Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Źródełko ...czyli o darze rozmowy...


[ Dodaj wpis ]

[<<] [<] [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [>] [>>]

Chcesz prosić o wspracie i modlitwe?
Dodaj prosbę do [ Skrzynki Intencji ]

krzysztof, lat 24, e-mail: krzysztof_11@op.pldata: 07.11.2010, godz: 22:13

cytat X "Chciałeś abym znow o kimś napisał dobrze...
No to muszę pochwalić Ciebie.Za co?Za milczenie..Bo,wiadomym jest,ze lepiej milczeć,niz mówić o kimś źle...A coś mi się tak dość mocno zdaje,ze gdybyś teraz chciał powiedziec to wszystko,co naprawdę myslisz,to-siłą rzeczy-musiałbyś nie zawsze mowic tylko dobrze..."

X wstaw sobie w ta swoją wypowiedz zamiast słowa "mówić" słowo "żyć" pozdrawiam :)
X co dla Ciebie znaczy źle a co dobrze?Bo bardzo to spłyciłeś.


Łukasz INNI MAJA GORZEJ od Ciebie! Popatrz na problemy innych ludzi. Poszukaj sobie informacji na temat "Jan mela wyprawa na biegun" ten chłopak nie ma ręki i nogi a mimo tego tyle udało mu się osiągnąć. On nie ma reki i nogi a wklep sobie w gogle jego imię i nazwisko daj grafika i zobacz jaki ma wyraz twarzy, a niektórzy to się przejmują ze nie maja włosów. Książkę przeczytałeś?

(16000)
Łukasz, lat 26, e-mail: lukasz84rok@wp.pldata: 07.11.2010, godz: 20:38

Powiem wam szczerze, że krytyką się nie przejmuje i nawet nie martwię się złymi słowami od was nawet nie martwię się tymi słowami obraźliwymi. Ponieważ ja już jestem odporny na takie słowa dlatego, że przez całe swoje życie słyszałem różne słowa nawet gorsze obraźliwe i gorszone i jestem już z tym oswojony i wiem, że nie raz usłyszę negatywne opinię o sobie ni tylko na tym forum ale również w otoczeniu czy na ulicy. Słyszałem takie słowa że aż włos Jeży się na głowie. I gdy bym jednak nie był wytrzymały i mocny psychicznie już dawno skończył bym swoje życie.
Przeszedłem wielką szkołę życia i tak samo poznając mną swojej drodze różne Dziewczyny w tym wypadku negatywne i Toksyczne dużo się nauczyłem i wiele spraw zrozumiałem. Tu w moim życiu tak się stało, że jestem sam tzn. jestem Singlem i nie mam na to wpływu z jednej strony jestem skazany na samotność z którą trudno wygrać z powodu zastoju tzn. przyzwyczajenia trudno to zmienić a z drugiej strony tak mnie jest pisane i na to też nie mam wpływu. Tak samo nie mam wpływu na teraźniejszość mam tu namyśli brak przyjaciół czy kolegów ponieważ nie wszystko jest tak jak byśmy chcieli a skoro człowiek żył cały czas w odosobnieniu popadł w rutynę i przyzwyczaił się do takiego stanu rzeczy, że mu ciężko jest to zmienić. Powinniśmy się pogodzić z pewnym stanem rzeczy nie mając na niego wpływu. czasami samotność można porównać do alkoholu czy papierosów ona tak samo wciąga i trudno się z niej wyleczyć. Poznając dziewczynę zawsze się kieruję słowami chce dotknąć serca by je kochać a nie ranić ja te słowa też interpretuje tak jestem prezesem dla pewnej niewiasty czy też Dziewczyny jeśli go przyjmie i odpakuje postaram się kochać ją jak najlepiej podobno jest miłość od pierwszego wejrzenia a ja powtórzę za słowami piosenki do zakochania jeden krok, jeden jedyny i nic więcej. Ale warto też w myślach nucić piosenkę pogoda ducha a dla wzmocnienia sił można też zaśpiewać Pokonam siebie ponieważ każdego dnia w naszym życiu jest walka emocjonalna i Duchowa i każdy by prawdziwie żyć powinien na sam początek pokonać siebie a przede wszystkim własne myślenie, podobno myśli są najgorszym wrogiem człowieka potrafią go zniszczyć i z tymi myślami warto walczyć tak po ludzku porostu nie poddać się i grzać do przodu jak maszyna pełną parą. Miałem sen piękny sen w którym nie ma złości i nienawiści a wszyscy jesteśmy jedną wielką rodziną , każdy jest bratem i siostrą i nie ma przemocy a szczęście można było zaobserwować na twarzą każdego z nas , pokój i zgoda a przede wszystkim solidarność piękne marzenie które dzięki nadziei rozkwitają a podobno nadzieja umiera ostatnia a dopóki nadzieja jest w nas i pali się ten płomień nadziei choć malutki ale jest w stanie zapalić inne płomienie.
Może zatraciłem poczucie rzeczywistości bujając w obłokach , do dnia dzisiejszego myślę jak wygląda prawdziwa miłość i czy ona naprawdę istnieje może ktoś z was jej doświadczył z drugie2j strony strąciłem za dużo w życiu ponieważ straciłem swoją muzę i inspirację i z jednej strony przez nią byłem skrzywdzony a z drugiej strony ją wspominam a może nawet kocham, czyli ja pewien rozdział mam zamknie ty za sobą otóż rozdział o tytule miłość jest już za mną i jest nie osiągalny z jednej strony nie mogę ponownie zaufać bo strąciłem zaufanie a z drugiej strony nadal kocham więc nie mogę pozwolić sobie na nową miłość ale kto wie może czas goi rany . Teraz trzeba podnieść głowę wysoko i powiedzieć , że jeszcze w przyszłości się wszystko zmieni , trzeba wreszcie zapłonąć optymizmem i może uda mi się w końcu nim razić innych. Pogodziłem się z pewnymi sprawami i nie martwię się, że jestem sam albo, że nie mam przyjaciół. Tak czasami bywa w życiu ale skończyłem z użalaniem się nad sobą a ten list piszę z radością w sercu, ponieważ kocham was wszystkich. Kocham wszystkich na źródełku, kocham wszystkich tych co mnie dobrze życzyli i również kocham tych którzy byli nie mili. Kocham tych co przez całe2 życie mnie dokuczali, kocham swojego tatę który mnie opuścił ze szczerego serca mu wybaczam. Kocham siebie ponieważ uważam się za wartościowego człowieka, choć nie urodziwy ale piękne maje wnętrze jest oj pięknie ale jestem skromny bije ode mnie ten blask skromności. Życie jest piękne to świat jest zły.
Czasami trzeba z życia czerpać garściami pozytywy. Jeśli mimo to znajdzie się dziewczyna która da mi szansę i mnie pokocha to będę za ten dar Bogu dziękować ponieważ miłość to wielki dar, którego często nam nawet brakuje w naszym małym a zarazem wielkim sercu. Mimo wszystko kocham wrogów i kocham moich przyjaciół.
W czym problem kochać swoich przyjaciół to nie sztuka ale kochać wrogów to coś wielkiego. Kocham was dziewczyny za nie miłe słowa z moich ust , byłem zgorzkniały i byłem zarozumiały myślałem tylko o sobie i swoich problemach ale świat się na mnie nie kończy mam nadzieję że ten mój świat sie dopiero zacznie .
Podobno miłość Ci wszystko wybaczy też się z tym zgodzę i to bez dwóch zdań.
Jeszcze przyjdzie taki dzień, że zaśpiewam piosenkę Jezu to znowu się stało zakochałem się i oddam te moje serce w dobre ręce. Ale fakt jest taki, że muszę przetrwać burzę która jest w moim życiu słyszałem, że po burzy nie tylko wychodzi słońce ale również ukazuje się piękna tęcza.
Pytanie co w moim życiu będzie tą tęczą?
Przyjdzie taki dzień, że przestanę się smucić i łza zniknie z mojej twarzy i uśmiechnę się do życia by szczęśliwym być.
Gdy za oknami deszcz i pluch moje serce żarem bucha a na koniec dodać można , że i słońce się tam chowa.
Pozdrawiam wszystkich z pogodą ducha w sercu.
Z Panem Bogiem
Łukasz

(15999)
Agatadata: 07.11.2010, godz: 20:33

Jestem świeżo po rekolekcjach.
Grzechem najsurowiej ocenianym, a więc grzechem najcięższej rangi... jest wszystko to, co dotyczy spraw ducha - okultyzm, uzdrawianie -bioenertoterapia,
wywoływanie duchów itp.
to tak jakby kraść po raz drugi jabłko z drzewa poznania.....wykradania Bogu tajemnicy........ podkreślano to kilka razy!!!

Grzechy związane z ciałem, nieczystością, zdradą... są na dalszym miejscu.... ale zdrada przyjaciela, pozostawienie w smutku, obmawianie, są to również grzechy przeciw miłości!

W sakramencie pokuty grzechy są odpuszczone, ale kara zostaje i po to właśnie jest czyściec.
Święto milosierdzia oczyszcza duszę owszem, ale kara pozostaje nadal do odpokutowania w czyścu!



(15998)
uwaga ?data: 07.11.2010, godz: 20:19

Z tego co wiem, to Czyściec służy do odpokutowania za grzechy, z których się szczerze nie wyspowiadaliśmy...
Także BÓG stwarzając Niebo dał możliwość wyboru, albo zostania z Nim lub odwrócenia się od Niego i pójścia za szatanem, to przez pychę, również przez sprzeciw wobec stworzenia człowieka, także wobec Najświętszej Marii Panny - która jest przecież Królową Aniołów, a więc stoi wyżej od nich, to również było przyczyną buntu.

Polecam książki G. Amortha tam jest lepiej to objaśnione, także inne różne kwestie pogłębiające wiarę.

(15997)
korsarzdata: 07.11.2010, godz: 20:15

No tak, to się zgadza, ze to pewnie przez pychę. Tylko zastanawia skąd się ta pycha w niebie wzięła, z jednej strony wydaję się, że niebo powinno być wolne od wszelkiego zła i istoty tam przebywające w obecności Boga tez od tego powinny być wolne. A może są tylko wolne od typowo cielesnych grzechów, a te duchowe jak pycha, zazdrość, złość sa tam nadal obecne.. Mówimy tu o stanie/miejscu gdzie wszystko juz jest jasne, gdzie nie ma tajemnic, gdzie można oglądać Boga, znać całą prawdę o nim, o świecie, o wszystkim, być w pełnej szczęśliwości, bez złch pragnień, bo tak sobie mniej więcej wyobrażam raj. Jeśli Bóg jest nieskończenie dobry, nie ma w nim ani krztyny zla i ja już o tym wiem, nie muszę już wierzyć bo to widzę, to czy może być tam jeszcze miejsce na pychę?

(15996)
Ba, lat 32data: 07.11.2010, godz: 20:07

Chciałbym poruszyć temat wpisów w dziale poznajmy się.Parę dni temu odpowiedziałam na taki wpis. Chłopak odpisał wymieniliśmy krótkie wiadomości odnośnie możliwości spotkania i nagle koniec. Ja chciałbym zapytać po co ludzi umieszczają wpisy jak nie chcą nikogo poznać. Czasami wydaje mi się ,że problem samotności wynika z tego ,że ludzi i tak są zamknięci. Z jednej strony chcieliby w końcu odnaleźć miłość a boją się podjąć inicjatywę.Miłość nie spada z nieba.Spotkanie z kimś nie jest zobowiązujące. Zamiast pisać miele trzeba spotkać się w realu. Internet to tylko narzędzie a nie świat rzeczywisty.Oczywiście nie mam pretensji do tego człowieka. Ale nie rozumiem na czym to polega. Chcę kogoś spotkać ale nic nie robię w tym kierunku.

(15995)
Małgosiadata: 07.11.2010, godz: 19:59

Co Wy z tymi karami? MIŁOŚĆ nie karze...
Pan Jezus powiedział do siostry Faustyny:

"Pragnę, ażeby pierwsza niedziela po Wielkanocy była świętem Miłosierdzia (Dz. 299). Pragnę, aby święto Miłosierdzia, było ucieczką i schronieniem dla wszystkich dusz, a szczególnie dla biednych grzeszników. W dniu tym otwarte są wnętrzności miłosierdzia Mego, wylewam całe morze łask na dusze, które się zbliżą do źródła miłosierdzia Mojego. Która dusza przystąpi do spowiedzi i Komunii świętej, dostąpi zupełnego odpuszczenia win i kar. W dniu tym otwarte są wszystkie upusty Boże, przez które płyną łaski (Dz. 699)."

(15994)
Neo, lat 32, e-mail: elwro@ovi.comdata: 07.11.2010, godz: 19:56

Pavel: nie wiem o czym piszesz. Tor to tor i nie za bardzo jest gdzie wejść, to serwer proxy. Idea jest szczytna a to że korzystają z tego różni ludzie, cóż, nożem można chleb pokroić...

Oliwia: 100% racji. :)

Ewa: No tak, pycha spowodowała że Lucyfer zbuntował się przeciw Bogu. Ale pytanie Korsarza jest bardzo ciekawe. Tzn. przecież zachowamy swoją wolną wolę czy tak? Jeśli tak, to istnieje zawsze możliwość wyboru. Zawsze tłumaczyłem to sobie tak, że wobec tak ogromnego Dobra i Miłości jakim jest Bóg nikt nie zechce wybrać zła. No właśnie: a Lucyfer? On wybrał obcując z Bogiem twarzą w twarz.

Jedyne co mogę w głowie znaleźć na to to poznanie. Wtedy poznamy zło i dobro, poznamy także zło, jakie pociągnął za sobą Lucyfer i jego anioły. Nasze poznanie i prawda o Dobru i Złu nie będzie pozostawiała nam wyboru. Bo kto z dobrych chęci rzuci się sam w płomienie?

Korsarz: pozdrowienia i BTW zmuszasz ludzi do myślenia.

Pozdrowienia dla wszystkich nowych ludzi tutaj osób jak i dla starych wyjadaczy.
Więcej pokoju i mądrości, a nie tylko Łukasz i Łukasz. Jeśli na tej stronie tak jest, jeśli ludzie wierzący żrą się ze sobą to jak ma być w świecie realnym? :) PAX! :)

PS. Róża zaintrygowała mnie tym łacińskim powiedzeniem o milczeniu. Piękne :)

(15993)
Ewadata: 07.11.2010, godz: 19:06

Korsarzu,

Mnie też to kiedyś zastanawiało. Dlaczego Lucyfer znając Boga odwrócił się od Niego.
Później ktoś mądry powiedział mi, że to przez pychę. Pycha spowodowała, że szatan zszedł na złą drogę. Chciał być lepszy od samego Boga. Chciał być jak Bóg. Pamiętam jak kiedyś pewien ksiądz porównał to do sytuacji kiedy dwaj bracia są ze sobą poważnie skłóceni. Każdy z nich cierpi z tego powodu, ale mimo tego cierpienia, z powodu pychy, nie dąży do pogodzenia się. Stąd podobno, po śmierci, niektórzy ludzie będą sami wybierali piekło, bo z powodu fałszywej dumy, czyli pychy, nie będą w stanie szczerze żałować za grzechy jakie popełnili.

(15992)
Ewadata: 07.11.2010, godz: 18:56

Chwila ma rację z tym odpokutowaniem. Niestety, ale odpokutować możemy jedynie w czyśćcu. Owszem, jeśli szczerze żałujemy za grzech cudzołóstwa ten grzech zostaje nam odpuszczony, ale kara za niego pozostaje. Tego domaga się Boża Sprawiedliwość.

(15991)
Oliwiadata: 07.11.2010, godz: 17:48

Drodzy źródełkowicze!dawno mnie ni ebyło na Daonai i na źródełku. W końcu weszłam n stronkę, weszłam na źródełko z nadzieją, że przeczytam coś ciekawego.....a tu co?Znowu sprawa Łukasza!Moi drodzy....czy wy naprawdę nie możecie zostawić już tę jego sprawe?W kółko przerabiacie ten sam temat. Jakie świadectwo katolków dajecie ludziom z całego swiata, którzy zaglądają na te wspaniała stronkę?Pomyślcie trochę nad tym....

(15990)
Andziadata: 07.11.2010, godz: 17:44

Zostawcie Łukasza w spokoju!!!!!!!!!!!!!!!

(15989)
korsarzdata: 07.11.2010, godz: 16:39

Tak sobie dzisiaj myślałem, czy jest możliwe, że będąc juz w niebie, będąc zbawionym po smierci można odejść od Boga i zostać potępionym. Ponoć jest tam tak wspaniale, jesteśmy w stanie tak nieopisanego szczęścia, że wprost niemożliwe, że ktoś chciałby z tego rezygnować i dobrowolnie skazać się na cierpienia. No bo wiadomo, tu na ziemi nigdy nie jesteśmy pewni, to wszystko kwestia wiary, nawet dla człowieka najgłębiej wierzącego. Ale tam juz bylaby ta pewność, że to życie wieczne i szczęście istnieje naprawdę. Ale w takim razie co z Lucyferem? Dlaczego zbuntował się przeciwko Bogu będąc w raju? Przecież byl aniołem, można tak trochę po ludzku powiedzieć, że mial wszystko, a jednak odrzucił to. Z tego wynika, że tam też mozna zgrzeszyć.

(15988)
Małgosiadata: 07.11.2010, godz: 15:41

Do Chwilo
Chwilo, odpocznij sobie chwilę, bo doprawdy przesadzasz :) Zostaw Monikę w spokoju i nie rozliczaj nie swoich grzechów.
Dzięki Bogu za okazanie nam miłosierdzia, za Święto Miłosierdzia dzięki, któremu możemy liczyć na odpuszczenie win i kar, tu i teraz. Dzięki za to, że na nowo, z czystym jak po Chrzcie Św. kontem, możemy rozpocząć nasze dalsze pielgrzymowanie do domu Ojca. Dzięki Ci Boże za Koronkę do Twojego Miłosierdzia, za Godzinę Miłosierdzia.
Proszę nie stawiajmy się w miejsce Pana Boga. I nie zapominajmy, że to ON sądzi, leczy, podnosi z upadków i mocno przytula do Swego Miłosiernego Serca.
Nie gniewaj się Chwilo, ale za dużo ostatnio w Źródełko mądrzenia się, a za mało treści wartościowych i budujących. Pozdrawiam

(15987)
Artur, lat 33data: 07.11.2010, godz: 15:27

Chwilo,
Myślę, że jesteś bardzo surowa wobec innych, bo jesteś bardzo surowa wobec siebie. Myślę, że za surowa. Spójrz na siebie oczami Pana, bo On patrzy prawdziwie.

(15986)
Artur, lat 33data: 07.11.2010, godz: 15:26

Moniko,
Nie słuchaj Chwili. Każdy grzech, który został wyspowiadany w konfesjonale i który został tam odpuszczony jest naprawdę odpuszczony! Już on nie istnieje! A konsekwencje tego grzechu, jak i każdego innego, wziął na Siebie Chrystus na krzyż. Bo nas kocha.

Tak na marginesie, to bardzo lubię czytać Twoje wpisy, bo są one takie prawdziwe; chociaż ja bym tak osobiście nie pisał, bo ktoś mógłby to przeciw mnie wykorzystać.


Pozdrawiam też Anię i Hanię, na które niesłusznie co niektórzy naskoczyli, bo miały własne zdanie.


(15985)
Monika, lat 36data: 07.11.2010, godz: 15:04

Chwilo napisałam temat tego grzechu jest zamknięty. Jeśli analizujesz mój grzech to podważasz słowa kapłana w sakramencie pokuty. Szczerze żałowałam i nawet podczas pielgrzymki przepraszałam Matkę Bożą. Przypominam Ci słowa, które usłyszałam "Odpuszczam Ci grzech idź w pokoju'. Nie sądzę aby Pan Jezus przypomniał mi ten grzech, raczej powie "Oto Ci, którzy wypłukali szaty we Krwi Baranka". Pokutą była depresja i utrata pracy, którą lubiłam. Żona tego mezczyzny nie musiała być zagrożona z mojego powodu bo znalazł inną kobiete a nawet kobiety. A z tego co wiem od wspólnej znajomej to ma sie dobrze i zalicza studentki. W jego oczach jestem chora psychicznie bo chodziłam do spowiedzi bo miałam wyrzuty sumienia. I powiem Ci nie wierzę w miłość do meżczyzny, który ma już żonę. Jest to albo fascynacja jego sposobem bycia, ubioru, zapachu, zwykła poządliwośc albo tekst w stylu jak taki facet może mieć taką żonę przecież on zasluguje na lepszą, albo biedny facet ma chorą zonę a chce mieć normalną rodzinę, ale nie prawdziwa miłość.

(15984)
pawq, lat 23data: 07.11.2010, godz: 14:32

X

Długo nie zaglądałem na źródełko, dlatego piszę z kilkudniowym opóźnieniem.
Fakt, że napisałem iż lubię Twoje wpisy, bynajmniej nie oznacza tego, że jestem nimi zachwycony. Po prostu bawi mnie to, że istnieją ludzie, którzy tak jak Ty dużo gdybają i na podstawie krótkiej informacji potrafią niekedy rozpisać czyjąś charakterystykę, w Twoim przypadku niemalże zawsze pełną krytyki i osądów. Co do mojej osoby stwierdziłeś nawet, że nie wierzę w przydatność mojej porady(?)
Łukasz we wcześniejszych wpisach wspomniał o tym, że nie rozmawia o swoim problemie masturbacji z kapłanami, bo się tego wstydzi. Postanowiłem więc uświadomić go, że udostępnił szczegółowe informacje o sobie tysiącom użytkowników źródełka, w związku z czym nie powinien już mieć zahamowań, by bez owijania w bawełnę przedstawić swój problem duchownemu (czy rzeczywiście wcześniej ktoś o tym napisał, bo nie zauważyłem?). A zatem odpowiem Ci krótko: wierzę w przydatność mojej porady.
Wybacz, że nie zastosowałem się do ustanowionej przez Ciebie zasady odnośnie ignorancji - zawsze staram się stosować do zasad podanych przez administratorów i zgodnie z nimi wyrażam własną opinię i nie przejmuję się zbytnio tym, że np. Pan X miał zamysł, który okreśa jako: "tylko to może przynieść jakiś pozytywny skutek". Przeanalizuj swoje poprzednie wpisy i zauważ, że zamiast dawać ludziom porady, często snujesz na ich temat wyimaginowane osądy i skupiasz się na krytyce.

(15983)
pavel, lat 25data: 07.11.2010, godz: 14:14

Do Łukasza

Łukasz , podaje ci linka gdzie mozesz utworzyc swoj blog i opisywac co sie u ciebei aktualnie dzieje:

http://googlepolska.blogspot.com/

Słowo harcerza ze od czasu do czasu na niego wejde zeby poczytac :)

Pozdrawiam

(15982)
chwiladata: 07.11.2010, godz: 13:01



Ktoś poradził Łukaszowi Blog...to świetny pomysł Łukasz, tak oczywisty teraz, że aż dziwne, że nie padł wcześniej



(15981)
chwiladata: 07.11.2010, godz: 12:56



Moniczko


Proszę nie ironizuj (z tą inteligencją).

Co do grzechu cudzołóstwa to nie wiem czy można powiedzieć odpokutowałam i koniec, jak wiesz to w nauce Kościoła i katolicyzmu grzech śmiertelny, jest wśród 10 Przykazań, to nie wiem, czy Ty masz prawo pisać jak napisałaś...

wszystkie grzechy idą za nami całe życie, zwłaszcza te ciężkie, zwłaszcza te, które niszczą innego człowieka, może Ty czujesz się OK, ale nie wiesz jaki to wpływ wywarło na tą drugą stronę, na inną rodzinę, może to dla nich trauma do końca życia, chociaż mogą to ukrywać i wydaje mi się, że to odpokutowanie to będzie dopiero po Sądzie Ostatecznym

Ja doskonale wiem jaką troską otacza nas i jaki jest Pan Jezus i dlatego właśnie chciałabym, żeby człowiek człowieka dobrze traktował, czego tu mi czasem brak właśnie.






(15980)
waldi, lat 21, e-mail: stab4@wp.pldata: 07.11.2010, godz: 11:53

Co do Zródełka.. Zamieszczałem pare razy tam swój wpis i było nieżle :p ale jak piszę do jakiejś dziewczyny z moich okolic i po paru mailach chcę wymienić się fotkami, to kontakt znika.. Szczerze to dziwne są dziewczyny ze żródełka..

(15979)
Ważne! Modlitwa z Ojcem Świętydata: 07.11.2010, godz: 10:21

SOBOTA - 27 LISTOPADA
MODLITWA Z OJCEM ŚWIĘTYM BENEDYKTEM XVI

W INTENCJI

KAŻDEGO POCZYNAJĄCEGO SIĘ LUDZKIEGO ŻYCIA

OSOBISTA DEKLARACJA MODLITWY I PODZIĘKOWANIE
27 listopada podczas liturgii rozpoczynającej Adwent – czas radosnego oczekiwania na narodzenie Chrystusa – Ojciec Święty Benedykt XVI rozpocznie modlitewne czuwanie w Bazylice św. Piotra na Watykanie w intencji każdego poczynającego się ludzkiego życia. Papież po raz pierwszy wzywa cały Kościół do przyłączenia się do tej modlitwy.

Modlitwa w intencji obrony poczętego życia w jedności Kościoła jest naszym obowiązkiem i budzi wielką nadzieję, że z Bożą pomocą zwycięży cywilizacja życia i miłości.

Osobistą deklarację przyłączenia się do tej modlitwy oraz podziękowanie Ojcu Świętemu Benedyktowi XVI można złożyć na stronie internetowej


http://www.tak-dla-benedykta.pl

w innych językach niż polski - http://www.yes-for-benedict.net

List z deklaracją modlitwy oraz podziękowaniem z załączoną imienną listą osób, które go podpisały, zostanie przekazany do rąk Ojca Świętego Benedykta XVI.

Jest to wspólna inicjatywa międzynarodowych ruchów pro-life, prowadzona przez Human Life International. Obecnie deklarację można podpisać w następujących językach: polski, angielski, niemiecki, francuski, włoski, portugalski, ukraiński i rosyjski. W przygotowaniu: język hiszpański, litewski, czeski, słowacki i inne.

Bardzo prosimy o przekazywanie tej informacji swoim przyjaciołom na całym świecie.



Ewa H. Kowalewska

Human Life International – Polska

Klub Przyjaciół Ludzkiego Życia

(15978)
Łukasz, lat 26, e-mail: lukasz84rok@wp.pldata: 06.11.2010, godz: 23:42

Cześć
Pierwszy sprawdzian zaliczyłem na 5 przede mną jeszcze 2 sprawdziany.

(15977)
Monika, lat 36data: 06.11.2010, godz: 20:29

Chwilo masz rację było to wielkie świństwo. Napisalam to nie po to aby się popisać ale przestrzec że grzech cudzołóstwa jest okropny. Minęło juz kilka lat i odpokutowalam i temat zamknięty.

Chwilo przepraszam ale jestem mało inteligentna, więc nie umiem Ci odpowiednio odpisać. Może faktycznie nie rozumię się i dlatego słucham nauczania Kościoła katolickiego. dzisiaj w Hiszpanii Benedykt XVI powiedział proste i piękne kazanie.
Pan Bóg okazuje miłosierdzie swojej chorej owieczce. W Piśmie Świętym pisze, że nie złamie słabej, chorą opatrzy, a tłustą umocni.
Chwilo czy zauważyłaś że słowa Pana Jezusa są pełne słodyczy i troski?

(15976)
chwiladata: 06.11.2010, godz: 19:37



Moniko

tak się składa, że nie rozumiesz chyba samej siebie...i kogoś też...bo ja też nie przepadam za tekstami Ł. ale...to już pisałam co myślę

A wiesz przeczytaj sama siebie... To Tobie wolno się wynurzać a komuś nie?
Powtórzę...Wiesz może ktoś nie chce czytać o Twoim grzechu códzołóstwa, bo wiesz to jest największe świństwo i chamstwo jakie kobieta może zrobić drugiej kobiecie i może to kogoś drażnić jak o tym czyta

(15975)
chwiladata: 06.11.2010, godz: 19:30



Aniu

ja też nie uważam wywodów Łukasza za coś fajnego ale nie muszę deptać człowieka jak jest jaki jest

pojechałaś po roku ok taki tekst na dzień dobry wkupienie OK gratulacje...

Mam nadzieje, że jak Ty będziesz długo Panu Bogu o czymś mówić modlić się to też uzna to za głupie trucie i Cie tak potraktuje jak Ty kogoś




(15974)
dorota, lat 20data: 06.11.2010, godz: 19:14

Mam pytanie,czy moze zna ktos jakies dobre ksiazki na temat naturalnego planowania rodziny?z gory BARDZO dziekuje:)pozdrawiam

(15973)
Róża, lat 26, e-mail: rosalynda@prokonto.pldata: 06.11.2010, godz: 18:36

X-ie

Nie każde milczenie kończy się na pierwszych wypowiedzianych słowach. Może zwłaszcza to prawdziwe milczenie - nie? Poza tym nasilenie potrzeby mówienia/milczenia jest dla każdego inne.
Pozdrawiam.

(15972)
Lenadata: 06.11.2010, godz: 18:13

http://www.pluswarszawa.pl/?t_id=1342

Koniecznie posłuchaj rozmowy z Moniką - niesamowite świadectwo

Świadectwo Moniki Brzozy

3.11.2010 odbył się pogrzeb Moniki Brzozy, która odeszła do domu Ojca 29 października po długiej chorobie. Jej zmaganie i ufność w miłosierdzie Boże była dla wielu z nas ogromnym świadectwem wiary.

W kwietniu ubiegłego roku po pierwszym ataku choroby nowotworowej Monika zapadła w śpiączkę. Wtedy prośba o modlitwę w jej intencji obiegła fora internetowe, wspólnoty w Polsce i za granicą. Fakt wybudzenia się Moniki i odzyskanie zdrowia lekarze określali jako cud.

Po miesiącach rekonwalescencji, Monika brała aktywny udział w działaniach Szkoły Nowej Ewangelizacji. Wierzyła, że Bóg pozwolił jej żyć, by mogła świadczyć o jego miłości. Była także gościem Roberta Tekieli

Monika odeszła do Pana 29 października 2010. Jej pogrzeb odbył się dzisiaj w kościele św. Jakuba, przy Placu Narutowicza w Warszawie. Życzeniem Moniki było, by wszyscy byli ubrani na biało. I tak też się stało...

(15971)
Madlenadata: 06.11.2010, godz: 17:41

WIĘCEJ NIŻ KWADRANS
Audycja Duszpasterstwa Akademickiego
poniedziałki godz 22.10
Radio Warszawa 106.2 FM
e-mail: wiecejnizkwadrans@radiowarszawa.com.pl

ZAPRASZAM DO SŁUCHANIA:-)

(15970)
Monika, lat 36data: 06.11.2010, godz: 16:01

Chwilo gdyby moderator przeprowadził badanie wśród Źródełkowiczów to część podzieliłaby opinię Ani. Ania z punktu widzenia swoich potrzeb, lubi tą sronę ale by chciała treści bardziej budujących. Jedna osoba powołała się na osobę Tadeusza.
Fajnie jest przeczytać wpis nowych osób.
Chwilo wiesz co jest fajnego na Źródełku? Mogę napisać coś i nie muszę bać się krytyki. Mogę być sobą i pisać co myślę. W realnym życiu ze swoimi poglądami i patrzeniem na świat mogę zostać wyśmiana i niezrozumiana. Realny odbiór emocji drugiej osoby boli. Tutaj mogę nie czytać czyjegoś wpisu lub zajrzeć na inną stronę.


(15969)
anna, lat 17data: 06.11.2010, godz: 12:35

poruszmy ten temat karoliny o kmomplementach. co o ty sądzicie? chlopak powinien zrozumieć Twoją prośbe...

(15968)
Artur, lat 33data: 06.11.2010, godz: 10:21

,,Jeżeli we Mnie trwać będziecie, a słowa moje w was, to proście, o cokolwiek chcecie, a to wam się spełni.''
J 15,7

(15967)
Łukasz, lat 26, e-mail: lukasz84rok@wp.pldata: 06.11.2010, godz: 00:39

Witam
W Weekend mam 3 sprawdziany w szkole proszę Was o wsparcie modlitewne.
Pozdrawiam Łukasz

(15966)
alana181data: 06.11.2010, godz: 00:12

do Ameli

Zgadzam się z Tobą,za wpisami Marka-Tadeusza aż sie tęskni.
Mnie osobiście bardzo go brakuje,bardzo bym chciała móc jeszcze się z nim spotkać,niestety to nie możliwe.
Pamiętajmy o Marku bo był kimś wyjatkowym

(15965)
karolina, lat 20, e-mail: karolinkaz89@wp.pldata: 05.11.2010, godz: 22:53

jestem z chlopakiem od 3 lat. Na początku za bardzo zagalopowaliśmy się z "tymi sprawami"- teraz nad tym pracuje. Ale mam inny problem ostatnio pokłóciliśmy na taki temat. Piszemy do siebie tylko na dzień dobry i na dobranoc typu"dobranoc kochanie" ostatnio powiedziałam mu że chcialabym czasem po przebudzeniu przeczytać coś innego ,milszego. Stwierdził żebym sama zaczęła pisać tzn.dała mu przykład, żeby to wyszło odemnie. Napisałam raz, a on twierdzi że teraz jeszcze raz mam napisac a on mi będzie odpisywał. Chce na to spojrzec z innej strony... Czy on nie powinien inacczej sie zachowac, skoro wiedział ze mi na tym zalezy, ze to wlasnie od niego chce cos milego dostac. moze to sie wydawac blahym problemem, ale takie sytuacje mialy miejsce juz kilka razy i jakos nie mozemy sobie z tym poradzic.

(15964)
Xdata: 05.11.2010, godz: 22:19

krzysztof,lat 24
Chciałeś abym znow o kimś napisał dobrze...
No to muszę pochwalić Ciebie.Za co?Za milczenie..Bo,wiadomym jest,ze lepiej milczeć,niz mówić o kimś źle...A coś mi się tak dość mocno zdaje,ze gdybyś teraz chciał powiedziec to wszystko,co naprawdę myslisz,to-siłą rzeczy-musiałbyś nie zawsze mowic tylko dobrze...

(15963)
do łukaszadata: 05.11.2010, godz: 21:59

Lukaszu a moze zalozysz blog w internecie, kto bedzie chcial znac Twoje koleje losu, bedzie czytal Twoje zapiski dnia codziennego

(15962)
Ameliadata: 05.11.2010, godz: 21:56

Tak bardzo brakuje Marka... - "zródełkowego Tadeusza" jego pięknych treści, pełnych miłości i ciepła dla wszystkich z którymi korespondował tu na źródełku.
Może zamiast skupiać się na Łukaszu (też mnie irytują te jego powtarzające się wpisy) wspomnijmy Marka osobę, wszak obchodzimy miesiąc pamięci zmarłym. Szczęść Wam Boże

(15961)
Xdata: 05.11.2010, godz: 21:34

Róża
Kto śpi,ten równiez nie grzeszy...Ale przecież sie budzi,a wtedy...no właśnie..
Moze im dłużej śpi,tym bardziej potem grzeszy,bo chce"nadrobić stracony czas..?"

Jesli o milczenie idzie,to-wiadomo:"Silentium sermonis magister est"(milczenie jest nauczycielem mówienia).
A więc sprawa jasna:milczący w końcu przemówi,a wtedy,po długim okresie..."postu.."

(15960)
Aniadata: 05.11.2010, godz: 21:15

Do chwila
A co to ma do rzeczy że od roku obserwuję źródełko i napisałam dopiero teraz pierwszy wpis na temat np. wpisów łukasza?? Chyba rok starczy by móc napisać coś na temat własnej obserwacji. Mam prawo wyrazić swoje- subiektywne zdanie. Ja wypowiedziałam się w MOIM imieniu. Chociaż czytając wpisy innych także dostrzegłam, iż wpisy łukasza irytują i wprowadzają dużo zamieszania.
Nagle na moją głowę posypały się gromy... no cóż

(15959)
chwiladata: 05.11.2010, godz: 20:59



Moniko, Aniu

Może najlepiej już uciąć ten temat:) bo pan Ł. i tak będzie robił swoje a my się niepotrzebnie będziemy przekomarzać...nie marnujmy czasu na to

(15958)
Marcindata: 05.11.2010, godz: 20:47

Do Gosia,lat 35 i innych
No to świetnie że na nowo odnalazłas radość życia.A smutek...powiem ci ze towarzyszy mi niemal codzien ale oswoiłem go.Depresja jest choroba podswiadomosci wiec dbajmy o nia by nie bylo potrzeby wizyty u specjalisty i farmakologii.Lekarstwem najlepszym jest MODLITWA

(15957)
chwiladata: 05.11.2010, godz: 20:00



Moniko, Tiwaz, Aniu

Po co wy dorabiacie jakieś ideologie...ja was doskonale rozumiem, ale

czy wam wolno cos komuś narzucać? Już tyle razy bylo jesli sie nie podoba - nie czytam proste, po co te wszystkie komentarze, czy to jest dobre?

Tiwaz

Nie znasz sprawy jak widać a komentujesz? Podobno Ania napisała pierwszy raz, chociaż jak sama podaje czyta od roku dziwne ...nagle...i nie pouczam

Aniu

To jak czytałaś od roku to wiesz jak jest z Łukaszem nie raz nie dwa to było poruszane to po co nagle wyskoczyłaś z tematem, żeby znów też prowokować, nie pojmuje, bo sama powielasz błędy

Moniko

Troche dziwny przykład z tą nowością z wkupieniem...no to chyba nie było najszczęśliwsze wkupienie Ani
Szacunek do nowej osoby, jak najbardziej...ale co nowej osobie można wszystko? Można tak za pierwszym razem dyktować warunki? No wybacz, mnie nie przekonasz...

wkupienie z flaszką jest zupełnie czymś innym i społecznie przyjętym jakbyś nie wiedziała i normalka natomiast od początku na dzień dobry krytyka i złe słowa sa chyba nie na miejscu, no wyobraź sobie że ide do Ciebie do domu pierwszy raz i zamiast usiąść i miło pogadać rozglądam się po domu i wytykam że masz źle wyposażone mieszkanie, brzydkie kolory, niewygodne fotele etc. no mi to nie odpowiada, ale czy na miejscu byłoby jakbym Ci o tym powiedziała przy pierwszej wizycie?

(15956)
Gosia, lat 35data: 05.11.2010, godz: 18:38

Witajcie!!

Chcę się z Wami podzielić czymś dobrym, czymś co przywraca nadzieję.
Jestem najlepszym dowodem na to, że depresja jest chorobą ULECZALNĄ!!!!
Potrzeba dużej odwagi , by pójść do specjalisty, ale to nie wstyd poprosić kogoś o pomoc. Dużo gorsze jest wmawianie sobie , ze tak musi być, że ten smutek , który Nas wypełnia to coś normalnego. Można czuć się inaczej. Nie można zniechęcać sie, gdy jedne lekarstwa od razu nie zadziałają, trzeba próbować dalej. Jest o kogo walczyć, o SIEBIE!! Warto połączyć terapię farmakologiczną z wizytami u psychologa. Można tak dużo zyskać i jeszcze więcej stracić , gdy nie podejmie się leczenia! Nie leczona depresja może doprowadzić do prób tragedii. Życie jest zbyt cenne, to prawdziwy dar od Pana Boga!!


(P.S.Polecam książkę Tadeusza Niwińskiego "JA")

(15955)
Monika, lat 36data: 05.11.2010, godz: 16:28

Chwilo jak podejmowałam pierwszy raz pracę to kolega powiedział że muszę się wkupić i postawić flachę. Wydarłam się na niego i powiedziałam że mam umowę o pracę i nie muszę się wkupywać. Zareagowałam trochę przesadnie.
Chwilo pobyt zagranicą pokazał mi jak należy się szacunek bez względu czy się osobę zna czy nie. W Polsce też się już zmieniło. Jak w urzędach pracują młode osoby są miłe i przyjazne. Kiedy byłam w Szkocji to koleżanki z pracy zaprosiły na imprezę. Najpierw poszłyśmy na kolacje a potem do innego lokalu na drinka i każdy płacił za siebie. Zawsze jak wracałam z Polski to przywoziłam bombonierki dla koleżanek do kawy. A jedna koleżanka widziała że zapominam wyszorować kubek z osadu po herbacie to co jakiś czas mi wyszorowała. Było mi głupio więc jak zobaczyłam osad to szybko wyszorowałam. Oczywiście były momenty, że chciały mnie wykorzystać, ale w takich momentach mówiłam, że nie jestem głupią Polką.

(15954)
Aniadata: 05.11.2010, godz: 15:40

Moniko 36
Twój wpis dodał mi odwagi by napisać na forum źródełka że coś jest nie tak od dłuższego czasu. Jak widać, problem rzeczywiście istnieje. Od roku czytam wpisy na źródełku i osobiście nie podoba mi się to, co można aktualnie zobaczyć. Wystarczy jedna osoba, która prowokuje swoimi wpisami i cały fundament się wali.

(15953)
tiwaz, lat 21, e-mail: peopole@onet.eudata: 05.11.2010, godz: 15:33

do chwili Niestety zauważ jedna rzecz zanim pouczysz Anie. Ania nawet jeśli o czymś pisała o sobie i swoich sprawach to było to kilka razy może a wątek Łukasza przewija sie od paru lat, więc chyba jednak jest to spora różnica.

(15952)
Tiwaz, lat 21, e-mail: peopole@onet.eudata: 05.11.2010, godz: 15:30

Muszę wypowiedzieć się na temat źródełka. Otóż, to co ostatnio dzieje się na źródełku jest przerażające! Istny bałagan i chaos. Uważam, iż na katolickim profilu powinno być dużo treści budującej. Powiem szczerze, że zniechęca mnie źródełko. Przez cały czas owija się wątek łukasza, ciągłe kłótnie, obrażanie innych. Myślę że moderator powinien coś z tym zrobić. Uważam także, że nie powinno się pisać na źródełku życia osobistego, intymnych jakiś zwierzeń. Takie jest moje zdanie. Tutaj ogromny akcent na osobę łukasza. Ile razy można ukazywać te same treści!! Tego nie da się czytać!

Popieram w 100 procent!! Niestety gdyby Łukasz miał troche nie wiem jak to nazwać godności czy czegoś to sam przestałby pisać bo cały czas, bo kiedy bym nie wszedł jest Łukasz i jego sprawy, a przeciesz nie każdy chce to czytać. Jeżeli tak bardzo potrzebuje pomocy to niech pisze na gg z tymi którzy chcą z nim pisać a niech nie zaśmieca tego forum.

(15951)


 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2026 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej