Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Źródełko ...czyli o darze rozmowy...


[ Dodaj wpis ]

[<<] [<] [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [>] [>>]

Chcesz prosić o wspracie i modlitwe?
Dodaj prosbę do [ Skrzynki Intencji ]

Aśka 21(:data: 20.08.2009, godz: 17:09

aha,Laro Moon mam nadzieje że nie odeszłaś po ostaniej burzy jesteś bardzo wartościową i mądrą osobą(: coś ostatnio Cie nie ma,pozdrawiam(;

(9480)
Aśka 21(:data: 20.08.2009, godz: 17:06

Jezus hmmm,kim on właściwie jest? od kilku lat staram sie pogłębiać z nim relacje,jest dla mnie wszystkim jest moją opoką w trudnych chwilach żyje dla niego,umieram dla niego nie wiem co by było gdyby Go nie było, jest po prostu...fenomenalny. Tomek bardzo fajny temat podjąłeś,zawsze czytam wasze wpisy od bardzo dawna ale sie nie wypowiadam,chyba jednak to zmienie(:Pozdrowienia dla Tadeusza!!

(9479)
Grzegorz, lat 28data: 20.08.2009, godz: 16:29

Zapraszam na pielgrzymkę rowerową do jedynego miejsca w Polsce gdzie zatwierdzono objawienia Matki Bożej - do Gietrzwałdu.
Szczegóły i kontakt są na stronie www:
http://gietrzwald.zadole.net

(9478)
Ocalonadata: 20.08.2009, godz: 16:19

Do wszystkich!!!

O rany! Dawno tu nie zaglądałam,ale Źródełko naprawdę potrzebuje oczyszczenia!
Z racji tego ,że wybieram się dziś na mszę i modlitwy o uzdrowienia duchowe postanowiłam że będę się dziś modliła w dodatkowej intencji uzdrowienia Źródełka.
I WAS WSZYSTKICH proszę o modlitwę i duchowe wsparcie.

Posłuchajcie Tomka,zmieńcie temat.
Kim dla mnie jest Jezus i jakie miejsce zajmuje w moim życiu?

Dla mnie Jezus jest przede wszystkim Przyjacielem,Miłością mojego życia,Kimś kto
wyciągnął do mnie swoją dłoń gdy wisiałam nad przepaścią kłamstwa,uratował mnie i cały czas trzyma mnie mocno za ręke

(9477)
Gosia, lat 22data: 20.08.2009, godz: 16:10

Trawiasta,
dziękuję za post. Właśnie o to chodzi: konkrety zamiast emocji.
Muszę przyznać, że zaintrygowało mnie to, co napisałaś o neurotyzmie. Czy może znasz inne pozycje dotyczące tego zagadnienia?
Co do psychoterapii proponowanej przez Freuda - chodzi tu pewnie o psychoanalizę, z którą jednak osobiście wolałabym być ostrożna. Z tego, co wiem, prócz uczciwych psychologów i psychiatrów zdarzają się bowiem mniej uczciwi, którzy zawsze znajdą jakieś kolejne zranienia z dzieciństwa czy młodości i będą się ich doszukiwać w nieskończoność, a przecież każda wizyta u lekarza kosztuje...
Niemniej jeszcze raz dziękuję za wpis.
Pozdrawiam.

(9476)
ciągle pod prąd...data: 20.08.2009, godz: 16:00

Do greg, 27

Cieszę się, że zaglądają tutaj czasami konkretni mężczyźni :) (coraz ich mniej...). Szkoda, że nie napisałeś tego „czegoś więcej”, bo mnie jako kobiecie nie wypada.

Co do Źródełka, napisałam trochę na ten temat kiedyś dawno i niewiele to zmieniło. Co się dzieje? Może brakuje nam wszystkim Światła Ducha Świętego... modlitwy.

(9475)
ciągle pod prąd...data: 20.08.2009, godz: 15:58

JEZUS
Tak się zastanawiałam nad tym pytaniem, kim dla mnie jest... Tyle myśli przebiegło mi przez głowę i w końcu odkryłam, że jest dla mnie po prostu WSZYSTKIM.
Nie potrafię sobie wyobrazić co by było, gdyby nie było Jezusa.

Przypomniała mi się Ewangelia Mateusza (16, 13-19), kiedy sam Jezus pyta uczniów za kogo uważają Go ludzie. Pamiętamy odpowiedź Piotra i reakcje Jezusa, który mówi: „Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jony. Albowiem ciało i krew nie objawiły ci tego, lecz Ojciec mój, który jest w niebie...”
i inne fragmenty:
Mt. 11, 27 „Nikt nie zna Syna tylko Ojciec, i nikt nie zna Ojca, tylko Syn i ten, komu Syn zechce objawić”
J 6, 65 „nikt nie może przyjść do mnie, jeśli mu to nie jest dane od Ojca”

A więc dar wiary jest czymś najcenniejszym co posiadamy i nie ma w tym żadnej naszej zasługi, że poznaliśmy Jezusa, a może nie tyle poznaliśmy co rozpoznaliśmy. Nikt z nas nie mógłby tego sam z siebie uczynić.

(9474)
picasso, lat 23data: 20.08.2009, godz: 15:48

Trawiasta dzieki za za ten wpis i wyjasnienie tego czym jest neurotyzm. Uswiadomilo mi to wiele zeczy.

(9473)
Teadata: 20.08.2009, godz: 15:30

mare - nie zadecydowała ostrożność i nieufność, tylko fakt, że większość ludu pracującego miast i wsi o tej porze ma już powykorzystywane urlopy i wydane absolutnie wszystkie pieniądze na w/w urlopy przeznaczone. O.

(9472)
Kamil, lat 26data: 20.08.2009, godz: 15:24

Jestem gościem Źródełka od połowy czerwca i z wielkim bólem serca stwierdzam, że przestało być bezpieczną przystanią. Usłyszałem o tej stronie od znajomych z Wody Życia, że ponoć jest tu spokój, swoista oaza. Może kiedyś tak było. Nieważne, kochani mam nadzieję że kiedyś znów będzie tu tak jak mówiono. Ja stąd uciekam.

Swoją drogą, zgadzam się i popieram w pełni Łukasz= Karolina. To niesmaczne

(9471)
Marzena, lat 25data: 20.08.2009, godz: 15:10

Kochani
Sytuacja na źródełku zaczyna się kręcić tylko wokół przypadku Łukasza, a ten przypadek znacznie się komplikuje, gdyż prawdopodobnie Łukasz przestał pisać (jak to zapowiedział przedwczoraj), za to pojawiły się wpisy Karoliny, które, jak to wiele osób zauważyło, bardzo przypominają wpisy Łukasza??? O co tu chodzi???
Ja już się gubię w tym wszystkim, ale mam wrażenie, że do niczego dobrego to nie doprowadzi :(
Łukasz pomóż sobie, zrób coś ze sobą a nie tylko pisz... potrzebujesz pomocy specjalisty!!!

Cieszę się, że Tadeusz maszeruje z uśmiechem... Mam nadzieję, że dotrze do celu :) Już nie mogę się doczekać, kiedy znowu zobaczę jakiś jego wpis na źródełku. Jego wpisy zawsze dają nadzieję i napełniają spokojem :)
Pozdrawiam gorąco wszystkich.

(9470)
karinadata: 20.08.2009, godz: 15:08

to juz wszystko jasne. Widac wiekszosc ma intuicję.
Łukaszu( karolina 29) przestan się podszywać i udawać. To nie przejdzie. Zajmij sie swoim zyciem na powaznie. Nie rób takich rzeczy bo to nie o to chodzi! i szanuj tych ktorzy chcieli Ci pomóc , jesli odchodzisz to rób to z godnością.

(9469)
cd...data: 20.08.2009, godz: 14:16

pismo Karoliny 29 bardzo charakterystyczny styl pisania do.. i powiem ze ten ktos sie powołał na kogos kto nie istnieje, aby sie wytłumaczyć. Niewiarygodne tłumaczenie tylko dlaczego tak ?.

Prosba do wszystkich o zmianę tematu na forum... niech zródełko bedzie zródełkiem nadziei bo jest naprawdę mnóstwo tematów i spraw....
KIM JEST JEZUS..
z pozdrowieniami dla Tadeusza który drepcze...

(9468)
ciągle pod prąd...data: 20.08.2009, godz: 13:46

Karolino!

Bardzo dobrze, że Łukasz będzie miał wsparcie w Twojej Osobie. Wszyscy tutaj na pewno z ulgą przeczytali Twój wpis. Szkoda tylko, że „pociągnęłaś” dalej lawinę oskarżeń, bo to nie zmienia nic na lepsze. Wprost przeciwnie. Każdy ma prawo pomagać jak umie, a człowieka nie można zmusić do miłości. Po prostu nie można... gdyż w założeniu wypływa ona z wolności.
Chciałam jednak z własnego doświadczenia dodać, że zabieranie się za pomoc osobie z problemami emocjonalnymi bez odpowiedniego przygotowania może się skończyć bardzo boleśnie dla dwóch stron. A dokładne przeanalizowanie wpisów Łukasza pozwala przypuszczać, że dzieje się z Nim coś złego.
Ja osobiście jako bardzo młoda dziewczyna też myślałam – miłością można zmienić wszystko. Nie twierdzę, że tak nie jest. Jednak trzeba mieć do tego dojrzałe podejście w przeciwnym razie dostaje się porządnie „w kość” i lekcje takie pamięta się na całe życie. Dlatego ja osobiście nie zalecałabym młodym osobom podejmowania się „leczenia” innych na własną rękę. Chyba, że potrafią się odpowiednio do tego zdystansować... Większości z nas wydaje się, że osoby pokrzywdzone przez los to takie biedactwa. Nie do końca. Człowiek zraniony bardzo często rani i jakże często tego wcale nie widzi ponieważ w jego umyśle ciągle ma obraz siebie jako ofiary. Ja nie twierdzę, że to jest wina tej osoby. Twierdzę tylko, że są to pewne mechanizmy. Można to zmienić, ale do tego potrzeba odpowiedniej terapii i modlitwy.

(9467)
greg, lat 27data: 20.08.2009, godz: 11:09

@Karolina, lat 29

Nie kompromituj się stary, bo ze mną to nie przejdzie.

Intuicje mam lepszą niż niejedna kobieta, jak chcesz się podszywać pod inną osobę to przynajmniej rób to z głową.

Dopisał bym coś jeszcze, ale to nie przejdzie w tym politpoprawnym zgromadzeniu doradców hiobowych.

(9466)
Prawdadata: 20.08.2009, godz: 11:07

Ostatni wpis (Karolina lat 29) został w całości napisany przez samego Łukasza. Wystarczy porównać styl wypowiedzi, budowania składni i charakter.

Jest niebezpieczny.Bez komentarza.

(9465)
Spokojnydata: 20.08.2009, godz: 10:39

Do Karolina,lat 29
Daj spokój z tym mieszaniem z błotem Łukasza,usłyszał tu sporo mądrych rad a gdyby gdzie indziej napisał to co tu to spotkałbym się z lawiną wyzwisk i może i wugaryzmów pod swoim adresem.Ja też mam jakieś podstawy wiedzy psychologicznej i neurotykiem Łukasz jest bo neurotyk to nie tylko nerwicowiec ale i człowiek mający lęk przed światem,mający niskie poczucie wartości,nie potrafiący dostosować swoich zachowań do rzeczywistości,mający nierealistyczny obraz świata a jak tak przeczytasz to co pisze Łukasz to możesz łatwo stwierdzić że to wszystko u niego jest.I zauważ też że niemal alergicznie reaguje na dobre rady innych uważając że to ataki przeciwko niemu.Ma problemy i potrzebuje psychologa i pomocy duchowej także i jeśli rzeczywiście chcesz mu pomóc to mu pomagaj na ile ci czas i wiedza pozwalają bo to będzie dobro wynikające z miłości blizniego a ty przecież chcesz tego dobra,chcesz ratować Łukasza. Pozdrawiam

(9464)
Trawiasta, lat 28data: 20.08.2009, godz: 10:35

Do Karoliny, ktora jest (podobno) psychologiem.

Jako psycholog (a wiec osoba z wyksztalceniem wyzszym, z praktyka zawodowa, po specjalistycznych kursach, szkoleniach oraz wlasnej terapii i przejsciu jednej ze szkol terapeutycznych - takie sa wymagania PTP oraz UE w zakresie kwalifikacji do pracy psychologa-terapeuty skoro piszesz ze jestes psychologiem, to z pewnoscia je spelniasz) powinnas wiedziec, ze slowo neurotyk nie tylko oznacza osobe ktora choruje na nerwice, ale ma głębsze znaczenie...?
Mam wrażenie, Karolino, ze nie jestes tym, za kogo się podajesz. Ale to juz nie jest moja sprawa. Chcialam tylko odniesc sie do definicji neurotyka ktora tak krotko i zwiezle objasniasz. Jest ona zdecydowanie niepelna i bledna.

Twoja definicja brzmi identycnie z ta, ktora mozna znalezc w internetowej encyklopedii WIEM. Jest ona delikatnie mowiac nieprofesjonalna i błędna. W ogole nie tlumaczy kim jest neurotyk, mowi tylko o reakcjach nerwicowych ktore wystepuja przy wielu roznych zaburzeniach i problemach psychicznych i osobowosciowych. Neurotyzm to bardzo szerokie pojecie. Ta definicja znajduje sie tutaj: http://portalwiedzy.onet.pl/47823,,,,neurotyk,haslo.html

Zdecydowanie lepiej o neurootykach pisze Karen Horney. Wlasnie to ona napisala ksiazke "Neurotyczna osobowosc naszych czasow", do dzis nalezącą do kanonu obowiazkowego literatury psychologii i psychoanalizy.
Na podstawie tejze lektury powstala praca autorstwa Pawla Wieckowskiego, ktora jest cytowana na blogu maxim - pozwole sobie ja tutaj wkleic, zebysmy moze juz zakonczyli temat neurotyzmu Łukasza i kazdego innego bo robi sie to po prostu IRYTUJACE.

Neurotyk odczuwa lęk, wrogość wobec świata, zagrożenie, osamotnienie i bezradność; ma niskie poczucie własnej wartości i rozpaczliwe tęskni za miłością.
Od człowieka, który skutecznie radzi sobie z życiem różnią go
(1) wygórowane potrzeby;
(2) nierealistyczny obraz świata i siebie;
(3) nieskuteczne metody działania;
(4) brak elastyczności (nie uczy się na błędach i nie dostosowuje swoich zachowań do okoliczności).

Taka osoba ma nierealistyczny obraz świata (np. "wszędzie czyha na mnie zło"; "świat jest zbyt doskonały, aby zwrócić na mnie uwagę") i siebie ("jestem bezwartościowy"; "nie jestem agresywny"; "jestem doskonały, tylko nikt tego nie dostrzega"). Nie wyczuwa nastroju i intencji innych ludzi, nie odróżnia komplementów szczerych od nieszczerych.
Bardzo chce być kochany (choć często nie zdaje sobie z tego sprawy). Chce, aby wszyscy go lubili (nawet przypadkowe osoby) i boleje nad każdym przejawem braku sympatii.

Bierze całą winę na siebie i boi się zdemaskowania (jest nadwrażliwy na krytykę i dezaprobatę), choć nie jest przy tym pokorny. Radzi z tym sobie samooskarżając się (skoro sam się przyznał, inni nic mu już nie zarzucą); dogmatycznie upierając się przy swoich racjach; udając głupiego lub chorego; oskarżając świat, że celowo go gnębi.

Jest egocentryczny, zajmuje się głównie własnym cierpieniem, nie jest zdolny do dawania, do opiekowania się innymi. Manipuluje ludźmi, aby osiągnąć swoje cele. Ma trudności (zahamowania) z wyrażaniem potrzeb, własnego zdania, próśb, rozkazów, z odmawianiem, selekcjonowaniem znajomych, z nazywaniem przykrych rzeczy po imieniu, z seksem, z krytykowaniem innych (boi się odwetu i zranienia drugiej osoby).

Bywa albo nadmiernie agresywny, albo nadmiernie uległy. Ma silne poczucie krzywdy i czuje zawiść wobec świata, co często prowadzi go do bezinteresownej złośliwości. Ucieka w alkohol lub powierzchowne życie towarzyskie dla zabicia czasu. Unika sytuacji, które wydają mu się trudne (te, w których ma zahamowania).

Cele neurotyka
Głównym celem neurotyka (na ogół nieuświadomionym) jest redukowanie lęku. Aby to osiągnąć, może:
(a) neurotycznie poszukiwać miłości;
(b) dążyć do władzy, prestiżu, posiadania, wdając się w neurotyczną rywalizację; (c) stawać się uległym wobec ideologii i instytucji,
(d) wycofywać się w fantazje.

A. Neurotyczna potrzeba miłości
Im bardziej pragnie miłości, tym bardziej przyjmuje postawę i stawia warunki, które ją uniemożliwiają:
- oczekuje miłości bezwarunkowej, choć sam nie chce nic dać;
- wykorzystuje drugą osobę dla własnych celów (głównie - redukcja lęku), lekceważąc jej potrzeby i nie tolerując jej odmienności;
- aby przywiązać do siebie partnera, stosuje manipulację: szantaż emocjonalny, wzbudzanie litości czy groźby samobójstwa. Czasem staje się nadmiernie uległy - a potem nienawidzi za to partnera.
- panicznie boi się porzucenia, dlatego staje się chorobliwie zazdrosny, czym zatruwa życie partnerowi i powoduje jego odejście;
- im większe ma problemy z seksem, tym bardziej o nim myśli;
- często pragnie poniżać albo siebie, albo partnera (sadomasochizm);
- na ogół jest niezadowolony z partnera;
- w głębi duszy nie wierzy, że ktoś może go pokochać;
- autentyczne przejawy miłości odbiera jako zagrożenie i zniewolenie.

B. Pragnienie władzy, prestiżu i posiadanie.
W kulturze Zachodu są to trzy typowe sposoby uwalniania się od poczucia słabości. Pragnienie władzy jest zdrowe, gdy po władzę sięga osoba, która w danej grupie będzie ją najlepiej sprawować, z pożytkiem dla innych i siebie. Neurotyk zaś pragnie władzy, by uwolnić się od poczucia bezradności, przy okazji wyrażając wrogość wobec świata w postaci dominowania nad innymi. Mając prestiż i wywierając wrażenie na innych, nie czuje się gorszy, a wrogość wyraża, traktując innych jako gorszych od siebie. Podobnie, gromadząc przedmioty, uwalnia się od strachu przed nędzą, a wrogość wyraża, doprowadzając innych do nędzy lub okradając ich.
Neurotyk, jeśli wybierze dążenie do tych celów, wikła się w neurotyczne współzawodnictwo. Ciągle w myślach porównuje się z innymi, panicznie boi się porażki, w istocie pragnie być najlepszy i wyjątkowy. W miarę walki staje się coraz bardziej wrogi, panicznie boi się przeciwnika, więc pragnie go zniszczyć za wszelką cenę.
Neurotyk nawet rywalizując chce jednocześnie być kochany przez wszystkich. Dlatego często zawraca z drogi (przypadki ludzi, którzy w ostatniej chwili postanowili przegrać) i albo nie osiąga sukcesu, albo osiągnąwszy go, nie docenia go, nie umie się nim cieszyć i popada w poczucie winy.

C. Uległość
Często aby uciec przed lękiem neurotyk podporządkowuje się ludziom, instytucjom (partii, kościołowi) lub ideologiom. Wszystkie fanatyzmy religijne wyrastają z lęku. Fromm analizował faszyzm jako ucieczkę przed lękiem, który przyniosła wolność.

D. Wycofanie i fantazje.
Neurotyk bojąc się porażki, odrzucenia i utraty sympatii ludzi, niekiedy wycofuje się dobrowolnie z wszelkiej rywalizacji, a publicznie podkreślany brak wartości staje się wygodnym pretekstem. Klęskę kompensuje sobie ucieczką w świat fantazji, w którym może być królem. W ten sposób nie odnosi jednak realnych sukcesów, co powiększa jego frustrację, wrogość do świata i lęk oraz rodzi zawiść.

Skutek neurotycznych działań
Ostatecznie neurotyk:
(1) krzywdzi innych;
(2)nie czuje się szczęśliwy (wszystko jest dla niego ciężkim obowiązkiem);
(3) wciąż przeżywa swój podstawowy lęk;
(4) nie realizuje posiadanych możliwości.

Zdaniem Horney większość ludzi posiada przynajmniej niektóre cechy
neurotyczne.

Geneza neurotyzmu

Źródłem nerwicy jest dzieciństwo pozbawione ciepła - gdy rodzice udają miłość (do siebie i do dziecka; dziecko zawsze czuje fałsz), są niezadowoleni z życia; są niesprawiedliwi wobec dziecka; biją je i poniżają; manifestują niechęć do seksu; zabraniają wyrażania uczuć, w tym zdrowej agresji (dziecko tłumi ją i czuje lęk); pozbawiają dziecko wsparcia. W rezultacie dziecko czuje się małe, bezwartościowe, samotne, zagrożone w świecie, który wykorzystuje, oszukuje i poniża.
Obecnie wskazuje się także na pewną rolę czynników genetycznych w powstawaniu lęku, nadwrażliwości, braku poczucia wartości i nieśmiałości.

Leczenie
Od czasów Freuda nerwice leczy się psychoterapią polegającą na analizowaniu urazów z dzieciństwa i przeżywaniu związanych z nimi emocji. Z czasem rozwinęły się także inne techniki, akcentujące rolę emocjonalnego związku terapeuty z klientem, wiedzy o mechanizmach działania psychiki i umiejętności praktycznego radzenia sobie z problemami. Jeśli neurotyk nauczy się pewnej otwartości, życie i kontakty z ludźmi korygują jego psychikę.
W psychiatrii natomiast istnieje pogląd, że genetycznie uwarunkowane cechy neurotyczne można wyeliminować przy pomocy nowoczesnych leków psychotropowych (np. Prozac, Aurorix, Efectin, Coaxil).

Żródło: http://maxim.blog.pl/archiwum/index.php?nid=4359146

I prosze juz zeby zakonczyc temat Łukasza. Nie musicie odpowiadac na jego posty, nie musicie ich czytac, jesli jest zaburzony i ma problemy to sam musi podjac decyzje o terapii i zmianie swojego zycia. Uszczypliwe komentarze nic tu nie pomogą. Faktem jest, ze potrzebuje dobrej diagnozy i terapii od zaraz, naszej modlitwy i absolutnie zadnych randek z dziewczynami, dopoki nie upora sie sam ze soba. Inaczej dalej bedzie krzywdzil sam siebie i inne osoby - takie jest moje zdanie i wiecej w temacie Łukasza wypowiadac sie nie bede.

Pozdrawiam wszystkich cieplo i serdecznie.

(9463)
xyzdata: 20.08.2009, godz: 10:26

Od jakiegoś czasu obserwuję sytuację na Źródełku. Wpisy Łukasza czytam z dość dużym "niesmakiem", no ale cóż, jeśli to ma mu pomóc, jeśli po przeczytaniu tak wielu rad zechce udać się po pomoc, to niech pisze, nawet jeśli wywlekanie niektórych spraw jest mocno nie na miejscu.

Ale tak się zastanawiam... Post Karoliny, lat 29 - nie wygląda na wpis lekarza... Swoją konstrukcją, sposobem wyrażania i formułowania myśli, oraz tendencją do "odwrócenia kota ogonem" i oskarżania źródełkowiczów - po prostu wygląda na dziwnie znajomy... Jeśli się mylę to bardzo przepraszam, ale naprawdę mam wrażenie że tego wcale nie pisał psycholog i że jest to wpis "podstawiony" (wiadomo, w internecie każdy może się podać za kogoś tam).

(9462)
..........data: 20.08.2009, godz: 10:24

Do Trawiasta
Marcin jest i zagląda na to Zródełko które rzeczywiście czasami zaczyna przypominać bagienko......

(9461)
****** Agnieszkadata: 20.08.2009, godz: 10:07

Trawiasta!
Oglądałam zdjęcia MMs-y na e-pielgrzymka , tam widać ,że Tadeusz maszeruje całkiem nieźle.Skoro się uśmiecha, to może chore płuco odpuściło; w końcu nie wypada rywalizować z Najwyższym.

Pozdrawiam

(9460)
do Kadorlina, lat 23data: 20.08.2009, godz: 09:54

Jezeli mozesz to podaj mi maila. Tu nie chodzi o to ze ktos podaje mylne diagnozy. Moze i masz racje. Ale chodzi o to ze oszukuje ludzi!!!!! A podczas terapi nie sadzisz ze uslyszalas to co chcial zebys uslyszala? Daj spokoj, masz 29 lat a jestes taka niemadra.
Temat z nim mialbyc skonczony, jesli podasz maila to oswiece ciebie i powiem ci szczegoly.

(9459)
nieistotna uwagadata: 20.08.2009, godz: 06:56

Jak tak czytam wpis Karoliny lat 29, to mam wrażenie, że jest uderzająco podobny do wpisów Łukasza. Ten sam styl, te same myśli. Może ten sam autor???

(9458)
Karolina, lat 29data: 19.08.2009, godz: 23:19

Witam!
Znam Łukasza osobiście, ponieważ ja się z nim spotykałam i nadal będę chciała się z nim spotykać tylko że kontakt się urwał ponieważ ja musiałam do rodziny zagranicę ale jak wrócę do się znów do niego odezwę ponieważ rzadko mam internet. poznałam Łukasza przez internet, ja jestem z zawodu psychologiem, po z Łukaszem stwierdziłam że to jest wartościowy chłopak z niską samooceną. Nie zgodzę się z waszą oceną. Czy ktoś z was rozmawiał z nim w prawdziwym świecie???, czy go ktoś znał osobiście??? Czy ktoś wydalając opinie o jego stanie zdrowia jest lekarzem, czy psychologiem?? ja jestem psychologiem i wiem co mówię. Nie zgadzam się z tym że jest niebezpieczny, bo jest całkiem normalnym chłopakiem. Widzę, że nie potraficie dawać rad, bo nawet dajecie mylne diagnozy. On nie jest neurotykiem bo jak mnie wiadomo neurotyk to osoba cierpiąca na nerwicę, Łukasz jest zdrowy psychicznie, nie stwierdzam u niego żadnej choroby, wiec Łukasz zasługuje na przeprosiny, powinniście do niego napisać i go przeprosić. Ja go znam osobiście i wiem co piszę. Ja pracuje jako psycholog i znam się na tym. Więc zostawcie Łukasza w spokoju. Dziwnie że go tak oskarżacie, czy tak się zachowuje katolik? Dlaczego go ośmieszacie przed całym światem, dlaczego psujecie mu opinie, dlaczego mieszacie go z błotem. Powinniście to wszystko naprawić, czekam i liczę na was .

(9457)
Trawiasta, lat 28data: 19.08.2009, godz: 23:15

Mam nadzieję, że Łukasz znajdzie odpowiednia pomoc dla siebie.

Jezus - no wlasnie. Zaczynam ostatnio odkrywac na nowo relacje z Nim. To tak jakbym odświeżała stary fresk na scianie kaplicy mojego serca. Usilnie zamalowywalam piekny obraz jaki malowaly moje dzieciece rece, bo nie pasowal do tego, co narzucal mi swiat...
Dopiero doswiadczenie choroby, cierpienia, samotnosci sprawily, ze zdrapuje z tego fresku nalot, farby jakie sama nalozylam przez wiele lat...
Sakrament Spowiedzi pomogl zdjac najtrudniejsze warstwy, ale duzo zostaje pustych plam, ktorych nie moge uzupelnic inaczej jak tylko SAMA. Wiem, ze to oznacza duzo cierpienia i pokory ale ufam, ze modlitwa bliskich mi osob - takze tutaj, na Zrodelku - doda mi sil.

Potrzeba mi piekna w moim zyciu. Odnajduje je wlasnie w Twarzy z Manopello, Wizerunku z Calunu Turynskiego, w odbiciu cierpiacego Chrystusa na Krzyzu, spokojnej twarzy Madonny z Piety Michala Aniola. Widze to piekno w kraglosciach mojej Mamy, na zdjeciu sprzed wielu lat, gdy spokojna trzyma mnie na rekach a pod sukienka ciazowa widac zarysy brzucha z moim bratem w srodku. Widze to piekno w oczach swojej ukochanej Babci a potem wspominam moment Jej agonii, gdy jej cierpiaca twarz przemienila sie w twarz Jezusa w koronie cierniowej. Widze to piekno w spokojnym usmiechu Papieza, wpatrzonego w obraz Matki Boskiej Czestochowskiej i w jego rozpaczliwym niemym blogoslawienstwie - ostatnim jakiego udzielil.
Moje serce potrzebuje rozpaczliwie piekna, prawdy i milosci ktora ocala. Jezu, tylko Ty mozesz te potrzebe wypelnic! Ufam Tobie i oddaje Ci cale swoje zycie. Badz moim swiatlem!

Tyle moich przemyslen na temat zaproponowany przez Tomka...



Kochani, pamietajmy o Tadeuszu, ktory meznie maszeruje. Czy ktos ma jakies wiesci od niego? Tadeuszu, pamietalam o Tobie na pielgrzymce w Piekarach...

Aldono, bardzo mi sie spodobalo to, co napisalas o Jezusie. Dziekuje. Zwlaszcza za ta "najpiekniejsza melodie jaka uslyszalam w swoim zyciu". To przepiekne slowa i jak delikatnie odmalowuja postac Jezusa... Dziekuje Ci :)

Marcinie, kaj żeś jest? Tesknimy za Toba!

(9456)
agnieszka, lat 21, e-mail: aguska00@interia.pldata: 19.08.2009, godz: 23:04

Zapraszam Serdecznie na kolejne spotkanie młodzieży i nie tylko organizowane przez o. Kapucynów. Jesli czujesz w sercu potrzebę miłości Pana Boga i innych ludzi tam napewno ją znajdziesz wspaniala atmosfera wspaniali ludzie dla ktorych nie jest obojetny los drugiego czlowieka. Przyjedź. On czeka na Ciebie..
P.S wiecej informacji na stronie internetowej www.golgotamlodych.pl i na moim gg 7330985 jesli jest ktos zainteresowany prosze pisac do mnie :)

(9455)
Spokojnydata: 19.08.2009, godz: 21:45

Jezus jest kimś najważniejszym,kimś kto nas podtrzymuje,kimś kto kocha grzeszników a więc nas........

(9454)
Do Wszystkichdata: 19.08.2009, godz: 21:42

Dajmy już spokój z tematem Łukasza.Jest osobą wrażliwą a jednocześnie neurotyczną i trudne przeżycia pogłębiły jego trudności osobowościowe.Rzeczywiście gdyby na innym portalu napisał to co napisał to zmieszaliby go z błotem a tutuaj otrzymał wiele życzliwości na którą gdzie indziej nie miałby szans.Niech idzie do psychologa,niech pracuje nad sobą a my pomódlmy się za niego i za siebie nawzajem.........

(9453)
Aldona, lat 29, e-mail: adona25@wp.pldata: 19.08.2009, godz: 21:07

Jezus jest najpiekniejszą melodią jaką usłyszałam wswym życiu.Jezus jest nie tylko moim Bogiem,nie tylko uosobieniem najczystszej , najgorętszej i najprawdziwszej miłosci, jest nie tylko Zbawicielem,ale i Przyjacielem.Najwspanailszym,najwierniejszym, najkochańszym.To dzieki Jego pomocy i Jego wsparciu, zawsze w życiu wychodzę cało z każdej cięzkiej sytuacji, to On daje mi siły do życia.Jezus jest moją słodyczą.Jest Kimśdo kogo chce biec.Biec do Jezusa,zatonć w Nim i nie mieć już nic swojego.Wszystko Jego.Jego oczami widzieć, Jego uszami słyszeć.Jezus jest moją miłością, jest moim szczęsciem,a spotkanie z Nim po śmierci jest celemmojego zycia.

(9452)
MARIOLKA, lat 35data: 19.08.2009, godz: 21:00

DLA MNIE JEZUS JEST MOIM PANEM I ZBAWICIELEM ZAWSZE JEST NA PIERWSZYM MIEJSCU.POZDRAWIAM...

(9451)
~, lat 21data: 19.08.2009, godz: 20:32

Skupie ise na tym kim Jesus jest mi osobiscie w zyciu - Nauczycielem, przy ktorym ucze sie jak prawdziwie zyc i za ktorym staram sie podazac, tak jakby osobiscie powolał mnie jak apostołow slowami "chodz za mna". Uwierzyłem mu bezgranicznie i sie nawrociłem.

(9450)
Tomekdata: 19.08.2009, godz: 19:09

Może teraz z innej beczki,chciałem się was zapytać kim dla was jest Jezus i jakie miejsce On zajmuje w waszym życiu?


(9449)
Marzena, lat 25data: 19.08.2009, godz: 18:32

"Podobają" mi się te osoby, które wyszły niewiadomo skąd i teraz krytykują wszystkich tych, którzy jak umieli to starali się pomóc Łukaszowi.
Czy którakolwiek z tych osób zrobiła coś, aby pomóc mu??? Chociażby radą czy modlitwą??? Nie, bo wy uważacie, że każdy powinien żyć własnym życiem.
Pozdrawiam :)

(9448)
mare, e-mail: trekkingshoes@poczta.fmdata: 19.08.2009, godz: 18:30

Widzę, że ciężka tematyka zaprząta ostatnio umysły.. implikujemy sobie różne idee, tymczasem życie wymaga prostych i klarownych kroków. Sprawdziłem dziś pocztę, po ostatniej propozycji grupowej wyprawy w Tatry. Odzewu "0" i zastanawiam się czy to nieufność i ostrożność zadecydowały (w sumie słusznie, lecz chyba można się jakoś w miarę bezpiecznie zweryfikować w tych czasach), czy też raczej sprawdzone uzasadnienie, że wirtual dla większości osób jest zadowalający i wygodny bo... (nie wchodząc w dalsze roztrząsania). Pozdrawiam Wszystkich :)

(9447)
do aniadata: 19.08.2009, godz: 17:11

Anno jestes niesprawiedliwa w osądzie i trochę przesadziłas
nikt go nie potepił i nie oskarzył, wg Ciebie Łukasz nie potrzebuje lekarza? skoro nikt nie jest w stanie mu pomoc, nawet Pan Bóg nie działa (czytaj jego wpisy) to moze jako dotąd milcząca sama poradzisz cos skutecznego?
Tyle osób sie odezwało na jego posty, tyle modlitwy, porad zyczliwosci wspierania cierpliwosci , czasu a ty jeszcze oskarzasz te osoby. Ciekawe na jakim portalu tak dlugo by wytrzymali i odpowiadali na jego posty.Wierz mi ja nie znam takiego portalu,
szybko by go tam nazwali nie powiem jak..
pewnie tam zaglądasz skoro tak jestes oburzona.


(9446)
..........data: 19.08.2009, godz: 17:11

Bla, bla, bla, przeczytasz, zrozumiesz, przyłącz się do świętej inkwizycji. Przepraszam za swoje oburzenie i wszystkich tych co się poczuli urażeni.

(9445)
malutka, lat 25data: 19.08.2009, godz: 16:16

witajcie..
A' propo Łukasza... Tez miałam z nim dziwną sytuacje i to dośc dawno temu ... chyba nawet po tym jak pojawił się jego pierwszy wpis... Zachował się dośc dziwnie kiedy zaklikałam do niego na gg i powiedziałam że mogę z nim porozmawiać itp bo nie szukam nikogo bo mam narzeczonego....to wyzwał mnie ! Mimo że to tylko komunikator gg to wystarszyłam sie i szczerze to w życiu bym się z nim nie spotkała nie mówiąc o zaufaniu ..bo mimo wszystko spotykając się z kimś trzeba mieć choć odrobine zaufania do tej oosby a do Łukasza niestety trudno je miec po tym co wypisuje i jak się zachowuje...... potrzebna mu pomoc bo chyba sam sobie nie poradzi.... módlmy się za niego..z Bogiem

(9444)
uswiadamaiam, lat 22data: 19.08.2009, godz: 16:16

Wczoraj odbyla sie rozmowa z Lukaszem. Lukasz nistety zaczol sie chwalic o swoich erotycznych przygodach z Sylwia. Opowiadal co mu robila. Z mojej strony oczywiscie byla to prowokacja ale wyszlo szydlo z worka jaki jest naprawde i o co mu tak naprawde chodzi. Powiedzial mi nawet "Lubie wykorzystywac ludzie". Napisal tez ze spotyka sie z dziewczynami na jednym portalu ( nazwy neibede podawal ) i przy ostatnim spotkaniu zaproponowal dziewczynie seks ale ona odmowila. Przestraszylo mnie to i rozmowa zakonczona. Mam ta rozmowe na GG. Jesli ktos nie wierzy to ja pokaze.

(9443)
ania, e-mail: annna_25@interia.pldata: 19.08.2009, godz: 15:56

.........nagle wszyscy się ,,obudzili,, i piszą o Łukaszu a wcześniej co ??? ,,zmowa milczenia,, rady i kazania ......??? brak słow .............. niech kazdy pilnuje swojego życia .

(9442)
o lukaszu, lat 22data: 19.08.2009, godz: 15:26

Do pana/pani ......
Gdybys byl w temacie napewno mowil bys inaczej. Pewnie wszedles dopiero teraz i i tak nie pojmujesz calej sprawy. Wyslanie do lekaza to w tej chwili najlepsze rozwiazanie wiec nie stawiaj sie za bardzo. Lepiej poczytaj wszystkie posty to wtedy zrozumiesz o co chodzi.

(9441)
Natalia, lat 17, e-mail: BIARA@AMORKI.PLdata: 19.08.2009, godz: 14:11

Niech mi ktoś doradzi proszę, jakiś ksiądz, mądry człowiek, proszę!

(9440)
.......data: 19.08.2009, godz: 14:08

Tak czytam i rozmyślam czy Adonai jest stroną katolicką? Ludzie jakie Wy macie prawo osądzać bliźnich? Jeżeli ktoś nie chce rozmawiać z Łukaszem to na litość Boską niech z nim nie rozmawia. Po co rozpoczynać kolejne dyskusjie, które i tak się skończą wysłaniem Łukasza do lekarza. Wszyscy osądzili i potępili człowieka. A co na to Pan Jezus? Zrobiliscie jakąś sektę z tego źródełka. Wstyd i hańba ! !

(9439)
Eladata: 19.08.2009, godz: 12:04

Prosze, uważajcie na Łukasza. To prawda, jest agresywny. W wypowiedziach jest agresywny i w zachowaniu. Jesli ktos go nie chce sluchac albo po prostu nie chce sie z nim spotkac - atakuje i wybucha wielka zloscia. Wystarczy tez ze nie przyzna mu sie racji i mozna sie spotkac z reakcja złości. Pewnie dlatego, ze jest nieszczesliwy ale czy to usprawiedliwia agresje? Moim zdaniem nie.

Łukaszu, idz do psychiatry bo naprawde potrzebujesz pomocy. Mialam z tobom kontakt i boje sie ciebie. Nie dziwie sie ze nie mozesz znalezc dziewczyny i ze zrywają z tobom przez telefon, tez bym sie bala powiedziec ci wprost co mysle bo jestes strasznie agresywny i zaborczy.

prosze, jesli ktos zna kogos kto moze pomuc Łukaszowi to niech mu da znac. zeby poszedl do lekarza uratowal siebie.

(9438)
O Łukaszu i do Łukaszadata: 19.08.2009, godz: 11:14

Ja kiedyś tam pisałem trochę z Łukaszem i czytam to co pisze i też uważam że w kontakcie bezpośrednim może być w jakiś sposób agresywny czy może i niebezpieczny.Ale Łukaszu wszystko jeszcze przed Tobą!Zacznij spotykać się z księdzem-psychologiem,zacznij więcej się modlić a za kilka miesięcy zaczniesz inaczej patrzeć na siebie,świat,kobiety........problemy nie miną od razu ale z czasem....tylko musisz dać sobie szansę. Pozdrawiam

(9437)
Dziękujcie Panu bo jest Dobry!data: 19.08.2009, godz: 11:10

Ostatnio często modlę się za siebie,za innych,zwłaszcza w Koronce i proszę o modlitwę wstawienniczą innych i .......coś się zmieniło!.Zaczynam myśleć o życiu bardziej dojrzale,problemy z czytością minęły i oby już nie wróciły,w domu panuje pokój.........to są owoce działania łaski Bożej! Niestety jednak człowiek oprócz ducha ma ciało a to moje ciało ciągle już od lat woła a pracę której tak bardzo mi brak,woła o drugiego człowieka a jednak to się nie udaje.Bo Jezus jest przedewszystkim naszym Zbawicielem On pragnie nam dać łaski potrzebne do Zbawienia a my ciągle tak bardzo zapatrzeni w tę ziemię.........Nie tracę jednak nadziei na otrzymanie tych darów ziemskich i tego że będę mógł o tym z radością napisać bo przecież dla Boga nie ma nic niemożliwego......

(9436)
Czytelnik, lat 27, e-mail: cxenv@o2.pldata: 19.08.2009, godz: 11:07

Do Weronika:

Nasuwa mi się tylko jedno przypuszczenia - najwidoczniej w pracy nie zachowujesz się tak jak przystało na katoliczkę (chrześcijankę). Nie wiem, może chodzić o twój stosunek do innych pracowników (np. nie udzielenie pomocy gdy ktoś prosi, obgadywanie kogoś), może to być podejście do pracy (np. niepunktualność, lenistwo). A może ta osoba stara się zwrócić Tobie dyskretną uwagę na temat stroju w jakim przychodzisz do pracy ? może jest zbyt wyzywający i to do tego stopnia, że widać krzyżyk, który powinien być zasłonięty przez ubranie ?
W każdym razie raczej nie jest tak jak myślisz. Nawet jeśli ktoś jest ateistą, to jakieś pojęcie o religii katolickiej ma i wie, że katolicy mają to do siebie iż noszą symbole religijne. Zatem jeśli takie pytanie padło, może to oznaczać iż jest coś nie tak w twoim zachowaniu.
Na koniec dodam, że kilka lat temu pracowałem w wakacje na kasie, w jednym z hipermarketów. Nie raz zdarzało mi się kasować zakupy ludziom, u których widziałem różańce na palcach. A w pamięci utkwiła mi sytuacja, w której jedna z takich osób kasowała u mnie prezerwatywy... no i cóż - gdyby to był mój znajomy, to bym się go z ciekawości zapytał, czy wie co nosi na palcu ? a jeśli by wiedział, to czy nie jest to oznaką hipokryzji z jego strony.

(9435)
uswiadamiam, lat 22data: 19.08.2009, godz: 10:25

Niestety musze wam o Lukaszu powiedziec cos prawwdziwego. Lukasz nie jest taki jak sie wam opisuje!!!!!!! Uwazajcie na niego. Oosbiscie mialem okazje z nim rozmawiac. Jesli ktos chce wiedziec szczegoly moge napisac na maila, bo tu ten post nie przejdzie. Wiec jesli chcecie podajcie maile. Ale prosze uwazajcie na niego!!!!! DZIEWCZYNY nie spotykajcie sie z nim bo on naprawde nie jest osoba bezpieczna!!!!

(9434)
Do Łukaszadata: 19.08.2009, godz: 10:23

A tak poza tym Łukaszu wybacz że to piszę ale.........jak czytam twoje wpisy to tak jakbym czytał list małego chłopaka który się wykłóca o lizaka i o to że jest dobry a nie taki zły jak wszyscy wokół mu to mówią.A tymczasem bądz obiektywny-tyle dobrych i życzliwych porad co tu otrzymałeś to już chyba nigdzie nie otrzymasz.......

(9433)
Do Łukaszadata: 19.08.2009, godz: 10:17

I w tym co piszesz wychodzi twoja pycha bo przecież wy nie możecie mnie pouczać bo JA wiem........Pompujesz do swojej głowy autodestrukcyjne myśli i robisz to w tak dużym stopniu że pogarsza to twój nastrój i pogłębia skłonności neurotyczne z Tobie.Pamiętaj że pakowanie w siebie złych myśli pogarsza nie tylko twój nastrój psychiczny ale i fizyczny bo przecież mózg i reszta ciała to dwie części tego samego układu.I wpadasz w błędne koło bo chcesz porady a jak już ją otrzymasz to o matko jacy WY jesteście niedobrzy i wogóle i znów szukasz rady a jak już ją otrzymasz to znów mówisz że my jesteśmy niedobrzy......rondo po prostu. Pozdrawiam

(9432)
Natalia, lat 17, e-mail: biara@amorki.pldata: 19.08.2009, godz: 09:48

Bo generalnie to on jko pierwszy mnei zaakceptował moje ciało, charakter i wogóle i ja chaiałabym być dla niego wspaniałą dziewczyną , stoic sie dla niego i wogóle, żebyśmy mogli żyć z bOgiem w ąłsne uśoięcającej i wogóle, rzebyśmy wzieli ślób i zyli arezm i szczesliwie i milei mnustwo dzieci i wogóle :) j astarszneui chce z nim byc a jeśli rzeczywiście Bóg tak nie chce? Musze szybko podjąć decyzje

(9431)


 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2026 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej