| AgnieszkaM | data: 12.11.2009, godz: 22:25 |
Soup,
mi jakoś indywidualna nie za bardzo coś dawała. Może nie trafiłam na odpowiednią dla mnie osobę. W tej chwili ciężko by mi było finansowo się na to zdobyć. Zresztą, jakoś się zraziłam.
Ech, życie jest tak pięknie ciężkie.
Trawiasta,
takie medyczne spotkania są męczące. Trzymaj się. Kiedy masz operację? (10630)| karol | data: 12.11.2009, godz: 22:18 |
ben...
A czy ta tajemnica i zagadka: "Niewiasta" nie pociąga Cię jako faceta? żeby ją poznać, odpowiedzieć i zgłębić, czyż to nie wspaniała przygoda dla nas zdobywców?
Tylko czy starczy na to życia... (10629)| Małgośka, lat 28 | data: 12.11.2009, godz: 22:12 |
Do Ben
Przeczytaj "Kobiety są z Wenus, mężczyźni z Marsa". Może to Ci jakoś przybliży kobietę (Dziewczyny, nam może to ułatwić zrozumienie panów). To książka popularno-naukowa. Nie czyta się jej lekko, ale można się czegoś dowiedzieć, uświadomić sobie. (10628)
Do Magdy
Wiesz zszokowało mnie, jak ktoś może być tak bezczelny jak ten chłopak, o którym pisałaś.
Proszę nie poddawaj się temu złudzeniu brzydoty, które on chciał w Tobie zasiać. Przypuszczam, że tak jak pisały moje poprzedniczki - nie mógł znieść Twojego godnego zachowania. UWŁACZAJĄCYM JEST ZWŁASZCZA KOBIECIE (W OGÓLE CZŁOWIEKOWI) ŻEBRANIE, O MIŁOŚĆ JESZCZE....NIELUDZKIE ZE STRONY OCZEKUJĄCEGO TEGO. Misterzy od siedmiu boleści, ch...a (10627)| Paulina | data: 12.11.2009, godz: 21:50 |
do ben:
"My" nie jesteśmy jednolitą masą. Nie ma sposobu, żeby "nas" zrozumieć, ponieważ nie posiadamy świadomości zbiorowej. Mnie osobiście irytują stwierdzenia "kobiety zawsze" lub "mężczyźni zwykle" - można je odnieść co najwyżej do budowy fizycznej.
Ach tak - kobiety zwykle są tajemnicze, emocjonalne, potrzebuja poczucia bezpieczeństwa, czepiają się o drobiazgi, rzucają się o "ten ton", chcą walkować dany temat non stop, rozmawiają o miłości podczas meczu, dojrzewają szybciej, nigdy nie mówią wprost, o co im chodzi... i w ogóle nie idzie z nimi wytrzymać.
Ja osobiście jestem prosta jak budowa cepa. Kobieta idealna? Nie - otóż wg wielu panów jestem, cytuję, suką.
Więc ben, nie narzekaj, lepszy obiekt niezrozumiały niż obiekt na s.
(10626)| pola, lat 35 | data: 12.11.2009, godz: 21:35 |
Do Madzi .......Madziu wiem co czujesz doskonale cię rozumię ja 2lata czułam to samo jak zostawił mnie chłopak który twierdził że jestem za gruba . ze nie jestem bogata, że jestem starsza od niego o 1rok. Teraz jestem sama i jest mi narazie fajnie poprostu nie moge zaufac mężczyznie. (10625)| ben | data: 12.11.2009, godz: 21:31 |
Pytanie do Pań:
Jest jakiś sposób, aby Was zrozumieć?:D Czy jesteście nierozwiązywalną zagadką do końca życia?:) Pytam poważnie i pozdrawiam, zwłaszcza Was, drogie Niewiasty:) (10624)| Soup | data: 12.11.2009, godz: 20:16 |
Do Magdy
Madziu ktoś kto stwierdza że urodą żebrze się o miłość nie ma najmniejszego pojęcia o miłości. A co do związków pozniejszych malzenstw i urody wspolmalzonkow, to czesto jest tak ze ludzie wiaza sie na cale zycie z osobami ktore nie sa i nigdy nie byly w ich typie. To jest doskonaly dowod na to ze miłość patrzy duzo głebiej dostrzega w spojrzeniu ludzka duszę. Kochana jak czyjes oczy pełne dobra moga być brzydkie? :)
Zdaję sobei sprawę jak to gęboko wchodzi w glowe, niestety :(. Ale nie mozna sie dać zdołować komuś tak niedojzałemu jak ten chłopak.
Jeszcze jedno z mojego własnego podwórka, znam wiele dziwczyn któe nie nalezaly do najpieknijszych i dzis sa szczesliwymi zonami i matkami, a ja taka srednia krajowa, ale jeszcze nie najgorsza jestem sama. To komplenie nie polega na urodzie :).
AgnieszkoM
a mysalas o terapii indywidualnej? Grupowa moze jest fajna, ale dopiero indywidualna pozwala sie zmierzyc z wlasnymi potworami. Skoro jest ci zle z tym co sie obecnie z toba dzieje, to naprawde polecam indywidualna - tylko u terapeuty chrzescijanina najlepiej, on/ona bedzie rozumiec glebiej Twoje spojzenie na swiat. A radzic sobie samemu i walczyc pewnie ze mozna i nawet trzeba, tylko wiedz ze nie wszystko czlowiek musi zniesc sam - ma od tego tak jak pisalas przyjaciol ale i dostepna pomoc fachowa :)
Pozdrawiam i zycze Ci pokoju ducha :) (10623)| karina | data: 12.11.2009, godz: 20:01 |
Madziu ja Ci powiem ze ten chłopak chyba chciał w Twój czuły punkt ugodzić to poruszył temat wyglądu.. oni dokładnie wiedzą jak nas uszczypnąć..
a jak sie jemu cos w Tobie nie podoba..to nie ma na prawde powodu aby myslec o operacji plastycznej,
Rozejrzyj sie Tobie wszyscy faceci sie podobają? jedne będą wzdychac a TY nawet nie zauwazysz tego gościa.. po prostu każdy ma inne upodobania, kazdemu podoba sie co innego. nawet jesli nie spelniasz wszystkich kanonów urody z wybiegów (wzrost itd) to naprawde nie ma co rozpaczać. kazda z tych pieknych dziewcząt robi masę rzeczy by wyglądac idealnie, głodząc się, siedząc godzinami w charakteryzatorni, co najmniej 2 fryzjerów na 1 głowę a osobisty wizażysta musi okiem mistrza zatuszowac wszelkie braki, do tego jeszcze foto shop na okładkę który poprawi rysy i tak powstaje ideał który nie jest naturalny..
Twoje kolezanki tez pewnie trochę czasu spędzają przed lustrem by wydobyć to co mają najładniejsze.. Nie ma w tym nic złego, ja też to robię. Ale powiem Ci jak zabraknie tego czegoś, tego błysku w oczach, tej spontnicznej radości, i bycia sobą..
to jest to wymalowane na twarzy, bo twarz jest lustrem emocji i samopoczucia.
Mnie tez nie podobaja sie zakompleksieni chłopcy . To jest w człowieku normalne, pociągają nas ludzie którzy się lubią i akceptują.. powiem Ci ze ten Twój chłopak nie cenił kobiet.. inaczej tak by o Tobie nie mówił, był jakiś rozgoryczony, i niezadowolony z siebie, stąd ten JAD.. ale tez widział ze TY nie akceptujesz siebie, ze boisz sie go stracić, a ponieważ sam sie nie ceni ani nie akceptuje, więc dziewczyna która mu sie nie rzuca do stóp jest dla niego beznadziejna. Czy opinia tego gościa jest dla Ciebie taka ważna? Ona jest zakłamana i uszczypliwa.
Nie musisz sie podobać wszystkim. nie polegaj na opinii innych bo ludzie mówią co chcą, czasem wylewają swoją złość.
Są na pewno tacy którym sie podobasz choć nie muszą byc od razu twoimi chłopakami.. i zacznij najpierw zmieniac myslenie o sobie...potem zabierz sie za ewentualne poprawki urody takich porad mnóstwo na forach, np kafeteria itd..
kobiecie wystarczy makijaż i zmiana koloru włosów, własny styl ale kobieta jest wtedy najatrakcyjniejsza gdy oprócz dbałosci o siebie uśmiecha się, jest delikatna, i zadowolona z siebie, gdy jest niesmiała musi wiecej od siebie wymagać, gdyż łatwiej jej zaprzepascic okazję.. łatwo sie płoszy i skupia na sobie..ale i nad tym mozna popracować. Magdo nie wierz we wszystko co mówią zle o Tobie...postaraj sie bardziej zapamiętać te dobre rzeczy które słyszysz o sobie..
Masz też prawo miec niedociągnięcia, wszyscy mamy jakieś wady w urodzie i czy to znaczy ze co 2 dziewczyna w Polsce ma iść na operację? jeśli tak to faceci tez powinni sie operować :)
Odwagi Madziu!
(10622)| Salsera | data: 12.11.2009, godz: 15:03 |
Do Magdy,
Magda, nie obwiniaj siebie ani swojej urody. On tak powiedzial, bo jest wsciekly, ze unioslas sie honorem a nie blagalas go zeby wrocil. Ignoruj go. Nie odzywaj sie do niego, bo on nie jest Ciebie wart. Jestes piena, bo jestes soba i masz odwage zyc wedlug swoich zasad. Jezeli mu sie nie podobasz to po co w ogole umawial sie z Toba?? Magda, nie pozwol mu sie wpedzic w komleksy bo o to mu chodzi, on chce Cie teraz zlamac. Jestes piekna i jestem pewna, ze juz niedlugo spotkasz kogos kto to doceni. Glowa do gory i nie daj sie!! Goraco pozdrawiam. (10621)
Przytoczę Wam pewna myśl:
Nieczyste serce to poszukiwanie i czynienie dobra po to, by istnieć... Nasze serce jest czyste, gdy "ziarno pszeniczne" w nas obumarło, kiedy nie powoduje nami przymus, by być kochanym, lecz to Jezus w nas żyje i działa.
Jean Vanier
Budzi sprzeciw, niezrozumienie?
Warto się jednak dogłębnie zastanowić czy nie ma w tym wiele racji. W życiu każdego z nas...
Pozdrawiam! (10620)| Trawiasta, lat 28 | data: 12.11.2009, godz: 11:34 |
Witajcie wszyscy :)
O rany co za dzien... zaliczylam dwoch lekarzy czeka mnie jeszcze trzech (badania i zgody na operacje) i w miedzyczasie weterynarz bo kota mam chorego.
I tak biegajac po miescie zauwazylam ze jacys tacy chodzimy przygieci do ziemi, malo sie do innych usmiechamy... Kurcze a usmiech i zyczliwosc tyle zmienia. Na lepsze.
Magdo, przede wszystkim chce Ci napisac ze masz prawo czuc sie zle i nieatrakcyjnie - bo uslyszalas chamski tekst na swoj temat, ktory Cie dotknal i zranil. Pozwol sobie na lzy, zlosc, zal ale nie za dlugo! Operacje plastyczne nie sa Ci potrzebne -potrzebny jest Ci ktos kto doceni Twoje wrazliwe delikatne serce i zaakceptuje Cie taka jaka jestes.
Owszem urode mozna podkreslic i to jest bardzo dobry pomysl, zebys skorzystala z porad jakiejs doswiadczonej w tym zakresie osoby. Sama czesto dopytuje o rozne rady bo tez zawsze mialam mase kompleksow... Warto sie tym interesowac bo zadbana kobieta czuje sie lepiej niz zaniedbana. Oczywiscie, bez przesady - pamietaj Madziu o tym ze to co robisz ma podkreslic TWOJE NATURALNE piekno a nie zamalowac Cie jak stara sciane :)
Ten chlopak ktory Ci tak napisal jest nie tylko niedojrzaly emocjonalnie i egoistycznie patrzy na kobiety ale przede wszystkim brakuje mu rozumu. Ale tego sie nauczy sam, na szczescie nie musisz tego robic... i bardzo dobrze, bo szkoda tak wrazliwej dziewczyny. Pamietaj ze wszystko do niego wroci kiedys...
AgnieszkoM - temat wypowiadania zalu do osob ktore zranily to temat dla mnie tez aktualny. Obecnie terapie wstrzymuje na czas operacji ale caly czas intensywnie zastanawiam sie jak napisac list do swojego ojca... bo to o niego w sumie chodzi. ZNajduje rozne pamietniki, z roznych lat. I czytam tam czesto bardzo smutne i dojrzale wypowiedzi, widze siebie w zupelnie innym swietle niz do tej pory - wielu rzeczy nie jestem w stanie czytac bez lez i zlosci, ale to dobrze bo to znaczy ze jeszcze nie jestem z kamienia i wiem, co musze jeszcze przepracowac. I przemodlic.
Bo oprocz terapii trzeba tez sie zblizyc z tymi emocjami do Pana Boga. Tak po ludzku przyjsc i Mu oddac trudnosci ktore sie przezywa i rozne inne sprawy. To dla mnie, jako osoby wierzacej, bardzo wazne. Chocby z tego wzgledu ze wiele lat nie umialam wypowiedziec spokojnie "Ojcze nasz" bez lez przy zdaniu "...jako i my odpuszczamy..." - dzis wiem ze to nie byla nienawisc tylko gleboki zal zranionego serca. Ale emocje pozostaly. Do uporzadkowania.
I tak jak pisze Soup - nie jestem robotem. I daje sobie prawo do przezywania emocji tak jak to potrafie, ale zwracam tez uwage na to by tymi emocjami ine krzywdzic innych. Wydaje mi sie ze na tym etapie pracy nad soba to najlepsze co moge zrobic. Na reszte przyjdzie jeszcze czas.
Dla wszystkich serdeczne usciski i pozdrowienia :) DOBREGO DNIA!!!
PS. Zna ktos przepis na paprykarz?? Taki na cieplo z papryki warzyw itp? (10619)| AgnieszkaM | data: 12.11.2009, godz: 10:04 |
Soup,
dzięki za odpowiedź. Terapia grupowa była już trzecią z kolei, najbardziej intensywną i wiele mi pomogła. Nie mam teraz możliwości jej kontynuowania. Myślę, że powinnam uczyć się sama sobie radzić, z pomocą dobrych ludzi, przyjaciół. Nie chciałabym się uzależnić od terapii. Choć może kiedyś będę musiała znów ją podjąć.
Problem jest taki, że mnie wszyscy drażnią. I nie mogę tak uciec od pracy, znajomych. Tylko mój mąż mnie nie denerwuje (generalnie, bo się zdarza). No właśnie, jak sobie radzić z tymi negatywnymi emocjami, których nie można wypowiedzieć? Tego nie wiem. Może każdy musi mieć swój własny sposób.
pozdrawiam (10618)| Magda, lat 24, e-mail: 4331@wp.pl | data: 12.11.2009, godz: 02:15 |
Mam pytanko czy jest tutaj jakaś dziewczyna która pomogła by mi zmienić coś w swojej urodzie ? Pytam bo może przesadzam , a może nie przesadzam a może mnie już może pomóc tylko operacja plastyczna . moje GG: 8488185 czekam na odpowiedzi (10617)| Krakowianka | data: 12.11.2009, godz: 00:16 |
Proponuje wszystkkim z Was nie odpowiadać na pytania i zaczepki Łukasza,to nie jest miejsce na to... To jest źródełko,miejsce spokoju,wyciszenia i ochłody...
Łukaszu,myśle,że problem jest w tym,że nie masz przyjaciela i dlatego zawracasz głowe nam swoimi problemami,niekiedy aż tak durnymi,że aż przykro się robi... (10616)| ben | data: 11.11.2009, godz: 23:19 |
Łukasz!!
Będziesz miał mnie na sumieniu, idę popełnić samobójstwo:( albo przestań po prostu pisać:( (10615)| gosia | data: 11.11.2009, godz: 22:42 |
Dla mnie osobiscie to pytanie powinien zadac męzczyzna. (10614)
Do Gosia
Myślę, że delikadnie możesz zasugerować swojemu ukochanemu, że chciałabyś zostać jego żoną. Jednak jeżeli będziesz natarczywa to przyniesie to odwrotny skutek. Jak jest inteligentny to zrozumie:) Kiedy dwoje ludzi naprawdę się kocha i chce być ze sobą razem to przed ołtarzem prędzej czy później staną. Trzymam kciuki i życzę powodzenia:) (10613)| Soup | data: 11.11.2009, godz: 22:09 |
Właśnie tak przyglądając sie postowi Waszego ulubionego forumowicza ;), pomyslalam sobie, że to nie jest najgorszy pomysł.
Za oknem pogoda taka że psa by człowiek nie wypuscil, a tu trzeba wstawac i z rana maszerowac do szkoły do pracy, albo dowrotnie nie ma po co wysuwac nosa za drzwi. Tak zle i tak niedobrze :).
Propozycja (nie do odrzucenia) polega na znalezieniu i podzieleniu sie na forum wierszem, albo tekstem piosenki, albo jakims zabawnym krotkim tekstem mowiacym o pieknie swiata i radosci zycia....
Co Wy na to?
Na zachęte przedstawiam Wam fragment Piesni Cherubińskiej K.I.Gałczyńskiego
"Wolno dojrzewa człowiek. Wiele mu trzeba męstwa
aby się nie dać wiatrowi i rosnąć w górę i w głąb,
by triumfalną zielenią zaszumieć w końcu jak dąb
zwycięstwa...
To przecież nie jest znużenie. To obłok wiosenny, gruby
który nadpłynął z łąk i oczy zasnuł, i zgasł...
Ach, nie utrzymać tych rąk! Do nowych śmieją się pracy
mocne cheruby.
Kiedyś nadejdzie jesień. Świat nam się mniejszy ukaże,
a za to dzieła wyrosną i usną jak olbrzymy.
Pójdziemy wtedy za miasto i z dala popatrzymy
na dni niezmarnowane i noce wolne od marzeń.
Trzeba się przemóc. Musimy. Jeszcze goręcej!
Skrzydlate są nasze konie i żłoby złote i obrok.
Ty słyszysz? Muzyka idzie: to w nas tak dźwięczy i dźwięczy
potężna dobroć." (10612)| Magda, lat 24, e-mail: 4331@wp.pl | data: 11.11.2009, godz: 22:02 |
Witam dzisiaj ten chłopak co mnie zostawił , napisał mi że nie jestem urodziwa bo nie żebrze o miłość a uroda dziewczyny polega na żebractwie o miłość.
Teraz to ja już sama nie wiem czy jestem ładna czy nie.
Boję się nawiązywać nowe znajomości bo boje się odrzucenia .
Za każdym razem za miłość dostaje obuchem w łep.
Chyba nie jestem stworzona do miłości , a tym bardziej do kochania.
Chyba wydłubie sobie oczy i wstawie nowe . A na wzrost to chyba są jakieś operacje musze się dowiedzieć .
Pozdrawiam :
Magda (10611)| Soup, lat 28, e-mail: soup07@wp.pl | data: 11.11.2009, godz: 21:42 |
do AgniszkaM
Skoro masz w sobie wiele zamkniętych emocji, co mogę rozumieć jako nieuporządkowane emocje, i naleza one do grupy tych negatywnych, to znaczy ze powinnas kontynuowac terapie. Nie wiem ile ona u Ciebie trwała, ale to jest bardzo dlugotrwaly proces i chyba jeszcze go nie zakonczylas. Pociszajac jest to ze swoich zranien ani zalu do tych ktorzy Cie zranili wcale nie musisz przed nimi ujawniac. Sa inne metody radzenia sobie z zalem i terapeuta(-tka) zapytany(-a) o nie powinien(-nna) Ci je przedstawic. Niekiedy konfrontacja niczemu nie sluzy.
Jeszcze do Trawiastej i AgnieszkiM to ze ma sie gorsze dni i nie ma sie ochoty na kontakt z ludzmi ktorzy wydaja sie draznic to ma sie do tego całkowite prawo. Jestesmy ludzmi a nie robotami zdolnymi do kontroli wszelkich emocji. Te z kolei sa przemijajace - jesli sobie z nimi radzimy odpowiednio. Nie ma nic gorszego od kumulowania ich. To jest niechignieniczne dla naszej psychiki. Pewnie że nie mozna ich wywalac jak leci bo wazne jest zeby umiec o nich zakomunikowac tak aby nie ranic. Kiedy sie pojawiaja nie znaczy z cos z nami jest nie tak, czasem faktycznie zupelnie slusznie sie pojawiaja jako znak, ze ktos jest nie w porzadku wobec nas...
Zawsze sa dwie strony medalu :) (10610) | | narta, lat 24 | data: 11.11.2009, godz: 20:29 |
Witam!
jeszcze nigdy nie pisałam na "Źródełku", ale bardzo dobrze, że są takie miejsca, bo dają nadzieję:) serdecznie pozdrawiam wszystkich w ten piekny wieczór (to nic, że pada...:)) (10609)| Łukasz, lat 25, e-mail: lukzac8@wp.pl | data: 11.11.2009, godz: 19:35 |
Kocham wierszę i poezje czy ktoś zna może wiersz, czy piosenkę optymistyczną taką która nakłania do życia i która daje szczęścia i radości. (10608)| ostatni raz do Łukasza | data: 11.11.2009, godz: 19:19 |
odpowiedź jest prosta, zacznij chodzić na piechotę, skuter do szczęścia nie jest potrzebny. A tak na poważnie: ty chłopie nie masz większych problemów???? (10607)| AgnieszkaM | data: 11.11.2009, godz: 19:18 |
Trawiasta,
dzięki za odpowiedź. Tak, mam wiele emocji zamkniętych. Część z nich się pootwierała przy okazji psychoterapii, którą niedawno przechodziłam. Mam w sobie jakąś złość czy żal do pewnych osób, ale bardzo boję się im o tym powiedzieć.
Poza tym czuję się nieźle zagubiona. Chyba trzeba by zobaczyć, co we mnie siedzi. Ale brrrr - nie mam na to ochoty.
Dzięki za dobre słowo. pozdrawiam ciepło. (10606)| Trawiasta, lat 28 | data: 11.11.2009, godz: 19:05 |
Agnieszko,
ja tez niedawno przezywalam taki okres. tlumaczylam sobie to przemeczeniem, ale oprocz zmeczenia i pewnej rutyny w jaka wpada sie czasami w zyciu chodzilo tu o cos wiecej...
z mojego doswiadczenia wiem, ze gdy odczuwam takie zniechecenie i zniecierpliwienie wobec ludzi, to cos potrzebuje w sobie zmienic lub czegos o sobie nie wiem... czlowiek sie zmienia cale zycie. zyjemy w ciaglym ruchu, zmieniaja sie nasze oczekiwania, potrzeby... nie zawsze umiemy za tym nadazyc. nie zawsze potrafimy w pore wylapac te zmiany i zaspokoic potrzeby wlasciwie.
stad emocje ktore nam sygnalizuja, ze cos jest nie tak.
moj pomysl jest taki: musisz poznac siebie :) zatrzymaj sie na chwile i spojrz na siebie, popatrz na swoje wnetrze. czy jest ci dobrze z sama soba? czy potrafisz powiedziec o sobie - jestem spelniona, szczesliwa? czy umiesz przyznac sie do tego ze czegos ci brak? wiesz czego? czy potrafisz zdobyc sie na odwage i przeanalizowac te braki, wysunac wnioski?
a moze to jakis blad popelniony daje znac o sobie - moze gdzies zepchnelas na dno szuflady emocje, ktorych do konca nie pozwolilas sobie przezyc i teraz sie odzywaja gdzies echem - wiesz, relacje z ludzmi sa jak zwierciadlo odbijajace nas. to, co chcemy ukryc sami przed soba, ze nas drazni, doluje, zachwyca, pociaga - wychodzi wlasnie w relacjach w stosunku do innych osob. czesto lapiemy sie na tym ze ktos nas pociaga bo przypomina kogos, kogo darzylismy szacunkiem, sympatia, miloscia. kogos unikamy bo kojarzy sie nam z bolem, ponizeniem jakiego zaznalismy od kogos kiedys podobnego. moze tutaj tkwi jakies rozwiazanie?
a poza tym... pamietaj ze jest jesien. i dopada nas (zwlaszcza nas kobiety) zwyczajna chandra. poswiec sobie czas, daj sobie odpoczac, wylacz telefon na godzine dwie oddaj sie czemus co kompletnie nie jest produktywne i efektowne a sprawia ci radosc, przyjemnosc :)
zobaczysz, jak bedzie Ci lepiej.
wszystkiego dobrego :)
Agnieszko zycze Ci owocnych poszukiwan rozwiazania - kazdy nosi je w sobie trzeba tylko umiec je odnalezc.
(10605)| nikt ważny | data: 11.11.2009, godz: 18:23 |
ups, zamiast tutaj wysłałam wiadomość ' do poznajmy się ' ;-)
raz jeszcze, proponowałabym zablokować IP pewnego użytkownika - może to by przyniosło efekt... co myślicie? (10604)
POLECAM WAM
http://www.aci.waw.pl/
POZDRAWIAM (10603)| Łukasz, lat 25, e-mail: lukzac8@wp.pl | data: 11.11.2009, godz: 17:40 |
Cześć
Własnie wracam z parkingu, zostawiłem tam skuter i jak doszedłem do miejsca okazało się że nie ma parkingu i nie ma skutera, pytałem się na sąsiednim parkingu to się okazało że parking został zlikwidowany 30 co mam teraz z tym zrobić. Bo nie wiem (10602)| do | data: 11.11.2009, godz: 17:19 |
do Tomasz-
daj spokoj Tomek, juz to przerabialiśmy..ile można. (10601)| Gosia | data: 11.11.2009, godz: 16:43 |
Czy wypada powiedzieć chłopakowi którego kocham żeby się ze mną ożenił? Już raz tak zrobilam i żle na tym wyszłam, czy mogę zrobić to jeszcze raz? Jak mężczyżni, chłopcy odbieraja taką prośbę. Można tak zrobić czy lepiej czekać na propozycję od kogoś kogo się kocha. a jeśli nigdy jej nie usłyszę. wolałabym wiedzieć na czym stoję. Bo chcę wyjść za mąż, wziąć ślub, nie chcę żyć w tzw.wolnym związku. (10600)| AgnieszkaM, lat 38 | data: 11.11.2009, godz: 16:22 |
Wiecie, a ja się męczę sama ze sobą, a raczej ze swoimi emocjami. Coraz bardziej ostatnio ludzie mnie drażnią. Nie umiem być miła, nie mam ochoty przełamywać siebie i robić czegoś wbrew sobie i tylko po to, żeby komuś nie było przykro. Nie podoba mi się to, ale z drugiej strony nie chce mi się zmienić. Chyba tak muszę się przyznać, że nie chodzi o to, że nie umiem, ale że nie chce mi się wysilać. Wredna baba ze mnie i nawet mi czasem z tym dobrze. Macie jakiś pomysł? (10599)| Tomasz | data: 11.11.2009, godz: 15:36 |
Łukasz zapowiadałes zmianę swoich dotychczasowych zachowańm .Ale widac słowa to tylko były .Bo dalej próbujesz zaczepiać uwagę ,swoją osobą innych.
Co z tego że Moderator usunoł twoje dotychczasowe wpisy ( myslałes że może w ten sposób sie odmienisz ,staniesz sie lepszym ,zaczniesz pomagac innym).Przypuszczam że nawt doby nie wytrzymałes żeby tu z powrotem zaistnieć.
Nie tędy droga .
Popatrz na Siebie i postaraj sie naprawdę zmienic .Ale sam niestety nie dasz rady tego uczynić.
Nie oszukuj siebie i innych.
Tobie potrzeba pomocy i to natychmiastowej. (10598)| Łukasz, lat 25, e-mail: lukzac8@wp.pl | data: 11.11.2009, godz: 15:05 |
Chciałem sie podzielić z wami moj a radością od jakiegoś czasu piszę z dziewczyna przez internet, super się rozmawia , jestem szczęśliwy ale troszkę boję tego spotkania, chce dobrze wypaść, ale mam pewne obawy ale mam nadzieję że będzie wszystko wporządku. Nie wiem czy na pierwsze spotkanie mogę kupic różę, gdzie iść na pierwsze spotkanie, jak z nia rozmawiać i czy wypada przywitać się z nią pocałunkim w ręke i w policzek. Ale mam nadzieję że spotkanie bedzie udane. Trzymajcie za mnie kciuki
Pozdrawiam Łukasz (10597)| Łukasz, lat 25, e-mail: lukzac8@wp.pl | data: 11.11.2009, godz: 14:21 |
Ja sie zapytaem co jeđli wy bzscie mieli taka sztułacje ale nie musicie odpowiadac. (10596)| Trawiasta, lat 28 | data: 11.11.2009, godz: 14:21 |
Magdo,
nie boj sie jestes jeszcze bardzo mloda, choc moze Ci sie wydawac, ze jest inaczej - spotkasz jeszcze dobrego wartosciowego czlowieka, tylko musisz pozwolic Panu Bogu zeby to On Cie poprowadzil do niego...
przepiekny jest ten wiersz ktory zostal Ci dedykowany. tam sa wazne slowa
- miedzy czuloscia a pozadliwoscia jest roznica. nie wolno pomylic czulych porywow serca z pozadliwym nakazem ciala.
odwagi. nie boj sie, nie jestes sama.
dobrego dnia :) (10595)| Łukasz, lat 25, e-mail: lukzac8@wp.pl | data: 11.11.2009, godz: 14:17 |
Ja tylko chciałem się zapytać, to juz zapytać nie można (10594)| aldona, lat 30, e-mail: adona25@wp.pl | data: 11.11.2009, godz: 12:29 |
Jednak moje słowa okazały się prorocze, jednak nie zdąrzyłam doliczyć do trzech i Łukasz znów raczy nas swoimi problemami , to było pewne że tak będzie.Tylko po co ta gadka o zmianie siebie, to ja już nie wiem. (10593)| Łukasz, lat 25, e-mail: lukzac8@wp.pl | data: 11.11.2009, godz: 11:55 |
Chciałem się was poradzić w sytułacji co byscie zrobili na moim miejscu bo miałem niedawną taką sytułacje nawet 2 razy jeden raz jak szedłem przez podwórko stało 2 chłopaków nawet ich nie znam i zaczeli na mnie patrzeć i udawać małpe krzyczeń i skakać jak małpa a innym razm jak przechodziłem blisko innego chłopaka stało ze 3 chłopaków i zaczeli rozmawiac spojrzeli na mnie i mówili patrz jaki on brzydki, nos jak jastrząb choć ja nie wiem jak wygląda jastrząb, oczy jak Chińczyk , wyglad jak małpa itp, itd a innym razem słyszałem że zęby jak u krulika choc miałem jeszcze wiecej prezzwisk mongoł, małpa, królik itp., itd, i poradzcie mi co w takiej sytułacji zrobic jak mnie to spodka, co wy byście zrobili.
Czasmi jest mi z tego powodu smutno le jakos staram sobie dać radę.
Pozdrawiam Łukasz (10592)
Do Magda lat 23
Magda trzymaj się i nie poddawaj smutkom i rozpaczy. Spotkasz jeszcze wartościowego człowieka na swojej drodze, a za tych co Cię ranią, módl się, bo tak nam nakazał Pan Jezus.
Pozdrawiam cię serdecznie, a ten znaleziony kiedyś w Źródełku wiersz, jest dla Ciebie i myślę, że warto go przypominać.
"Kiedyś nauczysz się dostrzegać subtelną różnicę między trzymaniem się za ręce a połączeniem dusz,
I dowiesz się, że miłość to nie tylko pożądanie, a przebywanie w czyimś towarzystwie nie oznacza bezpieczeństwa.
I zaczniesz zdawać sobie sprawę, że pocałunki nie są przypieczętowaniem umowy na całe życie, a prezenty nie są obietnicami,
A potem zaczniesz akceptować swoje porażki i znosić je z podniesioną głową, otwartymi oczami i wdziękiem osoby dorosłej, a nie z żalem i gniewem dziecka,
I nauczysz się kroczyć drogami własnej codzienności, ponieważ jutro jest zbyt niepewne, by coś na nim budować.
Po pewnym czasie przekonasz się, że nawet rozkoszne ciepło słońca parzy skórę, gdy zbyt długo go zażywasz.
Zasadź więc własny ogród i przystrój swą duszę, zamiast czekać, aż ktoś przyniesie ci kwiaty.
I przekonaj się, że naprawdę potrafisz wiele znieść...
Że naprawdę jesteś silny,
I że masz swoją wartość." Veronica A. Shoffstall "Kiedyś" (10591)
CZY MOGĘ BYĆ DZISIAJ PRZEŚLADOWANY ZA TO, ŻE WIERZĘ???
Zapraszam na
www.mjakmlodosc.blog.onet.pl
www.mjakmlodosc.blog.onet.pl
www.mjakmlodosc.blog.onet.pl
www.mjakmlodosc.blog.onet.pl
www.mjakmlodosc.blog.onet.pl
www.mjakmlodosc.blog.onet.pl
www.mjakmlodosc.blog.onet.pl
www.mjakmlodosc.blog.onet.pl
www.mjakmlodosc.blog.onet.pl
www.mjakmlodosc.blog.onet.pl
www.mjakmlodosc.blog.onet.pl
www.mjakmlodosc.blog.onet.pl (10590)
Witajcie :-)
Ja z zupełnie innej beczki, potrzebuje porady kogoś kto zajmuje się grafiką komputerową lub ogólnie informatyką, jeśli zaglądają tu takie osoby bardzo proszę o kontakt.
Z góry dziękuję i pozdrawiam :-) (10589)
Magdo wartościowego chłopaka możesz wszędzie poznać. Zacznij na początku od tej stronki. Ja znam osobę która tu poznała swoją miłość. Jeśli chcesz ze mną porozmawiać to napisz do mnie. Pozdrawiam (10588)| Fatima | data: 10.11.2009, godz: 22:46 |
Magdo. Nie wiem gdzie. Nie ma odpowiedzi na to pytanie. Można go poznac na ulicy, w parku, w szkole, na koncercie, w tramwaju, w duszpasterstwie. Tam gdzie Ty jesteś. Nie ma recepty na szczęście... (10587)| Magda, lat 24, e-mail: 4331@wp.pl | data: 10.11.2009, godz: 20:56 |
Mam pytanie nie wiecie gdzie mogę poznać wartościowego chłopaka. Takiego który zacznie zemną znajomość od przyjażni . Bo ja bardzo chcę poznać wartosciowego chłopaka tylko nie wiem gdzie można takowego spotkać . Czekam na propozycje. (10586)| Kris, lat 27 | data: 10.11.2009, godz: 19:49 |
Do Dziwnaa i Arn : Słyszałem, że kobiety potrzebują takich gestów, dlatego podejrzewam czemu dziewczyny po jakimś czasie zostawiały mnie. Być może uznały mnie za takiego zimnego, niedostępnego ale ja zawsze starałem się zachowywać normalnie, rozmawiać, żartować i dobrze bawić na spotkaniach. Zawsze też mówiłem co czuję i mówiłem to szczerze. To że unikałem pewnych gestów, wynikało początkowo z mojej pobudliwości, a teraz nie odczuwam potrzeby takich gestów, najzwyczajniej nie widzę nic pociągającego w bliskości fizycznej. Chyba muszę się zmusić do tego. Może po prostu nie nadaję się do związku, małżeństwa – wszędzie podkreślane jest jak ważne jest współżycie w małżeństwie, a dla mnie mogłoby w ogóle nie istnieć. Dla mnie seks jest w pewnym sensie egoistyczny i wcale nie oznacza szacunku wobec drugiej osoby, wręcz przeciwnie. (10585)| Katarzyna/Soup, lat 28, e-mail: soup07@wp.pl | data: 10.11.2009, godz: 18:00 |
Witajcie
nie wiem jak to będzie wyglądało-ten wpis. Coś tu wypełniam - to rodzaj jakiegos logowania? Nie ważne :). O sobie mogę napisać że szukam ludzi, ot tak (zakładanie że wyłącznie z "wartościami" jest nie potrzebne, każdy jakieś tam posiada :) ) szukam sposobu na życie i spoosobu na siebie w tym życiu.
Zainteresowania :film, fotografia i leżąca odłogiem wierszoklezja, ja myslę że wyrosłam z niej, choć ponoć z czegoś takiego się nie wyrasta ;). Dwie pierwsze pozycje zdecydownie rozwijane poprzez maniakalne ;) oglądanie i zainteresowanie się procesem tworzenia filmu oraz zatrzymywanie chwili na nieruchomych obrazkach :). Moze tyle na poczatek jakiś.
Przejżałam dwie strony "Źródełka" i zdecydowanie zastanawia mnie jedno czym to forum-jesli tak mozna to miejsce nazwać, jest. Tzn było tu jakieś zamieszanie ;), więc nie bardzo się orientuję i dlatego proszę o przybliżenie :)
Pozdrawiam
= to był poblondyński falstart w "poznajmy się" :), jak widac wszystko tu dla mnie jest nowością, dlatego ponowię swoją prosbę
tzn chciałabym wiedzieć czym jest źródełko, dla Was, czym może stać się dla mnie. Wiadomo że pojawiam się tu z konkretnego powodu. Szukałam czegoś na temat samotności w internecie i gdzieś linki i małe kroczki doprowadziły mnie tutaj... (10584)
wracam tu po latach.... i z pustymi rękoma... proszę o modlitwę za Pawła w jego ciężkiej chorobie... nie umiem wyrazić wdzięczności! (10583)| Arn | data: 10.11.2009, godz: 17:13 |
do kris lat 27
Kris na tej stronie: www.szansaspotkania.net znajdziesz dobre artykuły np. „o bliskości cielesnej w czasie chodzenia ze sobą i narzeczeństwa - między czułością i zmysłowością” i inne – polecam Arn.
(10582)
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |