Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Źródełko ...czyli o darze rozmowy...


[ Dodaj wpis ]

[<<] [<] [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [>] [>>]

Chcesz prosić o wspracie i modlitwe?
Dodaj prosbę do [ Skrzynki Intencji ]

o. Mateusz, e-mail: matteo-1972@hotmail.comdata: 02.04.2009, godz: 14:30

Przyjaciele, dziś jest rocznica przejścia do DOMU OJCA Sługi Bożego Jana Pawła II, dlatego zapraszam wszystkich do odmawiania tej modlitwy o rychłą beatyfikację. została ona zatwierdzona przez kardynała Camillo Ruini (byłego Wikariusza Generalnego Ojca Świętego dla diecezji rzymskiej)
MODLITWA O ŁASKI ZA WSTAWIENNICTWEM SŁUGI BOŻEGO PAPIEŻA JANA PAWŁA II.
Boże w Trójcy Przenajświętszej, dziękujemy Ci za to, że dałeś Kościołowi Papieża Jana Pawła II i sprawiłeś, że zajaśniała w nim Twoja ojcowska dobroć, chwała krzyża Chrystusa i blask Ducha miłości. On, zawierzając całkowicie Twojemu miłosierdziu i matczynemu wstwiennictwu Maryi, stał się żywym obrazem Jezusa Dobrego Pasterza, wskazując nam świętość - wysoką miarę życia chrześcijańskiego, jako drogę do osiągnięcia wiecznego zjednoczenia z Tobą. udziel nam, za jego przyczyną, zgodnie z Twoją wolą, tej łaski, o którą prosimy z nadzieją, że zostanie on rychło włączony w poczet Twoich świętych. Amen. obiecuję modlitwę w waszych intencjach przy grobie Jana Pawła II.

(7380)
Dietrich, lat 23data: 02.04.2009, godz: 13:49

Mami,

jeśli ktokolwiek by Cię odrzucał argumentując to wiarą- to znaczy tylko tyle, że on ma problem i to poważny. Pozdrawiam serdecznie!

(7379)
kobietadata: 02.04.2009, godz: 12:01

Dzisiaj rocznica śmierci naszego papieża. Jak wszyscy wiemy bardzo cenił rodziny i błogosławił rodzinom. Może taka krótka refleksja:

"Rodzina to najlepsze miejsce na świecie/ żyjąc w niej i mając ja u boku nic złego nie wydarzy się"
"Rodzina powściąga i wychowuje/ jest jak patyczek który chroni małą roślinkę, zanim nie rozwinie się/ aby jej wiatr nie złamał i deszcz nie uszkodził'

(7378)
Aldona, lat 29, e-mail: adona25@wp.pldata: 02.04.2009, godz: 07:14

Bóg mnie kocha i ma dla mnie wspaniały plan?No może w przyszłym życiu,bo w tym napewno nie:)Pozdrawiam.

(7377)
magda, e-mail: madzia.r@op.pldata: 02.04.2009, godz: 00:16

Jak to jest ..zyje wsród ludzi mam znajomych i czuje sie SAMA..sama sama sama to słowo mi pulsuje w głowie..nie potrafie sobie stawiać celow zyciowych..wszystko jest jakies mdłe i nijakie..Boże czy na prawdę taka jest Twoja wola..jak długo jeszcze???

(7376)
Konrad, lat 26data: 01.04.2009, godz: 22:56

Jak papież Jan Paweł II wpłynął na moje życie?
Wielu z nas tu na źródełku bardzo pochlebnie wyraża się na temat papieża Polaka. Ja również darzyłem i nadal darzę tego człowieka wielkim sentymentem. Gdy słyszę "Barkę" w mej pamięci odtwarza się obraz Karola Wojtyły i po prostu się wzruszam.
Ale idąc dalej zadaję sam sobie pytanie: czy ja żyję według nauk JPII? I tu pojawiają się schody. Bo bardzo chciałbym żyć tak jak nauczał papież, ale to wymaga wysiłku, poświęcenia, wyrzeczeń, trudu. Wielokrotnie łatwiej jest iść na łatwiznę.
I znów przyznam się bez bicia, że w czasie gdy papież umierał, gdy był jego pogrzeb, to wiele myśli chodziło mi po głowie, byłem smutny, zadumany, pełen refleksji. Jednak dzisiaj, 4 lata po jego śmierci, z przykrością stwierdzam, że naprawdę mało pozostało w moim sercu z jego nauk.
Podobnie jak już prędzej tu pisałem, łatwiej jest mi pójść do kościoła, pomodlić się, ubolewać nad śmiercią Jezusa, niż pójść do moich potrzebujących bliźnich i im pomagać w myśl cytatu "cokolwiek uczyniliście jednemu z tych moich najmniejszych braci, to mnie uczyniliście".
Niedawno na Mszy Świętej jeden ksiądz powiedział, że te wszystkie "akcje" związane z czwartą rocznicą śmierci Jana Pawła II tak naprawdę nie są ważne. Najistotniejszym jest to, byśmy w naszym codziennym życiu żyli według nauk papieża.

(7375)
Przypadkowy czytelnik, lat 52data: 01.04.2009, godz: 22:48

Małe wyjaśnienie odnośnie wpisu 7422, ponieważ ta sprawa pojawia się już po raz drugi. Autorem tekstu piosenki "Jeszcze się tam żagiel bieli", jest znakomity poeta, satyryk i autor tekstów, Wojciech Młynarski. Kompozytorem jest Włodzimierz Korcz. Alicja Majewska jest jedną z wykonawczyń tego utworu ale nie jedyną, chociaż z pewnością najsłynniejszą. Także wymowa tekstu może być różnie interpretowana. Na przykład jesienią 1980 roku, podczas przedstawień kabaretowych, piosenka była aluzją do odejścia Edwarda Gierka i kilku ludzi z tak zwanego ścisłego kierownictwa partyjno-państwowego. W tamtym czasie, dość powszechnie traktowano ten tekst, jako satyrę polityczną.
Szkoda, że często autorzy i kompozytorzy, pozostają w cieniu wykonawców i nie są kojarzeni ze swoimi utworami. Pozdrawiam.

(7374)
rodriguez, e-mail: oceanlab07@op.pldata: 01.04.2009, godz: 22:09

Do Lary Moon
Nie chcę się na tej stronie rozpisywać o swojej bądz co bądz nie tak odległej przeszłości bo i niema czym się chwalić,ale w dużym stopniu masz rację ja walcze przede wszystkim ze sobą i z całym złem jakie przez lata się we mnie zagnieżdziło,i nie wiem czy to zbieg okoliczności,czy może Pan Bóg taką próbę lub może test na wytrwałość dla mnie zaplanował,bo odkąd walczę i staram się zmienić swoje życie to pojawia się,nazwę to (okazja) do powrotu do poprzedniego życia,i co gorsza ma ona regularny wymiar czasowy tzn.występuje mniej więcej co 3tygodnie,i nawet gdybym chciał to nie mogę przed tym uciec.Z drugiej strony jednak odczuwam pragnienie tej chwili bo daję z siebie wszystko by się temu przeciwstawić,a nigdy wcześniej takiego pragnienia nie odczuwałem,więc myślę że to też ma znaczenie.
Pozdrawiam Ciebie i Wszystkich zródełkowiczów

(7373)
Mami, lat 38data: 01.04.2009, godz: 21:45

Magdo, dziękuję za zwrócenie na mnie uwagi:). Pozdrawiam.

(7372)
...data: 01.04.2009, godz: 21:24

Witajcie!
Chciałam Wam przekazać coś, co Ktoś chce Wam dzisiaj powiedzieć. Ten Ktoś nie zawsze może dotrzeć do waszych serc, bo On jedynie puka i cierpliwie czeka aż otworzycie. A tak bardzo chciałby Wam powiedzieć jak jesteście dla Niego ważni. Tak, On mówi dzisiaj do Ciebie!!
Bóg kocha Ciebie dzisiaj!!!
Bóg Ciebie kocha i ma dla Ciebie wspaniały plan!!!
Tylko otwórz Mu drzwi i czekaj jak Twoje życie zacznie się zmieniać na lepsze. Bo On wie co robi.
"Nie bójcie się otworzyć drzwi Chrystusowi!!" "On niczego nie odbiera, a daje wszystko"

(7371)
Magda, lat 41data: 01.04.2009, godz: 20:28

Wiadomosc o agonii i smierci Jana Pawla II zastalam mnie we Francji. Sluchalam radia i kiedy podano wiadomosc, ze odszedl bardzo plakalam, bardzo zalowalam, ze nie moglam byc wtedy w Polsce. Nastepnego dnia byl piekny sloneczny dzien ale dla mnie byl to inny juz dzien, inne niebo, inne drzewa. Na niedzielnej mszy niestety francuskiej ksiadz tylko jednym zdaniem wspomnial o odejsciu Jana Pawla II. KIlka dni pozniej zobaczylam w jednym z francuskich dziennikow prasowych nezbyt smaczny a raczej bardzo niesmaczny delikatnie mowiac zart. Wiedzial co dzialo sie w POlsce przez caly tydzien poprzedzajacy uroczystosci pogrzebowe od mojej przyjaciolki, ktora w moim imieniu zapalila w czasie czuwania znicz przed katedra. Ten znicz to tez niesamowita rzecz. Moja przyjaciolka chciala kupic znicz ale juz nie bylo i glosno powiedziala, ze bardzo Jej zalezy bo to ma byc od osoby , ktora jest za granica i wtedy jakas nieznajoma dziewczyna dala jej bezinteresownie znicz. Nie wiem moze jest tu na tym portalu , jezeli tak to ja Jej dziekuje. Uroczystosci pogrzebowe ogladalam we francuskiej TV razem z moja znajoma Meksykanka, zapalismy znicze. Podczas transmisji w TV francuskiej pokazany byl tlum bijacy brawo na koniec urooczystosci i krakowskie Blonia pograzone w niesamowitej ciszy.
Znowu jestem we Francji i zamierzam jutro wejsc na chwile do kosciola i oczywiscie zapalic swiece w oknie o 21.37
Kochany Ojcze Swiety dziekuje Ci za wspaniale spotkanie Mlodych na Jasnej Gorze w 1991; za wszystkie slowa, ktore wypowiedziales w czasie pielgrzymek, dziekuje Ci , ze przywrociles Mojej Ojczyznie i jej dzieciom godnosc i przepraszam za to co z ta godnoscia robimy. Abba Ojcze.

(7370)
ona-ktosdata: 01.04.2009, godz: 19:53

mam pytanie:
czy można dostac rozgreszenie na spowiedzi a nie mozna dostac pokuty??
a jesli pokuta nie jest zadną modlitwa,tylko unikaniem pokus?

(7369)
Monika, lat 35data: 01.04.2009, godz: 19:28

Artii dziekuje za pytanie. Jana Pawła II usłyszałam po raz pierwszy na lekcji geografii w szkole podstawowej. Mogę powiedzieć jedno słowo Wielki Człowiek.
Pamietam Jego pielgrzymki i spotkania z młodymi. Śmierć Jana Pawła II spotkała mnie w Szkocji kiedy pracowałam w wiosce. W dniu śmierci goście hotelowi mieli włączone telewizory na informacjach. W pokoju gdzie goście pili kawe i czytali przy kominku gazety, były gazety o Janie Pawle II. Właściciel tak położył gazety że Postać Jana Pawła II było widać już od korytarza. W Oban flaga papieska opuszczona na kościele. U koleżanki w pokoju przez cały czas paliła sie świeczka. Między koleżankami i kolegami panował smutny nastrój. Dzień wcześniej o 21.37 siedziałam przed telewizorem i słuchałam transmisji. Tego dnia dostałam łaskę i szefowa puściła mnie wcześniej z pracy. Nagle wpadli rodacy i zapanowała cisza. Kolega wyszedł bo płakał. Następnego dnia ścieliłam łózko gdy goscie byli na sniadaniu i usiadłam w hotelu słuchałam informacji i oglądałam zdjęcia i płakałam. Byłam także wkurzona że nie jestem w Polsce. Po południu poszłam do sklepu a sprzedawczyni do mnie " Papież Polak" i była smutna. Ale tego samego roku byłam na pielgrzymce do Częstochowy i mogłam modłić się za kochanego Ojca świętego. Nie wiem jakim sposobem proboszcz z mojej parafii zdobył piuskę Jana Pawła II więc mogłam ją dotknąć i pomodlić się.

Janie Pawle II dziekuje za Twoje świadectwo wiary , nadziei i miłości. Wierzę że cząstka Twojego cierpienia wydała owoce w moim życiu. Nigdy nie zapomne Swiatowych Dni Młodzieży w Częstochowie w 1991 r i Bozego klimatu. Janie Pawle II dziekuje za kolejny dar ksiązka Wandy Póltawskiej "Beskidzkie rekolekcje".
Proszę miej w opiece młodych którzy chcą wierzyć Jezusowi i Jego następcy Papieżowi.

(7368)
Marzenadata: 01.04.2009, godz: 18:59

Cześć, kiedyś (wpis 7334) pisałam o pewnych sytuacjach. Powiedziałam wtedy, że chciałabym wychować moich synów na takich facetów, jacy są tu na żródełku poszukiwani. Nie wiem czy ich wychowanie idzie we właściwym kierunku, ponieważ ulubioną piosenką starszego- przedszkolaka jest piosenka "Jeszcze się tam żagiel bieli" A. Majewskiej.
Śpiewa z wielkim zaangażowaniem i zachwytem ... "jeszcze się tam żagiel bieli, chłopców, którzy odpłyneli... bo męska rzecz być daleko a kobieta wiernie czekać"... ;).....:)

(7367)
Basiadata: 01.04.2009, godz: 18:50

Witajcie.
Chcialabm zadac tutaj pytanie, co myśłicie na temat różnicy wieku w malżeńswie?Moja znajoma (panna ok 40-tki)poznala meżczyzne ok 30-tki. Doskonale się rozumieja, twierdzą, ze nie odczuwają różnicy wieku, kochaja sie i planuja przyszlośc.....Czy taki związek ma przysłośc? Sama znam przypadki takiej różnicy wieku, ale wtedy, gdy mężczyzna jest starszy, kobieta co najwyzej 5 lat stasza ...., nie wiem co jej powiedziec...., ale widze, ze wygląda na szczęsliwa. Pytanie tez, czy otoczenie, rodzina zaakceptuje taki zwiazek.....?
Prosze, napiszcie, co tym myślicie?

(7366)
Artii, lat 34, e-mail: artur.wnek@vp.pldata: 01.04.2009, godz: 18:05

Jak papiez Jan Pawel II wplynol na wasze zycie?

(7365)
evv, e-mail: sama1987@poczta.fmdata: 01.04.2009, godz: 17:54

postaram się to jakos wyprostować...ale mam grzech jeśli nie zaprzeczyłam??? jak to jest....tak mi wstyd:-( ale dziękuję za porady...

(7364)
taki ktosdata: 01.04.2009, godz: 11:57

Witam bardzo chcialabym poznac osoby, ktore sa samotne i sprawuja opieke nad kims chorym, rodzicem, dzieckiem. Bardzo potrzebuje takiego duchowego psychicznego wsparcia, podzielenia sie wspolnymi doswiadczeniami wty bardzo trudnym doswiadczeniu. Pozdrawiam serdecznie.

(7363)
Magda, lat 41data: 01.04.2009, godz: 11:52

Do Mami ja tez mam za soba takie doswiadczenie. Bardzo dlugo czulam sie duzo gorsza od innych mimo, ze to ja bylam strona pokrzywdzona. Pozdrawiam Cie serdecznie.

(7362)
Kobietadata: 01.04.2009, godz: 11:40

Evv:
Najlepiej dla Ciebie by było, gdybyś powiedziała tej osobie, że tak naprawdę to nie chcesz poruszać w ten sposób Twoich spraw i przyznała się do tego, że nie wie wszystkiego na Twój temat w tych kwestiach,nie brnij w to bo tak czy siak będziesz musiała się prędzej czy później wycofać. Przyznanie , że było inaczej nie zobowiązuje Cię przecież do mówienia co znaczy inaczej. Po prostu- nie było tak, ale to moja sprawa i nie chcę więcej poruszać tego tematu.Powodzenia!

(7361)
Artur Wnęk / Artii, lat 34, e-mail: artur.wnek@vp.pldata: 01.04.2009, godz: 11:24

NA WIELKI POST: "O Maryjo, moja Swieta i Dobra Matko, daj mi, daj nam wszystkim zrozumiec wielka wartosc milczenia, w ktorym slyszy sie Boga!"
Marta Robin

(7360)
evv, e-mail: sama1987@poczta.fmdata: 01.04.2009, godz: 08:24

Wiem że źle zrobiłąm wtedy kłamiąc .... ale teraz nie wiem jak to odkręcić... tak aby PRYWATNE SPRAWY zostały moje...ostatnio nawet koleżanka stwierdziła pewną rzecz nawiązując do tych rzeczy w taki sposób jak wcześniej przedstawiłam a ja nie powiedziałam nic...nie zaprzeczyłam, że wcale tak nie jest...zastanawiam się czy nie popełniłam w ten sposób grzechu i czy mogę przyjmować komunię...bo przedwczoraj byłam u spowiedzi.. barfdzo trudnej a mam nadzieję owocnej.... strasznie męczą mnie wyrzuty sumienia...i jedyne co chyba mogę zrobić to modlę się za tą całą sytuację... może Bóg pomoże mi to rozwiązać...

Evv

(7359)
Kobietadata: 31.03.2009, godz: 23:38

Do Evv:
Wiem o czym piszesz, mnie samej otworzenie się przed większą ilością osób zajęło też sporo czasu, a udało się tylko dlatego, że znamy się ponad 12 lat i mam do nich spore zaufanie. Moja Droga, nic na siłę, przyjdzie na Ciebie czas, możliwe, że kiedyś poczujesz potrzebę podzielenia się jakimiś doświadczeniami z innymi, co teraz może Ci się wydawać nie do pomyślenia. Nie kłam, nie mów, że czegoś nie było, nie przedstawiaj siebie w lepszym świetle niż jesteś, nie dlatego, że oszukujesz innych, ale głównie dlatego, że będziesz się czuła z tym ciągle źle. Najlepiej powiedz, że nie chcesz o tym rozmawiać, ja osobiście mam spory dystans do osób, które z taką otwartością i bez większych problemów potrafią rozmawiać o swoich bardzo prywatnych sprawach.

(7358)
Mami, lat 38data: 31.03.2009, godz: 22:46

Witam,

od dawna już Was podczytuję, ale nie miałam odwagi pisać, mimo, że do niesmiałych osób nie należę. Problem w tym, że ... od roku jestem rozwódką i wydawało mi się, że tutaj nie pasuję z tym moim rozwodem. Pewnego dnia, tzw. gorszego dla mnie dnia, czytając Was znalazłam linka do filmu o Marcie Robin. W tm miejscu chcę podziękować Komuś za tego linka i wprosić się do Was. Pozdrawiam

(7357)
jodata: 31.03.2009, godz: 22:18

Jaką niektórzy tu empatią i miłoscią tryskają...:( drogie Adonai - to nie ŹRÓDEŁKO ALE BAJORKO SIĘ ZROBIŁO...Może jakies namiary na oczyszczalnie ekologiczne ? Ale PAN Jezus patrzy na to wszystko i te supełki z Matką Bożą rozwiążą. :) Media mogą dawać dobro lub siać zło.. Czasem lepiej wyłączyć odbiorniki. Dobranoc

(7356)
Izadata: 31.03.2009, godz: 21:41

Do Evv

Myślę, że sytuacja jest nieco skomplikowana...z tego co piszesz zrozumiałam ok 60% ale mam nadzieję, że dobrze zrozumiałam :) Gdybym była na Twoim miejscu zostawiłabym tą sprawę na jakiś czas, aż ucichnie. Każdemu zdarza się potknąć, lub zbyt długi język przyprawia o boleści, ale nie marwt się. Wierzę, że czas trochę Ci pomoże....osobiście unikałabym takich sytuacji na przyszłość ( w miarę możliwości ) Pozdrawiam

(7355)
Arturdata: 31.03.2009, godz: 21:37

Do Zakłopotanej
Tak naprawdę to nie ma znaczenia czy to jest spowiedź w konfesjonale czy nie - najważniejsze, że Bóg nam przebacza grzechy.
Myślę, że spowiedź w cztery oczy (nie w konfesjonale) jest dobrym pomysłem. Tak wogóle to można się wyspowiadać z całego życia i wiem, że np. na Rekolekcjach Ignacjańskich jest ku temu okazja.
Ja spowiadałem się z całego życia (w cztery oczy) i poczułem się po tym jak piórko:)
A czy łatwiej Ci będzie wyznać grzechy w konfesjonale czy poza nim to nie wiem - to już zależy od Ciebie. Pozdrawiam

(7354)
Marcindata: 31.03.2009, godz: 21:37

Do Paulina
To dobry pomysł:)

(7353)
przystanekdata: 31.03.2009, godz: 21:16

Drodzy Źródełkowicze!
Proszę o wsparcie akcji Przystanek Jezus dla Kamerunu. Szczegóły tu
http://www.tymoteusz.org.pl/pj/przystanek-jezus-dla-kamerunu-cz-ii/671/
pozdrawiam serdecznie

(7352)
Paulinadata: 31.03.2009, godz: 20:15

Mam dla wszystkich taką propozycję.
Przyszła wiosna i zrobiło się ciepło. Chciałabym poznać Wasze zdanie na temat spotkania się na świeżym powietrzu i poszukaniu wspólnie pierwszych oznak wiosny. Co Wy na to? Może coś wspólnie zorganizujemy?

(7351)
Monika, lat 35data: 31.03.2009, godz: 18:49

Laro przeczytałam Twój wpis o sytuacji życiowej. Nie będę komentowała na temat modlitwy i powołania bo od tego są Księża. Rozumiem Cię bo mój tato jest alkoholikiem,. Kiedyś mnie wkręcał w swoją chorobę i system iluzji i zaprzeczeń, ale teraz walczę o swoje życie. Trochę ciężko ale do przodu. Przeczytałam książkę o Gilberto Campisi "Podróż do światła" ze wspólnoty Cenacolo. Warto ją przeczytać. A także słowa siostry Elwiry:

"Trzeba zerwać maski idolom, którzy wypełniają i omamiają nasze wnetrza, doprowadzają nas do samotności i sprawiają, że nasze życie wypełnia egoizm, pycha, powierzchowność obojętność. Musimy odkryć nasz prawdziwy wymiar mężczyzn i kobiet zdolnych do czułej miłości, do dobroci, i miłosierdzia. Wszyscy chcemy mieć przy sobie osobę, która pragnęłaby naszego dobra, z którą moglibyśmy budować przyjaźń, która oddałaby za nas życie.Jeżeli nie zdeklarujemy z prostotą kim jesteśmy, będziemy żyć koło siebie bez miłości bez poznania. Dialog jest niezbędnym narzędziem każdej relacji. Aby nauczyć się miłości, trzeba najpierw nauczyć się stawać w prawdzie, rozmawiać ze sobą i poznawać się." (książka Matka Elwira. Wspólnota Cenacolo)

Chcę się z Tobą podzielić wiarą w Jezusa. Czy wiesz jak bardzo dobry jest Jezus? To niezwykłe jak ta dobroć przebija się przez Ewangelię. Tak chrześcijanie znają odpowiedź na każde pytanie bo zawsze poprzedza je Miłość do Jezusa.

(7350)
Monika, lat 35data: 31.03.2009, godz: 18:07

Sprostowanie; mój wpis nie odnosił się do wpisów Lary bo nawet ich nie czytałam. Napisałam spontanicznie wpis po obejrzeniu filmu "Pasja". Pozytywne wpisy proszę zignorować.

(7349)
Marcindata: 31.03.2009, godz: 18:01

Wziąłem dziś do ręki jedną z gazet z datą dzisiejszą i co widzę.....oto jest test religijności "pokolenia wyżu" czyli ludzi w wieku 24-34 lat,też należę do tej grupy.Otóż respondenci mówią że najważniejsza w ich życiu jest miłość i powodzenie materialne.A Kościół i wiara....tylko dla nielicznych ma większe znaczenie....dla wielu zasady które głosi Kościół są przeszkodą z ich"wolnym"życiu.Ta ankieta daje do myślenia.Ale powiedzmy sobie szczerze,my którzy jesteśmy na tym forum.Ewangelia nie jest przeszkodą do życiowego szczęścia,ona jest pomocą w dojściu do niego. Pozdrawiam:)

(7348)
Monika, lat 35data: 31.03.2009, godz: 17:49

Laro możesz pisać co chcesz. Nie musi być słodko na tej stronie. Sama dobrze wiesz że czasami miód jest sztuczny. Możesz mój wpis zignorować.

(7347)
magnolia, lat 28data: 31.03.2009, godz: 12:49

Z wpisu magnolki nr 7379 wynika,ze te dziewczyny,ktore nie sa juz dziewicami nie maja szans na normalne malzenstwo i rodzine.Byc moze i tak...w koncu za błędy płaci sie,a za grzechy pokutuje.Tylko...nie przed panami z czatu spowiadamy sie i nie od nich otrzymujemy rozgrzeszenie.To w konfesjonale dokonuje sie przemiana naszego zycia i jeśli Jezus mnie nie potępia to to jest najwazniejsze!!!A jesli ktos chce miec dziewice za zone to ją bedzie miał,bo innej pod uwagę nie weżmie. Dodatkową własną pokutą moze byc swiadomy wybór samotności + może jeszcze inne "okoliczności" decydujące o wyborze takiej drogi życiowej.Pozdrawiam

(7346)
rodriguez, e-mail: oceanlab07@op.pldata: 31.03.2009, godz: 12:37

Witajcie,
miło mi że zechcieliście odpowiedzieć na moją prośbę,jak wcześniej wspomniałem jestem dopiero na początku nowej drogi życia więc te wpisy na tej stronie jak i maile bardzo mnie ucieszyły i z pewnością wydadzą owoc w postaci coraz to głebszej i szczerej wiary.
Do Lary Moon,Tobie szczególnie chcę podziękować za to że mimo tak bolesnej historii jaką napisało ci życie kierujesz do mnie tak miłe słowa,dzięki Tobie uświadomiłem sobie jak wiele dobrego otrzymałem od Boga,a nie doceniałem tego wcześniej.
W pewnym stopniu rozumiem Cię i odczuwam namiastkę twego cierpienia,mam starszą siostrę która nieszczęśliwie wyszła za mąż, od jedenastu lat doznaje upokorzeń od strony męża i teściowej,w jej życiu były tak ciężkie chwile że myślała nawet o samobójstwie,i tylko modlitwa i jej trójka wspaniałych dzieciaczków ją przed tym powstrzymywała.Życzę Tobie i wszystkim Zródełkowiczom dużo zdrowia.
Niech nam wszystkim Bóg Błogosławi.
P.s. ja również przyłączam się do apelu byś nie opuszczała zrodełka,wnosisz do niego dużo dobrego.

(7345)
evv, e-mail: sama1987@poczta.fmdata: 31.03.2009, godz: 11:15

Mam pytanie.. w swoim życiu bardzo cenię sobie przyjaźń, ale nie każdemu potrafie zaufać.. mam tez pewne sprawy o których wie tylko najbliższa mi osoba, są to bardzo intymne sprawy… jednak niejednokrotnie zdarzało się poruszanie tych spraw przez moje przyjaciółki, ja we wstydzie zaprzeczyłam zamiast powiedzieć, że nie chcę o tym rozmawiać… teraz nie wiem jak mam wy brnąć z tej sytuacji…i czy w ogóle powinnam się tłumaczyć czy jednak zostawić te sprawy tylko dla mnie i osoby mi najbliższej???

Nie czuję się z tym za dobrze.. jak mam z tego wybrnąć?? I czy w ogóle jest się czym przejmować? Bo ludzie myślą o mnie inaczej niż w rzeczywistości jestem…

Evv

(7344)
Trawiasta, lat 28data: 31.03.2009, godz: 10:31

Witajcie,
ja tak na krotko dzis ale chce poprzec wpis Konrada.

Lara jest w bardzo trudnej zyciowo sytuacji. I nie dziwie sie jej, ze w takich okolicznosciach pisze w smutny sposob. Te osoby, anonimowe jak zwykle, bo przeciez najprosciej dowalic komus w przebraniu, ktore bardzo ostro zareagowaly na jej wpis, niech pamietaja ze prawda jest to, co powiedzial Jezus - to co mowimy wyplywa z serca. Wiec niech to bedzie dla wszystkich sygnal zeby sie zastanowic nad swoja wewnetrzna kondycja ducha i serca.

Laro, nie odchodz ze Zrodelka. Niestety to jest forum publicum i kazda wypowiedz moze byc skrytykowana wlasnie w taki sposob. Musisz miec swiadomosc tego, bo w internecie roznych ma Pan Bog uzytkownikow :) ale najwazniejsze jest to , ze chcialas sie podzielic swoim bolem, cierpieniem i przezyciami.
Tego sie trzymaj. I nie odchodz, bo masz prawo byc tutaj.
Moje wpisy tez niejednokrotnie komentowano na roznym poziomie, ale warto sie odnosic tylko do tych, ktore maja prawdziwa wartosc, nie tylko slowna. Jesli to pyskowka w stylu prowokacji, zaczepnosci albo chamstwa to trzeba odpuscic. To trudne,ale bardzo ulatwia zycie.

Widac, ze konczy sie Wielki Post. Napiecie rosnie, wszyscy chcemy Swiatla i Milosci, Nadziei i Wiary. Zapraszam Was przed Tabernakulum. Nie musicie brac opaslego brewiarza i recytowac lacinskich modlitw - wystarczy ze w trakcie dnia na kwadrans wejdziecie, schowacie sie w ciszy kosciola i po prostu - BEDZIECIE TAM.

Jezus czeka na Ciebie tez. Czeka zawsze. Odmowisz Zbawcy swiata, Synowi Boga, Mesjaszowi kwadransa wspolnego milczenia?
Moze warto skrocic zakupy w galerii czy hipermarkecie? Moze plotki ze znajomymi mozna przelozyc na inny czas? Moze szkoda wydawac pieniedzy na McDonalds, polowe wrzucic do skrzynki Caritasu, wspomoc Polska Akcje Humanitarna albo StowarzyszenieWiosna?
Czas ucieka, wiecznosc czeka...ale jeszcze nie jest pozno. Bog czeka, a Jego ramiona chca objac Ciebie i przytulic. W Sakramencie Pojednania chce pomoc Ci oczyscic siebie, chce wskazac Ci NIEBO.....

dobrego dnia!

(7343)
zakłopotanadata: 30.03.2009, godz: 23:12

dziękuje Arturze za odpowied a jaki ty miałeś grzech ze wstydziłeś sie go wyznac??a co myślisz o spowiedzi na zywo(moze złe okreslenie ale mysle ze mnie zrozumiesz)czyli spowiedz gdzie jestesm ja i ksiadz nie dzieli nas konfesjonał??bardziej mi to pomoże wyznac ten grzech??

(7342)
Konrad, lat 26data: 30.03.2009, godz: 23:04

Chciałbym wstawić się za Larą Moon. Lara, nie odchodź z naszego źródełkowego forum. Wcale go nie zaśmiecasz, a wręcz ubogacasz nasze źródełko.

Tyle śmieci, brudu, chamstwa jest na innych forach. Uczyńmy więc przynajmniej nasze Źródełko miejscem, gdzie nie będzie obrzucania się błotem ani żadnych niemiłych odpowiedzi. Niech chociaż tu zagości wzajemna serdeczność, współczucie i wymiana myśli "na poziomie".

Moniko, prosisz o pozytywne wpisy. Ja może postaram się coś napisać od siebie. Proszę nie zrozumcie mnie źle. Czas Wielkiego Postu, to czas zadumania i refleksji nad śmiercią i męką Pana Jezusa. Wielu z nas w piątki chodzi na drogę krzyżową by upamiętnić ostatnie chwile życia naszego Zbawiciela. Jesteśmy wtedy smutni, chce nam się płakać, ogarnia nas niemoc. Bo wydarzenia te miały miejsce 2000 lat temu. Jak ja mogę ulżyć Jezusowi w cierpieniu?
Po prostu nie mogę grzeszyć. Bo jak wsłuchamy się w słowa pewnej piosenki "to nie gwoździe Cię przybiły, lecz mój grzech". Wielu z nas tu na forum na pytanie "Kogo uwolnić- Jezusa czy Barabasza" odpowiedziałoby bez wątpienia "Jezusa!!!" I bardzo dobrze, ale jak możemy uwolnić Go? Po prostu trzeba zerwać ze swoim grzesznym życiem. Ale najważniejsze, to ciągle się nawracać. Upadać, ale ciągle się podnosić. Bo jeśli trwamy w grzechu, to zadajemy Jezusowi kolejne rany i jeszcze bardziej dobijamy Go do krzyża.
I jeszcze jedno mnie zastanawia. Wielu z nas (szczególnie kobiety) lamentuje w kościołach nad niedolą i męką Jezusa i chciałoby pomóc Mu w cierpieniu.
Myślę, że najskuteczniejsza okazuje się pomoc bliźnim. Wszak nasz Zbawiciel w Ewangelii św. Mateusza powiedział "cokolwiek uczyniliście jednemu z tych najmniejszych moich braci, mnie uczyniliście" (Mt 25,40). Dalej wymienia "Byłem nagi, a przyodzialiście mnie, byłem chory a odwiedzaliście mnie, byłem we więzieniu a przychodziliście do mnie". Wyświadczając dobro drugiemu człowiekowi, tak naprawdę pomagamy samemu Jezusowi.
Przyznam się bez bicia, że łatwiej jest mi pójść do kościoła i zadumać się nad męką Jezusa, podziękować Mu, że na krzyżu umarł za moje grzechy. Ale często gdy widzę potrzebujących, to po prostu odwracam się jakbym problemu nie widział.

Na zakończenie, życzę przede wszystkim sobie, oraz Wam drodzy Źródełkowicze, byśmy w drugim człowieku starali się widzieć Jezusa. I byśmy nie grzeszyli, lecz ciągle się nawracali, bo to nasze grzechy są kolejnymi gwoździami wbitymi w ciało naszego Zbawiciela.

I proszę Was bądźmy, przynajmniej tu na portalu adonai, dla siebie mili i uprzejmi. I nie "wyganiajmy" nikogo ze Źródełka, bo przecież każdy chce tu wejść i zaczerpnąć świeżej wody.

(7341)
do Larydata: 30.03.2009, godz: 23:00

Wszystkiego dobrego Laro, z Bogiem.
Przynajmniej jeden problem mam z głowy. Może to też łaska :)
MARZENA

(7340)
Rozum pilnie poszukiwanydata: 30.03.2009, godz: 22:00

Dodam Lara, że wydaje mi się iż chyba walczysz też w czyjejs intencji ? Jesli tak to jestes dzielna - SERIO SERIO!

(7339)
Do Lary...data: 30.03.2009, godz: 21:47

Nie jestem mezczyzną, to po pierwsze. Ja pilnie poszukuję rozumu BOŻEGO :) to po drugie, a po trzecie, odkryłam w swoim życiu duchowym cos niezwykłego, mianowicie że WSZYSTKO JEST ŁASKĄ, niezaleznie czy cierpię czy doznaję pocieszenia...itd. To moje miniświadectwo Aniołku :) Bożej nocy Tobie i źródełkowiczom-dobry sen to też łaska...

(7338)
do Lara Moondata: 30.03.2009, godz: 21:36

Dziękuję za odpowiedź:) Uwierz mi, że dziś szczerze się uśmiechnęłam z Twojego powodu:)
Niech niebo Ci sprzyja Lara, kimkolwiek jesteś i gdziekolwiek jesteś:)
Azure

(7337)
Droga Laro Moondata: 30.03.2009, godz: 21:29

Rozum pilnie poszukiwany nie odnosił się do Ciebie. Odnosił się w ogóle. I bądż tu mądrym chcesz ludziom pomóc i masz. Mój Boże ja Cię nie ogarniam. Jak Ty masz do nas ludzi cierpliwość. I jeszcze nas kochasz.
NIE ZROZUMIEM TEGO NIGDY!!!!!!!!!!!

(7336)
Samotni :)data: 30.03.2009, godz: 21:17

Ja jestem już meżatką ładny kawałek czasu.

I co najdziwniejsze, krąg naszych znajomych to właśnie ludzie samotni. Może to my wraz z mężem jesteśmy jacyś inni.

Z naszymi znajomymi "samotnymi" rozmawiamy naprawdę na różne tematy, chodzimy do kina itd. Rozmowy z nimi są o wiele ciekawsze niż z innymi małżenstwami.

Kochamy ich jak braci i siostry są wspaniali mają bardzo bogate wnętrza wiele się od nich uczymy.

(7335)
Monika, lat 35data: 30.03.2009, godz: 19:40

Proszę w tych najbliższych dniach o pozytywne wpisy. Zbliża się rocznica śmierci Jana Pawła II. Za tydzień Wielki Tydzień. Mam pytanie Czy Twoja samotność jest większa i straszniejsza od Jezusa? Czy wyśmiewanie samotności jest niczym w porównaniu z szyderstwa Jezusa? Właśnie obejrzałam "Pasję" Mela Gibsona. Czy były kobiety bardziej cierpiące od Matki Bożej, Marii Magdaleny ?

Andrzeju co tam u Ciebie? Czy dzwoniłeś gdzieś po pomoc?

(7334)
Izadata: 30.03.2009, godz: 18:22

Do Lara Moon

Twoja historia jest poruszająca, tym, że jest jak najbardziej prawdziwa. Wiele jest osób, które cierpią w domach, w pracy, wśród znajomych....ale to niekoniecznie musi być ta droga wybrana przez Boga. Pan Bóg nie chce dla nas tego co boli, On chce tego co najpiękniejsze dla nas i dla Ciebie Lara. Dlatego tak jak juz ktoś pisał "uszy do góry" i zacznij walczyc o swoją godność i wolność, bo jesteś tego na pewno warta.Masz prawo do wolności i miłości. Spróbuj zacząc nowe życie, z dala od rodziców, może uda się znalezć nowąpracę???czasami taka duża zamiana przynosi obfite owoce.... :) Zyczę Tobie dużo dobrego i siły do walki :)

(7333)
Rozum pilnie poszukiwanydata: 30.03.2009, godz: 18:12

Wszystko jest łaską :) choroba i zdrowie, płacz i uśmiech, światło i ciemność itd...czy potrzeba aż tylu lat życia na ziemi, by zacząć to ogarniać rozumem i sercem ?

(7332)
Artur Wnęk / Artii, lat 34, e-mail: artur.wnek@vp.pldata: 30.03.2009, godz: 17:26

Nawiazujac do Lary Moon, ona byla szczesciara, bo dla przykladu Marta Robin miala ogromne pragnienie wstapic do Karmelitanek, niestety stan zdrowia na to jej nie pozwalal, a puzniej to juz bylo tylko gorzej i gorzej ze zdrowiem... :( Wiadomo ze do zakonu Karmelitanek trzeba miec zelazne zdrowie!!!

(7331)


 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2026 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej