| Chwila | data: 14.12.2009, godz: 08:22 |
Trawiasta
Ja o tej wiadomej sprawie juz dawno napisałam koniec tematu to inni dalej nakręcali a trudno tak mi było juz o tym nie pisać skoro mnie to też dotyczyło...
co do denerwujących spraw...chyba jest tak że dopki dane osoby rządzące nadzorujące leczące same nie będą potrzebowały ratunku nie zrozumieją tych chorujących...ludzie interweniują pomagają ale... (11280)| Malutki | data: 14.12.2009, godz: 07:47 |
Pytanie do Admina:
można jakoś zdobyć to zdjęcie z głównej w dobrej rozdzielczości (łącznie z cytatem) ?? :)) (11279)| X | data: 13.12.2009, godz: 23:55 |
Do Ani
Znów mi się podoba to,co piszesz.Powtarzam:załóżmy,że tamten Twój post pisany był tylko z mego powodu.Wciąż niczego to nie zmienia;nie mam do Ciebie żadnych pretensji,ja na Twoim miejscu pisałbym tak samo.Gdyby nagle pojawił się jakiś x i pisał to,co pisał tak właśnie bym zareagował.Piszesz,że mnie dotyczył najmniej.Tak,ale dopiero dzisiaj,bo trochę od tego czasu napisałem.Moja reakcja byłaby identyczna,też obecnie tak bym napisał.Szczerość,czystość intencji-w stopniu doskonałym.Jesteś blisko ,ale... (11278)| X | data: 13.12.2009, godz: 23:16 |
Do Marcina
Nie wiem,czy dobrze zrozumiałeś moje pytanie;myślę,że dobrze,tylko nie masz odwagi odpowiedzieć wprost,dajesz odpowiedź wymijającą,''wchodzisz na poprzednie tory'',dajesz połowę prawdy-że się tak wyrażę. (11277)| X | data: 13.12.2009, godz: 22:54 |
Tak,''Cezar''daje nam pieniądze i musimy mu je oddać.Dzisiaj jednak jesteśmy zadłużeni u ''Cezara'',nie oddaliśmy i nie oddajemy wszystkiego,co należy do niego.Żyjemy na kredyt,''Cezar''się zapożycza.Pracujemy ciężko,to prawda,ale nie oddajemy właściwie.Wydajemy pieniądze,kupujemy,płacimy podatki,ale-jak widać-''Cezar''nie dostaje wszystkiego,co do niego należy.Gdyby dostawał ,może nie byłoby biedy,nie bylibyśmy zadłużeni...?Może gdybyśmy oddawali ''Cezarowi''tak jak myślał Jezus nie byłoby niesprawiedliwości...ani konfliktów ''na linii''prawo boskie-prawo ludzkie?Kto wie...? (11276)| X | data: 13.12.2009, godz: 22:20 |
Do tomkaxyz
Człowiek nie ma umierać z głodu i nie ma kraść.Ty uważasz-jak się wydaje-że nie ma umierać z glodu i ma kraść.
Bezwzględne prawo miłości?Tak,ale najpierw miłość Boga,a miłość bliźniego jako następstwo, nakaz,obowiązek,wypływający z tej pierwszej miłości.Gdyby wszyscy miłowali się dlatego,że wcześniej prawdziwie umiłowali Boga,nie byłoby głodu na świecie.Dziś mówi się dużo o miłości,ale jaka to miłość?Miłość uniwersalna,bratnia,braterska itd.Człowiek zamiast Boga postawiony na piedestale,który im pewniej,im wyżej tam siedzi,tym więcej niesprawiedliwości. (11275)
Do X
Jestem ciekaw czy Go dobrze znasz?... czy znasz Jezusa?... czy znasz Boga?... Marcinowi napisałeś: "Dla mnie priorytetem jest Jezus Chrystus i nie mogę zrobić wyjątku w sprawie np.odrzucenia chociaż 1-go Jego przykazania,lub swobodnego zinterpretowania go.To,co mówi Jezus jest bezwzględne."
Chłopie obudź się i przestań wygadywać górnolotne morały... Jezus powiedział o jedynym największym przykazaniu : " BĘDZIESZ MIŁOWAŁ PANA BOGA SWEGO Z CAŁEGO SERCA SWEGO Z CAŁEJ DUSZY SWOJEJ I ZE WSZYSTKICH SIŁ SWOICH A BLIŹNIEGO SWEGO JAK SIEBIE SAMEGO" i to wynikało z wypowiedzi Marcina...
(parafrazując)
Ty mówisz o prawie i dekalogu... a zapomniałeś że Bóg sam przyszedł na ziemię wypełnić to prawo które ustanowił... które dał ludziom... wypełnił je... nie bezdusznym wypełnianiem paragrafów tylko miłością bo tylko miłośc jest do tego zdolna...
z drugiej strony wchodząc głębiej w "przykazania" to dla człowieka który KOCHA one jakby nieistnieją bo Miłość niepozwoli mu ich przekroczyć i nigdy nie będzie ich postrzegał jako "przykazań" tylko naturalnych wymogów miłości.
Przyszedłem rzucić ogień na ziemię i jakże bardzo pragnę, żeby on już zapłonął Chrzest mam przyjąć i jakiej doznaję udręki, aż się to stanie. Czy myślicie, że przyszedłem dać ziemi pokój? Nie, powiadam wam, lecz rozłam. (Łk 12,49-51)
X jeszcze długa droga przed Tobą, ale skup się bardziej by Go poznać a jeśli poznasz to gwarantuję że pokochasz,a wtedy nic nie będzie takie samo a "prawo" zamieni się w MIŁOŚĆ (11274)| Marcin | data: 13.12.2009, godz: 21:16 |
Adwent mamy piekny i święta idą a we mnie jakieś takie dziwne poczucie że to nie tędy droga i coś od dawna w moim życiu jest nie tak a ja nie potrafię tego zmienić:(......... (11273)| Łukasz, lat 25, e-mail: lukzac8@wp.pl | data: 13.12.2009, godz: 21:10 |
Witam!
Ale jestem wykończony, dziś szkoła ale zaliczyłem egzamin z Wos-u a sprawdzian z Polskiego nie wiem, ale bym chciał z niego dostać chociaż 2 ponieważ to poprawa innego sprawdzianu wtedy dostałem jedynkę ale teraz podjąłem decyzję, że chcę poprawić tą ocenę teraz czekam na wyniki ooo oby się udało. Pisałem też próbne matury oraz pisałem prac kontrolną z matematyki. Mam też na następną lekcje napisać prace domowa tj. pracę kontrolną z Polskiego jeszcze nie wiem gdzie szukać materiałów team pracy to: Bohaterowie Chłopów Reymonta i ich odwieczny związek z ziemią. Zaraz idę na dwór z psem a jak wrócę usiądę do książek ten rok mam pracowity.
Pozdrawiam Łukasz
(11272)
Jeszcze do X
Michał Anioł ze skały wyrzeźbił jedno z najpiękniejszych dzieł sztuki, Pietę. To był TYLKO Michał Anioł…, a co może w takim razie Bóg uczynić z człowiekiem- skałą? Tak, nie mogę Cię znać i wiedzieć jakie życie wiedziesz, ale tylko człowiek potężny modlitwą, napełniony mocą od Boga ma siłę nie ulegać emocjom i może powiedzieć o sobie skała… Emocjom, które przecież w nas drzemią (podobno M.Anioł też im uległ kilka dni po wystawieniu dzieła na światło dzienne). Potrzeba wielu lat formacji duchowej aby z człowieka uczynić skałę, by go potem go rzeźbić doskonale do świętości. Szczerze? Zazdroszczę:) Ja czasem mówię: Panie Boże spraw abym była dobrą gliną. Jak o mało Pana Boga prosimy, a przecież tyle w nas słabości, potknięć, upadków…, a glina taka krucha… Wieczorem mówię Panie Boże, jutro…, jutro postaram się bardziej- obiecuję, a rano zaczynam od… od kawy, nie od modlitwy…
Pozdrawiam
(11271)
Do X
X, przeczytaj moje dwa poprzednie posty. Czy również odniesiesz je do siebie? Chyba nie, jeszcze wtedy nie było Twoich postów, a ten ostatni był niejako kontynuacją tamtych, dotyczył nas wszystkich- Źródełkowiczów, ale z całym szacunkiem- Ciebie najmniej. Gdybym nie skorzystała z Twego określenia na upust emocji i nie napisała: „mnie poniosło”, to zupełnie by Cię nie dotyczył. Moim jedynym argumentem jest jego brak, więc pozostaje Ci tylko uwierzyć, tak jak ja uwierzyłam, że z tłumieniem emocji nie masz nic wspólnego. Porzuć więc swoje wątpliwości i mylne wrażenia, bo to tylko Twoja nadinterpretacja i nie sugeruj proszę, że pisałam o Tobie. ''Prawda to ukazanie rzeczywistości takiej, jaka ona jest''. Tak napisałam, bo tak jakoś czuję. Cenię prawdę najwyżej, chociaż ona czasem boli…, czasem trudno ją powiedzieć albo przyjąć, czasem pozwala otworzyć szerzej oczy…, czasem ten kto ją mówi stawia na szali przyjaźń osoby, do której ją kieruje, czasem można przez nią wiele stracić, ale bez niej nie ma szczerej relacji z człowiekiem, a przede wszystkim z Bogiem. Jeśli nie staję w prawdzie przed człowiekiem (choćby tu, na forum Źródełka, a człowiekowi mogę niestety przez Internet „nawciskać różnych kitów”), to i tak przed Bogiem tego nie ukryję. To, że tu widać tylko moje posty, a nie widać mojej twarzy nie oznacza, że mogę stosować półprawdę, mijać się z rzeczywistością, której doświadczam, bo to oszukiwanie siebie i innych. I o tę rzeczywistość mi chodziło. Jeśli nie staję w prawdzie przed człowiekiem, to jak mogę być chociaż małą iskrą, o światłości już nie mówiąc? A przecież mamy nią być, tak? Więcej może być na maila:) Moją szczerą intencją jest czystość Źródełka i stąd był mój pierwszy post, który jednak był pod wpływem emocji:)
do Wszystkich
DOBRZE, ŻE JESTEŚCIE:)
Zawsze warto rozmawiać, dyskutować i Was czytać.
do Łukasza
potrafisz miło zaskoczyć:) tak trzymaj , a co do egzaminów- życzę powodzenia:) To Twój trud, ale w Bogu nadzieja.
(11270)| tomekxyz | data: 13.12.2009, godz: 18:54 |
Do X
Ja odwróce twoje pytanie i zapytam się jakim prawem człowiek ma umierać z głodu?
Dlaczego ma umierać z głodu gdy obowiązuje przecież bezwzględne przykazanie miłości(czyż nie największe ).
(11269)| Trawiasta, lat 28 | data: 13.12.2009, godz: 17:37 |
Magda Aniol "Kto sądzi, ten błądzi"
z dedykacja dla wszystkich Zrodelkowiczow - na koncowke Adwentu :)
Sądzimy, sądzimy - Bo chyba to lubimy
Dla drzazgi hałas wielki, a nie widzimy belki
Kto dobry, a kto zły?Może ja, a może ty?
Kto winny, a kto nie?To Bóg jedyny wie!
Kto sądzi ten błądzi - To Bóg jedyny wie co naprawdę dzieje się
Sądzimy, sądzimy, bo chyba to lubimy
Czy muszę wam tłumaczyć co to wszystko znaczy?
Jego, moje, twoje sądów paranoje
Tak bardzo jest konieczny Sąd Ostateczny!
(11268)| Mesua | data: 13.12.2009, godz: 16:54 |
Kochani :)
zapraszam na Rekolekcje Adwentowe
MIŁOŚĆ 30+ na blogach
http://afroo.blog.onet.pl
i
http://arturstopka.blog.onet.pl/
(11267)| Marcin | data: 13.12.2009, godz: 14:22 |
do X
Oj przekręcasz to co napisałem..........nie ma kraść ale nie pyta kogoś kto daje mu chleb z jakiego powodu to robi.A prawo....ma służyć człowiekowi a nie działać przeciwko niemu choć prawo Boże działa dla dobra człowieka i każdy jego przepis jest właściwy czego nie można powiedzieć o prawie świeckim. (11266)| X | data: 13.12.2009, godz: 13:24 |
Do ktosia
Szkoda czasu na''debatowanie''?No tak,życie biegnie ,inni nas wyprzedzają w jakimś wyścigu,a więc nie debatujmy,nie rozmawiajmy,nie''zatrzymujmy się''choć na chwilę-nawet w adwencie,nie zastanawiajmy się dokąd i po co,tylko szybko,bo czas ucieka,a tu trzeba''używac świata póki służą lata...'' (11265)| X | data: 13.12.2009, godz: 13:11 |
Do Marcina
Czy człowiek,który za chwilę ma umrzeć z głodu,ma prawo iść i okraść sklep?.Przykazanie''nie kradnij''jest bezwzględne przecież. (11264)| X | data: 13.12.2009, godz: 13:02 |
Do Marcina
Dla Ciebie prawo jest priorytetem,a więc czymś nadrzędnym,najważniejszym,czymś bezwzględnym-a to ważne.Jednak od priorytetu robisz wyjątek.Nie można.Od czegoś,co jest bezwzględne nie można robić wyjątku,nie da się.Trzeba być konsekwentnym w swych wyborach.Dla mnie priorytetem jest Jezus Chrystus i nie mogę zrobić wyjątku w sprawie np.odrzucenia chociaż 1-go Jego przykazania,lub swobodnego zinterpretowania go.To,co mówi Jezus jest bezwzględne.
(11263)| Trawiasta, lat 28 | data: 13.12.2009, godz: 12:56 |
Łukasz, gratulacje! Wiedzialam ze dasz sobie rady - zawsze strach ma wielkie oczy. Polski tez zdasz, a co do matury, to na razie o tym nie mysl. Podejsc do matury mozesz zawsze, najwyzej ja potem poprawisz albo powtorzysz - teraz skup sie na tym co Cie czeka w najblizszym czasie i mobilizuj sily do tego.
Metoda malych krokow jest skuteczna bo ja jak mysle o czyms dalekim to czesto jest tak ze ogarnia mnie zniechecenie, strach i to paralizuje skutecznie moj sposob myslenia i dzialania.
Tak piszecie o prawie boskim i ludzkim... Jezus powiedzial wyraznie - oddac Cezarowi, co do niego nalezy a Bogu - co boskie. Mysle ze to najlepsza zasada. Czasami sa takie sytuacje ze przestrzegajac prawa boskiego wchodzimy niejako w konflikt z prawem ustanowionym przez ludzi - patrz lekarka przepisujaca leki dla bezdomnych czy piekarz rozdajacy chleb bez podatku - ale czy ktos obiecywal ze bedac chrzescijaninem ulozy sobie zycie lajtowo i bez problemow? Jezus wyraznie powiedzial do uczniow, czym bardzo zbulwersowal i przerazil sluchaczy, ze przyszedl wniesc niezgode miedzy ludzi. Krzyz do dzis jest znakiem sprzeciwu.
Mnie jest tez czasami trudno znosic konsekwencje wyborow (moich lub moich bliskich) wynikajacych wlasnie z wiernosci Bogu - zwlaszcza jesli czlowiek zostaje sam z problemami i jest ciagle poddawany probom i pokusom. Ale nie jestem w tym sama, staram sie o tym nie zapominac nigdy.
Ciezko mi teraz. Mam trudny czas, prosze o modlitwe - bardzo jej teraz potrzebuje...
pozdrawiam. (11262)| X | data: 13.12.2009, godz: 12:46 |
Do Marcina
Wróćmy do piekarza.Oto rozdał chleb-dobrze uczynił-a teraz siedzi i zastanawia się,co dalej?Myśli,czy to dobrze nagłaśniać sprawę na całą Polskę,wzywać telewizję.Dochodzi do wniosku,ze chyba nie.Nie ma on jednak spokoju sumienia,wie,że coś jest ''nie tak'',może chciałby,żeby wszystko było doskonałe?Może on pragnie taki być.Jezus mówi:''Jeśli chcesz być doskonaly,idź,sprzedaj wszystko,co masz i rozdaj ubogim,a będziesz miał skarb w niebie.Potem przyjdź,weź swój krzyż i chodź za mną.''Jest to tylko propozycja,nie żaden przymus.Może powinien sprzedać piekarnię,rozdać pieniądze-wszystko i ''pójść za Chrystusem,wtedy miałby spokojne sumienie,wtedy służyłby Bogu,a więc i ludziom.Ale musiałby najpierw zaufać Mu i to całkowicie,On wskazałby mu drogę,miałby pewnie możliwość lepszego służenia,pomagania innym,miałby spokojne sumienie.
(11261)| .............................. | data: 13.12.2009, godz: 12:15 |
Kto z Was wziął udział w Maratonie Pisania Listów? Ja pisałam w Teatrze Dramatycznym, ale cały czas, który tam spędziłam na pisaniu skutecznie przeszkadzano hałasem. Jaki był tego cel? Czy na pewno chodziło o to by pisać te listy? Bo przy takim akompaniamencie można najwyżej napić się czegoś lub zjeść, bo nawet rozmawiać byłoby trudno. Jakby pozwalali skupić się na tym pisaniu, to skuteczność tej akcji najpewniej byłaby dużo wyższa. (11260)
Do K
Wprawdzie nie mieszkam w okolicach Krakowa i jestem osobą samotną, ale bardzo chętnie nawiążę z Tobą kontakt. (11259)
czy nie szkoda Wam czasu na siedzenie na źródełku i debatowanie a tym czasem zycie biegnie i czas ucieka:) (11258)| Marcin | data: 13.12.2009, godz: 09:50 |
Do Do Łukasza
Ciekawą teorię nam tu przekazałeś;) Ale jak to jest naprawdę.....Myślę że część kobiet jest taka jak piszesz czyli szukają kogoś"obdarzonego" a jego nieciekawy charakter im nie przeszkadza a nawet ich ekscytuje.Ale czy tak jest w każdym przypadku?.......Myślę że nie należy tu o tym mówić w kategoriach:100 procent kobiet takich jest.Przecież powiedzmy sobie szczerze kolego-nasz też czasami kręcą atrakcyjne kobiety w trudnym charakterem i chcemy je zdobyć bo nas "kręci" gdy taka kobieta na nas zwróci uwagę. Ale czy Ty być chciał z taką założyć rodzinę?......ja nie. Pozdrawiam (11257)| Marcin | data: 13.12.2009, godz: 09:40 |
Do X
Zauważ że głodnego nie obchodzi to czy ten kto dał mu chleb ma czyste intencje czy nie,dla niego liczy się to że dostał coś do jedzenia.A prawo Boże pozwala bezprzecznie na to by dawać chleb innym,nawet ten który pozostał niesprzedany i lepiej go dać za darmo niż wyrzucić do kontenera.Prawo świeckie tez powinno być ukierunkowane w tych kategoriach,służyć człowiekowi a nie być przeciwko niemu. Pozdrawiam (11256)| X | data: 12.12.2009, godz: 23:57 |
Do Marcina
Prawo Boskie,a więc coś stałego,niezmiennego,w każdym czasie takie samo.Jeśli ten człowiek,który rozdawał chleb miał czyste intencje,apewnie miał,no to zostanie mu to na pewno''policzone'',bo wypełnił Prawo Boże,nie świeckie ani kościelne;czuł taki wewnętrzny nakaz.Bardzo dobrze zrobił,ja tego nie neguję.No ale po tym,co zrobił powinien usiąść i zastanowić się,czy odtąd może to robić już zawsze.On ma dobre intencje i będzie rozdawał tylko ten chleb,który by się zmarnował.Jednak inni też będą chcieli to robić;i co,wszyscy będą mieli czyste intencje?Nie będzie to ze stratą dla wszystkich,dla wspólnoty,dla wspólnego dobra?Pewnie będzie,a będzie wtedy,gdy prawo świeckie-będące dla Ciebie priorytetem-dopuści do tego. (11255)| X | data: 12.12.2009, godz: 23:21 |
Do Marcina
Mówisz,że jesteś człowiekiem myślącym w kategoriach jurydycznych,a ja jestem człowiekiem myślącym w kat.ewangelicznych.Uznaję oczywiście Stary Testament,ale wolę Nowy.W St. Testamencie jest dużo o prawach,przepisach itd.Oczywiście niczego z niego nie wolno wyrzucać,ani niczego tam zmieniać.Jednak to Nowy Testament dopiero pozwala wszystko jakby lepiej zrozumieć,dopełnia to wszystko,co jest w Starym.Nowy jest trudniejszy,jakby bardziej wymagający.Czym jest np.protestantyzm?Postępem,reformą,awangardą chrześcijaństwa?Nie,jest powrotem do Starego Testamentu,cofnięciem się,w pewnym momencie''stchórzeniem'',a to dlatego,że tam łatwiej.Oczywiście uznaje się N.T.,ale interpretuje się różnie,każdy chyba może robic to jak mu wygodnie.Natomiast jest tam surowe,takie''zimne''przestrzeganie prawa,tam nie ma ducha.Tam też jest myślenie w kat.jurydycznych.Prawo kościelne i prawo świeckie nie może być priorytetem-dla mnie priorytetem jest prawo boskie. (11254)| X | data: 12.12.2009, godz: 22:32 |
Do Łukasza
Cieszę się,,ze zdałeś egzaminy;z polskiego chyba też zdasz,bo-jak mi się wydaje-nie popełniasz błędów ortograficznych,a kiedyś gdzieś czytałem,że takie osoby nie mają w szkole problemów z językiem polskim.
(11253)| Marcin | data: 12.12.2009, godz: 21:56 |
Do Łukasza
Nie bój żaby będzie dobrze;) Nasz język ojczysty jakoś zaliczysz. Powodzenia! (11252)| Łukasz, lat 25, e-mail: lukzac8@wp.pl | data: 12.12.2009, godz: 21:49 |
Witam!
mam problemy w kilku przedmiotach i potrzebuje korepetycji.
Kto mi może pomóc w:
*** Języku Angielskim
*** Języku Polskim
*** Matematyce
A z innymi przedmiotami sobie poradzę. A koniec szkoły już nie długo, mam jutro zjazd oraz mam zjazdy 9 i 10 stycznia oraz 23 i 24 stycznia i koniec szkoły , ferie świąteczne oraz matura w maju, ale jeszcze nie wiem czy próbować maturę , p[próbną matura nie zbyt dobrze mi poszła. Teraz mam ciężki okres w szkole bo mam same egzaminy. Mam nadzieję, że żadnego przedmiotu nie będę poprawiał a poprawki u nas są 30 stycznia 2010 roku , najbardziej się obawiam Języka Polskiego i Angielskiego. Trzymajcie za mnie kciuki. Mam nadzieję, że dam radę, oj sporo pracy przede mną, ale wiem, że mimo, że będzie ciężko dam radę, jestem pewny, że wy też mnie wspieracie i jesteście ze mną duchowo, tylko sie też zastanawiam co jak zdam tą szkołę gdzie dalej iść do szkoły. Teraz najważniejsze by zdąć i uzyskać świadectwo ukończenia szkoły średniej. Teraz musze odrobić lekcje bo jutro ocenę złą dostanę jak nie odrobię, nocka długa wiec mam całą noc przed sobą , oczywiście pracowitą noc. Więc lecę do nauki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Pozdrawiam
Łukasz
(11251)| Łukasz, lat 25, e-mail: lukzac8@wp.pl | data: 12.12.2009, godz: 19:30 |
Witam
Dziś zaliczyłem egzamin z Geografii oraz z Biologii, a jutro mam jeszcze egzamin semestralny z Wos-u oraz mam sprawdzian z Języka Polskiego który najbardziej się obawiam proszę was za modlitwę.
Pozdrawiam
Łukasz (11250)| Marcin | data: 12.12.2009, godz: 19:28 |
Do X
No tak......tylko że twoja odpowiedz na to co napisałem jest ogólna a nie dotyczy konkretnie tego co ci napisałem w odpowiedzi na twoje przemyślenia.Co do tego człowieka który rozdawał chleb to powiem ci szczerze-jestem człowiekiem myślącym w kategoriach jurydycznych,prawo kościelne i świeckie i jego przestrzeganie są dla mnie sprawą priorytetową.Ale jeśli chodzi o tego człowieka i tę znaną sprawę to rację przyznaję jemu.Bo on dawał to co mogło się zmarnować i czynił dobro i decyzja jego sumienia stoi znacznie wyżej w tym przypadku niż przepisy prawa .TO PRAWO jest dla człowieka a nie CZŁOWIEK dla PRAWA. Pozdrawiam:) ps.masz oryginalne poglądy,musimy sie kiedyś spotkać i porozmawiać na różne tematy:):) (11249)| Caroline | data: 12.12.2009, godz: 19:08 |
Bardzo proszę o modlitwę za mojego kolegę Jest w bardzo ciężkim stanie i lekarze dają mu nikłe szanse na przeżycie Ale ja wierzę, że dla Boga nie ma nic niemożliwego... (11248)| X | data: 12.12.2009, godz: 18:23 |
Do Marcina
Jeśli przy zwłokach zmarłego modlimy się tylko za niego i odmawiamy litanię,to nie odpowiadamy:''módl się za niego'',tylko:''módl się za nami'',bo wszyscy jesteśmy grzeszni,choć modlitwa,jak mówię,dotyczy tylko jego-jeśli w ogóle można tak powiedzieć.Ponadto,św.Paweł mówi:''Choć sumienie mi niczego nie wyrzuca,nie mogę jednak czuć się usprawiedliwiony''.Ty mówisz że zarzucam Ci coś niesprawiedliwie-tak''po ludzku''może masz rację,tylko że sprawiedliwość u ludzi i u Boga to dwie różne rzeczy. (11247)| x | data: 12.12.2009, godz: 17:59 |
Do Chwili
''Czy Efraim jest mi synem tak drogim,
dzieciątkiem najrozkoszniejszym?
Za każdym razem,gdy grożę mu,
muszę go długo wspominać.
Przeto me serce wzrusza się przez niego,
z troski o niego potoku łez zatrzymać nie mogę.'' (11246)
Łukaszu,
dziękuję za tą ,,Pogodę ducha" i iskierkę nadziei. :) pozdrawiam wszystkich (11245)| K, | data: 12.12.2009, godz: 13:59 |
Moze ktos mieszka blisko Krakowa - Miechowa i tych okolic i chcialby sie zaprzyjaxnic z samotną kolezanką 30 letnią, ktora ma dwojke malych dzieci, czuje sie tam bardzo samotna w obcym małym miescie, nie ma tam znajomych gdyz mlodsi powyjezdzali .
Nie ma internetu w domu. chcialaby z kims porozmawiac czasem spotkac sie , porozmawiac przez telefon, napisać list.
Moze jakas kobieta w podobnym wieku czuje sie samotna pomimo rodziny, bo mąz pracuje i potrzebuje sie zwierzyc i porozmawiac? Jesli tak prosze o maila podam jej namiar.
(11244)| Listy | data: 12.12.2009, godz: 12:24 |
Dziś i jutro odbywa się Maraton Pisania Listów. Jest to okazja do złożenia świadectwa miłości chrześcijańskiej. Zachęcam wszystkich do uczestnictwa. Skuteczność tego przedsięwzięcia jest duża. Nie bądźmy bierni wobec krzywdy ludzkiej. Do nas należy wybór, czy na Sądzie Ostatecznym Pan Jezus nam powie: "Wszystko, czego nie uczyniliście jednemu z tych najmniejszych, tegoście i Mnie nie uczynili" czy może "Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili." (11243)| Marcin | data: 12.12.2009, godz: 12:06 |
Do X
No tak marnuje się w Polsce i na świecie dużo żywności ale........na pewno nie mogę o sobie powiedzieć że to jest też moja wina.Bo tu gdzie mieszkam,na wsi od dawna wiedzą jak ciężko trzeba zapracować na chleb i dlatego jest dla niego szacunek.A w miastach co się dzieje,mnóstwo żywności leży w kontenerach.To wymaga zastanowienia. Pozdrawiam (11242)| X | data: 12.12.2009, godz: 11:28 |
Do Łukasza
Ja kiedyś,dawno temu,raz NIE uczestniczyłem w wyborach,i też miałem wyrzuty sumienia,więc Cię rozumiem,znam to uczucie. (11241)| X | data: 12.12.2009, godz: 11:22 |
Przepraszam za błąd w słowie:''absencji''-oczywiście przez ''c''. (11240)| X | data: 12.12.2009, godz: 11:17 |
Jeszcze do Ani
Potwierdzam,podoba mi się to,co napisałaś;sam o kimś kogo nie znam,nie znam jego intencji,napisałbym pewnie tak samo,było to wręcz wzorcowe.Jest tylko jedna wątpliwość:kończysz zdaniem:''Prawda to ukazanie rzeczywistości takiej,jaka ona jest''.Zdanie to łączysz zgrabnie z innym wątkiem,lecz odnoszę wrazenie,że chciałas powiedzieć:''Oto jest prawda,którą tu ukazałam''.Myślę,iż odnosiło się to do mnie,było to podsumowaniem,tego,co napisałaś o mnie.Skąd masz pewnośc,że tak myślę,że takie mam intencje?Ze tak musi być,wszyscy tak myślą,taka jest ludzka natura?To za mało,nie możesz mieć pewności.Twoja def.prawdy nie jest wyczerpująca.Załóżmy,że komuś powie śię,ze ma coś przedstawić''tak i tak'',bo to prawda-i rzeczywiście,to prawda-on to zrobi,lecz wewętrznie nie będzie o tym przekonany,bedzie miał przeciwne zdanie,no to ,czy mamy tu do czynienia z całą prawdą,z ''prawdą i tylko prawdą,tak mi dopomóż Bóg?''Jest jeszcze inna definicja prawdy:Veritas est adaequatio rei et intellectus''-prawda to zgodność wewnętrznego przekonania z rzeczywistością.Jeśli,np.bedziesz wewnętrznie przekonana,że liście na drzewach są zielone i pojdziesz to sprawdzić,to-rzeczywiście-okaże się,że tak jest;nastąpi zgodność Twego wewnętrznego przekonania(że muszą być zielone),z zastaną rzeczywistością(są zielone). (11239)| gosia | data: 11.12.2009, godz: 22:41 |
Do X .Chciało by sie powiedziec WITAJ BRACIE, dobrze ze jestes ,czekalismy na Ciebie ,bo od dłuszszego czasu nie było tu naprawde zbyt wiele ciekawe postów, bez obrazy dla piszacaych. A w Tobie jest ta swierzosc i chec przekazania nam cos
wartosciowego. (11238)| Łukasz, lat 25, e-mail: lukzac8@wp.pl | data: 11.12.2009, godz: 18:53 |
Do X
Ja startuje w wyborach i mam teraz wyrzuty sumienia. (11237)| X | data: 11.12.2009, godz: 17:48 |
Tyle niesprawiedliwości,patologii...a czy modlimy się za rządzących-i to na różnych szczeblach?Św. Paweł o tym też mówi,mówi,że mamy się modlić''(...)za królów i za wszystkich sprawujących władzę,abyśmy mogli prowadzić życie ciche i spokojne,z całą pobożnością i godnością''.Dlaczego tak mało ludzi uczestniczy w wyborach,a potem ma pretensję do władzy?Tłumaczenia się z absensji są śmieszne...
Pozwolić piekarzowi w ten sposób dawać chleb,to tworzyć precedens,który pewnie błyskawicznie wykorzystaliby oszuści,by upłynniać(wcale nie za darmo)swe towary poza systemem fiskalnym,i straty dla Państwa byłyby pewnie bardzo duże,dla Państwa,a więc dla wszystkich.Sztuka rządzenia nie jest taka łatwa,nie można wciąż powtarzać,że''oni wszyscy są tacy sami'',że chodzi tylko o ''koryto''.Podobno marnuje się w Polsce 30% żywności,a to jest wina każdego z nas.
(11236)| Łukasz, lat 25, e-mail: lukzac8@wp.pl | data: 11.12.2009, godz: 17:11 |
Witam
W Sobotę mam egzamin semestralny z Geografii i Biologii a w niedzielę z Wos-u prosze was o modlitwę. (11235)
Prosze o modlitwe.
(11234)| Trawiasta, lat 28 | data: 11.12.2009, godz: 14:36 |
Chwilo,
ja Cie rozumiem - piszesz o tym co Cie denerwuje i wkurza... Przedwczoraj zadzwonila do mnie splakana kolezanka. W tym roku stracila Tate, z powodu zaniedbania lekarza ktory przepisal mu lek na krzepniecie krwi bez wykonania stosownych badan. Teraz jej mama jest w szpitalu z powodu anemii, okazalo sie ze ma nowotwor z przerzutami. Cios w samo serce, przed swietami... Inna kolezanka jest ciezko chora i NFZ odmawia refundacji jej terapii bo "nie ma pieniedzy". Przyjaciolka moja ma sprawe o alimenty, ciezko chora, dwoch synow - byly maz zarabia 6 tysiecy, ona niecale 900 zl. Sprawa umorzona bo: rok temu zarabiala 450 a teraz prawie 900 a wiec sie wzbogacila. U mnie w kamienicy mieszka patologiczna rodzina, nikt nie sprawdza czy nie przepijaja otrzymanej pomocy... A przepijaja.
Takich przykladow jest cala masa.....Kazdy z nas cos znajdzie, jesli sie dobrze zastanowi. Jak nie u siebie to u kogos bliskiego...
Swiat jest niesprawiedliwy i tego sie nie zmieni samemu, w pojedynke. Mysle, ze to nie o to chodzi... Chodzi o to zeby we wlasnym srodowisku byc swiadkiem Jezusa i niesc dobro i radosc tam, gdzie mozna to zrobic. Sa rozne mozliwosci, chocby opisywana przeze mnie kiedys Szlachetna Paczka. bralam rok temu w niej udzial i widzialam jak wielkie dobro dzieki niej sie dzieje - i to nie chodzi o jedzenie,ubrania,meble choc one sa potrzebne na cito dla tych rodzin. Chodzi o to, ze cala akcja na pierwszym miejscu stawia SZACUNEK dla drugiego w potrzebie. I ze to jest pomoc dostosowana na miare, przysposobiona do czlowieka, ktory jej potrzebuje.
Nie mozna sie poddawac zniecheceniu i goryczy. Tak, jest zle, nie wszystko dziala jak trzeba - trudno. Trzeba cos zmieniac w sobie i zastanowic sie jak mozna pomoc komus w otoczeniu, cos dobrego zadzialac - i mowic o tym innym, zachecac, nie ustawac, nie zniechecac sie. Zadac sobie trud zeby to dobro moglo leciec dalej w swiat. I zastanawiac sie nad tym jakie konsekwencje beda miec nasze kazde wybory, te codzienne wlasnie. Zeby byly dobre. Dla nas i dla innych.
Wiesz Chwilo, powiem szczerze - nie chce mi sie tego czytac wstecz... Jest Adwent, wole sie skupic na tym co przede mna. "Com napisala, napisalam", jesli ktos mial do tego jakies uwagi wtedy gdy to bylo pisane trzeba bylo wtedy do mnie pisac, na moj email zawsze mozna zglosic swoje uwagi czy zastrzezenia.
Wystarczy napisac, poprosic albo udostepnic swoj email - jestem otwarta na rozmowy, dyskursy :) Ale nie oznacza to ze bede wyciagac jakies archaizmy z pudla i rozwlekac w nieskonczonosc temat. Szkoda zycia!
Aldona uszy w gore, oczy w gore , W góre Serce - usmiechnij sie dzis do zachmurzonego nieba, niedlugo spadnie snieg :)
Zycie jest piekne. Dobrego dnia :) (11233)| Chwila | data: 11.12.2009, godz: 12:53 |
X
Chyba nie muszisz aż 100:) ale mam nadzieję, że juz się doczytałeś, że to co napisałam nie stricte do Ciebie było... a klawiatura nie jest taka zła, niektórzy śmigają po niej bezwzrokowo, może za jakiś czas Tobie też sie to uda:)
(11232)| X | data: 11.12.2009, godz: 11:32 |
Chwilo,100 razy pomyślę,zanim napiszę jedno słowo;a tak w ogóle, pisanie na klawiaturze to dla mnie koszmar,nie można się tu dobrze skupić. (11231)
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |