Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Źródełko ...czyli o darze rozmowy...


[ Dodaj wpis ]

[<<] [<] [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [>] [>>]

Chcesz prosić o wspracie i modlitwe?
Dodaj prosbę do [ Skrzynki Intencji ]

Haniadata: 08.12.2009, godz: 19:51

do Piotra:

Piotrze, nie będę podejmować dyskusji na temat spamu, reklam i innych typów wiadomości. Myślę, że większość zrozumiała, co miałam na myśli. Owszem, TERAZ jest łatwo zostać pseudoinformatykiem. Ale ja studia magisterskie, z bardzo wysokim wynikiem ukończyłam w 1997 roku, na Politechnice Radomskiej. Od tamtej pory charakter mojej pracy zawodowej wymaga, abym wciąż się dokształcała, była na bieżąco w tej dziedzinie. Także drwina przebijająca z Twojego wpisu jest co najmniej nie na miejscu. Nie kupiłam dyplomu na Różyckiego. A Ty co już w życiu osiągnąłeś? Sądząc po wieku, to na dyplom magisterski jakiejkolwiek wyższej uczelni musisz jeszcze trochę poczekać. Także nie oceniaj możliwości zostania kimkolwiek, bo możesz wielu z tu zaglądających obrażać.
I przepraszam wszystkich, którzy muszą to czytać, bo Piotr boi się podać adresu (uprzedzając komentarz Piotra ja swój zamieściłam kilka wpisów niżej)

(11130)
aldona, lat 30, e-mail: adona25@wp.pldata: 08.12.2009, godz: 19:04

Chwilo - proszę, już nie wracajmy do tematu Łukasza.Naprawdę nie warto.Ja ze swej strony nie mam ochoty na wracanie do tego tematu i naprawdę już wszystko co na jego temat będzie pisane czy do mnie czy ogolnie będę puszczać mimo uszu.Nie widzę Lukasza na żródelku i go nie czytam, ani o nim, ani jego wpisów.Więc błagam możemy każdy teamt poruszać, aby nie ten...

(11129)
karinadata: 08.12.2009, godz: 18:40

ja tez dzis byłam w kosciele na godzinie Łaski.
powiem Wam ze godzina Łaski jest naprawdę Godziną Łaski :)
widze z roku na rok owoce tej godziny.
wyprosiłam kilka rzeczy ktore sie spełniły szybciej niz to możliwe, moja siostra tak samo wyprosiła dobrą pracę, chłopaka, wyjscie z depresji ..
Oczywiscie ta godzina nie jest godziną nastawioną na osobiste prośby :) głownym jej celem jest modlitwa o nawrócenie grzeszników , wynagrodzenie za grzechy kościoła i zbawienie ludzi. Nasze prosby czy intencje są znane Bogu i Matce Bożej i zawierają sie w modlitwie za nawrócenie grzeszników. Obrazowo - my mamy sie modlic za grzeszników a Maryja w tym czasie poleca Bogu nasze sprawy! Czy to nie wspaniałe?
Co dziwne otrzymałam rzeczy o które za bardzo nie prosiłam :) czyli taka niespodzianka.
Co jeszcze - dziwniejsze nigdy naprawdę nie mialam dobrych relacji z Matką Bożą! na to wpłynęły stosunki z rodzona matką. Nie mogłam nawet odmawiać rózanca ani modlić się do Maryi. Ale od paru lat chodze na te godzine Łaski, i Maryja mnie do siebie zbliżyła, pomogła przełamac lęk.. niechęc do Niej, i uwierzyć ze na prawde chce być moja Matką! Wczesniej nigdy bym nie pomyslała ze kiedyś zaufam Maryi! Dzis patrzyłam na figurę Maryi podczas tej godziny i wiem ze to najlepsza najukochansza - Mamusia, tylko trzeba pozwolic Jej działać i prosić Ją o miłość..
o uzdrowienie z lęku, przebaczenie ran i uwierzyć ze dla Niej naprawdę nie ma rzeczy niemozliwych.
Modlilam sie rowniez za nasze zródełko :) ta godzina tak szybko przeleciała, z kolezanką stwierdziłysmy ze za szybko :)
w dodatku choć mam wiecej pracy zwolniłam sie na 1,5 godz i bez problemu mnie współpracownicy wypuścili. W ten sposob modlilam sie tez za moich szefów :)
ciesze sie ze tak wykorzystałam te godzinę. Nie chciałam jej zmarnować a jakby trzeba było czuwałabym w pracy. Wierze ze dzięki niej na prawdę dokonują się rózne cuda w świecie, choc nie są nam znane , nie sposób się o tym dowiedzieć. Wierzę Maryi bo tak obiecała w objawieniu i ze rzeczywiscie wylewa morze łask...

Jeśli ktoś ma opory wobec Maryi polecam tę godzinę .. ale i inne nabozenstwa. Za jakiś czas odczujecie Jej miłosc.. nawet jesli na początku nic nie poczujecie i przychodzić do Niej będziecie z bojażnią i z rozterką .. Ona ma swoje sposoby .


(11128)
Małgośka ;), lat 28, e-mail: rakkaus14.10@gmail.comdata: 08.12.2009, godz: 15:14


Ja też pierwszy raz, dziś, modliłam się wg wskazań i przez wstawiennictwo Matki Bożej. I powiem Wam, że jak tylko dowiedziałam się o takiej możliwości, poczułam wielki pokój w sercu, silną nadzieję pokładaną w Bogu.... O tej 12:00 udało mi się uszczknąć trochę czasu na modlitwę mimo tego, że byłam w pracy. Z resztą wyjątkowo spokojny dzień...
Pozdrawiam!

(11127)
Chwila data: 08.12.2009, godz: 10:19


Aldono lat 30

Nie było moim zamirem i celem krytykować Ciebie tylko jak to powiedział INNY lat 23 zwrócić uwagę na coś co jak napisał staje sie nieracjonalne...Do tego dodam, że sama krytykujesz i to dość ostro do spółki z Trawiastą... nakazywanie chodzić komuś do psychiatry bądź nazywanie kogoś psychicznym to chyba nie jest w waszych komptetncjach i jest przykre dla danej osoby i chyba byłoby dla każdego więc nie powinnyście tak pisać przynajmniej na forum publicznym, bo same też krytykowałyście za takie otwarte pisanie jednoczesnie same poruszałyście sprawy na kontakt prywatny publicznie...

(11126)
Mdata: 08.12.2009, godz: 09:57

Dotychczas miałem okazję czytać na temat różnych objawień maryjnych mniej lub bardziej znanych ale wczoraj po raz pierwszy poprzez"reklamę" Adonai zetknąłem się z Godziną Łaski i objawieniami z nią związanymi.Po raz kolejny słychać w nich wołanie o nawrócenie i przemianę.......Zacznijmy ją od siebie i to nie jutro ale już dziś. Pozdrawiam

(11125)
Alys, lat 21data: 08.12.2009, godz: 09:06

Łukasz nie napisałam, że nie wierzysz. No tak zabawa w psychologa, hi niektórzy bawią się w Pana Boga to ja chociaż w psychologa się pobawię:) Pozdrawiam

(11124)
Malutki, lat 25data: 08.12.2009, godz: 07:59

Łukasz ja nie wiem czy sie zmieniłeś, wiem jedno że zacząłeś dostrzegać innych wokół siebie, przynajmniej tworzysz takie pozory :) Jeśli tak naprawde jest to coś się zmieniło ku dobremu :) Ale masz jeszcze dużo przed sobą żeby nie skupiać się tak bardzo na sobie ;) powodzenia

Ja też pierwszy raz się dowiedziałem się o "Godzinie Łaski" , za co dziękuje portalowi Adonai.pl , zresztą na tej stronie można znaleźć naprawde bardzo dużo wspaniałych rzeczy :) super hihi :)

pozdrawiam wszystkich, dobrego dnia :)

(11123)
Aga, lat 25, e-mail: modus_vivendi@o2.pldata: 08.12.2009, godz: 00:31


Chciałam się z Wami podzielić przystępnym przewodnikiem opisującym zachowanie w przypadku udzielania pierwszej pomocy. W życiu na pewno warto poznać te umiejętności aby komuś udzielić pomocy w różnych zdarzeniach,a nawet może uratować czyjeś życie.
Zachęcam Was do zgłębienia tej książeczki,napisana w sposób przystępny i konkretny z niezbędną wiedzą :)

pierwsza pomoc.pdf

http://wrzucacz.pl/file/6351260227626

------

Jeszcze słówko do Greg
Dziękuje za tamtą informacje o Litanii Pompejańskiej:)

(11122)
Walczacy, lat 24data: 07.12.2009, godz: 23:53

Od dzis postanawiam zerwac z masturbacja. Tak mi dopomóż Bóg.

(11121)
Trawiasta, lat 28data: 07.12.2009, godz: 23:45

Łukaszu, dziekuje za troske o moje zdrowie - czuje sie dobrze, jutro wlasnie jade na kontrole do kliniki. Mam nadzieje ze wypuszcza mnie przed godz. 12.00 bo chcialabym zdazyc na te Godzine wpasc do kosciola.
Bedzie dobrze, egzamin zdasz, a w pracy... coz, sa rozni ludzie, najwazniejsze ze sie przelamales i postawiles granice. To jest trudna sztuka nie brac do siebie ludzkiego chamstwa i zlosci, a umiec zadbac o swoje dobro. W koncu po papierosy kazdy moze wyjsc, Ty nie musisz tego robic za kazdym razem :)


Alys, piszac katolicy i inni ktorzy nimi nie sa mialam na mysli Chrzescijan innych wyznan, ktorzy takze oczekuja Jezusa. Zabawne, tak wiele osob dzieli ludzi tylko na dwie kategorie: katolicy i niewierzacy - a przeciez chrzescijanstwo jest tak niezwykle barwne, wschodnie i zachodnie... zachecam Cie Alys do zglebienia tego tematu. Warto poczytac na ten temat, bo jest to temat ciekawy i duzo sie mozna dowiedziec o ludziach.

Odnosze wrazenie ze nie do konca zrozumialas co chcialam Ci napisac, w kazdym razie - ciesze sie ze dostrzeglas moja zwyczajnosc, normalnosc i ludzkie oblicze. Katolik też czlowiek, a droga do Swietosci jest dluga i trudna, takze daje sobie na te trase duzo czasu i cierpliwosci. Poza tym swietosc zaklada normalnosc - a normalnosc oznacza tez emocje i czasami niski biomet albo zniecierpliwienie. Zakladam, ze bedac czlowiekiem, mam prawo taka czasami tez byc - Ty rowniez taka czasami jestes, bo zapewne jestes realnie zyjacym czlowiekiem a nie botem albo innym programem :)

Napisalas ze jestes niewierzaca - a jednak wchodzisz na portal katolicki - chcialabym sie Ciebie spytac, co Cie tu przyciaga? Co sprawia, ze piszesz akurat tu a nie w innym miejscu w sieci? Bede wdzieczna za odpowiedz, bo lubie rozmawiac z ludzmi o innych pogladach na zycie niz moje :-)

Aha, jak dżem to TYLKO wiśniowy :) Dobrego dnia!
pozdrowienia!


(11120)
Piotr, lat 22data: 07.12.2009, godz: 23:10

Aha, jeszcze jedno. Jest różnica między reklamami a e-mailami które od razu trafiają na poczcie do folderu spam, wysyłanymi z tego samego adresu pod różnymi nazwiskami. Mam nadzieję że nie muszę Ci tego tłumaczyć, w końcu jesteś informatykiem. Choć dziś łatwiej zostać informatykiem niż kimkolwiek innym. Koniec tematu.

(11119)
Piotr, lat 22data: 07.12.2009, godz: 23:08

Haniu, źle zrozumiałaś mój wpis. To ja nie wspomniałem o spamie który także otrzymuję, wysyłanym przez indywidualne osoby z powołaniem na "wartości katolickie" i inne takie. Nie wspomniałem przez wyrozumiałość dla tych właśnie nieproszonych gości na mojej poczcie. W pierwszym poście na ten temat wspominałem rzeczywiście jedynie automaty kuszące wielkimi wygranymi, natomiast drugi wpis dotyczył tego co w pierwszym zdaniu. To coś jakby "to wszystko mało, opowiem wam coś więcej". Wzmocnienie argumentu. Pozdrawiam

(11118)
Nelldata: 07.12.2009, godz: 22:05

Witajcie.Mam pytanie, czy ktoś wie o jakim czuwaniu modlitewnym w noc sylwestrową w Warszawie? Pragnę dodać, iz nie należe do żadnej Wspólnoty....chodzi mi raczej o spotkanie w Kościele otwarte dlakazdego.

(11117)
Hania, lat 37data: 07.12.2009, godz: 21:27

Piotrusiu, Dziecko drogie, a w którym miejscu ja napisałam, że wspomniałeś o spamie wysyłanym przez indywidualne osoby? To takie protoduszne z Twojej strony. Zauważ, że dając komuś swój adres mailowy dajemy go tak naprawdę wszystkim, którym ma w skrzynce kontaktowej. Portae, na któeych zakaldamy konta darmowe udostępniają je innym organizacjom mającym na celu działanie komercyjneiorąc za to ogromną kasę. I na tym polega m.in. to "darmowe" konto. To takie prawo naczyń połączonych. I koniec na ten temat, bo znowu się rozpęta dyskusja, kto ma rację.

(11116)
Łukasz, lat 25, e-mail: lukzac8@wp.pldata: 07.12.2009, godz: 21:21

Do Alys, lat 21 i Do Trawiasta, lat 28
Nie ma co się denerwować, złościć i gniewać oraz nie ma co oceniać innych. Jak myślicie czy się zmieniłem. Może pomódlcie sie za mnie w Godzinę Łaski Bożej.
Alys dlaczego mam i co ja teraz złego pisze i skąd wiesz że jestem nie wierzący. I dlaczego mnie oceniasz mimo że mnie nie znasz, czasami dziwne wypowiedzi dajesz na Adonai, jesteś zakręcona jak słoik dżemu na zimę. Dziękuję Alys za to że wystawiasz mnie na próbę, może to jakaś gra czy teleturniej tylko nie wiem jaka jest nagroda. Aha rozumiem jednego trzeba skrytykować by sprawdzić jak się zachowają inni czy to może nie brzmi jak królik doświadczalny. Czy Alys bawisz sie w psychologa i może prowadzisz ankiety więc ile procent ludzi na Adonai mnie pochwalają a ile ludzi na Adonai mnie krytykują, znasz te statystyki.
Chociaż ja nie mam do Ciebie żalu ponieważ nie tylko jedna ale wiele dziewczyn chciało bym występował w jakich grach , nie zawsze było to miłe, że dziewczyna chce bym, wystąpił w jej grze lub jakimś tam Castingu czy w konkursie. I jak zdałem ten egzamin czy jednak go oblałem. Może wystawisz mi ocenę.

(11115)
Piotr, lat 22data: 07.12.2009, godz: 21:18

Haniu, przeceniasz nas chyba. Nie wspomniałem o spamie wysyłanym przez indywidualnych ludzi z prośbą o finansowe datki i inne takie. Fajnie zabrzmiało powołanie na autorytet własny - informatyka:-) Podoba mi się bo prostoduszne. Pozdrawiam

(11114)
Mdata: 07.12.2009, godz: 21:11

Godzina Łaski.........hmm..........nie slyszalem o niej wcześniej.......

(11113)
Hania, e-mail: hnh@poczta.onet.pldata: 07.12.2009, godz: 20:50

I właśnie o to chodzi, co tak trafnie ujął Rek. Dobra jest bardzo dużo wokół nas, w nas samych. Trzeba się tylko na nie otworzyć i chcieć je dostrzec. Zło jest jedynie bardziej krzykliwe. Z narzekania jeszcze nic nigdy dobrego nie wyszło. Może warto wtedy, gdy nas wszystko irytuje, mamy dosyć ciemnych stron życia, powiedzieć sobie, że jutro też będzie dzień. Jeżeli zamkniemy drzwi przed naszym osobistym szczęściem, ono na siłę nie wejdzie do naszego życia. A odrzucając krzyż, dostaniemy inny, ale nie dopasowany do nas, taki, który będzie jeszcze bardziej uwierał. Jest taka stara oazowa piosenka: "Bóg kocha mnie takiego, jakim jestem". Pozwólmy Bogu, aby kochał nas właśnie takimi, jakimi nas chciał mieć. Pamiętajcie, jutro też będzie dzień.
A odnośnie wpisu Piotra o mailach o wygranych. Odpowiem już z pozycji mojego zawodu - informatyka: zakładając konto darmowe już wyrażamy zgodę na przesylanie wiadomości reklamowych, a takimi są m.in. wspomniane maile. Rada? Dodać takie adresy do czarnej listy albo załozyć konto płaten. Nie ma sensu winić to faktu zamieszczenia adresu na Adonai. Tak z czystym sumieniem możesz Piotrze powiedzieć, że nikomu nie dałeś swojego adresu, nigdzie nie wpisałeś rejestrując się chociażby do jakiejś usługi? To są główne powody, a nie strona Adonai. Troszkę więcej zauafania do ludzi tu wchodzących.

(11112)
Pablo, lat 28data: 07.12.2009, godz: 20:13

Z ksiażki - "Modlitwa i czyn" autor - Michel Quoist
"Kochac mezczyzne, kochac kobiete - to zawsze kochac istote niedoskonałą, chorego, słabego grzesznika..."
"Jeśli naprawde kochasz, wyleczysz go, podtrzymasz, zbawisz."
"Jeżeli rzeczywiscie przestał cie kochac, tym bardziej go kochaj, i to bezinteresownie. Niewielu jest ludzi, którzy mogą sie długo opierac prawdziwej
milosci."
"Mówisz, ze ma wszystkie wady
Mówiłas, ze miał wszystkie zalety
Mylilas sie wczoraj, mylisz sie takze dzisiaj.
On ma zalety i wady, a ty masz je wszystkie poslubic."

"Kochac to moze - w ostatecznosci - przecierpiec całe życie. Oby ci co chca kochac. zechcieli to przemyslec, zanim sie zwiaza."

(11111)
Alys, lat 21data: 07.12.2009, godz: 20:04

Trawiasta jeżeli nie znasz osób to ich nie oceniaj:) Hi widzisz ja oceniłam Łukasza a go nie znam. Chciałam sprawdzić kto powtórzy moją taktykę. Padło na Ciebie. Jednak człowiek to słabe stworzenie. Łukasz naskoczyłam na Ciebie bo chciałam sprawdzić, jak zachowają się inni. Widzę, że tu masz przekichane. No patrz bywa... Oj Trawiasta więcej wiary w ludzi. Oj powiedz coś katolikowi to zaraz Cię z błotem zmiesza. Więcej tolerancji i dystansu.

(11110)
samotna, e-mail: mfarmat@gmail.comdata: 07.12.2009, godz: 19:58

Dziękuję Wam Wszystkim,którzy odpowiedzieliście na mój wpis.
Dzięki serdeczne za przypomnienie o GODZINIE ŁASKI w dniu jutrzejszym.
Będę się modliła o uratowanie mojego małżeństwa(choć to pewmnie egoistyczne,ale ja po prostu -jeśli nie zwątpiłam-to liczę tylko na CUD).
Proszę też Was gorąco o MODLITWĘ w tej godzinie za nasze małżeństwo i z góry Wam dziękuję.
Ogromnie się cieszę,że są jeszcze ludzie tak wrażliwi na problemy innych,bo uwierzcie,że tu gdzie mieszkam(ogólnie centrum Polski) jest naprawdę garstka ludzi w kościele,a wśród nich są też tacy,kórzy postępują naprawdę czasem dużo gorzej od tych,kórzy do kościoła nie chodzą(wiem,bo to jest małe miasteczko),a siadają w pierwszych ławkach i przystępują do Komunii Św....uff
CHWAŁA PANU za taką STRONĘ i TAKICH LUDZI.
Pozdrawiam Was Wszystkich i życzę Bożej Opieki.
P.s.Zapomniałabym prosić o jakieś namiary na dobrego,ale naprawdę dobrego przewodnika duchowego,który pomógłby nam obojgu odnaleźć się w tym związku.
Piszcie proszę,może najlepiej-na maila.



(11109)
Alys, lat 21data: 07.12.2009, godz: 19:57

Trawiasta
wychodzę do ludzi. Spokojnie nie mam agresji w sobie. Tylko cały czas ten Łukasz pisze o sobie, że to ze tamto. Hym Trawiasta, jak człowiek niewierzący może czekać na Jezusa skoro w niego nie wierzy??? Hi coś Ci się pokiełbasiło. Dobra ludki to pełnego dobrych uczynków adwentu życzę. :)

(11108)
Łukasz, lat 25, e-mail: lukzac8@wp.pldata: 07.12.2009, godz: 19:46

**************Świadectwo Glorii Polo*******************************

http://gloriapolo.neuevangelisierung.org/indexpl.html


Oby ta strona internetowa była początkiem nowego życia - dzięki wielkiemu
Miłosierdziu Bożemu
i łasce mistycznego przeżycia, której Pan udzielił pani dr Glorii Polo Ortiz 5 maja 1995 r. w Bogocie, w Kolumbii, kiedy to wskutek uderzenia od pioruna była właściwie klinicznie martwa, podobnie jak jej siostrzeniec, który nie przeżył tego uderzenia. Obydwoje byli z zawodu dentystami.

Pozdrawiam
Łukasz

(11107)
Piotr, lat 22data: 07.12.2009, godz: 19:03

Do rek
Podałem kiedyś mail tutaj na forum i do tej pory otrzymuję rzeczy przeróżne. Najczęściej wygrywam miliony w Stanach Zjednoczonych. 2. Cywilizacja śmierci a cywilizacja miłości. Widziałem ostatnio w Wyborczej dobry rysunek, na pewno do znalezienia w sieci: Cywilizacja śmierci - Barbarzyństwo życia. Może tak zarysować ten front. Pozdrawiam

(11106)
karinadata: 07.12.2009, godz: 18:42

do samotnej kolezanki;
cyt"Ludzie powiedzcie,co ja najlepszego zrobiłam wychodzc za mąż za tego człowieka?...."
na to pytanie nie staraj sie znalezc innej odpowiedzi jak takiej jak w dzien ślubu! wyszłas bo chyba kochałaś, bo Ci sie podobał a Ty jemu, chyba siłą was do ołtarza nie zaciągnęli. Tylko to jest tak.. sprawdza się - zawsze trzeba mieć oczy szeroko otwarte przed ślubem a po ślubie przymknięte, a przewaznie jest na odwrót. dlatego ze przed trzeba dostrzegac nie tylko piekne uczucia ale i serce człowieka, po slubie trzeba wybaczać i na niektore trudne słabosci przymykać oczy , ja to rozumiem ze - zaakceptowac to czego nie da sie zmienić.
Wczesniej nie znałas jego wad ani on Twoich, moze nie dialogowaliscie w narzeczenstwie albo prowizorycznie, moze był czas ale na mało wartosciowe rozmowy, kontakty, spotkania a nie było pracy nad przygotowaniem duchowym do slubu, rekolekcji, rozmów o wartosciach sposobie odbierania rzeczywistosci.. itd.. Takie rzeczy powinno sie poznać przed.
Na pewno widziałas juz ze nie jest zbyt wylewny ale raczej zamknięty, duzo o sobie nie mówi nie dzieli się.. a ze był miły czuły, to kazdy taki jest gdy jest zauroczony-zakochany. Ty tez pewnie byłas. uczucia troszeczke zmieniają obraz rzeczywistości.
Co Ty mozesz zrobic? jak ktos już wspomniał.. małzenstwo to wybór na całe życie i to przed Bogiem.. i choćby jeden małzonek był anty i zagubiony druga osoba swiadoma tego jest za niego odpowiedzialna i ma mu dopomóc gorąca modlitwą -szturmem do Boga aby małzonek się nawrócił ..czyli stanął w prawdzie o sobie.

Nie bez wątpienia Pan Bóg chce tez oczyszczać Ciebie, a potem zajmie sie nim. potrzeba duzo cierpliwosci i zaufania Bogu, czasem trzeba sie modlic długo.. kilka lat o nawrócenie ale to nie zwalnia nas z tego obowiązku. ktos musi ponieść ofiarę, Bog wzywa Ciebie do wiekszego trudu. . Tak wybrałaś, ślubowałas mu wiernosc przed samym Bogiem, nie przed instytucja, a Bóg nie cofa przykazań. Polecam poczytać świadectwo Glorii Polo w dziale "małzenstwo" dokładnie z tego bedziemy zdawali rachunek jestesmy odpowiedzialni za zbawienie bliskich a małzonek to dla Ciebie teraz najbliższa osoba, bliższa niz matka! sakrament małzenstwa to niesamowite połaczenie-zespolenie , jesteście jednym ciałem.. i nie ma nic do rzeczy czy zyjecie zgodnie czy nie.. juz na zawsze jestescie połączeni , Bóg was pobłogosławił w dniu ślubu..tylko Bóg miałby prawo was rozłączyć,
teraz Samotna kolezanko czeka Ciebie ciężka ale niezbędna praca. Jak piszesz jesteś dobra życzliwa przykładna.... to Twój skarb, pewna przewaga.. masz szansę to wykorzystać na rzecz nieswiadomego słabszego małżonka
bo otrzymałas wiecej wiary, On nie potrafi kochać byc moze , trzeba by poszukac przyczyn w rodzinie i przebaczyc im, a potem ofiarowywac kazdy dzien Bogu o jego przemianę - o waszą wspólna przemianę, Bo jak jeden choruje to drugi tez cierpi i potrzebuje przebaczać.
Całe zycie musimy komus przebaczać. to jest trudne ale chrzescijanin do tego jest zobowiązany, ile przebaczymy blizniemu tyle przebaczy nam Bóg - w modlitwie Panskiej to potwierdzamy. Wiele malzenstw przezywa głębokie kryzysy.. ale kazdy z nich jest wezwany do ofiary za drugiego, bo własnie na tym polega miłosc, ta prawdziwa miłosc jest trudna, wymaga wyrzeczeń, poswiecen, "spalania sie" dla drugiej osoby nawet jesli tamta strona nie widzi potrzeby. Wiesz tyle osób sie nawróciło, nieraz dają tego dowód w swiadectwach, ze gdyby nie ufna wytrwała modlitwa jego wspómałżonka to dzis nie byliby razem! i nigdy by sie nie nawrócił/ła. i To jest najpiekniejsze gdy wyprosisz to swemu mężowi. walczyć trzeba do konca, chyba ze ktoś stosuje przemoc i nie da sie zyc pod jednym dachem.. ale z modlitwy nic nie zwalnia nawet na odległosc. trzeba szturmować niebo.. rózaniec do ręki, bo Maryja rozumie kobiety i diabeł boi sie rózanca.
Bądż odważna samotna i zawalcz o męża, walcz bo to jest własnie wiernosc małzonkowi, waszej przysiędze i sobie samej również! Milosc waszą wyraziliscie przed samym Bogiem , nawet jesli jest bardzo zle mozecie zwycieżyć ..tylko Bóg ma moc przemieniac serce człowieka, ale czasem oczekuje od nas wiele odwagi i samozaparcia.
Posłuchaj w internecie kazan ks. Pawlukiewicza pt "kryzysy są po to by przezyc je do końca" dobre, polecam, duzo tam waznych treści.

pozdrawiam i zycze zeby kiedys mąż o Ciebie zawalczył. Ty zacznij pierwsza a Bóg Ci to kiedyś wynagrodzi.. zobaczysz piękne rozkwitające kwiaty w ogrodzie Twego , serca, to bedzie to co wypielęgnowałas.. życze abyś nie była samotna.. a jeśli bedziesz doswiadczać samotnosci to nie jesteś jedyna.. miłosc wcale nie musi być łatwa, miłosc to zadanie. szukaj dobrej literatury. Korzystaj z pomocy poradni, www.gajdy.pl znają ten temat, zaradzą.


(11105)
JACEK TYGRYSEKdata: 07.12.2009, godz: 17:59

JUTRO 8 GRUDNIA GODZINA ŁASKI O 12 DO 13.DZIEKI DOROTA ZA PRZYPOMNIENIE.ORAZ JEST SWIĘTO MARYJNE NIEPOKALANIE POCZĘTEJ.POZDRAWIAM.

(11104)
Łukasz, lat 25, e-mail: lukzac8@wp.pldata: 07.12.2009, godz: 17:08

Do Monika, lat 35
Jak to skupiam uwagę na sobie, a na czym mam skupiac uwagę, przecież pisze o sobie i pisze o was, podaję świadectwa, pisze nie tylko o sobie lecz o wszystkim ale dobrymi i złymi wiadomościami też chce sie podzielić, mam nadzieję że uda Ci sie znalęźć dobrą pracę. Życzę cio powodzenia.

Do Trawiasta, lat 28

Jak się czujesz , i jak samopoczucie,
Jesli chodzi o Alys ma prawo tu pisac i ma prawo wypowiadac swoje zdanie i my powinnismy te zdanie szanowac nie mozna nikogo osądzać, ja też wile błędów popełniłem w życiu i na Adonai, ale mam nadzieję że będzie coraz lepiej.
A Ty jak myślisz czy ja sie zmieniłem?????
Pozdrawiam Łukasz

(11103)
rek, lat 36data: 07.12.2009, godz: 17:01

Do Malutki
Dla mnie film jest mieszanką pewnych faktów , spekulacji, fantazji i próbą wiązania tego wszystkiego z Pismem świętym.
Osobiście nie spotkałem żadnej oficjalnej, wiarygodnej opinii pochodzącej od hierarchów Kościoła
która by chociaż w mały stopniu potwierdzała tezy filmu. Film próbuje uzasadniać jakieś prywatne teorie wykorzystując do tego autorytet Pisma świętego. Nie wiem czy bardziej śmiać się z tego należy czy ubolewać nad tym. Niebezpieczeństwo takich filmów czy publikacji wiąże się z tym, że one absorbują nasza uwagę na pewnych konfabulacjach natomiast rzeczywisty front walki ze złem jest pozostawiony bez obrony. Obecnie walka się toczy moim zdaniem między cywilizacja śmierci a cywilizacja miłości. Aborcja, eutanazja, degradacja instytucji rodziny, in vitro, sztuczna antykoncepcja, skrajny hedonizm. Przykładowo w ciągu jednego roku na świecie zostaje zabitych w wyniku aborcji ilość ludzi równa połowie mieszkańców naszego kraju.

Dzisiaj w regionalnej gazecie czytałem artykuł o rodzinie której spalił się dom doszczętnie i okoliczni mieszkańcy, sąsiedzi, zupełnie nieznane osoby, sponsorzy i różni ludzie dobrej woli wybudowali nowy dom dla tej rodziny.Często słychać narzekania jaki ten świat jest zły, jak wokół nas panuje znieczulica, ludzie się zamykają w swoim egoizmie, środki masowego przekazu są pełne wymownych tego przykładów. Ale też pełno jest wymownych przykładów bezinteresownego dobra. I takie pozytywne przykłady trzeba zauważać.


Kiedy piszemy do źródełka to pojawia się rubryka z adresem mailowym. Myślę, że dobrze by było gdybyśmy powrócili do zwyczaju podawania swojego adresu. Wiem, że spamerzy działają itp. Ale przecież możemy założyć jakiś darmowy, bezpłatny adres na którymś z portali.Zamiast publicznie doradzać czy krytykować innych moglibyśmy zrobić to osobiście. Nie podważam sensu krytyki ale nie rozumiem dlaczego musimy krytykować publicznie inne osoby. Jeśli kieruje nami miłość chrześcijańska do drugiej osoby to przede wszystkim powinniśmy w cztery oczy najpierw ( mailem) porozmawiać z osobą wobec której uważamy, że się źle zachowuje. Nie rozumiem czemu mają służyć publiczne wypowiedzi typu . Jeśli lubimy złośliwości i uszczypliwości to możemy je sobie prywatnie wymieniać ale dlaczego mamy to robić na forum publicznym.
Jeśli ktoś pisze z prośba o pomoc np.samotna ( wpis 11137) to nasze rady możemy także przesłać na podany adres, szczególnie jeśli to dotyczy spraw tak delikatnych i skomplikowanych jak we wspomnianym wpisie. Nie musimy naszych mądrych i trafnych rad umieszczać publicznie, no chyba, że tak bardzo nam zależy, żeby inni zobaczyli jacy to jesteśmy mądrzy i sypiemy radami jak z rękawa.
Myślę, że podając nasz adres zgodnie z sugestią administratora strony i trochę zastanawiając się nad własnym postępowaniem możemy wnieść dużo dobrego do źródełka.

serdecznie pozdrawiam

(11102)
Mesuadata: 07.12.2009, godz: 16:14

Kochani :)
W dniach 13-16.XII.2009
zapraszam na Rekolekcje Adwentowe
MIŁOŚĆ 30+
na blogach
http://afroo.blog.onet.pl
i
http://arturstopka.blog.onet.pl/

(11101)
Łukasz, lat 25, e-mail: lukzac8@wp.pldata: 07.12.2009, godz: 15:50

Do Wszystkich
Rozmowa narazie zakończyła się powodzeniem, byłem przez 2 panie wykorzystywany , przyjdź , przynieś i pozamiataj tak byłem traktowany, i często do sklepu latałem na zamówieni jak również rozkazywały mną co mam robić ale powiedziałem dość i się postawiłem, dziś te 2 panie powiedziały do mnie , ze idź po papierosy a pieniądze są na stole, a czy ja pies jestem że mam wykonywać bez namysłu ich polecenia, powiedziałem, że nie pójdę do sklepu bo ja nie jestem chłopak na posyłki. Niech znajda sobie kogoś innego, ja już nie będę na zawołanie. Ja sobie nie życzę by mnie tak traktowały, mam nadzieję że już Bedzie spokój, teraz nie odzywamy sie do siebie , nawet wolę się nie odzywać niż się denerwować i sie przejmować powinni mi płacić uciążliwe za pracę z uciążliwymi osobami, hihihi. Jedna sprawa załatwiona. Często wykonywałem polecenia , i prace które do mnie nie należą. Ale zawsze chętnie lubiłem pomagać nawet to co do mnie nie należy ale ja też człowiek, mam uczucia a jak mnie traktują ja im tez nie będę pomagał, jak Koba Bogu tak Bóg Kubie. Mnie żadna praca nie hańbi, ja lubię pracować, nawet kocham pracę, i żadnej pracy się nie boję.
Wczoraj pisałem do szkoły , dziś mi odpisali że mój e-mail wysłali do Pani od Geografii i że Pani prześle mi materiały z Geografii. mam nadzieję że jej się uda, mam egzamin z sobotę i chce się przygotować. Chyba wy mnie wspieraliście i się za mnie modliliście bo jakoś zaczyna się układać, dziękuję wam za to , modlitwa ma wielką moc. Proszę jeszcze was o modlitwę.
Pozdrawiam Łukasz

(11100)
Piotr, lat 22data: 07.12.2009, godz: 14:31

Łukasz, ciekawy jestem wyniku Twojej rozmowy w pracy. Pozdrawiam

(11099)
Dorotadata: 07.12.2009, godz: 14:04

Godzina Łaski dla świata
8 grudnia między 12.00 a 13.00


http://adonai.pl/maryja/?id=91


Jest taka jedna godzina w roku, gdy Niebo pochyla się tak nisko nad ziemią, że Bóg jest na wyciągnięcie ręki. I Jego odwieczne skarby miłości. Jest taka jedna godzina w roku, gdy wszystko jest możliwe. Obietnica z nią związana jest naprawdę wielka! Oto Matka Najświętsza ogłasza, że przez sześćdziesiąt minut w roku Niebo staje nad nami otworem, że każdy, kto w tym czasie zamknie trzymany nad głową parasol niewiary, otrzyma od Boga to, co mu najbardziej potrzebne.

Jutro dzień 8 grudnia. Oddajmy się w sposób szczególny do dyspozycji Niepokalanie Poczętej Maryi. Skorzystajmy z tak wielu możliwości wyproszenia szczególnych łask dla nas samych, dla bliskich i dla całego świata, z możliwości nieustannie zsyłanych nam przez Niebo.

(11098)
Artur Wnęk / Artii, lat 34, e-mail: artur.wnek@vp.pldata: 07.12.2009, godz: 13:05

UWAGA! Zmienilem sobie nr Gadu-Gadu, ten teraz uzywam: 11224197 Natomiast ten: 5467802 jest juz nieaktualny. Artur Wnęk / Artii

(11097)
Monika, lat 35, e-mail: monka55@poczta.onet.pldata: 07.12.2009, godz: 12:44

Łukaszu dlaczego skupiasz swoja uwagę na sobie?
Samotna zaproponuj swojemu mężowi przeczytanie wspólnie książki na głos.
Zaglądnełam tu bo mam pytanie co ma zrobić osoba która nie ma zdolności manualnych i jest powolna. Właśnie w piątek za porozumieniem stron rozwiązałam umowe, gdyż nie wykonałam polecenia brygadzisty. Co mam zrobić?

(11096)
Marzena, lat 25data: 07.12.2009, godz: 07:43

Samotna
Bardzo współczuję ci tego, w jakiej sytuacji znalazłaś się ty i twoje małżeństwo. Ja również jestem mężatką od niecałych dwóch lat i w moim bywało już różnie. Myślę, że najbardziej oczyszczająco na wszelką złą atmosferę wpływa prawdziwa, szczera rozmowa, wiesz, takie wyłożenie kart na stół. Musisz mu powiedzieć o swoich uczuciach, obawach, że nie takiego małżeństwa chciałaś. Myślę, że jego postawa może być spowodowana różnicami w waszym wykształceniu i być może w sytuacji zawodowej. Może czuje się od ciebie gorszy, w końcu ty prowadzisz aptekę, skończyłaś studia, a on co? Może z tego powodu czuć się źle i dlatego po ślubie powiedział ci że sam sobie ze wszystkim poradzi, bo nie chce "łaski" od nikogo. To może być taka postawa obronna. Ty oczywiście nie musisz mu dawać powodów do takiego myślenia, ale on tak wewnętrznie jakoś czuje. A może twoi rodzice coś mu powiedzieli, może marzyli o innym mężu dla ciebie i zięciu dla siebie? Rodzice czasami potrafią sporo namięszać - wiem to po sobie :)
Tak naprawdę powodów może być sto, dlatego warto znaleźć czas i odwagę, na prawdziwą, spokojną i szczerą rozmowę :) Moje małżeństwo już nieraz taka rozmowa uratowała - tylko ostrzegam, bądź przygotowana na przykre słowa i poznanie kilku swoich wad. Mój nieraz wytykał mi wady, o których istnieniu pojęcia nie miałam, a po głębszym zastanowieniu się nad tym, widziałam jakie błędy popełniałam. Mój mąż zna mnie najlepiej.
Myślę, że wyszłaś za niego z miłości, więc ta miłość na pewno nie zniknęła.
Będę trzymała kciuki za ciebie. Będę się również modliła, aby sytuacja w twoim małżeństwie zmieniła się i abyście byli szczęśliwi :)

(11095)
Trawiasta, lat 28data: 07.12.2009, godz: 01:40

Alys
obawiam sie ze nawet jesli ktos przejdzie te przemiane to jej nie dostrzezesz - masz w sobie niespotykanie olbrzymi poziom agresji i zlosliwosci w stosunku do innych ludzi. a to wypacza spojrzenie... mowie o takim glebszym spojrzeniu, zeby bylo jasne.
katolicy... nie tylko katolicy obchodza Adwent. obchodza go wszyscy ci, ktorzy czekaja na Jezusa. i mysle ze tego w internecie nie dostrzezesz, Alys. to widac w bezposrednim kontakcie z drugim czlowiekiem.
dlatego zapraszam cie do ograniczenia internetu i wyjscia do ludzi - moze sama sprobuj cos zmienic w sobie? nie patrz na innych bo inni za Ciebie zycia nie przezyja...
i pamietaj, wszystko co robisz innym ludziom, wraca - dobro i zlo.

Laro Moon
dobrze ze jestes :)


pozdrowienia

(11094)
Łukasz, lat 25, e-mail: lukzac8@wp.pldata: 07.12.2009, godz: 00:24

Witam!

Bardzo was proszę o modlitwę za mnie i za modlitwę za tą dziewczynę z pracy która mi dokucza , aby ona zrozumiała , że źle robi.
Ja dziś w poniedziałek będę chciał z nią porozmawiać dlatego proszę was o modlitwę bym umiał na spokojnie z nią rozmawiać oraz by rozmowa odniosła pozytywny skutek. Ta rozmowa będzie dla mnie wyzwaniem , ale będą mną kierować słowa kto mieczem wojuje od miecza ginie a kto słowem wojuje słowem zwycięża.
Pozdrawiam Łukasz

(11093)
Łukasz, lat 25, e-mail: lukzac8@wp.pldata: 07.12.2009, godz: 00:13

Cześć
***************************Do ANIOŁEK,*************************
A czy jest aniołek płci żeńskiej bo chętnie się spotkam z takim aniołkiem,
************************smutny :( ******************************
Nie smuć się głowa do góry, nikt Ci nigdy nie powiedział, że będzie łatwo.
Czytając Twój wpis teraz przypomniało mi się moje życie, to że mnie też nie było łatwo, to że w szkole mnie źle traktowali i że ja też nie mam przyjaciół, ja taż nie uważam się za przystojnego, ale czy miarę człowieka powinno się mierzyć jego wygląd. tak wiem, jestem brzydki ale co z tego przecież Bóg mnie stworzył, czy ja powinienem się na niego gniewać, nie. Chodź mi wiele razy inny wpajali że jestem do niczego , że jestem brzydki ale dla mnie nie jest ważny wygląd zewnętrzny lecz wewnętrzny. Bóg mnie kocha mimo wszystko on nie patrzy na moje grzech a jak by chciał by stanął teraz nade mną i chyba 2 noce albo dłużej bym nie spał jak by zaczął wymieniać moje grzechy, ale on mnie kocha mimo mych złych uczynków, i nie patrzy na mnie inaczej, nie patrzy na mnie jak na kogoś brzydkiego i gorszego. Wiem nic złe nie robisz , oni Ci zazdroszczą, jak będziesz chciał pogadać napusz do mnie e-mail, nie warto się nimi przejmować , to są dupki myślą o sobie , ja chętnie mogę z Tobą sie spotkać, porozmawiać, może zostanę Twoim przyjacielem, my jesteśmy traktowani inaczej , gorzej ale nie powinniśmy się tak czuć, my powinniśmy trzymać się zarazem i nie zamierzamy sie tym przejmować.
********************do samotna**********************************
Rozumiem Twoją sytuację może Ci być ciężko, ta obojętność ze strony męża może być męcząca, często mąż zapomina, że kobieta też potrzebuje oparcia, czułości drobnego pocałunku, nawiązania kontaktu wzrokowego jak również kobieta lubi mówić rozmawiać czasami bywa gadułą, czasami kobieta potrzebuje mężczyzny by jej powiedział ciepłe słowo lub ją przytulił i zawsze by potrafił jej powiedzieć nie martw sie będzie wszystko dobrze, pamiętaj że jestem przy tobie i że Cię kocham oraz pamiętaj , e zawsze możesz na mnie liczyć. Mężczyźnie nie potrafią okazywać uczuć i boją się tych uczuć, nie wiedzą ze krzywdzą kobietę. Mężczyzna zapomina o tym, że kobieta będąc z nim w związku nie ma lekko i warto jej pomagać lub wyręczać w obowiązkach mam na myśli gotowanie, pranie, sprzątanie nie może wszystkim zajmować się kobieta , kobieta nam mężczyzną rodzi dzieci to jest dla niej spore wyrzeczenie mężczyzna nie ma pojęcia co to jest rodzić dziecko, jakie to poświęceni , ból i cierpienie oraz zmartwienie. Powinniśmy my mężczyźni być im za to wdzięczni. Kobieta cenni macierzyństwo i to dla Kobiety jest wielki dar. A zawsze kobieta była traktowana gorzej w życiu w pracy, w szkole a powinno być równo uprawienie. Może powinniście skorzystać z terapii małżeńskiej, może mąż stracił sens życia to jest podstawa by twierdzić , ze to może być początek depresji, może właśnie teraz jesteś mu potrzebna najbardziej. Może weźcie kartkę papieru i przeanalizujcie wasze zalety wady, co lubicie i co wam się podoba może znajdziecie wspólny temat, jeśli chodzi do kościoła to jest jeszcze dobrze. Choć jako ludzie jesteśmy obdarzeni darem mowy i umiejętnością porozumiewania się, nie zawsze umiemy to robić. Może powinniście walczyć o miłość. 3-maj się . Mam nadzieję, że wszystko się wam ułoży.
Pozdrawiam Łukasz

(11092)
Basia do Lara Moon, lat 35data: 07.12.2009, godz: 00:03

Spójrz Laro Moon jaki dziś cytat widnieje na głównej stronie Adonai.
"Myśl o Bogu na każdej drodze a On wyrówna Twe ścieżki."

Błagam Go o to ...

(11091)
Łukasz, lat 25, e-mail: lukzac8@wp.pldata: 06.12.2009, godz: 23:05

WOLA BOŻA



"... kto pełni wolę Bożą, trwa na wieki" (1 J 2,17).


Od wieków Bóg ukazuje się ludziom jako Ten, który "ponad wszystko" i "mimo wszystko" kocha słabego człowieka. Obecnie nadeszła godzina, w której objawił niepojętą Tajemnicę Swojego Miłosierdzia.
Z przeobfitej łaskawości, Wolą Bożą było ukazanie zalęknionemu i zagubionemu światu, że Miłosierna Miłość Boga Ojca wybija się ponad wszystkie Jego przymioty. Bóg wybrał najdoskonalszy sposób, by tę prawdę obwieścić ludzkości posyłając na świat swojego Umiłowanego Syna Jezusa Chrystusa. Św. Jan w Ewangelii zacytował słowa Jezusa, które pięknie obrazują czym dla Niego było realizowanie zamysłów Ojca:
"Moim pokarmem jest pełnić Wolę Tego, który mnie posłał" (J 4,34). Jezus mówi, że pełnienie Woli Jego Ojca jest dla Niego tak cenne, konieczne i ważne jak codzienny pokarm, który utrzymuje przy życiu. Do jakiego stopnia nasz Mistrz decyduje się na pełnienie Woli Swojego Ojca mówi nam scena z Ogrodu Oliwnego: "Ojcze mój, jeśli to możliwe nich mnie ominie ten kielich!" (Mt 26,39); Jednak "... jeśli muszę go wypić, nich się stanie Wola Twoja" (Mt 26,42); Mimo lęku Jezus zgadza się"z tym, co przygotowane zostało Mu od początków świata, ponieważ "nie to co Ja chcę, ale to co Ty niech się stanie!" (Mk 14,36);

Jezus "pogrążony w udręce, jeszcze usilniej się modlił, a jego pot był jak gęste krople krwi, sączące się na ziemię..." (Łk 22,44). Umiłował Wolę Swojego Ojca, bezgranicznie ufając, że co z Jego Woli spotyka Go jest słuszne i konieczne dla większego dobra. Dopiero na drzewie krzyża w słowach: "wykonało się" (J 19,30) dopełnia tajemnicę posłuszeństwa w pełnieniu Woli Ojca po ostatnie tchnienie życia...
Kiedy Bóg zechciał objawić Swoje Miłosierdzie również czynił to poprzez ziemskie życie Syna - bo taka była Jego święta i nieomylna Wola. W wielu przypowieściach poznajemy kochające Serce Ojca. Bóg przez Jezusa pokazał nam Swoje pełne dobroci i miłości Oblicze. "Na to się narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo" - mówi Jezus (J 18,33). Objawienie światu Swojego Miłosierdzia jest drogą ostatecznego ratunku dla wszystkich uwikłanych we własne słabości i grzechy. Jest drogą, na której Bóg rozdaje miłość, wolność i przebaczenie. Zachęca do wstąpienia na nią poprzez gorliwych Swoich czcicieli - szczególnie tych, których z własnej Woli do tej posługi wybrał. Jedną z nich jest św. Siostra Faustyna Kowalska, którą Jezus zaszczytnie nazywa sekretarką Swojego Miłosierdzia. Jej to powierzył trudne zadanie głoszenia Jego Nieskończonego Miłosierdzia i głębokiej troski o zbawienie dusz. Jak niegdyś Jezus, tak i ona za dni swego krótkiego życia spalała się wypełniając w najdrobniejszych szczegółach objawioną Wolę Bożą. Czym ona była dla skromnej zakonnicy dowiemy się z zanotowanych

Wola Boża to nic innego jak tylko dobrze opracowany plan, Boży zamiar, wielkie pragnienie Boga, które ma na celu uszczęśliwić człowieka. Tylko bowiem Bóg tak do końca wie - co dla każdego z nas jest dobre, ponieważ On patrzy na nas i na naszą przyszłość wielopłaszczyznowo.
"Wola Boża pragnie naszego dobra, ale na pierwszym miejscu dobra naszej duszy. I jeżeli będzie tego wymagało dobro naszej duszy to Wola Boża nie oszczędzi nam żadnej doczesnej utraty, ani żadnych przeciwności. Widocznie to nam jest potrzebne dla sprawy naszego zbawienia. Źródłem bólu i cierpienia jest nam wówczas nie tyle utrata czegoś czy niepowodzenie. Źródłem cierpienia jest opór naszej woli przeciw Woli Bożej" - mówi jeden z teologów.
Oby i życie każdego z nas mogło być jednym hymnem miłości wyśpiewanym Bogu z powtarzającym się refrenem: "Moim pokarmem jest wypełnić Wolę Tego, który mnie posłał" (J 4, 34).

(11090)
Chłodny Żółwdata: 06.12.2009, godz: 22:42

Samotna,

Małżeństwo to nie jest kontrakt czy umowa,która po zerwaniu jej warunków przestaje obowiązywać jedną ze stron.To sakrament,który Ciebie i Twojego męża połączył w sposób świadomy,dobrowolny.Kim był wtedy człowiek,którego poślubiłaś?

Takie problemy pojawiają się zawsze,jeśli miłość traktuje się jak uczucie.A cechą uczuć jest zmienność,cechą zaś miłości jest trwanie-zgodnie ze słowami przysięgi.

Człowiek dorosły musi ponosić konsekwencje swoich wyborów.Byłaś dorosła,to brzmi brutalnie ale taka jest prawda.Teraz spróbuj zawalczyć o Wasze małżeństwo-innej rady nie ma.Mozolnie,dzień po dniu mierzyć się z codziennością-nie tylko modlitwa,ale może spotkania dla małżeństw,wspólne spędzanie czasu(spacery,pomoc w zakupach,wyjazd we dwoje).

Pozdrawiam,
Chłodny Żółw

(11089)
Do Samotnadata: 06.12.2009, godz: 22:20

Jak czytam to co piszesz to zastanawiam się jak to się stało że wogóle weszliście w związej małżeński skoro odbieracie na całkiem innych falach.Bo przecież musiało być TO COŚ co spowodowało wasze wzajemne zainteresowanie chyba......A jeśli nie ma u was miłości i bliskości to trzeba spróbowac nas tym pracować bo na czymś musicie budować Wasz związek. Dobrej nocy!

(11088)
...data: 06.12.2009, godz: 22:13

Do samotnej

A czy mogłabyś napisać najpierw dlaczego za Niego wyszłaś..?

(11087)
Łukasz, lat 25, e-mail: lukzac8@wp.pldata: 06.12.2009, godz: 21:50

Witam wszystkich!!!!!
**********************Do Piotr, lat 22***************************
Masz rację nie mam zamiaru tu podawać danych firmy tylko opisałem stanowiska, jak ktoś jest zainteresowany i chce pracować na którymś z tych stanowisko może do mnie napisać na e-mail. Może i dobrze reaguje na zaczepki, nie wiem co masz na myśli, ale ja to co pisze piszę ze spokojem. Nie można innym oceniać , każdy ma też prawo wypowiadać się tak samo ma prawo wypowiadać sie Alys i nie ma prawa nikt ja za to potępiać i oceniać, chociaż ja kiedyś oceniałem i nic z tego nie miałem teraz już nie chce oceniać, bo nie mam do tego prawa. A jeśli o chodzi o pracę i te stanowisko inspektora to wyjaśnię tak nie zawsze oni inwestują w starych pracowników ponieważ Ci co są już długo na tych stanowiskach zaczęli w firmie oszukiwać i chcą zacząć zwalniać wszystkich starszych inspektorów są za bardzo cwani. Wolą zatrudnić kogoś kto ma doświadczenie i już pracuje w firmie ale jest jako nowy na tym stanowisku. Jeśli chodzi o Panią co mi dokucza to sobie z nią poradzę.
********************Do Malutki***********************************
Powiem szczerze ze nie wierze w cos takiego może podczas apokalipsie ale ja sam nie jestem pewnz czy tak Bedzie.
*******************Alys, lat 21**********************************
Podobno ludzie sie zmieniają co 7 lat. Masz racje nie można sie za bardzo Cieszyc , oj mam mały problem i nie wiem jak go rozwiązać tz. miałem na komputerze prace z geografii ale system sie popsuł i wszystko straciłem a mam egzamin w sobotę a chce sie nauczyć a pani mi wysłała materiały na e-mail i nie wiem co teraz zrobić.
Alys a czy wierzysz w moja zmianę.
Pozdrawiam Łukasz

(11086)
Krzysztofdata: 06.12.2009, godz: 21:42

Do samotnej

Mysle, ze to co sie dzieje w Twoim malzenstwie to powazny problem i jako taki powinnas go potraktowac. Nawet jesli za jakis czas sam przeminie to mysle, ze dobrze by bylo dojsc do wlasciwej przyczyny. Chociazby po to aby nie powtorzyl sie w przyszlosci.

Moze warto poszukac profesjonalnej pomocy: dobrego ksiedza, psychologa? Czesto my faceci mamy problem zrozumienia wlasnej wartosci (a wlasciwie problem jej braku) i wiazacy sie z tym kryzys celu w zyciu. Nieswiadomosc tego czego wlasciwie chcemy od zycia. Jak chcemy sie "zrealizowac" aby czuc sie spelnionymi. Ten problem czasem moze tkwic bardzo gleboko i moze dawac sie we znaki na rozne sposoby.

Czytalem ostatnio ciekawy artykul. Nie dotyczy on Twojego problemu ale pokazuje jak pewna osoba poradzila sobie z problemem o wiele powazniejszym. Moze takze Ciebie zainsteresuje.

http://www.nytimes.com/2009/08/02/fashion/02love.html

Pozdrawiam
Krzysztof

(11085)
Faustyn, lat 23, e-mail: zfaustyn@interia.pldata: 06.12.2009, godz: 20:53

Szcześć Boże dowiedziałem się że 8 grudnia jest godzina łaski między 12 i 13 nie wiem czy to nabożeństwo jest uznane przez Kościół. Jeżeli tak to miałbym taką prośbę ja jestem chory na dziecięce porażenie mózgowe i tylko cud może sprawić bym wyzdrowiał ja nie za bardzo wiem jak tą godzinę odprawić pójść na Mszę o 12 np? dlatego mam gorącą prośbę czy ktoś miałby czas i odprawił tą godzinę łaski za mnie w intecji mojego uzdrowienia. Jeśli ktoś taki się by znalazł i chciałby to zrobić to proszę o kontakt emailowy zfaustyn@interia.pl Ja sam również postram się odprawić tą godzinę łaski choć naprawdę nie mam pojęcia jak, co należy robić pójść na Mszę o 12? dlatego proszę by ktoś kto już kiedyś odprawił tą godzinę podjął się odprawienia jej za mnie w intencji mojego uzdrowienia gorąco o to proszę Pozdrawiam

(11084)
samotna, e-mail: mfarmat@gmail.comdata: 06.12.2009, godz: 20:33

Powiedzcie mi,jak rozumieć Wolę Bożą co do małżeństwa,które jest ponad dwa lata po ślubie i nie potrafi ze soba rozmawiać.Dosłownie nie rozmawiamy ze sobą,bo mój mąż nie ma żadnych tematów,nic go nie interesuje,nie ma planów na przyszłość,żadnych,ale to żadnych....Kiedyś powiedział,że życie nie ma dla niego sensu...Ale...wierzy w Boga,jak najbardziej,chodzi w niedzielelę do kościoła,ale co z tego chodzenia,jak on -ja myślę,że nie kocha ani siebie ani nikogo innego.
Jest podobno dobrym człowiekiem,ale ja tego nie rozumiem,bo sama staram się pomagać ludziom biednym ,samotnym chorym,jeśli nie finansowo,to choć dobrym słowem.Nie,nie uważam ze to ja jestem dobra,ale nie rozumiem,za co taki krzyz....?!
Wyobraxcie sobie życie z człowiekiem,który przechodzi koło was jak powietrze,nie pocałuje po powrocie z zpracy,ale o czym tu mowa..nawet nie przywita się.
Mamy piętrowy dom,to znaczy on wprowadził się do mnie i naprawdę nie wiem jak długo wytrzymam tę Wielką ciszę,bo ja zawsze twierdziłam,że do zakonu zamkniętego nie nadaję sie....:/
Przy nim po prostu tracę sens i chęć zycia.
Prowadzę swoja działalność,tzn.aptekę,bo jestem po wyższych studiach i mogę,ale on nawet nie zapyta się jak tam idzie interes,jak minął dzień...
po prostu nic.
Nie wiem,czy to ważne,ale nie ma matury i praktycznie żadnego zawodu,ja go dopinguję ,żeby coś zrobił,bo jest nawet zdolny po rozważeniu jego umiejętności,ale on na to :po co?..
Ludzie powiedzcie,co ja najlepszego zrobiłam wychodzc za mąż za tego człowieka?....
On mnie wykończy.
A poza tym wydaje mi się,że widzi tylko koniec własnego nosa.
Drugoi człowiek dla niego nie istnieje-w sensie współczucia czy pomocy.Jak powiedział,oczywiście po ślubie: sam sobie poradzę i nikt mi nie jest potrzebny do niczego.Koniec kropka.
Ludzie co o tym sądzicie?...
Napiszcie proszę.

(11083)


 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2026 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej