| JACEK "TYGRYSEK " | data: 19.03.2009, godz: 19:02 |
GOSIA JEST WSZYSTKO OK. TWÓJ TEMAT JEST TAK SAMO WAŻNY JAK TEMAT SAMOTNOŚCI LUDZKICH SERC. JEDNI POTRZEBUJĄ MIŁOŚCI SERCA DRUGIEJ OSOBY A INNI JAK TE DZIECI Z AFRYKI CZY INNEJ CZĘŚCI ŚWIATA TEŻ POTRZEBUJĄ MIŁOŚCI LUDZKIEJ CZY TO MODLITWY CZY DARÓW MATERIALNYCH CZY ADOPCJI DUCHOWEJ. NAWET NA MISJACH RÓŻNE ZAKONY PROSZĄ O POMOC DLA DZIECI I DOROSŁYCH Z AFRYKI. JESTEŚMY TU PO TO TEŻ, BY SŁUCHAĆ. PISAĆ. DORADZAĆ I WYMIENIAĆ ZDANIA NA KAŻDY TEMAT. (7180)| Marcin | data: 19.03.2009, godz: 18:34 |
Do Gosi i Konrada
Oj Gosiu masz sporo racji w tym co piszesz ale nie takim tonem...Też myślę że już czas skończyć te lawine żalów w temacie damsko-męskim w które ,o zgrozo, sam po raz ktoryś się wpakowalem ale proponuje by mówić też o innych sprawach.
Konradzie przesadziłeś....nawet smsem można wspomóc misjonarzy którzy pomagają biednym dzieciom więc nie pisz że szkoda tego tematu poruszać bo nic nie możemy zrobić bo to piłatowe umywanie rąk..... (7179)| Gosia | data: 19.03.2009, godz: 17:56 |
Nie sądziłam, że moje wpisy będą miały taki rezonans:) Niemniej dobrze jest czasem w gronie osób mówiących w kółko: ,,Lubię lody waniliowe" powiedzieć: ,,A ja nie lubię lodów waniliowych". I to nie tylko z przekory, ale po to, żeby dać do myślenia.
Co do głodujących dzieci. Nie jest to oczywiście jedyny problem współczesnego (i nie tylko współczesnego) świata. Podałam go jako przykład. Może dlatego, że ta sprawa leży mi na sercu. W dalekim Kamerunie mam bowiem swojego 6-letniego Aniołka, któremu pomagam, żeby mógł się uczyć. Często myślę o jego pozostawionych samym sobie rówieśnikach. Zdaję sobie sprawę z tego, że wielu z Was też pomaga w taki czy inny sposób. Adopcja serca, o której tu od czasu do czasu wspominam, nie jest jedyną formą służenia innym. Jednak to już jakaś propozycja.
Kolejna sprawa. Oczywiście rozumiem, że są osoby, które nie radzą sobie z samotnością. Po to tu jesteśmy, żeby siebie wzajemnie wspierać. Nie mam nic przeciwko. Sama nierzadko zwracam się o pomoc, kiedy jest mi ciężko. Chodzi mi tylko o to, żeby nie koncentrować się jedynie na swoich bolączkach, bo to prosta droga do egoizmu. Zresztą, gdy piszemy wciąż o tym, jak nam trudno, jak nam źle i jak nas wszyscy krzywdzą, to nasze problemy tylko się powiększają.
No i jeszcze jedna rzecz. PRZEPRASZAM, niektóre moje słowa były chyba zbyt ostre. Piętnuję niedojrzałość, a sama również nie jestem zbyt dojrzała. Muszę się przyznać, że gdy to pisałam wczoraj i dziś rano, nie byłam w najlepszym humorze i stąd emocjonalny ton. Mam nadzieję, że nie zraniłam nikogo z Was.
(7178)| Monika, lat 35 | data: 19.03.2009, godz: 17:47 |
Gosiu dziękuje że poruszyłaś temat Dzieci Afryki. Jak tylko dostanę umowę na rok to zamierzam adoptować duchowo jedno takie Dziecko. Mogłabym to już zrobić ale boję się czy jak stracę pracę to będę w stanie systematycznie pomagać. Nie chcę zawieść.
Święty Józefie otocz opieką wszystkich Chłopców i Mężczyzn i bądź dla nich wzorem. (7177)| wiosna, lat 42 | data: 19.03.2009, godz: 17:39 |
Z faktu, ze jakis problem lezy nam na sercu niewiele jeszcze wynika trzeba z tym sercem wyjsc do tych, ktorzy tego potrzebuja. My tu mowimy o glodzie daleko od nas (albo i nie tak daleko)a moze najlepiej jest zaczac od wlasnego podworka. Latwo jest plakac nad glodujacymi i umierajacymi dziecmi, nad ofiarami wojen nad calym wspolczesnym swiatem zanurzonym w bolu, cierpieniu i przemocy. Potem odchodzimy od szklanego ekranu i nie zmienia sie nic. Glodujace dzieci to jest dramat wspolczesnego swiata ( w Polsce ponoc co trzeci dziecko jest niedozywione lub wrecz glodne) ale przepraszam uwazam, ze taka dyskusja jest
troche tematem zastepczym. Bo to jest daleko, bo niewiele mozna zrobic. Takie chwilowe zawieszenie, wspolczucie i czujemy sie rozgrzeszeni z niedzialania.
Wy tu o samotnosci a tam ludzie gloduja. Czy jednak nie jest to przejaw innej formy samotnosci, samotnosci narodow, spoleczenstw. Samotnosc tlumu, samotnosc w obronie swoich praw jakiejs grupy osob, tracacych npz dnia na dzien prace, osob kalekich, chorych.
Moze by tak zaczac uwrazliwiac ludzi mlody, bardzo mlodych w Polsce na aktualne problemy wspolczesnego swiata. Uswiadamiac i edukowac tak aby byli kiedys madrym ludzmi o wielkich sercach i umyslach aby mogli zasiadac w parlamentach, komisjach i aby mogli wplywac na losy swiata.
Samotnosc czlowieka, ktory zostaje kaleka po wypadku, traci prace, zostaje eksmitowany bo nie ma z czego zaplacic swiadczen, odchodzi od niego zona, dzieci. Samotnosc matki opiekujacejsie nieuleczalnie chorym dzieckiem, samotnosc osoby, ktora po latach ciezkiej pracy zyje za glodowa emeryture, z ktorej nie moze oplacic lekow.Samotnosc nastolatka nierozumianego przez wlasnych rodzicow zajetych robieniem kariery czy wielkich pieniedzy. Wspolczesny swiat jest jedna wielka samotna wyspa, wyspa na ktorej zyjamiliony samotnych ludzi, chorych na rozne formy samotnosci. Czy tym wszystkim ludziom tez powiemy, ze sa niedojrzali czy wrecz wyjalowieni duchowo. Wlasnie tam gdzie czlowiek doswiadcza cierpienia, osamotnienia, tego ktorego doswiadczyl Chrystus na Golgocie mowiac Boze , moj Boze czemus mnie opuscil, tam nie mozna moim zdaniem mowic o jakimkolwiek wyjalowieniu. Z cierpienia, bolu, osamotnienia zrodzilo sie paradoksalnie wiele pieknych rzeczy-muzyka, poezja. Ponoc trzeba cierpiec aby moc spiewac. Pozdrawiam wszystkich, ktorzy spiewaja albo bede spiewac. Na koniec taka refleksja gdyby przyszla do mnie osoba samotna, naprawde cierpiaca z tego powodu i chciala sie po prostu po ludzku wyzalic, wyrzucic z siebie swoj bol, to nie przyszloby mi do glowy opowiadac Jej o glodujacych dzieciach. W danym momencie jej problem jest najwiekszym problemem, najciezszym do dzwiagania krzyzem. Wiecej bowiem sil, cieprliwosci, czasu i niekiedy odwagi potrzeba aby pochylic sie nad zyjacym obok nas bliznim, ktory potrzebuje wsparcia, niz nad ronieniem lez nad tragicznym losem odleglego od nas swiata. Siedzimy przy suto zastawionym stole, wspolczujemy nieznanym
nam ludziom. Kilka obrazkow, pozniej wystarczy wziac pilot w dlon i tragiczny obraz znika. Szkoda, ze w podobny sposob nie mozna rozwiazac innych problemow. Wazne jest to co tu i teraz, wokol mnie mozna bowiem swiadomie lub nie otrzec sie o wielka ludzka tragedie, wielki dramat i nie oiles tysiecy kilometrow
stad. czy znajdzie sie wtedy jakies wytlumaczenia naszego zaniechania, zaniedbania albo naszego duchowego...wyjalowienia. (7176)| JACEK " TYGRYSEK " | data: 19.03.2009, godz: 16:15 |
MYŚLĘ , ŻE KAŻDY MA SWOJE ZDANIE I SWOJE SPRAWY . JEDNA OSOBA LUBI PISAĆ TAKI TEMAT A DRUGA OSOBA INNY . Z KAŻDYM SŁOWEM I PRAGNIENIAMI SERC TRZEBA SIĘ LICZYĆ I JEŻELI MOŻEMY COŚ POMÓC TO POMAGAJMY . A NIE WYTYKAĆ SOBIE KTO MA RACJĘ A KTO NIE. . DLA KAŻDEGO COŚ JEST WAŻNE . . NIE MA WIĘC CO SIĘ KŁÓCIĆ A SZANOWAĆ SWOJE WYMIANY ZDAŃ. . DZIŚ W RADIU MARYJA OK. 21. 50 JEST TEMAT O KSIĘDZU JERZYM POPIEŁUSZKU ORAZ ŚWIĘTO ŚW. JÓZEFA DZIŚ.:-):-) (7175)| Szola | data: 19.03.2009, godz: 15:30 |
Gosiu w pełni Cię popieram, użalanie się nad sobą prowadzi co najwyżej do duchowego wyjałowienia, a nam jest potrzebny hart ducha:) a sprawy głodujących(i nie tylko) dzieci powinny nam wszystkim leżeć na sercu.
pozdrawiam (7174)| bardzo samotna | data: 19.03.2009, godz: 15:26 |
Witam , troche poczulam sie wywolana do tablicy wypowiedzia Gosi i troche przewrotnie tkwie przy tym smutnym nicku. Ja tez pozwolilam sobie dwa czy trzy razy zabrac glos w tej dyskusji. Twoja wypowiedz troche mna poruszyla. Osoba samotna wcale nie musi byc niedojrzala, dziecinna wprost przeciwnie czesto sa to osoby wrazliwe, skromne, ktorym moze zabraklo w zyciu odrobiny szczescia, to wszystko. Piszecie, ze trzeba wyjsc z zakletego kregu obciazen rodzinnych, wspomnien. Niestety tak jak sie dziedziczy kolor oczu, wlosow tak samo dziedziczymy cechy osobowosci, odpornosc psychiczna. Polskie rodziny, i nietylko, trawione sa przez alkohol, przemoc, rozwody a i dzieci glodujacych w Polsce tez nie brakuje. Trudno dziwic sie, ze samotnosc zbiera obfite zniwo w Polsce. Przerazajaca ilosc osob chorujacych na depresje i to ludzi mlodych, ktorzy teoretycznie powinni byc bardziej odporni na stres z racji i wieku i stanu zdrowia.
Ja zabralam tutaj glos bo przebywam obecnie za granica i byc moze to spotegowalo uczucie samotnosci, napisalam e maile do dwoch osob i byla to bardzo przyjemna wymiana korespondencji i wcale nie bylo zadnego uplakiwania. Sa chwile kiedy czlowiekowi jest latwiej wyrzucic swoje zale przed osobami obcymi. I tak to kazdy z nas sam musi uporac sie z swoim bagazem zyciowych doswiadczen. Mnie moje wlasne pozwolily pomoc wielu osobom moze dlatego, ze lepiej moglam ich zrozumiec. Nie jest slaboscia upadac, slaboscia jest nie probowac podniesc sie.
Co do rozpaczliwego apelu Mateusza to tez zabralam swoj glos. Takich dramatow niestety jest mnostwo, pytanie tylko jak my na to reagujemy. Pozdrawiam wszystkich. (7173)| karina | data: 19.03.2009, godz: 14:49 |
Gosiu Twoje oburzenie jest zbyt ostre. mimo iz ostatnio pojawia sie głownie jeden temat , to wczesniej jak sobie przejrzysz jest mnóstwo roznych tematów i problemów poruszanych.. choćby o akcjach o ktorych wspomniałas , typu pomoc charytatywna, prosba o poparcie dla protestu w spr aborcji, linki do róznych organizacji, świadectw chocby Nick V, tematy o świetych i rózne bolączki. Oczywiscie na zródełku bywaja w wiekszosci osoby samotne co zrozumiałe ze mają wiecej czasu, zapału. I nie ma w tym nic złego ze dziela sie bolączkami, czesto nie mamy gdzie o tym porozmawiac, szczeg na tematy trudne wstydliwe, a nawet znalezc odpowiedz. To ze czasem sie pokłocimy w wymianie zdan, nie jest niczym dziwnym , rozmawiając tu nie chodzi o to by tylko się zgadzac ze wszystkimi, przytakiwać. wg mnie byłoby nie tylko nudno ale i nie prawdziwie gdyby rozmowy toczyły sie jedynie wokół problemów innych.. a nie własnych. skoro tak jest to znaczy ze jest taka potrzeba.
Lepiej sie pokłócic na zródełku niz na wielu innych forach gdzie obrzuca się błotem i z nikim sie nie liczy. Tu nie ma obrzucania, a jesli ktos tak odbiera to wyolbrzymia. Nie ma wyzwisk szyderstwa czy nokałtowania, a wymiana myśli chocby z emocjami moze byc konstruktywna i dac niejednemu do myslenia. Masz rację, ostatnio zbyt duzo było o samotnosci, podrywaniu..temat rzeka itp takie obecnie zapotrzebowanie wsród aktywnych w dyskusji forumowiczów.
ja sie duzo tu dowiaduję i wiele "emocjonalnych" tematów daje mi poszukiwane wskazówki. a temat się w koncu wyczerpie i znajdzie kolejny.. co do akcji charytatywnych tez jestem za. pozdrawiam (7172)| Agnieszka, lat 37 | data: 19.03.2009, godz: 12:32 |
Gosiu, brawo za odwagę. Wcale ta strona nie jest (nie wiem, jaka była intencja tworzącego, ale patrząc od dawna na wpisy tak uważam) od pocieszania samotnych dusz jedynie. Toczyły się tu nierzadko rozmowy na poważne tematy, były porady duchowe, dzielenie się odkrytą prawdą. Głód na świecie to jest poważny problem i zadanie dla tych, którzy mają co jeść. Faktycznie nie ma co dyskutować, ale zwrócić uwagę i podać namiary, czemu nie? Szczególnie, że jest Wielki Post.
W zeszłym roku w Wielkim Poście jak otwierałam lodówkę, to myślałam o głodujących dzieciach. I miałam wielkie postanowienie wysłać pieniądze. Na tym się skończyło. To był mój grzech zaniedbania. Dzięki za przypomnienie o sprawie. (7171)| Aldona, lat 29, e-mail: adona25@wp.pl | data: 19.03.2009, godz: 11:07 |
Jestem stworzeniem, TyJezu jestes Bogiem.Wybacz,że takczesto usiłuje Ci mówić co masz robić, a czego nie.Wybacz, że tak często zapominam z Kim mam do czynienia,wybacz, że tak często chce być mądrzejszaod Ciebie nie wiedząc nawet co stanie się za pięć minut, zagodzinę.Tobie mówię co masz robić,uważając,żeto jak okolcznościmego życia się układają,to jest rzecz fatalna,akiedy robię tak jakmi się zdaje ,że będzie dobrze,wtedy zawsze jest klęska.Jezu, weżmoje życie w Swe ręce i prowadż mnie. (7170)| ::) | data: 19.03.2009, godz: 10:05 |
Polecam do kawy koniecznie MROŻONE owoce np.truskawki ..maliny jagody..a i ŁACIATA koniecznie 12 %...i kostki LODU-wszystko zmiksować, podawać 5 razy dziennie, szczególnie gdy pada śnieg na dworze...Taka receptura obudzi malkontentów i przymrozi gadułów chociaż na chwilę...pozdrawiam gorąco źródełkowiczów (7169)| Iza | data: 19.03.2009, godz: 09:43 |
Do zabieganych żródełkowiczów
Kto nie był jeszcze na rekolekcjach: polecam rekolekcje na you tube ks. Pawlukiewicza. Wprawdzie to nie to samo co w Kościele, ale zawsze coś! (7168)| Iza | data: 19.03.2009, godz: 09:36 |
Heh...nie ma co drzeć kotów żródełkowicze...po to jest żródełko aby sobie wspólnie "pogadać" czasami wyżalić się, ponarzekac, pocieszyć wzajemnie. Raz jest taki temat rozmowy, a raz inny...Dzisiaj jest święto Józefa.Polecam mu nasze Adonai i żródełko oraz wszystkich odwiedzających tę stronę, abyśmy umieli ze sobą....."rozmawiać" :) Pozdrawiam wszystkich :) (7167)| Trawiasta, lat 28 | data: 19.03.2009, godz: 09:29 |
Konradzie,
nie musisz czytac o glodujacych dzieciach. Wlacz filtr i odseparuj nieprzyjemne wiadomosci ktore przypominaja o tym, na jakim swiecie zyjemy.
Czytajac Twoj wpis nasunela mi sie jedna mysl: egoista.
Zakladam ze jestes katolikiem a przynajmniej wyznajesz wartosci chrzescijanskie, skoro tutaj wszedles - a wiesz jakie jest przykazanie milosci blizniego?
Gosiu,
...jesli chodzi o glodujace dzieci....
Dziekuje Ci za linki do tych stron. To jest bardzo wazne zeby nie byc zamknietym na cierpienie drugiego czlowieka. Moze niektorych to drazni, ale trzeba uswiadamiac ludziom, ze zyja na swiecie w ktorym obok wielkich wypasionych galerii handlowych stoja pustostany a mape swiata wypelniaja nie tylko nowoczesne miasta ale zablocone wsie z glodujacymi ludzmi.
W temacie pisania o samotnosci.... Gosiu, przyznam, ze nie dziwie Ci sie ze tak emocjonalnie zareagowalas. Od dluzszego czasu Zrodelko przypomina ksiazke skarg i wnioskow do Pana Boga. Wypowiedzi sa na zroznicowanym poziomie, to prawda. Nie zawsze sa to wypowiedzi tresciwe, konkretne....
Ale.... popatrz tez na to z innej strony - ludzie potrzebuja pisac o tej samotnosci. Czuja sie samotni. Boli ich to, dreczy, mysla o tym na codzien... A ze formuluja to w sposob niedojrzaly albo powtarzaja w kolko to samo, to sprawa zupelnie inna.
Nie kazdy z nas jest na tyle uformowany zeby pisac dojrzale. Mysle ze to mozna po prostu bliznim wybaczyc :)
Polacy niestety nie potrafia czytac ze zrozumieniem. I nie potrafia formulowac wnioskow. To wychodzi juz w testach dla gimnazjalistow, ale tym niech zajma sie specjalisci. Najgorsze jest to, ze popelniajac bledy nie potrafimy wyciagac z nich wnioskow na przyszlosc - i to tez ma zwiazek z samotnoscia. Dlaczego?
Bo popelniamy te same bledy, nie potrafiac wyrwac sie ze schematow i ram w ktorych tkwimy.
Bo w kolko myslimy tak samo, a prawdziwy problem nie lezy poza nami ale zaczyna sie w naszej glowie, mentalnosci i sposobie myslenia.
Bo nie umiemy sie przelamac i przerwac zakletego kregu w ktorym tkwimy (wychowanie, rodzina, presja otoczenia, co ludzie powiedza)
Bo obwiniamy Pana Boga za decyzje ktore mysmy podjeli - a On nie jest Pogotowiem Cudow Doraznych i Natychmiastowych.
Gosiu, rozumiem Twoja irytacje bo sama czasem ja odczuwam jak czytam niektore wpisy. Ale musimy pamietac - wszyscy - ze Zrodelko jest dla ludzi, a oni sa ulomni, slabi, niedoskonali... I pamietajmy jednoczesnie ze prawdziwa sila rodzi sie w slabosci. Byc moze dzieki dyskusjom na Zrodelku piszacy tutaj beda mieli temat do przemyslen? Byc moze zmieni sie cos w ich zyciu?
Pozdrawiam cieplo i serdecznie :) (7166)| Gosia | data: 19.03.2009, godz: 07:49 |
Konradzie,
jasne, nie musicie rozmawiać o głodujących dzieciach, bo to w końcu ,,dołuje” i jest niezbyt estetyczne, a tu mamy do czynienia głównie z Pięknoduchami, pielęgnującymi własne zbolałe duszyczki. Możecie dalej skupiać się na własnych problemach. Najłatwiej nie mówić o tym, co najtrudniejsze, udając, że tego nie ma. Choć dobrze by było, żeby każdy z nas poczuł się odrobinę odpowiedzialny za to, że w dzisiejszym świecie ludzie umierają z głodu. A zatem mają problemy nieco inne niż to, że komuś brakuje drugiego serduszka.
Dobrze wiem, czym jest samotność i niezrozumienie, ale nie użalam się nad sobą z tego powodu. Natomiast Wy, pisząc wciąż o tym, jak Wam ciężko, nie rozwiązujecie własnych problemów, tylko je potęgujecie.
Salsera,
odnośnie akcji to proszę bardzo. Podaję adresy kilku przykładowych stron, na których znaleźć można informacje na ten temat:
http://www.adopcja.salezjanie.pl//index.php?j=1&m=0&o=1
http://www.jeevodaya.org/
http://www.maitri.pl/
http://www.adopcja-serca.pl/
http://swm.pl/
http://www.dzieciafryki.org/
(7165)| JACEK " TYGRYSEK " | data: 18.03.2009, godz: 23:17 |
DO GOSI. . GOSIA NIERAZ W PISANIU MOŻEMY COŚ NAPISAĆ MAJĄC CO INNEGO NA MYŚLI A KTOŚ CZYTAJĄC TO MOŻE TEŻ MYŚLEĆ O CZYM INNYM . JA PISZE Z TELEFONU I MAM OGRANICZONĄ ILOŚĆ SŁÓW . DLATEGO NIE WSZYSTKO MOGE ZMIEŚCIĆ W JEDNEJ WIADOMOŚCI I WYTŁUMACZYĆ. NA PEWNO NIE MIAŁEM NIC ZŁEGO NA MYŚLI A CHCIAŁEM POMÓC . POZDRAWIAM CIĘ I INNYCH . DOBREJ NOCY ŻYCZĘ. (7164)| Salsera | data: 18.03.2009, godz: 23:11 |
Gosia
Rozmawiajac o glodujacych dzieciach nic im tym nie pomozemy. Bo tam potrzebna jest akcja. Ale ludzia, ktorzy maja pytania i watpliwosci a my znamy odpowiedz na te pyania, pomoc mozemy. To co dla ciebie jest blache dla kogos innego moze miec wielkie znaczenie."To co dla jednego jest smieciem, dla drugiego moze byc skarbem."Pozdrawiam (7163)| Konrad, lat 26 | data: 18.03.2009, godz: 22:44 |
Gosiu. Być może problemy, o których tu piszemy Ciebie śmieszą, ale nam nie jest do śmiechu. Samotność jest wielką bolączką naszych czasów i dla niektórych jest wielkim problemem. Być może Ty masz wielu przyjaciół, może masz swojego ukochanego, lecz musisz wiedzieć, że inni są w gorszej sytuacji.
Najgorszym co może być to brak bratniej duszy. Samotność, pustka, cztery ściany, nikt cie nie pocieszy, nie powie miłego słowa... smutno jest samemu.
Skoro ten temat zaczyna Ciebie Gosiu nudzić i śmieszyć, to spróbuj podać jakiś nowy, wznioślejszy wątek o którym moglibyśmy porozmawiać na Źródełku. A na marginesie dodam, że nie chciałbym abyśmy na Źródełku mówili o tym, że co 5 sekund na świecie umiera dziecko. Niestety, to prawda, ale cóż my na to poradzimy. Pozdrawiam (7162)| JACEK " TYGRYSEK " | data: 18.03.2009, godz: 22:15 |
19 MARCA JEST ŚWIĘTO ŚWIĘTEGO JÓZEFA . JEŻELI KTOŚ MA JAKIEŚ WAŻNE SPRAWY ŻYCIOWE TO NIECH PROSI BOGA PRZEZ WSTAWIENNICTWO ŚWIĘTEGO JÓZEFA O POMOC W SWYCH POTRZEBACH DUCHA I CIAŁA LUB BLISKICH SERCU OSÖB CZY NAWET ZA NIEPRZYJACIÓŁMI SWOIMI, CICHYMI LUB JAWNYMI. . MAMY RÓŻNE PROŚBY WIEC PROŚMY I DZIĘKUJMY. A NADE WSZYSTKO PROŚMY BOGA O SPEŁNIENIE WOLI BOŻEJ W NAS . POZDRAWIAM WSZYSTKICH NA FORUM . TYCH CO MNIE LUBIĄ I TYCH TEŻ CO MNIE NIE LUBIĄ. (7161)| Gosia | data: 18.03.2009, godz: 21:31 |
Droga Mii,
świat się składa nie tylko z błahostek.
Jacku,
niezbyt zrozumiałam, co masz na myśli. Może mógłbyś trochę czytelniej formułować swoje przemyślenia? (7160)| JACEK " TYGRYSEK " | data: 18.03.2009, godz: 21:22 |
JA LUBIE SAMOTNOŚĆ MÓWIĘ DO DZIEWCZYN BY NIE MÓWIŁY CHŁOPAKOM, ŻE SĄ CIĄGŁE NIEDOJRZALI. BO TO RACZEJ CIĄGŁE TŁUMACZENIA DZIEWCZYNOM O CO CHODZI BY NAS ZROZUMIAŁY TO ROBI JUŻ SIĘ MĘCZĄCE .TYM BARDZIEJ, ŻE TYLE JEST ŁATWYCH DZIEWCZYN CO MOŻNA ZMIENIAĆ JAK RĘKAWICZKI ALE TU JEST GRZECH CO POTĘPIĄ DUSZĘ I WOLNOŚĆ WYBORU . . FAKTYCZNIE TEŻ SĄ WAŻNIEJSZE SPRAWY LUDZKIE . DLATEGO ZACHĘCAM DO MODLITWY I ZWRACANIA SIĘ DO BOGA W RÓŻNYCH SPRAWACH ŻYCIA. (7159)| JACEK " TYGRYSEK " | data: 18.03.2009, godz: 21:02 |
NIEKTÓRE DZIEWCZYNY NIE ROZUMIEJĄ POJĘCIA O CZYM MÓWIMY . MÓWIMY O MIŁOŚCI , KTÓRA SIĘ REALIZUJE PRZEZ MODLITWĘ I LUDZKIE UCZUCIA. . MY NIE PŁACZEMY TU , PROSZĘ NIE MYLIĆ POJĘCIA. JEŻELI CHODZI O MNIE TO LUBIE SAMOTNOŚĆ I NIE CIEKAWI MNIE JAK ZDOBYWAĆ DZIEWCZYNĘ I SŁUCHAĆ ICH NARZEKAŃ. . A CO DO NIEŚMIAŁOŚCI NIEKTÓRYCH OSÖB TO TRZEBA Z TYM WALCZYĆ I PRÓBOWAĆ COŚ ROBIĆ. . JEST TAKIE POWIEDZENIE, ŻE . . NIE MYLI SIĘ TEN CO NIC NIE ROBI. .
(7158)| Mii, lat 24 | data: 18.03.2009, godz: 20:56 |
Widzę że dyskusja wciąż trwa...i bardzo dobrze:) A teraz odniose się do tego co napisała Gosia....Bardzo mnie zdziwił Twoj wpis, i powiem szczerze że jest...kompletnie niedorzeczny. Po to właśnie powstała ta strona , aby ludzie mogli dyskutować, pomagac sobie, wymieniac sie pogdlądami. Ja osobiście napisałam tutaj bo, tak 'mam problem, na pozór może trywialny, ale zauważ droga Gosiu, że z takich blahostek składa się świat....i dla takich blahostek własnie powstaje m. in strona Adonai- gdzie możesz liczyć na nieoceniona pomoc ze strony Kasi....przytocze tu pewien 'cytat' :'' punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.."....Nie krytykuj proszę innych, bo być może kiedyś sama będziesz potrzebowała poradzić się w jakiejś sprawie...Pozdrawiam (7157)| Tańka | data: 18.03.2009, godz: 19:44 |
Dzięki Artii za słowa pocieszenia i Wam dziewczyny też:)
(7156)| Gosia | data: 18.03.2009, godz: 19:34 |
Śmieszą mnie, a jednocześnie denerwują te Wasze rozważania dotyczące spraw emocjonalnych. Ludzie, jesteście dorośli, a niektórzy z Was umieszczają codziennie po kilka wpisów mówiących w koło Macieju o tym samym, co najwyżej innymi słowami. Mam wrażenie, że takie babranie się we własnych uczuciach i bolączkach tylko powiększa i tak już potężną niedojrzałość niektórych z Was. Naprawdę, sporo z Was to takie duże dzieci. Rozkładacie ciągle i ciągle swoje emocje na czynniki pierwsze. Prawie każdy pisze tu o sobie i swoich niezrealizowanych marzeniach. To nie dyskusja, tylko jakiś zbiorowy lament, w którym jednak tak naprawdę każdy śpiewa solo. W tym lamencie chyba tylko Trawiasta jak dotąd zauważyła dramatyczną prośbę Mateusza o pomoc dla kolegi. Wybaczcie, ale ten Wasz płacz nad sobą i własną niemocą trąci egoizmem. Podczas, gdy średnio co 5 sekund na świecie umiera z głodu jedno dziecko, Wy macie swoje problemy, które cały świat Wam przesłaniają. Już uciekam, a Wy zastanawiajcie się nadal nad tym, kto ma zrobić pierwszy kroki nad podobnymi sprawami życia i śmierci. Sądzę tylko, że Źródełko mogłoby służyć bardziej ambitnym dyskusjom. (7155)| Salsera | data: 18.03.2009, godz: 18:43 |
Ok chlopaki, przyklad z zycia. Pewnej dziewczynie podobal sie chlopak wiec znalazla go na portalu spolecznosciowym i dodala do znajomych. On zaproszenie zaakceptowal. Pozniej wyslala mu wiadomosc, on odpowiedzial. Pozniej oficjalnie spotkali sie twarza w twarz (wczesniej widziala go raz na kursie tanca). Zaczeli sie umawiac (on podobno byl slodki i czuly), pzniej zostal u niej na noc. Zerwal z nia dzien po walentynach przez e-mail. zostawilby ja bez slowa wyjasnienia gdyby ona nie zaczela do niego wydzwaniac i zadac wyjasnienia czemy sie do niej nie odzywa. Teraz ona ma zlamane serce i cierpi okropnie. Do czego zmierzam, widzicie, gdyby ona nie zaczela calej tej znajomosci, gdyby nie pisala i nie dzwonila, teraz nie mialaby zlamanego serca. Dlatego ja osobiscie, nie podrywam chlopakow, moze on i jest niesmialy, ale tego nie wiem. Ale jezeli to chlopak zrobi pierwszy krok, jestem pewna, ze to ja mu sie spodobalam, ze wylowil mnie w tlumie i taki zwiazek ma wieksze szanse na przetrwanie.
(7154)| Konrad, lat 26 | data: 18.03.2009, godz: 16:50 |
postaram się odpowiedzieć na pytanie Izy czego oczekują mężczyźni od kobiety.
Otóż pozwolę sobie przytoczyć cytacik z Biblii, zaraz na pierwszych stronach księgi Rodzaju:
"Nie jest dobrze, żeby mężczyzna był sam, uczynię mu zatem odpowiednią dla niego pomoc." (i tak Bóg stworzył kobietę:) )
Otóż po pierwsze od kobiety oczekiwałbym jej obecności, by była razem ze mną, byśmy mogli wspólnie podążać przez życie.
Przede wszystkim musi MI się podobać i muszę się dobrze czuć w jej towarzystwie.
A wiadomo, każdemu chłopakowi podoba się inna dziewczyna. Jeden lubi brunetki, drugi blondynki, a inny "ognistowłose" :)
I nie będę okłamywał, że wygląd zewnętrzny nie ma znaczenia. Otóż ma, ale jeszcze raz podkreślę, że moja wymarzona dziewczyna musi MI się podobać, a nie innym.
Generalizując, wydaje mi się, że mężczyzna od kobiety oczekuje ciepła, dobroci, łagodności. Myślę, że ważny w związku jest wzajemny szacunek - na przykład ja przynoszę jej śniadanie do łóżka, a ona w zamian gotuje pyszny obiadek.
Chciałbym się jeszcze odnieść do wcześniejszych wypowiedzi. Otóż mówiłyście dziewczyny, że jak chłopakowi naprawdę zależy na kobiecie, to będzie się o nią mocno starał i przezwycięży swoją nieśmiałość.
Ja natomiast podpiszę się pod wpisem Janka, który wspomniał, że im bardziej zależy mu na jakiejś dziewczynie, to robi się jeszcze bardziej spięty i zdenerwowany. Otóż ze mną jest dokładnie tak samo. A z drugiej strony, jak mi się dziewczyna nie podoba, albo mi na niej nie zależy, to jest mi dużo łatwiej nawiązać z nią kontakt. (7153)| Marcin | data: 18.03.2009, godz: 16:32 |
Mój adres e-mailowy to:mati1978@onet.eu.
Rzeczywiście Tygrysek ma rację,jak będziemy tak czekać że ktoś ma zacząć pierwszy bo przecież to on czy ona ma zacząć bo jemu zależy to niech zaczyna to się zestarzajemy w starokawalerstwie i staropanieństwie szanowni moi koledzy i koleżanki z tego forum:):)A co do tego co napisała Iza o oczekiwaniach...myślę że te oczekiwania które mam w stosunku do kobiet to nie są żadne cuda,nie oczekuję by koniecznie musiała wyglądać jak Salma Hayek:) i zarabiać 5 tys.miesięcznie choć znam takich upartych którzy twierdzą że jak nie taka to żadna.Po prostu niech posiada cechy które od wieków fascynują mężczyzn u kobiety:wrażliwość,otwartość w kontakcie,spokój wewnętrzny,empatie....
Myślę że kobieta która pierwsza by mi wysłała sygnał że jej zależy na czymś poważnym wcale nie została by odebrana jako nachalna zwłaszcza jeśli to miła i życzliwa osoba.To tylko dumna i pyszna dziewczyna powie:niech on o mnie walczy,zdobywa bo jak nie to koniec znajomości.Zresztą jak spotka się dwoje rozsądnych ludzi ktorzy widzą że do siebie pasują to nie muszą bawić się w żadne łowy,oni po prostu biorą się za rękę i są ze sobą jak wiele,wiele par które obserwuje codziennie na obiekcie handlowym gdzie pracuje.....Pozdrawiam:)
(7152)| JACEK " TYGRYSEK " | data: 18.03.2009, godz: 16:17 |
KTO DA PIERWSZY KROK ? CZY TO NIE KIERUJE NAMI WTEDY PYCHA ZDOBYWANIA I OBRAŻANIA, ŻE TO TY A NIE JA PIERWSZY KROK DA . . WTEDY BYM MÓGŁ SIĘ ODNIEŚĆ DO SWEGO ANONSU PAMIĘTNEGO. . . ALE MYŚLĘ ŻE PRAWDZIWA MIŁOŚĆ- ODWZAJEMNIONA LUDZKICH PAR KIERUJE SIĘ UCZUCIEM SERC . JEDNO DRUGIE ZDOBYWA I NIE PATRZY KTO PIERWSZY ZROBI KROK. NIE PATRZY NA WYGLĄD LUB WARUNKI CIAŁA LUB MATERIALNE . MIŁOŚĆ TO DAR OSÖB. SPÓJNOŚĆ SERC. BŁOGOSŁAWIEŃSTWO BOŻE I LUDZKIE (7151)| JACEK " TYGRYSEK " | data: 18.03.2009, godz: 15:35 |
NAJPIERW POWINNIŚMY PROSIĆ BOGA LUB ŚWIĘTYCH O WYBÓR ODPOWIEDNIEJ OSOBY NA MAŁŻONKA . O PRAWDZIWE ŚWIATŁO WYBORU A POTEM TEŻ MODLIĆ SIĘ O BOŻE BŁOGOSŁAWIEŃSTWO NAD TYM MAŁŻEŃSTWEM- RODZINĄ. DBAĆ I PIELĘGNOWAĆ. . . TEŻ PROSIĆ BY WCZESNIEJ UMIEĆ ODRÓŻNIĆ MIŁOŚĆ OD ZAUROCZENIA BY NA SIŁĘ SIĘ NIE NARZUCAĆ ORAZ DAĆ TEN KROK KU UCZUCIOM I POZNAĆ CZY BĘDZIE ODWZAJEMNIONA TA MIŁOŚĆ. CZAS BIEGNIE A CIĄGŁE ZASTANAWIANIE KTO PIERWSZY ZROBI KROK ODDALA . .
(7150)| dziewczyna pracująca do Jacka, | data: 18.03.2009, godz: 13:58 |
owszem Jacku jesli mężczyznie zalezy na znajomosci to naprawdę nie musi udawac ze cos robi , i zrobi chocby najmniejszy krok w jej stronę, jesli nie zalezy to jej podchody odbierze jako narzucanie a nawet sie spłoszy, sama to juz przerobiłam i wiem ze do mężczyzny nalezy wiecej. I rozumiem ze o to chodziło tu piszącym dziewczynom Trudno zeby dziewczyna próbując zrocic uwagę gdy widzi jego reakcje bierną czy obojętną,(jak Mii- sama prosila) łasiła się dalej zabiegając o względy. czy to nie byłoby rozpieszczanie. czy za duzo nie oczekujesz Marcinie??? dlaczego Ty wciąż jestes sam a mowisz ze to kobiety grymaszą..moze sam za duzo oczekujesz albo za mało robisz.
Nie traktujcie nas kobiet jak "łasiczek" sorki ale to tak wygląda. tego oczekuję od meżczyzn zeby nie domagali sie tego od nas co do nich należy. (7149)| Salsera | data: 18.03.2009, godz: 12:45 |
Samotnosc to nie brak przyjaciol czy zyciowego partnera, to stan umyslu. (7148)| JACEK " TYGRYSEK " | data: 18.03.2009, godz: 12:31 |
MYŚLĘ, ŻE JAK BĘDZIECIE SIĘ TAK ZASTANAWIAĆ KTO MA DAĆ PIERWSZY KROK W RELACJACH DAMSKO- MĘSKICH . TO TAK CZEKAJĄC CIĄGLE TO WIĘKSZOŚĆ SIĘ ZE STARZEJE I NIC NIE BĘDZIE. MYŚLĘ, ŻE CZY TO DZIEWCZYNA CZY CHŁOPAK COŚ " CZUJĄ " DO SIEBIE POWINNA JEDNA STRONA O TYM RZEC I ZAPYTAĆ DLA PEWNOŚCI UCZUĆ . NIE PATRZEĆ KOMU NALEŻY DAĆ PIERWSZY KROK BO LATA WAM PRZEMINĄ. PROSIĆ BOGA O ŚWIATŁO WYBORU I BŁOGOSŁAWIEŃSTWO A ZDOBYWAĆ SERCA MOŻECIE TERAZ I POTEM. (7147)| Trawiasta, lat 28 | data: 18.03.2009, godz: 11:52 |
DO MATEUSZA, PROSZACEGO O POMOC DLA KOLEGI
PILNE --> WYSLALAM CI EMAIL Z INFORMACJA NA TEMAT INSTYTUCJI NA PODANY PRZEZ CIEBIE ADRES. PRZECZYTAJ PROSZE, JESLI MASZ JAKIES PYTANIA TO ODPISZ, ODPOWIEM NA KAZDE.
Przepraszam ze Caps Lock ale zalezy mi zeby Mateusz dostrzegl moj wpis jak najszybciej.
Samosiu, mozesz powiedziec tej osobie ze chcesz zwrocic to bo po prostu czujesz taka potrzebe oddania prezentu - i ze to nie ma nic wspolnego ze zloscia i gniewem. Po prostu tak czujesz i prosisz zeby to przyjal z powrotem i uszanowal Twoje odczucia.
Jesli sie nie zgodzi, mozesz to faktycznie sprzedac na aukcji, albo dac z przeznaczeniem na cele charytatywne. To bardzo dobry pomysl a wiele fundacji organizuje takie aukcje zeby wesprzec swoich podopiecznych.
Pozdrowienia serdeczne :) (7146)
Jedno z oblicz miłości - bezsensowna
Ciekawe jaki ma sens, skoro się przytrafia... (7145)| Iza | data: 18.03.2009, godz: 10:33 |
Czego mężczyzna oczekuje od kobiety?....pytanie dla odważnych mężczyzn gotowych udzielić nam tej odpowiedzi....może to nam pomoże wyjaśnić pojawiające się od wieków problemy w relacji damsko-męskiej...a my kobiety napiszemy wam później czego oczekujemy od was:)) (7144)| Marcin | data: 18.03.2009, godz: 10:15 |
Do,,,
Bardzo mądrze piszesz,zgadzam się z tym całkowicie:)Jeżeli się myśli o kimś i ten ktoś nam odpowiada a się tego nie uzewnętrznia to ten ktoś kto się nami interesuje może w końcu dojść do wniosku że nie odwzajemniamy jego zaangażowania i zwyczajnie da sobie spokój ze staraniem o nasze względy.Tak samo gdy się zainteresuje nami ktoś ciekawy i wart bliższego poznania to warto wejść w taką relację,przynajmniej jak tak robię i polecam to również innym Pozdrawiam w ten znów zimowy dzionek:) (7143)| Marcin | data: 18.03.2009, godz: 09:54 |
Do Iza
Jak jeszcze raz usłyszę o jakichś zdobywcach to przestanę tu wogóle pisać co pewnie niektórych ucieszy.Duża część z Was jest tak odporna na to"zdobywanie"o którym tak lubicie tu pisać że szkoda na ten temat nawet mówić.Dzięki Bogu są jeszcze dziewczyny które potrafią na ten temat rozsądnie myśleć i one wychodzą na tym najlepiej bo nie grymaszą jak małe dziewczynki ale rozsądnie podchodzą do bycia z drugim człowiekiem i nie cierpią na samotność.Szkoda tylko że ja na taką trafiłem ale nic z tego nie wychodzi.No ale może w końcu....... (7142)| inna kobieta | data: 18.03.2009, godz: 09:27 |
Oj Marcin coraz bardziej wyłaniasz się jako interesujący mężczyzna do wzięcia.Napisz swój adres e-mailowy !!!!......
(7141)| karina | data: 18.03.2009, godz: 08:57 |
Janek zelazna zasada musisz sie cenic i lubić niezaleznie jaki masz status materialny
nie też chodzi o nachalnosc zeby kogos zdobyc. Bo to wygląda wtedy tak ze chcesz miec koniecznie kogos i nie wazne czy Ci sie podoba czy tylko troszkę "moze byc" albo "lepiej taka niż żadna"
Ona musi sie Tobie podobac a TY jej. To nie musi byc od razu bo trzeba sie jeszcze poznać. poznając jakąś dziewczynę nie zakładaj z góry ze musisz ją zdobyc.. nie wiesz jeszcze czy "warto" . Jak napisaly dziewczyny kazda z nas jest inna . Na pewno wyczuwasz jak dziewczyna jest chętna na rozmowę a jak zbywa i nie wyraza zainteresowania, te "odrzucasz" bo nic na siłę. Moze da sie ktos zaprosic na pizze, spacer wzdłuz Wisły.. Nie bądź spięty nawet jesli czujesz się nie dość atrakcyjny czy nie spelniasz jej oczekiwań. Potraktuj to jako nowe doswiadczenie. Na pewno nie szukaj wsród dziewczyn bardzo ambitnych, czy imprezowniczek. Ale wsród zwyczajnych moze skromnych dziewcząt z wartosciami, skromnych - nie znaczy nie zadbanych i rozgoryczonych.
Szukaj takiego towarzystwa i zaczynaj normalnie od zwyczajnych rozmów, spotkania przy kawie, czasem warto sie wybrac w wiekszym towarzystwie na pizze, zaprosic dodatkowo kolege , wtedy taka paczka mieszana czuje sie bardziej zintegrowana bez spięć ze ktos kogos musi zdobyc ale w sposób naturalny. Nie nalezy tez popadac w kompleksy , kazdemu podoba sie co innego,czasem ten mniej atrakcyjny moze byc bardziej interesujący. Dzisiaj bardziej liczy sie pewnosc siebie, osoby mniej atrakcyjne ale zadowolone z siebie czasem szybciej zdobywają zaufanie i zainteresowanie, są lubiane. co z urody gdy się za wysoko mierzy i patrzy na człowieka jak na inwestycję. Janku pracuj na swoją wartością w miedzy czasie, nie pytaj "czy mam szansę, co o mnie myslicie" bo to tak jakbys sam siebie oceniał na jaką szansę zasługujesz i do jakiej mają inni Cię zaliczyc. Pogodz sie z brakami i wierz w siebie, lub siebie bez wzgledu na to co mówią inni! to nieslychanie ważne! takim osobom na pewno sie uda. Koniecznie idz na Msze dla samotnych, moze zorganizuja kiedys spotkanie po mszy ? powodzenia
Salsera, dzieki, takie moje obserwacyjne doswiadczenia, odczucia, tez własne ale czasami zycie nas moze zaskoczyc, oby na pozytywnie, dlatego warto probowac do pewnego stopnia.. pozdr. (7140)| Marcin | data: 17.03.2009, godz: 22:20 |
Do kobieta i innych
Oj widzę że masz bardzo twarde stanowisko....a przyjaciel mężczyzna bardziej zrozumie to jak widzę kobiety bo on widzi kobiety z mojej perspektywy.A w ogólne w tym temacie każdy ma inne zdanie i są tu różne punkty widzenia które wynikają z doświadczeń i obserwacji. Generalnie widzę po sobie że znam kobiety z którymi mam świetne relacje i mógłbym z nimi konie kraść;) a są i takie które omijam z daleka bo one same tak się zachowują że odstraszają mężczyzn.No właśnie jest Wielki Post i w tym czasie spróbujmy być bardziej dla siebie"ludzccy".Jeśli ktoś oczekuje życzliwości i otwarcia od bliznich niech sam je okazuje! Pozdrawiam:) (7139)| do Samosi | data: 17.03.2009, godz: 20:16 |
można wystawić (ten prezent) na charytatywnej aukcji (7138)| Iza | data: 17.03.2009, godz: 19:28 |
Do Janka
Masz niezły orzech do zgryzienia...tyle różnych kobiet, tyle różnych upodobań i charatkerów. Do każdej kobiety należy podejśc indywidualnie, każdej podoba się coś innego :) Więc nie ma gotowej recepty. Na pewno liczy się odwaga...bo to do Was (Panów) nalzęy pierwszy krok. My was możemy zachęcić (usmiechem, wzrokiem) ale to Wy jesteście zdobywcami :))) Powodzenia (7137)| Hanka | data: 17.03.2009, godz: 18:51 |
Janku dla mnie zdobywanie, to intelekt, humor, charakter, rozmowa, serce, nie ma to nic wspólnego z pieniędzmi, samochodem czy alkoholem. (7136)| ,,, | data: 17.03.2009, godz: 18:12 |
Myślisz Janku,że super wygląd,ekstra samochód czy pokazne konto w banku są gwarantem udanej znajomości?Wg mnie nie.No może dla dziewczyn typu "lalka Barbie",które lubia szybkie samochody,wystawne imprezy,robią dużo szumu wokól siebie ,czyli krótko mówiąc-szpan.Spokojną dziewczynę ujmie w chłopaku jego naturalność,szczerość,dobre maniery,zyczliwość,odrobina humoru i KAZDY przejaw sympatii względem niej.Można zaprosić na kawkę i ciacho,spacer,do kina,na wycieczke rowerową,pózniej zadzwonić,spytac chocby o samopoczucie-by pokazać swoje zatroskanie o nią.Możliwości jest wiele...Pisze to z własnego doswiadczenia.Pierwszy raz poczułam sie przy kimś tak wyjątkowo i pomimo tego że wewnątrz odwzajemniałam to wszystko,to za mało uzewnętrzniałam swoje zaangazowanie.I tu przestroga dla dziewczyn-wykorzystajcie jak najlepiej swoje "pięć minut"w relacji z wyjątkowym chłopakiem,a to "5 minut"może się przedłużyć na całe życie. (7135)| Janek, lat 25 | data: 17.03.2009, godz: 16:14 |
Cześć! Widzę, że dyskusja n.t. kto kogo powinien zdobywać toczy się dalej. W zasadzie zgadzam się z tym, że pierwszy ruch i "zdobywanie" należy do roli mężczyzn, jednak dziewczyna jeżeli jest zainteresowana, to powinna dać jakiś znak, choćby uśmiech, czy spojrzenie żeby zwrócić na siebie uwagę. Chciałem się jeszcze zapytać co znaczy wg. kobiet, słowo "zdobywać", jak powinien zachowywać się chłopak? może jakieś przykłady? Czasem odnosiłem wrażenie, że moje "zdobywanie" było bardziej narzucaniem się. Zwłaszcza że jestem tylko zwykłym chłopakiem i trudno zaimponować, czy zainteresować sobą dziewczynę, bo nie jestem przesadnie przystojny ani też nie mam pieniędzy by kupić sobie ekstra samochód. Czym więc przekonać by znajomość nie kończyła się po pierwszym spotkaniu? (7134) | data: 17.03.2009, godz: 14:53 |
Wy to macie problemy :) ...a przedmioty zbędne zawsze można wystawić na aukcji. Pozdrawiam (7133)| Salsera | data: 17.03.2009, godz: 11:29 |
W 100% zgadzam sie z Karina.Dzieki :-) wyjelas mi to z ust.
Hanka, kobiety, ktore chca byc zdobyte przez mezczyzne nie siedza i nie narzekaja bo maja znacznie lepsze rzeczy do roboty niz siedzenie bezczynne i czekanie. Np. dbaja o siebie, swoja edukacje czy poglebianie znajomosci. Jest mnostwo rzeczy do roboty, lepszych niz uganianie sie za kims kto tak na prawde nas nie chce. Pozdrawiam (7132)| Artii, lat 34 | data: 17.03.2009, godz: 11:09 |
Artii do Tańki.
Czas goi rany, musi troche rzeki przeplynac... A pozniej zapomnisz o calej sprawie, zreszta bedziesz juz miec innego chlopaka. (7131)
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |