Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Źródełko ...czyli o darze rozmowy...


[ Dodaj wpis ]

[<<] [<] [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [>] [>>]

Chcesz prosić o wspracie i modlitwe?
Dodaj prosbę do [ Skrzynki Intencji ]

Łukasz, lat 26, e-mail: lukzac8@wp.pldata: 10.03.2010, godz: 16:52

Do X
Ja jak manipulowałem innymi to się do tego przyznałem i przeprosiłem innych za to.
Ale Ty manipulujesz innymi i nie potrafisz się do tego przyznasz.
Fakt obrażanie innych, wyśmiewanie innych i głupie żarty oraz poniżanie innych przez Ciebie jest oznaka miłości do nich, ale jesteś zakręcony jak słoik dżemu na zimę.
Z jakiej choinki się urwałeś. A za obrażanie innych i poniżanie innych jaka pokutę sobie wyznaczyłeś. Ciekawe czy Ty w związku ze swoim zachowaniem nauczyłeś się modlić , a możne prosisz Boga by Cię powstrzymał. Szkoda, że Twoje żarty są poniżej ilorazu inteligencji, po tym jak się zachowujesz widzę , że Twój iloraz inteligencji jest bliski zeru. X czy nie miałeś jakiegoś wypadku , ponieważ cofasz się w rozwoju a może to jakaś odmiana ADHD. Sam siebie krzywdzisz a i przy okazji innych. napisałeś że się poprawiłem, a kiedy Ty się poprawisz, ale jak się domyślam Tobie to już nic nie pomoże, Twoja żarty są poniżej poziomu. Może powinieneś pisać na forum piaskownica, tam są osoby Twojego poziomu. Choć można też się domyślić że i tam by Ci nie wychodziło pisanie . Może nie zawsze byłem porządku na forum ale przynajmniej nie poniżałem innych. Ale cóż taki Twój charakter strasznie chaotyczni i myślący że jest pępkiem świata ale i tak jesteś cienki w uszach.
Pozdrawiam Łukasz

(12780)
krzysztof, lat 23, e-mail: krzysztof_11@op.pldata: 10.03.2010, godz: 15:03

X
we wpisie nr 12492 odnosząc się do nie prawdziwego wpisu pod twoim nickiem pisałeś o słabości.


napisałeś
"Przenigdy nie okaze jakiejkolwiek oznaki slabosci,zwatpienia....."
Jak sie odniesiesz pod kontem swojej wypowiedzi do Cytatu z Ewangelii "Kto stoi, niechaj baczy, aby nie upadł" .

albo

1 J 1,5-2,2

"Jeśli mówimy, że nie mamy grzechu, to samych siebie oszukujemy i nie ma w nas prawdy. Jeżeli wyznajemy nasze grzechy, Bóg będąc wiernym i sprawiedliwym odpuści je nam i oczyści nas z wszelkiej nieprawości. Jeśli powiemy, że nie zgrzeszyliśmy, czynimy Go kłamcą i nie ma w nas Jego nauki."


Kazdy człowiek jest grzeszny wiec pewność że nigdy nie upadniemy jest pychą.

(12779)
Xdata: 10.03.2010, godz: 14:23

Do Łukasza
Przyznales sie,ze manipulowales innymi,ze postepowales nieladnie...A wiele osob w tym czasie staralo sie,wysilalo,by Ci pomoc...Ale,widac,zalujesz teraz tego,czujesz skruche i,jak mozna podejrzewac,obiecujesz,ze to sie juz nie powtorzy...Bardzo ladnie...

Jednak to jeszcze nie wszystko,pozostaje sprawa pokuty...No to...moze tak:najpierw przejedziesz na rowerze 100km,potem,po zejsciu z roweru,jeszcze 100 przysiadow i 100 pompek.....z sasiadem"na barana"..
Trudno,byla wina,a wiec....sam rozumiesz..

krzysztof
Juz Ci mowilem:tez bedziesz sadzony...Nawet wlosy na Twojej glowie sa policzone...
Moze nalezy brac to doslownie,bo skoro o.Pio spowiadajac,przypominal niektorym ich drobne przewinienia wynikajace z niedbalstwa,lenistwa,ktore to-w ogolnym rozumieniu-nie sa uznawane z grzechy i oni uwazali,ze nie musza sie z nich spowiadac-tym bardziej,ze byly popelniane 30,40 lub50 lat temu-to,rzeczywiscie,wlos moze jezyc sie na glowie(jeszcze niepoliczony).A moze w tej"zjezonej"formie nawet pozostac juz na zawsze,gdy uswiadomimy sobie,ze o.Pio podawal dokladna liczbe tych przypadkow...




(12778)
krzysztof, lat 23, e-mail: krzysztof_11@op.pldata: 10.03.2010, godz: 11:00

X Ja grzecznie rozmawiam. Z Piotrem byleś w stanie "polemizować" przez wiele postów natomiast mi nie chcesz odpowiedzieć na proste popytanie dotyczące Ewangelii.


(12777)
Alys, lat 21data: 10.03.2010, godz: 10:20

Dziękuje wszystkim, którzy pamiętali o moim Mamucie:* Póki co obejdzie się bez operacji:-)

Iksie, jaka tam odwaga. Po prostu nie lubię, jak się na kimś wiesza psy, za to że ma inne poglądy czy inaczej patrzy na daną osobę czy też sprawę. Dla wielu osób internet jest miejscem gdzie nie trzeba ponosić odpowiedzialności za słowa.
Zaraz może pojawić się argument. Przecież On czy Ona mnie nie zna. Ha i tu jest błąd, skoro piszemy dajemy obraz siebie. Chyba, że ktoś ma dwie twarze, udaje kogoś kim nie jest.

Bądźmy otwarci na krytykę. Miłego dnia:*

(12776)
Dzunia, e-mail: ewad1904-1@tlen.pldata: 10.03.2010, godz: 06:58

DO WSZYSTKICH PANOW!!!


Z okazji dnia Mezczyzn pragne zlozyc wszystkim PANOM zyczenia:
Byscie byli mezni i odwazni w obronie Chrystusa i Jego Mamy....
Byscie byli oparciem dla swoich zon i kobiet...
Byscie nigdy nie upadali dawali przyklad swoim dzieciom...
Byscie zawsze byli pelni humoru i wdziecznosci...
A w swoim sercu -
walczyli o narod Polski
- chcieli byc przewodnikami dla swoich wybranek
i w koncu by kazda kobieta mogla was nazwac Rycerzem....
Tego wam pragne zyczyc w moich krociotkich zyczeniach...

(12775)
Artur Wnęk / Artii, lat 35, e-mail: artur.wnek@vp.pldata: 09.03.2010, godz: 23:53

"NIE OFIARUJE CI MOJEGO CIERPIENIA"

Nie ofiaruje Ci Panie mojego cierpienia
poniewaz wiem, ze nie jestes zadowolony,
kiedy widzisz ze cierpie, i moje cierpienie
nie moze byc dla Ciebie prezentem.

Ale ofiaruje Ci to, czym bede probowal stac
sie przez nie. Zbieraczem milosci.
Wsrod cierni, krwi, lez i strachu
sprobuje zdobyc milosc.

Miloscia jest moje zaufanie do Ciebie.
Kiedy milosc stanie sie trudna, powiem:
"wierze, ze pomozesz mi wytrzymac"
To beda moje milosne slowa.

Miloscia do moich braci jest moj usmiech
lub przynajmniej pokoj. Nie ciazyc tym,
ktorzy troszcza sie o mnie.
Skarzyc sie mozliwie najmniej, nie byc
wymagajacym.

Jesli dzieki cierpieniu bardziej stane
sie miloscia, to te milosc ofiaruje
Tobie i moim braciom.

(12774)
Łukasz, lat 26, e-mail: lukazac@wp.pldata: 09.03.2010, godz: 23:29

Do X
Dziękuję za komplement choć od Ciebie nie potrzebują komplementów.
To chyba dobrze że idę na przód, ja idę na przód Ty się za to cofasz. X
X twierdzisz , że Już w tej chwili inni mogą się od Ciebie uczyć, może mam zalety ale mam też wady i jak każdy człowiek mam też grzechy nie ma ludzi bez grzechów, choć staram się być dobry i staram coś zmienić w swoim życiu, staram się postępować uczciwie. Ale nie zgodzę się z tym, że inni mogą się ode mnie dużo uczyć ponieważ jestem jeszcze słaby, a wierz mi , że czasami obrażasz innych tych co są mądrzejsi ode mnie, na tym forum są też kobiety które są mądrzejsze ode mnie ja jeszcze nie jestem w stanie im dorównać, naprawdę są osoby na Adonai mądrzejsze ode mnie i to ja powinienem się od nich uczyć, nie zamierzam być pyszny i gadać głupot że to one powinny się ode mnie uczyć , bo bym skłamał.
Pozdrawiam Łukasz

(12773)
Xdata: 09.03.2010, godz: 22:50

Do Alys
Dziekuje za poparcie...To,w obecnej sytuacji,wymagalo odwagi...Ja w Twoim wieku i na Twoim miejscu,pewnie bym jej nie mial...Majac 21 lat,bylem jeszce"w lesie"...A to,ze obecnie jestem tu gdzie jestem,to wcale nie moja zasluga!Po prostu,w pewnym momencie Bog"musial"posunac sie do tego,by mnie zawstydzic...I takim czuje sie do dzis..

Do Bogdy
Pozwalasz nagromadzic sie negatywnym emocjom!!?Ja nigdy!Nawet gdyby...nie wiem co...

i Marcina
Nie ma potrzeby wlaczac hamulcow...Nie da sie wlaczyc czegos,co juz jest wlaczone...Wiec lepiej nie"majstrowac"za wiele,bo moznaby czasem wlaczyc...Jednak,na szczescie,mam szczegolna blokade,szczegolne zabezpieczenie,patent wlasnego autorstwa i dzieki temu czuje sie zupelnie bezpiecznie...

(12772)
Artii, lat 35data: 09.03.2010, godz: 22:47

+----------------------------------------------+
| Gdybym miala zyc drugi raz, |
| nie chcialabym zyc inaczej. |
| Cierpienie zblizylo mnie do Boga |
| i cierpienie dalo mi poznac pelnie |
| zycia. Bogu dziekuje, ze dal mi te |
| droge, abym szla do Niego!... |
| Smierci sie nie boje, gdyz ufam |
| gleboko w Milosierdzie Boze. |
| |
| Zofia Cramer 32 lata (chwile przed smiercia) |
+----------------------------------------------+


(12771)
pavel, lat 24data: 09.03.2010, godz: 22:25

"Teraz to juz"przechodzisz samego siebie"...W tak krotkim czasie takie postepy!!Juz w tej chwili inni moga sie od Ciebie uczyc!Az strach pomyslec,co bedzie dalej...(szczerze)" - o jejku, az sie ze wzruszenia rozplakalem :)

(12770)
pavel, lat 24data: 09.03.2010, godz: 22:18

Do X
Czlowieku brak mi slow zeby cie strescic. Rownie dobrze ty teraz prawisz mu komplementy a jeszcze nei dawno "kazales mu sie dobrze modlic". Wogoel rozmowa z Toba to kompletna zenada. Zdaje sobie sprawe ile czasu cennego trace rozmawiajac z Toba, bo z Toba to nie rozmowa. To jakis przykry monolog....
Wogole to wspolczuje ci i to nawet nie wiesz jak bardzo. Do tej pory wszystkich skrytykowales tutaj: g, Piotra, Lukasza, mnie, Agnieszke i wielu wielu innych. Wez usiadz teraz i przemysl to sobie chociaz przez 5 minut przemysl gdzie to wogole ma sens i czemy tak "pajacujesz" udajac dobrego katolika.
Niestety nie moge juz kontynuowac z Toba dyskusji bo to wogole nie ma sensu.

(12769)
Xdata: 09.03.2010, godz: 21:59

Do do Monika 36
Chcialem cos powiedziec,ale nie wiem,czy juz... skonczyles(las),a samo wyplywajace z mej natury,poczucie taktu i delikatnosci polaczone z nabyta,niebywale wysoka kultura osobista,nie pozwala mi na to,by w tak wyjatkowej i podnioslej chwili,osmielic sie,w jakikolwiek,najbardziej subtelny nawet,sposob,przeszkadzac Ci....
Wiec..nie przerywaj sobie....
A,pamietaj-to wazne-o przerwach na posilki...i....chcialem powiedziec:gimnastyce...Ale to nie...to nie...Taka rada,przeciez,moglaby sie stac gwozdziem do Twojej trumny i mielibysmy pogrzeb"w rodzinie"...

(12768)
Leo, lat 38data: 09.03.2010, godz: 21:30

A świstak siedzi, bo sreberka były z przemytu...
Powiedzcie jedno drugiemu:
"Wszystko to prawdą jest, być może, lecz ja to między bajki włożę.";
dajcie sobie siana nawzajem i sprowadźcie się na właściwe manowce. To portal katolicki a nie Sodoma i Gomora. Zresztą Sodoma i Gomora to ciche wioski w letni poranek wobec tej całej szopki. Kicajcie do łóżek, a wszystko zwalcie na Misia Uszatka czy inne UFO. Dobranoc.

(12767)
Artur Wnęk / Artii, lat 35, e-mail: artur.wnek@vp.pldata: 09.03.2010, godz: 21:27

Jesli powiesz szatanowi , a on powroci ze swoim ; dla Boga liczy sie tylko twoje . Marta Robin

(12766)
Marcindata: 09.03.2010, godz: 21:17

Do X
Daj sobie spokój i włącz ręczny hamulec,nie czas by prowokować sprzeczki i kłotnie. Wycisz się i zatanów nad tym czasem który mamy.......

(12765)
Alys, lat 21data: 09.03.2010, godz: 21:11

X miał rację, że czasami przestajemy wierzyć w miłość. W miłość Boga, w taką ludzką. Łukasz nie jednen raz nam tu pisał, że nie ma dobrych dziewczyn. Czyli chyba nie wierzył w danym momencie w miłość?

Wiem, że ludzie nas krzywdzą itp, ale pamiętajmy, że my też krzywdzimy. Jednak czasami trzeba dojrzeć, aby zrozumieć swoje błędy.

Ostatnio tak myślałam sobie o Drodze Krzyżowej. Dla mnie Droga nie jest smutna. Np. przy studiowaniu kolejnych stacji nie odczuwam smutku itp. Cieszę się, że Jezus umarł dla mnie. Tylko żałuję, że sama nie jestem w stanie poświęcić siebie czy też niektórych aspektów życia dla Niego. Zaczynając tegoroczny Post mówiłam sobie, że zwolnię. Wyszło inaczej. Ciągły bieg, praca, uczelnia, biblioteka, urzędy.

Trochę więcej dystansu. A u Was jak z postanowieniami?

Trawiasta jesteś tam? Odezwij się :*

(12764)
Xdata: 09.03.2010, godz: 21:07

Łukasz
Teraz to juz"przechodzisz samego siebie"...W tak krotkim czasie takie postepy!!Juz w tej chwili inni moga sie od Ciebie uczyc!Az strach pomyslec,co bedzie dalej...(szczerze)
Nie,no...Obecnie to juz nie mozesz,nie wypadaloby,wracac do przeszlosci...




(12763)
Alys, lat 21data: 09.03.2010, godz: 20:49

Oj ludzie dajcie na luz. Iksie trzymaj się:) Mamy Post, może nie kłóćmy się chociaż w świecie wirtualnym? Szkoda czasu na jakieś dobijanie się. Słonko wychodzi korzystajmy z początków wiosny:)

Jutro decyzja, yhhhh...

Życie kocham Cię nad życie;*

(12762)
krzysztof, lat 23, e-mail: krzysztof_11@op.pldata: 09.03.2010, godz: 20:44

X Czy takie jest twoje stanowisko"

"Myslisz,ze jezeli nie bedziesz nikogo osadzal,to sam nie bedziesz sadzony..?Tez bedziesz...
A czy ja kogos potepiam?"

Względem tego co mówi Ewangelia Łk 6, 37

Wyraźnie jest napisane nie Sądźcie.... Mógłbyś mi wyjaśnić jeśli wiesz, zwrot ... nie Sądźcie... Jeśli nie wiesz jak to wyjaśnić porządku nie pogniewam się:)



(12761)
Bogdadata: 09.03.2010, godz: 18:59

Nasza zyciowa wedrowka ziemska jest tak krotka, ze nie warto podczas jej trwania przejmowac sie opiniami, osadami ludzi, ktorzy w ogole nas nie znaja, a mimo to nakreslaja sobie nasz portret wedlug wlasnego widzimisie...Rzadko kiedy te ''portrety''pokrywaja sie z autentycznym odbiorem czlowieka....Ale na szczescie czlowiek, ktory jest blisko Boga, zna swoja wartosc- jest w stanie uodpornic sie na tego typu ludzi, (ktorych ja nazywam ''tarantulami'') i ich ocene naszej osobowosci.....

Proponuje rozladowac negatywne emocje i zrelaksowac sie chociazby przy tej pieknej muzyce -http://www.youtube.com/watch?v=0Wv3Ya9nskA

Milego wieczoru zycze Wszystkim Zrodelkowiczom:))

(12760)
Łukasz, lat 26, e-mail: lukzac8@wp.pldata: 09.03.2010, godz: 18:45

Do Wszystkich
Czy przypadkiem nie denerwuje Was X, jak się domyślam że tak.
Jak widzę często się unosicie, oburzcie, i denerwujecie to błąd wszystko należy brać z rozwaga i z cierpliwością. Ja zanim coś napiszę pomyślę trzy razy.
Jeśli Wy czujecie złość na Pana X to on to wykorzysta i złość obróci przeciwko Wam,
Jeśli nie macie do niego Cierpliwości on też to wykorzysta, każde Wasze słowo też wykorzysta. ja kiedyś właśnie na tym forum manipulowałem innymi tak jak on teraz to czyni, widzę, że Pan X który pewnie jak się domyślam jest wielkim X i tak pewnie się na dokumentach podpisuje, może uda mu się wejść ze mną w dyskusję chętnie go zaproszę do Wspólnej konwersacji , X Ty mój obserwatorze może troszkę ja Cię obserwuję bo widzę, że się cofasz do epoki kamienia łupanego, ale nie martw się ja Cię z tego wyciągnę , zrobię z Ciebie człowieka. Ale i tak wiem, że zaplączesz się we Własne słowa ponieważ te słowa które tu wypowiadasz wrócą do Ciebie , pozostanie Ci tylko złapać ponton bo możesz utonąć.

(12759)
Xdata: 09.03.2010, godz: 18:40

Do krzysztofa
Myslisz,ze jezeli nie bedziesz nikogo osadzal,to sam nie bedziesz sadzony..?Tez bedziesz...
A czy ja kogos potepiam?

i Agnieszki
Widze,ze niezbyt przylozylas sie do krytyki mojej osoby...Bylo to...za delikatne..jak juz,to trzeba tak"z sercem"...Wiec jesli pragniesz cos dodac,to bardzo prosze...i ten ciezar przyjme na swe barki..
Co do dyskusji z g,to nie przyznalem sie do bledu,bo go nie popelnilem...
Jezeli wsyscy zaczna ujmowac sie za Lukaszem,to On prawdopodobnie wlaczy ten wsteczny bieg...Choc,jak mi sie wydaje,to wcale nie jest obrona Lukasza,a tylko wykorzystywanie Go do tego,by wyrazic swoja niechec wobec mnie...I to tyle...Zreszta,swego czasu,Pavel"jechal"na Lukaszu jak na lysej kobyle,a teraz Go broni...(niby)

(12758)
oliwiadata: 09.03.2010, godz: 18:36

Do Pawel i X

Przypominam kochani, że zródełko służy dzieleniu się dobrym słowem i nadzieją.....a tu ponownie zaczyna sączyć się jad:( są ludzie, którzy chcą poczytac coś wartościowego i miłego na zródełku...czekamy wszyscy na miłe słowo

(12757)
pavel, lat 24data: 09.03.2010, godz: 13:06

Do wielkiego, nieomylnego Pana X

Dzieki Panie X za moralna rade ktorej de facto nie potrzebowalem, w szczegolnosci od czlowieka kotry ma duze4 problemy z poszanowaniem drugiej osoby. Zwykle nie sa one moimi autorytetami od ktorych moge sluchac jakichkolwiek rad. Ojjjj Panie X ja mysle ze tutaj jakiekolwiek slowa do Łukasza sa wyrazem pychy i jego problemy o ktorych tutaj czesto mowil sa niczym w porownaniu z Panskimi. Z reszta jak widac po postach chyba nie tylko ja tak mysle.... A PAn dalej brnie w swoj slepy zaulek Panie X......

(12756)
agnieszka20data: 09.03.2010, godz: 12:39

Do X
Twoje wypowiedzi na forum sa ironiczne niekiedy widoczny jes woj egoizm takie pozory stwarzasz .Co do dyskusji z g nie umiesz przyznac sie do błędów porazek a to ciezka wada bo nie licze sie tylko ja na swiecie ale zyje pośród ludzi i z ludzmi.
Co miała znaczyc wypowiedz do łukasza bede cie miał na oku .Daje to dowód ze chcesz byc na pierwszym planie wszystkiego co sie dzieje .Z obserwacji wynika ze nie warto bronic swego stanowiska tylko dlaego ze ja człowiek mam takie ale nauczyc sie cierpliwosci i kompromisu czego Ci życze
Pozdrawiam

(12755)
krzysztof, lat 23, e-mail: krzysztof_11@op.pldata: 09.03.2010, godz: 12:39

X mógłbyś udzielić konkretnej odpowiedzi.

Czy dla Ciebie "czepialstwo słówek" jest dialogiem??

(12754)
Xdata: 09.03.2010, godz: 11:06

Pavel
Jeszcze jedno:odloz Ty Biblie,a zacznij czytac Pismo Swiete...

(12753)
Xdata: 09.03.2010, godz: 11:04

krzysztof
Masz racje,odnosisz jakies wrazenie(tylko)

(12752)
Alys, lat 21data: 09.03.2010, godz: 07:38

Dziś...

(12751)
krzysztof, lat 23, e-mail: krzysztof_11@op.pldata: 09.03.2010, godz: 07:29

Do X
"...Jednak-tak mi sie wydaje-jestes osoba,ktorej z trudem przychodzi wybaczanie,wyciagniecie reki na zgode,nieprzywiazywanie zbytnio wagi do doznanych przykrosci ze strony innych...No i troche tez ta...wynioslosc(per pan)...Ciezka sprawa,ale miejmy nadzieje,ze....Moze dokoncze nastepnym razem...."

X Jak się odnosisz do zdania w Piśmie św. "...Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni. Nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni..." Czytając to co piszesz odnoszę wrażenie ze czasem jest to sprzeczne z Twoja postawa. Jeśli odpowiesz to proszę bez przenośni, zmiany znaczenia słów, dwuznaczności, bez czepiania się słówek!. Na ile to możliwe udziel mi odpowiedzi bez intelektualnych wiraży, prosto i zwięźle.

(12750)
Xdata: 08.03.2010, godz: 23:29

"Z miloscia dzieje sie obecnie jak z duchami-odkad przestano w nie wierzyc,nikomu juz sie nie ukazuja."
Odpowiedz miala byc krotka:"A ja wierze w duchy!"
Nie trzeba wiecej slow-to wyjasnia wszystko....
Przyznaje,byla to taka mala prowokacja z mojej strony...No bo,zalozmy,ktos powie nam takie lub podobne zdanie,a my co?Zaczniemy sie gubic,w glowie pojawia sie tysiace mysli,bedziemy chcieli tak wiele powiedziec,a efekt moze byc mizerny....I ten ktos powie nam,ze jakos nie zostal przekonany(byc moze nie umie sluchac,albo nie chce ...?)
I,oczywiscie,odpowiedz musi byc blyskawiczna,bez zastanawiania sie...

(12749)
do Monika 36data: 08.03.2010, godz: 23:17

A skąd wiesz, że seks to tylko kilka minut....?

(12748)
Xdata: 08.03.2010, godz: 23:11

Do Bogdy
Okreslanie mnie"panem"chyba wiesz o czym swiadczy?Ja wiem,a inni pewnie sie domyslaja...
Co do"uzaleznienia"to wpis 12821
Naprawde,nie wiem gdzie znajduje sie ta granica mojej cierpliwosci i wytrzymalosci i to nie tylko w stosunku do innych ludzi...?Choc moglas sie zasugerowac niejedna moja reakcja,ze jest ona niezbyt daleko....Ale to bledne spostrzezenie...wierz mi na slowo...
Kiedys napisalas,ze udalo Ci sie wyjsc z samotnosci(dawno temu)....Moze mnie to nie powinno obchodzic,ale zastanawiam sie,czy zbudowalas cos trwalego-czy jestes pewna,ze to takim juz bedzie na zawsze..?Zycze Ci tego...Jednak-tak mi sie wydaje-jestes osoba,ktorej z trudem przychodzi wybaczanie,wyciagniecie reki na zgode,nieprzywiazywanie zbytnio wagi do doznanych przykrosci ze strony innych...No i troche tez ta...wynioslosc(per pan)...Ciezka sprawa,ale miejmy nadzieje,ze....Moze dokoncze nastepnym razem....

(12747)
Xdata: 08.03.2010, godz: 22:45

Do g
Ciesze sie,ze w ten sposob odpowiedzialas.Moze dlatego,iz nie chcesz sie spierac,bo to i tak byloby chyba bezsensowne i bezcelowe;zamierzonego celu i tak bys nie osiagnela,a tylko-byc moze bardzo obficie-przedstawila swoj punkt widzenia,swoja racje....
Choc,mowiac prawde,sklaniam sie ku podejrzeniu,iz wkroczylas jednak na dobra droge...probujesz stanac w prawdzie(okreslenie poetyckie,wiem...),no i chyba wymagalo to troche pokory...Zycze Ci,bys nie ustawala w tej drodze,i nie zawracala....Powodzenia i wszystkiego dobrego..


(12746)
Marcindata: 08.03.2010, godz: 22:00

Ja też życzę wszystkim Paniom odwiedzającym tę stronę samych Bożych,słonecznych dni:)

(12745)
Xdata: 08.03.2010, godz: 21:23

Do Lukasza
Widze,ze pniesz sie w gore z szybkoscia blyskawicy...i bardzo dobrze!
Mowisz,ze teraz juz z Toba nie wygram,ze jeszcze nieraz mnie zaskoczysz!!I to jest to!!!Takich ludzi nam trzeba...!
Dobrze tez,ze w koncu przyznales,iz do tej pory,wszystkich robiles troche w bambuko...

(12744)
Monika, lat 36data: 08.03.2010, godz: 20:41

Kilka dni temu byla ladna pogoda wybralam sie na spacer. Kiedy tak spacerowalam poczulam nagle jak cos Poteznego przytula mnie. Nagle caly krajobraz wydal sie taki malenki. To byl Duch Boga . Po tym wydarzeniu usiadlam na laweczce i opalalam twarz.
Dalej zyje normalnie.

Wiecie co jak przeminie moda na zdrady i seks to ludzie poranieni wroca do Jezusa. Naprawde seks to kilka minut a zycie z Bogiem to wiecznosc. Czy myslicie ze w niebie bedziemy potrzebowac seksu? Wydaje mi sie ze bedziemy jak dzieciaki niewinne i odmienieni bawic sie ale prawdziwie. To pragnienie bawienia sie jest naturalne ale w granicach przykazan.


(12743)
pavel, lat 24data: 08.03.2010, godz: 20:13

Do Bogda

".A u Pana ta ''odwaga'' przejawia sie najczesciej w ponizaniu i osadzaniu innych ludzi, co z kolei dowodzi o czlowieku tylko tyle, ze jest on po prostu zwyklym tchorzem albo msci sie za swoje nieudane zycie...To przykre, ale swoim zachowaniem tu-na Zrodelku-Pan wlasnie tego dowodzi..." - wyjelas mi to z ust. Lepiej bym tego nie napisal.

Pozdrawiam serdecznie :))

(12742)
Leo, lat 38data: 08.03.2010, godz: 19:49

Naukę miałem taką, że zamiast pisać pa pa, lepiej nic nie pisać, bo przyszłość niewiadoma. Błędny jestem. Jako że życie przewrotnym bywa, a wola Boga niezbadana, znów mogę zaczerpnąć ze "Źródełka". Ludzie tu milusie i czytać miło.

Monika tak pięknie opisała swoje spotkanie z ptakami (12766), iż pomyślałem, że w autobusie powinna dzieciom opowiedzieć jakąś bajkę. Te kilkanaście par oczu i otwartych pyszczków słuchających oddało by swe serce do jej duchowej szkatułki. Mało kto potrafi zwrócić uwagę na takie ptasie życie i porównać je ze swoim.
Podziwiam Sweeptie. Minimalizm jest dzisiaj w pogardzie ( na szczęście nie dla wszystkich) stąd i burza. Tak ważną decyzję musisz podjąć sama, bo tu chodzi o resztę życia a nie o weekend w górach. Możesz mieć żal do ludzi, którzy Ci doradzili, a wyszło inaczej.
I takie przemyślenia na temat ducha i miłości;
Ludzie wierzą i powinni wierzyć w duchy, one są, ale nie każdy się do tego przyzna, bo z duchami jest jak z Yeti - każdy o nim słyszał, mało kto widział, a jeśli nie widział, to jest jak ze św. Tomaszem wobec Zmartwychwstałego - "nie, póki nie zobaczę". Duch złego nie objawi się z oblicza, bo paskudnym jest i każdy by od niego odstąpił, lecz czynami swemi potwierdza swą obecność. Natomiast z Duchem Miłości odwrotnie - każdy go widzi, mało kto słucha. Miłość to Duch Boga. Duch widzialny dla każdego. A wielu i tak nie wierzy, bo wierzą tylko w to co ma ciało i jest materialnie widoczne. Pragną miłości, a ona już ich otacza. Wystarczy tylko słowo "wierzę". Aniołowie to byty duchowe; czyż nie odczuwamy ich obecności? Duchy są; były wcześniej od człowieka. Dobrze, że to się zmienia i Miłość posłuch dostaje. Miłość to Słowo Boże w czyn zamieniane! Miłość jest jak lekarstwo dla duszy. Wnika w nią i nie czyniąc krzywdy dobru, zło wyniszcza i jednocześnie sprawia iż zdrowym będąc, człowiek staje się lekarstwem dla innych. Można by rzec, że lekarstwo jakieś mizerne, bo miłość jest "chorobą zaraźliwą", ale daj nam Boże taką "chorobę", byśmy mogli świat cały zarazić. Przykrym jest fakt, iż ludzie często nie korzystają z Lekarstwa, dzięki któremu widzimy świat zdrowymi oczami i które darmowym i najskuteczniejszym jest. Szukają go za to wśród złudzeń. Czart z tego korzysta i zakłada im różowe okulary. I świat jest różowy, bez trosk, ale czy prawdziwy? Prawdziwa miłość nie zna fałszu i umie dostrzec nie tylko kwiat w róży, ale i kolce. Umie chwycić kwiatek tak, by się samemu nie poranić i nie uczynić krzywdy jemu. W okularach różowych chwytamy go całą dłonią i zaczynamy dastrzegać, że coś jest nie tak. Lecz nie zawsze mamy odwagę je zdjąć, choćbyśmy ranami oblekli ciało i duszę. Kto kocha nie tyle patrzy na dar co na darczyńcę i z miłości pragnie odwdziękę mu dać. I tak prześcigają się w czynieniu sobie dobra i to jest piękna miłość, gdzie bieżnią jest miłość Boga a metą radość z owoców miłości. I pięknym jest, gdy inni widząc to, pragną zakosztować podobnej szczęśliwości i otwierają swą duszę na Lekarstwo Przedwieczne by niemoc swoją w zdrowie zamienić. I podziękę Bogu składając świat "zarażają". A przykrym jest to, że często nie mają kogo zarazić, lub nie potrafią. Świat jest dzisiaj bardziej różowy niż kiedyś, a czart obraca ogromem ludzi niczym marionetkami za sznurek pociąganymi. Oby ci ludzie ostrzem Miłości umieli obciąć te sznurki i opaść w objęcia tych którzy nie mają lub nie potrafią. Jeśli Ostrze sznury złego obcięło, to pęta możności i potrafienia rozetnie. Bóg do niczego nie zmusza. Dał nam wolną wolę i ją szanuje. Zawsze czeka na pierwszy krok człowieka. Kolejny pomaga już zrobić, o ile z prośbą do Niego się pokłonimy. Dalej idziemy słuchając Jego, choć Go nie widzimy. Słuchamy Ducha. Ducha Miłości. A to znaczy, że istnieje duch i miłość. Szczęśliwy, kto w to wierzy, a takich na szczęście jest ogrom. A ci co nie wierzą? Mówią co wiedzą nie wiedząc co mówią.
"Źródełko" to tylko przemyślenia. Bogda ma rację. (12818)

(12741)
Wiesia, lat 46, e-mail: wiesiagro@interia.pldata: 08.03.2010, godz: 19:23

Do Tateusza

Dzięki, Błogosławieństwa Bożego potrzebujemy każdego dnia.

(12740)
Bogdadata: 08.03.2010, godz: 19:17

Do X,

''Zdradzac osobe z ktora pozostaje sie w zwiazku malzenskim to uzaleznienie!?''-hm....nie przypominam sobie, abym gdziekolwiek i kiedykolwiek o tym pisala czy mowila....Prosze nie dopisywac do moich wpisow slow, ktorych nie napisalam....jak rowniez-prosze nie zmieniac sensu i tresci moich przemyslen....
Czytajac to, o czym Pan pisze czasami odnosze takie wrazenie, ze wie Pan wszystko i zarazem nic....
Wie Pan co? Jednym z wazniejszych zyciowych doswiadczen czlowieka jest poznanie granic wlasnej cierpliwosci i wytrzymalosci- (tej psychicznej ) w stosunku do innych ludzi...Tylko w ten sposob jestesmy w stanie czegos sie nauczyc, ale to wymaga pewnej odwagi...A u Pana ta ''odwaga'' przejawia sie najczesciej w ponizaniu i osadzaniu innych ludzi, co z kolei dowodzi o czlowieku tylko tyle, ze jest on po prostu zwyklym tchorzem albo msci sie za swoje nieudane zycie...To przykre, ale swoim zachowaniem tu-na Zrodelku-Pan wlasnie tego dowodzi...

Życze Panu duzo slonecznych i radosnych dni w zyciu:))

(12739)
Łukasz, lat 26, e-mail: lukzac8@wp.pldata: 08.03.2010, godz: 18:53

Z okazji Dnia Kobiet pragnę złożyć Wszystkim Kobietom
życzenia, wszystkiego najlepszego, dużo
Szczęścia, by w każdym dniu roku
uśmiech na twarzy Waszej gościł tak samo
często, jak w tym dniu. Bądźcie zawsze szczęśliwe, złym losom
nieznane, uprzejme, czułe, tkliwe,
przez wszystkich kochane.

(12738)
gdata: 08.03.2010, godz: 18:47

Do X
Zrobiło mi się przykro, gdy przeczytałam co napisałeś o mnie do Pavla "Wystarczylo,ze Ona,tak naprawde zadawniona feministka,troche uciekajaca obecnie w religie,z woalka poboznosci zakrywajaca twarz"

Nie obraź się, ale co Ty możesz wiedzieć o tym jaka jestem? Przemyśl zanim napiszesz coś podobnego..

(12737)
tomekxyzdata: 08.03.2010, godz: 18:27

Witaj pavel lat 24

"Żywot i Bolesna Męka Pana Naszego JEZUSA CHRYSTUSA według widzeń
świątobliwej Anny Katarzyny Emmerich z zapisków Klemensa Brentano"

str.334-335
......"Wtedy Jezus-On to był bowiem-rzekł zwykłym ,znanym jej głosem:"Mario!"-
Magdalena,poznawszy Pana po głosie,zapomniała o ukrzyżowaniu,śmierci i pogrzebie,upadła przed Nim na kolana i wyciągnowszy ręce ku Jego stopom ,zawołała,jak zwykła była Go dawniej nazywać:"Rabboni(Mistrzu)!"
Jezus powstrzymał ją jednak,wyciągnowszy rękę przed Siebie i rzekł:"Nie dotykaj
się Mnie! Nie wstąpiłem jeszcze do Ojca Mego.Wracaj do Mych braci i powiedz im te słowa:"Idę do Ojca Mego i Ojca waszego,do Boga Mego i Boga waszego!"
Po tych słowach zniknął Jezus w jednej chwili z oczu Magdaleny.-Otrzymałam
objaśnienie,dlaczego Jezus zabronił Magdalenie dotykać się Go,ale już nie potrafię tego dokładnie powiedzieć,zdaje mi się,dlatego,że Magdalena z taką gwałtownością
rzuciła się do uściśnięcia stóp Jego,z tym uczuciem ,jakoby żył jeszcze ,jak przedtem,i jakobynic się nie zmieniło.Słowa Jezusa:"Nie wstąpiłem jeszcze do Ojca Mego"oznaczały, jak się dowiedziałam,że jeszcze po zmartwychwstaniu nie stawił się przed Swym Ojcem niebieskim i nie podziękował Mu za zwycięstwo nad śmiercią i za odkupienie ludzkości.Chciał przez to Jezus niejako powiedzieć Magdalenie,że pierwsze radości Bogu się należą,że więc i ona powinna się najpierw
zastanowić i podziękować Bogu za dopełnienie tajemnicy odkupienia i zwycięstwo nad śmiercią.........."

słowa Pana Jezusa do "małego Jana"

http://www.objawienia.pl/valtorta/valt/v-07-006.html

".......Idę do Matki. To bardzo słuszne, że do Niej idę. Przyszedłem już do Moich aniołów. Tym bardziej muszę iść do Tej, która oprócz tego, że była Moją strażniczką i pociechą, dała Mi życie. Zanim jeszcze powrócę do Ojca w postaci uwielbionego Człowieka, idę do Matki. Idę tam, w olśniewającym blasku Mojej rajskiej szaty i z Moimi żywymi Klejnotami. Ona może Mnie dotknąć, może je pocałować, bo Ona jest Czystą, Piękną, Umiłowaną, Błogosławioną i Świętą Boga.

Nowy Adam idzie do nowej Ewy. Przez niewiastę zło weszło na świat i przez Niewiastę zostało zwyciężone. Owoc Niewiasty unieszkodliwił działanie na ludzi trującej śliny Lucyfera. Teraz, jeśli zechcą, mogą być zbawieni. Ona ocaliła niewiastę, tak słabą po śmiertelnym zranieniu.

[por. J 20,11-17] Po przyjściu do Czystej – do której, ze względu na Świętość i Macierzyństwo słusznie było, żeby się udał Syn-Bóg – zjawiam się niewieście odkupionej: [Magdalenie]. To pierwowzór, przedstawicielka wszystkich istot płci żeńskiej, które uwolniłem od ukąszenia rozwiązłości. Ma powiedzieć tym, które zwrócą się do Mnie, prosząc o uzdrowienie, żeby wierzyły we Mnie, żeby uwierzyły w Moje Miłosierdzie, które rozumie i przebacza. W celu zwyciężenia szatana, atakującego ich ciała, niech patrzą na Moje Ciało przyozdobione pięcioma ranami.

Nie pozwoliłem jej dotknąć Mnie. Ona nie jest Czystą [jak Matka], która może dotknąć Syna powracającego do Ojca, nie kalając Go. Ona musi się jeszcze bardzo oczyścić przez pokutę. Jednak jej miłość zasługuje na nagrodę. Potrafiła przecież swą wolą powstać z grobu swego występku, ujarzmić szatana, który ją trzymał, i stawić czoła światu, z miłości do swego Zbawiciela. Umiała wyzbyć się wszystkiego, co nie jest miłością. Potrafiła stać się samą miłością, która się spala dla swego Boga.

Bóg woła ją: „Mario” i słyszy jej odpowiedź: „Rabbuni!” W tym okrzyku jest jej serce. Tej, która zasłużyła na to, polecam być zwiastunką Zmartwychwstania.

I jeszcze raz trochę nią wzgardzono, jakby majaczyła. Jednak nie obchodzi to Marii z Magdali, Marii Jezusa. Widziała Mnie zmartwychwstałego i to daje jej radość, która gasi wszelkie inne uczucia.

Widzisz, jak kocham nawet tego, kto był grzesznikiem, ale chciał wyjść z grzechu? Nawet nie Janowi ukazałem się na początku, lecz Magdalenie. Jan otrzymał już ode Mnie godność syna. Mógł ją otrzymać, ponieważ był czysty. Mógł być nie tylko synem duchowym, ale także tym, który troszczy się o potrzeby ciała Czystej Boga i równocześnie doznaje Jej opieki.

Magdalena – zmartwychwstała do Łaski – pierwsza otrzymuje widzenie Zmartwychwstałej Łaski.

ps.
A teraz tak na marginesie ,co porabia Karina -dawno jej nie było?

(12736)
Xdata: 08.03.2010, godz: 18:20

Do Pavla
Oczywiscie,nigdzie nie ma odpowiedzi na to pytanie,sprawdzalem.Jesli zadajesz pytanie,to wiedz,ze nie musze od razu znac na nie odpowiedzi-moge poszukac.Wiec taki"egzamin"jest malo(delikatnie mowiac),miarodajny.
Wiedzialem dlaczego zadales to pytanie...Wlasnie po to,by napisac,to,co napisales-a napisales z wyrazem triumfalizmu i pychy,od ktorej sie odzegnujesz i przypisujesz ja innym.
Moglem napisac:"nie ma odpowiedzi na to pytanie,nigdzie jej nie znalazlem".Jednak wolalem inaczej.I masz racje:odpowiedzialem wymijajaco,ale to nie znaczy,ze to jest bzdura.Widzisz,chodzi o to,by odpowiadajac wymijajaco,nigdy nie pisac bzdur...
Prawde mowiac,odpowiedzialem w ten sposob tez po to,by dac Ci do zrozumienia,ze nie nalezy nigdy tak szybko sie poddawac i uznawac swoj blad.Trzeba troche przemyslec swoje ruchy.W sporze z"Pania g"miales racje,ale co z tego...?Nie chciales"ranic",chciales byc"kulturalny"(pelen wersal),nie chciales byc"niestosowny",nie chciales toczyc"chorej dyskusji"....To swiadczy o slabosci,niezdolnosci do obrony swoich przekonan,o sklonnosci do szybkiej ich zmiany z powodu takich a nie innych okolicznosci,w jakich sie znajdujesz...

Tez mam pytanie:dlaczego Jezus kazal,zeby figa uschla?Nie znalazl na niej owocow,to prawda,ale przeciez nie mogl znalezc,bo"nie byl to czas na figi"...
Nie musisz odpowiadac,bo przeciez mozesz sobie znalezc odpowiedz,ale czy wiesz teraz,w tej chwili bez zagladania gdziekolwiek..?

(12735)
Łukasz, lat 26, e-mail: lukzac8@wp.pldata: 08.03.2010, godz: 17:55

Do X
Dziękuję wreszcie jakiś komplement, to chyba rzadkość z Twojej strony na tym forum.
Ale dziękuję naprawdę jest mi bardzo miło, choć pewnie to nie potrwa długo ale cieszę się chwilą bo może przyjść burza, choć powiadają, że po burzy wychodzi tęcza, ja mam nadzieję, że z czasem ujrzę taką tęcze.
Drodzy bracia i siostry czy ktoś mi pomaga to wszystko pisać , bo do tej pory żyłem myślą że ja to piszę , może miałem wenę twórczą, choć nikt mi jakoś myśli nie poddał więc coś sam musiałem napisać, nie że to dziwne , ja Łukasz to napisałem, aż można się zaskoczyć o zdziwić. Drogi X jeszcze nie raz się zaskoczysz.
Nie Panie X w Polsce jeszcze nie było wstrząsów ale być może będą, ale jeśli będziesz chciał wejść w dyskusję ze mną wiedz , że teraz nie wygrasz jestem odporniejszy i silniejszy. Wiedz jedno że nawet te forum może być rozmowa z Bogiem i nawet modlitwą, wiesz co teraz czuję wielki ból nogi, czasami mam problem z chodzeniem i co z tego wiem, że ten ból jest dobry bo pochodzi od taty powiem tak że każdy Ból jest po to by nas czegoś nauczyć by nas oczyścić z grzechów, tak to ból nas oczyszcza z grzechów. Tak samo post który oczyszcza człowieka z grzechów i służy tez do wypędzania złe duchy poprzez post możemy się od nich uwolnić. Ja teraz czekam na spotkanie ze swoim księdzem , czekam cierpliwie ponieważ teraz nie ma czasu, jak się z nim spotkam to się wyspowiadam, jak również z nim porozmawiam, waśnie chce połączyć spowiedź z rozmową.
Chce iść do komunii świętej, i planuje po ty wszystkim iść na modlitwę wstawienniczą.
Widzę, że mam anioła stróża, dziękuję że chcesz mnie pilnować , obserwator X.
Może powinieneś założyć własne obserwatorium obserwował byś wszystko i wszystkich. Dobrze, że Bóg nie musi nas obserwować, bo on już zna nasze myśli i wie co w danej chwili oraz w przyszłości zrobimy, ale wiedz jedno każdy uczy się na własnych błędach, a Ty za nikogo życia nie przeżyjesz. Ale miło że mam opiekuna .
To skoro takie jesteś mady i wszystko wiesz i wszystkiemu zaradzisz i wiesz co to miłość i modlitwa to po śmierci wszyscy ze źródełka będą się modlić do wielkiego X nowego Boga , przecież kiedyś żydzi stworzyli Bożka za złota i się do niego modlili więc teraz będą się modlili do wszechmogącego i wszech wiedzącego X który nie popełnia błędów i panuje nad emocjami.
I skąd wiesz , że nie umiem się modlić , w ogóle wiesz co to modlitwa??
A skąd wiesz , może się teraz modlę za Ciebie i za Siebie o Cierpliwość do Twojej osoby. Ja się przyznaje popełniałem błędy to straszne , manipulowałem innymi też to przyznam, ale kto jest bez winy i grzechu niech pierwszy rzuci we mnie kamień.
Czy nie jest tak, że jak jeden z nas lub Was się nawróci to całe niebo się raduje .
X czasami się zastanów 3 razy zanim napiszesz.
Ja kiedyś byłem podobny pisałem chaotycznie, obrażałem innych taki ze mnie był cham , myślałem o sobie. Teraz czas by Was za to przeprosić i Wam za Wszystko podziękować. Może się z wami nie spotkałem, ale wiem, że duchem i myślami jesteście ze mną. Teraz z łzami w oczach dziękuję Wam.
Ten cham jakim byłem musi zniknąć
Pozdrawiam Łukasz

(12734)
pavel, lat 24data: 08.03.2010, godz: 14:14

Do X
Ach ai jeszcze jendo. Widac zupelnie pytania nie zrozumiales. Moze to dla tego ze dawno tego cytatu nei czytales z Bibli. Jezus mowi Magdalenie zeby go nie dotykala bo On nie spotkal sie jeszcze ze swoim Ojcem. Nastepnie potem pozwala dotknac sie Tomaszowi bo on nie wierzyl. Nie ma to nic wspolnego z bzdurami ktore wypusciles jak ... niepowiem co. Po prostu najpierw Jezus mowi ze nie spotkal sie ze swoim Ojcem a potem jednak dzieje sie inaczej. Nie podwazam slow Jezusa , tylko pewna niescislosc biblijna. Zapewniam pana panie X ze nie mam problemow z wiara. Wrecz przeciwnie, przygladam sie Swietej Bibli coraz uwazniej i tak mi sie ten fragment rzucil w oczy.

(12733)
pavel, lat 24data: 08.03.2010, godz: 14:08

Do X

Widzisz Panie X, odpowiadasz na te pytanie pomimo ze nie ma dla niej odpowiedzi. Zaden zakonnik mi jeszcze na nie nie odpowiedzial. ostatnio pytalem sie redemptorysty ktory powiedzial mi otwarcie ze nie zna odpowiedzi na to pytanie. Pomijam twoja wypowiedz ktora jest chaotyczna, pelna pychy i wogole jej nie rozumiem. Ty odpowiedziales na te pytanie wymijajaca gadac po prostu zwyczajne bzdury. I wiek nie ma tutaj nic do zeczy!!!! Taki dorosly facet jak ty a tak sie zachowuje.
Wiesz co mi sie nie spodobalo? Twoj ton do Łukasza w stylu "zacznij sie porzadnie modlic"!!! Jednym slowem byl niestosowny, wrecz niekulturalny. Toczyles jakas chora dyskusje z Piotrem ktory byc moze juz nei mial z toba sily gadac bo jestes zarozumialy.
A od Pani g sie wycofalem bo zrozumialem swoj blad. Ty idac nigdy nie pojmiesz swoich czlowieku!!!! I nie potrafisz sie do nich przyznac.

Pavel

PS: Tak jak ci powiedzialem, ja potrafie przyzznac sie do swoich bledow a nawet przeprosic za nie.

(12732)
Dzunia, e-mail: ewad1904-1@tlen.pldata: 08.03.2010, godz: 14:05

Do Tadeusza
Dziekuje.... :) napewno sie przyda :)

Do x
Odnosze wrazenie ze wszystkie rozumy po zjadales... :) wymyslasz sobie jakies zabawy na dodatek obrazasz innych skad ty sie urwales... nie mam zamiaru Tobie odpowiadac tak jak sobie tego zyczysz bo nie jestes mna i nie odbierasz swiata moimi zmyslami... moze teraz ty mi odpowiedz... dlaczego lubisz ranic innych?.Twoje poczucie humoru jest malo ciekawe... Acha a to ze ty masz problem z odkrywaniem w sobie milosci lub u innych to juz inny rozdzial... :) inaczej bys takich pytan nie zadawal...

(12731)


 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2026 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej