Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Źródełko ...czyli o darze rozmowy...


[ Dodaj wpis ]

[<<] [<] [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [>] [>>]

Chcesz prosić o wspracie i modlitwe?
Dodaj prosbę do [ Skrzynki Intencji ]

Artur, lat 32data: 30.06.2009, godz: 08:53

Do Nieszczęśliwie Zakochanej
Przytoczę Ci fragment konferencji o. Krzysztofowicza:
,,Bardzo często zakochanie nie jest odwzajemnione. Czasami jest tak, że nie mamy odwagi tego zasygnalizować. Warto pamiętać, że warto zaryzykować. Zamiast nurzać się w tym nieszczęśliwym zakochaniu, w tym poczuciu niespełnienia, warto o miłość walczyć. Nie zamykać tego w sobie, z góry ustawiając się na straconej pozycji, mówiąć, że i tak nic z tego nie będzie, że i tak to nie ma sensu. Warto spróbować. Pamiętajcie, że najbardziej żałujemy tego, czego nie zrobiliśmy. Jeżęli czegoś nie zrobimy, to żal będzie trwał przez całe życie...''
Zacytowałałem słowa mówione, wiec może trochę są chaotyczne.
Może nie odwzajemni on tego - co Ty do niego czujesz, ale może warto spróbować.
Pozdrawiam

(8630)
Edyta, lat 23data: 30.06.2009, godz: 08:37

Ja wiem, że zabrzmi to bardzo nienowocześnie, ale i tak to napiszę. Uśmiechnęłam się czytając ostatni wpis Łukasza (l. 25). I chociaż pewnie spokojnie mógłby dostać odpowiedzi na swoje pytanie.... Z pytaniem trafił bardzo niefortunnie. No bo jak rozmawiać na temat prezerwatyw na stronie takiej jak adonai. W końcu jak mnie uczyli: 6 - nie cudzołóż :) a i miejsce dla osób samotnych.... :) Łukaszu, proponuję zmień forum, bo takie pytanie i ewentualne odpowiedzi na nie będą bardzo źle tutaj wyglądać :)

(8629)
Nieszczęśliwie zakochana data: 30.06.2009, godz: 08:32

Dlaczego kochamy tych, którym to nie potrzebne i dlaczego kochają nas ci, na których miłości nam nie zależy?

Jak sobie poradzić z nieszczęśliwą miłością?


(8628)
Tomek, lat 35, e-mail: redakcja@adonai.pldata: 30.06.2009, godz: 07:08

Wpis Łukasza będzie widoczny tylko 24h. później go pewnie skasuje ale póki co warto aby sie z nim zapoznać bo chyba odpowiadać już nie warto... pozostaje tylko i aż nasza modlitwa o przemianę serca.

Łukaszu pokochaj siebie, uporządkuj sferę erotyczną a jestem pewny ze poznasz wspaniałą dziewczynę.

(8627)
Marcindata: 29.06.2009, godz: 21:59

Ech ja jestem chyba w jeszcze gorszej sytuacji obecnie niż Łukasz i musze jakoś żyć ale może się myle.......ks.Pawlukiewicz w jednym ze swych kazań powiedział że gdyby nie problemy,kłopoty to byśmy do kościoła nie chodzili bo człowiek który wszystko ma i nie ma problemów niechętnie idzie do Boga.Jest w tym jakaś prawda ale ja osobiście modlę sie niezależnie jak mi się układa w życiu choć chyba odkąd pamiętam to nie brakowało mi takich czy innych problemów....Zapytałem wczoraj przyjaciela jak zerwać z przeszłością....on przeszłość porównał do niezbyt pachnącej koszuli,trzeba ją zerwaść z siebie,odrzucić i włożyć nową......trudna sprawa dla kogoś kto miał trudną przeszłość bo ona siedzi w podświadomości...tu może pomóc tylko Jezus........Dobranoc

(8626)
Monika, lat 35, e-mail: monka55@poczta.onet.pldata: 29.06.2009, godz: 20:56

Marcinie a jednak Pan Jezus kiedyś przyjdzie. Byłam na Mszy św w uroczystość Piotra i Pawła z szacunku do Filarów Kościoła i modliliśmy sie za Benedykta XVI i było zakończenie roku św Pawła.

Wiecie co byłam dzisiaj po podpisaniu umowy w kinie na Coco Chanel. Jestem pod wrażeniem. Dziewczynkę Gabrielle wychowały siostry zakonne i nauczyły ją szyć.
Przepiekny film na czasie wciąż zadaje sobie pytanie Jakie jest miejsce kobiety w świecie mężczyzn ? Jaka ma być kobieta ?
Z jednej strony ma być skromna i dbająca o dom, a z drugiej ........
Dlaczego faceci sypiają z jednymi kobietami a z drugimi się żenią ?

Farbuje włosy ale generalnie najlepiej czuje sie w swoim kolorze.
Jak pracowałam zagranicą to na gwiazdke zrobiłam malutki prezent i nabyłam może nie Chanel no 5 ale Chanel Chance.Używam na specjalne okazje. niestety inne kosmetyki są drogie.

Dziekuje za modlitwe i ciepłe słowa.

(8625)
Izadata: 29.06.2009, godz: 18:40

Własnie Marcin, tez to zauważyłam...Łukasz desperacko szuka, tak bardzo pragnie być z kims....nieustannie pisze na tej i innych stronach! Szczerze mu współczuję, bo na pewno targają nim różne emocje!
Łukasz....na pewno wszystko sie ułoży....zwolnij trochę bo bardzo sie rozpędziłeś!Będzie dobrze :)

(8624)
Marcindata: 29.06.2009, godz: 17:53

Do Monika,lat 35 i innych Czy chcemy by Jezus przyszedł...hmm......może są wśród nas tacy którzy by nie chcieli bo przecież co by powiedział do nas tak grzesznych,niegodnych,bez stanu łaski uswięcającej....I tu może sie pojawić pytanie w jakiego Boga bardziej wierzymy,tego który tylko karze i czeka na nasze potknięcia czy tego któty jest Miłosierdziem.Dziś święto Piotra i Pawła,zastanawiam się czy iść do Kościoła czy nie,bo przecież widzę że niewielu ludzi idzie.....oczywiście to święto nie jest obowiązkowe,nie mam grzechu ale jeśli jeszcze bym zaczął sobie odpuszczać modlitwę....co pozostaje. Widzę że masz poważne problemy.......powiem Ci tak jak o. Pio mówił: Ja pomodlę się za Ciebie a Ty pomódl się za mnie......Pozdrawiam:)

(8623)
Dorota, lat 27, e-mail: przyjaciolka.82@wp.pldata: 29.06.2009, godz: 16:11

Podsyłam jeszcze link, pod którym znajdziecie kazania Ks Piotra Pawlukiewicza wygłoszone w kościele Św Anny w Warszawie.

http://www.choinski.pl/zatoka/

Pozdrawiam wszystkich i życzę dużo słoneczka na niebie i w sercu! :)

(8622)
Dorota, e-mail: przyjaciolka.82@wp.pldata: 29.06.2009, godz: 15:43

Ja również polecam katechezy Ks Pawlukiewicza.

Ks.Piotr otwiera oczy, potrafi mocno potrząsnąć. Wspaniały człowiek i wspaniały mówca!

Jeżeli chcecie go posłuchać na żywo to w piątek 3 lipca będzie w Dębowcu ( koło Jasła) na Saletyńskim Spotkaniu Młodych!
Program spotkania znajduje się tutaj: http://www.spotkania.saletyni.pl/09_in.htm

Bardzo gorąco polecam , naprawdę warto wziąć jeden dzień urlopu i wybrać się do Dębowca! zapraszam na nasze Podkarpacie:):):)

Do zobaczenia ;)




(8621)
Marzena, lat 25data: 29.06.2009, godz: 13:57

Moniko głowa do góry... Ufaj. Bóg nigdy nie daje krzyża cięższego, niż jesteśmy w stanie unieść, oczywiście z jego pomocą.
Ze swojej strony zapewniam cię, że będę pamiętać o tobie w modlitwie :)
Życzę wszystkim źródełkowiczom dobrego tygodnia :)

(8620)
Marcindata: 29.06.2009, godz: 10:23

Oczywiście chodzi o ks.Pawlukiewicza a nie Pawluśkiewicza;)

(8619)
Marcindata: 29.06.2009, godz: 10:04

Właśnie nagrałem jedno z kazań ks.Pawluśkiewicza w wersji mp3. Polecam jego kazania bo są świetne.....

(8618)
Hankadata: 28.06.2009, godz: 23:58

dziękuję Ci, dziękuje Ci,
dziękuję o poranku,
dziękuję i w południe,
dziękuję gdy zapada zmrok.
Boże ufam Ci.

(8617)
Obcydata: 28.06.2009, godz: 22:29

No to pa. Zdrowia życzę.

(8616)
krasnoludekdata: 28.06.2009, godz: 22:16

A propos aury:
"Moknie na deszczu smutny pan, przegląda się w kałuży,
choć sam okropnie duży jest, parasol ma nieduży.
Mały, malutki, tyci wprost, parasol-lilipucik,
więc pan na kwintę spuścił nos i stoi i się smuci.
I wzdycha sobie smutny pan, raz ciszej , a raz głośniej i myśli , patrząc na ten deszcz -po deszczu wszystko rośnie każdy grzyb-wie o tym nawet mieszczuch-
więc może mój parasol też urośnie mi po deszczu "
absolutnie bez żadnych podtekstów- taki wesoło-smutny wierszyk Wandy Chotomskiej. Pozdrawiam całe Żródełko :)

(8615)
Marcindata: 28.06.2009, godz: 21:57

Do Iza i innych
U mnie akurat żywiołu nie było na szczęście ale w powicie niestety zaatakował.Zresztą to nie tylko Podkarpacie ucierpiało,gdzie indziej też nieciekawie. Zastanawiam sie właśnie nad desperacją Łukasza który znów pisze.Ja tez pisze,odpisuje,staram się i.........nic.A przecież samotność niczemu nie służy a raczej zniechęca..........

(8614)
Dajcie spokoj...data: 28.06.2009, godz: 21:33

...Opcy, hee, i inni - dajcie spokoj, co?
ta dyskusja tylko pokazuje Wasz poziom argumentacji i wybaczcie ale nie jest on zbytnio wysoki. Nie sztuka jest szydzic i wysmiewac oponenta, sztuka jest szanowac go w trakcie dyskusji. Nawet jesli ma inne zdanie niz Ty.

Moniko
bedzie dobrze. ZAUFAJ PANU. Zdrowie i zycie wazniejsze jest niz praca... Mamy dbac o nasze cialo bo to swiatynia Ducha Sw. Powodzenia u lekarza i powierz wszystko Panu Bogu.

wszystkim samotnym duzo pokoju serca

(8613)
chee, lat 27data: 28.06.2009, godz: 21:25

Oj Obcy, szkoda doprawdy czasu mojego...nic mi do twojej wiary i do tego że po polsku pisać nie potrafisz, twój problem. Widać że jeszcze nie wyrosłeś z gimnazjum i do dyskusji normalnej długo nie dorośniesz, miłych wakacji zatem.

(8612)
Gosia, lat 22data: 28.06.2009, godz: 21:00

Monisiu,
wiem, że Ci ciężko. Trzymam kciuki i życzę dużo siły i zdrowia...

Obcy,
Twój ostatni wpis z tymi błędami to chyba jakiś popis, tylko zastanawiam się, czym się chcesz popisać? Jeśli masz dysgrafię, to to można leczyć.

Pozdrawiam ciepło.

(8611)
Opcydata: 28.06.2009, godz: 20:04

Do hee.
Pżeczytaj uważnie jeszcze raz co napisałem w popżednim wpisie, tylko tym razem skóp się na treści, a papierza zostaw w spokojó. Nie sprawdzaj błędów niema sensó, bo ty wiesz jak się pisze papierz, a nie masz pojęcia kim on jest. Przecierz napisałem rze papierz jest omylny ale tylko w sprawah codziennego rzycia, gdybyś uważnie czytał to byś nie pisał rze nawet św. Piotr był omylny. Karzdy dogmat, który papież ustanawia od Boga pochodzi. Bo przed wniebowstąpieniem Pan Jezus przekazał władze nad kościołem św. Piotrowi. Nie sądzę żeby kiedykolwiek św. Piotr źle ludzi nawracał, a potem jego następcy aż do Benedykta 16. Ja w to wierzę , jesteś w stanie zabrać mi tą wiarę?
Przepraszam za ewentualne błędy ortograficzne.

(8610)
Monika, lat 35data: 28.06.2009, godz: 20:02

Dietriechu przeczytałam Twój wpis. Jedni są protestantami, drudzy prawosławnymi, a my katolikami. Jest nawet kościół starokatolicki.
Łączy nas Jezus Chrystus.
W książce Jerzego Mirewicza "Słudzy i obrońcy Europy" jest zdanie że historia się nie powtarza, ale problemy się powtarzają. Nie znam sie na teologii, ale w wielu argumentach przeciwko kościołowi katolickiemu słyszę argumenty jakby z XVI wieku. Nie mogę zrozumieć sprzeciwu wobec Papieża. Przecież sam Pan Jezus powiedział"Ty jesteś Piotr skała i na tej skale zbuduje swój kościół a bramy piekielne Go nie przemogą". Jak czyta się hstorię kościoła to zauważa sie że osoby uznające Papieża i dbające o Jego aprobatę ich działalność przynosiła owoce.
Nasze pokolenie ma wielki dar od Boga bo mamy świętych i pokornych Papieży.
A teraz szanse aby poprzez naszą modlitwę zostali uświęceni kapłani.
Mam pytanie Czy naprawde chcemy żeby Pan Jezus wrócił? Czy gdyby miał przyjść jutro czy chcemy? Jednak to nie nasza rzecz znać kiedy przyjdzie, ale możemy tak żyć aby przyszedł. Tylko jak mamy żyć?

Proszę o modlitwe chyba mam nawrót choroby sprzed trzech lat. Boję się diagnozy lekarza i kolejnej operacji. Jutro idę podpisać umowe o prace a powinnam iść na kontrolę do lekarza (termin 2.07).
Panie Jezu proszę o siłę i jak rozwiązać tą sytuacje. Pozatym czuje sie taka zmeczona i chciałabym pojechać na tydzień w Tatry we wrześniu.

(8609)
Izadata: 28.06.2009, godz: 18:45

Marcin, napisz jak sobie radzicie w Twojej miejscowości na Podkarpaciu...mam nadzieje, że jest dobrze i silny żywioł natury jest juz ujarzmiony!Pozdrawiam wszystkich na Adonai

(8608)
takasobiemamusia, lat 41data: 28.06.2009, godz: 18:29

Witam!
do Ona.
Jestem tutaj po raz pierwszy,czytam listy osób bardzo młodych i już tak bardzo,czesto zrezygnowanych,załamanych i zniecheconych samotnością.
Chciałoby sie Im wykrzyczec:jesteście dopiero na progu życia,
Na mnie samotnosć spadła zupelnie niespodziewanie.
Zostałam samotną matką z dwójką dzieci....Do tej pory nie wiem czy już sie na tą samotnosć zgodziłam,nie czuje sie zbyt jeszcze pewnie.Ona,prosze Cie,może możesz podać jakis nr gg. Chciałabym z Toba troche popisac,moze porozmawiac.
Pozdrawiam!

(8607)
Dietrich, lat 23data: 28.06.2009, godz: 16:26

Post te wyrasta z mojej irytacji, którą staram się miarkować, pewnymi przesądami na temat katolicyzmu, które wypowiedziano ostanio na Adonai, a także tymi, których nie wypowiedziano tutaj, a z którymi stykam się kilka razy na tydzień.

Irytujące jest to, co protestanci powtarzają jak mantrę o tzw. "ludzkich tradycjach". Jeśli zechcielibyście poświęcić choć godzinę na zaznajomienie się z tym, czym jest Tradycja katolicka, nie powtarzalibyście t r a d y c y j n y c h zaklęć Reformacji. Ale oczywiście łatwiej jest, zrezygnowawszy z jakiegokolwiek wysiłu poznawczego powtarzać wyuczone, l u d z k i e formuły z XVI wieku. "Poznacie prawdę, a Prawda was wyzwoli"... tyle, że trzeba chcieć cokolwiek poznać. O Tradycji polecam np. Katechizm Kośioła Katolickiego: http://www.katechizm.opoka.org.pl/ 74 i dalej.

Przykro się człowiekowi robi, gdy słyszy, że przesądy i nieporozumienia są tak żywe dzisiaj, jak 400 lat temu. Gdzież jakiś postęp ludzkości? Wszystko przedyskutowane jest od dawna, każdy ma prawo wierzyć w co mu się podoba. Wszelako odgrzebywanie starych kotletów i chroniczna niechęć do słuchania do sięgnięcia po źródłowe teksty katolickie to już zaniechanie ciężkie, by nie powiedziec- grzech. Czy dialog ma polegać na niesłuchaniu, co do nas mówią? Można powtarzać, że katolicy czczą świętych, że modlą się do obrazów i figur, że większość ich wiary to wymysły starców w tiarach, że odstępstwo, że niebiblijne, że... Ale można też zapoznać się z tym, co sami katolicy myślą na swój temat. Nie trzeba sie z tym zgadzać, ale przestanie się wygłaszać różne niemądre poglądy.

(8606)
chee, lat 27data: 28.06.2009, godz: 13:04

Nawet Apostoł Piotr nie był nieomylny nie mówiąc już o innych Uczniach Jezusa, nagle w pewnym momencie Kościół doszedł do wniosku że wygodnie będzie ogłosić dogmat o nieomylności Biskupa Rzymu, troche fundamentalizm ucinający wszelką możliwość dyskusji wewnątrz Kościoła, wcześniej podobne ludzkie tradycje doprowadziły do rozłamu w Chrześcijaństwie...to jest tragedia, Słowo Boże i pragnienie Jezusa abyśmy byli jedno zamieniono na ludzkie tradycje i ambicje. Pozdrawiam!

(8605)
chee, lat 27data: 28.06.2009, godz: 12:56

Obcy, kim jest "papierz"? Chłopie ja wiem że ortografia jest niemodna w tych czasach ale to już przeginanie pały. Jesteś chyba ofiarą reformy edukacji.

(8604)
Małgorzatadata: 28.06.2009, godz: 06:47

Do Iza ( 8709 )
Jakoś zrobiło mi się nie przyjemnie po tym, co napisałaś, a w dzisiejszym pierwszym czytaniu znalazłam...przeczytaj tylko :) :
(Mdr 1,13-15; 2,23-24)
Bóg nie uczynił śmierci i nie cieszy się ze zguby żyjących. Stworzył bowiem wszystko po to, aby było, i byty tego świata niosą zdrowie: nie ma w nich śmiercionośnego jadu ani władania Otchłani na tej ziemi. Bo sprawiedliwość nie podlega śmierci. Bo dla nieśmiertelności Bóg stworzył człowieka - uczynił go obrazem swej własnej wieczności. A śmierć weszła na świat przez zawiść diabła i doświadczają jej ci, którzy do niego należą.

(8603)
Marcindata: 27.06.2009, godz: 21:45

Do Monika, lat 35
Tak są powodzie,nawet w moim powiecie jest głoszony alarm przeciwpowodziowy.Na szczęście mnie ominęły........ Dobrej nocy!

(8602)
Monika, lat 35data: 27.06.2009, godz: 21:35

Marcinie czy wszystko w porządku w Twojej miejscowości? Słyszałam o powodzi na Podkarpaciu.

(8601)
BASIAdata: 27.06.2009, godz: 19:51

Odezwij się na gg 9841391 Pozdrawiam

(8600)
B, lat 30data: 27.06.2009, godz: 19:31

Witam!
Czy Ktoś ze Źródełkowiczów wybiera się na rekolekcję do Olszy k. Rogowa (woj. łódzkie?)
B.

(8599)
chłopak, e-mail: SIEDEM_MIL_DO_NIEBA@O2.PLdata: 27.06.2009, godz: 19:07

Do BASI
Jest taki chlopak co chodzi na pielgrzymki i jezdzi na Lednice, ale i nie tylko...zapraszam na maila, pozdrawiam i zycze miłego sobotniego wieczoru.

(8598)
BASIAdata: 27.06.2009, godz: 18:31

Czy jest tu jakiś chłopak co chodzi na pielgrzymki i jezdzi nad Lednicę?

(8597)
Obcydata: 27.06.2009, godz: 12:44

Do chee:
Pisząc że papierz jest nieomylny, miałem na myśli to że jako człowiek popełnia błędy, robi pomyłki, grzeszy itd. Chodzi oto że decyzyjie które podejmuje jako głowa kościoła katolickiego są nieomylne. Bo gdyby było inaczej, to kościół by się dawno już rozpadł. I dlatego wszyscy ci co nie uznają nieomylności papierza, odchodza od kościoła. Tworząc sekty typu Świadkowie J. , pseudo kościoły w których daje się śluby homoseksualistom, bierze się rozwody, nie wierzy się w piekło, czyjściec. Mam nadzieję że masz trochę rozumku i teraz zrozumiałeś o czym pisze. Najlepiej będzie jeśli zapytasz się spowiednika o ten problem. O ile się spowiadasz i masz ufność że pokuta którą Ci ksiądz zadaje pochodzi od Boga.
Ps.
Cieszę się że nie chodziłem do tej samej szkoły co ty, powinni ją zamknąć.
Serdecznie pozdrawiam. :-)

(8596)
aldona, lat 29, e-mail: adona25@wp.pldata: 27.06.2009, godz: 07:34

Laro, piszesz rozsądnie:)

(8595)
chee, lat 27data: 26.06.2009, godz: 20:48

Obcy, gdzie Ty szkołę kończyłeś? Piszesz tragicznie! Co do nieomylności to chyba nie ma człowieka nieomylnego. To tyle. Pozdrawiam

(8594)
Izadata: 26.06.2009, godz: 20:35

Dzisiaj odeszły dwie znane osoby zeświata biznesu : Michael JAckson i Farra Fawcet -Aniołek Charliego. Walczyła z rakiem jelita grubego...niestety nie udało jej sięwygrac z naturąi Panem Bogiem...

(8593)
małgosia, e-mail: atka55@vp.pldata: 26.06.2009, godz: 18:42

Swego czasu ktoś pytał o miejsce,gdzie można odpocząć od pośpiechu i zgiełku współczesnego świata.Podaję więc namiary http://www.heliosz.org.,nie tylko miejsce niesamowite ale również ludzie!!!Pozdrawiam wszystkich Żródełkowiczów!

(8592)
Aga, lat 25, e-mail: modus_vivendi@o2.pldata: 26.06.2009, godz: 15:51


Witajcie:) Kiedyś znalazłam ten niesamowity artykuł,pochodzi z Gościa Niedzielnego.Chciałabym się z Wami nim podzielić :)


Nastaw budzik na 16.01

Idzie od czternastu miesięcy...

W Wenezueli na drogę wypadła mu puma, w Rosji został brutalnie napadnięty. Właśnie maszeruje przez Polskę. Zachodzi po drodze do wszystkich kościołów i prosi: Módlcie się o jedność chrześcijan. Wariat?

Szalony pomysł. Wyjeżdżamy w ciemno, by złapać faceta, którego nigdy nie widzieliśmy. Wiemy tylko, że idzie pieszo przez świat i powinien maszerować w okolicach Ożarowa. Nie nosi przy sobie komórki. Mamy jeden pewnik: młody Australijczyk Samuel Clear był kilka dni temu w Białej Podlaskiej i właśnie idzie na zachód. W kierunku Santiago de Compostela. Po półtorej godziny jeżdżenia po okolicach Lublina prawie dajemy za wygraną. Nagle. Jeeeest! Poboczem drogi żwawo maszeruje młody facet w czerwonej kurtce.

Sam na sam

Plecak osłonięty zielonym brezentem. Solidne buty zdarte niemal na łyso. Samuel Clear wyszedł z Australii 14 miesięcy temu. 29-letni inżynier idzie pieszo przez świat, modląc się o jedność chrześcijan. Codziennie maszeruje kilkadziesiąt kilometrów. Schudł już ponad 10 kilo. Po drodze się modli. Lubi odmawiać Różaniec. Śpiewa też pod nosem pieśni wielbienia i piosenki U2, jego ulubionej kapeli. – Jak tu się nie modlić, gdy co chwila mijasz przydrożne kapliczki? – szeroko się uśmiecha. Jego oczy błyszczą. Są jasne i czyste jak jego nazwisko.

Pochodzi z Tasmanii. Jego ojciec jest farmerem. Ma 3000 owiec i 350 krów. Samuel jest katolikiem, działa od lat w australijskim młodzieżowym ruchu misyjnym. Przed trzema laty wpadł na szalony pomysł. Pójdzie pieszo przez świat, 29 tysięcy kilometrów. Będzie zachodził do kościołów różnych wyznań i prosił o modlitwę w intencji jedności chrześcijan. Do wyprawy przygotowywał się rok. Starannie opracował trasę (można ją prześledzić na jego stronie: www.ymt.com.au/walk4one), biegał, sporo pływał. W końcu ruszył.

– W piątek odprawiałem Mszę świętą – opowiada ks. Bogumił Łempkowski z Białej Podlaskiej. – Zauważyłem, że do kościoła wszedł wysoki człowiek w czerwonej kurtce. Rzucił mi się w oczy. Uśmiechnąłem się do niego, a on odwzajemnił uśmiech. Po Mszy podszedł do mnie i po angielsku powiedział: jestem pielgrzymem z Australii. Pokazał mi pismo od swojego biskupa i poprosił: pomódl się o jedność chrześcijan. Zaprosiłem go na plebanię. Zaczęliśmy gadać. Zachwycił mnie swą opowieścią. – Spotykasz tysiące ludzi, nosisz z sobą jakieś pamiątki? – spytałem. – Tak, jedną – uśmiechnął się. I pokazał mi małego dinozaura, który na szyi ma zawieszony różaniec. Dostał go od malutkiego chłopczyka w Panamie. Nocował w jego domu: u bardzo ubogiej rodziny, która przyjęła go z ogromną serdecznością. – Dinozaur będzie cię pilnował po drodze – zawołał chłopczyk.

– Dałem Samowi koszulkę z napisem "Wypłyń na głębię” – opowiada ks. Bogumił. – Bardzo do ciebie pasuje – powiedziałem mu na drogę. – Podziękował i ruszył dalej. I tyle go widziałem. Od kilku dni opowiadam o nim na lekcjach religii. I coraz częściej modlę się o jedność chrześcijan.

Złamany kij i pożeracz śniegu

Ten dyndający na plecaku pluszowy dinozaur widział już niejedno. Przed tygodniem szedł po zmrożonych szerokich drogach Białorusi, przed miesiącem podróżował po Rosji. – Byłem na drodze sam, gdy nagle podeszło do mnie dwóch pijanych facetów. Śmierdzieli wódką. Złapali mnie za fraki i zaczęli szarpać. Złamali nawet kijek trekkingowy. Cudem wyrwałem się i zdążyłem uciec – opowiada Sam. – W Wenezueli na drogę wyskoczyła z krzaków puma. Stanęła naprzeciw mnie i wyszczerzyła zęby. Zamarłem, w momencie oblał mnie zimny pot. "Uciekaj” – zdążyłem krzyknąć, a ona… posłusznie zawróciła.

Na Kostaryce drogę Samuelowi zastąpiło kilku facetów z nożami. Przystawili mu kosę do brzucha i wyrwali plecak. I nagle nie wiadomo skąd na drodze pojawiły się cztery radiowozy policyjne i dwa motocykle. Sam odzyskał plecak. Inny przypadek niespodziewanej interwencji? Na zachodzie Stanów Zjednoczonych zmordowany Sam brnął przez wysokie śniegi. Miał do przejścia jeszcze 150 kilometrów. Wokół dzicz, ani jednego człowieka. Głęboki śnieg i trzaskający mróz. Samuel zaczął się gorąco modlić. Kładł się spać w swym małym namiocie, a w jego głowie kołatała jedna myśl: Trust! Zaufaj. W nocy zaczął dąć ciepły, suchy i porywisty wiatr. Miejscowi Indianie nazywają go "Chinook”, czyli… pożeracz śniegu. Temperatura wzrosła o kilkanaście stopni Celsjusza, a śnieg stopniał. Sam ruszył przed siebie.

16.01

– Panie, a może jest jakaś konkretna godzina, o której mam się modlić? – pytał Sam w czasie Różańca. I wtedy w jego głowie pojawiła się natarczywa myśl: 16.01. – Boże, przecież to głupie. Dlaczego właśnie minuta po czwartej? – pytał chłopak, ale na wszelki wypadek właśnie o tej godzinie zaczął się modlić. Po kilku dniach stuknął się w czoło. Przecież 4.01 to w angielskim four one, co do złudzenia przypomina słowa: for one, czyli dla jedności.

Samuel wraca do Australii latem, by zdążyć na Światowe Dni Młodzieży. Wcześniej w Rzymie chce spotkać się z kard. Walterem Kasperem, a jeśli się uda, to i z samym Papieżem. A po powrocie do Tasmanii? Napisze książkę i będzie bardzo, bardzo długo spał. Ale jeszcze troszeczkę poczeka. Maszeruje właśnie po szosach Małopolski. Do hiszpańskiego sanktuarium zdąży zmówić jeszcze tysiące Różańców. I zedrzeć swoje buty na łyso.

(8591)
Marcindata: 26.06.2009, godz: 14:34

A ja czytam różne komentarze na temat śmierci Jaksona i normalnie aż wstyd mi za tych którzy je nieraz piszą bo nie brak pełnych jakiejś głupiej ironii.Nawet na jednej ze stron katolickich spotkałem jakieś niezbyt mądre komentarze na ten temat i tym bardziej się zdziwiłem......człowiek to brzmi dumnie.........szkoda że nie zawsze.........

(8590)
Kryspin, e-mail: kryspinoaza@wp.pldata: 26.06.2009, godz: 14:04

do Aldona

widzisz tak jest zbudowany swiat ze zawsze Ci na piedestalach sa jeszcze bardziej wywyzszani ale kazdy i tak po smierci zostanie osadzony idostanie to na co zasluzyl ....

tak pozatym to pierwszy tydzien bedzie o tym duzo szumu a pozniej nawet media zapominaja tez o kazdym czlowieku i nawet jesli cos robimy dobrego to chyba nie zeby to inni widzieli tylko by pokazac Bogu milosc do blizniego :):)

(8589)
Obcy, lat 19, e-mail: kryspinoaza@wp.pldata: 26.06.2009, godz: 14:00

do Obcy

poczytaj cos pierw o dogmatach Kociola a pozniej sie wypowiadaj poszukaj informacji w internecie i sam sie przekonasz....

(8588)
Monika, lat 35data: 26.06.2009, godz: 13:00

Zauważcie, że BenedyktXVI nie wymysla nowych doktryn, bo jest pokorny.Wgłebia się raczej w nauczanie poprzedników i dba o czystość wiary. Jego zdanie "kościoła nie trzeba budować, trzeba nim zyć" odsłania Jego bogate wnętrze.

Marcinie jest mi przykro z powodu śmierci króla muzyki pop. Lubię Jego piosenki zwłaszcza te pierwsze. Późnej się pogubił tak jak królowa muzyki pop. Szkoda że dała swojej córce imię Lourdes, a może Pan Bóg ma plan wobec tej dziewczynki?
Lubię jej pierwsze piosenki. Są takie dziewczęce. Nie znałam kontekstu tych piosenek ale muzyka i jej głos są śliczne.

(8587)
Obcydata: 26.06.2009, godz: 11:45

Do Kryspin lat 19. Sam to wymyśliłeś? Że gdy się papierz pomyli np. ubierając inne skarpetki, i ta pomyłka jest dowodem na to, że papierz jest jednak omylny. Wes że się dzieciaku melisy napij. I się nie wypowiadaj na tematy których nie rozumiesz.

(8586)
aldona, lat 29, e-mail: adona25@wp.pldata: 26.06.2009, godz: 10:30

Zawsze kiedy odejdzie z tego świata ktoś znany,szanowany,ktoś o wielkim prestiżu to zawsze trąbi się o jego dobroci,o tym jak bardzo byłzasłużony w jakiejś dziedzinie, jaki był wspaniały,jaka to wielka strata, że ktoś umarł tak jak dziś umarł Michael Jackson, ale jeśli umrze osoba wspaniała,dobra, która naprawd kocha i Boga i ludzi,ale zyje w ukryciu, tak ,żenikt nie wie jak bardzo ta osoba jest niesamowita,to już nikt nie będzie az tak na taką skale załował tej osoby, jedynie powie, oj jaki to był dobry człowiek i wcale nic nie będzie wiedział,z jak niesamowitym człowiekiem miał do czynienia.Dlaczego tak jest, że jak ktoś jest na świeczniku w mediach czy prasie to wszyscy doceniają go,a to dobro czynione po cichu tego nikt nie widzi i nie docenia????

(8585)
Marcindata: 26.06.2009, godz: 09:29

A dziś już od rana cały świat obiegła smutna wiadomość......Umarł ktoś o kim już zapominano trochę ale był jednak wielki w tym co robił....... Niech odpoczywa w pokoju wiecznym!

(8584)
Kryspin, lat 19, e-mail: kryspinoaza@wp.pldata: 26.06.2009, godz: 09:25

do Obcy

Papież jest nie omylny tylko gdy wypowiada się w sprawach wiary i obyczajów, nie zaś w sprawach codziennych. I bardzo ladnie duala Ci sie Twoja ironiczna wypowiedz. :)

do Mikajahu

Nie zgodze się z Twoja definicja znaczenia grzechu, a do jej wyjasnienia posluze sie KKK - KKK 1849 Grzech jest wykroczeniem przeciw rozumowi, prawdzie, prawemu sumieniu; jest brakiem prawdziwej miłości względem Boga i bliźniego z powodu niewłaściwego przywiązania do pewnych dóbr. Rani on naturę człowieka i godzi w ludzką solidarność. Został określony jako "słowo, czyn lub pragnienie przeciwne prawu wiecznemu" (Św. Augustyn, Contra Faustum manichaeum, 22: PL 42, 418; św. Tomasz z Akwinu, Summa theologiae, I-II, 71, 6).

i co do czyśca to w wielu obajawieniach rzeczywiscie jest o nim mowa i wPismie Swietym wiec nie ma powinien miec nikt watpliwosci co do tego ze istnieje.

Ogień czyśćcowy oczyszcza więc świętych przed spotkaniem Ognia, który pochłania - Boga (Hebr. 12,29).

choc uwazam sam osobiscie by nie przesadzic i nie robic nad interpretacji Pisma Swietego, to czesto jego wsparcie w cytatach sie przydaje oczywiscie jesli ich intepretacja nie przeczy nauce Kociola i biblistow.

(8583)
Być dobrym jak chleb...data: 25.06.2009, godz: 23:21

Ale tu debaty się toczą!
Mam wrażenia, że zapominacie, iż Bóg jest od nas wszystkich razem wziętych mądrzejszy i nie bez powodu dał światu tyle świętych ..jak św. siostra Faustyna Kowalska i inni, którzy potwierdzają istnienie czyścia, mówią o grzechu i to w sposób jasny - takich trochę dla ludzi niewykszatłconych, bo odnosze wrażenie, że chyba oni najlepiej rozumieją Boga, taki mój osobisty wniosek.
Pamiętajcie, że Bogu trzeba ufać i wierzyć ... a przede wszystkim kochać, on wie, że jesteśmy słabi, że upadami ale po to właśnie dał nam Sakramenty żebyśmy mogli do niego zawsze powrócić.

A propo bogatych:
Bóg nie kazał być ludziom biednymi, niezaradnymi, niedouczonymi, to ludzie sobie sami komplikują życie w tej materi, więc na co rozważać i silić umysł na porównywanie się z bogatymi, z tym, że im się powodzi... i z tym, że niewierzą w Boga - a często dzięki temu są bogaci tu na ziemi, choć może i jest to prawdą, to uważam, że NAJSZYBCIEJ na Świecie Pomoże Wam Biedny, który potrafi zrozumieć czyjś brak materialny niż ten, który ma wszystko.

Ta pomoc ubogiego jest właśnie prawdziwym bogactwem, Bóg to widzi wszystko. Kiedyś zapewnie spotka tych bogatych i zapyta się ich "byłem głodny... " dlaczego nie podzieliłeś się ze mną, spójrz na swojego brata, miał mało a okazła mi serce. Więc z tym bogactwem to ostrożnie, bo im więcej mamy tym bardziej powinniśmy wspomagać tych co mają mniej,bo będziemy z tego rozliczeni.

Jak powiedział ktoś mądrzejszy ode mnie EGOIZM jest plagą naszych czasów! Spójrzmy na siebie mamy tą piątą, siódmą parę butów, ale nie widzimy tego bosego człowieka obok nas...

Mamy mało, ale są tacy, którzy mają jeszcze mniej...

(8582)


 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2026 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej