach,a nawet,dłuższej wypowiedzi...
A gdy ono ma miejsce,to-tak myślę-nie występuje już"potrzeba nasilania",albo...osłabiania,"spowalniania.." (16013)| X | data: 08.11.2010, godz: 12:31 |
do korsarza
Przecież źródłem i tych"typowo cielesnych grzechów,"także jest pycha-jak zresztą,każdego grzechu.
Więc jesli"tam",tych właśnie grzechów już nie będzie(jak mówisz),to znaczy,ze nie będzie i pychy...Bo,pomyśl,skoro nie ma choć jednego grzechu,to znaczy,ze nie ma ma źródła,nie ma przyczyn,ktore warunkują jego występowanie.
Wychodzi na to,ze,albo będą wszystkie,albo żadne...Tak myślę. (16012)| chwila | data: 08.11.2010, godz: 11:28 |
nie wiem czemu w ludziach jest tyle jadu i zwłaszcza na tym portalu
dobrze, że są takie osoby,jak Neo...osoby które mogą być balsamem dla czyjejś duszy, dobrocią, cierpliwością, wsparciem, zrozumieniem, tolerancją, pocieszeniem...to tak jakby spotkać Jezusa, no napisałam jakby... bez porównań:) albo lepiej napisać Anioła...Anioły przez cały czas mimo czyichś ułomności i wad chronią i wskazują dobrą drogę, zamiast narzekać, wytykać, rozkazywać, nakazywać itd.
(16011)| chwila | data: 08.11.2010, godz: 10:33 |
Małgosiu
To zauważ jak Ty się wymądrolowałaś, a piszesz o innych...I to ma być ten twój budujący tekst?
A ja nie zwracałam się do Ciebie tylko do Moniki, która chyba mając prawie 40 lat nie potrzebuje tu "adwokata", sama daje sobie radę i sama pisała o swoim grzechu i przeciągała sprawę... ja nikogo nie rozliczam z jego grzechów, tylko podałam, że jednak może być inaczej, jak ona myśli.
I Małgosiu może miłość nie karze, ale miłość zrodzona ze zdrady, z odebrania dzieciom matki lub ojca chyba nie jest taką miłością, której uczy Jezus....
I może nie przesadzaj z tym Miłosierdziem do wszystkiego co ...bo chyba zapominasz, że jest tez napisane, że Bóg jest sędzią sprawiedliwym który za dobre wynagradza a za złe karze i że ma być Sąd Ostateczny a Ty sobie ot tak myślisz spadnie na nas Miłosierdzie i już nie ma sprawy, nie za łatwo?
(16010)
Doroto dobre ksiązki na temat naturalnego palnowania rodziny:)
Myślę że książką, która na początek Ci wystarczy może być ta o to pozycja: "Naturalne planowanie rodziny. Podręcznik dla nauczycieli naturalnego planowania rodziny. Praca zbiorowa pod redakcją prof. dr. hab. Michała Troszyńskiego" może gdzieś ją znajdziesz:) Pozdrawiam serdecznie.
Wszystkim zaś życzę dobrego dnia i uśmiechu:) mimo tego, że każdy znas ma swoje trudności:)
(16009)| chwila | data: 08.11.2010, godz: 10:08 |
Arturze
Co do mnie to chyba nie bardzo się orientujesz jak widać....
co do grzechu (ciężkiego) i odpokutowania to chyba sprawa Pana Boga i po to ma byś Sąd Ostateczny, takie grzechy ciężkie, to nie kaszka z mleczkiem i tak szybko się nie przetrawiają, jakbyś chciał
...surowość wiąże się np. z nietolerancją itd. a ja nie jestem tak nastawiona w przeciwieństwie do osób, które podałeś, mimo,że to co uprawia Łukasz tez mnie nie zachwyca...
I nie będę już komentować Twojego podejścia, ale przydałoby Ci się, żeby Tobie tak się w życiu ułożyło, żebyś mógł zrozumieć innego człowieka, niekoniecznie tego w stylu Hani czy Ani. Może Pan Bóg sprawiedliwy czymś Cię doświadczy i wtedy...
(16008)| pavel | data: 08.11.2010, godz: 10:06 |
Do Neo
O stronach z końcówką .onion mowie kolego..... A tor to żadne proksy tylko trasowanie cebulowe.... (16007)| chwila | data: 08.11.2010, godz: 09:55 |
Moniko
Przede wszystkim to może nie zauważyłaś ale to Ty dalej brnęłaś z tematami i ze swoim grzechem opisując swoje...
napisałam dalej bo wydaje mi się, że za łatwo podchodzisz do sprawy, wiesz gdyby było tak do końca jak napisałaś z tym odpokutowaniem i nic nierobieniem sobie dalej ze swojego grzechu (ciężkiego grzechu), to by ludzie grzeszyli jeszcze więcej, fajnie by tak było, ktoś mógłby myśleć - to ja sobie kogoś pobije, okradnę, ba nawet zabije a co przecież mogę się wyspowiadać i będzie mi wybaczone i odpuszczone...no właśnie, chyba jednak nie tak szybko...
I to by było na tyle, bo ja naprawde nie chce jakiś niepotrzebnych zgrzytów:)
(16006)| Monika, lat 36 | data: 08.11.2010, godz: 09:27 |
Agato i Ewo ale ja nie chcę być w czyśćcu chcę pójść do nieba.
Panie Jezu gdy będziesz w raju wspomnij na mnie.
Czy karą nie jest to że muszę się leczyć psychiatrycznie? (16005)| uwaga?? | data: 08.11.2010, godz: 00:24 |
Agata
a u kogo te rekolekcje?
czy nie wspomniano, że można uzyskać odpuszczenie win już tutaj?
a co z modlitwami, np Tajemnica Szczęścia i obietnice z nią związane... wychodzi, że to "ściema" i inne też? (16004)| X | data: 07.11.2010, godz: 22:39 |
do Agaty
Czy na tych rekolekcjach usłyszałas,ze grzechy zwiazane z ciałem,nieczystoscią,"sa na dalszym miejscu"i nie"dotyczą spraw ducha"?
Może znasz pełną klasyfikację?
Może-zgodnie z najnowszymi trendami-nastąpiły jakieś"zmiany na liście",zaskakujące przesunięcia..?
Na pierwsze miejsce,jak widzę,"wskoczyły".."czary-mary..."
A jak jest dalej,to chyba dowiemy się od Ciebie..?Wszak jesteś.."swieżo po rekolekcjach.."
Wiec rozgłaszaj...najświeższe wiadomości.... (16003)| Marcin | data: 07.11.2010, godz: 22:33 |
Do Łukasza
A może dla własnego dobra zaczął byś sie przejmować tym co inni pisza o tobie a nie pokazywał twarzy pyszałka ktorego wszyscy krzywdza a on jest w porzadku.Chłopie masz 26 lat więc przestań zachowywać sie jak infantylny dzieciak... (16002)| X | data: 07.11.2010, godz: 22:21 |
pawq
Obawiam się,że im bardziej będziesz wierzył w przydatność swojej porady,tym bolesniejsze przeżyjesz rozczarowanie.
Czy stosujac się do zasad ustanowionych przez innych ludzi,np.administratorów,możemy powiedziec,iż"wyrażamy własne opinie"?
Może się tak zdarzyć,a nawet zdarzać bardzo często,ale...tylko tyle. (16001)
cytat X "Chciałeś abym znow o kimś napisał dobrze...
No to muszę pochwalić Ciebie.Za co?Za milczenie..Bo,wiadomym jest,ze lepiej milczeć,niz mówić o kimś źle...A coś mi się tak dość mocno zdaje,ze gdybyś teraz chciał powiedziec to wszystko,co naprawdę myslisz,to-siłą rzeczy-musiałbyś nie zawsze mowic tylko dobrze..."
X wstaw sobie w ta swoją wypowiedz zamiast słowa "mówić" słowo "żyć" pozdrawiam :)
X co dla Ciebie znaczy źle a co dobrze?Bo bardzo to spłyciłeś.
Łukasz INNI MAJA GORZEJ od Ciebie! Popatrz na problemy innych ludzi. Poszukaj sobie informacji na temat "Jan mela wyprawa na biegun" ten chłopak nie ma ręki i nogi a mimo tego tyle udało mu się osiągnąć. On nie ma reki i nogi a wklep sobie w gogle jego imię i nazwisko daj grafika i zobacz jaki ma wyraz twarzy, a niektórzy to się przejmują ze nie maja włosów. Książkę przeczytałeś? (16000)
Powiem wam szczerze, że krytyką się nie przejmuje i nawet nie martwię się złymi słowami od was nawet nie martwię się tymi słowami obraźliwymi. Ponieważ ja już jestem odporny na takie słowa dlatego, że przez całe swoje życie słyszałem różne słowa nawet gorsze obraźliwe i gorszone i jestem już z tym oswojony i wiem, że nie raz usłyszę negatywne opinię o sobie ni tylko na tym forum ale również w otoczeniu czy na ulicy. Słyszałem takie słowa że aż włos Jeży się na głowie. I gdy bym jednak nie był wytrzymały i mocny psychicznie już dawno skończył bym swoje życie.
Przeszedłem wielką szkołę życia i tak samo poznając mną swojej drodze różne Dziewczyny w tym wypadku negatywne i Toksyczne dużo się nauczyłem i wiele spraw zrozumiałem. Tu w moim życiu tak się stało, że jestem sam tzn. jestem Singlem i nie mam na to wpływu z jednej strony jestem skazany na samotność z którą trudno wygrać z powodu zastoju tzn. przyzwyczajenia trudno to zmienić a z drugiej strony tak mnie jest pisane i na to też nie mam wpływu. Tak samo nie mam wpływu na teraźniejszość mam tu namyśli brak przyjaciół czy kolegów ponieważ nie wszystko jest tak jak byśmy chcieli a skoro człowiek żył cały czas w odosobnieniu popadł w rutynę i przyzwyczaił się do takiego stanu rzeczy, że mu ciężko jest to zmienić. Powinniśmy się pogodzić z pewnym stanem rzeczy nie mając na niego wpływu. czasami samotność można porównać do alkoholu czy papierosów ona tak samo wciąga i trudno się z niej wyleczyć. Poznając dziewczynę zawsze się kieruję słowami chce dotknąć serca by je kochać a nie ranić ja te słowa też interpretuje tak jestem prezesem dla pewnej niewiasty czy też Dziewczyny jeśli go przyjmie i odpakuje postaram się kochać ją jak najlepiej podobno jest miłość od pierwszego wejrzenia a ja powtórzę za słowami piosenki do zakochania jeden krok, jeden jedyny i nic więcej. Ale warto też w myślach nucić piosenkę pogoda ducha a dla wzmocnienia sił można też zaśpiewać Pokonam siebie ponieważ każdego dnia w naszym życiu jest walka emocjonalna i Duchowa i każdy by prawdziwie żyć powinien na sam początek pokonać siebie a przede wszystkim własne myślenie, podobno myśli są najgorszym wrogiem człowieka potrafią go zniszczyć i z tymi myślami warto walczyć tak po ludzku porostu nie poddać się i grzać do przodu jak maszyna pełną parą. Miałem sen piękny sen w którym nie ma złości i nienawiści a wszyscy jesteśmy jedną wielką rodziną , każdy jest bratem i siostrą i nie ma przemocy a szczęście można było zaobserwować na twarzą każdego z nas , pokój i zgoda a przede wszystkim solidarność piękne marzenie które dzięki nadziei rozkwitają a podobno nadzieja umiera ostatnia a dopóki nadzieja jest w nas i pali się ten płomień nadziei choć malutki ale jest w stanie zapalić inne płomienie.
Może zatraciłem poczucie rzeczywistości bujając w obłokach , do dnia dzisiejszego myślę jak wygląda prawdziwa miłość i czy ona naprawdę istnieje może ktoś z was jej doświadczył z drugie2j strony strąciłem za dużo w życiu ponieważ straciłem swoją muzę i inspirację i z jednej strony przez nią byłem skrzywdzony a z drugiej strony ją wspominam a może nawet kocham, czyli ja pewien rozdział mam zamknie ty za sobą otóż rozdział o tytule miłość jest już za mną i jest nie osiągalny z jednej strony nie mogę ponownie zaufać bo strąciłem zaufanie a z drugiej strony nadal kocham więc nie mogę pozwolić sobie na nową miłość ale kto wie może czas goi rany . Teraz trzeba podnieść głowę wysoko i powiedzieć , że jeszcze w przyszłości się wszystko zmieni , trzeba wreszcie zapłonąć optymizmem i może uda mi się w końcu nim razić innych. Pogodziłem się z pewnymi sprawami i nie martwię się, że jestem sam albo, że nie mam przyjaciół. Tak czasami bywa w życiu ale skończyłem z użalaniem się nad sobą a ten list piszę z radością w sercu, ponieważ kocham was wszystkich. Kocham wszystkich na źródełku, kocham wszystkich tych co mnie dobrze życzyli i również kocham tych którzy byli nie mili. Kocham tych co przez całe2 życie mnie dokuczali, kocham swojego tatę który mnie opuścił ze szczerego serca mu wybaczam. Kocham siebie ponieważ uważam się za wartościowego człowieka, choć nie urodziwy ale piękne maje wnętrze jest oj pięknie ale jestem skromny bije ode mnie ten blask skromności. Życie jest piękne to świat jest zły.
Czasami trzeba z życia czerpać garściami pozytywy. Jeśli mimo to znajdzie się dziewczyna która da mi szansę i mnie pokocha to będę za ten dar Bogu dziękować ponieważ miłość to wielki dar, którego często nam nawet brakuje w naszym małym a zarazem wielkim sercu. Mimo wszystko kocham wrogów i kocham moich przyjaciół.
W czym problem kochać swoich przyjaciół to nie sztuka ale kochać wrogów to coś wielkiego. Kocham was dziewczyny za nie miłe słowa z moich ust , byłem zgorzkniały i byłem zarozumiały myślałem tylko o sobie i swoich problemach ale świat się na mnie nie kończy mam nadzieję że ten mój świat sie dopiero zacznie .
Podobno miłość Ci wszystko wybaczy też się z tym zgodzę i to bez dwóch zdań.
Jeszcze przyjdzie taki dzień, że zaśpiewam piosenkę Jezu to znowu się stało zakochałem się i oddam te moje serce w dobre ręce. Ale fakt jest taki, że muszę przetrwać burzę która jest w moim życiu słyszałem, że po burzy nie tylko wychodzi słońce ale również ukazuje się piękna tęcza.
Pytanie co w moim życiu będzie tą tęczą?
Przyjdzie taki dzień, że przestanę się smucić i łza zniknie z mojej twarzy i uśmiechnę się do życia by szczęśliwym być.
Gdy za oknami deszcz i pluch moje serce żarem bucha a na koniec dodać można , że i słońce się tam chowa.
Pozdrawiam wszystkich z pogodą ducha w sercu.
Z Panem Bogiem
Łukasz
(15999)| Agata | data: 07.11.2010, godz: 20:33 |
Jestem świeżo po rekolekcjach.
Grzechem najsurowiej ocenianym, a więc grzechem najcięższej rangi... jest wszystko to, co dotyczy spraw ducha - okultyzm, uzdrawianie -bioenertoterapia,
wywoływanie duchów itp.
to tak jakby kraść po raz drugi jabłko z drzewa poznania.....wykradania Bogu tajemnicy........ podkreślano to kilka razy!!!
Grzechy związane z ciałem, nieczystością, zdradą... są na dalszym miejscu.... ale zdrada przyjaciela, pozostawienie w smutku, obmawianie, są to również grzechy przeciw miłości!
W sakramencie pokuty grzechy są odpuszczone, ale kara zostaje i po to właśnie jest czyściec.
Święto milosierdzia oczyszcza duszę owszem, ale kara pozostaje nadal do odpokutowania w czyścu!
(15998)| uwaga ? | data: 07.11.2010, godz: 20:19 |
Z tego co wiem, to Czyściec służy do odpokutowania za grzechy, z których się szczerze nie wyspowiadaliśmy...
Także BÓG stwarzając Niebo dał możliwość wyboru, albo zostania z Nim lub odwrócenia się od Niego i pójścia za szatanem, to przez pychę, również przez sprzeciw wobec stworzenia człowieka, także wobec Najświętszej Marii Panny - która jest przecież Królową Aniołów, a więc stoi wyżej od nich, to również było przyczyną buntu.
Polecam książki G. Amortha tam jest lepiej to objaśnione, także inne różne kwestie pogłębiające wiarę. (15997)| korsarz | data: 07.11.2010, godz: 20:15 |
No tak, to się zgadza, ze to pewnie przez pychę. Tylko zastanawia skąd się ta pycha w niebie wzięła, z jednej strony wydaję się, że niebo powinno być wolne od wszelkiego zła i istoty tam przebywające w obecności Boga tez od tego powinny być wolne. A może są tylko wolne od typowo cielesnych grzechów, a te duchowe jak pycha, zazdrość, złość sa tam nadal obecne.. Mówimy tu o stanie/miejscu gdzie wszystko juz jest jasne, gdzie nie ma tajemnic, gdzie można oglądać Boga, znać całą prawdę o nim, o świecie, o wszystkim, być w pełnej szczęśliwości, bez złch pragnień, bo tak sobie mniej więcej wyobrażam raj. Jeśli Bóg jest nieskończenie dobry, nie ma w nim ani krztyny zla i ja już o tym wiem, nie muszę już wierzyć bo to widzę, to czy może być tam jeszcze miejsce na pychę? (15996)| Ba, lat 32 | data: 07.11.2010, godz: 20:07 |
Chciałbym poruszyć temat wpisów w dziale poznajmy się.Parę dni temu odpowiedziałam na taki wpis. Chłopak odpisał wymieniliśmy krótkie wiadomości odnośnie możliwości spotkania i nagle koniec. Ja chciałbym zapytać po co ludzi umieszczają wpisy jak nie chcą nikogo poznać. Czasami wydaje mi się ,że problem samotności wynika z tego ,że ludzi i tak są zamknięci. Z jednej strony chcieliby w końcu odnaleźć miłość a boją się podjąć inicjatywę.Miłość nie spada z nieba.Spotkanie z kimś nie jest zobowiązujące. Zamiast pisać miele trzeba spotkać się w realu. Internet to tylko narzędzie a nie świat rzeczywisty.Oczywiście nie mam pretensji do tego człowieka. Ale nie rozumiem na czym to polega. Chcę kogoś spotkać ale nic nie robię w tym kierunku. (15995)| Małgosia | data: 07.11.2010, godz: 19:59 |
Co Wy z tymi karami? MIŁOŚĆ nie karze...
Pan Jezus powiedział do siostry Faustyny:
"Pragnę, ażeby pierwsza niedziela po Wielkanocy była świętem Miłosierdzia (Dz. 299). Pragnę, aby święto Miłosierdzia, było ucieczką i schronieniem dla wszystkich dusz, a szczególnie dla biednych grzeszników. W dniu tym otwarte są wnętrzności miłosierdzia Mego, wylewam całe morze łask na dusze, które się zbliżą do źródła miłosierdzia Mojego. Która dusza przystąpi do spowiedzi i Komunii świętej, dostąpi zupełnego odpuszczenia win i kar. W dniu tym otwarte są wszystkie upusty Boże, przez które płyną łaski (Dz. 699)." (15994)
Pavel: nie wiem o czym piszesz. Tor to tor i nie za bardzo jest gdzie wejść, to serwer proxy. Idea jest szczytna a to że korzystają z tego różni ludzie, cóż, nożem można chleb pokroić...
Oliwia: 100% racji. :)
Ewa: No tak, pycha spowodowała że Lucyfer zbuntował się przeciw Bogu. Ale pytanie Korsarza jest bardzo ciekawe. Tzn. przecież zachowamy swoją wolną wolę czy tak? Jeśli tak, to istnieje zawsze możliwość wyboru. Zawsze tłumaczyłem to sobie tak, że wobec tak ogromnego Dobra i Miłości jakim jest Bóg nikt nie zechce wybrać zła. No właśnie: a Lucyfer? On wybrał obcując z Bogiem twarzą w twarz.
Jedyne co mogę w głowie znaleźć na to to poznanie. Wtedy poznamy zło i dobro, poznamy także zło, jakie pociągnął za sobą Lucyfer i jego anioły. Nasze poznanie i prawda o Dobru i Złu nie będzie pozostawiała nam wyboru. Bo kto z dobrych chęci rzuci się sam w płomienie?
Korsarz: pozdrowienia i BTW zmuszasz ludzi do myślenia.
Pozdrowienia dla wszystkich nowych ludzi tutaj osób jak i dla starych wyjadaczy.
Więcej pokoju i mądrości, a nie tylko Łukasz i Łukasz. Jeśli na tej stronie tak jest, jeśli ludzie wierzący żrą się ze sobą to jak ma być w świecie realnym? :) PAX! :)
PS. Róża zaintrygowała mnie tym łacińskim powiedzeniem o milczeniu. Piękne :) (15993)| Ewa | data: 07.11.2010, godz: 19:06 |
Korsarzu,
Mnie też to kiedyś zastanawiało. Dlaczego Lucyfer znając Boga odwrócił się od Niego.
Później ktoś mądry powiedział mi, że to przez pychę. Pycha spowodowała, że szatan zszedł na złą drogę. Chciał być lepszy od samego Boga. Chciał być jak Bóg. Pamiętam jak kiedyś pewien ksiądz porównał to do sytuacji kiedy dwaj bracia są ze sobą poważnie skłóceni. Każdy z nich cierpi z tego powodu, ale mimo tego cierpienia, z powodu pychy, nie dąży do pogodzenia się. Stąd podobno, po śmierci, niektórzy ludzie będą sami wybierali piekło, bo z powodu fałszywej dumy, czyli pychy, nie będą w stanie szczerze żałować za grzechy jakie popełnili. (15992)| Ewa | data: 07.11.2010, godz: 18:56 |
Chwila ma rację z tym odpokutowaniem. Niestety, ale odpokutować możemy jedynie w czyśćcu. Owszem, jeśli szczerze żałujemy za grzech cudzołóstwa ten grzech zostaje nam odpuszczony, ale kara za niego pozostaje. Tego domaga się Boża Sprawiedliwość. (15991)| Oliwia | data: 07.11.2010, godz: 17:48 |
Drodzy źródełkowicze!dawno mnie ni ebyło na Daonai i na źródełku. W końcu weszłam n stronkę, weszłam na źródełko z nadzieją, że przeczytam coś ciekawego.....a tu co?Znowu sprawa Łukasza!Moi drodzy....czy wy naprawdę nie możecie zostawić już tę jego sprawe?W kółko przerabiacie ten sam temat. Jakie świadectwo katolków dajecie ludziom z całego swiata, którzy zaglądają na te wspaniała stronkę?Pomyślcie trochę nad tym.... (15990)| Andzia | data: 07.11.2010, godz: 17:44 |
Zostawcie Łukasza w spokoju!!!!!!!!!!!!!!! (15989)| korsarz | data: 07.11.2010, godz: 16:39 |
Tak sobie dzisiaj myślałem, czy jest możliwe, że będąc juz w niebie, będąc zbawionym po smierci można odejść od Boga i zostać potępionym. Ponoć jest tam tak wspaniale, jesteśmy w stanie tak nieopisanego szczęścia, że wprost niemożliwe, że ktoś chciałby z tego rezygnować i dobrowolnie skazać się na cierpienia. No bo wiadomo, tu na ziemi nigdy nie jesteśmy pewni, to wszystko kwestia wiary, nawet dla człowieka najgłębiej wierzącego. Ale tam juz bylaby ta pewność, że to życie wieczne i szczęście istnieje naprawdę. Ale w takim razie co z Lucyferem? Dlaczego zbuntował się przeciwko Bogu będąc w raju? Przecież byl aniołem, można tak trochę po ludzku powiedzieć, że mial wszystko, a jednak odrzucił to. Z tego wynika, że tam też mozna zgrzeszyć. (15988)| Małgosia | data: 07.11.2010, godz: 15:41 |
Do Chwilo
Chwilo, odpocznij sobie chwilę, bo doprawdy przesadzasz :) Zostaw Monikę w spokoju i nie rozliczaj nie swoich grzechów.
Dzięki Bogu za okazanie nam miłosierdzia, za Święto Miłosierdzia dzięki, któremu możemy liczyć na odpuszczenie win i kar, tu i teraz. Dzięki za to, że na nowo, z czystym jak po Chrzcie Św. kontem, możemy rozpocząć nasze dalsze pielgrzymowanie do domu Ojca. Dzięki Ci Boże za Koronkę do Twojego Miłosierdzia, za Godzinę Miłosierdzia.
Proszę nie stawiajmy się w miejsce Pana Boga. I nie zapominajmy, że to ON sądzi, leczy, podnosi z upadków i mocno przytula do Swego Miłosiernego Serca.
Nie gniewaj się Chwilo, ale za dużo ostatnio w Źródełko mądrzenia się, a za mało treści wartościowych i budujących. Pozdrawiam (15987)| Artur, lat 33 | data: 07.11.2010, godz: 15:27 |
Chwilo,
Myślę, że jesteś bardzo surowa wobec innych, bo jesteś bardzo surowa wobec siebie. Myślę, że za surowa. Spójrz na siebie oczami Pana, bo On patrzy prawdziwie.
(15986)| Artur, lat 33 | data: 07.11.2010, godz: 15:26 |
Moniko,
Nie słuchaj Chwili. Każdy grzech, który został wyspowiadany w konfesjonale i który został tam odpuszczony jest naprawdę odpuszczony! Już on nie istnieje! A konsekwencje tego grzechu, jak i każdego innego, wziął na Siebie Chrystus na krzyż. Bo nas kocha.
Tak na marginesie, to bardzo lubię czytać Twoje wpisy, bo są one takie prawdziwe; chociaż ja bym tak osobiście nie pisał, bo ktoś mógłby to przeciw mnie wykorzystać.
Pozdrawiam też Anię i Hanię, na które niesłusznie co niektórzy naskoczyli, bo miały własne zdanie.
(15985)| Monika, lat 36 | data: 07.11.2010, godz: 15:04 |
Chwilo napisałam temat tego grzechu jest zamknięty. Jeśli analizujesz mój grzech to podważasz słowa kapłana w sakramencie pokuty. Szczerze żałowałam i nawet podczas pielgrzymki przepraszałam Matkę Bożą. Przypominam Ci słowa, które usłyszałam "Odpuszczam Ci grzech idź w pokoju'. Nie sądzę aby Pan Jezus przypomniał mi ten grzech, raczej powie "Oto Ci, którzy wypłukali szaty we Krwi Baranka". Pokutą była depresja i utrata pracy, którą lubiłam. Żona tego mezczyzny nie musiała być zagrożona z mojego powodu bo znalazł inną kobiete a nawet kobiety. A z tego co wiem od wspólnej znajomej to ma sie dobrze i zalicza studentki. W jego oczach jestem chora psychicznie bo chodziłam do spowiedzi bo miałam wyrzuty sumienia. I powiem Ci nie wierzę w miłość do meżczyzny, który ma już żonę. Jest to albo fascynacja jego sposobem bycia, ubioru, zapachu, zwykła poządliwośc albo tekst w stylu jak taki facet może mieć taką żonę przecież on zasluguje na lepszą, albo biedny facet ma chorą zonę a chce mieć normalną rodzinę, ale nie prawdziwa miłość. (15984)| pawq, lat 23 | data: 07.11.2010, godz: 14:32 |
X
Długo nie zaglądałem na źródełko, dlatego piszę z kilkudniowym opóźnieniem.
Fakt, że napisałem iż lubię Twoje wpisy, bynajmniej nie oznacza tego, że jestem nimi zachwycony. Po prostu bawi mnie to, że istnieją ludzie, którzy tak jak Ty dużo gdybają i na podstawie krótkiej informacji potrafią niekedy rozpisać czyjąś charakterystykę, w Twoim przypadku niemalże zawsze pełną krytyki i osądów. Co do mojej osoby stwierdziłeś nawet, że nie wierzę w przydatność mojej porady(?)
Łukasz we wcześniejszych wpisach wspomniał o tym, że nie rozmawia o swoim problemie masturbacji z kapłanami, bo się tego wstydzi. Postanowiłem więc uświadomić go, że udostępnił szczegółowe informacje o sobie tysiącom użytkowników źródełka, w związku z czym nie powinien już mieć zahamowań, by bez owijania w bawełnę przedstawić swój problem duchownemu (czy rzeczywiście wcześniej ktoś o tym napisał, bo nie zauważyłem?). A zatem odpowiem Ci krótko: wierzę w przydatność mojej porady.
Wybacz, że nie zastosowałem się do ustanowionej przez Ciebie zasady odnośnie ignorancji - zawsze staram się stosować do zasad podanych przez administratorów i zgodnie z nimi wyrażam własną opinię i nie przejmuję się zbytnio tym, że np. Pan X miał zamysł, który okreśa jako: "tylko to może przynieść jakiś pozytywny skutek". Przeanalizuj swoje poprzednie wpisy i zauważ, że zamiast dawać ludziom porady, często snujesz na ich temat wyimaginowane osądy i skupiasz się na krytyce. (15983)| pavel, lat 25 | data: 07.11.2010, godz: 14:14 |
Do Łukasza
Łukasz , podaje ci linka gdzie mozesz utworzyc swoj blog i opisywac co sie u ciebei aktualnie dzieje:
http://googlepolska.blogspot.com/
Słowo harcerza ze od czasu do czasu na niego wejde zeby poczytac :)
Pozdrawiam
(15982)| chwila | data: 07.11.2010, godz: 13:01 |
Ktoś poradził Łukaszowi Blog...to świetny pomysł Łukasz, tak oczywisty teraz, że aż dziwne, że nie padł wcześniej
(15981)
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |