Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Źródełko ...czyli o darze rozmowy...


[ Dodaj wpis ]

[<<] [<] [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [>] [>>]

Chcesz prosić o wspracie i modlitwe?
Dodaj prosbę do [ Skrzynki Intencji ]

Do Triss,la t23data: 05.09.2009, godz: 18:57

Zapomnij o nim,z tego co piszesz to jakiś dzieciak a nie odpowiedzialny facet.Nie ma kogo żałowac.Piszę ci to jako facet,szkoda czasu na rozmyślania,lepiej zajmij się pracą,nauką,jesteś młoda i na pewno jeszcze znajdziesz kogoś dla siebie odpowiedniego kto potraktuje cię poważnie. Pozdrawiam i trzymaj się!

(9730)
Malutkidata: 05.09.2009, godz: 15:55

Łukasz: nic nie musze dlatego mam czystą dusze
skontaktowałeś sie już Łukasz z jakimś psychlologiem ? byłeś na jakiejś rozmowie ? zrobiłeś jakiś krok w tym kierunku ? chodzisz na terapie ? napisz co zrobiłeś ostatnim czasie by sobie pomóc w tej kwestii ? sam sobie nie pomożesz...

(9729)
Dagmara, lat 20, e-mail: 17gocha@wp.pldata: 05.09.2009, godz: 14:17

MAm wielką prośbe. szukam 2-osobowego pokoju do wynajęcia we Wrocławiu. bardzo ciężko znaleźć cokolwiek teraz a ceny sa przerażające. byłabym wdzięczna za jakikoliwek odzew. z góry Bóg zapłać. kontakt przez maila

(9728)
triss, lat 23data: 05.09.2009, godz: 12:10

Witajcie! Czuje w sobie taki ogromny ból, że musze się komuś wyżalić...po roku odszedł ode mnie chłopak którego bardzo kochałam i kocham...znaliśmy sie jako kumple od 9 lat...wiem,że tak powinno być lepiej...ale boli tak strasznie, mialo być na poważnie, długo powtarzał,że czuję,że jestem kobietą jego życia, aby pewnego dnia powiedzieć,że nie jest gotowy na poważny związek...walczyłam o Niego od maja, ale niestety nie udalo sie go odzyskac, wracal do mnie na chwile,aby potem znowu odsunac sie daleko,daleko...jestem wykonczona psychicznie po tych kilku miesiacach...bardzo boli..proszę jeśli możecie wspomnijcie o mnie w modlitwie.

(9727)
Tadeusz, lat 54, e-mail: nso-czi@wp.pldata: 04.09.2009, godz: 19:21

Nawiązując do mojej prośby o pomocy Państwu Pietras (wpis 9826) zainteresowany pomocą w postaci paczki odzieżowej podaję rozmiary dziewczynek
Rozmiary dziewczynek Państwa Pietras

Najstarsza - 7 lat, wzost 160, numer obuwia 32
Średnia - 5 lat, wzorst 120, numer obuwia 28/9
Najmłodsza - 4 lata. wzost 104, numer obuwia 27

Pani Pietras prosiła (i to samo poradzili mi w Opiece) by adresując jakąś korespondencję czy paczki do niej pisać tylko na jej nazwisko Agnieszka Pietras. Prosiła też gdyby ktoś miał coś ze strojów gimnastycznych dla najstarszej dziewczynki.
Pani Pietras chciałaby bardzo podziękować ofiarodawcom bo do dziś od momentu mojego apelu otrzymała już trzy paczki z których zarówno ona i dziewczynki są bardzo zadowolone. A ja chciabym podziękować wszystkim źródełkowiczom za tak szybką reakcję i pomoc. W imieniu dziewczynek Bóg Zaplać.

(9726)
O, lat 33data: 04.09.2009, godz: 17:02

A teraz głośno zaśpiewajmy…Już teraz we mnie kwitną Twe ogrody, już teraz we mnie Twe Królestwo jest…
Chcę się z Wami podzielić tą wielką Radością, Miłością i pokojem Ducha Świętego wypływającego z głębi serca mojego którego sprawcą jest, jak się domyślacie Miłosierny Jezus, Jemu Chwała i Cześć na wieki wieków!!!Amen.

(9725)
Nowydata: 04.09.2009, godz: 10:55

Do wszystkich którzy odpowiedzieli na mój wpis

Proszę nie piszcie ,że potępiam ją za to co zrobiła bo tak nie jest ,bardzo mi na niej zależy.Może myślę o niej poważnie i mam pewne obawy na przyszłość.
Rozmawialiśmy i powiedziała mi ,że chciała abym o tym wiedział bo mnie kocha i nie chce mnie krzywdzić.
Ale czy w dzisiejszych czasach można spotkać kogoś kto nie będzie po przejściach?
W sumie to trochę jest winy nas facetów ,bo gdyby tamten gość jej nie zostawił,to ja bym jej nie poznał i nie miałbym tego problemu.

Pewnie za to co napisałem zostanę zaraz(przepraszam za wyrażenie)"zjechany "przez wszystkich,ale piszę to co myślę.

(9724)
Dorota Karolina, lat 24data: 03.09.2009, godz: 22:11

Dziekuje Moniko za Twoje slowa, ktore wlasnie dzis duzo dla mnie znacza, chce jutro isc do spowiedzi sw., mam nadzieje ze wyda ona dobre owoce. Stesknilam sie za Jezusem...
Obiecuje rowniez modlitwe, wierze ze nam obydwu uda sie odnalezc szczescie...
Moniko, niech Cie strzega dobre Anioly, z Bogiem

(9723)
Monika, lat 35data: 03.09.2009, godz: 20:41

Dorotko lat 24 przede wszystkim módl sie za chłopaków w których byłaś zakochana i błogosław ich dziewczyny lub żony spłynie na Ciebie Boży pokój.
Wcale nie jestem mądra a doświadczenie to same porażki. Powiem Ci że mam 35 lat a wokół mnie same mężatki i atrakcyjni żonaci. Płakać mi się chce ale w czasie rozmowy słychać że meżatki boją sie panien, a panny tak bardzo chca wyjść zamąż że podświadomie kokietują nawet żonatych.

Dorotko nie bój się dać swój numer telefonu i spotkać. Nie bój się zranien. A jak któryś Twoim uczuciem wzgardzi to pamietaj że Pan Jezus był wzgardzony pierwszy. Marię Magdalene zniewoloną 7 demonami uwolnił a Ona Go bardzo ukochała, Samarytanka miała 5 facetów a ten ostatni nie był jej mężem. Sara cierpiała bo głupie przepisy dały prawo jej meżowi przespać się ze służącą. Jakub musiał ożenić się z kobieta której nie kochał i pracować 7 lat aby ożenić się z miłością swojego życia. Józefa chciała uwieść wpływowa znudzona żona faraona i prze nią trafił do więzienia. A Jozef i Maryja ich małżeństwo było naznaczone obecnością Syna Bożego.

Dorotko masz 24 lata Pan Bóg jest dobry i postawi na Twojej drodze mężczyzne który może zostać Twoim meżem. Jak staczałam sie na dno postawił na mojej drodze trzech mężczyzn. I wierze że miałam kandydatów na męża jednak wybrałam jednego, któego "pokochałam' i dopiero uczę sie że od fascynacji fizyczności i chemii w ciele do prawdziwej miłości jest długa droga. Pierwszy był trochę przystojny ale poglądy mi nie odpowiadały. Drugi miał mieszkanie i prace i był bardzo pobożny i strasznie obecnie rozpieszcza żonę i dzieci jednak moje serduszko wybrało Trzeciego i to był trafny wybór, bo zmusza mnie do zastanowienia się Co to jest Miłość? i jest wymagająca.

Dorotko prawdziwa miłość to nie komedia romantyczna, ani love story to dar z nieba. To Pan Bóg bedąc Miłościa stawia kobietę i męźczyzne na jakiejś drodze i oni po jakimś czasie zakochują się i chcą być razem. Nigdy nie zapomnę Jadzię i Jacka z Kielc wspaniala para tak długo się znali i nawet droczyli przeciwstawni sobie Ona spoojna i stateczna "ksywka mamuśka" On roztczepany ale w głowie poukładany. Ich ślub był wspaniały. Jeden Ojciec powiedział do Państwa młodych że obrączki to jak koło ratunkowe jak przychodzi kryzys trzeba patrzeć na obrączkę.

Dorotko masz szczęscie i modlę sie za Ciebie.

(9722)
Do Wszystkichdata: 03.09.2009, godz: 14:39

Niedawno modliłem się Koronką z Radiem Józef i zastanowiła mnie jedna rzecz.Ludzie jak z rękawa wyrzucali różne intencje,nawet jakieś problemy z kolanem tam były.....I dobrze,ja też modlę się w intencjach doczesnych.Tylko.......wezmy sobie do serca tę prawdę-Jezus chce PRZEDE WSZYSTKIM leczyć naszą dusze,dawać nam łaski dla niej potrzebne.Owszem módlmy się w doczenych intencjach,bliska ciału koszula, ale nie zapominajmy a duszy...ona tak naprawdę jest najważniejsza. Pozdrawiam

(9721)
do: Eladata: 03.09.2009, godz: 14:09

Elu,
kiedyś słyszałam, że Pan Jezus poza modlitwą oczekuje konkretnego działania. Jak nic nie zaczniesz robić, to sama modlitwa może Ci nie wystarczyć. To tak, jakby ktoś się tylko modlił o to, by poznać Księcia z Bajki, ale by nie wychodził z domu, nie spotykał się z ludźmi, ani nie używał Internetu. Dlatego poza modlitwą potrzebna jest Twoja inicjatywa. Dlatego też radzę Ci spotkać się z psychologiem.

(9720)
do: Krzysiekdata: 03.09.2009, godz: 14:02

Fajne rzeczy można pisać do pracowników 1. Programu Polskiego Radia. Nie wiem tylko, czy oni mają w Orange. Nie wiem też, czy tego radia słuchasz. Pozdrawiam

(9719)
Łukaszu lat25data: 03.09.2009, godz: 13:58

Na temat rozwodów: ich przyczyn i konsekwencji znajdziesz obszerne publikacje, więc chyba nie warto o tym pisać. Najważniejsze by we wszystkich problemach, nawet największych ufać Jemu, bo dla Niego nie ma rzeczy niemożliwych. Nawet Pan Jezus przecież doświadczał pokus i cierpienia, ale do końca wypełniał wolę Ojca. Wyrazem Jego przykładnej ufności wobec Boga była modlitwa w Ogrojcu:
"Ojcze, jeśli chcesz, zabierz ode Mnie ten kielich. Jednak nie moja wola, lecz Twoja niech się stanie."

(9718)
Trawiasta, lat 28data: 03.09.2009, godz: 09:14

Łukaszu

http://www.opp.bednarska.warszawa.pl/

Do: Do Trawiastej

Bardzo dziekuje za tytuly książek! Bede ich szukac :)

pozdrowienia!

(9717)
Malutkidata: 02.09.2009, godz: 23:11

Łukasz http://www.opp.bednarska.warszawa.pl/

(9716)
Dorota Karolina, lat 24data: 02.09.2009, godz: 23:02

Do Monika 35
Moniko mysle,ze to znaczy ze jestes madra. Na pewno Twoje doswiadczenie pozwala Ci rozsadniej i dojrzalej przewidywac pewne sytuacje. Mi tego doswiadczenia jeszcze brakuje, jeszcze ciagle sie rzucam w nurt zycia... Moze to slaby charakter, moze potrzeba akceptacji i namiastki uczuc. Ten jeden mezczyzna ktory byl w moim zyciu zostawil gleboka rane, ktora wciaz sie goi, jeszcze wciaz... To nie pozwala mi obiektywnie spojrzec na siebie i na mezczyzn spotykanych teraz. Nie wiem czego chce od zycia, nie wiem co Bog dla mnie przygotowal(choc to chyba caly czas,ciagle sie dzieje)... Wiem,ze teraz jestem ciut ostrozniejsza i mniej ufna,bardziej niedostepna,egoistyczna...Wiem jak mial na imie ten ostatnio spotkany,ale nie mam jego numeru telefonu,dlaczego? bo nie chce znowu cierpiec..
Pozdrawiam Cie serdecznie

(9715)
Do Krzysiekdata: 02.09.2009, godz: 21:49

Jak nie masz do kogo pisać to nie kupuj pakietów bo tylko tracisz niepotrzebnie to co masz na koncie. Dobranoc

(9714)
Krzysiek510BP, lat 18, e-mail: x510@wp.pldata: 02.09.2009, godz: 21:10

Hej! Czasem tu zaglądam i widzę że piszą wspaniali ludzie. Może coś podpowiecie...
Otóż wykupuję pakiety sms orange i jako że nie za bardzo mam z kim pisać te pakiety się gromadzą, a ja kupuję następne żeby nie zmarnować tego co zgromadziłem itd... Teraz mam ponad 3 tys sms. Chciałbym je w jakiś pożyteczny sposób wykorzystać, ale nie bardzo wiem jak...... Jeśli ktoś miałby jakiś pomysł i się ze mną nim podzielił byłbym bardzo wdzięczny. :-) A może ktoś chciałby po prostu popisać? Zaznaczam że smsy mogę wykorzystać tylko do orange.
No i jeszcze jedna prośba... W razie jakby ktoś pisał to bardzo bym prosił na adres e-mail. Nie mam zbyt wiele czasu na internet więc bardzo by mi to pomogło.

Pozdrawiam wszystkich, trzymajcie się!

(9713)
Monika, lat 35, e-mail: monka55@poczta.onet.pldata: 02.09.2009, godz: 20:19

Dorotko lat 24 dziekuje za wpis. Twoje słowa dużo znaczą. Mając tyle lat co Ty bałam się swojej rozwijającej się kobiecości. Najbardziej bałam sie że mogę zajść w ciąże. Na studiach miałam koleżankę która była bardzo wyzwolona. Na jednej imprezie zastałam ją w pewnej pozycji z facetem. Byłam w szoku. Pytałam się jak miał na imie powiedziała "Czy to ważne na jeden raz to nie jest potrzebne, ważne że był dobry" Byłam w szoku to można ot tak bez lęku i dla zabawy. Spytałam czy nie boi się ciąży odpowiedziała , ze zna swoje ciało i nie zajdzie. Najbardziej boje sie że z czasem relacje damsko meskie zmieniaja sie. W pracy cieszy mnie jak mężczyzna nosi obrączkę bo wtedy wiem jak się mam zachować. Inaczej sie odzywam do kawalera a inaczej do żonatego. Może troche jestem sztywna ?

Karino dziekuje za wpis.
Śnieżko witaj w Źródełku i uściski dla Twojego Skarba.

(9712)
Do Trawiastejdata: 02.09.2009, godz: 15:07

Na temat modlitwy wstawienniczej moge polecic dwie ksiązki O. Józefa Witko: "Jezusie, synu Dawida ulituj się nade mną" Oraz "Uzdrawiająca mmoc Ducha Świetego".
Ojciec Witko prowadzi Msze o uzdrowienie. A w książkach sa modlitwy, świadectwa osób uzdrowionych oraz ogólne wiadomości na temat modlitwy wstawienniczej. Bardzo te ksiązki polecam!

(9711)
Ela, lat 32data: 02.09.2009, godz: 14:39

Kolejny raz błagam o modlitwe, cos się ze mną dzieje dziwnego, nie daje rady.
Jestem bardzo zdołowana, juz sama nie wiem czy sobie to wmawiam, czy rzeczywiście tak jest.
Proszę o wsparcie.

(9710)
Artur Wnęk / Artii, lat 34data: 02.09.2009, godz: 13:06

UWAGA! Zmienilem sobie nr Gadu-Gadu, ten teraz uzywam: 11224197 Natomiast ten: 5467802 jest juz nieaktualny. Artur Wnęk / Artii

(9709)
Trawiasta, lat 28data: 02.09.2009, godz: 12:25

Agnieszko,
bardzo Ci dziekuje za skorygowanie mojego bledu. Nie pomyslalam o tym - zawsze mi sie wydawalo ze modlitwa wstawiennicza to taka wlasnie z nalozeniem rak...

Czy ktos moze mi polecic jakas lekture na temat modlitwy wstawienniczej? Z checia sie zaglebie w ten temat, bo bym bardzo chciala cos wiecej na ten temat wiedziec.

Pozdrowienia i usciski wszystkim Wam!

(9708)
do Ł.data: 02.09.2009, godz: 10:41

W Warszawie działa stowarzyszenie psychologów chrześcijańskich. Oni mogą pomóc. A co ważne jeśli ktoś jest w trudnej sytuacji materialnej służą bezpłatną wizytą.

http://www.opp.bednarska.warszawa.pl/

Polecam i pozdrawiam wszystkich źródełkowiczów

(9707)
AgnieszkaM, lat 38data: 02.09.2009, godz: 10:39

Trawiasta,
oczywiście, że modlitwa wstawiennicza może się odbywać na odległość. Trochę to inny rodzaj, ale zdecydowanie częstszy, np. zakony klauzurowe, każda msza. Czasem nawet modlitwa z nakładaniem rąk nie jest wskazana - np. przy osobach z problemami psychicznymi.

(9706)
Misiowatydata: 02.09.2009, godz: 09:46

Panie Tadeuszu świetnie to pan napisał Pozdrawiam

(9705)
Smutnadata: 01.09.2009, godz: 23:09

Dziękuje wszystkim,którzy się modla za moją rodzine a szczególnie za moją mame...

(9704)
do: dgbdata: 01.09.2009, godz: 22:40

Podpisuję się pod Twoją wypowiedzią.

(9703)
Ola, e-mail: juliazyta3@o2.pldata: 01.09.2009, godz: 22:35

Proszę o modlitwę w intencji nowego roku szkolnego, o Boże błogoslawieństwo w pracy
Pozdrawiam wszystkich:-)

(9702)
Tadeusz, lat 54, e-mail: nso-czi@wp.pldata: 01.09.2009, godz: 22:11

Tu można też ściągnąć i posłuchać wypowiedzi naszego Przewodnika i Kierownika Praskiej Pielgrzymki Pieszej PMK Ks. Józefa Buchajewicza na temat Praskiej PP i Ruchu PMK

http://www.box.net/shared/003y0119sf

(9701)
Tadeusz, lat 54, e-mail: nso-czi@wp.pldata: 01.09.2009, godz: 22:00

Kolejna pielgrzymka za nami. I kolejny raz oczekiwanie do następnej. Tyle razy już opisywałem pielgrzymkę. I za każdym razem trudno jest cokolwiek napisać. Ale tak naprawdę pielgrzymki nie da się opisać słowami. To coś co trzeba przeżyć samemu. Czym jest sama pielgrzymka? Dlaczego podejmujemy ten trud. Może nie każdy zdaje sobie sprawę, że tak naprawdę całe nasze życie jest pielgrzymką. Że pielgrzymujemy już od chwili narodzenia. Nasze życie to pielgrzymka do Boga, do Nowego Życia. A pielgrzymki te w których bierzemy tu udział to tylko jeden z nielicznych etapów naszej życiowej pielgrzymki. Naszym udziałom w pielgrzymkach przyświecają różne cele. Dla niektórych jest ona umocnieniem wiary, kolejnym bodźcem duchowym. Dla innych dopiero początkiem poznawania wiary, dla jeszcze innych okazją do poznania nowych ludzi, do oderwania się od codzienności. Ale każdy z nas wybierając się do Matki niesie ze sobą jakieś intencje. Po drodze też zabieramy intencje innych. Po drodze mijamy różnych ludzi. Ale jak wielkim i niezapomnianym wrażeniem są ludzie starzy, ludzie chorzy którzy nie myślą wtedy o zmęczeniu, o chorobie, a wychodzą stać w słońcu by nas powitać. Jak niezapomnianym wrażeniem są małe dzieci wybiegające nam na spotkanie i machające rączkami. I wtedy nie czujesz zmęczenia, wtedy odchodzi Ci ból bo ten widok wywołuje w twym sercu radość, a w oczach łzy wzruszenia. Jak niezapomnianym wrażeniem jest gościnność gdy gospodarze wynoszą Ci na drogę poczęstunek, często pieczony tylko od święta. Jak często jest odstępowanie swego łóżka pielgrzymowi nie bacząc na kurz, na brudne nogi że może zabrudzić dywan, a samemu idąc spać na materac czy do izdebki piwnicy. Jak najlepszemu gościowi w świąteczną noc. Ale dla nich pielgrzymka to święto. Czekają na to Święto z niecierpliwością cały rok jak my czekamy na wyjście z pielgrzymką. To Święto widać w ich twarzach, widać w kwiatach którymi wysypują ulice, widać w dekoracjach jakimi przystrajają domy czy parkany. Ale widać też w czymś o wiele ważniejszym. W ich uśmiechu, w ich oczach wypełnionych łzami, w ich glosie mówiących: „Szczęśliwej drogi”, „Niech Was Bóg prowadzi”, widać w ich gestach. Dla tych ludzi to jest jedno z największych Świąt w roku. Ksiądz na jednym z noclegów witając nas powiedział te słowa: „Błogosławione są stopy pielgrzyma, błogosławiony jego trud. Wy jesteście dla nas – mieszkańców wsi czy miast do których zachodzicie znakiem Żywej Wiary, jesteście Świętymi którzy odwiedzają nas dom. W dzisiejszych czasach gdy coraz trudniej zachować wiarę, gdy coraz więcej prześladowań wiary na świecie, gdy coraz więcej rozwiązłości w życiu człowieka Wy stanowicie ten symbol nieprzemijającej Wiary, Wy stanowicie jej ostoję. Gdy wchodzicie do naszych wsi to Bóg z Wami wstępuje do nas. I napełnia nasze serca radością i umacnia je. Błogosławione Wasze stopy, błogosławione rany na nogach, błogosławiona droga po której idziecie…” Często też na co dzień widzi się niechęć do mieszkańców innych państw. W pielgrzymce nie ważne jest jakiej kto narodowości, nie ważne kto kim jest. Dla tych ludzi których mijamy każdy jest symbolem Żywej wiary, a dla nas każdy jest naszym bratem. Bo dla Boga każdy człowiek jest Jego dzieckiem. Do kolejnych pielgrzymek jeszcze rok, ale już teraz pomyśl czy nie chcesz stać się tym symbolem wiary dla drugiego człowieka. Czy nie chcesz ponieść tego trudu, zmęczenia by dać szanse innych na to wielkie Święto na jakie czekają cały rok.

(9700)
Niebieskadata: 01.09.2009, godz: 20:36

Witam wszystkich bardzo serdecznie. W ostatnim czasie często tu (do Źródełka) zaglądam i czytam Wasze wpisy. Jestem bardzo mile zaskoczona, bo wiele osób dzieli się tu prawdziwą życiową mądrością, dobrym słowem, otwartym sercem. Myślę, że Duch Święty może na tym polu dużo zdziałać, dać pocieszenie, mądrą radę, zachęcić do modlitwy, zwłaszcza tych, którzy przeżywają trudności i którym czasami brakuje wytrwałości i nadziei. Ze swojej strony ogarniam Was wszystkich (piszących tu bądź tylko czytających) swoją modlitwą.

Zauważyłam, że ostatnio w kilku postach pojawiła się kwestia pomocy psychologicznej. Prawdą jest, że jako ludzie funkcjonujemy w różnych sferach: duchowej, psychicznej i fizycznej i oczywiście potrzebujemy zadbać o każdą znich. Bez wątpienia najlepszym lekarzem, uzdrowicielem i przewodnikiem na drodze rozwoju jest sam Chrystus i Jemu warto zawierzać wszystko to z czym się borykamy. Jednak Chrystus może też działać przez innych ludzi, np. psychologów, stąd myślę, że czasami ich pomoc może być narzędziem w rękach Boga służącym naszemu uzdrowieniu. Zdaję sobie sprawę, że nie wszyscy mają środki finansowe, by podjąć terapię prywatnie, to rzeczywiście jest bardzo kosztowne. Chciałam jednak podpowiedzieć, że w wielu miejscowościach istnieją punkty bezpłatnej pomocy psychologicznej. Sama mieszkam obecnie w Lublinie i mogę wskazać na co najmniej dwa takie miejsca. Pierwsze: Poradnictwo Psychologiczne działające przy Duszpasterstwie Akademickim KUL (można zapytać księży z Kościoła Akademickiego, na pewno wskażą gdzie i kiedy można się zgłosić po taką pomoc). Drugie miejsce: Gabinet psychologiczny działający przy Poradni Zdrowia KUL, szczegółowe informacje można znaleźć na stronie:
http://www.kul.lublin.pl/art_845.html

Zachęcam bardzo serdecznie wszystkich, którzy chcą coś zmienić w swoim życiu, podjąć trud walki o piękne życie. Nie będzie łatwo, ale z Bożą pomocą wszystko jest możliwe.

Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie, mam nadzieję, że przyjmiecie mnie do swojego grona i będę mogła tu czasami coś napisać, podzielić się radościami, czasami troskami, a nade wszystko łączyć się z Wami w modlitwie.

Z Panem Bogiem!

(9699)
dgbdata: 01.09.2009, godz: 18:27

nowy musisz sie zastanowic czy chcesz miec kochajaca dziewczyne czy dziewice , bo jedno niekoniecznie musi byc zwiazane z drugim

(9698)
karinadata: 01.09.2009, godz: 15:40

masz rację Taduszu, najlepiej bedzie wyslac paczkę, jedzonko zjedzą , srodki wykorzystają, a z pieniedzmi jak piszesz mógłby byc konflikt, i nikt by na tym nie skorzystał w sposób uczciwy, chyba ze opieka decyduje komus przekazac do rąk własnych i czy to ma sens, czy ktos to mądrze wykorzysta bo to ważne aby nie uczyc innych żebraniny łatwo przyszło, łatwo poszło ale zeby było godziwie wydatkowane..

(9697)
Tadeusz, lat 54, e-mail: nso-czi@wp.pldata: 01.09.2009, godz: 15:24

Do Kariny i wszystkich zainteresowanych pomocą rodzinie z Rogaczewa. Przede wszystkim wkradł mi się błąd w nazwisku. Ale z pośpiechu na pielgrzymce zjedliśmy jedną literkę. Nazwisko PIETRAS. Tą rodziną zajmuje się Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej w Dąbrowie Zielonej
Adres:
Dąbrowa Zielona
Plac Kościuszki 31
tel. (034) 35-55-051
Pani Kierownik Ośrodka powiedziała mi, że tej rodzinie przyda się każda pomoc, a jeśli chodzi o pomoc finansową to można wysłać na Panią Agnieszkę Pietras (matkę dzieci).
Pozdrawiam serdecznie i chwilka przerwy bo musze porozsyłać jeszcze zdjęcia i napisać w końcu kilka słów o pielgrzymce :)

(9696)
Ciąg dalszydata: 01.09.2009, godz: 14:49

Radia Armii Krajowej Jutrzenka im. Generała Stefana Grota Roweckiego nadające na częstotliwości 99,5 MHz. POLECAM!!!

(9695)
Słuchaczka Radia Jutrzenka, 99data: 01.09.2009, godz: 14:05

Proszę o modlitwę za naszą Ojczyznę, za którą ginęli nasi dziadkowie żebyśmy mogli żyć w wolnym kraju, cieszyli się wolnością i mogli mówić w ojczystym języku. Proszę też pamiętać w swych modlitwach o tych, których jest coraz mniej, a którym zawdzięczamy wolną Ojczyznę. Niech Bóg im odpłaca za ich poświęcenie.

(9694)
Tadeusz, lat 54, e-mail: nso-czi@wp.pldata: 01.09.2009, godz: 14:00

Do Asi
Asiu koleżanka kupiła kilka zeszytów,kredek i kilka takich drobiazgów do szkoły w tej chwili.
Do Kariny
Karinko co do paczek żywnościowych z suchym prowiantem, czy z środkami czyszczącymi lub myjącymi to tak. Oni nie mają żadnego pola skąd mogli by mieć na opłaty ale to pomaga im narazie opieka. Z pieniędzmi wstrzymałbym się. Nie wiadomo czy trafią na potrzeby dzieci. Jest tam też trochę i niezdrowa atmosfera. Ojciec dzieci kiedyś był akoholikiem, matce ojca a babci dzieci nie podobała się dziewczyna z którą się ożenił i babcia z matką dzieci do dziś toczą wojnę ze sobą. Czasem jak zatrzymujemy się tam z pielgrzymką to można odnieść wrażenie jakby chciały się pozabijać. Tak że z pieniędzmi lepiej się powstrzymać gdyż nie wiadomo kto akurat odbierze. Może uda mi się zdobyć adres ich Opieki wtedy można by przez Opiekę to załatwić.

(9693)
karinadata: 01.09.2009, godz: 11:12

Tadeuszu, fajnie ze pomyslałes i zamiesciles to tutaj.. ja mysle ze tej rodzinie najbardziej brakuje..pieniędzy. Wiadomo opłaty sa duże i trzeba jesc ale to moze z pola coś wygodspodarują. A mozna by zrobic paczke z suchą zywnoscia, srodki czystosci typu mydlo proszek, pasty.. jesli ktos nie ma mozliwosci wyslac pieniedzy. pozdrawiam

(9692)
...........data: 01.09.2009, godz: 11:10

Masz rację, nie ma sensu wracać do tematu "Nowego" zwłaszcza, że on może zrobił sobie żarty ze Żródełkowiczów.

(9691)
tęczowadata: 01.09.2009, godz: 10:59

Odnośnie problemu Nowego zostało juz tu wiele powiedziane ale dorzucę jeszcze coś od siebie.
Trwałam w czystości 30 parę lat swojego życia i w tamtym czasie poznałam mężczyznę, na którym mi zaczynało z czasem coraz bardziej zależeć. Po jakimś czasie wyznał mi, że wcześniej sypiał z kobietami, z którymi się spotykał. Nigdy go za to nie potępiałam, wiedziałam, ze przecież wszyscy grzeszymy i popełniamy w życiu błędy. Pamiętam, ze to co wtedy poczułam to przede wszystkim pewnego rodzaju ból, poczułam się jakby zraniona chociaż on nikogo nie zdradził ale nie ukrywam, ze bardzo to przeżywałam...w głębi duszy miałam niejako żal do tamtych kobiet, ze z nim współżyły.

Jeżeli ktoś sam zadaje sobie trud (bo wszyscy doskonale wiemy, ze to jest bardzo trudne) wytrwania w czystości do ślubu to dlaczego nie ma mieć prawa poszukać sobie kogoś, kto też starał się o to samo przed ileś tam lat zycia? ważne tylko zeby przy tym nie popaść w pychę i nie potępiać ani nie oceniać tych, którym się nie udało. To jest konkretny wysiłek, potrzeba wiele samozaparcia i dobrej woli zeby wytrwać a przeciez Pan Bóg wszystkich obdarzył darem seksualności, wszyscy mamy swoje potrzeby. Szanuję ludzi, którzy potrafią tak żyć, znajdują w sobie na tyle siły i samozaparcia, ze trwaja w tym nieraz wiele lat. Bo co innego jeśli ma sie 20 lat i narzeczonego, pomimo, ze jest niełatwo ma sie jednak świadomość, ze za ten rok czy dwa, po ślubie będziemy mogli sie zjednoczyć z ukochanym ale zupełnie inna bajka kiedy jest sie długo lub całe życie samemu, traci sie juz nadzieję na zmianę, ma sie 30, 40 lat...i dla tych, którzy pomimo tej świadomości wytrwali ogromny szacun z mojej strony, kto tak żyje wie o czym pisze.

Nie zapominajmy też, ze ludzie decydują się na "ten pierwszy raz" z różnych powodów, jedni może faktycznie maja problem z zapanowaniem nad własną seksualnością, inni boją sie stracić ukochana osobę wiec zgadzają sie na sex, jeszcze innym może przede wszystkim brakuje czułości, bliskości drugiego człowieka i mając juz swoje lata, nie chcąc dłużej czekać na prawdziwą miłość bo juz dawno utracili nadzieję, pomimo wyrzutów sumienia decydują się na tą "namiastkę miłości"..powody mogą być bardzo różne i nie zawsze chcemy i potrafimy tego żałować.
To czy dwoje ludzi, jeśli jedno jest po przejściach, będzie potrafiło stworzyć udany związek zależy od nich samych, od ich aktualnego podejścia do tej kwestii, od wysiłku jaki oboje w to włożą, czasem potrzebna jest pomoc psychologa czy innego specjalisty ale jeżeli naprawdę sie kocha warto się starać, robić wszystko co w naszej mocy żeby uporać sie z wcześniejszymi zranieniami, lękami..bo miłość nadaje naszemu życiu sens i pomaga nam przyjąć tą drugą osobę taką jaka jest, z jej wcześniejszymi doświadczeniami, wadami i zranieniami.

(9690)
MOJA RODZINA, e-mail: aldwis@wp.pldata: 01.09.2009, godz: 10:56

Jesteśmy rodziną wielodzietną i gramy muzykę chrześciajńską- rodzice i pięcioro dzieci:) Bóg dał nam misję do spełnienia, chcemy Go wysławiać przez naszą muzykę! Prosimy o modlitwę w intencji naszej muzycznej drogi:)


Modlitwa"- sł. i muz. Gabriel Wiśniewski-
http://www.youtube.com/watch?v=-Y3Bqz6U0Z4

"Hymn o Miłości"- sł. św. Paweł, muz. Antonina Wiśniewska-
http://www.youtube.com/watch?v=dkabA4AgggI

"Nie zasługuję na Ciebie" sł. i muz. Antonina Wiśniewska-
http://tosia19.wrzuta.pl/audio/1urvMBy6Fna/moja_rodzina-_nie_zasluguje_na_ciebie

Są to trzy utwory z dziesięciu z płyty "Twa obecność", która się wkrótce ukaże :)

Miłego słuchania :)



(9689)
rek, lat 36data: 01.09.2009, godz: 08:53

1 wrzesień
nie zapomnijmy w naszych modlitwach o wszystkich ofiarach ostatniej wojny, tych walczących po różnych stronach frontu, zamordowanych, zmarłych i okaleczonych w wyniku działań wojennych.
Niech dobry Bóg przygarnie wszystkich w swoim miłosierdziu nieskończonym.

(9688)
Trawiasta, lat 28data: 01.09.2009, godz: 08:50

Łukaszu,
modlitwa wstawiennicza jest takim rodzajem modlitwy, ktory polega na tym, ze modla sie bezposrednio nad Toba osoby poprzez wlozenie rak. Jak sobie wyobrazasz internetowa modlitwe wstawiennicza w takim razie?
Nikt przez internet wstawienniczo rąk do monitora nie przylozy... Taka forma modlitwy jest mozliwa tylko w realu.
Podalam Ci niedawno linki na stronie Twojej archidiecezji do stron wspolnot ktore organizuja takie spotkania i modla sie w Warszawie nad tymi osobami, ktore potrzebuja pomocy - czy w ogole tam wchodziles? Od wrzesnia-pazdziernika ruszaja znow spotkania wspolnot, zaczal sie rok szkolny - ksieza wracaja z urlopow i mozna dzialac. WIEC DZIALAJ! Na co czekasz? Na koniec zycia? Sam napisales - jestem jeszcze mlody i mam nadzieje - to ROB COS bo zycie mija szybko i ani sie obejrzysz a bedziesz miec 40 lat!
I wez nie pisz takich rzeczy ze sie nie chcemy za Ciebie modlic - nikt czegos takiego nie napisal! Skad Ty to wziales?

Jesli chodzi o psychologa... ja korzystam z pomocy panstwowego specjalisty, na NFZ. Owszem, prywatnie to kosztuje jak cholera. Mnie tez nie stac na to, ale moje zdrowie i zycie jest dla mnie wazniejsze wiec korzystam z tego, co mam. W koncu tez odprowadzam skladki na ZUS, mam to ubezpieczenie wiec dlaczego mam nie skorzystac? Zwlaszcza ze potrzebuje takiej pomocy?

Łukaszu, psycholog nie pomaga od razu, to trwa dlugo i nikt Ci nie powiedzial ze po pierwszym spotkaniu bedziesz cudownie uleczony - to raz.

Dwa - Ty sam musisz CHCIEC sie zmienic, jesli Ci sie nie chce to nic z tego nie wyjdzie - i zaden psycholog za Ciebie tego nie zrobi. On ma tylko nakierowac Ciebie na problemy, ktore musisz sam rozwiazac i poprowadzic Cie przez ten proces rozwiazywania ich w taki sposob, zebys mial wsparcie, przy okazji wytlumaczyc Ci fachowo przyczyny i skutki roznych rzeczy.

Po trzecie - napisales cytuje "Znam dobrego psychologa alko on kosztuje 100 zł sesja, ona przyjmuje państwowo o chcę się zapisać na terapię bardzo chętnie ale nie mam pieniędzy (...)" - skoro ta dobra psycholog przyjmuje panstwowo, to po co chcesz sie zapisac na terapie prywatna?
Jeszcze niedawno pisales tutaj ze nie masz po co zyc, ze jest Ci trudno, ze potrzebujesz pomocy... Ze chcesz sie zmienic. Teraz piszesz ze jest psycholog ktora przyjmuje panstwowo - wiec na co czekasz, chlopie? Trzeba brac to, co jest i walczyc o siebie bo drugiego zycia nie dostaniesz. Chcesz cos zmienic w swoim zyciu? Naprawde chcesz?

Ja korzystam z pomocy psychologa wlasnie na NFZ. Co prawda sa to tylko dwa spotkania w miesiacu ale lepsze to niz nic - ja tez nie moge sobie pozwolic na terapie prywatna, ale BIORE TO CO JEST i nie marudze, bo tu chodzi o moje zycie i zdrowie. A ja chce byc szczesliwa i zamknac sprawy nie rozwiazane, bo mam dosc depresji, nerwic, problemow i dołów. Ja chce wreszcie zaczac normalnie zyc...
Powiem Ci tylko tyle - jesli nie pojdziesz do psychologa, a sam przyznajesz ze potrzebujesz tego, to sam sobie szkodzisz Łukaszu. Teraz sobie jakos radzisz, ale przyjdzie moment kryzysu i wszystko szlag trafi i znow bedzie to samo. Bedziesz bardziej zmeczony i zalamany. Chcesz tak zyc?

To, co pisze, pisze z wlasnego doswiadczenia. Z leczenia depresji, nerwicy, zalaman. Zyje w tym samym kraju co Ty, tak samo jak Ty jestem ubezpieczona w NFZ i nie mam taty-milionera, ktory by mi zafundowal prywatnego psychiatre i psychologa. I bardzo dobrze ze nie mam - trudnosci mobilizuja mnie do tego, zeby zyc. Za kazda taka trudnosc staram sie podziekowac Panu Bogu bo ucza mnie pokory. A przy tym daja mozliwosc do poznania fantastycznych ludzi, dobrych, wrazliwych, ciekawych swiata, z ktorymi mozna nie tylko porozmawiac czy wspolnie wymienic poglady ale dzieki ktorym swiat pieknieje co dzien.

smutna, bede pamietac o Twojej mamie... odwagi, nie jestes sama!
czuj sie przytulona mocno - dobrego dnia!

Wszystkim rozpoczynajacym nowy rok szkolny zycze wszystkiego co najlepsze - niech Wam sil i motywacji do nauki nie zabraknie ;)
I uszy do gory, w czerwcu znow kolejne wakacje :):):):)

dobrego dnia!

(9687)
Do dziewczyndata: 01.09.2009, godz: 08:47

Od pewnego czasu zaglądam na Zródełko i po raz kolejny rzuca mi się z oczy jakaś agresja ze strony dziewczyn w odpowiedzi na to co piszą mężczyzni,tak jak ostatnio Nowy.Opamiętajcie się dziewczyny,nie tędy droga,świat i mężczyzni oczekują od was łagodności i opanowania,uspokajania gdy sytuacja jest napięta.....Jeżeli i kobiety będą coraz bardziej agresywne to do czego dojdzie ten świat,kiedy na nim zapanuje pokój. Pozdrawiam

(9686)
kruchadata: 01.09.2009, godz: 08:46

Proszę o modlitwę, o dobry rok szkolny.. O to by Pan był w tym wszystkim: w chęci i zniechęceniu, w ludziach, w nauce. Aby wszystko miało sens. Żeby rozjaśnił mi te ciemności, które mną ogarnęły.
Będę wdzięczna... Z góry dziękuję.

(9685)
karinadata: 01.09.2009, godz: 08:45

Moniko-nie pisz takich rzeczy! Matka to człowiek a nie ideał świętości- jak Maryja. Ty tez możesz byc dobrą matką na ile potrafisz moze nawet bardziej niż inni, niz ja. Każdy ma jakieś przejścia, swoje słabe strony, nie ma idealnej kobiety-Matki. Nie potępiaj się, to ze masz za sobą przeszłość z tym mężczyzną.. wyciągnij wnioski. Wierz w miłosierdzie Pana i żyj NOWYM życiem. PRZEBACZ SOBIE bo Jezus pragnie abyś miała NOWE życie i sama sobie wybaczyła! wtedy nie bedzie goryczy, dławiącego żalu. przeszłosc oddaj Panu. Polecam CI /Trawiasta to opisała/ zaangazować sie w Ruch Cz.S, byc jego propagatorką, wzorem, zachęcać innych, i trwać w czystosci. To nie jest zarezerwowane tylko dla dziewic! tam są ludzie po przejsciach ktorzy pragną się uświęcać.

To ze sprawa Nowego tak sie "rozdyskutowała" nie znaczy ze masz sie czuć winna.
Nowy ma prawo ofiarować ten pierwszy raz i to samo otrzymać.
Ale są osoby które są w stanie zrezygnować z tego, ja znam malzenstwo on byl prawiczkiem, ona juz dawno nie. To indywidualna sprawa dwojga ludzi na ile mogą to zaakceptować. Myślę ze jesli czlowiek kieruje sie dobrem drugiego i jest mu przeznaczony to Pan tak pobłogosławi ze znajdzie swoja połówkę nawet po przejściach i da MU odwagę przyjąć tę osobę taką jaką jest.
Widocznie Nowy nie jest do tego zdolny i Pan chce dać mu to czego pragnie i w taki sposób oddala ich od siebie.. Nie potepiajcie Nowego bo to tak jakby dostało mu sie za to ze wytrwał w czystosci. On wyrazil swoje pragnienia. Rowniez osoby po przejsciach niech nie czują się potepiane. Nie jesteście ani gorsze ani mniej wartościowe, Patrzcie na siebie oczyma Bożymi, nie ludzkimi .. to jest tak - trafi kosa na swoj kamień..albo ktoś poruszył moim sumieniem i juz reagujemy obroną-atakiem. A tu chodzi o zdrowy dystans do siebie, uznanie swojej grzesznosci-słabosci (ostatnia niedzielna liturgia), to celnicy grzesznice nierządnice byli bliżsi Jezusowi bo uznali swoją grzesznosc, nie bronili sie, nie atakowali innych, i Pan okazał im wiele miłosierdzia. Wszyscy potrzebujemy MIŁOSIERDZIA- WSZYSCY!!
z Bogiem kochani;

(9684)
smutnadata: 01.09.2009, godz: 02:02

Bardzo prosze o modlitwe za moja rodzine... o uwolnienie mojej mamy od złego... o pokój,jedność i miłość... i o Bożą opieke nad nami...

(9683)
Asia, e-mail: niebosierpniowe@gmail.comdata: 31.08.2009, godz: 23:02

Do Tadeusza i nie tylko;)

W sprawie pomocy dla tej uroczej rodzinki... Ja bardzo chętnie pomogę. Ale mam propozycję: jeśli ktoś jeszcze jest chętny, by pomóc (domyślam się, że jest wielu, ale nie piszą o tym) to może dobrze byłoby się umówić, co poszczególne osoby wyślą. Bo, tak myślę, pomoc mam sens, gdy jest świadczona zgodnie z potrzebami. A nie chciałabym, żeby dzieci miały czegoś w nadmiarze, a innych rzeczy by im brakowało. To tylko taka drobna sugestia, bo oczywiście każdy gest dobroci się liczy:)


(9682)
do: do wszystkichdata: 31.08.2009, godz: 22:22

A jak to jest z mężczyznami? Ciekawa jestem, bo ja nie prowadzę takich rozmów, więc nie mam okazji się dowiedzieć. Poleć mi towarzystwo, które pomogłoby mi uzupełnić tę wartościową wiedzę.

(9681)


 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2026 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej