| do "zaproszenie" | data: 28.09.2009, godz: 14:43 |
podaj prosze koszt i kto bedzie prowadził te rekolekcje dla samotnych? pozdrawiam beata (10030)| Dorota Karolina, lat 24 | data: 28.09.2009, godz: 14:31 |
Ws. nerwicy natręctw
Szczerze powiem,ze pierwszy raz spotykam się z tym określeniem, z ciekawości chciałam sprawdzić co to jest. Potrzeba czystyh rąk(moja rodzina już dawno to u mnie zauważyła), natarczywe myśli o tym czy zrobiłąm wszystko co mogłam, czy zrobiłam to dobrze, strach przed robieniem czegokolwiek, bo i tak będzie źle, analiza przeszłości, ciągłe patrzenie pod nogi-na czym lądują moje stopy,ciągle wyrzuty sumienia,liczenie zębów.... z introwertyzmem już się pogodziłam,ale to wbiło mnie w fotel.
Dziękuję że Ktoś wspomniał o tym na forum. (10029)| do: | data: 28.09.2009, godz: 13:11 |
moonlight3234@gmail.com,
radziłabym Ci dokładnie sformułować powód, dla którego poszukujesz takich osób. Czy zależy Ci na szczerej i bezinteresownej przyjaźni z nimi, czy chcesz, żeby uczestniczyły w prowadzonych przez Ciebie badaniach, psychologicznych, których ostatecznym celem jest napisanie przez Ciebie pracy licencjackiej lub magisterskiej. Wydaje mi się, że przed nawiązaniem z Tobą kontaktu mają prawo to wiedzieć. "Bratnia dusza" na katolickiej stronie poznana będzie uczciwą osobą, więc w przyszłości dobrym przyjacielem. Czy może "bratnia dusza" na katolickiej stronie poznana uprzejmie weźmie udział w prowadzonych przez Ciebie badaniach naukowych. (10028)| Kropelka, lat 36 | data: 28.09.2009, godz: 12:37 |
Do rek, lat 36
Masz rację, niestety jesteśmy zasypywani nic nie znaczącymi nowinkami bądź takimi, które niosą w sobie pewien dramat, tragizm. Kiedyś obserwowałam na dworze zabawę dzieci w dziennik tv . Co raz to inne, pełniące rolę spikera, krzyczało: "tragedia, tragedia..." i komentowało jakieś katastroficzne wydarzenie. To smutne, że od najmłodszych lat uczy się takiego spojrzenia na świat, spojrzenia pełnego pesymizmu. Myślę, że za mało pokazuje się atrakcyjność tego co dobre. (10027)| Do 74,lat35 | data: 28.09.2009, godz: 12:25 |
Tak był taki zły robot T-1000 ale nie w Terminatorze 3 ale w Terminatorze 2;)Ech to był hit,do dziś mi się podoba;) (10026)
Witam. Czy są tu osoby cierpiące na nerwicę natręctw, różnego rodzaju lęki? Chętnie poznam takie osoby, bratnią duszę. Wiem, ze może nie jest to najodpowiedniejsze miejsce do takich poszukiwań, są wkońcu różne fora tematyczne dot. wymienionych problemów ale chciałabym poznać osoby wierzące borykające się z tym.
Pozdrawiam (10025)| Małgorzata, lat 28 | data: 28.09.2009, godz: 11:48 |
W pierwszej chwili, gdy przeczytałam, że 'w górach jak nigdzie indziej (...) można odczuć obecność Boga' chciałam zaoponować: przecież niezależnie gdzie jesteśmy możemy czuć Jego obecność, jeśli da taką łaskę i my się na to otworzymy; mnie się zdarzyło czuć Bożą bliskość nad morzem, 'gdy przyszedł w lekkim powiewie' nadmorskiego zefiru.
Jednak faktycznie, gdy jest się w górach nachodzi człowieka jakaś osobliwa chęć a nawet potrzeba uwielbienia Boga. Za każdym razem, gdy jestem w górach, spotyka mnie to...odczucie. (10024)| Zaproszenie | data: 28.09.2009, godz: 11:04 |
Rekolekcje dla wszystkich:"Przeżywanie samotności".Dębowiec k/Jasła,termin 06-08.11.2009.Polecam szczególnie "tym" samotnym z tej stronki. (10023)| 74, lat 35 | data: 27.09.2009, godz: 21:43 |
T-1000 (Tysiąc) to był ten zły robot, co zabijał, nie? W "Terminatorze 3" chyba :)
(10022)| M | data: 27.09.2009, godz: 21:22 |
Do Aga .lat 25
To co dla mnie najważniejsze w życiu jest wciąż dla mnie w sferze marzeń a miejsce.....mam takie fajne miejsce gdzie jest cisza i spokój..... (10021)| rek, lat 36 | data: 27.09.2009, godz: 21:18 |
przeglądałem dzisiaj kilka portali informacyjnych oraz główny program informacyjny na jednej ze stacji telewizyjnych i zobaczyłem tam, że jedyną wiadomością z wizyty Benedykta 16 w Czechach była spacerująca mucha na szatach papieża podczas przemówienia, to był dopiero hit dnia, nawet nie było wzmianki o czym papież mówił,
interesujące doprawdy (10020)| Kropelka, lat 36 | data: 27.09.2009, godz: 20:49 |
Do Aga; Dzięki za rzucony temat. Czytając propozycje do rozważań przyszła mi na myśl pewna sekwencja (nie pamiętam czyja), którą kiedyś na zdjęciu napisała mi pewna koleżanka: "Nie trzeba życia o sens pytać a trzeba życiu sens nadawać". I tego staram się trzymać. Dla mnie sensem życia jest miłość. Jak ją realizować mimo samotności? To pytanie które umieszczam w moim "teraz" bo myślę że sztuką jest dobrze przeżyć swą teraźniejszość (przynajmniej dla mnie). Tak często jesteśmy rozpięci między tym co było a tym co będzie że teraźniejszość może uciec nam między palcami i wtedy życie chyba traci smak. Co było nie wróci a tego co przyjdzie nie znamy i właściwie jedynie na co mamy wpływ to teraźniejszość, rzeczywistość. Wciąż na nowo uczę się jak ją dobrze wykorzystać, przeżyć. Wychodzę z założenia że zawsze mimo różnych cierpień spotyka nas jakieś dobro i gdy je właśnie w teraźniejszości dostrzegam to pomaga mi być szczęśliwym. Ale ta sztuka nie przychodzi sama bo dobro jest ciche i czasem trzeba się pochylić by je dostrzec.
A moje ulubione miejsce. To będą Tatry a szczególnie Czarny Staw... i jest to trochę złożona historia bo mimo że byłam dość parę razy nad Morskim Okiem ani razu tam nie dotarłam mimo że bardzo chciałam. To ze dwa razy pogoda nam nie dała, to uzależniona byłam od grupy a w tym roku jak już dotarłam tam sama z decyzją zrealizowania swego marzenia taka gorączka mnie rozłożyła u stóp mego celu że ledwo ściągnęłam na nocleg do domu... oczywiście kolejny raz zawróciłam z nad Morskiego Oka. Ale ja się nie poddam... wszak "marzenia się spełniają" jak mówi Źródlany Aniołek... i wierzę że dotrę i nad Czarny Staw i że jeszcze poznam swą druga połówkę. I wszystkim Źródełkowiczom życzę spełnienia Waszych marzeń. (10019)| do Marty, lat 34 | data: 27.09.2009, godz: 20:16 |
Tak, to prawda, w górach jak nigdzie indziej (poza Kościołem rzecz jasna) można odczuć obecność Boga. Przynajmniej ja to tak odczuwam i często jeżdżę właśnie po to, by "naładować" duchowe akumulatory.
Ale wiesz, myślę, że każdy musi odkryć swoją drogę chodzenia po górach i bycia tam z Bogiem. Zdarzały mi się już wyjazdy w towarzystwie, ale powiem Ci szczerze, że najbardziej cenię sobie takie wyjazdy kiedy jadę sama. Wtedy urlop zamienia się w takie wspaniałe "rekolekcje" na szlakach górskich, gdzie jestem tylko ja i On. Ale paradoksalnie właśnie wtedy kiedy jadę sama, to właśnie wtedy Pan Bóg stawia na mojej drodze wielu życzliwych ludzi na szlakach, w schroniskach, i wtedy jeszcze bardziej odczuwam Jego działanie, Jego obecność w drugim człowieku. I to jest wspaniałe - jestem z danym człowiekiem którego spotkam na szlaku np. na milej pogawędce czy nawet na milej wspólnej wędrówce jakiś czas, by potem za chwilę być znów sam na sam z Bogiem, z Nim omawiać trasy, z Nim konsultować, Jemu ufać. I to jest dla mnie niesamowite przeżycie.
Oczywiście wyjazd w towarzystwie też ma swoje uroki i plusy, ale chyba takie bardziej przyziemne w stylu "będzie mi raźniej" (czasami mam pietra kiedy wychodzę sama w góry), czy "będzie z kim pójść na pizzę" (bo samej to tak trochę głupio), ale z drugiej strony taki wyjazd towarzyski traci coś z duchowości. Przynajmniej niedawno tak mi się zdarzyło, że koleżanka zamieniła mi urlop w "zagderany" czas. Więc następnym razem pojechałam sama i... to był błogosławiony czas wewnętrznego wyciszania się.
To tak tyle, chciałam się w skrócie podzielić z Tobą swoim doświadczeniem, a wyszło chyba niezłe masło maślane. W każdym bądź razie jeśli masz pragnienie jechać w góry to może omów to z Bogiem, jaki plan On ma dla Ciebie odnośnie tego wyjazdu, czy szukać kogoś na siłę czy jechać samej tylko z Nim... Grunt to zaufanie Jemu, zdrowy rozsądek odnośnie swoich możliwości w górach i nie przecenianie swoich sił (po to Bóg dał nam rozum), dobre buty i mapa. No i zawsze na szlaku za rękę z Nim :)
Powodzenia i udanego wyjazdu :) (10018)| Marta, lat 34 | data: 27.09.2009, godz: 18:06 |
Witam wszystkich źródełkowiczów.
Czytam wasze wpisy już jakiś czas, czy pozwolicie, że czasem też zabiorę głos?:)
A tak w ogóle to mam pytanie - czy ktoś z was nie wybiera się czasem na kilkudniowy wyjazd w góry, w październiku? Tak bardzo chciałabym pojechac w góry, bo może nie uwierzycie, ale w całym moim 34-letnim życiu tylko raz byłam i to dośc dawno. No i tak się składa, że przyjdzie mi samej jechac, ale w towarzystwie to zawsze raźniej, prawda?:)
Słyszałam, że w górach można wyraźnie odzczuc obecnośc Boga.
Życzę wszystkim miłego niedzielnego wieczoru:) (10017)
Jak je postrzegasz i czym dla Ciebie jest życie? Co jest w nim najważniejsze Twoim zdaniem ? I o co w życiu chodzi?
Co powoduje,że możesz poczuć się szczęsliwy / a ?
Jakie jest Twoje ulubione miejsce,opisz jak tam jest i gdzie ono się znajduje?
Proponowane tematy pod rozwinięcie,czy ktoś się podzieli swoimi przemyśleniami,refleksją ?? Zachęcam :)
Pozdrawiam Was serdecznie niedzielnym dniem :)
(10016)| Magda, lat 17 | data: 27.09.2009, godz: 13:37 |
Mam nadzieję, że to będzie jeden z ostatnich wpisów dotyczących Łukasz... Ktoś tu napisał, że nie jest już to samo miejsce co kiedyś, zaglądałam tu często żeby pogłębić moja wiarę... piękne świadectwa, pomoc i rady... niestety od jakiegoś czasu nie ma tu tego... są dwa wyjścia, albo to będzie nadal źródełko, albo dlaŁukasza.pl... Bóg z wami... (10015)| Do greg, lat 27 | data: 27.09.2009, godz: 10:34 |
"[...] wyczuwam w tym co piszesz pychę spowodowaną kilkoma pozytywnymi opiniami na forum dotyczącymi Twoich odpowiedzi [...]". A ja wyczuwam w Tobie zazdrość, że teksty innego trafiają do "kilku" osób, które tego nie kryją (sama Mu nawet kiedyś podziękowałam za to, co napisał) :) Bo mądrze pisze :)
Kochani, miłość jest cierpliwa, łaskawa, nie unosi się gniewem... :) Więcej radości z możliwości "przebywania" tutaj ze sobą niż tego zamętu :) Tego życzę Wam, jak i sobie :)
Bożego dnia! :)
Klara (10014)| clown | data: 26.09.2009, godz: 21:18 |
No wlasnie Greg tak jak LM powiedziala.
We mnie jest pelno agresji ale nie pyskuje i nikogo nie pietnuje tutaj bo wiem ze bylo by to nietaktowne.
Jesli chcesz to podaj mi swojego maila to sobie popyskujemy i zobaczymy jaki jestes twardy.Co ty na to? (10013)| załamann:) | data: 26.09.2009, godz: 18:50 |
Nie wolno się załamywać:) Początki są zawsze trudne. Uwierz mi, wiem co mówię. Znam to z własnego życia. Zrezygnowanie ze studiów to jeden z najpoważniejszych błędów, jakie można w życiu popełnić. Przestać być studentem zawsze się zdąży. Samemu nie należy tego przyspieszać, bo wtedy szanse na dyplom maleją do zera. Pierwszy rok jest zawsze najtrudniejszy. Ale on się niedługo skończy i będzie Ci łatwiej. Pogodzić studia dzienne z pracą też się da, przynajmniej na wydziale pedagogicznym. Pogadaj z osobami ze starszego rocznika i zapytaj, czy się da pogodzić wasze studia z pracą. Niektórzy na pewno tak robią. U mnie na dziennych studiach prawie wszyscy musieli godzić studia dzienne z pracą, bo wyjechali na studia z domów. Radzę Ci, jako starsza koleżanka, byś rozszerzała kontakty z osobami ze starszego rocznika Twojego wydziału, bo od nich możesz uzyskiwać cenne informacje np. które książki warto kupić, z których książek najlepiej się uczyć (na pewno nie ze wszystkich podanych na danym przedmiocie), który profesor na co zwraca szczególną uwagę na egzaminach itp.
Wybrałaś te a nie inne studia, bo coś Cię do tego zachęciło i często myśl o zaletach uzyskania dyplomu tego konkretnego wydziału. Powtarzam: Okazji do zrezygnowania ze studiów nie utracisz, ale jak zrezygnujesz, to na drugi rok możesz się nie dostać. Wykorzystuj to, że masz ten indeks. Jak Ci zbyt ciężko to staraj się zdobyć inną pracę. Może jako opiekunka do dzieci.
Trzymam za Ciebie kciuki:) (10012)| . | data: 26.09.2009, godz: 18:33 |
czy można nazwać źródełkiem coś z czego wypływa błoto?
Proponuje aby ktoś, kto jest z Warszawy spotkał się z pewną osobą i nakłonił ją do wizyty u psychologa/psychiatry.
pozdrawiam (10011)| inny, lat 23 | data: 26.09.2009, godz: 18:13 |
@ greg
Jestem otwarty na konstruktywną krytykę jeśli taka nastąpi. Twoje odczucia nie koniecznie muszą być trafne. Jeśli napisałem coś nie prawdziwego, nie konstruktywnego, złego itp. to możesz mi napisać co i dlaczego tak uważasz. Możliwe, że się nie mylisz. Nie jestem idealny, a chętnie dowiem się w czym tkwi problem jeśli takowy istnieje.
Co do tekstów pisanych przez Łukasza to zawsze można ich nie czytać. "Jednak to MY Podejmujemy decyzje. MY SAMI." Co do czytania także, jak to słusznie przypomniała Trawiasta.
(10010)| załamann | data: 26.09.2009, godz: 17:57 |
hej własnie zaczełam studia to moj drugi dziena juz juz mam dosc....chce wracac do domu mysle o zrezygnowaniu...ile nauki mnie czeka...nie podazam wszytkiemu jesczce praca...co ja zrobiłam....czy ja dobrze zrobiłam idac na te studia... (10009)| rek, lat 36 | data: 26.09.2009, godz: 17:45 |
greg poruszyłeś bardzo ciekawy temat krytyki, w pełni się z Tobą zgadzam odnośnie tego zjawiska chociażby św. Paweł w swoich listach używa bardzo mocnych słów pod konkretnym adresem dlatego że kocha tych ludzi, a miłość jest wymagająca, może właśnie dlatego jest taka trudna, bo nie polega na prawieniu komplementów, głaskaniu i udawaniu, że nic się złego nie dzieje
chyba bardzo się boimy tego, że jeśli nazwiemy rzeczy po imieniu to narazimy się na atak, może stracimy przyjaciół już nie wspominając o tym, że zaraz odezwą się głosy o naszym braku miłosierdzia i rzucaniu kamieniem
więc może lepiej siedzieć cicho, każdemu przytakiwać, prawić komplementy, no jeszcze się można modlić -i wszystkie problemy mamy z głowy, na pewno nikomu nic złego nie zrobiliśmy
Ktoś powiedział, że aby zło się mogło rozwijać to wystarczy, że dobrzy ludzie milczą.
Tak się rozwijały zbrodnicze systemy polityczne i taka zasada dotyczy rozwoju zła w każdym człowieku. (10008)| Dorota Karolina, lat 24 | data: 26.09.2009, godz: 16:08 |
Trybunał w Strasburgu nie poparł ani nie zezwolił na aborcję, której chciała dokonać Pani Tysiąc, z tego co mi wiadomo chodzi o problem braku organów odwoławczych od dezycji medycznych czegokolwiek by nie dotyczyły(pisałam już o tym). Sam fakt ewentualnego powołania takiego organu,którego w Polsce nie ma, nie daje pewności, że Pani Tysiąc zdobyłaby zgodę na aborcję. Zaskarżane do Trybunału przez Panią Tysiąc było Prawo polskie. A jeżeli chodzi o niezgodnośc Prawa polskiego z Prawem naturalnym warto by było tutaj zagłębic się w etykę,nie samą moralność, bo po prawdzie w Polsce nie mieszka 100%katolików, nawet nie 97%....i każdy o tym dobrze wie.
Miłej soboty dla Wszystkich (10007)| greg, lat 27 | data: 26.09.2009, godz: 14:41 |
Też uważam, ze "tekst Łukasza" jest bardzo sensowny, tak jak ten pod tym linkiem:
[link wykasowany] moderator
@miranda
Ja posty źródełkowiczów lubię czytać, ale pod warunkiem, ze są to ich własne przemyślenia.
@inny
Człowieku tylko bez umoralniania, wyczuwam w tym co piszesz pychę spowodowaną kilkoma pozytywnymi opiniami na forum dotyczącymi Twoich odpowiedzi, przez co zaczynasz popadać w swoisty mesjanizm jak pewna 28-letnia niewiasta na tym forum. Czyżby to forum opierało się na towarzystwie wzajemnej adoracji akceptującej rzeczywistość tylko według swoich własnych kryteriów poprawności.
U niektórych Katolików dziwi mnie tylko jedna rzecz, jest nią mianowicie naiwność a Ktoś przecież kiedyś powiedział "Bądźcie roztropni jak węże, a nieskazitelni jak gołębie!". Widać że dla pewnych osób wypominanie bądź określanie zła, które w tym przypadku charakteryzuje się manipulacja ze strony niejakiego Łukasza Ż. i nastawanie w porę, nie w porę jest czymś niegodziwym. To właśnie przez takich liberalnych "katolików" doszło w dzisiejszych czasach do tego, że na wszelkie ataki różnego rodzaju przeciwników KrK nie ma odpowiedzi, albo odpowiedź jest tak nikła, że staje się to powodem do jeszcze bardziej zaciętszych ataków z tzw. przyzwolenia. KRYTYKA zła była i jest powodem, przez który ludzie święci i Kościół był i jest niewygodny dla świata, czego najlepszym przykładem są prorocy starotestamentowi i sam Jezus, który przecież w głównej mierze - biorąc pod uwagę przyziemną a nie nadprzyrodzoną przyczynę - przez krytykę niecnych czynów faryzeuszów poniósł śmierć na krzyżu. Roztropność wymaga od nas słusznej krytyki, która jest poprzedzona sprawiedliwą oceną, krytyki czynu który jest niejako powiązany z konkretną osobą, przez co taka krytyka może być interpretowana przez pewne osoby jako atak na osobę a nie czyn, co jest często wykorzystywane przez te osoby do tego, aby zarzucić Katolikom brak miłosierdzia względem bliźniego i nawet przez samych "katolikuf" myślących ze świat składa się z tylko dwóch kolorów, białego i czarnego zapominając o całej gamie barw, a szczególnie o jednym kolorze, w głównej mierze wypełniającym naszą ludzką rzeczywistość, mianowicie kolorze sraczkowatym, dodatkowo oferowanym przez pewnego upadłego pajaca w kilku odcieniach. (10006)
To że Łukasz wypisuje totalne bzdury jest oczywiste. Kopiuje z internetu wypowiedzi i wkleja.Popatrzcie na jego ostatni wpis o kobietach--został skopiowany ze strony SEKS I EROTYKA -temat " SZYBKIE RADY DLA SZYBKICH FACETÓW " mozna sprawdzić [link wykasowany] moderator
Zmyśla rózne fakty ze swojego życia , a potem zapomina co napisał i powiedział.Bo kłamstwo ma krótkie nogi --gdyby wydażyło sie to naprawde z pewnością nie zapomniał by o tym za 2 dni.A on juz nie wie co pisał --czyli zmyślił i zapomniał co wymyslił. Już pierwszy jego post który czytałam- o tym które prezerwatywy lepsze ( tu wypisał ich z 10 rodzajów ) dał mi do myślenia, że albo to dzieciak który bawi sie kosztem innych , albo osoba z zaburzeniami. Teraz jestem juz pewna jak zobaczyłam z kąd czerpie te swoje wypowiedzi.??
Szkoda tylko , że akurat trafił na taki portal -bo jak widac próbuje go zepsuć totalnie.Jak pisze jedna z dziewczyn-"-Żródełko to juz nie jest to samo co było kiedyś " też tak myśle -a łukasz lepiej niech zmieni Adonai na Erotyke . (10005)| M | data: 26.09.2009, godz: 14:02 |
Tak czytam o tej sprawie Anny Tysiąc bo wcześniej jakoś tym nie interesowałem się i jest w tej sprawie pomieszanie z poplątaniem.Jestem daleki od osądzania Tysiąc i jej osoby,raczej sądzmy tu czyn którego chciała się podjąć a nie samą jej osobę.A w tym temacie oczywiste jest jedno:prawo pozwalało jej na aborcję w tej sytuacji w jakiej była i tu już jest błąd prawa polskiego który ingeruje w prawo Boże i naturalne.A Trybunał w Strasburgu poparł tylko prawo do aborcji.I popatrzmy do czego prowadzi to prawo:liczebność państw Zachodnich spada i są obliczenia wg których niektóre państwa całkiem wymrą.Aborcja to krok samobójczy,jak powiedział Jan Paweł 2:"Naród który zabija nienarodzone dzieci jest narodem bez przyszłości"... (10004)
Witam chciałam nadmienic ze,panom zonatym i puszystym dziekuje!ale pozdrawiam Jestem Anna stanu wolnego lat 33 mila,wrazliwa,opiekuncza,rozwazna,wartosciowa, romantyczka,przyjacielska,bez nałogow,powaznie myslaca o zyciu,katoliczka,uczuciowa kochajaca dzieci,kwiaty.Znajaca swoja wartosc i ceniąca pozytywne wartości u innych ludzi. Chcialabym ta droga poznac wartosciowa osobe bez nalogów o dobrym sercu która jest nastawiona na zycie w miłosci, zaufaniu i szacunku.
Nie interesuja mnie przygody tylko stały zwiazek!
Kogos kto wierzy ze,mozna zbudowac szczesliwa rodzine oparta na wartosciach Chrzescijanskich...
Jesli naprawde jestes kawalerem i czujesz ze,to co napisalam jest dla Ciebie WAZNE!-to prosze napisz moje gg 15809053.
(10003)| Trawiasta, lat 28 | data: 26.09.2009, godz: 12:57 |
Inny dziekuje Ci za przypomnienie bardzo waznych slow. Byly mi potrzebne :)
W sprawie Łukasza i jego postow - nie dziwie sie, ze zaczynacie byc zmeczonymi jego wpisami. Chlopak jest zaburzony, na forum pisze co innego a w prywatnych rozmowach co innego - to prawda, ze w rozmowie na gg zupelnie co innego pisze i zachowuje sie czesto agresywnie, kilka osob juz to potwierdzilo (ja tez z nim kiedys rozmawialam, wiecej nie zamierzam tego zrobic). Ja osobiscie utwierdzam sie w przekonaniu ze on zyje w jakims totalnym rozdwojeniu - niestety, internet sprzyja utrzymywaniu i poglebianiu takiej postawy... Tak naprawde liczy sie to, co robimy po wylaczeniu zasilania komputera.
Takie rozdwojenie musi byc bardzo meczace...Mysle ze to wynik jakiejs rozpaczliwej walki z samym soba, bo mam wrazenie ze Łukasz chce cos zmienic w swoim zyciu ale za gleboko tkwi w zlym. I tak sie bedzie meczyc... a ze sam nie chce skorzystac z proponowanej mu pomocy, to juz niestety jest jego wybor.
Człowiek dostal wolna wole i z niej robi zawsze (!) uzytek. Czy tego chce, czy nie, dokonujac jakiegokolwiek wyboru, robi z niej uzytek. Szatan nie moze jej przejac bezposrednio wiec stara sie wplynac na czlowieka, by ten uzyl wolnej woli wbrew sobie i Panu Bogu. Dlatego tylu ludzi lęka sie spowiedzi, Eucharystii, rezygnuje z obecnosci w kosciele...
Jednak to MY Podejmujemy decyzje. MY SAMI. I nie ma znaczenia ani usprawiedliwienia ani ciezkie dziecinstwo, ani traumatyczne doznania, ani to ze ktos cos nam kiedys zrobil czy powiedzial. My sami ksztaltujemy nasze zycie, Pan Bog nam zsyla okolicznosci - i czeka CZEKA az w koncu zmadrzejemy i przyjdziemy do Niego prosic o pomoc.
Bez Niego to mozemy sobie co najwyzej pomarzyc o radosci, milosci, szczesciu.
"Kto ma uszy, niechaj slucha". Kto ma zrozumiec, ten zrozumie. Prosze Was tylko o szacunek wzajemny, nie wyzywajmy siebie nawzawjem, nie osadzajmy. To, co na forum piszemy to tylko wierzcholek gory lodowej - reszta jest w naszym sercu. Pan tylko widzi serce czlowieka, my widzimy cos malego, wycinek...
Wiem ze czytanie postow Lukasza moze byc meczace. Wiec najprosciej - ichnie czytac. Ignorowac, zeby nie dac sprowokowac sie zlosci. Mysle ze dla nas to swietna proba cierpliwosci i wiary :) I walki z pokusa zeby komus "dowalic". Trudne to jest ale mozliwe.
I modlcie sie za niego i jego rodzine - czytaliscie, to wiecie. Tam sa miedzypokoleniowe rany, bardzo glebokie, duzo zla sie wydarzylo... Modlcie sie za nich wszystkich, tyle mozemy zrobic.
Spokojnego weekendu! i radosci - Moniko, jesien jest piekna :) powodzenia w przeprowadzce :)
Upadly Aniele - czuj sie mocno przytulonym Aniolem, bede pamietac o Tobie w modlitwie. (10002)| Monika, lat 35 | data: 26.09.2009, godz: 11:31 |
Asiu lat 27 "Mały dodatek do naprawiania swojego życia " świetne słowa. Asiu proszę jak znajdziesz czas pisz częściej.
Polska złota jesień tak bardzo bym chciała pojechać do lasu. (10001)| w temacie Ł. | data: 26.09.2009, godz: 10:57 |
tez w tym temacie powiem ze on ma zaburzenia poważne, kręci, nie pamięta co mówil kiedyś, przeinacza, sprzeczności w każdym poście. Wymaga pomocy specjalistycznej w psychiatrii, nie ma sensu wytykać drugiemu co zrobił dla Ł, bo całe forum nie ma za zadanie pozbyć kogoś choroby i zrobić coś do czego on sam sie nie bardzo przymierza..Powoli temu forum udziela sie neurotyczne udzielanie tych samych porad w kółko, i nawet te najsensowniejsze jak widac nic nie zmieniają w życiu samego zainteresowanego tylko prowokują go do dalszej nic nie wnoszącej dyskusji.
Wcale sie nie dziwię ze nowe osoby sie oburzają, ile można..
Żródełko juz nigdy nie będzie takie jak dawniej... (10000)| inny, lat 23 | data: 26.09.2009, godz: 10:36 |
Asiu. Nie po to pisałem te pytania żeby ktoś mi na nie odpowiadał, ale żeby sam się zastanowił nad tym. To, że je napisałem nie oznacza, że się oburzyłem.(Trudno z teksu odczytać stan w jakim znajduje się osoba pisząca) Nie znam tak jak Ty sprawy Łukasza, nie rozmawiałem z nim na gg itp. Mój wpis miał przede wszystkim zachęcić do refleksji nad samym sobą. Czy Łukasz jest faktycznie chory tego nie wiem. Wiem jednak, że ludzie zmieniają zdanie. Raz chcą się nawrócić, innym razem nie chcą. Normalne jest także, że człowiek gdy czyni coś złego i nie chce(nie potrafi przestać), albo będzie musiał się zmierzyć z wielkimi wyrzutami sumienia, albo zacznie wmawiać najpierw sobie, a później innym, że to co robi to nie jest właściwie złe.
Łukasz napisał: "do 24 lat byłem prawiczkiem, i miałem już dość być prawiczkiem. Ale dziewczyna okazała się nie tą co bym chciał. ja jestem zwolennikiem seksu przed ślubem. Nie mam nic przeciwko. Każdy ma swoje sumienie. A ja nie jestem złym człowiekiem, nie gwałcę, nie morduje, nie kradnę. Nic złego w życiu nie zrobiłem."
Jeśli człowiek chce się nawrócić do Boga(co za tym idzie do kościoła) to musi uznać jego naukę. Jeśli wcześniej chciał się zmienić to do głosu dochodził sumień odpowiednio ukształtowany w tej kwestii."Nie mam nic przeciwko","Nic złego w życiu nie zrobiłem". Jeśli chciał się zmienić to oczywiście że widział w tym coś złego i miał coś przeciwko. Co do tego, że nic złego nie zrobił oczywiste jest że to nie jest prawdą(bo każdy grzeszy), co nie oznacza że kłamie. Jeśli człowiek myśli że mówi prawe to nie kłamie (po prostu się myli). Jak jest w rzeczywistości, dlaczego ten człowiek postępuje tak a nie inaczej, co w jego głowie i sercu tak naprawdę siedzi, to Bóg najlepiej wie, człowiek bardzo często spekuluje. Jeśli nie wiadomo jak mu pomóc, słowem lub czynem to zawsze można się pomodlić. (9999)| M | data: 26.09.2009, godz: 09:31 |
Do Łukasza
Tak się właśnie zastanawiam czy to co napisałeś to sam wymyśliłeś czy też jest to jakiś cytat.....Podejrzewam że to drugie ale jeśli się mylę to znaczy że masz zadatki na znawce stosunków damsko-męskich.No właśnie niewierność kobiety,udział kobiet w filmach pornograficznych,gwałtowne nerwowe reakcje wydają się nam facetom czymś co nas potrafi osłupić czy zniesmaczyć.No bo przecież kobieta ma być wzorem cnoty,któż jak nie ona....Przez całe wieki utrwalały się pewne wzorce zachowań i wymagań we wzajemnych stosunkach damsko męskich i to że mężczyzna to ma być......i jeszcze........a oprócz tego......a kobieta ma być..... a także ma być....itd,itd.Tymczasem dzisiejsze czasy przynoszą nam inne modele zachowań i z tym nie możemy się pogodzić....A że dzisiejszy mężczyzna nie jest taki jaki powinien być i kobieta nie jest taka to też wynika,powiedzmy sobie szczerze, także z tego że ludzie się nie modlą a to często jest powodem braku zasad które się w życiu wyznaje. (9998)
Wiem , że niektórzy bogli sie oburzyc moja wypowiedzią .Zdania jednak nie zmienie.Uważam ,że Łukasz pisze to co udaje mu sie skopiować gdzieś na jakiejś stronce , dlatego niektóre jego wypowiedzi mają nawet sens. Zobaczcie ostatni jego wpis skopiował z czegoś a nie zwrócił uwagi ze jest to wypowiedz DZIEWCZYNY.--ale skopiował i wkleił. czyli nawet dokładnie nie przeczytał co kopiuje.On robi sobie jaja i ma wspaniały ubaw ze niektórzy mu odpowiadaja na jego posty .i starają pomóc. Moze to poprostu jakiś dzieciak który podszywa sie pod dorosłego.Przecież nigdy nie wiemy kto to pisze , moze jakis stary facet i ma doskonały ubaw. ------nie odpisywac mu i kiedys sie wyniesie na inny portal. (9997)| Do Łukasz | data: 26.09.2009, godz: 01:20 |
Dzieki za Twoj ostatni wpis. Jeden z najsensowniejszych jakie przeczytalem ostatnio..... (9996)| asia, lat 27 | data: 26.09.2009, godz: 00:23 |
Miranda, inny...
jak widzicie, Łukasz właśnie potwierdził swoim ostatnim wpisem, że pisze głupoty. (Skąd tym razem wypowiedź skopiował?) Oburzacie się, bo ktoś się oburzył... Ja, w przeciwieństwie do zniesmaczonej, czytam źródełko od dawna. I nie pozostaje mi nic innego jak potwierdzić słowa koleżanki.
Inny pytasz, co zrobiliśmy, żeby pomóc... Kilka razy pisałam do Łukasza, rozmawiałam z nim na gg, na prawdę chciałam mu pomóc. On jednak stwierdził, że nie chce nic zmieniać w swoim życiu, że nie ma problemu ze swoją seksualnością, pomimo tego, że wcześniej i później też pisał zupełnie coś odwrotnego. Poza tym kłamał. Nie da się uszczęśliwić nikogo na siłę, nie da się ofiarować pomocy, kiedy druga osoba nie chce jej przyjąć!
Kolejna sprawa, która mnie zastanawia: Łukasz nie chciał się z nami podzielić tym, co powiedział mu psycholog. Oczywiście nie musiał, ale ze szczegółami opisywał tu swoje doświadczenia seksualne, problemy w rodzinie, więc nie wiem skąd ta nagła powściągliwość... A przecież pytanie zadane było z troski... Przypuszczam, że wcale nie był u psychologa.
Podsumowując: Każdy może tu pisać, ale jeśli ktoś wykazuje objawy zaburzeń (psychicznych, emocjonalnych, nie wiem, nie znam się na tym) to powinien się przede wszystkim leczyć. Forum natomiast traktować jako mały dodatek do możliwości naprawiania swojego życia. (9995)| Monika, lat 35 | data: 25.09.2009, godz: 23:38 |
Łukaszu jeśli masz pracę i jesteś w stanie się utrzymać to jest plus. Rozumiem Cię jednak jedna osoba słusznie napisała że każdy ma problemy i na tej stronie powinniśmy sie wspierać. Tyle osób jest potrzebujących jedni finansów inni cieplego posiłku i dobrego słowa. Łukaszu proszę przeczytaj wpisy innych i spróbuj doradzić coś drugiemu.
Upadły Aniele do istnienia powołał Cię Bóg. Pomyśl z miliona plemników Bóg wybrał właśnie ten dzieki któremu istniejesz. Rozumiem nauczanie Kościoła o świetości życia. Możesz modlić sie do Boga aby znowu uczynił Cię nicościa lub prochem. Po takiej szczerej modlitwie poczujesz że jesteś dla Boga kimś ważnym. Poczujesz sie jak dziecko Wszechświata. Ukochaj ubóstwo swojego istnienia i wczytaj sie w teksty świętego Franciszka z Asyżu.
Dziekuje za modlitwe jutro sie przeprowadzam. Trochę bedzie trudno jednak w Bogu nadzieja. (9994)| do Upadly Aniol | data: 25.09.2009, godz: 22:49 |
http://www.youtube.com/watch?v=FO0McVS0Buw
Obejrzyj a zobaczysz ze to kiepskie rozwiazanie. Pomimo bolu i cierpienia jakie mi towarzyszy w zyciu nigdy nie popelnie samobojstwa.
Z pozdrowieniami
(9993)| Upadły Anioł, lat 25 | data: 25.09.2009, godz: 21:55 |
Chciałbym umrzeć. życzenie śmierci byłoby uwolnieniem od niepewności jutra.
(9992)| gosia | data: 25.09.2009, godz: 20:54 |
Do zniesmaczona
Gdy Jezus siedział w domu za stołem, przyszło wielu celników i grzeszników i siedzieli wraz z Jezusem i Jego uczniami. Widząc to, faryzeusze mówili do Jego uczniów: «Dlaczego wasz Nauczyciel jada wspólnie z celnikami i grzesznikami?» On usłyszawszy to, rzekł: «Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają. Idźcie i starajcie się zrozumieć, co znaczy: Chcę raczej miłosierdzia niż ofiary. Bo nie przyszedłem powołać sprawiedliwych, ale grzeszników».
(Ew. wg św. Mateusza 9,10-13)
Jezus rzekł: «Przyszedłem na ten świat, aby przeprowadzić sąd, aby ci, którzy nie widzą, przejrzeli, a ci, którzy widzą stali się niewidomymi». Usłyszeli to niektórzy faryzeusze, którzy z Nim byli i rzekli do Niego: «Czyż i my jesteśmy niewidomi?» Jezus powiedział do nich: «Gdybyście byli niewidomi, nie mielibyście grzechu, ale ponieważ mówicie: "Widzimy", grzech wasz trwa nadal. (Ew. wg św. Jana 9,39-41)
(9991)| inny, lat 23 | data: 25.09.2009, godz: 19:52 |
Rz 15,1-3 "A my, którzy jesteśmy mocni [w wierze]1, powinniśmy znosić słabości tych, którzy są słabi, a nie szukać tylko tego, co dla nas dogodne. Niech każdy z nas stara się o to, co dla bliźniego dogodne - dla jego dobra, dla zbudowania. Przecież i Chrystus nie szukał tego, co było dogodne dla Niego ale jak napisano: Urągania tych, którzy Tobie urągają, spadły na Mnie."
Może teksty pisane przez Łukasza nie świecą mądrością, i nie są oznaką wielkiej wiary, ale ma tutaj takie samo prawo pisać jak każdy z nas. Kto mocny niechaj znosi słabych. Krytyka może być źródłem dobra i być budująca. Jednak czy ta pisania przez Ciebie czytelniku właśnie taka jest? Czy sam usłuchał byś takiej krytyki? Czy to co piszesz służy zbudowaniu drugiej osoby czy tylko własnej wygodzie? Słusznie powiedział u mnie w parafii ksiądz na kazaniu. Jeśli widzisz człowieka robiącego coś źle i gorszy to Cię. To pomyśl człowieku co Ty zrobiłeś, aby pomóc tej osobie się zmienić. Co ja zrobiłem? Coś zrobiłem, ale co? Czym się kierowałem? Co chciałem osiągnąć? Czy ja jestem lepszy od tej osoby, czy tylko takim chce się widzieć?
"Człowiek dobre wypowiada słowa, ale nie zawsze ten, kto dobre powiedział słowo, jest cnotliwy." - to o mnie.
"Kiedy widzisz dobrego człowieka, staraj się go naśladować. Kiedy widzisz złego człowieka, zastanów się nad samym sobą."
(9990)| Miranda | data: 25.09.2009, godz: 19:14 |
Do zniesmaczonej
Weszłaś tu pierwszy raz i od razu obrażasz ludzi. Jesli ci sie nie podoba nie musisz czytac jego wypowiedzi. A pisac tutaj może każdy o ile jego wpisy nie wulgarne itp. (9989)
Słuchajcie , jestem tu pierwszy raz i przypadkiem przeczytałam kilka wypowiedzi tego Łukasza.Przecież on powinien się leczyć , takie bzdury wypisuje bez składu i ładu .Pisze chyba co mu ślina na język przyniesie.Chłopie zapisz sie na terapie i zmień portal , bo tu pisza poważni i mądrzy ludzie i nikt takiej kabaniny czytać nie ma zamiaru. (9988)| Artur Wnęk / Artii, lat 34, e-mail: artur.wnek@vp.pl | data: 25.09.2009, godz: 15:28 |
UWAGA! Zmienilem sobie nr Gadu-Gadu, ten teraz uzywam: 11224197 Natomiast ten: 5467802 jest juz nieaktualny. Artur Wnęk / Artii
(9987)| Dorota Karolina, lat 24 | data: 24.09.2009, godz: 22:01 |
ws. pani Tysiąc
Słuchałam dzisiaj wypowiedzi p. Hartmana, który można powiedzieć, w dość przystępny sposób wytłumaczył sprawę z panią Tysiąc i niefrasobliwym sformułowaniem Gościa Niedzielnego. Sformułowanie to (o nazistach) odnosiło się do Trybunału w Strasburgu, który de facto wydał wyrok orzekający o winie Polski jako Państwa,które nie posiada odpwiednich organów odwoławczych od dezycji lekarskich(medycznych). Wyrok, w którym nie chodzi o konkretny przypadek p.Tysiąc,która chciała usunąc ciążę,bo mógł odtyczyć każdego orzeczenia lekarskiego,chodzi po prostu o urególowania prawne, których w Polsce brak. Według mnie Gość Niedzielny powinien odwołać się od wyroku sądu dotyczącego p.T. w Polsce, bo jest po prostu niezgodny z faktami,ale powinien również z własnej woli przeprosić Trybunał w Strasburgu, ponieważ świadomie lub też nieświadomie(co nie jest dla Niego usprawiedliwieniem) obraził nie słusznie Sąd. (9986)| Hanka | data: 24.09.2009, godz: 21:30 |
Czytelniczko, a te spotkania dla samotnych organizowane przez Kasie i Tomka. Ja w nich nie uczestniczyłam, ale słyszałam pozytywne opinnie. Może warto spróbować wybrać sie na taki spacer a póżniej do kawiarenki. (9985)| rek | data: 24.09.2009, godz: 19:59 |
Łukaszu wybrałeś bardzo piękne teksty Phila Bosmansa do źródełka,
warto jednak zawsze podawać autora, bo może ktoś będzie chciał sięgnąć do źródła a także dla zwykłej przyzwoitości korzystając z dorobku innych ludzi a nie naszego własnego (9984)| Czytelniczka, lat 36 | data: 24.09.2009, godz: 16:18 |
Czy ktos zna w W-wie kafejki, kluby dla ludzi samotnych z wartosciami-
sprawdzone najchetniej....
pozdrawiam, (9983)| Ania34 | data: 24.09.2009, godz: 11:23 |
Do 74 lat 35 chcesz porozmawiać na temat czystości czy w ogóle o życiu napisz na nabo34@wp.pl lub oban3@wp.pl
Ja obiecałam sobie, że tyle czekałąm i poczekam do ślubu. (9982)| do:Łukasz25 | data: 24.09.2009, godz: 11:19 |
Cieszę się Łukaszu, że zacząłeś widzieć życie i swoją przyszłość w różowych kolorach. Trzymaj tak dalej. Nie ustawaj w dążeniu do szczęścia i samorealizacji. Módl się, byś umiał rozpoznawać i w pełni realizować Boży plan wobec Ciebie, swoje powołanie. Wtedy najbardziej będziesz podobał się Bogu, a to jest najważniejsze. Jedynie Bogu możesz bezgranicznie ufać, bo On Cię nigdy nie zawiedzie. (9981)
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |