Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Źródełko ...czyli o darze rozmowy...


[ Dodaj wpis ]

[<<] [<] [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [>] [>>]

Chcesz prosić o wspracie i modlitwe?
Dodaj prosbę do [ Skrzynki Intencji ]

Marcindata: 24.06.2010, godz: 13:11

Widze ze fala narzekan(szczegolnie wobec mezczyzn) zalala Zrodelko.Narzekanie jest rzecza ludzka i nierzadko uzasadniona,nawet Hiob narzekal:) ale...Nie zapominajmy o codziennej wdziecznosci Stworcy za to co juz mamy,nawet jesli nie jest to nic wielkiego tak po ludzku patrzac. Pozdrawiam wszystkich...szczegolnie tych ktorzy maja problemy z praca

(14080)
Dafne, lat 24, e-mail: dafneheaven@gmail.comdata: 24.06.2010, godz: 11:59

Niekochana jesli brzydzisz sie dziewictwem to nie brzydzilabys sie tego iz przechodzilabys od jednego partnera do nastepnego i kolejnego? czulabys sie bardziej szczesliwa? mniej brzydzilabys sie siebie? dziewictwo to nie ciężar tylko wybór, sposób życia! dziewictwo mozesz w kazdej chwili stracic wszystko zalezy od Ciebie wiec o jakim ciezasze piszesz? łatwiej jest znaleźć partnera do kontaktow fizycznych niz miłość. Twój wybór co wybierzesz i czego szukasz.

(14079)
Łukasz, lat 26, e-mail: lukasz84rok@wp.pldata: 24.06.2010, godz: 11:26

Wszechmogący i miłosierny Boże, oświeć mój umysł, abym poznał grzechy, które popełniłem, i odmień moje serce, abym szczerze nawrócił się do Ciebie. Niech Twoja miłość zjednoczy mnie ze wszystkimi, którym wyrządziłem krzywdę. Niech Twoja dobroć uleczy moje rany, umocni moją słabość. Niech Duch Święty obdarzy mnie nowym życiem i odnowi we mnie miłość, aby w moich czynach zajaśniał obraz Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje na wieki wieków. Amen.

(14078)
(:data: 24.06.2010, godz: 11:08

zgadzam sie z Marcinem że dziewidztwo jest darem(:Nawet jesli mam samotnie spedzić życie to to zrobie ale w otwartości na innych(:
Dziewictwo to dar najwiekszy(:(:
Zależy jak kto na to patrzy(:Czy bardziej cieleśnie czy duchowo.
pozdrawiam wszystkich samotnych(:(:

(14077)
Karunia do niekochanadata: 24.06.2010, godz: 09:34

Jak Ciebie ma ktoś pokochaC, skoro sama siebie nienawidzisz?? Co masz do zaoferowania innym z taka niską oceną siebie?:)

(14076)
ALDONA, lat 30, e-mail: ADONA25@WP.PLdata: 24.06.2010, godz: 07:46

Są w życiu większe wartości od malrzeństwa.

(14075)
Marcindata: 24.06.2010, godz: 07:29

Do niekochanej Jestem w bledzie,ulegasz pokusie Zlego wypowiadajac te slowa.Kosciol nie patrzy z niechecia na kawalerow i panny,u mnie w miejscowosci jest duzo takich osob i musza jakos zyc lacznie ze mna.A dziewictwo i czystosc jest darem a nie ciezarem.

(14074)
niekochanadata: 23.06.2010, godz: 21:56

Po co Bóg stwarza kogoś kobietą jeśli nie pozwala jej rodzić dzieci??? Po co mi kobiecość jeśli muszę cierpieć w samotności?? Dlaczego żaden mężczyzna nie potrafił mnie pokochać? Dlaczego w życiu mi nie wyszło?? Nie ma nic gorszego jak być niekochaną, nieobdarowaną miłością, odrzucaną przez bliskich a nawet przez kościół. Kościół z niechęcią patrzy na panny i kawalerów, nie uświadamiając sobie że te osoby cierpią, bardzo cierpią. Czy jest coś złego w tym że chcę wiedzieć jak to jest współżyć z facetem?? Czy jest coś złego iż chcę poznać smak fizycznej miłości??Brzydzę się dziewictwem, długim dziewictwem, które jest dla mnie porażką. Brzydzę się mojego ciała, narządów rozrodczych. Po co mi cała biologia???

(14073)
Marcindata: 23.06.2010, godz: 21:54

Do Julek
A co ma piernik do wiatraka?

(14072)
Aniadata: 23.06.2010, godz: 21:11

A ja nie wierzę w miłość i nigdy nie uwierzę. Jestem jak niewierny Tomasz, który pragnie włożyć paluchy w rany Jezusa.Ile można czekać?????????

(14071)
..do oliwiidata: 23.06.2010, godz: 20:26

nie... chyba chodzi o to,że te wykształcone czy żyjące na poziomie osoby są zanadto ostrożne, mniej ryzykują, lubią mieć jasno określone sprecyzowane plany, wszystko badają z róznej strony, a tym bardziej osobę z którą chciałyby się związać, wpadają w perfekcjonizm, skoro więcej osiągnęły.. w pewnym sensie może nie świadomie też idealizują siebie i stawiają wysokie poprzeczki innym..
skoro uważają się za rozsądnych .. mają jakąś wiedzę, nie mogą pozwolić sobie na rozczarowanie czy pomyłkę. Takie osoby też bardziej się cenią. Nie twierdzę, że nie pragną kochać, ale czasem mogą sie pogubić w oczekiwaniach, i dlatego nawet spotykając podobnych sobie ( w sensie wykształcenia czy sposobu życia kulturalnego) zachowują rezerwę..może boją się, że ktoś będzie miał nad nimi wiekszą władzę. Czasem skrywają też zwykłe ludzkie obawy przed odkryciem słabości...
.. z kolei nie przyciągają do siebie mniej wykształconych i mało elokwentnych...
Mysle ze dlatego takim ludziom jest trudniej.

(14070)
Artii, lat 35data: 23.06.2010, godz: 20:10

Jezus uobecnia sie ze swoim zbawieniem przez Ducha Swietego.
To Duch Swiety sprawia, ze jest w tobie nowe zycie, ze jestes i czujesz
sie dzieckiem Bozym. On chce cie poprowadzic za Chrystusem i
wyposazac cie w Jego moc.

"A nadzieja zawiezc nie moze, poniewaz milosc Boza rozlana jest w
sercach naszych przez Ducha Swietego, ktory zostal nam dany" (Rz 5,5)
"Albowiem wszyscy ci, ktorych prowadzi Duch Bozy, sa synami Bozymi" (Rz 8,14)

Pan obiecal, ze Ojciec Niebieski da Ducha Swietego tym, ktorzy Go prosza (Lk 11,13).
Czy chcialbys uczynic to teraz?

Jest jeszcze jedno prawo, bez ktorego nie moze rozwijac sie nowe zycie w tobie!

(14069)
Artii, lat 35data: 23.06.2010, godz: 20:03

Marta Robin wszystkich prowadzila do Chrytusa, ktory leczy
wszystkie rany, koi bole i rozwiazuje problemy. I tak, nieraz jedno
slowo rady Marty zmienilo zycie wielu ludzi. Przyjmowala grzesznikow
z najwiekszym wspolczuciem. Kochala ich miloscia Chrystusa.

Ks.Mieczyslaw Piotrowski Tchr

(14068)
Artur Wnęk / Artii, lat 35, e-mail: artur.wnek@vp.pldata: 23.06.2010, godz: 19:54

To ze pracy nie mam to nie moja wina i ode mnie wszystko nie zalezy, nie jestem Alfa i Omega. Dzis praca to dziki zachod :( Nic sie nie da przewidziec. Troche trudny okres, ciezko z praca i jeszcze musialem swoj pokuj opuscic :( Jak zona urodzi to o kompie calkowicie zapomne. Zreszta nie dopcham sie do niego. Dosc ciezki mam teraz okres ale i bardzo :) ;) szczesliwy. Swoja droga modle sie o Tadeusza. POZDRAWIAM i do zaklikania za pol roku ;)

(14067)
Oliwiadata: 23.06.2010, godz: 18:01

Dzięki Alu :) Ja oczywiście nie chce tutaj na źródełku generallizować, jak sie okazuje Agata tez lubi sobie poszaleć ( a zdaje się być taką kobietą o których piszę) ja tez czasami sobie zaszaleję w pubie...ale to jest od czasu do czasu. Mam znajome, które jednak wolą spędzac czas w ciszy książek lub przy muzyce Mozarta w Operze. Sa to tak fajne i wartosciowe kobiety, które są samotne a pragną swojego spełnienia w Rodzinie najbardziej na świecie. Znam tez kilku mężczyzn, który równiez szukają swojego spełnienia w kulturalnym swiecie...stąd też nie rozumiem dlaczego ludzie pragnący tego samego nie mogą sie jednak odnaleźć?Skąd takie zaslepienie i epidemia samotności?Jak to możliwe, że ludzie szukający swojego powołania w miłości i Rodzinie gubią sie w dzisiejsyzm labiryncie....a pozostali ludzie, którzy nie przywiązuja większej wagi do życia rodzinnego....własnie to życie rodzinne mają?Heh....chyba nigdy nie zrozumiem ekonomii Bożej:)

(14066)
MSZA śWIĘTA Z MODLITWĄ O UZDROdata: 23.06.2010, godz: 17:18

MSZA ŚWIĘTA Z MODLITWĄ O UZDROWIENIE
UZDROWIENIE JEST W JEZUSIE!
''w Jego ranach jest nasze zdrowie'' ( Iz. 53, 5d )
JEŚLI:
* W SWOIM SERCU ODCZUWASZ TĘSKNOTĘ ZA BOGIEM
* PRAGNIESZ DOŚWIADCZYĆ MIŁOŚCI BOGA I JEGO OBECNOŚCI
* POTRZEBUJESZ UZDROWIENIA FIZYCZNEGO LUB DUCHOWEGO
* MASZ PROBLEM, Z KTÓRYM NIE MOŻESZ SOBIE PORADZIĆ
MSZA ŚWIĘTA Z MODLITWĄ O UZDROWIENIE JEST PROPOZYCJĄ DLA CIEBIE!
PRZYJDŹ!
Czwartek, 24.06.2010- godz. 19:00
Kościół Wszystkich Świętych
Pl. Grzybowski 3/5 Warszawa
Grupa modlitewna
PÓJDŹ ZA MNĄ

(14065)
Aladata: 23.06.2010, godz: 17:16

Arti to co to będzie za kilka lat jak już teraz wynosisz się ze swojego pokoju a zajęła go córka ;) A małżonce szczęśliwego rozwiązania życzę :) będzie dobrze, trzeba być dobrej myśli :)

(14064)
Julek to bobikdata: 23.06.2010, godz: 14:26

A czego tu gratulować? Bezrobotny facet będzie miał dziecko czy jest to odpowiedzialne rodzicielstwo o którym tak trąbi kościół?

(14063)
bobikdata: 23.06.2010, godz: 13:35

Arti, gratuluję Ci!!!
Będę pamiętał o Tobie w modlitwach.
Chciałbym być na Twoim miejscu, ale nie każdemu to jest dane.
Ale dzięki Bogu i za to co dał, bo dał bardzo wiele.

(14062)
Artur Wnęk / Artii, lat 35data: 23.06.2010, godz: 09:59

Zeby zrozumiec Marte Robin, trzeba razem z nia odwaznie spojrzec w
tajemnice i sens cierpienia zaakceptowanego, zlozonego w ofierze,
oczekiwanego, w koncu przemienionego i pokonanego.

(14061)
Artii, lat 35data: 23.06.2010, godz: 09:59

Zeby zrozumiec Marte Robin, trzeba razem z nia odwaznie spojrzec w
tajemnice i sens cierpienia zaakceptowanego, zlozonego w ofierze,
oczekiwanego, w koncu przemienionego i pokonanego.

(14060)
Artii do Zrodelkowiczow, lat 35, e-mail: artur.wnek@vp.pldata: 22.06.2010, godz: 22:15

Wczoraj corce odstapilem (musialem) swoj pokuj z komputerem, przyznam szczerze trudne to bylo uczucie :( :( :( bylem w nim wiele,wiele lat. W nim jest moj komputer, nie dosc ze zadko uzywam kompa to jeszcze bede miec dostep ograniczony. Mam prosbe, moja malzonka bedzie rodzic lada dzien, bardzo prosze o modlitwe w tej intencji. Bedzie dziewczynka, bedzie miec na imie Weronika :) Jeszcze prosze o modlitwe w intencji znalezienia przeze mnie pracy. Nie czesto ale bede zagladac do Zrodelka, co tam piszecie. Bóg z wami drodzy Zrodelkowicze. Artii z rodzina.

(14059)
Agatadata: 22.06.2010, godz: 22:00

hehe, a ja uwielbiam chodzić do opery i na koncerty muzyki klasycznej wszelkiej maści, a wypadem do klubu albo na jakiś rockowy koncercik też nie pogardzę. I tak samo dobrze czuje sie zwiedzając muzeum jak skacząc w glanach pod sceną. Kobiety nie dzielą sie na inteligentne i szalone;) Kobiety dzielą sie na nudne i interesujące. Tylko, że nie wszyscy chcą je rozpatrywać w ten sposób.

(14058)
Artii do Tadeusza, lat 35data: 22.06.2010, godz: 21:59

Drogi Tadeuszu! Zaufaj Bozej ekonomi, tez po przez cierpienie. Choc najczesciej nic sie z tego nie rozumie. Jestesmy tylko ludzmi, mamy ograniczone pojmowanie. Mnie bardzo wiele nauczyla Marta Robin i nadal uczy. Powiem szczerze, ja tez sie buntuje ;) trudno zaufac, wierzyc do konca. Ja z zona bedziemy modlic sie za Ciebie. Artii z rodzina.

(14057)
Ala, lat 29data: 22.06.2010, godz: 20:41

Oliwia podobała mi się Twoja wypowiedź :)
Dzisiejsze życie wymaga i od kobiet i od mężczyzn abyśmy byli i bardziej zaradni, samodzielni i dokształcali się. Poza tym chyba większość kobiet chciałaby aby mężczyzna dostrzegł w niej mądrą kobietę ale mądrą nie tylko intelektualnie ale i życiowo i odwrotnie ;)
A propos wykształcenia i literek przed nazwiskiem.. przykład z życia mój znajomy mgr inż. ożenił się z dziewczyną po zawodówce i nie jest to dobre małżeństwo - wniosek jeden oni nie mają o czym ze sobą rozmawiać, chyba łączy ich tylko dwójka małych dzieci... niestety ;/
I jeszcze jedna krótka sprawa... ludzie nie dają ludziom szansy.. nawet na naszym źródełku... moi kochani otwórzcie się na miłość, przyjaźń i dajcie innym szanse a przede wszystkim sobie.
Z pozdrowieniami :)

(14056)
Oliwiadata: 22.06.2010, godz: 19:22

Do Kira,l 29
Cieszę się z tego co napisałes, bo to świadczy, że są jeszcze "prawdziwi" mężczyzni na tym świecie. Szukasz mądrej kobiety....one są wszędzie. Niestety, są niezauważane przez mężczyzn, są omijane na ulicy bo nie nosza głebokich dekoltów i tipsów. Mądre kobiety chodza do teatru, filharmonii, opery....i tam czekają na mądrych mężczyzn. Takiej kobiety raczej nie znajdziesz w pubie nad pokalem piwa, nie bedzie jej na głośnej techno imprezie....może za to będzie ukryta za książka w bibliotece lub Empiku ;) Niestety to co napisałam jest w większości prawda, bo obraz mężczyzny XXI wieku diametralnie się zmienił od tych z XIX w. Mam wrażenie, że mężczyzni szukaja przede wszytskim spełnienia w sferze seksualnej (która oczywiście jest fantastyczna) ale dla nsa kobiet jest jeszcze inna sfera, której nie zauważacie....sfera SERCA, tego co w nim mamyi chcemy się z wami podzielić. Dla nas ważne jest spełnienie w cieple rodzinnym, w mężu i dzieciach ;)

(14055)
kir, lat 29data: 22.06.2010, godz: 14:20

Dziewczyny! Co tu wymyślacie, dlaczego facet miałby bać się ambitnej, mądrej dziewczyny? Dla mnie właśnie inteligencja, zainteresowania i własne zdanie są czymś co pociąga mnie w kobietach. Wygląd też, w końcu jestem facetem, ale może być dziewczyna nie wiem jak piękna, ale bez zainteresowań, mądrości to staje się dla mnie nieatrakcyjna. Jednak nawet dziewczyna która początkowo nie jest w moim typie urody, dzięki swojemu charakterowi i mądrości może stać się pociągająca. Miałem już tak kilka razy więc wiem.

(14054)
Bogdadata: 22.06.2010, godz: 12:09

'' dobrze jest szukac drugiej osoby na podobnym poziomie, wtedy wszystko jest łatwiejsze...’’Na pewno jest latwiejsze, ale nie wtedy, jak jednym z glownym kryterium poszukiwan drugiej osoby staje się wyksztalcenie czy stopnie naukowe bądź tez piastowane stanowiska...Mam wokół siebie mnostwo malzenstw, gdzie ludzie sa na takim samym poziomie wyksztalcenia i niestety, ale nie zauwazylam żeby ten wyznacznik przyczynil się do tego, aby wszystko było latwiejsze....I mam wokół siebie również takie zwiazki-czy to partnerskie czy malzenskie, gdzie np.zona jest doktorantka, a maz- jakby to niektorzy powiedzieli -tylko po technikum....czy tez inny przykład (z mojej rodziny), gdzie zona jest po studiach dyplomowych, a maz-po szkole zawodowej i pomimo takich rozbieznosci wyksztalcenia ci ludzie sa ze soba naprawde szczesliwi....umieja do siebie ''docierac'' i potrafia ze soba rozmawiac.....Dlaczego? Bo wyznaja w zyciu te same wartosci, szanuja się nawzajem,wiedza co to kompromis,itp...a nie patrza na siebie tylko przez pryzmat wyksztalcenia....Podobna hierarchia wartosci to jest glowny wyznacznik tego, ze wszystko w zyciu jest latwiejsze-zarówno w poszukiwaniach tej drugiej osoby, jak i już w zwiazkach malzenskich...
A żeby zalozyc rodzine to żeby się nie powtarzac zacytuje Hanke '' żeby założyć rodzinę to nie wykształcenie, inteligencja, niezależność, samowystarczalność, wyniosłość tylko mądrość, otwartość na drugiego człowieka, wraźliwość, kompromis, miłość. Nie tylko rozum i intelekt ale serce.’’

(14053)
Agatadata: 22.06.2010, godz: 11:58

Podpisuję sie pod tym, co napisały Oliwia i Kitka.
A co do tego wykształcenia: im dłużej żyje, tym wiecej zauważam przypadków, gdzie ludzie nie muszą kończyc studiów, by mieć pomysł na życie i umieć go z sukcesem realizować. Nie trzeba mieć dziesięciu literek przed nazwiskiem, żeby kobiecie zaimponować. Ale zaimponować trzeba. Tak jak kobieta powinna czymś mężczyźnie imponować. Jak tego nie ma, to pozostaje bycie z litości (fuj!) albo z przyzwyczajenia (jeszcze większe fuj!). Jedno wielkie oszustwo jednym słowem.

(14052)
Agadata: 22.06.2010, godz: 11:58

Są tacy mężczyźni i są takie kobiety. To romantycy. Spotkałam kilku. Przynosili kwiaty, mówili że jestem piękna, pisali wiersze....czysty romantyzm.
Są takie kobiety...pod kokonem silnej kobiety jest delikatność, wrażliwość, poszukiwanie psychicznego bezpieczeństwa przy mężczyźnie.
Zejdź na ziemię.....w życiu potrzeba twardego stąpania po ziemi, ale też nutki romantyzmu co je upiększy. Więc czasami warto ,,pobujać w obłokach"
Między nami są różnice. Kobieta chce być piękna, natomiast mężczyzna silny i mądry. Więc mężczyzna musi pamiętać by mówić kobiecie że jest piękna, a kobieta że on jest mądry bo coś zrobił np.znalazł drogę (nie mówiąc o tym, że jej by zajęło to 1 h mniej). Czasem trzeba iść na ustępstwa.

(14051)
Marcindata: 22.06.2010, godz: 10:41

"Człowiek wdzięczny Bogu jest nietykalny dla zła"-wprowadzmy to w życie

(14050)
...data: 22.06.2010, godz: 08:50

Do Oliwka Zejdz na ziemie i zobacz obiektywnie jakie sa dzisiejsze kobiety.Gdzie sa kobiety z tamtych lat ktore pamietam...

(14049)
Andrzej, lat 23, e-mail: jan00@poczta.onet.pldata: 21.06.2010, godz: 23:58

mam mały dylemat moralny i nie wiem co zrobić jestem sam - nie mam dziewczyny no i niby chciałbym ją mieć ale boję się spróbować z kimś wiązać. Wszystko mnie jakoś przeraża, nie mam dochodowej pracy - raczej można powiedzieć że opieka nad świetlicą to wolontariat. No i nie wiem w którą stronę pójść. Boję się wyjść do kogoś i spotkać się ale nie powiem że cały czas o tym myślę. Jednak ilekroć kogoś spotykam to szybko się zniechęcam i wyszukuję wady no i szybko wszystko odpływa a ja nadal sam. Nie wiem co dalej robić, nie chcę też nikogo krzywdzić wiązać się, poznając się a później znikając.

(14048)
TADEUSZ, lat 55data: 21.06.2010, godz: 23:11

Bardzo dziękuje za okazaną pomoc i prosił bym jeszcze jeżeli by ktoś miał taką możliwość załatwić balkonik do chodzenia ponieważ kule w obecnej sytuacji jeszcze nie zdaja egzaminu i jeżeli ktoś posiada jakieś rzeczy w szczegulnosci spodnie i koszule wrozmiarach 176 wzrost 130-140 szerokośc poniewarz jestem opuchnięty i rzadne moje rzeczy na mnie nie pasują.Z góry dziękuje za pomoc.

(14047)
Oliwiadata: 21.06.2010, godz: 22:10

Obecne relacje damsko męskie nasuwają pytanie: gdzie sie podziali tamci mężcyzźni z dawnych lat, którzy przynosili kobietom kwiatki, którzy potrafili czekac pod jej drzwiami całymi godzinami. Gdzie sie podziali ci mężczyźni, którzy uwielbiali mądre kobiety, i szanowali je za to, że nie sa jak Pam Anderson ;( owsze, dzisiejsza kultura wymusza na kobietach bycie bardziej zaradna i samodzielna, ale powiedzmy sobie szczerze: KAŻDA KOBIETA POTRZEBUJE WSPARCIA MĘŻCZYZNY, niezależnie od jej poziomu samodzielności. DAwniej faceci potrafili walczyć o kobiety, byl zdeterminowani, aby przebic sie przez jej skorupkę do serca.....a teraz po pierwszych kilku spotkaniach rezygnują! No i jak kobiet ama być pewna swojej wartości, wiedziec, że jest KOBIETĄ i że zasługuje na miłość. Skoro byla juz tyle razy odrzucana, to nie dziwmy sie, że w koncu wybuduje sobie bezpieczny kokon, w którym bedzie sie czula bezpiecznie. Ale (teraz słowo do mężczyzn) to jest TYLKO KOKON, a w środku chowa sie wrazliwa i delikatna kobieta, stęskniona czułości i bliskości:)Szkam mężczyzny, który zaakceptuje moja wrazliwość i mocno chwyci mnie za rekę:)zresztą nie tylko ja szukam....

(14046)
Kitka...data: 21.06.2010, godz: 21:51


Ja uwazam, ze bycie inteligentną to bardzo duza zaleta kobiety. Jak rowniez dla mężczyzny, ktory ceni tę cechę w kobiecie. Bo nie mozna zapominac, ze wielu mezczyzn potrzebuje tylko cieplej, kochającej i oddanej rodzinie zony, nie patrzac na wykształcenie, dyplomy, ilosc przeczytanych ksiazek. Bo to dla niego nie ma az takiego znaczenia,a nawet jest mu moze z tym wygodniej. I nie mowię, ze to zle czy dobrze, ze nie ma się wyzszego wyksztalcenia. Sa po prostu ludzie,ktorzy maja inne priorytety i to trzeba uszanowac.

A inna rzecz, jesli kobieta wyksztalcona szuka mezczyzny na jej poziomie. I będzie patrztyla na niego pod tym kątem, bo sama ceni te rzeczy w zyciu. I kiedy mezczyzna odbiega poziomem od kobiety i nawet jesli na poczatku sa uczucia, to pozniej zaczyna to przeszkadzac, zaczyna sie wypominanie, bo ty jestes przemadrzala, a ty niedouczony. I trzeba tu duzo wyrozumialosci.
Ja osobiscie bardzo cenię sobie ludzi wykształconych, bo sama tez staram sie pracowac nad soba i cos osiagnac.

Nie mówię tez,ze inteligencja i mądrosc rowna sie ilosc dyplomow. Bo moze tu bardziej chodzi, zeby ktos był mądry zyciowo i sam sie interesował wieloma rzeczami, a nie swiadczy o tym samo chodzenie na studia. Chociaz nie ma co sie oszukiwac, jak jest sie na dobrych studiach, to z reguły jest sie osoba ambitna i wymagajaca od siebie.

Kobieta nawet jesli jest niezalezna,to potrzebuje oparcia i poczucia bezpieczenstwa...

Mysle, ze dlatego dobrze jest szukac drugiej osoby na podobnym poziomie, wtedy wszystko jest łatwiejsze...

(14045)
Jacek, lat 35, e-mail: Izsu123@o2.pldata: 21.06.2010, godz: 20:09

Wszysko tu jest tak szczere aż miło

(14044)
Ja, lat 35, e-mail: Izsu123@o2.pldata: 21.06.2010, godz: 19:50

Wszystko tu jest takie normalne aż miło!

(14043)
Łukasz, lat 26, e-mail: lukasz84rok@wp.pldata: 21.06.2010, godz: 19:16

Duchu Święty, który widzisz całą moją przeszłość. Ty najlepiej znasz moje słabości i upadki. Przychodzę do Ciebie z raną masturbacji. Uzdrów mnie, proszę, z tych poniżających czynów, za które z serca przepraszam i proszę o wybaczenie. Pomóż mi nie tylko za każdym razem wyznać ten grzech na spowiedzi świętej, ale też przebaczać go sobie samemu. Naucz mnie szacunku do mojego ciała, które jest Twoją Świątynią.
Napełnij mnie na nowo poczuciem intymności, wstydliwości i czystości.
Pomóż mi otwierać się na innych i im pomagać. Przeniknij Bożą miłością moje ciało, serce i całą moją płciowość. Duchu Święty, umacniaj mnie w chwilach pokus i naucz mnie odwracać od nich uwagę. Amen

(14042)
Paulinadata: 21.06.2010, godz: 17:32

do J.

Nie obnoszę się. Demonstrowanie wiedzy uważam za buractwo. Zresztą - pogłębioną wiedzę posiadam z dziedziny, w której uczyłam się i w której pracuję. Wykorzystuję ją do zarabiania pieniędzy i robienia wrażenia na swoich przełożonych. Reszta to tzw. wykształcenie ogólne i umiejętność zdobywania potrzebnych informacji.
Natomiast nie potrafię i nie zamierzam ukrywać umiejętności posługiwania się poprawną idiomatyczną polszczyzną, budowania gramatycznie poprawnych zdań wielokrotnie złożonych, stosowania reguł ortografii nawet w korespondencji prywatnej. Nie potrafię i nie zamierzam ukrywać alergii na rozmowy bez tematu, spędzania wolnego czasu w trybie stolikowo - piwno - kawowo - grillowym - jakmijadzionkowym. Nie potrafię udawać osoby bez własnego zdania. Nie potrafię udawać osoby z kompleksami. Nie potrafię udawać, że nie wiem, że coś mi wychodzi, że w czymś jestem dobra. Nie potrafię udawać, że jestem niezadowolona z poziomu swojego życia. Nie wzdycham z żałością jaka to ja jestem gruba i brzydka - nie wpasowuję się w żaden aktualny ideał urody, ale sobie się podobam, a jak ktoś ma inny gust to niech nie patrzy. Gdybym broniła jak lew i sto tygrysów czystości przedmałżeńskiej, naturalnych metod antykoncepcji czy życia poczętego pewnie każdy pogłaskałby mnie po główce i powiedział, jaka to ja jestem dzielna i wartościowa. Ja natomiast bronię prawa do bycia wyszczekaną, zadowoloną z siebie, potrafiącą sobie radzić w różnych sytuacjach, zdobywającą bez problemu potrzebną wiedzę i informacje kobietą - bo taka jestem, taka się sobie podobam i robienie z siebie kogoś kim nie jestem uważam za oszukiwanie siebie i innych. I tu już nie jestem dzielna i wartościowa, natomiast zaleca mi się pokorę. Czyli mam przekazywać bliźnim swoim fałszywe świadectwo na swój temat, tak? Oto ja, wrażliwa, delikatna istotka. Jestem brzydka, no zobacz, nos mam za długi i włosy nie takie. Skończyłam studia, ale to nic takiego. Były łatwe, a jeśli się wkuwało dzień i noc to każdy mógł skończyć. No... mam pracę. Taka sobie. Jakoś sobie radzę. Nie zarabiam zbyt dużo, brakuje mi na to... i na to... Właściwie nie jestem zbyt bystra. No wiesz, taka zwyczajna jestem...Jak mija dzionek?

(14041)
Hankadata: 21.06.2010, godz: 17:16

żeby założyć rodzinę to nie wykształcenie, inteligencja, niezależność, samowystarczalność, wyniosłość tylko mądrość, otwartość na drugiego człowieka, wraźliwość, kompromis, miłość. Nie tylko rozum i intelekt ale serce.

(14040)
Monika, lat 36data: 21.06.2010, godz: 15:47

... skonczylam studia nie dlatego zeby robic kariere i byc zaradna, ale dlatego ze chlopak ktorego kochalam wyjechal zagranice. Chcialam dalej zyc wiec wymyslilam studia. Obecnie robie to co lubie a dyplom jest w pudelku w piwnicy. Wcale nie jestem zaradna ani samowystarczalna, a seksu tez nie potrzebuje. Wiara w Boga i sluchanie Benedykta XVI to jest najlepszy skarb jaki otrzymalam. I powiem Wam ze to co sie ostatnio dzieje potwierdza ze Pan Bog jest blisko Nas. Czasami Pan Bog zsyla nam lepsze niz my sami prosimy. Powiem Wam ze Kosciol katolicki ma cale bogactwo nadania sensu zyciu.
Najswietsze Serce Jezusa dziekuje Ci laski.


(14039)
KOBIETAdata: 21.06.2010, godz: 14:55

do J,
Być moze są kobiety które to podkreślają by zrobić lepsze wrazenie na osobie, ale musiałyby trafic na równie ambitnych mężczyzn.
natomiast w pozostałych przypadkach jaki tu poruszony został przez Agę -chyba nie można nazwać obnoszeniem się, to ze się mówi jakie ma się plany na przyszłość, albo ze się robi 2 kier studiów gdy na I spotkaniu chłopak sie pyta o zajęcie , i na wstępie już go to zraża , to oznacza wynoszenie się?
myslę ze kapitulują bo z góry się czegoś obawiają
lepiej nie przyznawac się ze się dokształca i ma jakieś plany ? Być może tak.. zwiększy to szansę poznania się..może coś zadziała potem jakaś chemia..bez względu na..
Nie wiadomo na kogo się trafi... , randka w ciemno to pewna "loteria".

(14038)
J.data: 21.06.2010, godz: 12:36

Ja myślę, że macie za duże wyobrazenie o własnej inteligencji i zbytnio się nią obnosicie. I nie dziwie sie, że facetów to zraza. Troche chrześcijańskiej pokory by się przydało :-)
A inteligencja czy wiedza nie zawsze idzie w parze z mądrościa. Wiele prostych i nie wykształconych kobiet posiadało mądrość co pozwoliło im na stworzenie kochającej rodziny i wychowaniu dzieci na mądrych i wartościowych ludzi.
Polecam poczytanie poematu o dzielnej niewieście Prz 31, 10-31
Pozdrawiam!

(14037)
Karadata: 21.06.2010, godz: 10:52

Ja uważam, że inteligentnej i wykształconej kobiecie wcale nie jest trudniej założyć rodzinę niż tej mniej inteligentnej. Oczywiście, że trzeba mieć własne zdanie i znać swoją wartość, ale to nie przeszkadza w znalezieniu poważnie myślącego mężczyzny, który będzie kochał, rozumiał i szanował.
Wydaje mi się, że na stworzenie szczęśliwego związku ma raczej wpływ charakter, wyznawane wartości, sposób bycia obydwu stron, niż poziom wykształcenia.
Bo jakie, tak naprawdę, ma znaczenie w życiu co tam mamy wpisane w dyplomie?:) Ważne jakimi jesteśmy ludźmi.

(14036)
kobietadata: 21.06.2010, godz: 08:38

moze poprostu trafiamy na zakompleksionych mezczyzn, którzy chcą miec nad nami przewagę i zbytnia inteligencja ich przeraża, boją się ze nie będą mogli panować nad rodziną..
myslę ze na spotkaniach trzeba wyważyć, jeśli mężczyzna wydaje się interesujący, nie okazywać swojej wiedzy i za dużo nie opowiadać o swoich ambicjach..potem w nast spotkaniach samo się rozwiąże, przynajmniej na 1 rzut nikt Cie nie skreśli za to że jesteś kobieta myslącą :)

(14035)
Łukasz, lat 26, e-mail: lukasz84rok@wp.pldata: 21.06.2010, godz: 06:58

Duchu Święty. Duchu mojej duszy....
We wnętrzu mojego serca odżywają ciągle lęki i obawy. Stale boję się odrzucenia. Brak mi akceptacji. Zabierz to, co mnie obciąża i niepokoi. Wierzę, że możesz mnie uzdrowić.
Uczyń to, przychodząc do mnie ze swoją łaską i umocnieniem.
Duchu Święty, Duchu mojej duszy...
Umocnij moje wnętrze i przypomnij mi, że Bóg mnie nieskończenie kocha i zawsze akceptuje. To Bóg napełnia mnie prawdziwą miłością, która podnosi z największych upadków. On leczy moje lęki, obawy, odrzucenie oraz inne randy duszy. Napełnij mnie, Duchu Święty, męstwem i odwagą. Wlewaj w moją duszę nadzieję. Amen

(14034)
Agatadata: 21.06.2010, godz: 00:20

do Marcina:
jeśli chcesz się dowiedzieć, to napisz: ezer_kenegdo@op.pl :)

do Pauliny:
pewnie tak, stereotyp to dobre słowo. Ale czy naprawdę faceci chcą mieć w domu taką mimozę, co daje się traktować jak nie mający nic do powiedzenia przedmiot? Co im sie w takich pannach podoba, bo ja tego pojąć nie umiem... mnie na widok takich jakiś żal bierze...
I chyba już wiem, dlaczego mi nie wychodzi. Masz rację, wysokie kobiety skazane są na dyskwalifikację!;(

Do kobiety:
z tym, ze ładna, to jasna sprawa, raczej uległa... hmmm... tu to bym uważała, bo jak sie z nimi rozmawia, to 'uległa kobieta? żadne wyzwanie, towar na krótki czas', a jak nie będzie uległa, to zwykle machną ręką i szukają dalej;/ Nie rozumiem tylko tego konkurowania... to, ze kobiety pracują w tym samym zawodzie co mężczyźni, nie oznacza zaraz konkurencji... ja np nie chciałabym konkurować z żadnym facetem, ja bym chciała współpracować! Udawanie głupiej to ponad moją kobiecą godność, uważam, a to, ze mam swoje zdanie, to coś złego...? I czy posiadanie własnego zdania w niektórych kwestiach i umiejętność podejmowania decyzji świadczy o tym, że 'wiem lepiej niż mężczyzna'? Kto to w ogóle ocenia w takich kryteriach...?! ja nie czuje sie kobietą wyzwoloną, feministką czy jakim tam innym tworem xx-wiecznym, co to wszystko potrafi i facet jej do niczego nie potrzebny. Właśnie, że nie znam się na wielu rzeczach, wieloma się nie interesuję i dlatego ktoś, kto to za mnie ogarnąć potrafi bardzo mi imponuje... Nie rozumiem tego męskiego myślenia...

(14033)
Łukasz, lat 26, e-mail: lukasz84rok@wp.pldata: 20.06.2010, godz: 22:32

Przyjdź do mnie Duchu Święty i ratuj mnie. Z głębi serca proszę przebacz mi i dziewczynie, którą skrzywdziłem. Boże, Ty sam powiedziałeś, że można opłukać szaty swojej duszy we Krwi Baranka- w Twojej , Jezu Chryste, Krwi. Opłucz więc nasz dusze w swojej Krwi. Daj nam doświadczyć uwolnienia z obciążających naszą płciowość przeżyć. Duchu Święty daj mi, proszę, dar czystej miłości.
Wierzę, że zgięte do modlitwy kolana i systematyczna spowiedź święta będzie dla mnie zawsze pomocą, uwolnieniem oraz ratunkiem. Niech odtąd moja męskość, seksualność i płodność będzie czysta i będzie służyć Tobie samemu, Bogu Żywemu i Prawdziwemu, Dawcy Życia. Amen

(14032)
do ...data: 20.06.2010, godz: 22:29

Wykształona i zaradna kobieta to tak, ale samowystarczalna?? co to za określenie. Nikt nie jest tak naprawde samowystarczalny. Jest takie doswiadczenie jak potrzeba wspolnoty, jak pragnienie bycia w imie i dla, w konkrecie, a nie tylko zupelnie ideologicznie, bo wiadomo, ze w pewnym sensie latwiej byc sobie panem samemu w domu niz isc na kompromisy, tlumaczyc sie z codziennych wyborow i ropatrywac plany uwzgledniajac czyjesc nieco odmienne zdanie. Zaś ewentualne potomstwo to owoc a nie cel, choc niekiedy zarowno panie jak i panowie mysla odwrotnie. To jest wlasnie bląd: uwazac, ze kobieta zaradna i ambitna to równa się = samowystarczalna. Umieć potrafić na siebie zarobić, mieć cele umożliwiające rozwój osobisty to i ewangeliczne cnoty. Kto nie pracuje niech nie je. Jest takie przecież mocne zdanie.. Oczywiście można pracować kiedyśtam w domu itd. ale jak się jest samemu to praca zawodowa jest oczywistą koniecznością jak i sposobem na danie sobie szansy pomnażania talentow. Kobieta powinna mieć swoją godność, umieć siebie samą szanować. To pięknie idzie w parze z pokorą.. to się wcale nie wyklucza.

(14031)


 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2026 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej