Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Źródełko ...czyli o darze rozmowy...


[ Dodaj wpis ]

[<<] [<] [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [>] [>>]

Chcesz prosić o wspracie i modlitwe?
Dodaj prosbę do [ Skrzynki Intencji ]

Msza w Krakowiedata: 04.02.2010, godz: 20:16

Mam pytanie, czy nadal są organizowane Msze o dobrego małżonka w Krakowie u ojców franciszkanów?nie moge znaleźc takich informacji na stronce dla-samotnych.pl a zalezy mi na tej Mszy!

(12280)
Nicram, lat 56, e-mail: marstud@neostrada.pldata: 04.02.2010, godz: 18:44

Łukaszu, przeczytaj to:

Nie wszystko, co ludzie nazywają samobójstwem, jest nim naprawdę. Rzeczywiste samobójstwo jest postanowieniem świadomie powziętym z własnej woli, przeprowadzonym w pełni świadomości w przekonaniu, że właściciel ma prawo stanowić o losie swojego ciała. I dlatego jest błędem, gdyż jesteśmy jedynie użytkownikami „formy fizycznej" otrzymanej od Boga, aby w niej przeżyć życie „ziemskie", ograniczone w czasie wytrzymałością naszej formy.

Oczywiście jej stan jest zależny od naszej dbałości, dlatego samobójstwem, choć powolnym i niezupełnie jeszcze za takie uważanym, jest każde nadużycie typu nałogowego palenia, picia, zażywania narkotyków itp., tak wyniszczające nasze ciało, że nie jest ono zdolne służyć nam sprawnie i do czasu — wiadomego Bogu (nam — nie). Jeżeli jednak założymy, że Bóg, dając nam czas, daje tym samym szansę dokonania najprawidłowszego wyboru, na który składa się przeważnie wiele lat błądzenia, szukania i odwrotów od fałszywych dróg po to, aby szukać od nowa, powinniśmy dostrzec, że czas jest darem niesłychanie cennym, o który należy zabiegać, a nie trwonić go, a tym bardziej skracać. To dotyczy nas samych.

A teraz inna sprawa, nasi bliźni. Jesteśmy im potrzebni. Chrystus liczy na nas. Szczególnie liczy na tych, którzy dokonując wyboru, opowiedzieli się za Nim. Opowiedzieć się za Bogiem — to uznać Go swoim Stwórcą, Ojcem, Nauczycielem i Przyjacielem, a więc uznać Jego zwierzchnictwo, Jego mądrość i miłość w pełni, jaką człowiek jest zdolny pojąć. W konsekwencji jest to poddanie się Jego woli, Jego kierownictwu, złączenie swojej woli z Jego wolą. A On nam dał prawo: „Abyście się wzajemnie miłowali", czyli Jego wolą w stosunku do każdego z nas jest życzenie, abyśmy kochali naszych bliźnich, nasze otoczenie.

Kochać znaczy udzielać się, służyć swoją osobą, być gotowym do każdej pomocy, której od nas mogą ludzie potrzebować i którą powinniśmy dawać z całych sił wedle naszych umiejętności. Samobójstwo jest odmową służenia, jest zwróceniem się ku sobie, zamknięciem w sobie do tego stopnia, że już nigdy i nikomu pomóc nie chcemy. Ponadto jest cofnięciem Bogu swojego zaufania, jest stwierdzeniem, że „Bóg za wiele od nas wymaga" i że „my sami wiemy lepiej, na ile nas stać".

Tymczasem to Bóg sprawia, że my pokonując przeszkody sprawdzamy samych siebie; sami sobie wykazujemy, że stać nas na o wiele więcej, niż sądziliśmy. On pragnie, abyśmy poznali naszą siłę i wedle niej działali. Tak więc popełniając samobójstwo przyznajemy się do porażki, do niemożliwości sprostania wymaganiom stawianym nam przez życie czy „los". Fałszywie rozumując, popełniamy błąd już nie do odrobienia — dlatego tak tragiczny. Załamujemy się, gdy myślimy tylko o sobie i opieramy się tylko na własnych siłach.

Tam, gdzie poświęcamy siebie dla dobra innych, nie może być mowy o samobójstwie. Nie jest nim praca badawcza, nawet najszkodliwsza dla zdrowia, tak jak nie nazwiemy samobójstwem śmierci kogoś, kto dla ratowania innych wbiegł do palącego się domu.

Źródło: http://www.objawienia.pl/anna/anna/sbm-3.html

(12279)
Łukasz, lat 26, e-mail: lukzac8@wp.pldata: 04.02.2010, godz: 18:41

Kochaj i mniej litość,
dobrze życząc
każdej duszy na świecie...
WILLIAM LAW ( 1686-1761 )

(12278)
Arn, lat 34data: 04.02.2010, godz: 17:37

Do: aldona, lat 30, e-mail: adona25@wp.pl
Aldi pamiętaj, że święci nie każdego dnia byli święci. Sami z siebie jesteśmy zawsze chaosem.

(12277)
Łukasz, lat 26, e-mail: lukzac8@wp.pldata: 04.02.2010, godz: 16:09

Witam
Nie wiem co się dzieje, wróciłem z pracy i siedzę w domu i znów mam myśli samobójcze , nie mam ze mną teraz nikogo jestem sam, i myślę.
Ostatnio w moim życiu sporo się zmieniło, i nadal się zmienia, boję się zmian.
W domu jestem cały czas sam bo mama pracuje i wraca wieczorem, jestem zdany tylko na siebie, mam mętlik w głowie, pozostał mi telewizor i internat oraz źródełko. Brak mi Kontaktu z innymi z kolegami i koleżankami, tu nie znam nikogo a mieszkam juz 20 lat, czyje samotność i smutek. W pracy jakoś mi nie wychodzi, ponieważ pracują tam 2 panie które potrafią komuś dokuczyć i kogoś zdenerwować, na każdym kroku tylko wykorzystują człowieka, ostatnio był też w naszej pracy jakiś Dyrektor z biura a ja nie podpisałem listy i postawił i 3 kropki a za kropkę potrącają 50 zł, czyli razem jestem stratny 150 zł i już wypłata mniejsza a dla mnie 150 zł. jest dużo. Czyli w pracy mi sie nie układa, w życiu mi sie nie układa, w miłości mi się nie układa. Ostatnio dowiedziałem sie że szwagier został złapany przez policję podczas kontroli na drodze, był trzeźwy ale podobno był poszukiwany listem gończym, szkoda mi go dobry chłopaka, nie był agresywny, spokojny, a mimo to zatrzymany, siostra płacze i nie wie co teraz będzie. Ja też bardzo to przeżyłem. Nie jestem na siostra ale serce mnie krwawi jak widzę jak płacze. Ile jeszcze wytrzymam. czuję przygnębienie i smutek, i te myśli o samobójstwie nie chce im ulec i nie wiem jak z nimi walczyć. Kiedy te myśli znikną ja ich nie chcę ale one same przychodzą.
Pozdrawiam Łukasz

(12276)
Łukasz, lat 26, e-mail: lukzac8@wp.pldata: 04.02.2010, godz: 15:33

Żadna ludzka istota
nie może przeżyć
bez ludzkiej wspólnoty.
DALEJ LAMA ( ur. 1935r.)

(12275)
Łukasz, lat 26, e-mail: lukzac8@wp.pldata: 04.02.2010, godz: 15:30

Dopuki
będze się pozwalało
na cierpienie małych dzieci,
dopóty nie będzie
prawdziwej miłości
na tym świecie.
ISODORA DUNCAN
(1878-1927)

(12274)
Xdata: 04.02.2010, godz: 12:09

Do Piotra
Chyba to prawda,ze wszyscy wierzymy w to,w co chcemy wierzyc...Ja rowniez...Tylko,zastanawiam sie,skad to''chcenie'',dlaczego czlowiek wierzy,ze wlasnie jest(musi byc)tak,a nie inaczej?I dlaczego rozni ludzie postrzegaja jakis problem zupelnie inaczej,a na dodatek kazdy jest przekonany(skad?),ze to wlasnie on ma racje?No,ale przeciez nie moze miec pewnosci,moze jedynie wierzyc,iz jest tak,a nie inaczej.
Zdaje sie,ze podejrzewasz mnie o sentymentalizm-chyba musisz,to wynika z Twego myslenia...Ale,czy aby na pewno jestem sentymentalista?To,ze ktos przejawia pewne-wydawaloby sie-oczywiste oznaki tego,ze np.jest ateista,to wcale nie musi znaczyc,iz tak jest.Byl taki sentymentalista,J.J.Rousseau nazywal sie.Wszyscy do dzis uwazaja,ze na pewno nim byl,on sam o sobie pewnie mowil tylko w ten sposob...A czy rzeczywiscie nim byl?Swego czasu bardzo wychwalal powiesc''Przygody Robinsona Crusoe''.Mowil,ze Robinson to''czlowiek natury'',ale jakims dziwnym trafem nie wspomnial o tym,ze Robinson wczesniej byl kupcem,a przezyl na wyspie tylko dzieki przedmiotom zabranym z wraku statku-czyli dzieki wytworom cywilizacji,o ktorej to mial pewnie doac osobliwe zdanie?Sam tez na pewno korzystal z tego,co ta cywilizacja z soba niosla,co mu dawala...Wiec gdzie tu sentymentalizm?Namiastka,to byc moze...A I.Newton?Wydawaloby sie,ze racjonalista,tylko i wylacznie-czlowiek nauki(tylko).Twierdzil,ze w badaniach eksperymentalnych,nie mozna,nie nalezy,posilkowac sie zadnymi hipotezami-tylko zjawiska,tylko to,co mozna dotknac i zobaczyc.A sam,co zrobil?Przyjal hipoteze,zalozyl istnienie absolutnej przestrzeni,absolutnego czasu i ruchu.Wiec nie byl tylko,tak do konca-jakby moglo sie wydawac,ijak wielu do dzis sadzi-racjonalista.Widzisz wiec teraz,ze nie mozna kogos pochopnie poadzac o sentymentalizm.
Jeszcze co do tej wiary.Jesli np.ktos wstepuje do seminarium,to znaczy,ze''poczul''powolanie.On nie ma pewnosci(sam powiedziales,ze na tym swiecie nie ma nic pewnego),on wierzy,ze to glos Boga;a moze,chce w to wierzyc?Ale dlaczego?Dlaczego nie przyjmuje,ze to nie jest powolanie?Nie ma pewnosci,jednak pozniej okazuje sie,ze mial racje,ze''dobrze wierzyl''.Ale,przeciez,On jedynie wierzyl w to,w co chcial wierzyc,wiec jak to mozliwe,ze potem staje sie to pewnoscia?Ktos inny tez''poczul''powolanie,byl w seminarium,ale pozniej zrezygnowal,odszedl.Poczatkowo tez wierzyl w to,w co chcial wierzyc,ale potem to-w jego przypadku-nie okazalo sie pewnoscia.Dlaczego?I to jest dopiero pytanie........

(12273)
Marcindata: 04.02.2010, godz: 09:17

Do Aldona
Przecież takie sceny są pokazywane po to by wzbudzić tanią sensację i irronizują ze świętości podobnie jak "Kod Leonarda da Vinci" itp itd. Więc ja osobiście macham ręką na takie filmy i książki i ty też tak zrób,szkoda na nie czasu. Pozdrawiam

(12272)
aldona, lat 30, e-mail: adona25@wp.pldata: 04.02.2010, godz: 06:57

W sprawie św.Teresy z Avilla.
W sprawie czułej sceny na filmie.
Nie chciałam nikogo obrazić, ani ująć czci świętej.Tylko zastanawiam się czy aby ta scena mi się nie przyśniła, oglądam po kilka razy tą scene i za kazdym razem myślę, czy to się dzieje naprawdę.Ja może i jestem troche zdezorietowana, ale tak naprawdę wolała bym , żeby to była prawda co widziałam.Teresę całującą się z męzczzyną.Wtedy to bowiem miała bym wzór i dowód na to, że całkowita przemiana czlowieka jest możliwaw zetknięciu z Chrystusem, a ja bardzo takiego wzoru potrzebuję.Niech mi Bóg wybaczy jeśli zaszkodziłam tak wielkiej świętej i jeśli postawiłam Ją w złym świetle.Myslę sobie jednak, że święci są zazwyczaj pokazywani od dobrej strony.To najbardziej naturalne co moze być.Tylko jak się słyszy o czyiś zmaganiach, o czyiś słabościach i o tym, że pokonanie tego jest mozliwe i przewartościowanie życia jest mozliwe i ukierunkowanie wszystkich swoich mysli, uczuć na Chrystusa i robieniu wszystko dla Niego i w odniesieniu do Niego jest możliwe, bo już byli tacy co tak robili i stali się świętymi to to do mnie bardziej dociera aniżleli czyiś wizerunek nieskalany i kryształowy.Spotkac Jezusa i zmienić wszystko.Jeśli sceny czułościowe w filmie o sw.Teresie są prawdziwe to ja już teraz wiem, że kiedy człowiek spotyka w swoim zyciu Chrystusa, to nie tylko można odwrócić się od zła, ale takze ze można stać się człowiekiem całkowicie nowym.Wzory , wzory.Mówi się o nie doscignionych wzorach oosbowościowych.Teraz jak by mi spokojniej na duszy, że te wzory już nie są takie nie doscignione.

(12271)
aldona, lat 30, e-mail: adona25@wp.pldata: 04.02.2010, godz: 05:40

Oglądałam film o sw.Teresie z Avilla i w pierwszych momentach filmu zatkało mnie nieco.Oto widzę świętą w ramionach męzczyzny w bardzo czułym momencie i myślę sobie czy prawdą to być może, czy to nie jest jakieś oszczerstwo.Sama nie wiem co mam mysleć, troche jestem skołowana.

(12270)
Łukasz, lat 26, e-mail: lukzac8@wp.pldata: 03.02.2010, godz: 18:42

*******************************************************************************************JESTEŚMY SOBIE POTRZEBNI*********************
********************************************************************
My, którzy przeżyliśmy
obozy koncentracyjne,
pamiętamy ludzi,
którzy przechodzili przez baraki
pocieszając innych i oddając
swój ostatni kawałek chleba.
Może było ich niewielu,
ale są wystarczającym dowodem
na to, że człowiekowi można
odebrać wszystko
z wyjątkiem jednej rzeczy:
ostatków ludzkiej wolności-
wyboru swojej postawy
w jakichkolwiek okolicznościach,
wyboru własnej drogi.

********************************************************************
*******************************WIKTOR FRANKL***********************
********************************************************************

(12269)
Łukasz, lat 26, e-mail: lukzac8@wp.pldata: 03.02.2010, godz: 17:36

Do oliwia
Nie smuć się, jutro będzie lepszy dzień, ja wiem, że nie dochowałem czystości.
Może nie jestem zwolennikiem czystości, sporo nas jest.
Ale wiem jedno , potrafię uszanować decyzję Dziewczyny, jeśli chłopak kocha to poczeka, widocznie on Cię nie kocha. Ale nie martw się jeszcze znajdziesz swojego może nie zwolennika czystość bo takich jest sporo ale takiego który nie będzie nalegał, będzie Cię kochał i uszanuje Twoją decyzję i dla Ciebie poczeka.
Ja sądzę, że taką decyzję o czystości lub nie czystości pozostawiam dziewczynie to wszystko będzie zależało od niej.
Pozdrawiam Łukasz

(12268)
Oliwiadata: 03.02.2010, godz: 15:41

Dziękuję wszystkim za wpis i słowa pocieszenia. Moja sytuacja jest dosyć nietypowa...bo mam prawie 30 lat, a więc już długo szukam i czekam i dużo razy byłam odrzucana. Jest to naprawdę bolesne dla mnie doświadczenie a zaufanie w tym momencie zostało poważnie naderwane. Tak głośno mówi się o czystości, jest mnóstwo osób samotnych, a jednak czystość przedmałżeńska jest nadal wyśmiewana. W chwili obecnej straciłam już całkowicie nadzieję na związek,myślę , że nie dla mnie jest małżeństwo! Ale to juz tylko moje osobiste przemyślenia. Wszystkim co są w podobnej do mnie sytuacji życzę wszystkiego dobrego i siły do wytrwania!

(12267)
Piotrdata: 03.02.2010, godz: 10:34

Z niczego się nie wycofałem, ale najwyraźniej, drogi Xie, masz problemy ze zrozumieniem czytanych tekstów, a to nie wróży zbyt dobrze na przyszłość. Naprawdę się o Ciebie martwię.
Zbyt wiele domniemujesz - skąd Ty na to bierzesz czas? Ja ciągle mam wrażenie, że tego czasu mi brakuje, a Ty jeszcze to wrażenie wzmacniasz. Doprawdy to ciekawe..
Skoro żadne z nas nie ma pewności, wszyscy wierzymy. Moja wiara jest wsparta nauczaniem Chrystusa i Kościoła, o zdrowym rozsądku nie wspominając. Nie chce mi się powtarzać tego, co już napisałem wcześniej o zbawczej roli Chrystusa. Jeżeli w to wierzysz, nie możesz, uczciwie, powiedzieć ateiście, czy buddyście, że zostaną zbawieni. Tym bardziej, że oba systemy odrzucają zbawienie - po prostu chcą czegoś innego i mają prawo chcieć czegoś innego. Skoro tak, to sądzisz, że Bóg zrobi coś wbrew ich woli? Głosicielom tego "powszechnego zbawienia" cały czas umyka rzeczywistość wolności woli i tego, że człowiek może wybrać również zło - chyba najlepiej o tym świadczy piekło totalitaryzmów XX-wieku - to nie Bóg, a ludzie mordowali ludzi. Tak samo ze zbawieniem. To człowiek decyduje czego chce i.. może nie chieć zbawienia. Dlatego Twoja wiara w tę "powszechność" dziwi mnie - chcesz uczęśliwiać ludzi na siłę, mój drogi? Skoro nawet Bóg tego nie chce, to czemu Ty tak uparcie tego chcesz? Najwyraźniej wierzysz w to, co chcesz wierzyć..
Jeżeli chodzi o zbawienie ludzi poza widzialną rzeczywistością Kościoła - pozostaje ono tajemnicą. Czy mamy pewność, że coś takiego się dokona? Nie. Jednak ostatecznie wszystko w rękach Najwyższego.

(12266)
Artur Wnęk / Artii, lat 34data: 02.02.2010, godz: 23:41


Moja misja jest ofiara. A moje zycie nieprzerwana msza.
Zawsze mialam wrazenie, ze moje loze bolesci to nie lozko to oltarz.
To krzyz.
Marta Robin

(12265)
Xdata: 02.02.2010, godz: 23:10

do Piotra
Widze,ze,troche niesmialo...ale,wycofales sie z twierdzenia:''Powszechne zbawienie jest bzdura''.Teraz,mysle,juz nie napisalbys tak.Nie mozna miec-jak sam mowisz-absolutnej pewnosci.Ty jednak powiedziales to tak,jakbys taka pewnosc mial.Zgadzam sie,mozna mnozyc argumenty przeciwko powszechnemu zbawieniu,ale to tylko tyle...To za malo...Zastanawiam sie,skad miales pewnosc?Chyba nie stad,iz takie-jak sie wydaje-jest stanowisko Kosciola,ze tak jest w KKK,ze tak mowia dokumenty posoborowe,ze formula:''Poza Kosciolem...''?Nie miales pewnosci,po prostu -wierzyles w to.Tak to czasem jest,ze wierzymy w to,w co chcemy wierzyc;w to,co blizsze naszych wizji,pragnien,wyobrazen.Ty oczekiwalbys jakiejs''selekcji'',stad taka wiara.No,a zdanie w sprawie kary smierci,tylko to potwierdza.
Zgadza sie,nic w nauczaniu i stanowisku Kosciola,sie nie zmienia-nawet,jesli czasem Kosciol robi jakies''ruchy'';to jednak tylko pozory.Wlasnie dlatego,ze istnieje Kosciol Katolicki,''w ktorym jest cala prawda'',ktory te prawde''przechowuje'',ma na nia monopol,inni,jak np.islamisci,buddysci itd.nawet niewierzacy,ateisci,moga byc usprawiedliwieni,gdyz w jakis sposob-jak mowisz-sa z Kosciolem zlaczeni.Poza tym,wszyscy oni,dzierza jakas czastke prawdy...

(12264)
Robert, e-mail: adonai@inmail.pldata: 02.02.2010, godz: 22:36

Teraz moje spojrzenie, które jest niejako odpowiedzią na posty Oliwii i Marleny.
Chętnie zerwałbym związek z kobietą, która dawałaby jasne znaki ku temu, by odbyć z nią stosunek. I tak jak ja mam prawo walczyć o czystą kobietę, tak samo Wy macie prawo do mężczyzny z klasą, który nie będzie traktował Was jako narzędzia.
I nie ma się co dąsać, każda propozycja pójścia do łóżka w związku przedmałżeńskim jest jasnym potwierdzeniem tego, co rzeczywiście reprezentujemy sobą.
To tyle, pozdrawiam i życzę owocnych poszukiwań!

(12263)
Artii, lat 34, e-mail: artur.wnek@vp.pldata: 02.02.2010, godz: 22:13

Nie wystarczy sie na nowo narodzic, musisz wzrastac w nowym zyciu,
zyjac jako czesc Ciala Chrystusa tzn. Kosciola.
Chrystus daje ci jeszcze jeden dar, braterska wspolnote, poprzez
ktora chce ci dac doswiadczenie wzajemnej milosci i jednosci z innymi.

Jak roslina, ktora nie ma odpowiedniego srodowiska, wzrostu szybko
ginie, tak i my bez srodowiska wzrostu naszej wiary, jakim jest
wspolnota koscielna, szybko ja tracimy.

Jezus zapewnia nas o swojej obecnosci posrod wierzacych w Niego:
Bo gdzie sa dwaj lub trzej zebrani w imie Moje, tam jestem
posrod nich". Mt 18,20

Wejdz do wspolnoty chrzescijanskiej, w ktorej bedziesz wzrastal
duchowo poprzez:

1. Czytanie i rozwazanie Pisma Swietego jako slowa zycia (Dz 17,11)
2. Modlitwe wspolnotowa i osobista, codzienny dialog z Bogiem (J 15,7)
3. Laczenie sie z Chrystusem Zrodlem zycia poprzez liturgie, zwlaszcza
w sakramentach pojednania (J 20,22-23) i Eucharystii (J 6,53-57)
4. Ciagly wysilek nawrocenia tak jak przemiany sposobu myslenia i
dzialania (Ef 4,22-24)
5. Dawanie swiadectwa Chrystusowi poprzez zycie i slowo (Dz 1,8; Mt
5,14-16)

(12262)
Oliwiodata: 02.02.2010, godz: 21:53

Uznaj to za swój krzyż, który niesiesz, tak jak niósł Jezus. Ofiaruj Mu go. To Twoje małe męczeństwo za Ewangelię. Jestem pewna, że nagrodę w Niebie za to będziesz miała.

(12261)
marlena, lat 23data: 02.02.2010, godz: 21:34

Zadaję sobie te same pytania co Oliwia...
i też nie umiem zrozumieć tego wszystkiego.... :((((

(12260)
już nie nastolate kdata: 02.02.2010, godz: 21:27

Oliwio! Mam 19 lat, jestem normalnym chłopakiem i zwolennikiem czystości przedmałżeńskiej - nie martw się, tych, którzy są za czystością trudno jest wyłapać ale jest ich jeszcze trochę wbrew pozorom - znam ludzi, którzy naprawdę to szanują. A co do Twojego związku.. dobrze zrobiłaś, że tego nie zrobiłaś - gratuluję Ci tego i podziwiam Cię Tym chłopakiem się nie przejmuj - widocznie naprawdę Cię nie kochał ; czas leczy rany; życzę optymizmu i spotkania kogoś godnego Twoich wartości

(12259)
oliwiadata: 02.02.2010, godz: 19:19

Dzisiaj jest mój smutny dzień....mój bliski znajomy zerwał ze mną związek bo....nie chciałam iść z nim do łóżka. Czy są jeszcze mężczyzni szanujący decyzję czystości przemłażeńskiej, czy kobiety szanujące Prawo Boże skazane są już na samotność w cierpieniach, skrycie marząc o założeniu własnej Rodziny??Nie rozumiem tego świata

(12258)
Łukas, lat 26, e-mail: lukzac8@wp.pldata: 02.02.2010, godz: 15:52

Niekończąca się miłość to broń
o niezrównanej mocy. Jest to
summum bonum życia.
Jest atrybutem odważnych,
właściwie wyłończnie
do nich należy.
Nie leży w zasięgu tchórzy.
Nie jest sztywnym
i pozbawionym życia
dogmatem,
ale żyjącą
i dającą życie siłą.
Jest szczególnym
przymiotem serca.
MAATMA GANDH ( 1869-1948 )

(12257)
Mary, lat 28, e-mail: meroutka@tlen.pldata: 02.02.2010, godz: 13:21

Są kobiety, które nie żyją w zakonnych wspólnotach, a jednak obchodzą Dzień Życia Konsekrowanego jako swoje święto. Myślę o dziewicach konsekrowanych i wdowach konsekrowanych. Było ich wiele w Kościele pierwotnym, wtedy gdy nie istniały jeszcze zakony. Konsekrowane dziewice - Bogu poświęcone, ale żyjące w świecie. Wśród przyjaciół i rodziny, we wspólnocie, ale świadomie i dobrowolnie bezżenne ze względu na Królestwo Niebieskie. W następnych wiekach ta forma życia zanikła w Kościele, ściślej mówiąc - przekształciła się w zgromadzenia zakonne. Teraz odradza się coraz bardziej w całym Kościele, w polskim również; a chociaż jeszcze ich u nas niewiele, warto je dostrzec, pamiętać o nich i modlić się o powołania do tego stanu.

(12256)
Piotrdata: 02.02.2010, godz: 11:24

Drogi Xie, takie życie - z drugiej strony gdyby ludzie się ciągle zgadzali byłoby chyba nudno, nieprawdaż?
Jestem zwolennikiem kary śmierci wobec niezbezpiecznych socjopatów, stanowiących poważne zagrożenie dla innych. Wiem, że Jan Paweł II sprzeciwiał się tej formie kary, ale.. to nie jest stanowisko Kościoła i ja z jego stanowiskiem, szczerze, się nie zgadzam. Co do kary jako takiej - to są arbitralne kwestie, choć teoretycy prawa wysnuli parę teorii kary. Ostatecznie jednak to ustawodawca podejmuje decyzję - co? kiedy? i jak? karać - nic nowego i nadzwyczajnego. Dla mnie osobiście, bycie zwolennikiem kary śmierci, nie oznacza czerpania jakiejkolwiek, choćby szczątkowej przyjemności, z faktu, iż najpierw dokonała się jedna tragedia, a teraz sprawca, w kolejnym tragicznym akcie, straci życie. Nie chciałbym, aby w ogóle była potrzeba karania ludzi, nie wspominając o tym, że najlepiej, aby ludzie nie popełniali zła. Jednak nie żyjemy w idealnym świecie, idealnych ludzi. Wręcz przeciwnie. Możesz mieć inne zdanie i szanuję to. Jednak nie zgodzę się na to, żebym płacił całe swoje życie na to, ażeby taki niebezpieczny osobnik żył na mój koszt i.. stanowił ciągłe zagrożenie. Jeżeli uważasz inaczej, możesz go przygarnąć i trzymać w domu - nie mam nic przeciwko temu. Nie obciążaj jednak kosztami i odpowiedzialnością innych, dobrze?

Cóż, dotykasz kwestii wiary, jako szerszego zjawiska w tym trudnym do ogarnięcia (wszech)świecie, ale robisz to ze złej strony. Redukując wszystko do absurdu, zapętlisz się w błędnym kole. Wszystko ostatecznie podlega wierze, bo nie jesteśmy w stanie wszystkiego zweryfikować i mieć pewności, nawet co do naszych narzędzi poznawczych, którymi badami to, co wierzymy, że jest rzeczywistością - czyż jestem w stanie udowodnić Ci, że istnieję, piszę to do Ciebie? Nie. Nie ma takiego dowodu, który by Ciebie, o mnie już nie wspominając, przekonał bez potrzeby wiary. Zarówno ja, jak i Ty wierzymy. Jest to zresztą proces dość arbitralny i, tylko trochę, łagodzony metodami, mniej lub bardziej, naukowymi. Jednak i to niczego nie gwarantuje, zwłaszcza pewności.
Kwestia powszechności zbawienia jest trochę inna, bo, choć nadal nie mamy absolutnej pewności, to jednak, zakładając, że obaj jesteśmy wierzącymi katolikami, wierzymy w to, co przekazał uczniom Chrystusa na kartach Pisma Św., co zostało potwierdzone w nauczaniu i praktyce Kościoła, nie możemy uciec od tego, że Chrytus sam o sobie powiedział, że NIKT nie przychodzi do Ojca, jak TYLKO PRZEZ NIEGO. Nie ma tutaj mowy o zbawieniu przez ateizm, buddyzm, hinduizm, islam itd., prawda? Poza tym trudno, żeby Bóg kogokolwiek do siebie przymuszał - skoro ktoś nie chce, to czemu miałby być zbawiony? Kolejny argument przeciwko temu powszechnemu zbawieniu.
Wbrew temu, co twierdził Nicram, w sprawach wiary Kościół nie zmienił stanowiska, więc i formuła "Poza Kościołem nie ma zbawienia" jest jak najbardziej prawidłowa, prawdziwa i ważna. Jest to zresztą widoczne w dokumentach po ostatnim Soborze, a także w Katechizmie Kościoła Katolickiego. Skoro Chrystus powiedział, że jest jedyną drogą, a Kościół to Jego Mistyczne Ciało, to tylko ludzie włączeni w Kościół (również nie-katolicy, nawet nie-chrześcijanie, którzy nie z własnej woli w Kościele nie są, ale są w jakiś, tajemniczy, sposób z Nim złączeni) będą zbawieni.


(12255)
mdata: 02.02.2010, godz: 10:41

Ja tez bardzo prosze o modlitwę. Bo wiele zła uczyniłam.

(12254)
Marcindata: 02.02.2010, godz: 10:15

Do Lara Moon
Ja też pamiętam.......

(12253)
Marcindata: 02.02.2010, godz: 10:15

Do Pavel.lat 24 i do Zosia
Zosiu-dzięki za pozdrowienia:) Ja do twoich intencji modlitewnych dorzuciłbym jeszcze rzesze kobiet które demoralizują siebie i innych poprzez udział w rozbieranych sesjach zdjęciowych i filmach pornograficznych, także te którym nie obca zdrada. Niestety niezależnie od płci wszystkich nas dotyka mysterium iniquitatis........
Pavel-niestety opisane przez ciebie przypadki są złym świadectwem na temat naszego męskiego rodu........niezależnie od tego czy jesteśmy Polakami czy kimś innym to potrafimy robić makabryczne rzeczy..........dobrze że nie wszyscy....

(12252)
Marcindata: 02.02.2010, godz: 10:07

Do Aldona i innych
Widzę że masowa depresja ogarnęła Zródełko. Może to zima,może samotność.......a może jedno i drugie. Aldona będzie jeszcze dobrze,zima minie to i samopoczucie się poprawi a może i drugi człowiek się pojawi......

(12251)
Nicram, lat 56, e-mail: marstud@neostrada.pldata: 02.02.2010, godz: 09:58

Laro Moon, modlę się za Ciebie...

(12250)
s_Augustianka, e-mail: monasteredesaugustines@wanadoo.frdata: 02.02.2010, godz: 08:39

POWOŁANIE
DAR I TAJEMNICA
Jan Paweł II


Jan Paweł II zostawił Kościołowi i każdej osobie konsekrowanej wielki dar jakim jest „Dzień Życia Konsekrowanego”, obochodzony już po raz XIV w święto Ofiarowania Pańskiego.
2 lutgo przez ręce Maryji oddamy zapalone świece naszych serc Bogu, na znak naszej wierności i wdzięczności za dar powołania.
Od samego początku Historii Zbawienia, Bóg „wołał” swoich wybranych. Odpowiadali sercem i czynem idąc za głosem Pana, by otrzymać błogosławieństwo i być błogosławiństwem dla innych...
Jak kiedyś Abraham...
„Pan rzekł do Abrama:
„Wyjdź z twojej ziemi rodzinnej
i z domu twego ojca
do kraju, który ci ukażę.
Uczynię bowiem z ciebie wielki naród,
będę ci błogosławił i twoje imię rozsławię:
staniesz się błogosławieństwem”.
Abram udał się w drogę jak mu Pan rozkazał”.
Rdz 12,1...4
... tak i dziś młodzi zostwiają płaszcze rodzinnej kultury, by oblec się w płaszcz Ewangelii i iść na krańce świata, tam gdzie serca wciąż jeszcze czekają na Ewangelię.
Jak Maryja...
„Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa twego!”
Łk 1,38
... czyste serca odpowiadają „Fiat”, by cichutko w cieniu klauzury, balsamem modlitwy otoczyć zraniony grzechem świat i każde ludzkie serce.
Jak Apostołowie...
„Jezus rzekł do nich:
„Pójdźcie za Mną, a uczynię Was rybakami ludzi”.
Oni natychmiast zostawili sieci i poszli za Nim”.
Mt 4,19
... pełni zapału, młodzi i piękni, chcą „być dla”, tu i teraz w czas i nie w czas dla Chrystusa, by dawać Jego Ciało ukryte w świętej hostii.
Powołanie rodzi się z wewnętrznego spotkania z Miłością Chrystusa.
Miłością, która pozwala w sposób wolny odpowiedzieć „Tak” na wezwanie „Chodź za Mną”.
To Chrystus nas wybrał i „zaszczepił” w Kościele przez naszą konsekrację, byśmy „szli i owoc przynosili” na chwałę Boga i ku pożytkowi ludzi.
Odpowiedź na powołanie wiąże się z wstąpieniem do wspólnoty zakonnej czy seminarium.
To również pozostawienie dotychczasowego sposobu życia, by wkroczyć w inną, naznaczoną wspólną modlitwą, służbą i pracą przestrzeń.
To wejście we wspólnotę ludzi, których Pan wybrał i których łączy ten sam ideał i charyzmat.

(12249)
Z.data: 02.02.2010, godz: 00:02

Łukaszu!
Czytając Twoje wpisy na temat złych kobiet i skrzywdzonych mężczyzn dochodzę do wniosku, że na podstawie kilku przykładów usilnie tworzysz obraz całości, co nie wydaje się słuszne i zgodne z prawdą. W ludziach ( niezależnie od płci ) jest zarówno dobro jak i zło. Bardzo trafnie na temat dobra i zła wypowiadał się ks. Twardowski, mówiąc: „Uważam, że jest więcej ludzi dobrych niż złych. Tylko my tego nie umiemy dostrzec, bo dobro jest zagłuszone. Kto widzi matkę, która codziennie ściąga wózek z dzieckiem z trzeciego piętra, żeby wyjść na spacer? Nikt. A to, że ktoś ciotkę udusił, zauważają wszyscy! Owszem, zło wydaje się atrakcyjne, a dobro nudne. Ale nuda, zapewniam, nie kompromituje dobra. Dobro jest mało dostrzegane. Przeważnie o nim się nie mówi, nie pisze; jest wyciszone, niekrzykliwe. Choć są wyjątki. Jeśliby jednak pozbierać okruchy dobra - to byłoby ich więcej niż zła.”
Życzę Ci umiejętności dostrzegania dobra w ludziach ( zarówno w mężczyznach jak i kobietach ) oraz spoglądania na świat bez uprzedzeń i stereotypów. Nie ma sensu pogrążać się w zgorzknieniu. Uwierz, że są dobrzy ludzie, a wśród nich sporo dobrych, szlachetnych kobiet.

(12248)
ann, lat 21data: 01.02.2010, godz: 21:19

Łukaszu... chce Ci powiedzieć tyle: ludzie (i to niezależnie od płci) zadają innym ludziom cierpienia! zarówno kobiety mężczyznom jak i mężczyźni kobietom. ból dotyka każdego z nas, nie tylko Ciebie... dlatego bardzo denerwuje mnie takie użalanie się nad sobą!!!
Drogi bracie WEŹ SIĘ W KOŃCU W GARŚĆ!!! przecież masz ogromne szanse żeby być szczęśliwym.... jesteś młody i zdrowy a to najważniejsze! nie jeden chciałby być na Twoim miejscu!
napisz prosze: co robisz by Twoje życie się zmieniło!? czy jesteś otwarty na nowe znajomości?

PS. mogę Ci jedynie podpowiedzieć że wiele wartościowych dziewcząt nie trudno jest znaleźć na pielgrzymkach (a wiele z nich się właśnie modli się o prawdziwą, czystą miłość:) ) w sumie takie dziewczyny to pewnie50% wszystkich idących:P

pozdrawiam;]

(12247)
Aniadata: 01.02.2010, godz: 20:55

Wiesz Łukasz, mialam już nie pisać do Ciebie, bo zwyczajnie Twoje wpisy mnie osłabiają dołębnie. Ale powiem tylko jedno, bo mi ciśnienie skoczyło do granic możliwości. Jeżeli nie zmienisz swojego zdania o kobietach i będziesz je tak upubliczniał, to NIGDY nie znajdziesz tej, która chciałaby z Tobą kroczyć przez życie. Sam wykuwasz właśnie swój dalszy los. Widocznie jest Ci dobrze z tym jadem i złośliwością. Wierzyłam, że chcesz się zmienić, ale teraz widzę, że dobrze Ci w takim stanie, jak dotąd tkwiłeś. Już nie staram się Ciebie zrozumieć, bo Ty chyba sam siebie nei rozumiesz. I to wszystko w tym temacie.

(12246)
Monika, lat 35data: 01.02.2010, godz: 20:48

Aldono gdybys umarla nikt by nie zaplakal ale Pan Bog bedzie sie cieszyl, ze jestes u niego.
Jesli moge ci cos zaproponowac to zacznij dziekowac Bogu za wszystko nawet za to ze mozesz sie buntowac i byc rozkapryszona. Dobry Bog cieszy sie gdy jestesmy szczerzy nawet gdy mu zaprzeczamy, jesli nie krzywdzimy sie nawzajem.

(12245)
Łukasz, lat 26, e-mail: lukzac8@wp.pldata: 01.02.2010, godz: 19:55

Witam
Właśnie oglądałem widomości, i usłyszałem jak nastolatka 16 letni umieściła szokujące zeznania na You Tobe przez które chłopak popełnił samobójstwo.
Były to wulgarne słowa filmik był kręcony komórką przez koleżanki i został usunięty po jego śmierci. Jak sama Pani Psycholog w wiadomościach powiedziała że kobiety a nawet Dziewczyny już dorównują a nawet przewyższają mężczyzn wulgaryzmami i agresywnym zachowaniem , kobiety są coraz gorsze dlaczego tak jest. Powinniśmy sie pomodlić za tego chłopaka który sie załamał i postanowił popełnić samobójstwo. pomódlmy się za niego.

(12244)
aldona, lat 30, e-mail: adona25@wp.pldata: 01.02.2010, godz: 19:40

Do czego ja jestem potrzebna ludziom i Bogu?Zupelnie do niczego.Jestem to jestem, a jak bym umarla nikt by nawet nie zaplakal.

(12243)
Łukasz, lat 26, e-mail: lukzac8@wp.pldata: 01.02.2010, godz: 19:31

Do Izabela
Nie znam Cię i nie mogę dużo o Tobie napisać, może zaufać w to co piszesz, i jednak wbrew pozorom przełamie się i powiem coś miłego w kierunku płci pięknej. Jestem pod wrażeniem tego co napisałaś. Widzę, że dużo oglądasz telewizji, i czytasz jak piosenkarze się rozwodzą i ona chce od męża ogromne alimenty, ludzie w dzisiejszych czasach są bardzo ciekawscy, ja uważam że jeśli coś mnie nie dotyczy nie powinno mnie to obchodzić, ale inni siedzą na ławeczkach i gadają o wszystkich, tak samo telewizja daje to co ludzi ciekawi i przyciąga a dla ludzi to wszystko jest atrakcja ,każdy skandal ludzi ciekawi.
Po słowach czuję, że jesteś dobrą oraz wartościową osobą. Cienisz pewne wartość , tych wartości które brakuje ludziom, i też się domagasz tych wartości od innych. Mam nadzieję, że to co piszesz sprawdzi się w rzeczywistości tzn. że ludzie się opamiętają.
Pozdrawiam Łukasz

(12242)
Bogdadata: 01.02.2010, godz: 19:24

Lukasz, ludzie, ktorzy popelniaja samobojstwa robia to tak naprawde nie dlatego, by przestac zyc, lecz dlatego by zyc inaczej - lepiej, latwiej, wygodniej, bez trosk, problemow, smutkow, rozczarowan, itp...Powiedz mi (albo odpowiedz sobie sam) dlaczego myslisz, ze tam dokadkolwiek sie udasz po smierci Twoje zycie bedzie inne, skoncza sie problemy, itp....... Jakis czas temu mialam sen- przysnil mi sie moj Ojciec Chrzestny(zmarl smiercia naturalna) i pytalam Go w tym snie-jak tam jest, jak sie czuje....A On mi odpowiedzial tak- raz jest lepiej, raz jest gorzej....zycie jest bardzo podobne do tego tu na ziemi....Podkreslam -to byl tylko sen, ale dal mi wiele do myslenia...
Myslisz, ze odbierajac sobie sam zycie (nie majac do tego prawa, gdyz to nalezy wylacznie do Boga) dostaniesz tam szanse na zycie warte zycia? Lukasz nie wiemy, jak tam jest,ale mysle, ze ci ktorzy sami sobie odbieraja zycie dopiero tam poznaja smak zycia niegodnego zycia....Nie wiem.....I nie mysl, ze Cie strasze, ale jesli kiedykolwiek bedziesz chcial odebrac sobie zycie to przemysl to wlasnie pod tym katem i wez pod uwage jeszcze jedna wazna rzecz- mianowicie to, ze nigdy nie wiadomo, czy dzien, ktory chcialo sie sobie odebrac, nie mial byc tym jednym z najwazniejszych dni w zyciu czlowieka.....dniem, ktory zapoczatkowalby zmiany na lepsze....Tego oczywiscie nigdy wiedziec nie bedziesz, ale warto isc tym tokiem myslenia i rozumowania-zwlaszcza wtedy, kiedy nachodza Cie mysli samobojcze.....
Lukasz, WARTO ZYC!!!Zycie nie jest latwe, jest naprawde trudne, wymaga od nas wiele poswiecenia, wiary i odwagi,bo to ze sie zyje i chce zyc jest aktem odwagi...I nie traktuj zycia jak wyboru - zycie to jest jeden z najpiekniejszych darow, jaki otrzymalismy od Pana Boga....Zycie naprawde jest piekne i ktoregos dnia sie o tym przekonasz....A poki co -cierpliwie na to czekaj.....
Pozdrawiam:)

(12241)
Łukasz, lat 26, e-mail: lukzac8@wp.pldata: 01.02.2010, godz: 19:16

Do Zosia
A dlaczego kobieta nie zdradza tylko mężczyzna czy jesteś feministką.
Kobieta ta samo zdradza jak mężczyzna.
Czyli jeśli kobieta zdradzi nie jest wtedy kobietą to tak samo można powiedzieć , że mężczyzna który zdradzi nie jest mężczyzną. To dlaczego Panna młoda poszła z innym do samochodu w wiadomym celu czy to nie jest zdrada, jeśli kobieta ma męża i indzie z innym do łóżka czy to nie jest zdrada.
Pewnie gdzieś są dobre Dziewczyny ale ja nie mam Szczęścia i na takie nie natrafiam, a według Ciebie pewnie zaraz napiszesz że ja też zdradzam.
Czyli sądzisz , że dziewczyna nie może iść zmężczyzną do łóżka.

(12240)
Łukasz, lat 26, e-mail: lukzac8@wp.pldata: 01.02.2010, godz: 19:08

Do pavel, lat 24
Cieszę się, że chociaż tobie się udało. Powiem szczerze że źródełko jest to jedyne miejsce gdzie mogę znaleźć Pomoc, źródełko jest to jedyne miejsce gdzie mogę porozmawiać, poczuć się między ludźmi, porozmawiać o swoich i o innych problemach. Jedyne miejsce gdzie mogę się zwierzyć.
Paweł czy gdzieś napisałem że mężczyźni są dobrzy a kobiety są złe. ja twierdze , ze tak samo kobiety są złe jak i mężczyźni, chociaż są przypadki że jednak są dobre.
Ja znam przypadki że dziewczyna ma dobrego chłopaka czy nawet męża ale coś jej nagle sie zmieni coś jej odbije i chce zmiany , odchodzi do innego może wyda sie to dla niej lepsze ale wychodzi na to że ten drugi jest zły , bije ją a miała dobrego chłopaka, nie szanowała tego to teraz ma i żałuje. Moja siostra cioteczna jest w Irlandii poznała wiele mężczyzn jeden ja uderzył, drugi coś innego a inny też nie był dobry wróciła do pierwszego swojego chłopaka są razem aż dziś i mają nawet dziecko, choć teraz rzadko ich widuję. Czy to przeznaczenie. Ja opowiadałem o dziewczynach ponieważ ja chce się związać z dziewczyną a nie z mężczyzną , więc mnie interesują Dziewczyny, choć nie ukrywam że mężczyźni też są tacy. Ja jeszcze nie słyszałem o dobrej dziewczynie , może dlatego mam takie przekonania, nie widziałem dobrej. Teraz i tak mnie żadna nie będzie chciała bo jestem brzydki, biedny a i nudny jestem , więc co ja mogę zaoferować dziewczynie. Może samotność mi pozostała.
Pozdrawiam Łukasz

(12239)
Izabeladata: 01.02.2010, godz: 18:57

Witajcie dopadła mnie chandra. Dlaczego niektóre sypiają z różnymi facetami, jeżdzą super samochodami, dostają duże alimenty, są przy tym ani mądre, ani ładne, ani kulturalne a świat stawia je za "wzór". Są na pierwszych stronach gazet, są w telewizji, niektóre nawet pozują w playboyu a pewna stacja zaprasza je , sadza na kanapie na ktorej póżniej siadają inni zacni ludzie. I nikt z tym nic nie robi a nawet uznaje lub udaje że problemu nie ma. a problem jest i to poważny.
Ludzie obudzcie się, bo za chwilę nasze dzieci obudzą się z ręką w nocniku, bez żadnych wartości. I to nie jest mój kołtun jak wyraziła się też! mądra bardzo kobieta w wiadomej stacji tylko potrzeba życia z wartościami. jeśli tak nie będzie będziemy żyć w szambie.

(12238)
Zosiadata: 01.02.2010, godz: 18:39

do Łukasza
juz pisalam czytaj ze zrozumieniem i zapamietaj sobie KOBIETY NIE ZDRADZAJĄ Łukaszu, jesli takie znasz to masz pecha i to nie są kobiety. Rozejrzyj się dobrze i nie bierz za kobietę kogoś kto nim nie jest. Mój wpis był subiektywny tzn. skierowany do wiadomej osoby, stąd pozdrowienia na koniec. I bądz uprzejmy nie zabierać głosu jeśli nie masz pojęcia o kobietach, dobrze? Pozdrawiam Cię i juz lepiej pisz o sobie a nie czepiaj się różnych wpisów o których nie masz pojęcia. Pozdrawiam Cię. Z.

(12237)
pavel, lat 24data: 01.02.2010, godz: 16:06

Do Łukasza

Hej Łukasz. Przeczytalem twoj wpis dotyczacy dziewczyn. Zeczywiscie musisz miec straszny uraz do nich i ich obraz jest u ciebie znieksztalcony. Owszem Polki nie maja dobrej opinii. Mieszkalem za granica i mam tam znajomych. Ogolnie uchodza za latwe i tanie.Sa zadente i arogancie w wiekszosci Jezeli kogos urazilem to przepraszam. Ale powiem ci szczerze ze ciosanie kolkow na kazdej nie ma sensu. Bardzo generalizujesz. Uwazam osobiscie ze my faceci z Polski wcale nie jestesmy lepsi. Pozwol ze ci przytocze kilka przykladow bardziej brutalnych niz twoje:

1. Mialem kolezanke na studiach ktora kuzyn!!!! zgwalcil uzywajac pigulke gwaltu. Dziewczyna byla dziewica. Obudzilia sie i potem juz nia nie byla. Pomysl co ten 'facet' jej zrobil!!!! Wyobrazasz obie?

2. Obecnie moja dziewczyna ma kolezanke ktora ma 16 lat. Chlopak do niej pisze ze ja kocha itp a po pewnym czasie wychodzi ze chce po prostu tylko seksu. Wiesz ile takich przypadkow jest kiedy facet chce tylko seksu a wrazliwe serce dziewczyny wierzy ze cos z tego bedzie?

3. Kolega kilka lat temu opowiadal mi o chlopaku ktory spotkal sie z dziewczyna przez interneti i ja zgwalci. Byla dziewica i nieletnia. Potem chcial sie z nia jeszcze raz spotkac i ja przeprosic. Zgodzila sie. Zgwalcil ja jeszcze raz!!!

Wiesz ze moge mnozyc te przyklady? Wcale nie musialem sie wysilac zeby tutaj cos wpisac. Potraktuj swoj krzyz jako rodzaj pokuty za neiczysty zwiazek. Zgudz sie na na to co znosisz. Milosc przyjdzie do ciebie skoro przyszla nawet do mnie!!! Ja myslalem ze jestem najwieksza sierota tego swiata a mimo to ulozylo sie i jestem szcesliwy. Musialem odbyc swoja pokute Łukaszu.

Pozdrowienia
Pavel

(12236)
Łukasz, lat 26, e-mail: lukzac8@wp.pldata: 01.02.2010, godz: 16:01

Do Zosia
Dlaczego nie piszesz że pomódlmy się też za erotomanki czy żony zdradzające mężów też takie kobiety są. Dlaczego jedna płeć gada na drugą. Mężczyźni widzą tylko złe czyny kobiet i że kobiety zdradzają a sami siebie nie widzą, a kobiety gadają na mężczyzn że oni zdradzają a same siebie też nie widzą, warto sie teraz przyznać że tak samo jest z mężczyznami jak z kobietami.
Pozdrawiam Łukasz

(12235)
Łukasz, lat 26, e-mail: lukzac8@wp.pldata: 01.02.2010, godz: 15:35

Cześć
Ja opowiem Wam o dziewczynach , bo ja sam się zawiodłem nie natrafiłem na dobre Dziewczyny. Słyszałem też inne Historie oczywiście prawdziwe dziewczynach jakie są naprawdę.
1 Historia to Historia która zdarzyła się u sąsiadów, mieszkało blisko nas małżeństwo, które pewnego dnia się pokłóciło, on była bardzo w niej zakochany, spodziewali się dziecka, z samego rana przed pracą się pokłócili, on wyszedł do pracy , a ona przed wyjściem napisała do niego kartkę , że dziecko nie jest jego, chłopak po przyjściu z pracy , przeczytał kartkę załamał się, myślał, ze ona go zdradziła. ona też wróciła z pracy tylko, że zastała go martwego bo się powiedział a ona tylko zażartowała że to nie jego dziecko. Chłopak przez nią stracił życie czy kobiety myślą.
2 Historia też po sąsiedzku też małżeństwo, tylko, że żona często chodziła na imprezy męża zostawiała z dzieckiem, trwało to długo, on był też załamany ale nie wiedział jak ją przekonać, zdradzała go długo a na imprezie poznała araba i męża , dobrego chłopaka zostawiła takie są kobiety. Mąż wyjechał do Anglii i teraz wyjechała do niego córka która woli być z tatą niż mamą, to jaka musiała być mama skoro woli tatę.
3 Historia pracy jednego chłopaka zostawiła dziewczyna choć przy nim miła wszystko, wycieczki wszystko, podobno go kochała a on ją, nie widział że ona go zradza ale raz wcześniej wrócił z pracy a ona z innym w łóżku, choć go przepraszała on już jej nie chciał.
4 Historia też z pracy był ślub , wesele , po pewnym czasie Pana młoda znikła, wszyscy ją szukają , a okazała sie żona z innym w samochodzie nie napisze co robiła ponieważ sami się domyślicie, na własnym ślubie, jaki to musiał być szok dla Pana młodego. Ta historia najbardziej mnie zaszokowała.
5 Historia to znajomy żona go zostawiła dla innego, a też często chodziła na zabawy i tam go poznała.
Dlaczego tak jest, że są zdrady i rozstania.
Pozdrawiam Łukasz

(12234)
Łukasz, lat 26, e-mail: lukzac8@wp.pldata: 01.02.2010, godz: 15:13

cześć
Mam 2 poczty
lukac8@wp.pl
lukasz84rok@wp.pl

(12233)
ciągle pod prąd...data: 01.02.2010, godz: 13:27

Do Łukasza:
Mała poprawka do mojego poprzedniego wpisu (pisałam trochę za szybko).
Zdanie powinno brzmieć:
Ty też jesteś w niewoli siebie, zranień, przeszłości i ja Ci piszę jest WYZWOLENIE tylko trzeba czasem przetrwać niewole.
Przepraszam:-) za pomyłkę.

(12232)
Zosiadata: 01.02.2010, godz: 13:03

Pomódlmy się też za wszystkich erotomanów, uzależnionych od seksu, pornografii, kłamców, oszustów, którzy nierzadko i tutaj się pojawiają. Za wszystkich którzy krzywdzą innych ludzi, za niewiernych mężów (moim zdaniem już nie mężów), ktorzy krzywdzą i ranią swoje żony. niech zrozumieją swoje błędy, nie popełniają ich więcej ( w co nie wierzę;)), bo nie ma większej krzywdy jak skrzywdzenie kogoś słabszego, niewinnego, Pozdrawiam wszystkich żródelkowiczów w szczególności Andrzeja, Marcina i ..wszystkich z telewizji tvn z madzią na czele :)

(12231)


 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2026 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej