Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Źródełko ...czyli o darze rozmowy...


[ Dodaj wpis ]

[<<] [<] [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [>] [>>]

Chcesz prosić o wspracie i modlitwe?
Dodaj prosbę do [ Skrzynki Intencji ]

Łukasz, lat 26, e-mail: lukasz84rok@wp.pldata: 07.08.2010, godz: 21:11

Witam
Teraz odpowiadam na zarzuty pod moim adresem, że podaje nie prawdziwe teksty Biblii. Teraz czytam Biblię. Mam w domu Biblię Tysiąclecia , wydawnictwo Pallottinum, wydanie piąte, ma IMPRIMATUR.
Otóż czytam teraz wszystko co napisałem i cytuję:
„Wybrałem cię sobie, zanim cię utworzyłem w łonie matki, zanim się urodziłeś, poświęciłem cię, na proroka narodów przeznaczyłem cię.” JEREMIASZ 1, 5 (BW)
Słowa znalazłem w Biblii zachęcam do do dokładnego czytania Pisma Świętego.
„Lecz jeśli nie przebaczycie ludziom, i Ojciec wasz nie przebaczy wam waszych przewinień”. MAT. 6, 15 (BT) Też jest te słowa są w Biblii.
I inne też słowa znalazłem w Biblii. Wszyscy chrześcijanie posługują się tą samą Biblią co my, więc słowa są takie same i rzadko zmienione. Ale pamiętajmy Biblia jest jedna.

(14834)
Jola, lat 23, e-mail: jola.87@interia.eudata: 07.08.2010, godz: 21:07

Łukaszu, jeśli chodzi o mnie to ja jestem osobą tolerancyjną i nic nie mam do innych wyznań. Natomiast co do Świadków Jehowy czy adwentystów to również nie powien, by mi jakoś szczególnie przeszkadzali. Wnerwia mnie tylko to, że chodzą po domach i namawiają innych na to, by przeszli do ich wiary.

(14833)
Łukasz, lat 26, e-mail: lukasz84rok@wp.pldata: 07.08.2010, godz: 20:55

Witam
Zastanawiam się czy wiara Katolicka jest jedyną wiarą dobrą. Otóż na dzień dzisiejszy jestem wyznania Katolickiego . Wszytko może się zmienić.
Ale fakt jest jeden nie powinniśmy też skreślać ludzi z innych wyznań, nasza wiara wcale nie jest lepsza od innych jesteśmy też słabi i skłonni do grzechów a sam kościół potrafi popełniać błędy. Ja się zgadzam z polityką Kościoła Katolickiego ale też wiem, że on popełnia błąd mogę Kościół pochwalić a mogę i skrytykować ale przy tym, też mogę porozmawiać z ludźmi z innych wyznań a na pewno ich nie skreślę a raczej będę ich tolerował. Dlatego uważam się za Katolika a nie fanatyka tzn, osobę która tylko uznaje kościół Katolicki za nieomylny a ludzie innej wiary się mylą ponieważ kościół powiedział jedno i tak musi być. A co Wy myślicie na temat Świadków Jehowy albo na temat kościoła adwentystów dnia siódmego??? choć słyszałem jeszcze o wolnym kościele reformowalnym ale do niego jakoś z dystansem. Wielu ludzi uważa Kościół za nie omylny przez co odchodzą nagle od wiary i wyznania katolickiego a no właśnie dlaczego odchodzą może dlatego, że jak nagle księdzu podwinie się noga oni wątpią a zapominają, że Ksiądz to też człowiek a kościół też może popełnić błąd. Czyli wniosek jest jeden , że nie można we wszystko ufać kościołowi ponieważ on jest skłonny do pomyłek .
Warto mieć wyrobione własne zdanie , a moim zdaniem każda droga jest dobra tyko trzeba mieć nadzieje w Jezusie i mu ufać a on nam pomoże wybrać drogę odpowiednią dla Nas.
Pozdrawiam Łukasz

(14832)
Mirandadata: 07.08.2010, godz: 20:30

Robercie, wydaje mi sie, że Aldona pisze o księdzu Jerzym Popiełuszce. I rczej nie ma juz możliwości wydarcia go Bogu ;-))))

(14831)
niedowiarekdata: 07.08.2010, godz: 19:51

do Roberta
Według mnie tym ks.jest Jerzy Popiełuszko

(14830)
:)data: 07.08.2010, godz: 19:39

http://www.youtube.com/watch?v=KzJTzXoEhko

(14829)
małe nicdata: 07.08.2010, godz: 19:33

I powiedziałem Ci moje winy, a Ty z radością na twarzy jakbyś słuchać ich nie chciał, a jedynie łzę żalu mego otrzeć swą miłością, bo wróciłem, a Serce Twe się rwało do słów "Pragnę, przebacz..." I padły te słowa... I poczułem w sercu Twoje "przebaczam"...czyli...Najcenniejszy Dar, Jezuniu. Duch Święty...Radość i Miłość. Rozkosz i Spokój. Dobro i Mądrość. Spełnienie serca zbolałego...Nie pytał, nie oskarżał...Dusza moja jakby kryształową baśnią Mu była, gdzie wejść chciał i oczarować się...Jak dziecię z miłością dookoła mamy skacze tak On igraszkę miał w naszym spotkaniu i otaczał mnie i cieszył się... "Jezu, tyle szczęścia za grzechy? Tak wielka hojność takiemu małemu? Sam Duch...". Odrzekłeś: "Jakie grzechy? W żarze miłości spalone i już nie wiem jakie to były:)... Raduję się Tobą, boś mi drogim...Przyjacielem:) Kocham Twą małość, jam mniejszy. Depcze Mnie codzień miliony serc, które mówią "wierzę"...Mówią ustami, ale serce zamknięte...
Warto było do Ciebie wrócić, powiedzieć "pragnę, przebacz" Wartościowym jesteś przyjacielem Boże...Czemu tak rzadko Ci to udowadniam?

(14828)
Robert, e-mail: adonai@inmail.pldata: 07.08.2010, godz: 19:25

Aldono

"Stało się to przez Pana i cudem jest w oczach naszych..." - bo On...on jest...księdzem. A ja, ja jestem złodziejką - ukradłam kapłana mojemu Bogu...
- to cytat z bloga pewnej kobiety, która jest żoną księdza(teraz już byłego), a także matką ich wspólnego dziecka. Napisałem to wszystko dla przestrogi, nie oburzaj się ani niepotrzebnie nie rozczulaj. Jezus też przestrzegał swoich uczniów, by to właśnie im nie przydarzyła się ta jedna z miliona szans na popełnienie grzechu.
To tyle, z Bogiem.

(link do bloga)
http://cienistadolina.blog.onet.pl/

(14827)
s_Madenn , e-mail: monasteredesaugustines@wanadoo.frdata: 07.08.2010, godz: 19:06

Jezus patrzy na Ciebie swoim „spojrzeniem słońca...”
także podczas tych wakacyjnych dni...
Trwaj w tym spojrzeniu... Miłości...
www.dar.religia.net


(14826)
Haniadata: 07.08.2010, godz: 14:14

Jeszcze coś, odnosnie wpisu Łukasza z cytatami, nie powiem, że z Pisma Świętego,ponieważ..... pochodzą one ze strony tworzonej przez Adwentystów Dnia Siódmego. A na ich temat na stronie tworzonej przez Stowarzyszenie Effatha poświęconej różnym sektom, znalazłam coś takiego:

"Prócz szerzej znanych świadków Jehowy, istnieje w Polsce tzw.Kościół Adwentystów Dnia Siódmego. Jest on w wielu naukach podobny do pobratymców z Brooklynu tzn. Świadków Jehowy.
Adwentyści Dnia Siódmego odrzucają istnienie duszy nieśmiertelnej, piekło, czyściec, a przyjmują naukę o tysiącletnim panowaniu Chrystusa i rajskim życiu na ziemi. Jednak ich nauka o szczęśliwym tysiącleciu częściowo różni się od nauki głoszonej przez Świadków Jehowy.

Na wzór judaizmu o zabarwieniu faryzejskim, wprowadzili zakaz spożywania wieprzowiny, smalcu, herbaty, kawy a nawet pepsi coli. Przepisy dotyczące zakazu spożywania alkoholu rozciągnęli do tego stopnia, że podczas nabożeństwa przypominającego Ostatnią Wieczerzę używają soku, zamiast gronowego wina. Tłumaczą to tym, że Jezus tak czynił podczas Ostatniej Wieczerzy. Mówią też, że niemożliwa by była tak szybka fermentacja soku by powstało wino w Kanie Galilejskiej. Za nieprzystosowanie się do ich przepisów dietetycznych ganią cały świat, uważając go za bardzo grzeszny.
(...)
Najważniejszym punktem nauki adwentystów jest święcenie soboty jako dnia świętego. W wielu publikacjach piszą że ludzie dzielą się na świętych i grzesznych dlatego, że jedni przyjmują szabat, a inni odrzucają."

Dla zianteresowanych:www.effatha.org.pl/sekty/baza/adwentysci.htm

Bez komentarza...........

A Tobie Łukasz polecam w tej sytuacji kontakt z Andrzejem Wronką, niesamowity człowiek, albo chociażby ks. Sławkiem Żaczkiem (to tak trochę po znajomości ich polecam). Na stronie Effaty znajdziesz na nich namiary

(14825)
Jola, lat 35, e-mail: jola5jola@wp.pldata: 07.08.2010, godz: 13:38

Wciąż z tą samą nadzieją szukam miłego mężczyzny, akceptującego wartości katolickie. Jestem młoda duchem i wyglądem, optymistycznie patrzę w przyszłość i myślę, że jeszcze nie jest za późno, aby stworzyć dom. Mieszkam blisko Katowic.

(14824)
Hania, lat 37data: 07.08.2010, godz: 12:39

Łukasz, zlituj się!!!!! Nie cytuj tekstów z tzw. "biblii" babtystów!!!! Pisałeś, że jesteś w Odnowie w Duchu Świętym, że utrzymujesz dobry kontakt z księżmi. A może jeszcze do tego popatrz na Biblię chrześcijańską. Trochę zaczynasz ludzi w błąd wprowadzać. Serwis nadzieja.pl (z którego korzystałeś, prawda??? Zacząłeś od haseł na literkę "A" - aborcja, AIDS, alkohol....) nie jest serwisem katolickim. Kliknij sobie w górnym menu na tym serwisie na "Usługi". Tam będzie skrót do twórców strony. NA 100% nie są wyznania katolickiego. Także jeszcze raz proszę. Zanim coś napiszesz, przeczytaj dogłębnie, poznaj źródło. I jeszcze raz apeluję: PODAWAJ ŹRÓDŁO i AUTORA, kiedy cytujesz innych. To tak prewencyjnie, bo na serwisie nadzieja.pl trochę tych haseł jeszcze pozostało....

(14823)
Aldona, lat 30, e-mail: adona25@wp.pldata: 07.08.2010, godz: 11:00

Tak.Najłatwiej wiąść miłość jedną miarą odmierzyć.Jak miłość do księdza to tylko w potocznym rozumieniu.Jak Przyjażń, to zaraz wstęp do tego zeby przypadkiem ksiadz sie nie spdobał i zeby sie nie zakochac.Ludzie cywilizowani znają wiele odcieni miłosci, i wiedzą, że kochać można nie tylko to co na zewnątrz, ale kocha się takze dusze.J wiedzą, że isnteniej miłość w pojęciu duchowym.Jakimż brakiem kultury osobistej i jakim perfidztwem jest sugerowanie mi czegoś czego nie ma...Pilnuj sie..... Uwazaj zeby Bogu Księdza nie wyrwać.....To jest swinstwo.To jest po prostu bardzo takie prymitywne.

(14822)
aga do Łukaszadata: 07.08.2010, godz: 10:44

a możesz powiedzieć JAKĄ biblię cytujesz, bo niektóre parametry nijak się mają do Biblii Tysiąclecia. Sprawdzaj, zanim SKOPIUJESZ i WKLEISZ

(14821)
Łukasz, lat 26, e-mail: lukasz84rok@wp.pldata: 07.08.2010, godz: 09:53

Witam
Zachęcam do kupienia gazety Warszawskiej kosztuje 1 zł a tam jest dużo prawdy, kto przeczyta sam zrozumie.
Pozdrawiam Łukasz

(14820)
małe nicdata: 07.08.2010, godz: 08:55

Czyli masz sumienie, jeśli Cię gryzie:) Odpuszczam, bo kocham, ale każdy upadek Twój jest mi raną i rana jest otwarta póki nie zechcesz jej zaleczyć. To Ty jesteś mi lekarzem - Twoje "pragnę"...Ulecz mnie proszę mój Przyjacielu... Szatan stoi przy mnie i każdym Twym upadkiem wyśmiewa mnie...Każdą ranę jaką mi zadajesz jadem opluwa aby bardziej bolało...Krzyczę do Ciebie: "Przyjacielu!!!" Czy przyjaźń już zdeptana?...Nie otrzesz mi łez?...Boli...A Twoje: "pragnę" sprawia, że mówię:JESTEM! i on znika, chowa się, drży...Bez Ciebie jestem słabszy, z Tobą JESTEM. I Ty ze mną, w moim JESTEM, w mej marnej miłości na wieki...Przyjmiesz moją miłość?...Tylko tyle mam...Wiem, że marny to dar dla Ciebie, bo pragniesz świata...Ale tylko tyle mam, jestem Miłością z Ojcem i Mamą, a z nami Duch:) Chcesz Ducha? To taki mój dar dla Ciebie że powiedziałeś" pragnę"...Kocham Cię!

(14819)
Aldona, lat 30, e-mail: adona25@wp.pldata: 07.08.2010, godz: 07:39

To jest po prostu poniżej mojej godności komentowanie Twojego wpisu Robercie.O jakim Ty zapragnięciu księdza mówisz, o jakim wyrywaniu Księdza Bogu.?Nie po prostu zostawiam bez komenatrza.NIe bądzmy ludzmi prostackimi, i prostolinijnymi, prostota jest piękna, ale ta wypowiedz była przepraszam, ale prostacka i zupełnie mijająca si i z prawdą i z moimi intencjami.

(14818)
małe nicdata: 07.08.2010, godz: 05:37

Sumienie? Drogi mój! Czasem myślę, że go już nie mam...Na drugi dzień po zlitowaniu Twoim upaść potrafię...I się oskarżam, kajam, ale zaraz w drugą słabość wpadam i zwątpić potrafię...Po trzecim upadku już wstać nie chcę i nie odczuwa me sumienie grzechu...Mam nowego przyjaciela - szatana. On jest jak bajka, aj ja jak dziecko...Ale w końcu z bajki horror się robi, a z dziecka dorosły...I dopiero wtedy, na skraju przepaści krzyczę: JESTEŚ!?! Jesteś, czekasz, litujesz w serca pokornej miłości... I ja dla Ciebie bajką jestem, a ty dzieciątkiem w bajce hasającym, ale w końcu znowu z bajki horror, a Ty dorosłym...Znikamy dla siebie...I tak w kółko. Dlaczego?! Sumienie? Mam, ale czy mam?

(14817)
Łukasz, lat 26, e-mail: lukasz84rok@wp.pldata: 06.08.2010, godz: 23:29

Witam
Dziś w Warszawie była wielka nawałnica i wszystkie ulice zostały zalane.
Co Wy myślicie na ten temat?????
Pozdrawiam Łukasz

(14816)
Robert, e-mail: adonai@inmail.pldata: 06.08.2010, godz: 23:23

Do Aldony:

Uważam za normalne przyjaźnienie się kobiet z księżmi, ale to ma być kontrolowane uczucie. Tu natomiast widzę wylew emocji i słów. Uważaj, żebyś przypadkiem nie zapragnęła tego księdza, bo wyrwanie Bogu kapłana, którego dłonie są konsekrowane i są przeznaczone do konsekrowania...
Pilnuj się.

(14815)
Łukasz, lat 26, e-mail: lukasz84rok@wp.pldata: 06.08.2010, godz: 22:40

Co Bóg mówi na temat życia i osobowości płodu? Dla Boga ludzie mają tożsamość i osobowość jeszcze przed narodzeniem. Biblia mówi: „Wybrałem cię sobie, zanim cię utworzyłem w łonie matki, zanim się urodziłeś, poświęciłem cię, na proroka narodów przeznaczyłem cię.” JEREMIASZ 1, 5 (BW)

Bóg ma wpływ na życie ludzkie i kształtuje je już w łonie matki. Biblia mówi: „Bo Ty stworzyłeś nerki moje, Ukształtowałeś mnie w łonie matki mojej. Wysławiam cię za to, że cudownie mnie stworzyłeś. Cudowne są dzieła twoje. I duszę moją znasz dokładnie.” PS. 139, 13-14 (BW)

Boże przykazanie zakazuje odbierania życia. Biblia mówi: „Nie zabijaj.” 2 MOJŻ. 20, 13 (BW)
ak powinniśmy traktować ludzi chorych na AIDS? Biblia mówi: “i jak mimo próby, na jaką moje niedomaganie cielesne was wystawiło, nie wzgardziliście mną ani nie odtrąciliście, ale mnie przyjęliście jak anioła Bożego, jak samego Chrystusa Jezusa”. GAL. 4, 14 (BT)

Jeżeli pragniemy, aby Bóg przebaczył nam nasze grzechy to i my powinniśmy przebaczać innym. Biblia mówi: „Lecz jeśli nie przebaczycie ludziom, i Ojciec wasz nie przebaczy wam waszych przewinień”. MAT. 6, 15 (BT)

Powodem zakażenia wirusem HIV nie zawsze są przypadkowe kontakty seksualne, jednak chorób przenoszonych drogą płciową możemy uniknąć jeżeli będziemy przestrzegać Bożych przykazań. Biblia mówi: „Nie cudzołóż” 2 MOJŻ. 20, 14 (BW) Mówi także: „Nie będziesz obcował z mężczyzną, tak jak się obcuje z kobietą. To jest obrzydliwość!” 3 MOJŻ. 18, 22 (BT)
Co Biblia mówi na temat napojów alkoholowych? Biblia mówi: „Wino — to szyderca, mocny trunek — to wrzaskliwa kłótnia; i nie jest mądry, kto się od niego zatacza." PRZYP. SAL. 20, 1 (BW)

Dlaczego picie napojów alkoholowych jest niebezpieczne? Biblia mówi: „I nie upijajcie się winem, które powoduje rozwiązłość, ale bądźcie pełni Ducha". EFEZJAN 5, 18 (BW)

Dlaczego królom i władcom doradza się, aby nie pili napojów alkoholowych? Biblia mówi: „Królom, o Lemuelu, królom nie wypada pić wina albo książętom pragnąć mocnego napoju, aby przy piciu nie zapomnieli ustaw i nie naginali prawa wszystkich ubogich”. PRZYP. SAL. 31,4.5 (BW)

Pośród jakich innych grzechów wymieniany jest grzech pijaństwa? Biblia mówi: „Jawne zaś są uczynki ciała, mianowicie: wszeteczeństwo, nieczystość, rozpusta, bałwochwalstwo, czary..., pijaństwo, obżarstwo i tym podobne; o tych zapowiadam wam, jak już przedtem zapowiedziałem, że ci, którzy te rzeczy czynią, Królestwa Bożego nie odziedziczą." GAL. 5, 19-21 (BW)

Jakie są skutki zbytniego pobłażania sobie w jedzeniu i piciu? Biblia mówi: „Nie bywaj wśród upijających się winem lub obżerających się mięsem, gdyż pijak i żarłok ubożeją, a ospali chodzą w łachmanach.” PRZYP. SAL. 23, 20-21 (BW)

Jakie są następstwa picia alkoholu? Biblia mówi: „Kto mówi: Biada! Kto mówi: Ach! U kogo jest kłótnia? U kogo skarga? Kto ma rany bez powodu? Kto ma zaczerwienione oczy? Ci, którzy do późna przesiadują przy winie, którzy chodzą kosztować winnej mieszaniny. Nie patrz na wino, jak się czerwieni, jak się skrzy w pucharze i lekko spływa do gardła. Bo w końcu ukąsi jak wąż, wypuści jad jak żmija. Twoje oczy oglądać będą dziwne rzeczy, a twoje serce mówić będzie opaczne słowa, i wyda ci się, że śpisz na pełnym morzu i że jesteś jak śpiący przy sterze okrętu. Bili mnie, a wcale nie bolało, tłukli mnie, a nic nie czułem. Jak tylko wytrzeźwieję, znów do niego wrócę.” PRZYP. SAL. 23:29-35 (BW)

Świeży, niesfermentowany sok winogronowy jest błogosławieństwem dla człowieka. Biblia mówi: „...Jak mówi się o winogronie, w którym znajduje się winny sok: Nie niszcz go, gdyż jest w nim błogosławieństwo!...” IZAJ. 65, 8 (BW)

(14814)
Arndata: 06.08.2010, godz: 21:58

Do małe nic
Ciekawe i dobre wpisy - dają do myślenia.

(14813)
małe nicdata: 06.08.2010, godz: 17:22

A jak sumienie? Gryzie:) Moją wolą jest powiedzieć stop! Ja je stworzyłem. Prosisz? Sczerze? Masz! Nieszczerze? Nie słucham,boli...A ty? No cóż, poza Mną...Dalsze lata w próbie... Bo ja miłości pragnę, a Ty? Prysznicu? Mówisz, chcem. Mówisz... A za tydzień znowu...Boli... Prysznic? Oczyść? Pocałunek Ci składam w dniu spowiedzi. Szatę białą daję, a ty ją brudzisz w ciągu tygodnia...I zeby nie ja, to ojciec...Ech, pomóż proszę, bo już nie mogę... I mama moja...A Tato widzi... Odrzuci w nicość na WIECZNOŚĆ...Bo nie chcesz, a nie możesz... Boli...

(14812)
Jola, lat 48data: 06.08.2010, godz: 16:28

małe nic
Kim jesteś? Z Góry? Ja "stara" 40 popłakałam się. Mówię, nie rozmawiam, ech, mówię Boże. Przepraszam.

(14811)
małe nicdata: 06.08.2010, godz: 15:45

Jestem miłością, której nie dostrzegasz...Radością, której pragniesz... Jestem wiarą, którą tracisz, ufnością serca bólu...Szczęściem, którego szukasz, ofiarą Twojego "NIE!", chusteczką dla oczu łez wiary pełnych, przyjacielem... Czy mogę nim być?...Proszę...Nie jestem nieosiągalnym kimś do którego mówisz...Mówisz, nie rozmawiasz,,, Pragnę Twej rozmowy, nie formułek...Powiedz mi co Cię trapi, a nie kolejne "Ojcze nasz..."Ja JESTEM...Oczka Twoje łez pełne obetrę, ale daj mi szansę...To ja o Twoją miłość żebrzę, a wzgardę dostaję, bo szukasz oczami, nie sercem...Przechodzę obok z "miłości pokojem", a Ty oczami szukasz i ustami wołasz... Do serca pukam, a ono precz mnie odsyła, bo czeka na Wielkość, a ja mały niestety... Jestem prochem, dojrzysz moją marność i zaprosisz? Jestem mniejszy od Ciebie...Serce mi się kraja, bo kolejny raz przechodzę i słyszę: "odejdź, szukam..." Jestem królem, ale korona jest na ziemi nie tam gdzie mieszkam... Tam wystarczy moje JESTEM...W Twoim sercu też?...Proszę...Ja, proch,proszę cię człowieku...

Alu, to dopiero 1/4 . Młodziuchna jeszcze jesteś i jeszcze 100 przed Tobą...Nie, 110 dokładnie...:) Żyj milion lat bo "Ala radość w sercach rozpala":) Ala źródełkowa:)

(14810)
Ala, lat 30data: 06.08.2010, godz: 13:33

...30 lat minęło jak jeden dzień ;) Dzięki Ci Boże za moje przeżyte lata i proszę o następną 30-tkę może lepszą, może gorszą, niech się wszystko dzieje wg Twojej woli.
A może jest tu ktoś urodzony również 6 VIII? :)
z pozdrowieniami... :):):)

(14809)
małe nicdata: 06.08.2010, godz: 11:28

A tu mały wielki przejaw sympatii, szczęścia...Bydlątko i dzieweczka:)
www.kpao.org/blog/girl%20and%20cow%20sleeping.jpg
Człowiek człowiekowi bywa wilkiem, a bydlątko rozumne i ciepło miłości dać może... A i dziecię nierzadko więcej szczęścia od bydlątka dostanie, niż od rodzicielki i ucieka się w świat swego małego szczęścia...A mamie mówi: "kocham" a serce mamy nieczułe. Nie pamięta już słowa "miłość". I nie raz próbuje, ale łzy w oczach i niewiara świat dziecka jaj zamazują. "Chcę się zmienić! Nie umiem!" A może i Ty mamo przytul bydlątko? Łzy miłości spłyną po oczach, bo zobaczysz, że można kochać... Bez oceniania... Prostym sercem... Miłość, potrzebujemy jej, ale czy umiemy ją dać, czy tylko brać?

(14808)
Ja , lat 30, e-mail: toja333@interia.eudata: 06.08.2010, godz: 11:20

Mam pytanko.Czy może ktoś zna jakieś wiarygodne firmy w Krakowie,w których potrzebują kogoś ze znajomością j. francuskiego?. Szukam pracy, nie jestem z Krakowa, ale już mam dość i czasem mysle o przeprowadzce do innego miasta, nie mam znajomości więc jest mi trudno coś znaleźć. Pozdrawiam

(14807)
Aldona, lat 30, e-mail: adona25@wp.pldata: 06.08.2010, godz: 10:25

Kochany Księże Jerzy:)
Jutro mijają dwa miesiące od zawarcia z Tobą przyażni.Jesteś wspaniałym Przyjacielem i moją ogromną potporą.Jesteś moim wielkim Skarbem i bardzo Cie kocham.To dzieki temu coś mówił o wolności, drugi miesiąc mam siłę o nia walczyć i odcinać się od niewoli grzechu, dzieki Tobie nawet przy najgorszych problemach zachowuje humor i potrafię się smiać.Nigdy mnie nie opuszczaj, towarysz mi przez zycie i bądz ze mną do ostatniego mojego technienia.Bądz ze mną kiedy płacze i smieje się.Dziekuję Bogu za Ciebie, za te Boże miłosierdzie wzgledem mnie, że stanołeś na mojej drodze.To dzieki temu ze Bóg postawił Cię na moje drodze zobaczylam , że zycie może wygladac zupełnie inaczej.Dziękuję za Twoją przyjażń i pomoc i prosze o dalsze wstawiennictwo.Kocham Cię.Aldona.

(14806)
małe nicdata: 06.08.2010, godz: 09:53

Jak to jest?...Adonai, Jahwe, Jestem...Wiem, że jesteś, ale jak Cię nazywać? Może po prostu: Tato? Mogę...Pragnę... Tato...A Ciebie Jezu, mogę nazwać Przyjacielu? Czy tylko bić pokłony i mówić: Boże? Chcę Cię kochać jak przyjaciela, brata...Nie jestem godzien, ale miłość jest silniejsza...Zdepcz mnie, jeśli bluźnię, ale Przyjacielu: kocham Cię! Jezuniu, Twe rany to za moje winy. Codziennie Cię ranię swoją słabością, ale Ty to znosisz w milczeniu Serca i wybaczasz... I wstyd mi, że o przyjaźń Cię proszę, bo jaki ze mnie przyjaciel? Ale o Twą przyjaźń żebrzę, bo nikt tak serca nie rozumie jak Ty... Tatusiu, Mamusiu w Niebie, pomóżcie mi być godnym Jego przyjaźni...
Ufam przyjacielu...Wierzę...Kocham...Przepraszam...

(14805)
Jola, lat 23, e-mail: jola.87@interia.eudata: 05.08.2010, godz: 21:32

I jak narazie to jestem zadowolona ze swojej pracy mimo, iż nie mam umowy o pracę i chociaż czasem bywają nieprzyjemne i irytujące sytuacje (szczególnie, gdy pojawi się jakiś trudny klient) to nie narzekam :)

(14804)
Jola, lat 23, e-mail: jola.87@interia.eudata: 05.08.2010, godz: 21:31

Znam ten ból, bo sama miałam problem natury zawodowej, polegający na tym, ze nie mogłam znaleść sobie pracy i przez dosłownie rok nie mogłam znaleść stałej roboty tzn w żadnej robocie nie utrzymałam się dłużej niż max 3-4 tygodnie. Tak a potem dzwić się, że tyle osób wyjeżdża za granicę... co coment.

(14803)
Marcindata: 05.08.2010, godz: 21:09

I ja też mam problemy natury zawodowej niestety.Jednak ostatnio zdałem sobie sprawę że nawet jak pojawia się problem z pracą to Pan Bóg wyciąga do mnie koło ratunkowe.......oby i tym razem,Boże dopomóż........

(14802)
bartek, lat 35data: 05.08.2010, godz: 19:18

Proszę o modlitwę. Mam poważny problem natury zawodowej - niepowodzenie jednego z projektów, który realizuję spowoduje bardzo uciążliwe konsekwencje dla szeregu osób. Ci ludzie, podobnie jak ja, nie mają w tej sprawie na nic wpływu, a to ich bezpośrednio dotyczy. I bardzo ważne dla tych ludzi.
Wszystko zależy od jutrzejszej decyzji jednej osoby. Bardzo dziękuję wszystkim za modlitwę.

(14801)
Marcindata: 05.08.2010, godz: 17:49

Ech jaka ta moja droga do świętości stroma i kręta,ile słabych punktów.Gdyby nie Koronka to bym sie chyba zniechęcił...ale na dzięki niej znięchęcenie i całkowite ustanie nigdy nie nastąpi.

(14800)
teodozjadata: 05.08.2010, godz: 09:45

Dicere est argentym, tacere aurum (mowa jest srebrem, a milczenie złotem).

(14799)
DO ANNA/Nataliadata: 05.08.2010, godz: 09:42

Anno, nie mialam cienia pychy piszac slowa o sw. Faustynie, oddalam tylko prawde mowiac o jej wielkiemu powolaniu. Ja nie mam powolania do zycia zakonnego(chyba ze w III zakonie) ale i w naszym swieckim zyciu nie brakuje okazji do cierpliwego znoszenia upokorzen i cierpien ze strony przelozonych i ludzi. Wazne aby wypelnic wole Boza a nie szukac miejsc, gdzie sie bedzie realizowac swoje czcze mrzonki.

(14798)
Jola, lat 23, e-mail: jola.87@interia.eudata: 05.08.2010, godz: 09:25

Łukaszu
Ja mogę mieć umiarkowany stopień niepełnosprawności. Co prawda nie mam go, bo się nie starałam, ale wiem, że mog mieć bo znam osoby z moim schorzeniem i oni mają.
Przysługuje na różne schorzenia, ale jeśli chodzi o mnie to nie będę się "chwalić" publicznie co mi jest.

(14797)
aldona, lat 30, e-mail: adona25@wp.pldata: 05.08.2010, godz: 03:08

Nasze słowa. Jak bardzo trzeba uważać, na te nasze słowa.Przemyśleć dziesięć razy co i komu mamy powiedzieć, bo słowo peŁne nienawiści, złośliwości, może być krzywdzące nie tylko w chwili obecnej dla kogoś, ale dla wielu wielu innych, nawet gdy po latach się z nim zetknie.To jest zatrwazające, ile bywa w człowieku tej nienawiści, że nie raz gotów jest posunąć się do najgorszych metod byle kogoś zniszczyć i postawić go w jak najgorszym świetle.Zastanwia następna myśl. Czy o takim postępowaniu można jeszcze powiedzieć, że to postępowanie człowieka, który ma jakiekolwiek sumienie; jakie kolwiek poczucie przyzwoitości?Czy my jesteśmy jeszcze ludzmi, czy dzikimi bestiami, kiedy dla włąsnego poklasku i próznośći swojej własnej niszczymy człowieka jak papier.?Zatrważające jest jeszcze dla mnie to, że ktoś sam nienawaidząc kogoś lub czegoś, nie zatrzymuje tej nienawiści dla siebie, ale tak się z nią obnosi, tak nią zieje, że uczy nienawidzieć nastepnych; ci będą uczyć następnych przejmować taki sposb działania.Powiadają: jeśli masz o kimś coś milego do powiedzenia mów, jeśli chesz mówić o kiimś zle- zamilknij.NIe zdawałam sobie sprawy , jak ważną nauką jest ta prawda.Zatrważające jest jeszcze to, że kierując się nienawiścią, do kogoś lub czegoś użyczamy szatanowi naszych ust i naszego języka, by on mógł dziaŁac.J rzeczywiście to działanie czuć, jak zminy oddech na plecach.Słowa.Myśli.Zdania.Dziesięc, dwadzieścia razy zastanowić się nad nimi, zanim padną, bo jak już staną się faktem dokonanym i skrzywdzą, wtedy ciężko jest naprawić szodę, a i dobrze jeśli ktoś tę szkodę ma chęc naprawiać, bo są i tacy, którzy im dotkliwiej komuś dokopią tym bardziej czują się"dowartościowani"Czy to jest ludzkie?To szatańskie jest, w najczystszej postaci szatańskie.

(14796)
usmiechnietadata: 04.08.2010, godz: 22:27

MARKU, nie wiem czy jest sens umieszczać tu ten wpis, ale jeśli to przeczytasz proszę odezwij się do mnie.... Nie wiem czy moje wiadomości do Ciebie dochodzą i czemu tak nagle urwał nam się kontakt, czemu nie odzywasz się do mnie od czerwca... Ale proszę napisz chociaż czy u Ciebie wszystko w porzadku... Ewelina

(14795)
Oliwiadata: 04.08.2010, godz: 21:40

Źródełkowicze, troche mnie tu nie było i widzę że ogromnie dużo się zmieniło!!Ciągłe kłotnie o Zakon,o usługiwanie, o brak pokory, wytykanie innym błędów
;@ Nie ma ludzi i miejsc idealnych, nie widzę więc sensu dalej prowadzić te potyczki słowne na źródełku...które myślę, ma inne zadanie. Mamy się wspierac i dodawać sobie wzajemnie otuchy, a nie szczekać wzajemnie do siebie....taka moja mała myśl i osobiste przemyslenia

(14794)
Łukasz, lat 26, e-mail: lukasz84rok@wp.pldata: 04.08.2010, godz: 21:30

Witam
Kto może dostać umiarkowany stopień niepełnosprawności i na jakie schorzenia od przysługuje

(14793)
różnica ?data: 04.08.2010, godz: 21:04


Pewnie jest różnica między chęcią usługiwaniu komuś, a wykorzystaniem swojego stanowiska.
Jezus sam wstał od stołu i zaczął umywać nogi, nikt z uczniów nie zwrócił się o to do Niego... nie można poniżać człowieka korzystając z władzy, przywilejów, a to jest obecnie chętnie wykorzystywane w wielu środowiskach.

W książce "Stary człowiek i morze" przejawia sie kwestia, że człowieka można zniszczyć ale nie pokonać, może także można zniszczyć w kimś powołanie ? i nie tylko chodzi o osoby konsekrowane.

Warto przeczytać tekst objawienia choćby z LA Salette...


(14792)
Ania 26data: 04.08.2010, godz: 20:46

do dziwnaa lat 31
Bezinteresowność? Bardzo byś się zdziwiła ileż interesowności jest w zakonie. Najbardziej o siebie dbają pierwsze chóry, by ich 4 litery się miały dobrze. Poza tym kończę rozważania o życiu zakonnym. Każdy niech sobie uważa co chce.

(14791)
***data: 04.08.2010, godz: 20:37

Do Ania,lat 26
Oj niepotrzebna ta nerwowość z twojej strony.Zapewne twoje doświadczenia w zakonie mogły być trudne i obserwacje życia klasztornego doprowadziły cie do krytycznych wniosków ale...przecież wiesz że nie habit czyni mnicha ale współpraca z łaską. Pozdrawiam

(14790)
Hania do Jolidata: 04.08.2010, godz: 20:36

Jolu, jeżeli masz szansę na uzyskanie orzeczenia o umiarkowanym stopniu niepełnosprawności, to możesz z nim wyrobić sobie kartę parkingową. Nie musisz mieć własnego samochodu, ani prawa jady, gdyż taka karta jest chonorowana nawet, gdy korzystasz z przysługi kogosk, kto Ciebie gdzieś podwozi. Przy obecnym problemie z miejscami parkongowymi w naszych miastach, to jest całkiem pożyteczna rzecz. Są też ulgi podatkowe, ale tu już trzeba bardziej zagłebić się w szczegóły, gdyż tych możliwości jest troszkę więcej. Przy karcie parkingowej jest warunek - co najmniej umiarkowany stopień niepełnosprawności i odpowiednia adnotacja na orzeczeniu (dotycząca właśnie karty parkingowej - lekarz orzecznik będzie wiedział, na czym to polega)

(14789)
Łukasz, lat 26, e-mail: lukasz84rok@wp.pldata: 04.08.2010, godz: 20:13

Witam
Obecnie pracuję w zakładzie pracy chronionej , wychodzi na to że tylko zakład pracy na mnie skorzysta będzie dostawał na mnie pieniądze z PFRON-u i ja nic z tego nie będę miał.
Pozdrawiam Łukasz

(14788)
niedowiarekdata: 04.08.2010, godz: 20:07

To żródełko powoli zaczyna zamieniać się w bagno

(14787)
Jola, lat 23, e-mail: jola.87@interia.eudata: 04.08.2010, godz: 19:58

Łukaszu jeśli naprawdę masz tylko lekki stopień to tak naprawdę chyba raczej nic Ci nie przysługuje, aczkolwiek nie jestem pewna i nie chcę Cię nieświdaomie wprowadzać w błąd, bo wydaje mi się, ze sam w sobie stopień niepełnosprawności daje jakieś przywileje, więc zapytaj kogoś bardziej kompetentnego, bo ja tutaj nie popiszę się swoja wiedzą. Wiem po sobie, ze te przywileje są tak znikome, ze ja - mając prawo do orzeczenia z umiarkowanym stopniem niepełnosprawności - nawet nie zawracałam sobie tym głowy, bo praktycznie nic mi to nie dawało. Ale tak jak mówię spytaj kogoś kto ma większą wiedzę na ten temat.

(14786)
dziwnaa , lat 31data: 04.08.2010, godz: 19:48

Aniu, lat 26
Aż smutek ściska serce gdy się czyta to co piszesz... Nie rozumiem po co szłaś do zakonu i czego szukałaś? Awansów, doceniania, wygód, przyjemności? Ooo, to na pewno nie tam, nie tędy droga życia zakonnego. "Chrystus nie przyszedł po to aby Mu służono, lecz aby służyć". Chciałabyś inaczej niż Twój Oblubieniec? Nie trzeba wcale być w zakonie by wiedzieć i uczyć się, że "czasem" warto coś zrobić bezinteresownie (tym bardziej w zakonie, nawet jeśli ma to być czyszczenie butów matce przełożonej), w duchu miłości i służby Bogu i drugiemu człowiekowi. Spróbuj, zobaczysz że warto :) Nawet jeśli pozytywów takiego zachowania nie dostrzeżesz tutaj to zaprocentuje w wieczności :) A jeśli tak trudno dostrzec Chrystusa w drugim człowieku, to zawsze można przecież pod najzwyklejszą pracę "podłożyć" intencję lub po prostu w duchu wynagrodzenia. Tak mało, a może tak wiele :) A tym wszystkim którzy zaglądają na Źródełko, proszę Aniu, podaruj czasem zamiast agresji - odrobinę życzliwości i miłości :)

(14785)


 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2026 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej