| to jaaa | data: 14.10.2010, godz: 17:34 |
do nie ogarniam tego
czuje sie identycznie jak ty.Bardzo boje sie tej totalnej samotnośći jak to ładnie ująłeś.Nie ty jeden masz taki problem.ale gdy słysze tragedie innych to patrząc z boku na swoje życie myśle że go po prostu nie doceniam i użalam sie nad sobą.Bądz co bądz ogromny lęk przed samotnościa jest i nie umiem na dzień dzisiejszy znaleść przyczyny.Wiem że kiedyś to nastąpi bo nie mam rodzeństwa,jeden z rodziców umarł mi w dzieciństwie a ja zaczynam dopiero dorosłe życie.Jednak użalanie nad sobą nic nie da,trzeba żyć...choć myśle dla kogo?Co do rad innych no cóż...ten kto nie zna podobnego uczucia ,kto nie ma takiego lęku to nie bardzo wie o co chodzi.Problem jest dużo głebszy,nikt nie wie co sie dzieje w sercu takiego kogoś.
Powiem to raz.Gdybym nie miała wiary,gdybym codziennie nie oddawała życia Chrystusowi to wtedy pewnie odebrałabym sobie życie.Ale sam Chrystus był samotny i jest codziennie w tabernakulum... (15680)| Kropla | data: 14.10.2010, godz: 16:53 |
Szczeże mówiąc ja też mam często chwile załamania nawet lecze sie psychiatrycznie,bo chyba musiałby sie zdarzyć cud żeby taka kobieta jak ja założyła rodzine,nie wierze że mnie jakis meżczyzna pokocha,żaden mnie nawet nie lubi bo jestem zbyt nieśmiała,pozatym staram sie życ wg przykazań a dla niewielu facetów to jest pozytywna cecha u kobiety.Nie mam praktycznie ojca.Nawet w rodzinie nie mam kontaktu z mężczyznami.Ale dla mnie małżeństwo ma sens.Nie chce nikogo zmuszać,ale boli mnie jak Łukasz mówi że to jest całkiem niepotrzebne i sie nie opłaca i najlepiej sie pogodzić z samotnością i mieć spokój. (15679)| chwila | data: 14.10.2010, godz: 14:20 |
"Nie ogarniam tego"
Czasami takie chwile przychodzą w młodym wieku czasami w starszym...wydaję się, że życie to walka, ale Ty masz dopiero 21 lat wszystko przed Tobą, czasami w mgnieniu oka nasz los może się odwórcić, więc nie załamuj się tylko czekaj, ciesz się, że masz rodziców, że masz jednak na kogo liczyć, są tacy, którzy nie mają nikogo, wychowują się w domach dziecka a po 18 roku zycia muszą radzić sobie sami, często mają jakies dalsze rodziny, ale te rodziny mają swoje życie, dlatego dziękuj Bogu, że masz rodziców, a dobrym balsamem dla Twojej duszy mogą być wspomniane już książki o Aniołach
(15678)| Marcin | data: 14.10.2010, godz: 13:11 |
Do *
Nie zamierzam kwestionowac tego co wlasciwe.Wiadomo że czymś wlaściwym i potrzebnym jest małżeństwo i rodzina.Problem w tym że niestety małżeństwo,wiernosc, to cos co...w tym miejscu proponuje posłuchać kazania ks. Pawlukiewicza z ostatniej niedzieli ze str.'Kazania ks. Piotra'on ten temat ujął wlasciwie. Pozdrawiam (15677)| Monika, lat 36 | data: 14.10.2010, godz: 11:49 |
Do nie ogarniam tego 21 lat. Smutno ze tak młody człowiek napisał taki smutny post. Ale zobacz masz rodziców. Jeśli masz zdrowych rodziców kochających się a nie patologicznych to masz szczęscie. Mozesz zrobić remont w domu nauczyc się stawiać kafelki albo panele. Jak rodzice pracują ugotuj im obiad. Naucz sie robić pranie. Albo z rodzicami naucz sie prowadzić domowy budżet. Dzieki moim rodzicom mam mozliwosc leczenia się z lęków. Jestem dorosła więc chcę wziąć odpowiedzialność za swoje życie. Dzieki temu że biorę leki systematycznie a dzieki pracy w szkocji mam na lekarzy widze że sama jestem odpowiedzialna za swoje lęki i depresje. Dzieki lekom telewizja przestala mnie interesować a politycy są nudni i mało kreatywni i niczym sie nie róznią od alkoholoków wymoądrających się. niedługo zacznę psychoterapię mam nadzieje że poznam mechanizmy izolowania sie od innych i zamykania się. Słucham Radio Maryja i staram sie chodzić na różaniec i Mszę świetą.
Nie pamietam ale ktos tu kiedyś napisał że w zdrowych firmach mozna znależć pracę dzieki znajomosciom. Wiem że potrafię być uczciwa i mam dobre referencje tylko z powodu lęków nie umiem sie wyluzować i izoluje sie. A przeciez w pracy trzeba też pożartowac i powygłupiać sie.
Łukaszu wiele czytałam na temat masturbacji i powiem ci to zaburzenie psychiczne, które trzeba leczyć. Bolesna prawda ale wyzwala. Nawet jak przestaniesz to mechanizmy w psychice pozostana i trzeba wiedzieć jak radzić sobie inaczej.
Bardzo dobrze że należysz do wspólnoty i wspierasz mamę i myslisz jak zrobić zeby było lepiej. Stajesz się odpowiedzialnym mężczyzną. może nie masz narazie dziewczyny ale jesteś potrzebny mamie. Zaimponowało mi to ze jesteś uczciwy i kupujesz bilet na autobus. Wiele cwaniaków jeździ na gapę i oszukują MZK. Powiem ci że jak bylam we Wrocławiu co miesiac kupowałam bilet i chociaz stracilam 80 zl ale mialam poczucie bezpieczeństwa i mogłam spokojnie zyć. Możesz też zaoszczędzić jedząc obiad w tanich studenckich barach. Po pracy często jeździłam do barów i nawet za 6 zł zjadłam obiad z dwóch dań. Powiem ci mozesz tez zaoszczedzic płacąc rachunki wczesniej niż w wyznaczonej dacie lub gasić światło o 22. Staraj się wszystko zrobić w ciągu dnia dzieki temu oszczędzasz oczy. (15676)
Do nie ogarniam tego zobacz tutaj http://www.onet.tv/rekolekcje-w-rozmownicy-dzien-1,4833740,3,klip.html# religia tv, rozmównica, bardzo ciekawa rozmowa o kryzysie, nie będę opisywał kliknij i oceń sam.
Jak chcesz pogadać napisz.
Pozdrawiam (15675)| *do Łukasza | data: 14.10.2010, godz: 09:40 |
Łukasz nikt ci nie kaze na siłe sie żenić. Kropla ma rację. Związek opiera się na zależności bo odtad dwoje są jednym ciałem i aby mógł funkcjonować musza wzajemnie sie dostosować. Tylko wolne związki uciekają przed jednością , jedno ciągnie w swoja a drugie w swoją, to oparte na zyciu w grzechu i nie zgodnie z prawem Bożym. Bóg tak zaplanował i nie kwestionuj (Marcin tez) co jest właściwe. Nie zmuszaj sie do małzeństwa jeśli Ci to nie odpowiada. (15674)| chwila | data: 14.10.2010, godz: 09:33 |
Robercie
i się wtrące, bo oczywiście może Ci się wszystko nie podabać, jak Ci się nie podoba, tylko zwróc uwagę po co zrobiłeś przedłużacz z niczego i w jaki sposób
(15673)| chwila | data: 14.10.2010, godz: 09:31 |
Wojtku
jeśli umiesz czytać, to nie chodzi już o kolor włosów, poza tym to dla Roberta własnie był problem
(15672)| Marcin | data: 14.10.2010, godz: 07:19 |
Do Kropla
Nie rozumiesz bo...jesteś kobietą.Kobieta inaczej patrzy na kwestię związku niż mężczyzna.Inna sprawa że Łukasz ten temat niezręcznie ubrał z słowa. Pozdrawiam (15671)| nie ogarniam tego, lat 21 | data: 14.10.2010, godz: 01:30 |
Nie daje sobie juz rady z samotnoscia psychika mi pada nie mam pracy nie mam przyjaciol boje sie kobiet ludzi , nie mam praktycznie nikogo oprocz rodzicow :( Nic mi w zyciu nie wychodzi za co mnie tak Karze... juz nie mam sil by zyc by funkcjonowac jak czlowiek , nie mam pomyslu na zycie , chce odejsc byle gdzie czuje sie strasznie nieszczesliwy w tym chorym spoleczenstwie :( Ogromnie sie boje przyszlosci totalnej samotnosci , juz mi nic nie pomaga! :( :( :( (15670)| X | data: 13.10.2010, godz: 23:38 |
do Roberta
Jeśli dziennikarze napisali i podali do publicznej wiadomości,ze J.Kaczyński w ostatnim wystąpieniu wzywał"prawdziwych Polaków"do zdobywania władzy-choć takie słowa w ogóle nie padły-i to im się udało,to czymże jest zwykłe sprowadzenie dyskusji na inne tory?"Czemże ja jestem przed ich obliczem(ludzi mediów)...prochem i niczem.."
A te"Prawa Najwyższego"mają swe odniesienie także do"spraw błahych",ktore niejednokrotnie jedynie takimi się wydają..Czasem język paradoksów,absurdu,pozwala odsłaniać ukryty sens..
Nie tylko dlatego,że żyjesz w demokracji,moze Ci się cos nie podobać...W każdym innym systemie również...Czasami to nawet wiele rzeczy nie...powinno Ci sie podobać.. (15669)| kropla | data: 13.10.2010, godz: 19:50 |
"Jeszcze raz powtarzam nie warto. Po co się wiązać. Ja znam definicje związku a nawet małżeństwa trzeba być wiernym, oboje są winni podejmować decyzję, traci człowiek wolność, musi się w pewnym stopniu podporządkować drugiej osobie."
Łukaszu nie rozumiesz że ktoś chce stworzyć rodzine,dlaczego uważasz że to bez sensu?Gdyby nie związki to ludzie by wigineli tzn wiadmo że dziecko powstaje poprzez współżycie seksualne ale wiekszość osób jednak decyduje sie byc z kimś zanim zdecyduje sie na dziecko.To nie jest loteria tylko poto aby pokolenia nie wygineły.Rodzina jest potrzebna do prawidłowego rozwoju dziecka.Różnie z tym bywa.Ale ja naprawde Cie nie rozumiem.Ja właśnie chce sie podporządkowac komuś,nie chce żyć tylko dla siebie. (15668)
Witam
W związku z tym, że wraz z mamą jesteśmy zadłużeni w Bankach oj od groma mamy pożyczek, prawie w każdym Banku pożyczka nie jest łatwo raz się je więcej innym razem miej. Czasami jest zadłużenie w czynszu ale staramy się spłacać .
Mama w związku z tym, że nie ma pracy też ma na dzień dzisiejszy ograniczone możliwości działania nie jest łatwo kobiecie dziś o pracę a Bani nie podarują, boję się że będą do nas przychodzili komornicy jak na razie nie mamy opóźnień w płaceniu ale w przyszłym miesiącu może zabraknąć pieniędzy ostatnio mama pracowała miesiąc z formie można powiedzieć, że powinna zarobić 1100 może to nie dużo ale dodałem powinna ponieważ w Piątek miała mieć zapłacone ale do dnia dzisiejszego nie dostała wypłaty. Pierwszy krok było skierowane w stronę oszczędzania pieniędzy więc kupujemy najtańsze produkty, oszczędzamy na ogrzewaniu a mam spaczone okna i niestety muszę marznąć a zima się zbliża , ja wolę marznąć by zaoszczędzić zawsze jak będzie nie dopłata w czynszu to zwrot z ogrzewania pójdzie na poczet przeszłego czynszu lub jego spłaty a od teraz zaczęliśmy oszczędzać wodę ponieważ woda drogo kosztuje. I jak można to zawsze na czymś trzeba oszczędzać. Kupuję ten droższy bilet 78 zł to dla mnie za wiele i za drogo na dzień dzisiejszy, myślę by wyrobić sobie bilet na jedną linię na 506 ponieważ tym autobusem jeżdżę do pracy, a zarobki wcale nie mam duże.
Ale tek się też zastanawiam, czy dodatkowo kupować bilety jednorazowe co 2 tydzień jak będę jeździć do szkoły a może to jednak za drogo będzie mnie wychodzić ale jakoś powinienem dojeżdżać do szkoły ewentualnie zrezygnować ze szkoły ale chciałbym w życiu coś osiągnąć i zapisałem się na kierunek technik administracji gdzie głównymi przedmiotami są przedmioty oparte na prawie. I nie wiem jaką podjąć decyzję.
Wpadliśmy na następny pomysł związku z tym, że opłacenie 3 pokoi 46 m2. jest droższe i nas nie stać na wysokie opłaty interesuje nas zamiana 3 pokoi na Bródnie na 2 mniejsze pokoiki , mogą być skromne i małe aby były 2.
Więc mam do was prośbę nie tylko o modlitwę ale również o Pomoc w kwestii zamiany mieszkania jeśli ktoś z was będzie słyszał o kimś kto chce zamienić mieszkanie czekam na wiadomość.
Mogę też podać ewentualny telefon do siebie.
509-279-118 czekam na wiadomość
Pozdrawiam Łukasz
(15667)| chwila | data: 13.10.2010, godz: 13:03 |
o wiem Robercie
i wszyscy
lepiej
pomódlmy się o zdrowie i uratowanie stóp małej Karinki, niedawno odnalezionej
(15666)| wojtek | data: 13.10.2010, godz: 12:57 |
dla tych ktorzy nie umieją czytac , lub sugerują nie wiadomo co !!!!
to powiem ze temat o kolorze włosów to nie problem tylko stwierdzenie ...
(15665)
@korsarz
Zapominasz o jednym, żyjemy w d***kracji i może mi się nie podobać to, że innym się nie podoba.
@X
Piłeś coś, człowieku? A może jakiś dopalacz był?
Moje zasadnicze pytanie - jak udało Ci się przerodzić dyskusję o rudych w dyskusję o łysych? Co ja miałbym mieć z Tym wspólnego? Dlaczego zasypujesz cudzysłowami, w których umieszczasz pojedyncze słówka z mojej wypowiedzi? Dlaczego w ostatnim zdaniu uważasz, że coś muszę? Bynajmniej nie czuję się zobligowany do słuchania Ciebie.
Syracha 9:15
"Wiedź rozmowę z rozumnymi, a każda przemowa twoja niech będzie o Prawie Najwyższego"
Nie dostrzegam w dyskusji z Wami - mędrcami w sprawach błahych - żadnego sensu.
Módlmy się za nas samych. (15664)
Mam pytanko. Czy jest tu ktoś kto np przeprowadził się do Krakowa? Szukam pracy i jest mi trochę ciężko i chciałabym wiedzieć jak to jest z mieszkaniem(raczej wynajęciem pokoju) i jakie są ceny.
Mam trochę trudny okres za sobą i wogóle szukanie pracy to czasem trudny orzech do zgryzienia mimo ,że jestem po studiach językowych. Mam mało przyjaciół na których mogę liczyć, i do tego mało ludzi teraz jest uczciwych.
Pozdrawiam wszystkich ,którzy mimo problemów idą do przodu. (15663)| chwila | data: 13.10.2010, godz: 09:58 |
X
juz nie będę komentować tego poplątania z pomieszaniem:) sedno jest i OK:)
(15662)| chwila | data: 13.10.2010, godz: 09:54 |
Korsarz
Nie prowokuj Roberta, bo nie strawie:)
(15661)| chwila | data: 13.10.2010, godz: 09:45 |
Robercie
a co boisz się publicznie okazać swoje prawdziwego ja? mam nadzieję, że jednak jest to raczej oszczędzenie czyichś oczu, że chcesz mi nawtykać bez świadków, ale wiesz nie ma potrzeby tego kontynuować i tak cokolwiek byś mi napisał najgorszego i same wulgaryzmy i tak mnie to nie ruszy...już tak mam, więc przeznacz swój czas na coś pożyteczniejszego
(15660)| X | data: 12.10.2010, godz: 23:29 |
do Roberta
Roxa pytała,czy ktos zna człowieka,który widział anioła,albo może i sam Go kiedyś w życiu dostrzegł...?Niestety,nie znam nikogo takiego,a i sam nigdy anioła nie widziałem,przynajmniej tak.."na oczy.."
Spotkałem natomiast na swej życiowej drodze kilku...anielskolicookich,i,mimo tego,iż żaden z nich nie był rudy,wszyscy jednak okazali się fałszywymi...
Z tego wynika,że..cała nadzieja jeszcze w łysych...Dobrze więc zrobiłeś,ze już zacząleś...rwać sobie włosy z głowy...
Wiem,trochę to..bolesne,bo teraz to aż..."poszło w pięty.."pewnie..?
Na dodatek jeszcze pojawiło się...rozdarcie wewnętrzne,bo..nie wiadomo,czy..."odpyskować..",czy może.."udawać miłego..."?Tak,nic przyjemnego...
Można,jesli się potrafi,jednoczesnie-udajac milego,odpyskować...To jednak trudne jest i w wypadku nieudanej próby,"ból"może się jeszcze zwiększyć...Więc specjalnie nie polecam...
Takie oto moje.."przemyślenia..."A że"upublicznione.."?No niby dlaczego mielibyśmy.."oszczędzać innych..."?Trochę"cierpienia"nikomu nie zaszkodzi...
Mogą źle o nas pomyśleć...?
Jakby co,to ja..."zafałszowalem tożsamość.."Od razu to zaznaczam...Więc nie wiadomo,co o mnie myśleć..?
I niech tak zostanie..
Ty jednak musisz zacząć.."budowac poprawne relacje..",bo mogą Ci nie wybaczyć...
(15659)
Nie wierzę w związki przez źródełko jak widzicie ciężko tu kogoś normalnego to nie tylko z mojego doświadczenia, kiedyś dawałem ogłoszenie na źródełku ale przestałem bo zorientowałem się, że to nie ma sensu.
A niby jak po Mszy dla samotnych może powstać para ale śmieszne.
Jeszcze raz powtarzam nie warto. Po co się wiązać. Ja znam definicje związku a nawet małżeństwa trzeba być wiernym, oboje są winni podejmować decyzję, traci człowiek wolność, musi się w pewnym stopniu podporządkować drugiej osobie. (15658)| korsarz | data: 12.10.2010, godz: 17:16 |
Robercie,
Jak widać jedni nawet z koloru włosów potrafią zrobić problem, który np Tobie wydaje się niesmaczny, a Ty robisz jakiś problem z.. no własnie, z czego? Nie wiem dlaczego sie przyczepiłeś chwili, nie napisała Ci przecież nic złego, a tu już zaraz jakaś kłótnia. A czemu to nie chcesz się dzielić swoimi przemysleniami, czyżbyś chciał jej coś "niesmacznego" powiedzieć? (15657)| chwila | data: 12.10.2010, godz: 15:47 |
Roxy, Lila
Jest wiele książek dot. Aniołów np. "Ocaleni przez Anioły", "W obecności Aniołów", tam zawartych jest wiele świadectw na to, że nie tylko istnieją, ale właśnie, że biorą udział w naszym życiu
I jest tak jak napisała Lila - tylko,że ja np. miałam nie ot taka rozmowę tylko była to ingerencja pomocna w danej sytuacji i w danym towarzystwie, to później jest niesamowite uczucie, jak właśnie człowiek się skapnie, że w danej sytuacji była ingerencja Anioła
(15656)
Z łaski swojej podaj maila, bądź napisz do mnie, jeśli nie chcesz go upubliczniać.
Mam Ci trochę do powiedzenia, a chciałbym oszczędzić innym czytania moich przemyśleń. (15655)| chwila | data: 12.10.2010, godz: 14:21 |
I Robercie
jak widać to Twoje relacje raczej nie są i nie będą OK bo wszystko/wiele Ci przeszkadza i jesteś zniesmaczony, pytanie czym
mam warażenie, że siedzi w Tobie taki facecik co to babie musi dołożyć, bo to baba, a że Michał napisał o kolorze włosów to też uznałeś, że to babski głupi temat i też go tak potraktowałeś
(15654)| chwila | data: 12.10.2010, godz: 14:13 |
Robercie
Zastanów się nad swoimi słowami
i w stosunku do moich a potem dla siebie weź to co napisałeś do mnie
i co ja takiego napisałam, cierpisz na dolegliwości kobiece? czy jak, bo skąd takie reakcje jeju
i nie siej zamętu, tam gdzie go nie ma, bo sam oburzasz się na nic, rozkazujesz innym i znów się oburzasz
a zCiebie to inteligentna bestia raczej nie jest, bo zwróc uwagę, że na końcu był:)
(15653)| Do Łukasza, lat 35 | data: 12.10.2010, godz: 13:28 |
Łukasz z takim podejściem jak Twoje to na pewno nie warto.
A skuteczność?
11 września tego roku był pierwszy ślub.
Poza tym pełny po brzegi kościół i salka na herbacie, praktycznie już cotygodniowe wycieczki i spacery - ludzie sami się organizują więc chyba chcą ze sobą być i wchodzą ze sobą w relacje
nie warto? ...sam oceń zatem...
(15652)| Hania, lat 37 | data: 12.10.2010, godz: 12:41 |
I właśnie Łukasz, główny problem polega na tym, że nie wierzysz. I w tym leży przyczyna (15651)
Witam
Do Tomek
Nie wierze we Msze dla Samotnych a tym bardziej nie wierze w ich skuteczność.
Nie wierze też w spacery dla samotnych i wątpię, że one są aby na pewno skuteczne.
Nie wiem czy nawet warto na nie iść, chyba jednak nie warto. (15650)| Lila | data: 11.10.2010, godz: 22:39 |
Do Roxy!
Aniołowie istnieją i pomagają nam, chronią przed niebezpieczeństwami, czasem pocieszają w trudnych chwilach. Anioły często ukrywają się pod postaciami różnych osób. Miałam parę takich spotkań i odbywa się to tak, że na początku myślę , że to jakaś nieznajoma osoba zagadnęła do mnie i chce porozmawiać , miło nam się rozmawia pózniej żegnamy się , widzę jak znika za zakrętem i nagle biegnę za nią bo uświadamiam sobie, że ta osoba powiedziałam mi coś istotnego i chcę ją jeszcze zobaczyć ale co za zakrętem nikogo nie ma jakby rozpłyneła sie we mgle i wtedy uświadamiam sobie, że to był anioł. (15649)
@chwila
Najłatwiej rozpoznać wszechwiedzącego i wszechogarniającego katolika na takim portalu po tym, że jak coś powie to nie wiadomo, czy odpyskować, czy udawać miłego..
Odpis taki jak Twój idzie najczęściej głęboko w pięty.
Tylko w ten sposób nie zbudujesz poprawnej relacji, a to prosta droga do zafałszowania swojej tożsamości.
Tak czy siak, lepiej zrobiłabyś, gdybyś nie odpisała na moje słowa. (15648)
Po artykule o Mszach dla samotnych na Onecie pojawiło się b. duzo nowych uczestników. Nawet mieliśmy małe kłopoty aby sie pomieścić w salce na spotkaniu po Mszy. Dlatego wciąż b. zachęcam do udziału w niedzielnych spacerach na których podział płci jest mniej wiecej wyrównany i można łatwiej z kimś sie zapoznać - czego nie da się powiedzieć o mszy... (chociaż cuda się zdarzają) ;)
www.dla-samotnych.pl
A najbliższy spacer juz 17.10.2010 po romantycznym parku w Wilanowie - polecam wszystkim którzy naprawdę szukają :)
(15647)
To jaaa, nikt nie twierdził, że studia zwiększają szansę na dobrą pracę. Bywa właśnie odwrotnie - pracodawcy boją się zatrudnić kogoś o lepszym wykształceniu od siebie, z obawy o swoją pozycję lub po prostu dlatego, że taka osoba długo nie utrzyma się na stanowisku nie odpowiadającym jej ambicjom, bo np. zdobywszy doświadczenie znajdzie coś lepszego. I ok, zgadza się, można pracować ze średnim wykształceniem z powodzeniem i za przyzwoite pieniądze, ale perspektywy rozwoju są - nie łudźmy się, ograniczone. Rzadko który pracodawca postawi kogoś bez studiów na kierowniczym, odpowiedzialnym stanowisku. Spójrz jeszcze inaczej, osoba z wyższym wykształceniem, jeśli jej zależy na pracy może ukryć to, że ma mgr przed nazwiskiem i aplikować na stanowisko, gdzie wymagane jest tylko średnie. Na odwrót się nie da.
A co do patrzenia z góry na osoby z niższym wykształceniem... Według mnie jest to zwykłe "buractwo". Zazwyczaj tak mają ci, którzy ledwo dochrapali się tytułu magistra - np. cwaniactwem, na czyichś plecach lub niskim kosztem. Nie ma się czym i kim przejmować.
Vroo... nie napisałeś niczego nowego. Każdy, kto szukał pracy szybko dowiedział się tego, o czym piszesz. Co do gwarancji związanych z pracą, skoro studia niczego nie gwarantują, to może lepiej nie studiować? Albo studiować tylko zaocznie? Ale dlaczego, jeśli jestem zdolna, mam się poświęcić u progu dorosłego życia jakiejś banalnej pracy i odmówić sobie pełnego wykształcenia - na studiach dziennych?
Nie łudzę się, że w tym kraju i w tych czasach moje wykształcenie rzuci pracodawców na kolana i będą się o mnie zabijać. Chciałabym tylko i aż... godnie żyć i odpowiednio zarabiać (jak każdy). I wcale nie chodzi o to, że mam nie wiadomo jak wysokie wymagania i poczucie własnej wartości. Jeśli już to tylko na tyle, że nie podejmę się pierwszej lepszej pracy (w call center, czy sprzątania - z całym szacunkiem dla osób zarabiających w ten sposób). Mam świadomość tego, że mam za małe doświadczenie zawodowe, które najczęściej jest przeszkodą w znalezieniu czegoś odpowiedniego. Wiem również jakie są realia polskiego rynku pracy. Dlatego na razie zdecydowałam się na staż i w między czasie szukam pracy i dalej podnoszę swoje kwalifikacje.
Pozdrawiam. (15646)| Kropelka | data: 11.10.2010, godz: 19:48 |
"Ja też swego czasu natknęłam się na "Źródełku" na osobę, która była nie tylko nie miła, ale wręcz wulgarna i chamska. Myślę, że problem tkwi w tym, że na portalu "Adonai" mogą pisać różne osoby, niekoniecznie katolicy. Nie jest to miejsce do którego można znaleźć dostęp tzw. pocztą pantoflową a wejście zabezpieczone jest hasłem.
Niestety trzeba się liczyć z tym, że na "Źródełku" mogą umieszczać swoje ogłoszenia osoby, które podszywają się pod katolików. Nie chcę tutaj nikogo zniechęcać do "Źródełka" Mam na myśli jedynie to, aby być ostrożnym i nie zakładać z góry, że osoba, z którą rozmawiamy za pośrednictwem sieci jest uczciwa, porządna i na pewno nas nie oszuka, bo poznaliśmy ją na portalu katolickim. Pamiętajmy, że na ten portal może wejść też ateista, oszust, kłamca itp. itd."
Dlatego ja sie boje zawierać znajomości przez internet,może jestem zbyt nieufna ale boje sie że za szybko sie zaangazuje a potem wyjdzie ze ktoś sie podszywa pod kogoś innego. (15645)| Kropelka | data: 11.10.2010, godz: 19:44 |
"To samo dotyczy "Mszy dla samotnych" Swego czasu przeczytałam na portalu komercyjnym ( i świeckim zarazem) artykuł "reklamujący" tę inicjatywę. Niestety w komentarzach umieszczanych pod artykułem pojawiło się bardzo dużo wpisów, które nie tylko ośmieszały tę ideę, ale co poniektórzy pisali - o, dobrze, warto wiedzieć - udam katolika i pójdę "wyrwać" jakąś niewinną dziewicę. Jak można się domyślić - dla zabawy."
No to ładnie,nie dość że na takich mszach jest o wiele wiecej kobiet niż mężczyzn to jeszcze część z nich może oszukiwac.Ciężki los kobiet katoliczek które chcą znaleźć faceta o podobnych poglądach :(:(. (15644)| odnośnie wpisów na POZNAJMY SI | data: 11.10.2010, godz: 16:02 |
Wiele osób skarży się na samotność, że nie może znaleźć swojej połówki. Dałam wpis na profilu poznajmy się. Ktoś odpisuje na maila jeden raz. A potem............... nic, cisza. Dlaczego? Dużo narzekania wokół swojej osoby, ale działanie zerowe (15643)| Ewa | data: 11.10.2010, godz: 15:46 |
Do pytającej, lat 23
Ja też swego czasu natknęłam się na "Źródełku" na osobę, która była nie tylko nie miła, ale wręcz wulgarna i chamska. Myślę, że problem tkwi w tym, że na portalu "Adonai" mogą pisać różne osoby, niekoniecznie katolicy. Nie jest to miejsce do którego można znaleźć dostęp tzw. pocztą pantoflową a wejście zabezpieczone jest hasłem.
Niestety trzeba się liczyć z tym, że na "Źródełku" mogą umieszczać swoje ogłoszenia osoby, które podszywają się pod katolików. Nie chcę tutaj nikogo zniechęcać do "Źródełka" Mam na myśli jedynie to, aby być ostrożnym i nie zakładać z góry, że osoba, z którą rozmawiamy za pośrednictwem sieci jest uczciwa, porządna i na pewno nas nie oszuka, bo poznaliśmy ją na portalu katolickim. Pamiętajmy, że na ten portal może wejść też ateista, oszust, kłamca itp. itd.
To samo dotyczy "Mszy dla samotnych" Swego czasu przeczytałam na portalu komercyjnym ( i świeckim zarazem) artykuł "reklamujący" tę inicjatywę. Niestety w komentarzach umieszczanych pod artykułem pojawiło się bardzo dużo wpisów, które nie tylko ośmieszały tę ideę, ale co poniektórzy pisali - o, dobrze, warto wiedzieć - udam katolika i pójdę "wyrwać" jakąś niewinną dziewicę. Jak można się domyślić - dla zabawy.
Po prostu bądźmy ostrożni, uważni i pamiętajmy o wilkach w owczej skórze. (15642)
Witam
Do pytająca, lat 23
Nie masz co się martwić, kiedyś zrozumiesz, ja skończyłem 18 lat i zacząłem szukać dziewczyny, znalazłem dopiero mając 24 lat ale i tak mnie zostawiła czułem się źle i czułem się wykorzystany. Miałem mocne postanowienie do końca wakacji znaleźć dziewczynę no cóż nie udało się, jakoś żadna mnie nie chciała. A to, że pracuję w serwisie sprzątającym, a inna że jestem biedny inna, że brzydki albo nie pasuje do niej lub nie jestem w jej typie wiele było aluzji to spowodowało myśli samobójcze i próbę a nawet stany depresyjne. Teraz dałem sobie spokój z dziewczynami i można powiedzieć, że mnie przeszło, nie chce mieć dziewczyny i jest mi tak dobrze nie chce wyzwań a tym bardziej problemu na głowie ponieważ kobieta to problem.
Ja wiem jakie są kobiety i nie chcę się bawić w zabawy czy będzie czy mnie zostawi a może doprawi mi rogi. Nie ukrywam mężczyźni są tacy sami ale ja nigdy się mężczyznami nie interesowałem to chyba jednak w dobrą stronę się rozwinąłem.
Akceptuje życie takie jakie jest i wolę się bawić i czerpać z życia co najlepsze jestem młody muszę się wyszumieć. Jak chcesz możesz do mnie napisać, chętnie z Tobą porozmawiał i głowa do góry ponieważ świat nie jest wcale taki zły choć nikt Tobie nie obiecywał, że będzie pięknie i gładko. Czasami jest z górki innym razem pod górkę i zapamiętaj carpe Diem chwytaj dzień i żyj chwilą zapomnij o przeszłości a nie myśli o przyszłości. A od myślenia można wyłysieć ja zacząłem już lnieć.
Więc trzymaj się ciepło tak jak ja myślę o Tobie ciepło. Jutro będzie lepszy dzień.
Daj sobie spokój z mężczyznami tak ja jak dałem z kobietami i na lepiej z tym wyszedłem i pamiętaj nie martw się, zacznij żyć pełnią życia.
Dla Ciebie dedykują tą piosenkę :
http://www.youtube.com/watch?v=V-csaBBACas
Pozdrawiam Łukasz (15641)| chwila | data: 11.10.2010, godz: 11:56 |
Robercie
Czasem to zbieg okoliczności a czasem Duch św.
Jeśli ktoś ma z czymś problem pośredni czy bezpośredni np. nawet z kolorem włosów to chyba nie jakaś zbrodnia jak nawet tu napisze...a przy okazji wyszło, że Kropelka mogłaby się zaprzyjaźnić z Michałem skoro jej ten kolor włosów nie zraża i po co takie komntarze od razu złośliwe... a skoro każesz komuś wyłączyć kompa to zacznij od siebie:) (15640)| Bernadeta | data: 11.10.2010, godz: 10:29 |
Do pytającej, lat 23
witam :) wiesz ja raz napisałam do osoby ze źródełka, no i podobnie bardzo niemiłe zaskoczenie, więc myślę że po prostu w tłumie można znaleźć "wszystko" Nie możemy tego brać do serca. Wiem, że trzeba modlić się, ufać, i musi być dobrze :) pozdrawiam serdecznie
(15639)| Monika, lat 36 | data: 11.10.2010, godz: 10:27 |
Michale pocieszę cie ze Szkoci są preważnie rudzi a są meżczyznami bardzo sympatycznymi. Powiem Ci że jak byłam mała zaczęłam chwytac lewą ręką. Moja mama poszła do lekarza ta kazała bić mnie poręce abym sie oduczyła chwytać lewą ręką. Moja mama zmieniła lekarza który powiedział że to normalne. Więc jestem leworęczna. Jakie było moje zaskoczenie gdy zobaczyłam ze w Wielkiej Brytanii jest wielu leworęcznych i to jest normalne. Może nawet leworęczny ustalił lewostronny ruch w Anglii. W szkole przezywali mnie niektórzy okularnica. Jedna kolezanka tez zaczela nosić zerowki aby pokazac ze to normalne. Michale jesli jakas kobieta nie akceptuje Twoich rudych włosow to zmien dziewczyne. Broń Boże nie farbuj sie bo bedziesz sztuczny. Kiedys myslałam ze blondynki sa atrakcyjniejsze wiec zafarbowałam włosy na blond. Kiedy mialam odrosty poszlam i przefarbowalam na braz i patrzac w lusterku pomyslalam O Boże w koncu jestem sobą. Polecam film Happy feet. (15638)| Vroo, lat 31, e-mail: vroo@iq.pl | data: 11.10.2010, godz: 09:37 |
@pytająca: ja takich sytuacji nie miałem, ale trzeba się liczyć z tym że forum jest publiczne i różni dziwni ludzie mogą tu zaglądać. Zresztą czy samo pisanie na portalu katolickim cokolwiek gwarantuje?
Ja się spotkałem z przypadkami kobiet, które chyba długie czekanie na swojego księcia chyba za bardzo wykrzywiło. Do tej pory pamiętam taką panią, która w miłej scenerii kawiarni "To Lubię" od razu przeszła do rzeczy: chciałaby dość szybko wiedzieć, czy nadaję się na męża, bo na przyjaźnie to ona nie ma czasu. Nie trzeba mówić, że takie podejście mocno mnie zmroziło.
@Łukasz: Ty chcesz kogoś tu poznać, jeśli pytasz na forum o każdy drobiazg?
@bezrobotni: przeczytajcie wypowiedź "to jaaa", bo jest bardzo ważna i życiowa. Kto powiedział, że dobre studia (jakiekolwiek studia) mają gwarantować pracę? O pracę trzeba się troszczyć niezależnie od edukacji. O pracy dzisiaj decydują w znacznie większym stopniu znajomości niż ładne CV, a to dlatego, że każdy zatrudniający gdy potrzebuje pracownika, to najpierw patrzy wśród osób, które zna, a dopiero gdy nie może nikogo znaleźć zamieszcza ogłoszenie. Przyjęło się w Polsce patrzeć na znajomości jako na jakąś patologię i pewnie ma to miejsce w budżetówce, ale w firmach bywa inaczej. W zdrowej firmie szef rzadko zatrudni kogos kto mu może popsuć wyniki przez swoje niekompetencje. (15637)| roxa | data: 11.10.2010, godz: 09:20 |
Trudno jest znaleźć przyjaciół i przez internet i w realu. Trudno czasem znaleźć drugą połówkę, choć są tacy, którzy znajdują :)
Więc może dla tych samotnych pocieszenie, że jeszcze to nie ten czas?
Każdy kręci się po swej orbicie a gdy czas nadejdzie zderzy się z obiegiem innej orbity. I będą krążyć już razem. Więc się nie poddaję, szukam różnych rzeczy, interesuję się wszystkim, ciągle w ruchu, czasem i też stoję w miejscu- czekam, modlę się też. Co będzie dalej?
(15636)| Marcin | data: 11.10.2010, godz: 07:30 |
Do Pytajaca,lat 23
Niestety nawet na stronach katolickich można sie natknąć na dziwne osoby i z tym trzeba sie pogodzić.Ale tym sie nie przejmuj,jesteś młoda i jeszcze wszystko przed Toba,w realu też można kogos wartościowego poznać. Pozdrawiam (15635)| ja | data: 10.10.2010, godz: 23:10 |
Wpiszcie to w wyszukiwarce a dowiecie się prawdy o katastrofie w smoleńsku(jedynie powiem wam tyle że to był błąd pilota automatycznego!). Kto wie i kto wiedział . (15634)| pytająca, lat 23 | data: 10.10.2010, godz: 23:05 |
Mam takie pytanie do osób, które kiedykolwiek próbowały poznać Kogoś na źródełku. Napisałam do kilku osób, oczywiście nie jednocześnie, moje listy były miłe i normalne, a za każdym razem, każda osoba, która mi odpisywała była bardzo niemiła i tak zrobiło mi się przykro, że ktoś może obrażać drugą osobę, która mu w niczym nie zawiniła. Czy to normalne żeby wartościowej osobie było tak trudno spotkać drugą wartościową osobę? w życiu i w sieci?
Kim ja jestem że tak trudno mi kogoś poznać, kogoś kto też chciałby mnie poznać...? To pytanie wysyłam oczywiście w próżnię... (15633)
Łukasz google.com tam naprawdę jest dużo informacji uwierz. Troszkę własnej inicjatywy.
Michał wiesz choć jestem brunetem to nie chciał bym mieć zawile do czynienia z dziewczyna która kieruje się w życiu nazwijmy to mało mądrymi schematami pod tytułem kolor włosów wyznacza osobowość i cechy charakteru, przecież dla zdrowo myślącego człowieka to jest jasne ze przesądy są po prostu kłamstwem.(wiec nie musisz się męczyć pewna nie istotna grupę masz odsiana automatycznie:))
Michał inwestuj w siebie, dbaj o swój rozwój i nie przejmuj się ze nikt tego nie dostrzega, wystarczy ze kiedyś znajdzie się ktoś jeden kto zauważy jakim jesteś człowiekiem.
Trzymaj się chłopie. (15632)| Kropelka | data: 10.10.2010, godz: 22:33 |
"Ale macie problemy ludzie...
Już z koloru włosów potraficie zrobić dyskusję przeradzającą się w coś niesmacznego."
Ja nie mam z tym problemu ale Michał chyba ma.Życze Ci trafienia w końcu na dziewczynę której sie spodobasz taki jaki jesteś.A wnętrze i tak jest najważniejsze.
Ja w sumie mam lekką słabość do rudowłosych ale nawet na ulicy ich nie widuje.Ale i tak najważniejsze są inne rzeczy,poglądy,charakter,wyznawane wartości,wiec ten kolor włosów to głupota. (15631)
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |