Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Źródełko ...czyli o darze rozmowy...


[ Dodaj wpis ]

[<<] [<] [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [>] [>>]

Chcesz prosić o wspracie i modlitwe?
Dodaj prosbę do [ Skrzynki Intencji ]

Jola, lat 23, e-mail: jola.87@interia.eudata: 21.07.2010, godz: 21:03

Łukasz
A jeśli można spytać to co Ci jest, ze będziesz mieć komisje o stopień niepełnosprawności? Ja też bym mogła mieć, bo mam problemy zdrowotne, ale nie wiem czy warto się starać i zabierać sobie czas jakimiś komisjami lekarskimi.
Ja o zawodzie technik administracji raczej niewiele mogę powiedzieć, bo ja mam technika ekonomistę :) Jedyne co mogę powiedzieć to że na koniec szkoły trzeba przejść przez egzamin zawodowy i nie wszyscy przechodzą, ale trzeba być dobrej myśli ;)

(14480)
Łukasz, lat 26, e-mail: lukasz84rok@wp.pldata: 21.07.2010, godz: 20:29

Do Madzia, lat 24
Ja uważam, że możesz z Księdzem skontaktować się telefonicznie a nawet SMS-em.
Ja często się kontaktuje ze swoim Księdzem SMS-owo , teraz też z nim się skontaktowałem, ponieważ chce się z nim spotkać i jak będzie miał czas da mi znać bo sam jest troszkę zajęty i ja go rozumiem , muszę okazać mu cierpliwość a cierpliwość popłaca. I nie można kogoś segregować na lepszego lub gorszego albo ładnego czy Brzydkiego ponieważ dla Boga każdy jest równy a my też osobiście każdego powinniśmy traktować tak samo ponieważ każdy jest równy.
Bóg jest miłością

(14479)
Łukasz, lat 26, e-mail: lukasz84rok@wp.pldata: 21.07.2010, godz: 20:12

27. Lipca, 2010 r. o godz. 16:40 , mam komosie lekarską a dokładnie orzekającą o stopniu niepełnosprawności, złożyłem u nich wniosek, który teraz będą rozpatrywać .
Proszę Was o modlitwę by mój wniosek był pozytywnie rozpatrzony.
Pozdrawiam Łukasz

(14478)
Sławekdata: 21.07.2010, godz: 19:54

Moim zdaniem sms nie wypada. i ten wiek 24 lata ech... Po za tym powinnaś wybrać starszego ksiedza z doświadzeniem a nie ładnego i młodego hehe.

(14477)
chwiladata: 21.07.2010, godz: 19:46


Nowalijko

Tobie już i innym tłumaczyłam jak ktoś zahacza o mnie - odpowiadam...i Ty się powtarzasz bo już pisałaś ze nic nowego nie wnoszę a ja odpowiadam po raz enty jak komus wolno po 100 razy to mi też...nie chciałam niczego wnościć nowego starego żadnego, nie chce udowadniać żadnych racji...
I skąd wiesz co ja robie ...akurat dziele sie swoimi doświadczeniami można rzec świadectwami z innym, nie obca jest mi Odnowa w Duchu Św.
a ty jak nie wiesz to mi nie dyktuj co mam robić nie bedziesz kierowac moimi uczynkami bo ja sobie poradze są przewodnicy duchowi w razie czego pomogą

(14476)
Madzia, lat 24, e-mail: 4331@wp.pldata: 21.07.2010, godz: 19:40

A co zrobić kiedy nie ma jak przeprowadzić z Księdzem rozmowy o towarzyszeniu duchowym ? Bo w kancelarii nie można bo tam się załatwia sprawy służbowe , a w kościele ciężko Księdza złapać . Tak myślałam że napisze esemesa do Księdza z tym zapytaniem . Jak myślicie dobry to pomysł czy nie wypada . A może Ojca duchowego mogą mieć tylko brzydule , a ładnule niech sobie radzą same ? Jak myślicie co zrobić?

(14475)
Łukasz, lat 26, e-mail: lukasz84rok@wp.pldata: 21.07.2010, godz: 19:32

Do Wakacyjnie
Tak wróciłem do tej pracy
Do creative85
Co wiesz jeszcze na temat kierunku Technik Administracji ??, tak masz rację to szkoła policealna .
Do Koka
I jakie kroki podjęliście w sprawie mieszkania???

(14474)
Jola, lat 23, e-mail: jola.87@interia.eudata: 21.07.2010, godz: 19:21

Skoro został poruszony temat wakacji to powiem, że moje wakacje przebiegają pracowicie; długo nie mogłam znaleść pracy, a skoro już mam to pracuję. Poza tym muszę jeszcze napisać pracę, by zakończyć rozdział w swoim życiu o nazwie szkoła. A jak dobrze pójdzie to za kilka tygodni przeprowadzę się do swojego nowego mieszkanka. Pozdrawiam wszystkich wakacyjnie pracowncie.

(14473)
Chwiladata: 21.07.2010, godz: 19:18



Wakacyjnie

Spójrz tylko czytasz tylko pierwsza linijkę czy pół...ja akurat napisałam o pogodzie wakacjach co ty ponawiasz 4 wpisy później dokładnie o tym samym mówiąc że ja burze spokój schizy jakieś masz zdaje się

(14472)
Hankadata: 21.07.2010, godz: 18:35

moje wakacje w tym roku przebiegają remontowo. Obecnie jestem na etapie wybierania sprzętu do kuchni. Płyta gazowa metaliczna czy szklana, zmywarka boscha czy samsunga, kupować mikrofalówkę czy nie ? Same dylematy, ale i radość pomimo bałaganu ogromnego kurzu,ciągłego jeżdzenia po sklepach, że prace remontowe posuwają się do przodu. Jestem tak pochłonięta remontem, że nawet nie marzę o wakacjach ale mimo wszystko pozdrawiam wszystkich wakacyjnie.

(14471)
Leo, lat 38data: 21.07.2010, godz: 18:01

Juleńko
Trudne pytanie. Bóg jeden wie, ale...
Przeznaczenie rozdaje karty, my tylko gramy...
Dusza jako część Boga jest nieśśmiertelna. Śmierć. To tylko przejście. Nic nie czujesz, ale widzisz i słyszysz. Swoje ciało, otoczenie i jest Ci to obojętne, bo wiesz, że nie żyjesz. Nie stoisz obok, ale się lekko unosisz. Nawet jeśli Cię kopią - nie czujesz. Myślisz co dalej. Światła, tunele, postacie - raczej nie, to jest jakby nebyt, cisza, gdzie decyduje się Twoje dalsze bytowanie. Z pokorą to znosisz, bo znasz Swoje winy. Obcowanie z Bogiem tylko w uszach, bo jedynie święci mogą Go widzieć twarzą W twarz. Bóg wie czy zasługujesz na ponowne wcielenie w Jego żywot. Idziesz dalej w podróż >życiatechniką

(14470)
Wakacyjniedata: 21.07.2010, godz: 17:19

dlaczego "chwila" ciągle burzy spokój?
zachęcam poruszcie inny temat bo juz nudzą jej tłumaczenia..

.. fajnie gdybyście napisali o tym jak spędzacie wakacje
może ktoś ma jakis pomysł.

pytanie do Łukasza czy wróciłes do tej pracy?

(14469)
Do Wojtkadata: 21.07.2010, godz: 14:34

Prosze nie opowiadaj bajek, ze Muzulmanie czy Hindusi pojda do piekla, bo Watykan juz sie wypowiedzial na ten temat. Zbawienie jest przez Chrystusa ale wszystkie religie monoteistyczne sa blisko prawdy a ludzie innego pochodzenia kulturowego i wyznania rowniez moga byc zbawieni na podstawie sumienia a nie tego czy akurat udalo im sie poznac religie katolicka i ja przyjac. To jest jasno napisane. Wystarczy tez poczytac troche objawien katolickich, tam jest tez wele wypowiedzi na temat innych religii i na przyklad odnosnie Islamu, Bog mowi, ze uznaje imie Allah za swoje i jesli to sa ludzie kierujacy sie sumieniem i sercem i modla sie do Niego jako allaha, to oczywiscie maja szanse na zbawienie. A dopiero w niebie poznaja w pelni, ze tym, ktory ich zbawil jest tylko i wylacznie Jezus.

(14468)
może mniej słów data: 21.07.2010, godz: 13:42


Tu jak zwykle wiele hałasu niepotrzebnego.

----Osobo pisząca o obiektywnych-----

Tych paru obiektywnych, to którzy? Chyba jednak są subiektywni.


(14467)
Julka, lat 37data: 21.07.2010, godz: 12:50

Leo
Chociaż jeden prosto z mostu mówi co czuje. Uważam podobnie, to Bóg decyduje nie my i nasza wiara. Wiara to jedynie wskazówka. A jak byś odebrał życie po śmierci?

(14466)
chwila data: 21.07.2010, godz: 12:34


aha jeszcze do "do chwili"

wolny wybór akurat dotyczył innych kwestii omawianych z "Ja" więc jak nie wiesz to się nie wtykaj... tak to jest z niektórymi wyrwą zdanie czy wyrażenie z kontekstu i zmieniają treść wszystkiego

poza tym ja niczego nie chciałam wnosić i nie twierdze do diaska że jak ktoś wierzy to nie odrzuca praktykowania jeju odrzuca nie odrzuca czy może czy nie może nie takie było moje stwierdzenie! jak niektórym trudno to zrozumieć to już nie moja wina...i jak się przyczepią do czegoś to jak hieny a potem jeszcze dziw wielki bo to ja niby ciągle o tym mówie a ci wszyscy nie...ok ja tak sobie monologuje to po co piszecie

Jaka znów słoneczna pogoda może ktoś jest na wakacjach ale mu dobrze... łatwiej znieść

(14465)
nowalijkadata: 21.07.2010, godz: 12:04

Zdominowałaś niemalże to forum... nie wnosząc raczej nic nowego. CHWAL Boga, że zechciał Cię ocalić... bądź wdzięczna... Opowiadaj o cudach Pana; lepiej to czynić niż wszędzie szukać swojej racji.

(14464)
chwila data: 21.07.2010, godz: 11:50

do droga chwilo

tyle ile razy ktoś będzie o mnie i o to zahaczał...bo ciągle coś tłumaczą jakby nie rozumieli jednego zdania
przeszkadza? to po co to czytasz jest mój nick omijaj

(14463)
chwila data: 21.07.2010, godz: 11:44


do do chwili

A dopowiem se jeszcze a co...Własnie nie mówiono czym jest wiara z praktykowaniem tylko wyraźnie potępiono nie-praktykujących

(14462)
chwiladata: 21.07.2010, godz: 11:40


do do chwili

a po co ty sie w to kółko wplatujesz jak nieproszony gość...ja już dawno napisałam koniec temu wiec po kiego jeszcze twoje wywody...
i skąd wiesz co ja robie a czego nie i czy akurat kogoś nie przekonuje...

A ile razy ktoś zahacza ja odpowiadam, jak mówiłam przez grzeczność tak się chyba powinno

(14461)
Marcindata: 21.07.2010, godz: 11:34

Czy jakas pobożna dusza moglaby sie pomodlic za mna Koronka w tym tygodniu...

(14460)
Droga Chwilodata: 21.07.2010, godz: 11:00

który to już raz piszesz, że wszystko pozostawiasz Bogu? Opanuj się, dziewczyno! Zostaw Bogu i ... zostaw to w swoim sercu.

(14459)
do Chwilidata: 21.07.2010, godz: 10:25

piszesz to samo w kółko, daj spokój.. to nic nie wnosi.. wyrzucasz wszystkim zarzucając coś co sama podwarzasz.Nie pomyslałas ze cos w tym musi byc skoro kilkoro juz ludzi na forum (ci którzy odpowiadają) próbuje podejśc do tematu w sposób obiektywny.. i dużo tu prawdy napisała s.Dorota jak ktoś wierzy sercem to nie odrzuca praktykowania.. i diabeł tez wierzył od początku.. i do czego go to zaprowadziło bez pokory i bez przyjęcia tego co Bóg stworzył?
Owszem Pan Bóg nikogo nie potępi, nie odrzuci, cżłowiek sam sie potępia bo własnie czesto nie praktykując nie ma w sobie dosc pokory by stanąć przed tam wielkim świętym Bogiem, oczywiście nie musi , moze wybrać Boga i zgodzę się z tym ze ma wolny wybór.. ale wielu ludziom grozi usprawiedliwianie sie ze bez sakramentów mozna sie zbawić, a szatan zwodzi..taki cżłowiek moze zyc w zakłamaniu i wystawiac na próbę miłosierdzie Boże. sw Faustyna mówiła ze najwiecej dusz idzie do piekła które nie wierzyły w istnienie piekła i szatana a ktoś kto nie zyje zasadami bardzo łatwo uwierzy ze sam się moze zbawić, albo zupełnie zatraci pragnienie Boga w sobie wybierając potępienie.
Nie chodzi o to ze ktos tu potępia, tylko jak ważna jest wiara połączona z praktykowaniem. i Warto o tym przypominac i zachęcać. Ty tego nie robisz..to tyle.

(14458)
Chwila data: 21.07.2010, godz: 10:16



s. Doroto

Moje życie trwa nadal bo tak chciał Bóg. Ja tez chorowałam i to od narodzin i od narodzin szpitale zastrzyki badania itp. I też z bólem uczestniczyłam np. w nocnych czuwaniach w róznych Kościołach i też bywałam i bywam w Kościele w tygodniu i rozmawiam z Bogiem i modlę się, ale nie daje sobie prawa na to żeby osiądzać innych i ich skreślać

(14457)
Chwila data: 21.07.2010, godz: 10:07


Piotrze
uprzedze Twoje wywody nt.Zbawienia
bo tak myśle że będzie to znów związane z ...
O Zbawieniu wiemy z przekazów Pisma Św. nauki Kościoła Księży i nie musisz mi tłumaczyć kto i kiedy może dostapić Zbawienia a kto nie bo ja i tak nadal pozostawiam to Bogu

(14456)
Chwila data: 21.07.2010, godz: 10:00

Aha s. Doroto
właśnie... ja nie wiem wszystkiego nie wiem jak Bóg kogo osądzi i chce pozostawić to jemu, a oni osądzają tych ludzi z góry twierdząc że nie są wierzący i nie kochają Boga ...ja jako że nie wiem wszystkiego pozostawiam to Najwyższemu tak uważam i chyba mi wolno...

(14455)
Leo, lat 38data: 21.07.2010, godz: 09:44

Widzę że często stawiamy się na miejscu Boga i decydujemy o tym kto ma być zbawiony. A kto powiedział, że KK jest jedyny i nieomylny, dający zbawienie? Jedynie Bóg wie kto je osiągnie i jak się to odbędzie. Nie nam decydować o tym wedle ziemskich nauk i postanowień, bo wedle tego i Bóg musiał by się do nich dostosować, a jak nie to na potępienie; przez ludzi. Niejeden wierzący w Boga, ale nie chodzący do kościoła katolickiego czy innego jest bardziej wartościowy niż >katolik< obnoszący się swoją wiarą, który dziś jadem pluje, a jutro do Komunii przystępuje ze słowami >będę zbawionyBoże, przepraszam... miłujmy się

(14454)
chwila data: 21.07.2010, godz: 09:30



Do sDoroty

Odpowiadam przez grzeczność jak ktoś wstawia mój nick ...napisałam zgodnie z tym jak jest ...co napisał Arn Piotr czy Emanuela to o jakich szpilkach mowa...oni mi wytykają różne rzeczy wiec ja pokazuje im ich wypowiedzi
Moja treść była krótka zostawiam ocenę Bogu i napisałam że to do niego należy ostatnie słowo i koniec tematu ale nie oni ciągle coś drążą...ja nie staje po czyjeś stronie albo przeciwko komuś czy jest praktykujący czy nie uważam że to osądzi Bóg i tyle po co te dalsze komentarze i na siłe jakieś dyskusje to nie wiem

(14453)
chwila data: 21.07.2010, godz: 09:14


Do Ja

A czyje słowa mieszają moje? Mówiąc niech lepiej osądzi ich Bóg mieszam i wykrzywiam świat ...
to Tobie blisko do wszystkowiedzącego mądrali (pisał o takich ks. Twardowski)
i osądów bez pokrycia

(14452)
creative85data: 21.07.2010, godz: 09:12

do Łukasza:
Dobry i ciekawy obrałeś sobie kierunek szkoły (domyślam się, że policealnej). I wcale nie taki trudny - wiem to z własnego doświadczenia :)

Pozdro i powodzenia

(14451)
DO Chwilidata: 21.07.2010, godz: 09:06

Zobacz: każdemu chcesz odpowiedzieć. Na wszystko chcesz mieć odpowiedź. czy to nie jest przypadkiem osądzanie? Wg Ciebie: Emanuela się obraża, Piotr podnosi temat, Arn idzie za daleko. To nie o to chodzi, żeby dla każdego mieć "szpilkę". Spróbuj uwierzyć, że - to nie jest niemożliwe - że jednak nie wiesz wszystkiego i naprawdę nie musisz mieć racji. A z tym niepraktykowaniem... nie dlatego, że znam Emanuelę, ale dlatego, że mam takie przekonania: nie można nie praktykować, jeśli się wierzy z głębi serca. To jest naturalna potrzeba człowieka. Oczywiście, istnieją takie i inne racje przemawiające za lub przeciw. Ale - jest prawdą, co napisał Arn: diabły też wierzą. I co? I drżą. Nie modlą się, nie kochają Boga - drżą. Powody zdrowotne, które - wybacz - Ty poruszyłaś jako pierwsza, Emanuela zna świetnie. Ona Ci tego nie napisze. Dziewczyna sama jest chora. Nie raz było tak, że była zmieniona aż z bólu, ale szła na mszę świętą. Nie, bo tak trzeba. Serce - szczere, kochające - chce być blisko tego, kogo kocha. To jest prawdziwy powód praktykowania.
Pozdrawiam serdecznie. s. Dorota

(14450)
Chwilunia maluniadata: 20.07.2010, godz: 23:46


Piotrze

a mnie rozbraja Twoje filozofowanie, frazesowanie i czasem górnolotne słownictwo, które wiesz średnio tu jest potrzebne oczywiście jak dla mnie...
A jak Ty jesteś taki dorosły i dojrzały to dlaczego nie potrafisz zrozumieć, że ja nie chciałam wdawać się w jakieś dyskusje i argumenty moim zdaniem decyzja należy do Boga i tyle koniec tematu
Powody zdrowotne akurat były przedobrzone przez Emanuele i nie wiem po co tyle tego było chciałam je zakończyć i tak napisałam po co więc Ty do tego wracasz? I podnosisz temat...właśnie...

(14449)
chwiladata: 20.07.2010, godz: 23:36


Arn

Może nie idźmy za daleko... diabły występują przeciwko Bogu i robią wszystko,żeby ludzi od Boga odciągnąć, a nie-praktykujący nie, to że ktoś nie praktykuje a może być to proces u niektórych dłuższy czy krótszy nie oznacza jednak że działa jak diabeł

(14448)
Do ARNdata: 20.07.2010, godz: 23:10

Świetnie to ująłeś. Dziękuję.

(14447)
antyx, lat 34data: 20.07.2010, godz: 23:09

Ps. Zanim wkleję drugą część modlitw za zmarłych chciałam jeszcze dodać krótką modlitwę do Maryji o własną szczęśliwą śmierć. Śmierć jest wyznacznikiem ludzkiego życia bardziej niż narodziny. Do narodzin nie możemy się przygotować, do śmierci możemy. Nie zapominajmy więc o tym, że nie jesteśmy wieczni. Bądźmy zawsze przygotowani do możliwości śmierci tak by nas ona nie zaskoczyła nieprzygotowanych.

Modlitwa do Matki Bożej o szczęśliwą śmierć

O Maryjo , słodka ucieczko grzeszników i moja najukochańsza Matko, przez boleść jaką doznałaś patrząc na śmierć Syna Swego na krzyżu, otocz mnie swą nieustającą pomocą i miłosierdziem , gdy dusza moja opuszczać będzie ten świat oddal ode mnie nieprzyjaciół piekielnych i przyjdź zabrać duszę moją, aby ją przedstawić wiecznemu Sędziemu, a Synowi Twojemu.
Królowo Moja, Matko moja , nie opuszczaj mnie przy przejściu mej duszy do wieczności. Ty po Jezusie będziesz moją jedyną pomocą w tej strasznej dla mnie chwili.
Proś Syna Twego, żeby w Swej dobroci pozwolił mi umrzeć u stóp Twoich i oddać duszę moją w jego święte rany ze słowami: Jezu i Maryjo, wam oddaję sercem ciało i duszę moją. AMEN.

(14446)
Chwiladata: 20.07.2010, godz: 22:59


Emanuelo

tak jakoś było widać ostatnio...
a do czego te argumenty? ja wolałabym nikogo nie oceniać i pozostawić decyzje Bogu, to muszę to argumentować? chyba nie...bo co mogę powiedzieć, nie sądźcie, żebyście sami nie byli sądzeni (chociaż będziemy) a tak uważam, że to jest akurat decyzja Boga kogo On uzna za wierzącego a kogo nie

(14445)
antyx, lat 34data: 20.07.2010, godz: 22:57

Witam ,
dziś chciałam na żródełku, które ostatnimi dniami jest żałobne zostawić kilka modlitw za zmarłych, za konkretną osobę, za zmarłych ogólnie, za zmarłych spoczywających na danym cmentarzu – dla osób, które lubią odwiedzać cmentarze, i za dusze opuszczone, o których nikt z żywych nie pamięta. Jest to pierwsza z dwóch części modlitw za zmarłych, które planuję tu zamieścić. cdn.
Módlcie sie za zmarłych drodzy źródełkowicze - nikt nie wie kiedy jego koniec.
Modlitwy pochodzą z modlitewnika ZA ZMARŁYCH wydawnictwa JUT, Szczebrzeszyn 2009. Polecam :)

Pozdrawiam,
antyx.

MODLITWY ZA ZMARŁYCH – część pierwsza.

1.Za zmarłego
Nakłoń, Panie, ucho ku prośbom pokornie przez nas zanoszonym do twego miłosierdzia i umieść w krainie pokoju i światłości duszę Twego sługi N. , której kazałeś odejść z tego świata , oraz włącz ją do społeczności Twoich Świętych.
Spraw, prosimy Cię, Panie, aby ta modlitwa wyjednała zbawienie duszy Twojego sługi N., za którym pokornie błagamy.
Prosimy Cię , Pani, uwolnij od więzów grzechu duszę Twojego sługi N., aby wskrzeszony żył w chwale zmartwychwstania wśród Twoich świętych i wybranych.
Przez Chrystusa , Pana naszego. AMEN.

2.Za zmarłych
Boże, miłosierny Panie, daj duszom sług i służebnicom Twoich miejsce w niebie, błogosławiony pokój i jasność Twojego światła.
Panie, wysłuchaj łaskawie naszych modlitw za dusze sług i służebnic Twoich, za które modlimy się prosząc, abyś je przyjął do społeczności swoich Świętych.
Spraw , prosimy cię Panie, aby dusze sług i służebnic Twoich, oczyszczone ze swoich win, otrzymały przebaczenie i wieczny odpoczynek. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

3.Za zmarłych spoczywających na danym cmentarzu
Boże, dzięki Twojemu miłosierdziu dusze wiernych odpoczywają w pokoju; udziel łaskawie odpuszczenia grzechów twoim sługom i służebnicom , którzy tutaj spoczywają w Chrystusie, aby uwolnieni od wszelkich win cieszyli się z Tobą bez końca.
Panie, przyjmij łaskawie modlitwę zaniesioną za dusze sług i służebnic Twoich, którzy spoczywają w Chrystusie, niech oswobodzeni z więzów śmierci otrzymają życie wieczne.
Boże, Światłości dusz wiernych, wysłuchaj nasze prośby i daj miejsce w niebie, błogosławiony pokój oraz jasność Twojego światła sługom i służebnicom Twoim, których ciała tutaj spoczywają w Chrystusie. Przez Chrystusa, Pana naszego. AMEN.

4.Za dusze najbardziej opuszczone
O Jezu, Boże i Zbawicielu, który nieskończoną miłością ukochałeś każdego człowieka i dla jego odkupienia swoją Przenajdroższą Krew do ostatniej kropli wylałeś.
W imię tej miłości, błagam o miłosierdzie nad duszami w czyśćcu cierpiącymi, o których nikt z bliskich nie pamięta, za które nikt się nie modli, którym nikt z duchową pomocą nie śpieszy. Panie mój, zlituj się nad tymi duszami. Niech Krew Twoja stanie się dla nich źródłem wody żywej tryskającej na żywot wieczny. AMEN.
======================================
cdn.


(14444)
Allydata: 20.07.2010, godz: 22:46

Czy jest to prawda iż kandydat na księdza nie musi być prawiczkiem, a kandydatka na siostrę zakonną musi być koniecznie dziewicą? Trochę dziwne. Dlaczego tak jest?

(14443)
Emanueladata: 20.07.2010, godz: 22:26

Chwilo.
nie obrażam się. I nie robię z siebie ofiary. Po prostu uznałam, że dyskusja z Tobą jest bezcelowa, skoro nie przyjmujesz żadnych innych argumentów oprócz swoich. Ja mówię/piszę to, co znam z własnego doświadczenia, co czuję w sercu, co zrozumiałam na modlitwie - a Ty próbujesz mi udowodnić, że to wszystko bzdury, kłamstwa i fałsz. A Bóg jest mój! Jak jest każdego, kto zechce Go przyjąć za Zbawiciela. Mówią niektórzy piękne słowa, ze Bóg każdego kocha tak, jakby był jedyny na świecie. A zatem - a ja chcę Go kochać tak, jakby to było moje jedyne zajęcie.

(14442)
Arndata: 20.07.2010, godz: 22:21

Do Wierzących nie praktykujących - demony też wierzą w Boga, ale niestety nie praktykują :) ... w swoim życiu jeszcze nie spotkałem diabła ateisty:).

(14441)
Piotrdata: 20.07.2010, godz: 20:31

Muszę przyznać, że aż nie wiem, od czego zacząć.. Droga Chwilo, twoja dziecinność jest rozbrajająca, naprawdę. Nikt nie twierdzi, że mogą istnieć poważne powody (przede wszystkim zdrowotne) do tego, żeby nie uczestniczyć we mszy. To jest oczywiste i nikt, poza Tobą, tego ciągle nie podnosi, bo to jasne. I nie bój się bycia osądzającym - jako ludzie robimy to na okrągło i można co najwyżej kwestionować treść tych osądów, ale nie samo osądzanie.
Problem tych, którzy tak bronią tego oksymoronu, w kontekście katolicyzmu, jest taki, że nie mają żadnych racjonalnych argumentów - tylko dziecinne pretensje, płacz i narzekanie - bo to niesprawiedliwe itd. Argumenty, moi drodzy, argumenty.

Kwestią zbawienia zajmę się jutro, bo dzisiaj już nie mam na to siły, a chciałbym co nieco skrobnąć. ;)

(14440)
Jola, lat 23, e-mail: jola.87@interia.eudata: 20.07.2010, godz: 20:18

Jeśli chodzi o ludzi, którzy oddają cześć pogańskim bożkom to też nie wiadomo czy tacy ludzie od razu będą potępieni, bo jeśli nie wiedzą oni o istnieniu Boga to przecież muszą w coś wierzyć, bo co to za życie gdy się nie wierzy w nic?! Jeśli człowiek oddaje cześć jakiemuś bożkowi, a nie wie o istnieniu naszego Boga i jest dobrym człowiekiem to czemu ma nie isć do nieba? Co innego natomiast jeśli ktoś odrzuca wiare w Boga.

(14439)
chwiladata: 20.07.2010, godz: 20:14


Do Ja

Tak no ja wykrzywiam świat, bo chce żeby to Bóg decydował, kto jest dla niego wierzący, a kto nie...
Akurat nie łudze się, że wierze,bo miałam w życiu takie sytuacje, że mam pewność (zeby nie być zbyt cukierkowatą na 99%) na istnienie Boga, Jezusa i Ducha Św. i uczestnicze w tym życiu religijnym, duchowym etc.
ale ograniczam się do tego żeby wszelkie oceny co do wiary i praktyki czy nie-praktyki należały do Boga ciągle to podkreślam
a ludzie mają wolną wolę dana im przez Boga (ograniczona jednak przez np.Przykazania) ale to i tak oznacza róbta co chceta




(14438)
Chwiladata: 20.07.2010, godz: 19:41

Bezimienna

Zwróć uwagę o czym napisałam - sedno moje jest takie żeby ocenę kto jest wierzący a kto nie pozostawić Bogu...trafiło na Emanulele bo to ona napisała że takie a takie osoby nie są wierzące... ja chcecie decydować za Boga to proszę bardzo...ja nie muszę mieć ostatniego słowa bo to Bóg będzie miał ostatnie słowo...a np. Emanuela jest taka osoba która chciałaby komuś coś narzucić pouczać ale jak ona jest pouczana od razu obraza i robienie z siebie ofiary

(14437)
Mirandadata: 20.07.2010, godz: 19:37

Jest sporo osób, które wierzą w istnienie Boga ale nie chca go poznac dlatego nie uznaja za słuszne chodzenie do kościoła i przyjmowanie sakramentów. szatan tez wierzy w jego istnienie i co z tego wynika? Myslę, że ludzie innych wyznan ( nie chrzescijanskich) mają szanse jak kazdy człowiek na Zbawienie. Ale jesli całe zycie odrzucali Boga lub oddawali cześć pogańskim bozkom to czy będą chcieli pójść do nieba, gdzie jest Bóg, którego przez całe życie nie chcieli przyjąć? Chociaż jeszcze w chwili śmierci każdy człowiek ma szansę na powrót do Boga, który jest Miłosierny i każdemu daje szansę zbawienia. :-) Oby wszyscy ludzie korzystali z Jego Miłosierdzia.

(14436)
Kokadata: 20.07.2010, godz: 19:30

Dziękuję za odpowiedź na moje pytanie.
Mam nadzieję, że uda nam się zamieszkac u siebie już niedługo:)

(14435)
Wojtekdata: 20.07.2010, godz: 17:55

A ja również uważam, że istnieje taka kategoria jak wierzący niepraktykujący..
Co do słów Piotra, powiedzmy sobie jasno więc, każdy buddysta, muzułmanin, ateista, niezależnie od tego w jaki sposób swe zycie przeżyje i tak pójdzie do piekła. Zostanie potępiony za to że nie nawrócił sie na katolicyzm, i za to własnie przez całą wieczność będzie cierpiał nieopisane męki. Bo skoro zbawienia nie ma poza Kościołem to innej opcji tez nie ma. Wybaczcie, ale to wg mnie kłóci sie z elementarnym poczuciem sprawiedliwości. Kiedyś poruszyłem ten temat, czy np. muzulmanin może zostać zbawiony, kilka osób napisało, ze jesli jest dobrym czowiekiem to na pewno Bóg go nie potępi i takie tam, ale jeśli przyjąć sztywno nauczanie Kościoła to tak własnie musie być. A czy osoba która w 100% nie przyjmuje i nie zgadza się z oficjalnym nauczaniem Kościoła nie ma prawa nazywać siebie katolikiem i nazwiecie ją nawet niewierzącą? Nie chodzi mi tylko o tą kwestię ale są też inne sprawy, w których mnie to nauczanie nie przekonuje i się nie zgadzam, więc niejako moge nazwać siebie niepraktykującym, gdyż nie chodzi mi tylo o powiedzmy coniedzielne uczestnictwo we mszy.

(14434)
jadata: 20.07.2010, godz: 17:01

do Chwili
Twoje poglądy wskazują ze daleko ci do chrześcijanki.. wygląda na to że łudzisz sie ze wierzysz..
Słowo wierzącego nie tak powinno siać. Słowo ma pokrzepiać , wskazywać, naprowadzać bładzących, lub napominać choć czasem z trudną prawdą ,ale nie mieszać...bo prawda to nie cukierkowość medialna i udawanie .. (róbta co chceta) .
Ty w tej chwili pokazujesz własny świat który wykrzywia, bez urazy przemyśl czy tak to ma wyglądać?
czy to jest prawdziwa wiara? co chcesz osiągnąć?

(14433)
aldona, lat 30, e-mail: adona25@wp.pldata: 20.07.2010, godz: 16:57

Szczęscie moje nie ma granic.Relikwie ukochanego ks.Jerzego w Bydgoszczy, czy moglam dostać lepszy preznent od Boga?:)

(14432)
Jola, lat 23, e-mail: jola.87@interia.eudata: 20.07.2010, godz: 16:32

Łukaszu to bardzo dobrze, że zapisałeś się do szkoły. Mam nadzieję, że kierunek Ci sie spodoba, a nauka będzie owocna. Pozdrawiam.

(14431)


 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2026 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej