Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Źródełko ...czyli o darze rozmowy...


[ Dodaj wpis ]

[<<] [<] [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [>] [>>]

Chcesz prosić o wspracie i modlitwe?
Dodaj prosbę do [ Skrzynki Intencji ]

Xdata: 24.02.2010, godz: 11:51

Łukasz
Mowisz,ze ostatnio zaobserwowales na Zrodelku brak milosci.Nie wiem gdzie masz umieszczony ten swoj punkt obserwacyjny,bo ja z mojego niczego takiego nie dostrzeglem(choc wzrok mam dobry)...Za to dostrzeglem taki brak milosci u Ciebie.Sam przeciez mowisz,ze masz"kryzys wiary","kryzys milosci"-i ja Ci wierze..Dodajesz tez,ze''najgorszy jest kryzys z przeszlosci"-tutaj to Ci wierze bez cienia watpliwosci!
Mylisz sie twierdzac,ze jesli jakies osoby wioda spor,to juz na pewno mamy do czynienia z brakiem milosci.Po prostu uwierz,ze tak jest i tyle...
Zauwazylem pewna prawidlowosc:gdy zbyt dlugo(Twoim zdaniem),toczy sie tu...dyskusja na jakis temat,to Ty nagle"wkraczasz do akcji".Wyglada to tak,ze dajesz kilka wpisow jeden po drugim.I tak-albo cos przepisujesz,albo piszesz o wizytach,spotkaniach(odbytych,nieodbytych),rozmowach,ktore przeprowadziles lub masz przeprowadzic itp.,albo mowisz o swych"kryzysach"wlasnie.
Powiadasz:..."to,o co sie sprzeczacie,nie wzbogaci Was duchowo".Nie ma takiej pewnosci...Nie wiem skad Ty ja masz..?Za to na pewno nie wzbogaci nas duchowo to,o czym napisalem troche wyzej,niestety...
Zastanawiam sie,skad bierze sie ten Twoj nieustanny kryzys wiary i milosci?Moze czesciowo przyczyna sa"uzaleznienia"-jak sam podajesz?Np."Jestem uzalezniony od pornografii".Ciekawe to jest..!Jak chcesz z tym walczyc?Za pomoca jakichs lekow?A moze polozysz sie na oddzial szpitalny?To nie jest zadne uzaleznienie-to jest kryzys milosci u Ciebie,a wlasciwie,to jej brak-albo stopniowe"kurczenie sie"-mowie o milosci do Boga,co jest rownoznaczne z miloscia do ludzi.
I tutaj wlasnie ja zaobserwowalem brak milosci,a nie na Zrodelku...Wiec,zmien"punkt obserwacyjny"...

Jeszcze cos nie daje mi spokoju:nie moge pojac,jak mozna porownywac czyjes IP-y...?Czy sie zgadzaja,czy nie?U siebie to robic-to moge zrozumiec,ale...nie wiem..
A tak juz zupelnie na konie....Gdy zauwazyles,ze mam rozne IP-y,to-tak przypadkiem nie wpadles na jakis pomysl...?Nie...na pewno nie...


(12580)
karol, e-mail: karolk108@wp.pldata: 24.02.2010, godz: 09:00

Marcin,

wszystkiego najlepsiejszego :) byś był zdolny przyjąć i odczytać błogosławieństwo Boga na Twojej drodze do Wieczności.

Nie wyczerpała się litość Pana,
miłość nie zgasła.
Odnawia się ona co rano:
ogromna Twa wierność.
«Działem mym Pan» - mówi moja dusza,
dlatego czekam na Niego. (Lm, 3,22-24)

pozdrawiam Karol

(12579)
Kordianowadata: 23.02.2010, godz: 21:55

A czy na Twojej uczelni jest prodziekan do spraw studentów? Jeśli tak, to pogadaj z nim. Jednak w pierwszej kolejności spotkaj się z tym wykładowcą, z którym masz kłopot. Może trudno go złapać, bo ma mało czasu, ale czas na własne dyżury musi mieć. Najlepiej spotkaj się z nim osobiście na jego dyżurze, choćbyś miała danego dnia nie pójść do pracy. Jeśli Cię wyraźnie nie zapyta o przyczynę nie stawienia się na egzaminie to sama mu o tym nie mów. Ma prawo go zdenerwować, że prawo jazdy ważniejsze są dla Ciebie od jego przedmiotu. To, że nie odpisuje na Twoje mejle jeszcze nie świadczy o czymkolwiek. Ma prawo nie zaglądać do skrzynki, bo nie ma czasu na uczelni, a w domu może nie ma Internetu. Nie byłoby to dziwne. Sprawdź kiedy ma dyżur i koniecznie przyjdź na ten dyżur- to będzie świadczyło o tym, że się przejmujesz. Jeśli nie ma dyżurów (tak może byś) to czatuj pod salą lub aulą, gdzie będzie miał zajęcia, tak byś go spotkała od razu po ich zakończeniu, jak ludzie będą wychodzić po ich zakończeniu. Koniecznie go przeproś. Jeśli będzie nieugięty to pogadaj z prodziekanem do spraw studentów lub ewentualnie, jeśli u Ciebie takiego nie ma, to z opiekunem roku. Na pierwszym, drugim roku kogoś takiego chyba macie na uczelni. Załatw to jak najszybciej, bo nie masz pewności, czy w przyszłym semestrze będzie na Twojej uczelni pracował. Módl się do św Judy Tadeusza i św Rity. Pomagają w sprawach beznadziejnych to i Tobie pomogą. Będę się w tej sprawie modlić.

(12578)
Marcindata: 23.02.2010, godz: 21:54

A ja dziś obchodzę kolejną rocznicę urodzin,wiele,wiele lat temu wczesnym ranem ujrzałem światło dzienne;)I miał dla mnie Bóg wspaniały plan tak jak wobec pierwszych rodziców ale tak jak i w tamtym przypadku tu też zawiódł człowiek,ten człowiek dla którego wolność jest błogosławieństwem i przekleństwem zarazem.........

(12577)
Kordianowa, lat 21, e-mail: lady_jot@onet.eudata: 23.02.2010, godz: 20:36

Witajcie,
jest mi bardzo ciężko :(
19.02.1- miałam dwa egzaminy, jeden na prawo jazdy, drugi to poprawka z mikroekonomi na studiach. Co gorsze, jeden egzamin był w Zielonej Górze, a drugi w Poznaniu. Nie miałam możliwości być i tu i tu. Musiałam wybrać. Wybrałam, że pojadę na egzamin na prawo jazdy. Całe szczęście zdałam. Dziś dowiedziałam się, że wszyscy studenci, którzy stawili się na egzamin w piatek - tego 19.02 ZDALI! :( Mnie nie było. Jestem w kropce, pisze do wykładowcy tego przedmiotu, ale nie raczy odpisać.
Ja studiuję zaocznie, dlatego nie rozumiem jak można zrobić egzamin poprawkowy w piatek! To jest bezczelne. Po to wybrałam studia zaoczne, żeby móc uczyć się w weekendy, a nie w tygodniu. W tygodniu to ja pracuję.
Co byście w takiej sytuacji zorbili?
Jest mi tak źle, jestem na II roku, nie chce zawalić ukochanych studiów przez jeden głupio i idiotyczny egzamin z mikroekonomi!
Wiem - powinnam wybrać studia, powinna byłam wybrać egzamin z mikroekonomi, a nie prawo jazdy. Ale za duzo pieniędzy wrzuciłam w prawo jazdy i szkoda mi było. Myslałam, że dostane inny termin poprawki skoro nie mogłam się stawić w piątek. Ale zero odzewu.

Masakra, jestem dosłownie załamana. :(

Proszę Was o modlitwe, niech mój wykładowca zlituje się i da jakiś dodatkowy termin tej głupiej poprawki!!!!!!!!!!!!!!!!!

(12576)
rek, lat 36data: 23.02.2010, godz: 19:47

trochę w nawiązaniu do ostatnich wpisów o aborcji: na kilku portalach informacyjnych dzisiaj znalazły się krzykliwe tytuły:" Eksperci alarmują: Europa wymiera".
Trudno to zrozumieć czy należy się bać czy cieszyć z tego powodu. Przecież przerywanie ciąży jest w zdecydowanej większości krajów europejskich legalne i do tego darmowe jako jeden z podstawowych " filarów wolności człowieka".
Z jednej strony straszy się widmem starzejącej się Europy a z drugiej strony propaguje się i wspiera ogromnymi funduszami zabijanie dzieci.

(12575)
Alys, lat 21data: 23.02.2010, godz: 17:13

Łukasz mylisz pojęcia. Czy może podać przykład (taki sprawdzony, nie wymyślony) gdy biednym rodzicom zabrano dziecko? Biednym czyli nie alkoholikom, narkomanom, którzy są biedni, bo wolą przepić i przećpać grosz niż dziecko nakarmić. Wiadomo, że Polska to nie Szwajcaria, ale spokojnie można u nas zapewnić byt dziecku. Nasza pomoc socjalna kuleje, ale z tego co wiem da się utrzymać dziecko. Osobiście jeszcze nie słyszałam, aby komus zabrano dzieci, ponieważ jest biedny. Teraz tak, jak i kiedyś można otrzymać różną pomoc z opieki społecznej, są różne fundacje pomagające biedniejszym dzieciakom, także nie sprowadzajmy Polski do kraju, w którym za to że jesteś biedny odbiorą Ci dziecko. Oczywiście za to, że rodzice katuja czy też nie potrafią utrzymać dziecka, bo nadużywają alkoholu to zabierają prawa rodzicielskie. I tak powinno być, widocznie nie każdy zasługuje na miano rodzica. W 2008 roku byłam w takim ośrodku dla dzieci niepełnosprawnych. Był tam czteromiesięczny chłopiec. Urodził się zdrowy, jednak jego "kochany tatuś" tak go pobił, że stracił wzrok i nie będzie chodził. I to jest właśnie bieda, ubóstwo człowieka.

(12574)
Bogdadata: 23.02.2010, godz: 16:38

Lukasz,

ja pisalam o aborcji, czy jak kto woli o przerywaniu ciazy, a nie o odbieraniu rodzicom dzieci ze wzgledu na warunki ekonomiczne....Jedno z drugim nie ma nic wspolnego!!!Przeczytaj jeszcze raz to co napisalam i...... zastanow sie-prosze- nad tym, co Ty napisales odnosnie moich przemyslen....Czy Ty w ogole zrozumiales to, o czym pisalam???Wydaje mi sie, ze nie.......Dlatego dam Ci rade-jesli czegos nie zrozumiales, nie rozumiesz to nie wypowiadaj sie na te tematy i nie przeinaczaj sensu tresci poszczegolnych wpisow....bo to jest po prostu zenujace!!!

Pozdrawiam:)

(12573)
Łukasz, lat 26, e-mail: lukzac8@wp.pldata: 23.02.2010, godz: 15:31

Do Bogda

A co jak matka zdecyduje się na urodzenie dziecka???, co dalej czy wiesz , że je trzeba wychować i trzeba zapewnić mu byt, nie jest w dzisiejszych czasach ważne czy się dziecko kocha czy jest w domu miłość, jeśli w domu jest bieda to są zabiera dziecko, a co wtedy matka czuje jak traci dziecko, dla matki to tej jest aborcja.

(12572)
Karolina, lat 26, e-mail: zorka_3434@go2.pldata: 23.02.2010, godz: 15:01

Proszę o modlitwę za mojego ojca, u którego wykryto raka.

(12571)
Alys, lat 21data: 23.02.2010, godz: 14:37

Macie rację TAK DLA ŻYCIA:) Łukaszu to nie świat jest zły tylko my ludzie za często błądzimy. My kreujemy świat a nie świat nas. Mówimy tutaj o aborcji. Pamiętacie może, jak Matka Teresa odbierała nagrodę Nobla? Odbierając ją powiedziała, że odbiera ją w imieniu nienarodzonych dzieci. Aboracja z dnia na dzień nie zniknie, ale możemy mieć nadzieję, że te dzieci są w niebie:*

(12570)
Bogdadata: 23.02.2010, godz: 12:29

Aborcja, czy tez przerywanie ciazy.....Nigdy nie pogodze sie z usuwaniem ciazy, bez wzgledu na to, jak zapalczywie inni beda sie upierac przy tej ''koniecznosci''...bez wzgledu na okolicznosci. Nie mozna pomagac ludziom w rozwiazywaniu problemow przez zabijanie innych ludzi!!! Nie trzeba byc katolikiem, zeby zobaczyc, ze zycie nie zaczyna sie w jakims odleglym w czasie punkcie po zaplodnieniu. Kazdy lekarz -mi, Tobie, nam- powie, ze embrion w lonie matki jest genetycznie uksztaltowany od razu po zaplodnieniu. Nie ma powodu zeby uwazac, ze dziecko przed narodzeniem nie jest takim samym zywym stworzeniem jak ja czy Ty.....Wszystko jedno: w lonie czy poza nim-wszyscy musimy jesc, oddychac i miec schronienie....

Kazda matka wie, jakie to uczucie, kiedy nosi sie w sobie nowe zycie. Dlatego tez sprawa ochrony zycia powinna byc najblizsza wlasnie kobietom. Chyba zadna matka, kiedy czuje, jak jej dziecko porusza sie w niej, nie moze zaprzeczyc, ze istnieje zycie nie narodzone....

Aborcja jest rzecza nieludzka. Bardzo mnie zlosci to, jak slysze iz na swiecie wykonuje sie badania, w ktorych wykorzystuje sie tkanki z usunietych plodow do wykonania przeszczepow. Zabiera sie tkanki dla starszych od najmlodszych i najbardziej niewinnych stworzen...I to wszystko odbywa sie za przyzwoleniem Panstwowych Instytutow Zdrowia.
Gdzie konczy sie granica w eksperymentowaniu ludzkim zyciem???
Czy mamy prawo odbierac zycie nie narodzonym dzieciom, aby ocalic swoje zycie???
Jak daleko mozna sie jeszcze posunac??? Cud zycia zostal sprowadzony do zwyklej karty przetargowej....Smierc-w tym przypadku- staje sie lekarstwem na spoleczne bolaczki...

Przerazajace jest to, jak mlodym dziewczynom, kobietom wpiera sie, ze aborcja jest prosta, bezbolesna i bezpieczna. Moze to i prawda, ale aborcja kaleczy kobiety.PSYCHICZNIE!!!To jest prawdziwa smierc dla tych kobiet; niektore z kobiet nie potrafia dac sobie rady z wyrzutami sumienia; taka jest czesc ceny.....
Jakis czas temu rozmawialam z kobieta-bliska mi znajoma, ktora dokonala w swoim zyciu zabiegu przerywania ciazy (dodam, ze jest to silna, opowiadajaca sie za wolnoscia wyboru kobieta) i...kobieta ta cala we lzach opowiadala mi, jak kazdego roku zapala swieczke w dzien urodzin dziecka, ktorego nigdy nie widziala....Mimo iz od usuniecia ciazy minelo kilkanascie lat to do dzis nosi ona w sobie ogromna rane psychiczna i duchowa.....rane, ktora najprawdopodobniej pozostanie u Niej do konca zycia...rana, ktora na skutek wyrzutow sumienia nie pozwala Jej ''normalnie'' zyc......Zapytalam Ja czy zrobilaby to jeszcze raz.Odpowiedziala mi, ze nigdy-bez wzgledu na okolicznosci i odradzalaby to kazdej kobiecie.....

Aborcja to nie tylko konsekwencje emocjonalne (psychiczne czy duchowe) ale takze ryzyko fizjologiczne - nowotwory, nieplodnosc, stany zapalne....
Przerywanie ciazy jest zabiegiem nie tylko szkodliwym dla kobiety, ale rowniez dla spoleczenstwa ze wzgledow demograficznych, i co najwazniejsze - dla Boga ze wzgledow wszelakich.....

Dziwie sie, ze coraz wiecej kobiet nalezy do grona zwolennikow aborcji...Przeciez ochrona zycia powinna byc najblizsza wlasnie kobietom....Przeciez to kobiety daja zycie....Kochaja sie, zachodza w ciaze, rodza dzieci...One daja zycie....NIE ODBIERAJA GO...

Warto obejrzec ten film-
http://fronda.pl/bliskonieba/blog/przezyla_aborcje_film_swiadectwo

Pozdrawiam:)


(12569)
Xdata: 23.02.2010, godz: 11:30

Do Marcina
Tak,nastepuje pewne''przebudzenie'',takze w USA.Jednak jesli chodzi o Europe,to ta-jak powiedzial Piotr-''maczeta muzulmanska''juz"wznosi sie ku gorze",a w przyszlosci pewnie znajdzie"dosc szerokie zastosowanie"...i..."powaznie sie wyszczerbi".Nim to jednak nastapi,to-wydaje sie-najpierw czeka nas jakis totalitaryzm;a wlasciwie to nie"jakis",tylko taki,jakiego swiat dotad nie widzial.
Potem pewnie"wkrocza"muzulmanie,bo to nie byl przypadek,ze w kilka stuleci po przyjsciu Chrystusa,powstaje islam,ktory tak blyskawicznie,w tak zastraszajacym tempie,sie rozrosl...
A to"przebudzenie"moze byc troche spoznione...
Trzeba zauwazyc jedno:dopoki chrzescijanie byli przesladowani,zabijano ich z powodu wyznawanej wiary(do IV w.),wszystko bylo"jak nalezy".Jednak od czasu gdy mogli juz swobodnie wyznawac te wiare(juz w IV w.),rozpoczyna sie rozluznienie obyczajow,nie ma juz tego zapalu,tej gorliwosci;bylo coraz gorzej-mozna by sie tu pokusic o pewne analogie do dzisiejszych czasow...
No,i potem,widac,"musial"powstac islam...A co bedzie w przyszlosci..?Tego dokladnie nie wiemy....

(12568)
Marcindata: 23.02.2010, godz: 09:31

Do X, g i innych
Tak dokładnie tak jest,takie sprawy jak ta Alicji Tysiąc są tylko kolejnym krokiem do tego by zalegalizować aborcję ze względu na "dobro"matki a stąd już jest niedaleko by próbować zalegalizować aborcję w każdej sytuacji. Ale.........ze zdziwieniem słuchałem że bodajże w Hiszpanii liczba osób które popierają aborcję na życzenie maleje,może to jest już ten malutki krok ludzkości do tego by zrozumieć że aborcja że samobójstwo dla krajów gdzie ona się rozpanoszy.Ze zdziwieniem oglądam nieraz to że taki trybunał w Stassburgu że rządy niektórych krajów dążą do legalizacji aborcji,to doprowadzi do wyginięcia społeczeństw co już zostało obliczone w stosunku do niektórych krajów zachodnich.

(12567)
Xdata: 22.02.2010, godz: 22:51

Do g
Jeszcze jedno.Nic o tym nie wspominasz...wiec zaryzykuje:nie sadze bys byla matka......

(12566)
Xdata: 22.02.2010, godz: 22:16

Do g
Zrozum jedno:okreslone srodowiska tocza w tej chwili wojne w ktorej sprawa A.T.jest tylko jedna z wielu batalii,jedna z wielu bitew.Celem tej wojny jest doprowadzenie do prawnego zalegalizowania aborcji na zyczenie.Aby go osiagnac(choc bedzie to trudne),trzeba zmierzac ku niemu malymi krokami.Jak wygra sie sprawe przeciwko''Gosciowi Niedzielnemu'',to''interes''posunie sie do przodu.Od tej chwili juz kazda redakcja,osoba wystepujaca publicznie,dwa,albo i trzy razy,zastanowi sie,czy aborcje nazwac zabojstwem...No i bitwa wygrana...''wiatr w zagle''...A ta,mimo wszystko,''biedna kobieta'',pewnie zostanie sama,bo juz nie bedzie potrzebna...Lata beda mijaly i byc moze w koncu zacznie zalowac,iz dala sie w to wszystko wciagnac...?

(12565)
g do Xdata: 22.02.2010, godz: 22:04

Nie potrafię Ci odpowiedzieć na Twoje pytanie. To musi zdecydować każdy sam.. Chciałabym, aby każda kobieta, która znajdzie się w podobnej sytuacji, była w stanie do końca zaufać Bogu i opowiedzieć się za życiem tej małej istotki, którą nosi pod swoim serduszkiem..

:..(

Dobrej nocy.. Tobie też X..

(12564)
Łukasz, lat 26, e-mail: lukasz84rok@wp.pldata: 22.02.2010, godz: 22:03

Witam
Ja jestem przeciwnikiem aborcji, choć osoba która wypowiedziała się negatywnie o tej kobiecie i o jej porodzie, nie wie co to mieć dziecko tzn. nie wie co to jest ból podczas porodu, nie wie co to jest nosić dziecko, oraz nie wiem co to jest urodzić dziecko, my faceci nie rozumiemy kobiety które chcą mieć dziecko i które postanowiły urodzić owe dziecko, ponieważ dziecko to owoc miłości więc dziecko powinno się rodzić wyłącznie z miłości, to kochane małe bobaski, jest zwolennikiem asekurowania przy porodzie, chciałbym swoja dziewczynę albo zonę ponieważ ja chce mieć dziecko z żoną ponieważ dziecko tylko po ślubie, chce być przy porodzie , chce ją wspierać, być przy niej jak cierpi podczas porodu, chce patrzeć i ją trzymać za ręce chce razem z nią cierpieć i chce wziąć z dumą swoje dziecko na ręce. My mężczyźni nie mamy pojęcia co kobieta przeżywa w czasie porodu i nie wiemy że czasami po porodzie może być w szoku, tz. Szok poporodowy, nie wiemy co kobieta przeżywa jak nie może mieć dziecka albo jak dziecko urodzi się martwe lub jak kobieta poroni, kobieta przechodzi koszmar , traumę , czasami może wpaść w depresje, trzeba kobiety doceniać i szanować za to wszystko, trzeba być przy nich, trzeba z kobietą być na dobre i na złe, w szczęściu i w smutku, w problemach, w zdrowiu i chorobie, bo bycie tatą i mamą oraz mężem i żoną nie jest wcale łatwo czasami jest z górki a innym razem pod górkę, ale razem łatwiej rozwiązać każdy problem a jak jest miłość to mimo problemów jest łatwiej, choć nie zawsze jest łatwo, miłość dodaje sił i popycha do dobrego, ja bym chciał doświadczyć takiej miłości, ale takiej miłości życzę Wam wszystkim.
Musimy pamiętać o tym że kobieta i mężczyzna to dwie różne osoby dwie różne potrzeby i oczekiwania, o tym mówi książka ,, Mężczyźni są z Marsa, Kobiety z Wenus” – autor John Gray
Jest też Inna ciekawa książka warta przeczytania pt.: ,,Radykalne Wybaczanie’’- Autor Colin Tipping zachęcam do lektury.
Dziecko wszystko zmienia, trzeba mu dużo poświecić czasu, mamą tak samo tatą nie jest osoba biologicznie związana z dzieckiem lecz tak która wychowała.
Bo wychowie jest najważniejszym elementem wzrostu małego człowieka. Chce dostąpić zaszczyt być mężem, i tatą oraz chce dostąpić zeszytu mieć na rękach moją małą kruszynkę. Chce całą swą miłość przelać na swoją dziewczynę i na swoje dziecko, bo miłość nasz uskrzydla i uszlachetnia. Ja sam nie mam prawa oceniać innych ponieważ powinienem sam zacząć od siebie. Zmieniając świat trzeba najpierw zacząć od swojego podwórka.
Na Źródełku ostatnio zaobserwowałem brak miłość, sam uczę sie miłości i wiem co to jest brak tej miłości, nie wierzyłem w miłość ale skoro Bóg jest miłością oznacza to, że jednak miłość istnieje, bez Boga nie ma miłości.
Powstał na forum konflikt, oczywiście nie potrzebny konflikt, i czasami złośliwe dogryzania i czepianie się nie istotnych szczegółów, to o co się sprzeczacie nie wzbogaci Was duchowo.
Kto mieczem wojuje od miecza ginie, nie walcz ze złem za pomocom zła, i miecza lecz zło dobrem zwyciężaj, zło słowem zwyciężaj.
Pozdrawiam Łukasz

(12563)
Łukasz , lat 26, e-mail: lukzac8@wp.pldata: 22.02.2010, godz: 21:25

MODLITWA O ZWYCIESTWO NAD SZATANEM

Boze Ojcze Wszechmogacy,
Wszechmadry i Wszechpotezny, Stwórco Nieba i Ziemi,
Ty, Który w cudowny i nieomylny sposób wladasz calym Wszechswiatem
spraw, aby kazdy czlowiek wypelnial Twoja Najswietsza Wole i wedlug niej zyl.

Przywróc odwiecznie ustalony porzadek, który dales stworzeniu. Polóz kres wszelkim poczynaniom szatana, który doprowadzic chce do zniszczenia calej ludzkosci i swiata; który usilnie stara sie zniszczyc kazdego czlowieka stworzonego przez Ciebie na Twój obraz i podobienstwo.

Obron nas, Ojcze Niebieski przed wszelkimi jego nienawistnymi poczynaniami, uchron swiat przed zaglada, wszelkimi rodzajami klesk i wojnami. Wejrzyj na Jezusa Chrystusa, Syna Twego, który niewinnie zycie za nas oddal na krzyzu, aby nas odkupic Krwia swoja.

Prosimy Cie o to za przyczyna Niepokalanej Dziewicy Maryi, Swietego Michala Archaniola, Aniolów i Swietych.
Blagamy Cie przeto Ojcze Niebieski o ratunek i uwolnienie nas z sidel szatana, które ten bezustannie na nas zastawia.
Wejrzyj, Ojcze Niebieski, na nasza slabosc i nieudolnosc.

Dlatego pokornie blagamy:
Przyjdz z pomoca udreczonemu ludowi swemu, polóz kres panowaniu szatana. Swiety Michale Archaniele, stan jeszcze raz na czele swego Niebieskiego Wojska i z Twym okrzykiem "Któz jak Bóg" - przyjdz nam z pomoca w tej nierównej walce dobra ze zlem, aby pokój znów zapanowal nad swiatem. Amen.

(Za zgoda Kurii Diec. Warszawsko-Praskiej z dnia 8.11.1993 r. nr 184/K/93)


(12562)
Łukasz, lat 26, e-mail: lukzac8@wp.pldata: 22.02.2010, godz: 21:24

MODLITWA DO MICHALA ARCHANIOLA

Swiety Michale Archaniele wspomagaj nas w walce,

a przeciwko niegodziwosci i zasadzkom zlego ducha badz nasza ochrona,

Niech go BOG pogromic raczy, pokornie o to prosimy,

A Ty Ksiaze wojska niebieskiego, szatana i inne zle duchy,
ktore po tym swiecie kraza - Moca Boza strac do piekla. Amen.




(12561)
Łukasz, lat 26, e-mail: lukzac8@wp.pldata: 22.02.2010, godz: 18:54

Spotkania Wspólnoty Drogi Neokatechumenalnej odbywają się w kościele w parafii NMP Matki Kościoła na Ulicy Domaniewskiej 20, Warszawa-Mokotów, w poniedziałki i w czwartki o godz. 20:00, parafia znajduje się blisko Metra stacja Wilanowska, polecam i zachęcam oraz zapraszam na Katechezy dla Dorosłych , młodzieży i dzieci.
Pozdrawiam Łukasz

(12560)
Łukasz, lat 26, e-mail: lukazac8@wp.pldata: 22.02.2010, godz: 18:48

Witam
Ostatnio byłem na spotkaniu Neokatechumenatu, super spotkanie, dziękuje .... za linka. Na spotkaniu był mój ksiądz. Markos, super ksiądz , bardzo go lubię. Jest to mój duchowy przewodnik to Bóg mi go postawił na drodze i dziękuję mu za to. Spowiadam sie u niego i z nim rozmawiam. Tylko się troszkę zmartwiłem był na spotkaniu tzn. na katechezie ale tylko się przywitał, nie ma ostatnio czasu a ym bardziej nie ma go dla mnie, ja się nie gniewam, muszę być cierpliwy, przywitał się ze mną i szybko poleciał do swoich obowiązków .
Szkoda, że nie ma teraz czasu ponieważ mam polna sprawę, muszę z nim szybko porozmawiać tak mi na tym zależy, i chce się wyspowiadać, ale jak nie ma czasu muszę poczekać, muszę być cierpliwy, ale mam ostatnio kryzys , kryzys w życiu w miłość i kryzys wiary a najgorszy jest kryzys z przeszłości, teraz musze się uzbroić w cierpliwość i muszę poczekać na czas aż Bedzie miał czas, nie chce mu teraz przeszkadzać ponieważ jest bardzo zajęty .
Pozdrawiam Łukasz

(12559)
Łukasz, lat 26, e-mail: lukzac8@wp.pldata: 22.02.2010, godz: 18:39

Jeden z najgłębszych
sekretów życia
polega na tym,
że tylko to wszystko,
co robimy dla innych,
jest tym, co naprawdę
warto robić.
LEWIS CARROLL
( 1832-1898)

(12558)
Xdata: 22.02.2010, godz: 18:31

Do g
Gdybym tylko ja znal sprawe A.T.i''wywlokl''ja na forum publiczne,to postapilbym zle-tego nie wolno byloby mi zrobic.Jednak teraz,gdy sprawa zaszla tak daleko,to trzeba stanowczo opowiedziec sie po jakiejs stronie!Ta Pani w tej chwili nie jest sama,stoja za Nia wiadomo jakie''sily'',ktore wykorzystuja Ja do swoich celow-oczywistych zreszta.Zastanawiam sie tylko,jak Ona wytlumaczy corce to,co sie teraz dzieje gdy dziewczynka podrosnie i dowie sie o tym wszystkim?
Jakie ma znaczenie to,ze A.T.''sie bala'',to co''czula'',''przezywala''?Wiemy jedno:nie chciala pozwolic na to,by jej dziecko przyszlo na swiat,chciala pozbawic je zycia,bo wazniejsze dla Niej bylo to,zeby Jej sie wzrok nie pogorszyl!!!Jednak przed urodzeniem corki,wiekszosc lekarzy orzekla,ze nie ma takiego ryzyka i smialo moze urodzic.W tej chwili ponoc Jej sie pogorszyl...nie wiem,czy to prawda?
Wiem tylko,ze corka zyje dlatego,iz nie pozwolono Jej zabic!I to wszystko,o czym tu jeszcze mowic!?

Jesli ktos popelni grzech ciezki,to powiemy co?Ze Jego zachowanie jest zle,a On sam nie jest zly?Nie,jego zachowanie jest zle,bo to zlo wyszlo z Jego serca,a wiec On rowniez jest taki-mamy wiec prawo wlasciwie Go ocenic i to powiedziec.Nie mamy prawa Go sadzic,ale to inna sprawa...

Czy ja napisalem,ze popierasz aborcje?
A tak z ciekawosci,gdyby bylo zagrozone Jej zycie,i to bardzo powaznie,to powinna urodzic,czy nie?


(12557)
Łukasz, lat 26, e-mail: lukzac8@wp.pldata: 22.02.2010, godz: 17:14

Witam
Co wiecie na temat leku Persen i Leku Deprim???

(12556)
g do agnieszka20data: 22.02.2010, godz: 17:07

Agnieszko ja to wszystko rozumiem. I pomyślałam o tym co może czuć jej córka. Ale Agnieszko zwróć uwagę, że nam się łatwo mówi o całej sytuacji, bo ona nas bezpośrednio nie dotyczy. Tyle osób się deklaruje, że oni by tak nie postąpili.. ale sprawdzianem jest ta konkretna sytuacja.. Zagrożenie życia matki lub dziecka..

Nie pochwalam tego wszystkiego co jest wynikiem walki o odszkodowanie i całego tego szumu wokół tej sprawy. Po przeczytaniu słów X nie mogłam przejść obojętnie wobec jego wypowiedzi. Nie uważam przecież, że każde stwierdzenie typu "ona zrobiła źle" jest niepotrzebne. Ale wypowiedź X wydała mi się przesadna dlatego zabrałam głos w tej sprawie. Ale jak widać może i niepotrzebnie, bo zostałam źle zrozumiana:(



A co do postawy Agaty Mróz to brakuje mi słów, by opisać jej czyn. MIŁOŚĆ..

(12555)
g do Xdata: 22.02.2010, godz: 16:53

Oceniasz mnie niesprawiedliwie. W ogóle widzę, iż moja wypowiedź została zrozumiana inaczej niż to było moim zamiarem. Czy ja gdziekolwiek napisałam, że popieram aborcję??? Powiem więcej. Ja wbrew temu co sądzisz jestem jej przeciwna.
Uważam, że może nam się nie podobać postępowanie tej kobiety, ale uważam też, że niepotrzebnie napisałeś w ten sposób. To Twoje słowa: "Zastanawiam sie,czy bedzie potrafila dobrze liczyc te pieniadze,skoro tak straszliwie pogorszyl Jej sie wzrok?A,nie daj Boze,jesli go straci,co wtedy?Nie bedzie tak zle,pozostanie zmysl dotyku-z czasem nauczy sie rozrozniac nominaly za pomoca dotyku wlasnie.Problem jednak moze sie pojawic wtedy,gdyby w jakis sposob stracila takze i ten zmysl,bo,wiadomo,niewidomi bardziej narazeni bywaja na wypadki.Jednak nawet wtedy''nie wszystko stracone'',bo pozostaje jeszcze zmysl wechu,a-wiadomo-najwazniejsza w zyciu won,to wlasnie''zapach pieniedzy''...Ten''zapach''zawsze trzyma przy zyciu i pozwala przetrwac najgorsze...Nawet biala laska stanie sie zbyteczna;majac te pieniadze przy sobie,trafi wszedzie...Ich zapach bedzie wskazywal droge..."

Powiedz mi, gdzie w Twojej wypowiedzi jest MIŁOŚĆ?

Pewnie powiesz: a gdzie była miłość w postępowaniu tej kobiety? Tam jej niestety zabrakło:( Ale to dziecko na szczęście żyje i ta kobieta ma szansę nawrócenia..


Oczywiście, iż temu dziecku, które narodziło się, ponieważ jego matka nie mogła go zabić, musi być teraz niewyobrażalnie źle... Pozostaje nam mieć nadzieję, że kiedyś ta kobieta zrozumie swoją postawę i dziecko jej przebaczy... Możemy się za nie modlić:)


"Ja mam inny system wartosci i rowniez moge kogos oceniac,mowic,ze postepuje zle-co,chcac nie chcac,rownoznaczne jest,z tym,ze sama osobe oceniam zle;no,niestety,inaczej sie nie da!"
- Mylisz sie! Da sie inaczej:) I nie wyssałam sobie tego z palca, a spotkałam się z tym na szkoleniu z zakresu komunikacji z dziećmi. Moim zdaniem jest różnica w tym, jeśli ktoś Ci powie "jesteś głupi" a "tu i tu postąpiłeś głupio".

"Odnioslem tez wrazenie,ze ten wpis do Pavla napisany jest feministycznym jezykiem..."
- I uwaga tu też błąd. Daleko mi do feministki. Ale mogłeś mnie tak odebrać;)


"A te pozdrowienia w Panu to tylko tak dla zmylenia...Bo niby,co one mialy podkreslic? Malo kto tutaj tak konczy swoj wpis,ty tak..."
- A powiedz mi dlaczego by nie? czy jeśli Ty nie wiesz co one znaczą i jeśli mało kto tu tak kończy to znaczy, że ja tak nie mogę????? ps. Nic Ci do tego. Nie muszę Ci się tłumaczyć, bo to było do Pavla, ale wyjaśnię: to dlatego, że ufam Panu i staram się całe życie Jemu powierzać (choć Ty pewnie mi nie wierzysz, ale to nic). Twoje domysły na temat dlaczego użyłam takich słów na zakończenie są po prostu śmieszne.
"Czy to dlatego,ze kiepsko zaczelas,wiec przynajmniej dobrze chcialas skonczyc?A wiec nie tylko prawdziwego mezczyzne poznaje sie po tym jak konczy,kobiete,widac,tez..."
Zadajesz pytanie i sam sobie na nie odpowiadsz w taki sposób jaki Ci sie podoba...
Wcale nie uważam, że kiepsko zaczęłam:)


A i jeszcze jedno. Postaraj się następnym razem nie czytać między wierszami, bo tam nic nie ma, a Ty dokonujesz nadinterpretacji;)


g.

(12554)
Łukasz, lat 26, e-mail: lukzac8@wp.pldata: 22.02.2010, godz: 15:36

Miłość nie szuka
zadowolenia dla siebie
ani nie troszczy się o siebie,
ale oddaje się drugiemu
i buduje niebo
pośród rozpaczy piekła.
WILLIAM BLAKE ( 1757- 1827 )

(12553)
karol, e-mail: karolk108@wp.pldata: 22.02.2010, godz: 12:53

agnieszka20

Masz całkowitą rację w tym co piszesz ale ja bym dodał jeszcze to że p. Alicja za to że nie udało jej się zabić własnego dziecka to dostaje kupę kasy... idąc dalej to kto płaci jej to odszkodowanie, my czyli podatnicy o ile się nie myle i to wsztystko dzieje się w majestacie prawa... czysta paranoja
Nie chciałbym być tym dzieckiem... już widze jak "mama" kupuje mi buty z pieniędzy za nieudaną aborcję... bo przecież padł taki argument że p. Alicja urodziła i nie ma z czego się utrzymać... jeszcze gorsza paranoja

pozdrawiam

(12552)
Xdata: 22.02.2010, godz: 12:25

Do g
Mozna jeszcze powiedziec:A.Tysiac razy 1000...osob,ktore za Nia stoja,o,przepraszam,1001,zapomnialem o Tobie...Chociaz tak naprawde to chyba...cala rzesza...?

Wczoraj w TV pewna Pani nazwala R.Giertycha homofobem.Czy miala do tego prawo?Idac Twoim tokiem myslenia,zapytam:''wyrazila swoje zdanie
odnosnie Jego zachowania'',czy''ocenila Go jako czlowieka''?Moim zdaniem ocenila Go jako czlowieka.A gdyby powiedziala:''Giertych zachowuje sie jak homofob'',to czy wowczas nie byloby to rownoznaczne z ocenieniem Go jako homofoba?Oczywiscie,ze tak!Wiec nie uprawiaj tu ekwilibrystyki slownej!

Zadajmy sobie pytanie,czy miala Ona prawo tak powiedziec?Miala,poniewaz wyznaje okreslony system wartosci i do niego wszystko odnosi.W tym systemie dopuszczalne jest nazwanie kogos np.homofobem,zlodziejem,zabojca itp,i to publicznie.
Ja mam inny system wartosci i rowniez moge kogos oceniac,mowic,ze postepuje zle-co,chcac nie chcac,rownoznaczne jest,z tym,ze sama osobe oceniam zle;no,niestety,inaczej sie nie da!Jednak ja nie powiedzialem,ze A.Tysiac jest niedoszla morderczynia,a to dlatego,ze system wartosci jaki wyznaje,nie pozwala mi na to-tamtej Pani,owszem...
Nie rozumiem Twego protestu.Bo jesli niby wszystkie systemy wartosci sa obecnie traktowane jako takie,ktore maja istniec''obok siebie'',na rownych prawach,to dlaczego nie mozna wyrazic swego zdania tak bez skrepowania i obawy,ze np.zostanie sie posadzonym o homofobie?Tyle przeciez mowi sie o tolerancji.Tak tylko,ze jest to tolerancja ''w jedna strone''...Ci ktorzy najwiecej o niej mowia,najmniej sa tolerancyjni,czego jestes najlepszym dowodem.

A to miejsce''postoju'',ktore sobie wybralas,wierz mi,niezbyt dobre jest.Bo mimo,iz bezpieczne,''oslonione'',gdzie''nic nie grozi''-nie ma ryzyka narazenia sie,a wiec nie trzeba bedzie sie bronic...to jednak jest to miejsce dla inwalidy duchowego...

Odnioslem tez wrazenie,ze ten wpis do Pavla napisany jest feministycznym jezykiem...A te''pozdrowienia w Panu''to tylko tak dla zmylenia...Bo niby,co one mialy podkreslic?Malo kto tutaj tak konczy swoj wpis,ty tak...Czy to dlatego,ze kiepsko zaczelas,wiec przynajmniej dobrze chcialas skonczyc?A wiec nie tylko prawdziwego mezczyzne poznaje sie po tym jak konczy,kobiete,widac,tez...

(12551)
pavel, lat 24data: 22.02.2010, godz: 11:54

Tak wlasnei o zachowanie mi chodzilo :) Dzieki za wyjasnienie :) Masz racje, jako czlowieka powinnismy sie bardziej stopowac w ocenie, ale tak jak powiedziala agnieszka20, trzeba nazywac zeczy po imieniu.
Rowniez pozdrawiam

(12550)
agnieszka20data: 22.02.2010, godz: 11:26

do g
Kazdy ma z nas prawo do wypowiadania sie w kwestii zycia .Zycie yo najweksza wartosc .Głosna sprawa próby aborcji przez A.T jest przykładem na to ze w obecnym swiecie ochodzi sie od wartosci moralnych.
Oczywwiscie to wszystko pozosaje kwestia sumienia osoby która dokonuje czynów w swoim zyciu,ale zobacz co musi czuc dziecko które sie urodziło a jego mama mówi publcznie ze chciała dokonac aborcji ale jej odmówiono jaka to dziecko ma psychike co sie w nuim dzieje To jest dramat dziecka .a rodzic ma pieniadze szum medialny wokół siebie .Kazdy z nas ma prawo do wypowiadania sie na kazdy temat mozemy mówic stwierdzac fakty a takze opiniowac na kazdy temat.A przede wszystkim dawac swiadectwo słowem ale i czynem .Ja nigdy w zyciu nie zasanawialabym sie czy urodzic dziecko dziecko o najwiekszy dar od Boga jaki dostajemy na świecie .
powinnismy parzec na własne zycie ale na innych tez poprzez dawanie swiadectwa .Nie tylko krytykowac ale konstruktywnie rozmawiac.

Przyładem na to ze mozna inaczej postapic niech bedzie polska siatkarka Agata M która mimo choroby szpiku urodziła dziecko córeczke a sama zmarła .Nie zdecydowała sie na np aborcje a oddala swoje zycie za zycie dziecko czy nie piekna postawa?Zosawiła zywy pomnik po sobie .Jest to piekny przykład na to jak pieknie zyc i czym jest prawdziwa wiara i miłosc

Pozdrawiam

(12549)
agnieszka20data: 22.02.2010, godz: 09:50

Do g
Trzeba głosno mówic ze poepowanie jakiego dokonała Alicja T jest złe bo chciala zabic wlasne dziecko najwiekszy dar od Boga.Zrobiła duzy szum medialny wygrała proces otrzymała pieniądze a pomyslałas co czuje jej córka jak matka mówi w telewizji ze nie chciała jej ze chciała ja zabic .Pan Bóg mówił ze mamy DAWAC SWIAECTWO o nim i nazywac rzeczy po imieniu wiec trzeba z odwagą mowic to co sie wokół nas dzieje.
Oczywiscie nalezy nie tylko patrzec na innych ale parzec równiez na swoje zycie .
Ja nigdy w zyciu nie zasatanawiałabym sie nad tym czy zabic swoje dziecko czy nie .Spójrz na przykład Agaty Mróz chora na białaczke a urodziła zdrowa córke oddała zycie za nia ale zostawiła po sobie zywy pomnik .Bylismy swiadkami jej zycia ,cierpienia a potem smierci.Ona nie zdecydowała sie na aborcje a podjeła
decyzje zycia swojego dziecka na które czekała.
Kazdy ma prawo wypowiadac sie na wszyskie tematy i to nie jest tak ze od razu oceniamy a wydaemy opinie co myslimy na dany temat jesesmy istotami rozumnymi wiec mozemy to konstruktywnie czynic.

Pozdrawiam

(12548)
g do Pavel 24data: 22.02.2010, godz: 00:10

Widzimy drzazgę w oku bliźniego, a belki we własnym nie dostrzegamy.
Niech kazdy patrzy na własne czyny i myśli.
Z Bogiem i dobrej nocy:)

(12547)
Xdata: 21.02.2010, godz: 22:45

Wczoraj Roman Pollanski dostal Srebrnego Niedzwiedzia na Berlinale,co jest podobno rownoznaczne z uznaniem Go za najlepszego rezysera.Czy ta wiadomosc w obecnej sytuacji Polanskiego moze szokowac?Chyba nie...Widac,TOWARZYCHO uznalo,ze trzeba teraz poprzec Go,a jednoczesnie,wywrzec mala presje na tych,od ktorych zalezec bedzie Jego dalszy los.Udzielajac takiego poparcia,ci ludzie zdaja sie mowic:seks z 13-latka to nic zlego,to dopuszczalne...Tym bardziej,ze jak powiedzial Zanussi,''to byla prostytutka''.Prawo jednak stanowi inaczej.Widac jednak,ze nie wszyscy jednakowo mu podlegaja.Zreszta,nie dziwi to poparcie,gdy uzmyslowimy sobie,ze wielu wspolczesnych artystow(w tym filmowcow),politykow,ludzi wladzy,ma w domach stosy materialow z pornografia dziecieca.Ludzie ci sa,jak sie wydaje,juz znudzeni,znuzeni dotychczasowa''monotonia''panujaca w pewnych sferach swego zycia,ze teraz juz poszukuja coraz to nowych podniet,bodzcow...Po prostu musza sprobowac wszystkiego...Oczywiscie,tylko niektorzy moga sobie na to pozwolic...
Jakis czas temu,we Francji,pewien policjant prowadzil sledztwo przeciwko grupie pedofilow.Gdy dotarl juz tak daleko,ze w kregu podejrzanych zaczely znajdowac sie coraz wyzej postawione osoby,policjant ten zostal zamordowany.Tego,ktory Go zastapil,spotkal ten sam los i sprawa sie''rozmyla''.To jest fakt,mialo to miejsce moze 2 lata temu,nie wiem dokladnie?

A moze,tzw.jury,tytul filmu-"Autor widmo",chcialo jakos polaczyc z sytuacja jego tworcy?Wszak Polanski to obecnie''rezyser widmo''...Mozna miec tylko jedno zyczenie:zeby''to cos''wyswietlac w kinie widmo...

(12546)
g do Pavel 24data: 21.02.2010, godz: 22:35


Nie chodzi o to, że ktos Ci coś odebrał.. Po prostu każdy będzie musiał się tłumaczyć przed Bogiem. Bóg jest Sędzią Sprawiedliwym.

Nie siedzieliśmy w umyśle ani sercu tej kobiety wtedy kiedy podejmowała tamtą decyzję. Ja jestem przeciwko aborcji i nie mówię, że ta kobieta robiła dobrze.
Też ją kiedyś osądziłam, ale potem dotarło do mnie, że tak naprawdę nie wiem co ona wtedy myślała, jak bardzo się bała.. co czuła.. co przeżywała.. I co ja bym myślała na jej miejscu.. Mam nadzieję, że nigdy nie będę w takiej sytuacji, by dokonywać takiego wyboru bo to jet straszne.. I Pavle uważam, że możesz wyrażać swoje zdanie odnośnie ZACHOWANIA tej kobiety. Postaraj się jednak nie oceniać jej jako człowieka.. Nie osądzajmy się nawzajem.

Mam nadzieję, że choć trochę Ci to wyjaśniłam:)
Z pozdrowieniami w Panu!
g.

(12545)
Łukasz, lat 26, e-mail: lukzac8@wp.pldata: 21.02.2010, godz: 21:36

Do Tadeusz, lat 54
To mamy problem ja nie mam samochodu i ostatnio też mam problem finansowy, też wpadłem w pętle finansowa, czyli jednak nasze spotkanie nie dojdzie do skutku, boleje nad tym no ale cóż , chciałbym sie spotkać, ale to jest w takiej sytuacji nie możliwe. Szkoda, że nie mieszkasz bliżej, chętnie napiłbym sie z Tobą Herbatki czy Kawki. Jak będziesz mógł to się spotkamy. Choć bardzo chce się spotkać.
pozdrawiam

(12544)
Tadeusz, lat 54, e-mail: nso-czi@wp.pldata: 21.02.2010, godz: 20:48

Haniu obiecuję, a do tego dodatkowo zjem za Ciebie pyszną galaretkę z owocami i bitą śmietaną :)

(12543)
Marcindata: 21.02.2010, godz: 20:36

Do Bogna i innych
No nie wiem czy to jest duże pocieszenie ale może i być dla kogoś obciążonego problemami.A przecież...."O, jak bardzo kocham dusze, które Mi zupełnie zaufały-wszystko im uczynię".Może to bezgraniczne zaufanie jest lekiem na nasze choroby....

(12542)
Onadata: 21.02.2010, godz: 19:41

Moi drodzy,czy mając lat 35 można jeszcze kogoś spotkać? Nigdy wcześnie nikogo nie miałam, straciłam nadzieję.Proszę Boga o wolę Jego,ale trudno mi odczytać znaki.Proszę o modlitwę.

(12541)
...data: 21.02.2010, godz: 19:37

o neokatechumenacie ks. Pawlukiewicz...

http://www.youtube.com/watch?v=c4OpIKswaAo&feature=related

(12540)
Bogdadata: 21.02.2010, godz: 16:56

W obliczu naszych zyciowych problemow, smutkow, trosk,tragedii, itd... starajmy sie miec na uwadze to (choc wiem, ze nie jest to latwe i proste), ze nigdy nie jest nam az tak zle, by nie mogl przyjsc ktos, komu jest jeszcze gorzej.......

Pozdrawiam i zycze wszystkim Zrodelkowiczom dobrego tygodnia:)

(12539)
Aniadata: 21.02.2010, godz: 14:19

Pani Tomku 36 lat
Nie każdy mieszka w Warszawie!!!!! Trzeba liczyć się z tym, iż nie pojade pół dnia do Warszawy na mszę dla osób samotnych.

(12538)
Tomkudata: 21.02.2010, godz: 13:56

Super, że problem zostaje rozwiązany....czekam na to w Krakowie, aby tylku samotnych i cierpiących ludzi znalazło ukojenie i szczęście w drugiej połówce!

(12537)
Smutnadata: 21.02.2010, godz: 13:19

Bardzo proszę o modlitwę..

(12536)
Tadeusz, lat 54, e-mail: nso-czi@wp.pldata: 21.02.2010, godz: 13:13

Łukasz jak ja sięgam pamięcią odnośnie naszego spotkania w odpowiedzi dostałem maila z pytaniem co słychać i to wszystko. Żadnej deklaracji, niczego. Później jeszcze na łamach źródełka zostałem przez ciebie nazwany kłamcą. A teraz przypomnij sobie kiedy ci to proponowałem. Przed chemią, przed naświetleniami. Teraz po zabiegach mogę się z tobą spotkać na kawie ale warunek przyjedziesz po mnie samochodem. Bo dojazd do Warszawy pociągiem czy PKSem jeszcze jest zbyt męczący. Ja nie jestem z Warszawy by sobie podejść czy nawet podjechać tramwajem. Mieszkam 30 km poza Warszawą. W Warszawie jestem tylko w okresie zabiegów i to nie jeżdżę sam. Więc jesli teraz chcesz sie spotkac to tak jak powiedziałem przyjedź po mnie samochodem.

(12535)
Haniadata: 21.02.2010, godz: 13:04

Tadeuszu, cieszę, że tu jesteś. I mam prośbę. Po pielgrzymce w Częstochowie musisz koniecznie zjeść te lody i wypić tą wspaniałą kawę również za mnie. Ja niestety, nie będę mogła sama tego zrobić. Także pamiętaj, że masz na sierpień misję. I potem napisz mi, jak one smakowały. Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie

(12534)
Haniadata: 21.02.2010, godz: 13:01

Łukasz, co nam chciałeś powiedzieć cytując przypowieści? Wybacz, ale nie bardzo rozumiem. A może lepiej, żebyś czas, który przeznaczyłeś na przepisanie (bo mam nadzieję, że nie poszedłeś na łatwiznę i nie skopiowałeś), poświęcił drugiemu człowiekowi, chociażby swojej mamie? Myślę, że przez to nie obraziłbyś Pana Boga. On przecież jest w drugim człowieku. I powiem Ci jeszcze jedno. Każdy z nas ma krzyż na swoją miarę. Najważniejsze, to Go nie odrzucać, nie uciekać przed Nim, On i tak nas znajdzie. A gdy przyjmiemy Go, to okaże się, że nie jest wcale taki ciężki. Znasz to: Krzyż tylko z daleka wydaje się straszny? I nie mów, że nie wiem, co to Krzyż. Wiem doskonale. Przeżyłam zespół ciężkich chorób mojej mamy, jej śmierć. Mój tata jest ciężko chory. Ja również od drugiego roku życia doskonale poznałam różnych lekarzy. Wiele jest trudnych sytuacji w moim życiu, nie będę o nich pisać, bo wcale w ten sposób ich nie rozwiążę. Cieszę się natomiast z każdego dnia, z każdego spotkania z drugim człowiekiem. Gdy są to dla mnie trudne spotkania mówię sobie, to nic, tak widocznie musi być, inni też nie mają łatwiej. Przez życie trzeba iść z podniesioną głową. Nie ma sensu zadręczać się tym, co było. Z przeszłością już nic nie możemy zrobić, przyszłość i tak jest w rękach Boga. I to ode mnie zależy, czy dzisiaj będę szczęśliwa. Nie od innych ludzi, ale ode mnie. Także więcej optymizmu Łukasz. Ludzie naprawdę nie są źli. Trzeba tylko to zobaczyć.

(12533)
pavel, lat 24data: 21.02.2010, godz: 12:53

"Nie oceniajmy Alicji Tysiąc. Nie mamy do tego prawa." - nigdy nie moglem zrozumiec tego typu slow. Powiedz dlaczego nie mam do tego prawa i kto mi je odebral? Czy za to pojde do piekla? A do wiezienia tez?

Prosze o sensowna odpowiedz, bo stwierdzenia w tym stylu mnie bawia. Jezeli moja ocena jest prawdziwa i prawdziwie oddaje biezaca sytuacje dlaczego mam tego nie robic?

(12532)
Tomek, lat 36, e-mail: redakcja@dla-samotnych.pldata: 21.02.2010, godz: 11:43

Na ostatnią herbatkę po Mszy dla osób samotnych przyszło tylko około 15 osób. Wygląda na to ze w Warszawie problem samotności został rozwiązany - Chwała Panu!

(12531)


 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2026 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej