| Artii | data: 04.01.2016, godz: 07:09 |
"Jesli czekac bedziesz, by realizowaly sie optymalne warunki do modlitwy, nigdy nie bedziesz sie modlil" (A. Pronzato)
(27174)
http://www.rodzinapolska.pl/dok.php?art=religia/archiwum/2004/421_1.htm (27173)| Marcin | data: 31.12.2015, godz: 21:35 |
Błogosławionego Nowego Roku dla wszystkich Zrodelkowiczow:) (27172)| Artii | data: 30.12.2015, godz: 21:39 |
Przyjazn rodzi milosc na pustyni samotnosci. Lambert Johnann Heinrich (27171)
Szczęść Boże!
Jeśli szukacie drogi swojego powołania (a z lektury części wpisów wynika, że tak właśnie jest) to zapraszam na naszą nową stronę internetową - sióstr Augustianek - która jest poświęcona św. Ricie, ale właśnie poprzez Jej wstawiennictwo modlimy się i pomagamy młodym ludziom rozeznać, jaka jest droga ich powołania. Może akurat dzięki temu miejscu w sieci - wśród modlitw lub rozważań ze św. Ritą - uda Ci się znaleźć odpowiedź :)
Serdecznie zapraszam: http://ogrod.augustianki.pl/ (27170)| Wiki | data: 30.12.2015, godz: 09:51 |
Łukaszu, życzę Ci by pragnienia Twego serca się spełniły ! :) (27169)| Artii | data: 30.12.2015, godz: 01:09 |
Najlepsza czesc zycia ludzkiego to male, bezimienne i zapomniane akty dobroci i milosci. W.Wordsworth
(27168)
Cześć Kasia
Ja słyszę w głowie głos Pana Jezusa skierowany do mnie a czuje się powołany do małżeństwa i w tej wierze chcę wzrastać. Ja słyszę wewnętrzny głos mówiący Ty jesteś przeznaczany nie do kapłaństwa, nie do samotności lecz do małżeństwa. Ja nie ukrywam, że jest mi w to ciężko uwierzyć, gdyż jestem człowiekiem małej wiary, który ma niską samoocenę i mam problemy by zaakceptować samego siebie. Ale słyszałem głos mówiący: Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam. Każdy bowiem, kto prosi, otrzymuje; kto szuka, znajduje; a kołaczącemu otworzą. Ja zrozumiałem, że to są słowa skierowane do mnie, ale za mało we mnie wiary. A biorąc pod uwagę słowa interpretuje je w swoim życiu tak jak tek jak ten wewnętrzny głos mi podpowiada.
Ja proszę a nawet błagam Jezusa o dar miłości, o prawdziwą miłość o to bym poznał dobrą dziewczynę i proszę a nawet błagam o dobrą żonę.
Jednocześnie liczę na dobre przygotowane do sakramentu małżeństwa i do bycia dobrym mężem, ojcem i głową rodziny. Ja jednocześnie szukam miłości, szukam dziewczyny, szukam partnerki a przede wszystkim kandydatki na żonę a zapewnienie jest, że jak szukam to znajdę. Jednocześnie kołaczę do serca dziewczyn w nadziei, że jedna z nich otworzy dla mnie swoje serce a ja otworzę swoje serce dla niej bo według zapewnienia kołaczącemu zostanie otworzona.
Ja mam nadzieję, że ja się również otworzę, gdyż jestem zamknięty w sobie. Ja proszę o dobrą dziewczynę i dobrą żonę oraz szukam dobrej dziewczyny i dobrą żonę oraz kołaczę to jej serca do serca dziewczyn w nadziei, że jedna z nich otworzy dla mnie serce. Ja mam nadzieję, że oddam serce w dobre ręce. Jednocześnie mam na uwadze słowa: Gdzie dwóch albo trzech gromadzi się w Moje imię, tam jestem pośród nich.
W związku z powyższym bardzo proszę o modlitwę za mnie i w mojej intencji o znalezienie miłości i o dobrą żonę. Bardzo serdecznie dziękuję za modlitwę.
Pozdrawiam
Łukasz
(27167)
Wierzysz że Jezus narodził się w zlobie?
Biada Ci, jeśli nie narodzi się w Tobie...
Adam Mickiewicz (27166)
Szczęść Boże!
Z okazji Świąt Bożego Narodzenia!
Życzę wiele radości Wszystkim i dobrego zdrowia na duszy i ciele
oraz Błogosławieństwa Bożego!
Proszę o modlitwę za mnie.
Ponieważ jestem chora stale.
Mam stałe kłopoty ze zdrowiem.
Czuję się osamotniona.
I proszę o mejle z całej Polski.
Proszę o przyjaciół i przyjaciółki chociaż do korespondencji mejlowej. (27165)| Artur / Artii | data: 24.12.2015, godz: 23:19 |
Zycze Tobie drogi Zrodelkowiczu i najblizszym Twoim na swieta i w Nowym Roku abysmy sie dzielili miloscia a po drugiej stronie NIEBEM :) Artur z rodzina :)
(27164)| Beata | data: 24.12.2015, godz: 11:27 |
Niech Boże Narodzenie najpierw rozpocznie się w Waszych sercach. Dając radośc i wolność od zbytnich trosk
Wszystkiego dobrego na święta, Adminowi i wszystkim tu zaglądającym, z pozdrowieniami;) Beata (27163)| M | data: 22.12.2015, godz: 15:48 |
Do ,,Smoczyca''
Witaj.
Zawsze się zastanawiam nad tym, dlaczego ludzie majacy problemy z poznaniem Boga, z wiara, swoje spotkanie z Nim, zaczynają od straszenia się pieklem, skoro Bog jest miloscia, tak się potrafią skutecznie nakrecic, ze zupełnie zapominają, ze jest jeszcze Niebo i to powinno interesować wszystkich.
Druga sprawa, jak można mieć kontakt z kimkolwiek jeżeli się tego spotkania nie pielegnuje, nie rozmawia, nie ma czasu, unika spotkan.
Podobnie jest z Bogiem. Tu tez ten szczególny kontakt trzeba pielegnowac, inaczej zaniknie, a wina lezy po naszej stronie, bo On nigdy tego kontaktu nie urywa, tylko cierpiliwie czeka.
Pozdrawiam (27162)| Artur "Artii" Wnęk, lat 40, e-mail: artur_wnek@op.pl | data: 22.12.2015, godz: 13:33 |
WITAJCIE :) Czego moge zyczyc wam na te swieta? Artur Wnęk (27161)| Beata | data: 21.12.2015, godz: 20:20 |
Smoczyca, chyba masz szanse na zbawienie..;)
moze lepszy strach niz nic, bo możesz trafić do Serca Boga, ważne ze nie chcesz potępienia, myslisz o niebie....mimo lęku, bo brakuje Ci miłości a doskonała miłość usuwa lęk..
z czasem przyjdzie milosc, ale trzeba jej pragnąc, szukac ,modlic sie o nią..bo sam strach przed potepieniem moze szatan wykorzystac, wmówi Ci w chwili próby i pustyni, ze zostaniesz i tak potępiona, wpedzi w poczucie winy jak u judasza.. wiesz, do milosci sie dojrzewa.
Ojca trzeba pragnąć poznać.. moze rekolekcje, osobista adoracja przed Najsw Sakramentem, Jest tyle mszy w calej Polsce o uwolnienie..Gdy bedziesz wołala do Boga,w końcu poczujesz Jego obecność.. Boga mozna poznac czytając Pismo św.. całe! choc bywa ze nic nie rozumiemy ze starych ksiąg to księga wciąga, to jak przygoda.. Biblia to żywe Słowo Boga, kto karmi się Słowem znajduje Boga...
zycze by Ci sie udało... byś trafiła do grona zbawionych z miłości ;) (27160)
Poprawiłam email gdyby ktoś chciał napisać prywatnie :) (27159)
Witajcie,
od dłuższego czasu zastanawiałam się czy do Was napisać...
Wierzę w Boga; czasem nawet chylę się ku stwierdzeniu, że nie tyle wierzę co wiem, że On jest.
I nic z tego nie wynika. Nie czuję jakiejkolwiek więzi z Bogiem, nic z wiary nie ma dla mnie znaczenia.
Motywuje mnie do spowiedzi jedynie strach przed piekłem. Ale czy to się liczy? Skoro piekło jest brakiem Boga to czy obecnie w tym nie trwam? Czytam wizję świętych na temat piekła i mnie ono przeraża. Ale czy bez miłości można być zbawionym? Skoro nie pragnę obcować z Bogiem, a jedynie ustrzec się przed potępieniem mam szansę na niebo? (27158)| Artii | data: 19.12.2015, godz: 15:34 |
Jesli Bog cie wspomaga, ktoz cie potepi? Iz 50,9 (27157)| Artii | data: 19.12.2015, godz: 15:34 |
Jesli Bog cie wspomaga, ktoz cie potepi? Iz 50,9 (27156)| M | data: 18.12.2015, godz: 17:18 |
Do Wiki.
Na stara milosc, dobra jest nowa milosc.
Wszystko ustanie, gdy poznasz kogos, kogo pokochasz i będziesz wiedziała, ze jesteś kochana i bezpieczna.
Wtedy tp co było, będzie tylko bladym wspomnieniem, które z czasem zaniknie.
I tego Ci zycze.
Pozdrawiam. (27155)| Artii | data: 17.12.2015, godz: 22:02 |
Miejcie odwage zyc dla milosci. Jan Pawel II (27154)| Wiki | data: 17.12.2015, godz: 09:05 |
M, oczywiście masz rację, nie warto rozpamiętywac przeszłości.....ja bardzo chciałabym poznać kogoś by nie być samotną, ale nawet po pół roku moje serducho bije w tamtą stronę i nie potrafię się "uwolnić" :( (27153)| M | data: 16.12.2015, godz: 21:21 |
Do ,,polinsi''.
Witaj.
Piszesz, ze jesteś smutna z katolikiem, a z kims o innym wyznaniu byłoby Ci weselej?
To nie kwestia wyznania czyni nas weselszymi, czy smutnymi, ale kwestia osobowości, może to nie jest człowiek dla Ciebie, bycie katolikiem jeszcze nic nie oznacza, bo wiara bez uczynkow jest martwa. Sama nazwa nic ze sobą nie niesie.
Spróbuj rozeznać, czy jest to osoba dla Ciebie, jeśli nie, to szkoda sie z kims meczyc.
Pozdrawiam. (27152)| Beata | data: 16.12.2015, godz: 20:25 |
wola Boża.. jak ją rozeznać
czasami nie wiem, czy czynię to co On chce. Marzenia mam, ale czy w ogole mam na to siły?
Napaliłam sie, zapisałam na pielgrzymkę, pełna entuzjazmu, a tu juz spore trzeba zaliczki wpłacić..
zdrowie też nie dopisuje... Nie ma kasy, nie ma kondycji..
nieraz po takich entuzjastycznych decyzjach przeżywam kryzys.. po co mi to było? czy muszę to mieć? czy to mi da szczęście, spełnienie.. jakąś wiedzę.. czy choćby jakiś zakup był potrzebny?
czy nie zrobiłam coś na siłę? czy coś wymusiłam, a może On tak chciał, wykorzystał impuls.. dał mi taki impuls..?
czy nie jestem zachłanna? bo szukam wrażeń, może będę rozczarowana..
czy przeżywacie coś takiego? (27151)| Artii | data: 15.12.2015, godz: 10:05 |
-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-
Intelekt, wiedza, wzbogacenie umyslu, to wszystko nie implikuje
przemiany "serca", nie urzeczywistnia milosci Boga i blizniego.
Marta Robin
-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=- (27150)
Jestem samotna w związku z katolikiem. (27149)| Artii | data: 14.12.2015, godz: 10:09 |
Swiat zas przemija, a z nim jego pozadliwosc; kto zas wypelnia wole Boza, ten trwa na wieki. 1 Jana 2,17
(27148)| Artii | data: 13.12.2015, godz: 21:20 |
Nie troszczcie sie zbytnio o cialo. Rz 13,14 (27147)
Kochani.
Dawno nie pisałem, ale sytuacja w jakiej się znalazłem zmotywowała mnie do napisania.
Mój starszy brat w poniedziałek będzie miał usuwany nowotwór z krtani. Gorąco i bardzo proszę o modlitwę o właściwe rozeznanie dla lekarzy i szczęśliwe powodzenie zabiegu. im więcej osób będzie szturmować niebo tym lepiej. Z góry dziękuje za modlitwę i przesyłam Boże błogosławieństwo dla Was. (27146)| Beata | data: 12.12.2015, godz: 11:22 |
robalek
Pan Bog się o Ciebie troszczy.. masz pracę, jestes aktywny pomimo choroby, a więc i zaradny ..masz rodzinę dzieci.. czy to mało?? a jakbys by samotny odrzucony? czy nie oczekujesz od Boga ze masz miec wszystko ułożona rodzinę , zdrowe dzieci, dobra prace, zdrowie.. no każdy ma krzyz. Niektórzy o wiele straszniejsze, i na pewno nie chciałbys takiego.
Skad wiesz czy to nie Pan Bog podrzucił CI własnie prace i mimo choroby uzdalnia Cię do niej.. często zdrowi ludzie nie mogą znależć pracy. A to ze nie przyznajesz sie do choroby .. to nie musisz obwieszczac , bo choroby sa roznie odbierane.. taki świat. Tez mam chorobe i doswiadczylam odrzucenia. Ale moze dlatego czlowiek jest czlowiekiem wrażliwym, empatycznym, wyrozumiałym...
Myślę że masz problem z przebaczeniem...
Kiedyś dowiesz się po co byl CI ten krzyż..taki a nie inny... nie zmarnuj zbawienia, życie jest krótkie i wszystko na ziemi trzeba zostawić.. a tam pełnia szczęścia, warto pocierpieć by tam dotrzeć. pozdrowienia :) (27145)| M | data: 11.12.2015, godz: 14:11 |
Do Wiki.
Tak, wszystko co piszesz, to oczywiście prawda, kazde zranienie będzie bolało, ale jak piszesz, zycie trwa i dobrze, ze tak jest, bo każdy dzień przynosi cos nowego, to nie jest bledne kolo, bo nie ma takich samych dni.
Szkoda jednak marnować wlasnie te dni, które sa nam dane, na ciagle rozpamiętywanie i dolowanie siebie, to kolo tworzymy sobie sami, a można przecież sprobowac inaczej.
Pozdrawiam (27144)| Artii | data: 11.12.2015, godz: 11:27 |
"Jam jest Chleb Zycia. Kto do Mnie przychodzi, nie bedzie laknal, a kto we Mnie wierzy, nigdy pragnac nie bedzie" J 6,35
(27143)| ****, lat 44 | data: 10.12.2015, godz: 20:54 |
Zagubiony. To nieprawda, że zdrady nie można wybaczyć. Zdradę można wybaczyć, ale jak żyć z osobą, która zdradziła i nie czuje się winna z tego powodu???? Zdrada to głęboka rysa na zaufaniu. Nie odbuduje się już tego związku na takich samych zasadach. Można dać komuś drugą szansę i zobaczyć czy coś z tego jeszcze wyjdzie, ale niesmak pozostanie. Niektórzy uważają, że można się odegrać i też zdradzić, ale czy to ma sens..? Czy poczułbyś się lepiej, gdybyś się na niej tak odegrał? Myślę, że nie. Daj sobie czas na zastanowienie i bądź szczery wobec siebie. Trzeba sobie i jej zadać pytanie, dlaczego Cię zdradziła i dlaczego nie czuje się winna. (27142)| ddd, lat 21 | data: 10.12.2015, godz: 18:33 |
Witam,
Jezelu jest tu ktos, kto potrzebuje roznowy czy tez wsparcia, albo szuka nowych znajomych to zapraszam do rozmowy (27141)| Artii, lat 40 | data: 10.12.2015, godz: 15:56 |
-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-
Calkiem sama na szczycie ponad przepascia, dusza laknie Boga,
ale czuje sie odrzucona. Umiera, nie mogac umrzec.
Sw.s.Faustyna Kowalska z Krakowa (jakby nawiazywala do Marty Robin)
-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-
(27140)| Artii, lat 40 | data: 10.12.2015, godz: 15:56 |
-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-
Calkiem sama na szczycie ponad przepascia, dusza laknie Boga,
ale czuje sie odrzucona. Umiera, nie mogac umrzec.
Sw.s.Faustyna Kowalska z Krakowa (jakby nawiazywala do Marty Robin)
-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-
(27139)| Wiki, lat 30 | data: 09.12.2015, godz: 19:21 |
Do M,
oczywiście , że nie należy żyć przeszłością a ludzie którzy zranili nie zasłużyli by za nimi płakać.....niestety rany muszą się zabliźnić a to trwa....ponowne zaufanie jest jeszcze bardziej trudne z jednej strony ból z powodu coraz bardziej dołującej samotności, obniżonego poczucia własnej wartości a ten okropny lęk by znowu nie przechodzić tego cierpienia co teraz :( błędne koło a życie trwa (27138) | | M | data: 08.12.2015, godz: 15:43 |
Do ,,robalka''.
Piszesz szczerze, to duzy plus dla Ciebie, piszesz z zalem, ale trzeba pamietac, ze kazda choroba jest problemem i dla chorego i dla rodziny i nawet dla lekarzy, bo czasami chcą pomoc, a choroba ich przerasta.
Z Twoja przypadloscia da się zyc, trzeba tylko brac leki i być pod opieka lekarza, nie unikac tego, bo wtedy kłopoty mogą być jeszcze większe.
To jak trakujemy innych ludzi zależy od naszej wrazliwosci, pochylenia się nad innymi, nie każdy tego chce, ale nie możemy powiedzieć tez, ze wszyscy zle traktują ludzi chorych, bo tak nie jest.
Ty chesz być dobrze traktowany, tak jak każdy bez względu na to czy ktoś jest zdrowy, czy chory, pomysl tez, jak Ty trakujesz innych, czy zawsze jesteś w porządku.
Zmiana nastawienia i do Boga i do innych tez pozwala zyc lepiej, tutaj buntem się niczego nie załatwi.
I pamiętaj, jest wielu takich, którzy maja gorzej od Ciebie, a walcza o zycie, o siebie, myslac nie tylko osobie, ale tez o innych.
Pozdrawiam. (27137)| robalek, lat 40 | data: 08.12.2015, godz: 01:14 |
Część od 13 lat choruje na schizofrenie mimo to nigdy z tego powodu nie byłem na zwolnieniu . Pracuje choć pracodawca o tym nie wie .jestem przekonany że gdy to wyjdzie na jaw to mnie wywala a nawet grozi mi za to sąd, nie pytajcie dlaczego . Jestem uwikłany w kredyt hipoteczny .mam rodzinę na utrzymaniu a lekarz chce abym dalej się leczył zapewne do śmierci. Tak czy inaczej . Nie zaakceptuje życia na rencie bo wyląduje w końcu na ulicy. A i tak nigdy nikt mnie nie zatrudni. Ludzie są b.źli na każdym kroku niszczy się osoby chore psychicznie to jest holokaust. myslicie że psychicznie popełniają samobójstwo bo są chorzy nie oni popełniają dlatego że reszta ludzi do tego doprowadza.jPrzepraszam że o tym piszę . Nic nie pozostało już , nie ma nadzieji . Bóg nigdy mi nie pomógł choć blagalem go milion razy . Pewnie zasłużenie. Może ktoś pomodli się za mnie do matki Bożej ,już tylko w tym jest odrobina nadzienia. (27136) | | Artii | data: 07.12.2015, godz: 19:50 |
Pan moim swiatlem i zbawieniem moim, kogo mialbym sie lekac? Psalm 27 (27135)| Marianka, lat 28 | data: 06.12.2015, godz: 20:47 |
Ma 28 lat i właśnie straciłam pracę bo, bo byłam za dobra bo pracowałam na dwa sklepy bo chciałam pomóc póki kogoś nie znajdą ja się okazało ja byłam dyspozycyjna więc nikogo nie szukali ale kiedy zdrowie zaczęło się pogarszać zaniedbywałam dom, małżeństwo w końcu powiedziałam dość- chciałam zrezygnować tylko z jednego sklepu ale szefowej to się nie spodobało i zostałam zwolniona bo cytuje : " potrzebujemy dziewczyny która będzie dyspozycyjna, która będzie pracować na dwa sklepy i która będzie na każdy ich zawołanie" a staramy się o dzieciątko a teraz bez pracy, wynajmujemy dom...eh ciężko (27134)| M | data: 06.12.2015, godz: 12:27 |
Do Zagubionego, Wiki i innych odepchnetych, zradzonych, porzuconych.
Nie smuccie się, nie rozpaczajcie, nie zatruwajcie sobie zycia złymi wspomnieniami, ciagle wracając do tego co było, bo tak wiele przed Wami.
Szkoda na to Waszego pięknego zycia.
Te osoby nie były Was warte, być może tez nie były dla Was, albo Wy dla nich, pomyslce co mogloby się wydarzyć za lat 5, 10 czy 20, może jeszcze większy koszmar i większe konsekwencje zlej decyzji.
Zostaliscie uratowani i za to Bogu podziekujcie.
Dlaczego o tym wszystkim nie pomyslec optymistycznie i z radoscia?
Pozdrawiam (27133)| M | data: 06.12.2015, godz: 12:15 |
Do Karola.
No trochę z ta masakra przesadziles, jak tak wszyscy bedzemy myslec, to nic dobrego w naszym kraju się nie wydarzy.
Nie każdy ma możliwość, nie każdy chce i nie każdy może wyjechać.
Tobie się udało i dobrze, ale zycie tam latwe nie jest, dlatego to Tobie wspolczuje, a nie nam, którzy tu zyjemy.
Pozdrawiam (27132)| Artii | data: 06.12.2015, godz: 11:45 |
Pozadanie jest jak rzeka. Dopoki plynie w granicach wyznaczonych przez Boga czy jej nurt jest slaby czy silny wszystko jest w porzadku. Ale jesli zboczy z wytyczonego szlaku i zacznie szukac wlasnych kanalow, katastrofa jest pewna. James Dobson Sr
(27131)| kobieta, lat 37 | data: 05.12.2015, godz: 21:36 |
Jestem kolejną osobą bez pracy i mimo, że mam wyższe wykształcenie, doświadczenie, staż pracy to jestem osobą bezrobotną. W ofertach często pracodawcy zaznaczają, że poszukują osób na ostatnim roku studiów, wtedy wiem, że moja oferta nie przejdzie, nigdy nie dołączam zdjęcia więc też odpadam. Też odnoszę wrażenie, że nie liczy się wiedza, doświadczenie, pracodawcy oferują szkolenia więc i tak przeszkolą te osoby. Zauważyłam, że korzystając z usług instytucji, gdzie pracowałam w podobnej branży na podobnym stanowisku, bardzo młode osoby (bo takie zatrudniają), nie mają tego czegoś a jednak pracują. Mój wniosek jest taki, że pracodawca chce młodą osobę, bo sobie ją bardziej podporządkuje. Gdy pracowałam i były rekrutowane nowe osoby, nigdy nie przyjęto osób w wieku powyżej 26 lat.
Kolejną sprawą, którą chcę poruszyć, to praca poza miejscem zamieszkania. Wcale nie jest łatwo tak dostać pracę, ja też aplikuję do miasta oddalonego od mojej miejscowości i nic, a to dlatego, że pracodawcy często chcą zatrudniać osoby, które właśnie mieszkają blisko miejsca pracy i nie muszą dojeżdżać. Osoby, które pracują poza miejscem zamieszkania to najczęściej osoby, które studiowały i tam pozostały. (27130)
Pracuje za granicą i strasznie tęsknię za krajem. A jak przyjadę do Polski to zastanawiam się jak bym tu żył i za co... Masakra (27129)| Wiki, lat 30 | data: 05.12.2015, godz: 16:18 |
Jurkis, oczywiście masz rację, jako ludzie błądzimy ale zdrada to wielki cios dla kogoś kto kocha. Wiem, co piszę.....mnie odepchnięto w miłości, nie została przyjęta, byłam manipulowana i zbywana, obiecywano góry przez ponad 3 lata i .....klops. Sms i cisza, buduje sobie życie obok innej kobiety a ja przeszło rok we łzach, nie potrafię tego zostawić za sobą. Wcześniej jako nastolatka moja pierwsza miłostka w trakcie bycia razem zdradzał mnie z inną i po 3 tygodniach podwójnego życia stwierdził oficjalny koniec. Kiedy ktoś komu zaufamy i oddamy to co najcenniejszego mamy, nasze serce to później trudno zaufać ponownie. Łzy i żal to widoczny objaw , że ktoś żałuje i chce naprawić swój błąd.....czasami wystarczy PRZEPRASZAM, WYBACZ MI by wszystko wyglądało inaczej. Pozdrawiam. (27128)| Wiki, lat 30 | data: 05.12.2015, godz: 16:09 |
Zagubiony,
jesli przebaczyłeś zdradę to bardzo duży Twój krok. Dla jednego 2 lata to mało a dla kogoś innego bardzo dużo znaczy. Tu musisz sam sobie odpowiedzieć, czy wybaczyłeś naprawdę prosto z serca czy tylko by przestała płakać; czy kochasz i ufasz....bo jeśli nie to może nie warto ciągnąć związku i się w nim męczyć?
Pozdrawiam. (27127)
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |