Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Źródełko ...czyli o darze rozmowy...


[ Dodaj wpis ]

[<<] [<] [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [>] [>>]

Chcesz prosić o wspracie i modlitwe?
Dodaj prosbę do [ Skrzynki Intencji ]

Artur "Artii" Wnęk, lat 40, e-mail: artur_wnek@op.pldata: 19.06.2015, godz: 21:51

Jesli Bog cie wspomaga, ktoz cie potepi? Iz 50,9

(26880)
As, lat 31data: 19.06.2015, godz: 21:23

DarkAngel

A ja sądzę że jesteś wpływowa na niektóre gesty, zagrywki, bo mówiąc że ta osoba jest osobą dobrą (w porządku, sympatyczną) to wiesz mi o niczym nie świadczy. Sądzę że mogłeś się przywiązać do faceta, ale ciężko porównywać te dwa zagadnienia, miłość i przywiązanie bo podobnie człowiek tęskni, a wtedy wiem że seks nie ma tutaj nic do rzeczy więc dla mnie mowa i komentarze o seksie są zbyteczne.
Proponuje zrobić rachunek sumienia, zrobić analizę, za i przeciw.
No i zapomnieć o nim, bo to dla ciebie jest historią już, a życie płynie dalej...




(26879)
Aggie, lat 30data: 19.06.2015, godz: 16:43

Przepraszam, powinno byc 'uwieRZ' w porzednim wpisie...ponisly mnie emocje ;)

(26878)
Aggie, lat 30data: 19.06.2015, godz: 15:40

Dark Angel,

Pomijajac juz nawet kwestie wiary...On Cie nie kocha, taka jest prawda i im szybciej to zaakceptujesz tym szybciej zacznie sie proces gojenia ran. Mezczyzna, ktory kocha kobiete nie zeni sie z inna (z rozsadku czy nie) bo nie wyobraza sobie zycia z kims innym niz jego ukochana. Z tego co piszesz to jemu nigdy specjalnie na Tobie nie zalezalo, dlatego budowal mor, ograniczal kontakt i ZENI SIE Z INNA! Wiem, ze teraz to praktycznie niemozliwe ale uwiez mi, najlepsze co Ci sie moglo przydazyc to jego odejscie bo tym samym stworzyl on miejsce dla kogos kto naprawde bedzie Cie kochal. Przeprasza, ze bez polskich znakow, pisze z zagranicy :)

(26877)
PBdata: 19.06.2015, godz: 13:32

Bardzo proszę o modlitwę w intencji pewnej dziewczyny.

(26876)
taka_jedna, e-mail: myszkab1990@wp.pldata: 17.06.2015, godz: 20:33

Witam. Jestem dwudziestokilkuletnią dziewczyną. Ostatnie lata mojego życia to zmaganie się z problemami zdrowotnymi i wynikającą z nich głęboką depresją. Chciałabym poznać jakiegoś chłopaka, który zaakceptowałby mnie taką, jaka jestem. Dodam, że nigdy nie szukałam nikogo na siłę - uważałam, że miłość pojawi się sama. Niestety, mimo upływu czasu, ciągle się nie pojawia. Gdyby ktoś miał ochotę porozmawiać, to moje gg: 54393369. Pozdrawiam ciepło :)

(26875)
orchideadata: 17.06.2015, godz: 17:10

Doradztwo, insynuacje na tzw. końskie kopyto, każdy coś dosypie, ale bez sensu.
Zgadzam się tylko w tym momencie, ze dziewczyna popełniła błąd na samym poczatku. Rozwodnik nie jest dobrym materialem na męża, nigdy. Jak dla mnie nie ma tematu i taka osoba jest bez szans. Ale z drugiej strony czasem miłość potrafi zablokować rozum, a potem pozostaje cierpienie. Wszytko bez sensu i ucieczka w ślepa uliczkę.

(26874)
DarkAngeldata: 16.06.2015, godz: 18:10

Dziękuje za wpisy i porady. Tak, analizowałam Naszą znajomość "rozumem" wiele razy....to jest naprawdę dobry człowiek i nie żałuję żadnego dnia znajomości choć wiele emocji za mną a jeszcze więcej przede mną. Tak, wiem, ze małżeństwo z rozwodnikiem odbiera "szansy" na Sakrament, ale ja przez to nie przekreślam nikogo, w życiu różnie się układa i każdy ma prawo do szczęścia i Miłości. Póki co leczę rany i jeszcze długo będę płakać....rozum swoje a serce swoje.
Dziękuję, pozdrawiam
P.S. adres mailowy jest stary i nie tworzony na zasadzie "złego" skojarzenia.

(26873)
Artiidata: 16.06.2015, godz: 17:56

"Najwieksza pulapka i najskuteczniejszym atakiem szatana jest sfera seksualnych zniewolen - w szczegolnosci mlodych ludzi" Ks.Gabriel Amorth - "Wyznania Egzorcysty"

(26872)
karol , e-mail: karolk7890@gmail.comdata: 16.06.2015, godz: 13:06

DarkAngel

Dołączam się do przedmowczyn, i dodam coś z Pisma Św raczej poświadczenie Twojej sytuacji gdyż teraz do Ciebie należy wybór czy się czegos nauczylas, wybaczylas sobie i jemu czy dalej będziesz trwać w uporze złego i uzalaniu się nad sobą. Czyżbyś nie wiedziała że ktokolwiek oddala swoją żonę i wiąże się z inną cudzolozy? A jeśli oddalona bierze dopuszcza się cudzolustwa?
Jakże możemy Ci tu pomoc oprócz postawienia Cie w prawdzie.

"uciekaj od grzechu jak od węża, gdy bowiem zblizysz się ukasi Cię"

JEDEN JEST TYLKO PAN JEZUS CHRYSTUS (J 14,6)

(26871)
Asdata: 15.06.2015, godz: 22:52

Też tak uważam to samo, co Gosia napisała.
Miałem tak samo, ale od 2 strony.
Otwórz oczy.

(26870)
Malgorzatadata: 15.06.2015, godz: 14:15

Do DarkaAngel

Witaj.

Pierwsza sprawa, to zmien nazwe w mailu, bo ta się zle kojarzy.

A sprawa druga, modlic się znaczy zaufac, poddac się woli Bozej.

Ty prosilas Boga o kontakt z tym człowiekiem, a Bog Ci ten kontakt zabral i dobrze i za to podziekuje.

Poslubienie rozwodnika zamyka osobe wierzaca na zycie sakramenatalne, trzeba mieć tego swiadomosc.

Wybacz, ale ten Twój ukochany jest kompletnie niepoważny, bawi się ludzmi, jeżeli ktoś jest odpowiedzialny i to w tak ważnej sprawie, jak malzenstwo, to jednak postepuje inaczej.

Bylas mu potrzebna, wyplakal się i idzie dalej do innej.

Sama to ocen i ciesz się, ze tak się stało.

Pozdrawiam,Gosia

(26869)
hope, lat 27, e-mail: hope88@interia.pldata: 14.06.2015, godz: 15:37

Witam!

Cierpię na samotność, ale to samotność we dwoje. Bardzo chciałabym zawrzeć nowe znajomości do korespondowania, żeby dzielić się smutkami, radościami, rozmawiać o życiu.. Nie w celu użalania się..pozdrawiam

(26868)
DarkAngel, lat 29, e-mail: darkangel.1986@o2.pldata: 14.06.2015, godz: 14:03

Witajcie, piszę bo nie potrafię sobie poradzić z uczuciem i stanem w którym się znajduję. Prawie 4 lata temu spotkałam mężczyznę, przypadkiem łączyły nas sprawy zawodowe. Zakończyły się a kontakt pozostał i zaczął coraz bardziej się rozwijać, rozmawialiśmy otwarcie, zbliżaliśmy sie do siebie aż bummm, zakochałam się w Nim a On we Mnie. Jest po ciężkim rozwodzie, walczył z depresją i bał się otworzyć na związek. Wybudował sobie mur przede mną, bardzo się wzbraniał, nawet odpychał i odsuwał się a ja czekałam, zawsze dawałam sygnały , ze jest mi bardzo bliski i , ze Kocham! On także miał słabsze momenty w których nie potrafił juz ukrywać swoich uczuć do mnie i wyznawał mi Miłość. Niestety po 3 latach zdecydował urwać kontakt. Coraz bardziej sie oddalał ode mnie. Widzieliśmy się raz na miesiąc w wtedy nie wypuszczał mnie z ramion, płakał, że tęskni i kocha po czy znowu uciekał i odpychał. Kilka dni temu oznajmiła, ze żeni się z rozsądku "Można kochać kobietę a żenić się z inna", "To małżeństwo nie z miłości a z rozsądku, potrzebuję opieki bo ie ma już sił. Zawsze byłam kiedy tego potrzebował, ofiarowałam swoją pomoc i starałam się być. Próbowałam także delikatnie rozkruszyć mur zapraszając np: na obiad co zawsze kończyło się odmową i moim smutkiem, ze nie chce być obecny w moim codziennym życiu. Bardzo się przede mną otworzył przez te 3 lata. Wiem ile krzywdy sprawił mu rozwód i , że pierwsze małżeństwo było także z rozsądku. Wiem, że mnie kocha, że bardzo się wzbrania bo tak jest łatwiej! Jestem młodsza o 15 lat a tamta Kobieta jest w zbliżonym z Nim wieku, znają się dłużej i Jego Rodzina Ją akceptuje a mnie nie. Każdego dnia cierpie strasznie, płaczę i Modlę się do P. Jezusa o siłę, proszę Matkę Bożą by płaszczem opieki i ochrony okryła Człowieka którego pokochałam. Wiem jakie są realia, że jesteśmy coraz starsi, że z wiekiem się zmieniamy i będzie potrzebował mojej opieki a także może nie sprostać małżeńskiemu współżyciu. Zdaję sobie także sprawie , ze możemy jako Małżeństwo nie doczekać się dzieciątka. Jestem tego świadoma ale pragnę spędzić z Nim życie jak z nikim, wiem, że kocham Go całym swoim sercem i nie boję się. Moje uczucie nie wygasło przez ponad 3 lata choć to był bardzo trudny czas, były wzloty i upadki, tygodnie milczenia. Wiem, ze nie mam prawa wymagać zmiany decyzji. Tak bardzo Go kocham i brakuje mi Go strasznie! Nie potrafię zapomnieć, próbowałam wiele razy a nie potrafię! Wyrzucenie Go z mojego serce jest potwornym bólem! Wiem, ze powinnam zaufać woli Pana Boga, jest to dla mnie tak potwornie trudne. Unieszczęśliwia siebie i mnie tym wyborem! Choć wiem , ze robi to by spłacić dług wdzięczności wobec tamtej Kobiety i chce bym miała młodszego partnera dlatego odszedł unikając kontaktu ze mną. A ja nie potrafię się z tym pogodzić a tym bardziej nie wyobrażam sobie życia z kimś innym. Całą sobą, sercem i duszą czuję, że robi okropny błąd żeniąc się z rozsądku. Proszę o pomoc ( darkangel.1986@o2.pl) ! Modlę się każdego dnia zasypiając ze łzami i Różańcem w dłoni.

(26867)
karol , e-mail: karolk7890@gmail.comdata: 14.06.2015, godz: 11:16

Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię, bo czas jest krótki... Tylko Jezus jest Panem, On jest DROGĄ, PRAWDĄ I ŻYCIEM, nikt nie przychodzi do Ojca jak tylko przez Niego. On jest Pierwszy i Ostatni, Alfa i Omega, Panów Pan i Królów Król, On ma słowa Życia Wiecznego które jest jak miecz obosieczny zdolne rozdzielić aż do kości. Kto chce wejść do Królestwa inaczej jak przez Niego jest złodziejem i rozbojnikiem.

Parafrazując Słowa z Łukasza 13 pamiętając że dla Izraela śmierć nagła lub w młodym wieku była odbierana jako kara od Boga i przekleństwo... Dzisiaj ta przestroga brzmiała by: czy tych ponad 3000 ludzi na których zwalilo się world trade center było większymi grzesznikami niż reszta świata? Bynajmniej lecz jeśli się nie nawrocicie wszyscy podobnie zginiecie.

(26866)
Marcin do Gośćdata: 14.06.2015, godz: 11:12

Codziennie znajdź choć 5 minut na to by uklęknąć przed obrazem Jezusa Miłosiernego i proś z pokorą o uzdrowienie

(26865)
potrzebująca_modlitwydata: 13.06.2015, godz: 23:01

witajcie!
15.06 (poniedziałek) mam bardzo trudny egzamin warunkowy, bardzo Was proszę o wsparcie modlitewne. Od wyniku tego egzaminu zależy bardzo wiele. Brakuje mi już siły, ale wierzę, że dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych. Pomóżcie, proszę.

(26864)
Malgorzatadata: 13.06.2015, godz: 09:29

Do ,,Ewelka''

Witaj.

Spokojnie, mysle ze spowiedz jest wazna, wiesz to jest tak, ze zly, gdzies zawsze w naszym sercu probuje wprowadzić niepokoj.
Mysle, ze jesteś wrazliwa osoba, doradzam stałego spowiednika, a przy najbliższej spowiedzi możesz powiedzieć księdzu o tym niepokoju, spowiedz to nie tylko wyznanie grzechow, często kaplan pyta, czy mamy jakies problemy, czy jeszcze w czyms nie potrzebujemy pomocy.

Pozdrawiam, Gosia

(26863)
ewelka1996, lat 19, e-mail: ewela1234@onet.eudata: 12.06.2015, godz: 10:53

Mam pewien problem. Zawsze kiedy przystępuję do spowiedzi staram się, aby przeżyć ją jak najlepiej. Wyznaję swe grzechy po rachunku sumienia i szczerze za nie żałuję, obiecuję poprawę. Niekiedy nawet towarzyszą mi łzy szczęścia odpuszczonych mi grzechów i wtedy czuję się naprawdę radosna i wolna. Ostatnio przygotowywałam się do spowiedzi na Lednicy. Pragnęłam ją przeżyć tak jak ostatnią, lecz nawet nie wiem czy była ona ważna. Cały dzień bardzo źle się czułam, było strasznie gorąco a ja uradowana, że mogę wyznać swoje grzechy, nie mogłam się skupić na tej spowiedzi, chociaż bardzo chciałam i się starałam.Zabrakło prawdziwego żalu za grzechy, chociaż przed jak i po spowiedzi nadal żałowałam za wszystko. Mimo tego i tak postanowiłam mocną poprawę swego życia. Ale... czy ta spowiedź była rzeczywiście ważna, skoro zabrakło żalu za grzechy? Czy powinnam jeszcze raz przystąpić do spowiedzi i wyznać te same grzechy? Bardzo proszę o pomoc i odpowiedź, ponieważ ta myśl nie daje mi normalnie funkcjonować.

(26862)
ania, lat 31data: 12.06.2015, godz: 09:56

Witajcie. Chcialam sie poradzic, co w sytuacji kiedy stajac do modlitwy wiem, ze nie ufam dobroci Boga ? Moje zycie to pasmo nieszczesc, wierzylam wmoc modlitwy i milosierdzie Pana, ale zlamało mnie zło, ktore sie dzieje od zawsze.. Mam takie monenty, ze chcialabym wrocic do modlitwy ale wiem, ze przejdzie mi przez gardlo 'Jezu , ufam Tobie ". Moge powiedziec, "chcialabym Ci ufac".
Czy taka modlitwa ma sens ?

(26861)
Ann :)data: 11.06.2015, godz: 23:46

Mimo wszystko pamiętaj...Ktoś zawsze Cie trzyma...I wie lepiej...

(26860)
Mdata: 10.06.2015, godz: 21:26

Jeżeli chcesz zrozumieć kim naprawdę jesteś, do jakiego życia Bóg cię stworzył, dlaczego jest ci źle, nie możesz opierać się na ludzkim rozeznaniu. Wszystko czego się uczymy na tym świecie, pochodzi ze świata ludzi pokaleczonych grzechem - co za tym idzie wszystkie ludzkie ideologie, wszystkie pomysły na życie i człowieczeństwo są w jakimś stopniu pokaleczone.

Problem w tym, że nie jesteśmy do końca obiektywni, bo nieświadomi tego jak wielowątkowy wpływ wydarzenia naszego życia mają na nasz rozwój, rozwój na postrzeganie siebie, nasz system wartości, światopogląd.

Jeśli chcesz zrozumieć kim naprawdę jesteś i co wydarza się w twoim życiu wypuść z rąk "kierownicę" swojego rozumienia, wszystko czego cię nauczyło życie, wszystko co wydaje ci się fundametalne albo absolutne. Bo tu na ziemi nie ma absolutnych prawd - jedyną Prawdą jest ta, którą przynosi Jezus ze swoją Miłością. Więc wszystko oddaj Bogu a w swoim sercu pozawieszaj wszędzie znaki zapytania. Pozwól Jezusowi wejść w dialog z KAŻDĄ sferą twoich uczuć i myśli, pozwól mu podważać fundamenty społeczne i twoje osobiste, wszystko co wydaje ci się oczywiste, bądź normatywne. Bo "Bóg jest na tej ziemi nienormalny". A mądrość Boga tak często wydaje się ludziom głupotą. Jest wiele ludzkich przekonań i mądrości ale jakoś człowiek nie umie sobie poukładać i zorganizować życia osobistego i społecznego w sposób zadowalający. Ale jak ma być inaczej skoro "ślepy prowadzi ślepego". Podstaw naszego życia uczymy się nie od Boga ale od wielopokoleniowo zagubionego człowieka.

(26859)
Goscdata: 10.06.2015, godz: 09:35

Chcialbym was prosic o modlitwe za mnie o wyleczenie z nerwicy z ktora zmagam sie od lat.

(26858)
monis_86, e-mail: monichora@wp.pldata: 09.06.2015, godz: 22:31

Witajcie, byłam tu kiedyś stałym bywalcem na czacie, czy coś się zmieniło? Bo nie mogę się zalogować.
Jestem z Krakowa i z wielką chęcią porozmawiam a nawet spotkam się z osobą/osobami z dzielnicy XIII- parafia Najświętszego Serca Pana Jezusa ul. Saska.

Gorąco pozdrawiam Monika

(26857)
Artur "Artii" Wnęk, lat 40, e-mail: artur_wnek@op.pldata: 08.06.2015, godz: 11:18

Pan mowi: Nie chce smierci grzesznika lecz aby sie nawrocil i mial zycie wieczne. (Ez 33,11)

(26856)
Ania, lat 33, e-mail: sonnenaufgang@wp.pldata: 07.06.2015, godz: 21:59

witam wszystkich,

jeśli zaglądają tu osoby z KRAKOWA a konkretnie z dzielnicy DĄBIE, które chciałyby po prostu zawrzeć nowe znajomości czy też zaangażować się w życie parafii, proszę o kontakt.

Pozdrawiam :)

(26855)
Brat Hanki, lat 41data: 07.06.2015, godz: 17:13

Emilo, proszę Cię, wyznaj koniecznie (chyba że już to zrobiłaś) Jezusowi w sakramencie spowiedzi, że _uwierzyłaś_ a co za tym idzie przestraszyłaś się słowa wypowiedzianego przez wróżkę. To ogromnie ważne, abyś to zrobiła. 1. Nie będziesz miał Bogów cudzych przede mną. Ten krok, na który zdecydujesz się w swojej wolności, to podstawa Twojego uwolnienia i uzdrowienia. Jezu, ufam Tobie. PS A nawet tak po ludzku jeszcze patrząc, dodam, że nie jesteś młoda, ale bardzo młoda :) Całe życie przed Tobą :)

(26854)
Malgorzatadata: 05.06.2015, godz: 09:46

Do ,,Mama''.

Te Msze Sw. sa w roznych miejscach w Polsce.

W Krakowie np. u Ojcow Reformatow sa w kazda pierwsza srode miesiąca o godz. 17.30 ul Reformacka.

Ale jeżeli wpiszesz w przegladarke haslo ,,Msze Sw. z modlitwa o uzdrowienie duszy i ciala'', to ukaze się caly kalendarz z datami i miejscowościami, gdzie można w nich uczestniczyć.

Pozdrawiam, Gosia

(26853)
emila, lat 23, e-mail: lalamalinka@onet.eudata: 04.06.2015, godz: 15:00

Dzień dobry wszystkim czytającym,

Z potrzeby serca wynika to co chcę napisać. Nie jest to wpis osoby desperacko poszukującej miłości (a może?) Od rozstania z chłopakiem mija 2 lata. Od tego momentu poznałam wielu innych chłopaków, z którymi jednak nic mnie nie połączyło, kontakt urywał sie juz na samym poczatku znajomosci badz nawet po roku. Wciaz poznaje nowe osoby, czuje zaiteresowanie wokół swojej osoby jednak z góry wiem ze nie ma to znaczenia bo jakas siła mnie od nich odpycha. Jestem przekonana że jestem pod urokiem złego słowa, kóre ktos skierował przeciwko mnie. Rok temu [w ogole tego nie chcac] uslyszalam wrozbe od cyganki na ulicy ze nie mam szczescia w milosci. Uwierzylam w to, mimo ze nie chodze do wrozek, jestem osoba wierzaca. Niedawno uswiadomilam sobie, ze nawet jesli to co powiedziala cyganka to prawda, to nie ma takiej mocy w Bogu, ktory by mojego pecha nie złamał. Wiem, ze jestem młoda, ze byc moze jeszcze kogos poznam, ale nie z tego wynika moj strach, boje sie ze kazda moja znajomosc dluzsza lub krotsza skonczy sie fiaskiem, boje sie ze znajde kogos [jak do tej pory] kogo nie potrafie pokochac lub druga osoba nie portrafi zaakceptowac mnie. Widze ludzi, ktorzy akceptuja rozne przywary tej drugiej osoby, widze pary, w kotrych jedna z osob nie przystaje w sposob zewnetrzny do drugiej, zastanawiam sie czym tkwi ta moc bycia przy drugiej osobie? Tak, czuje sie samotna gdyz w moim zyciu konczy sie pewien etap, co jakis czas dostaje wiadomosci od kolezanek, ze wychodza za maz, sa w ciazy, wyjezdzaja, nawarstwia sie seria wydarzen, ktora nie pozostawia wokol mnie wiele bliskich mi osob. Po co to pisze? Poniewaz czuje taka potrzebe. Wierze rowniez ze chociaz jedna osoba pomodli sie w mojej intencji i nie prosze tu o to bym nagle kogos poznała, nie. Prosze Was by złe słowo ktore zostało na mnie rzucone przestało miec moc działania lub prosze o cierpliwosc, nie wiem czego mi bardziej teraz potrzeba. Wiem tez ze jest ktos, bardzo blisko mnie, kto rowniez jest samotny. Boje sie, ze jest to kolejna szansa na poznanie kogos, której nie dane mi będzie zaczerpnąc przez pecha który jest nade mną. Boje ze mijam szczeście nie patrząc mu w oczy. Dziękuje nawet jesli jedna osoba doczytała to do końca. Pozdrawiam Was serdecznie. Z Bogiem.

(26852)
Aska, e-mail: nera.amara@hotmail.itdata: 04.06.2015, godz: 03:13

Do Mamy lat 34

Zacznij od dzisiaj Rozaniec w intencji corki,
codziennie przez caly rok Tajemnice Bolesne.
To nie wiele, a nie bedziesz z Nia miala juz zadnych problemow.
Ale musisz pamietac, ze ta modlitwa bedzie kompletna, jesli dzien po dniu, niezaleznie co by sie dzialo, to powiesz ta czesc Bolesna.
Warto z reszta caly Rozaniec mowic. Maryja tym ktorzy Ja pozdrawiaja daje wczesniej niz poprosza :)
i to jest ta tajemnica o jaka pytaja ci ktorzy Rozanca nie mowia, a dziwia sie ludziom, ze poswiecaja tyle czasu na nia codziennie
Zauwaz, ze ludzie ktorzy mowia Rozaniec - robia to codziennie,
A na pewno w dzisiejszych czasach nikt nie modli sie z nudow
Sprobuj, zobacz, nie up£ynie wiele czasu, a bedziesz miala w corce przyjacio£ke i bedziecie modlic sie razem :)
Jezus kocha Matke, Bog Corke Najgodniejsza, Ducha Sw. Oblubienica - wiec o co Ona dla nas poprosi - dostaniemy. Ale musimy ja poprosic - tylko pozdrowic i poprosic aby sie za nami modlila. A Maryja za tak niewiele daje z nawiazka. Czasami az trudno w to uwierzyc, az czlowiek przestraszy sie, ze taki niegodny, ze nie prosi£ o tak wiele :) Ale to jest przejaw Bozej Milosci najwiekszej...
- mozesz tez zamowic Msze Sw. Wieczyste, ja bym tak zrobila, ale do Rozanca serdcznie zachecam
- trzymaj sie, bedzie dobrze ;)

(26851)
Aska, e-mail: nera.amara@hotmail.itdata: 04.06.2015, godz: 02:53

DO PAWLA lat 25

Zanim zaczniesz przemyslac i czytac "cos tam" , zacznij czytac Pismo Sw. lub katechizm dla dzieci.
Dekalog jest jasny dla kazdego ( tak mi sie wydaje) a tam pisze NIE ZABIJAJ - wiec to znaczy, ze Bog NIE POZWALA !
Ale morderca nie pyta Boga zanim zabije.
A gdybys jeszcze sie nie doczytal, to wiekszosc ludzi wie raczej, ze czlowiek ma WOLNA WOLE - to znaczy, ze robi co chce.
A Bog bez pozwolenia nie bedzie sie wtracal.
Pozwoleniem na dzialanie Boga w zyciu czlowieka jest modlitwa.
Nawet na Aniola Stroza nie masz co liczyc, jesli Go o opieke nie prosisz.
" ... swoim aniolom rozkazal, aby cie strzegli na wszystkich twych drogach. Na rekach beda cie niesli, abys nie urazil swej stopy o kamien. Bedziesz stapa£ po wezach i zmijach, a lwa i smoka bedziesz mogl podeptac. ...
Ja go wybawie, bo przylgna£ do Mnie; os£onie go bo uzna£ imie Moje.
Bedzie mnie wzywal, a Ja go wyslucham..." Psalm 91

- kto czyta ten psalm codziennie - "wlos mu z glowy nie spadnie"

po prostu, wniosek jeden - ludzie sie nie modla

To Pismo Sw. jest tak konkretne, ze wiekszego cudu Bog nie mogl dac czlowiekowi,
ale trzeba z niego korzystac.
Nie ma w nim jednego zbednego zdania. A kazde wprowadzone w zycie okazuje sie jedyna prawda.
Nawet jesli na pierwszy rzut oka nie rozumiesz, to jesli naprawde chcesz, to Bog natychmiast da Ci w jakis sposob poznac.
Bog odpowiada - we snie, na jawie, Tak jak Duch Swiety, zalezy do kogo sie zwrocisz.
" wolaj do Mnie, a odpowiem ci, pokaze ci rzeczy wielkie i niezglebione, o jakich
nie wiedziales "
Wolaj najlepiej sercem - to nie przenosnia, czy "s£odzenie" , jesli w sposob wyczuwalny dla Ciebie pomodlisz sie sercem, bedziesz mial natychmiastowy cud, lub odpowiedz s£owem, zalezy o co sie modlisz.

Jesli wprowadzisz sie w stan : tylko Ty i Bog (i zadnego roztargnienia, szczera chec
na bycie z Bogiem ) to zobaczysz, beda dzialy sie cuda.

Z reszta, nawet jesli nie skierujesz pytania do Boga, a zapytasz sercem, to tez odpowiedz jest natychmiastowa.
Po prostu nasze serce nalezy do Boga. Wiec "strzez swego serca" - tez gdzies tak pisze w pismie SW.
To wszystko ma wielki sens.
A trzeba uwazac, bo i przeciwnik czycha, na nienawisc w sercu i jesli w takim staie czlowiek cos powie , czy pomysli, to tez bedzie - ale nieszczescie.
Bo nasze serce nalezy do tego komu je dajemy.
Trzeba wiec panowac nad tym co mowimy i myslimy. bo przy najmniejszym poruszeniu serca - rzeczy sie spelniaja.

Slyszales pewnie powiedzenie "powiedziane w dobra, lub w z£a godzine" - godzina tu nie ma do rzeczy, bo to bylo powiedziane sercem - z miloscia lub ze zloscia i sie spelnilo.
My ten swiat mamy w naszych rekach ca£y, i jak bedziemy zyli, tak bedziemy mieli.
Ale wskazowki jak zyc , zeby bylo dobrze tez mamy. Po prostu trzeba sie modlic, bo na Chwale Boza zostalismy stworzeni. Wiec wyslawiac Boga bez konca i dziekowac, za siebie i innych, za wszystko. A wtedy i Duch Sw. ma "prostsza droge" zeby dzia£ac. A z Duchem Sw. zycie to ... sam zobacz, bo slow na to niema.
Pozdrawiam ;)

(26850)
mama, lat 34data: 03.06.2015, godz: 22:47

Szczęść Boże, chciałabym wybrać się na spotkanie modlitewne, mszę świętą? z modlitwą o uzdrowienie i uwolnienie, w obecności księdza egzorcysty, czy ktoś z Was wie, kiedy są zaplanowane, jakieś terminy, będę wdzięczna, zależy mi, żeby pojechać i być w takim miejscu, pozdrawiam serdecznie;)

(26849)
karol, e-mail: karolk7890@gmail.comdata: 30.05.2015, godz: 10:22

cześć,

Miranda

Jezus uzdrawia tak samo dziś jak i 2000 lat temu gdy chodził po ziemi. Wystarczy tylko że Mu uwierzysz że może to zrobić, dla Niego nie ma nic niemożliwego. Żeby się o tym przekonać możesz wejść na forum grupy "nadnaturalni" na facebooku lub na stronę www.mocjezusa.pl

Pozdrawiam z modlitwą karol

(26848)
Łukasz, lat 31, e-mail: lukasz84rok@wp.pldata: 30.05.2015, godz: 09:30

Bardzo proszę o modlitwę w intencji zakładu pracy Mennica Polska o Boże błogosławieństwo dla tego zakładu pracy i dla jego pracowników. Proszę o modlitwę w intencji Mennicy Polskiej by przetrwała i by uniknęła bankructwa oraz bardzo proszę o modlitwę w intencji Mennicy Polskiej by przestała zwalniać pracowników oraz by uniknęła przeniesienia w inne miejsce. Bardzo proszę również o modlitwę w mojej intencji o ochronę przed bezrobociem i bym uniknął bezrobocia.

Pozdrawiam
Łukasz

(26847)
Łukasz, lat 31, e-mail: lukasz84rok@wp.pldata: 29.05.2015, godz: 19:27

http://jezusnastadionie.pl

(26846)
Mirandadata: 29.05.2015, godz: 14:15

Witam!
Bardzo was proszę o modlitwę za moją siostrę, u której zdiagnozowano raka:-((( Ma mieć operację
9 czerwca.
Jeśli ktoś może to proszę o modlitwę o udaną operację i aby nie było przerzutów.
Z góry dziękuję!

(26845)
karol, e-mail: karolk7890@gmail.comdata: 27.05.2015, godz: 18:27

Do mama

Ks. Piotr usługuje w Anglii. Adres jego parafii to :
St. Marys Church
32 High Street
PO12 1DF Gosport, tel: 023 92580119

(26844)
mamadata: 27.05.2015, godz: 12:05

Witam potrzebuję kontakt, najlepiej e-maila??do księdza Piotra Glasa...czy macie może? szukam informacji na temat modlitwy zerwania więzów duszy o której on mówi, polecam
na YT jest....
niesamowite rzeczy mówi ten ksiądz.
Proszę w informacje jeśli ktoś wie, dziękuję;)

(26843)
karol , e-mail: karolk7890@gmail.comdata: 26.05.2015, godz: 23:23

Do x

Dzięki za cytat przemyśle, wyciagne wnioski i zastosuje :)



(26842)
x.data: 26.05.2015, godz: 13:13

Do karola.

Prawdziwa ofiara (Syr 35,1-12). Kto zachowuje Prawo, mnoży ofiary, a kto zważa na przykazania, składa ofiary dziękczynne. Kto świadczy dobrodziejstwa, przynosi ofiary z najczystszej mąki, a kto daje jałmużnę, składa ofiarę uwielbienia. Oddalenie się od zła jest upodobaniem Pana, a unikanie niesprawiedliwości jest Jego przebłaganiem. Nie ukazuj się przed Panem z próżnymi rękami, wszystko to bowiem dzieje się według przykazania. Dar ofiarny sprawiedliwego namaszcza ołtarz tłustością, a przyjemny jej zapach unosi się przed Najwyższego. Ofiara męża sprawiedliwego jest przyjemna, a pamięć o niej nie pójdzie w zapomnienie.
Chwal Pana hojnym darem i nie zmniejszaj ofiary z pierwocin rąk twoich. Przy każdym darze twarz twoją rozpogódź i z weselem poświęć dziesięcinę.
Dawaj Najwyższemu tak, jak On ci daje, hojny dar według swej możności, ponieważ Pan jest tym, który odpłaca, i siedem-kroć razy więcej odda tobie.
Nie staraj się przekupić Go darem, bo nie będzie przyjęty, ani nie pokładaj nadziei w ofierze niesprawiedliwej, ponieważ Pan jest Sędzią, który nie ma względu na osoby.





(26841)
~~~~~~data: 25.05.2015, godz: 22:29

ALANO,
Pomyśl gdzie mogła byś się zwrócić do lokalnego kościoła, Caritasu.
Myślę,że tam znajdziesz stałą pomoc,ewentualnie jakąś pracę
pozdrawiam

(26840)
malgorzatadata: 25.05.2015, godz: 21:52

Do Alany.

Rozumiem, ze chcialas napisac ,,glodna''.

Nie musisz być glodna, przy każdym Kosciele parafialnym istnieje ,,Punkt Charytatywny; wystarczy tylko tam pojsc i poprosić o pomoc.
Na tyle na, ile mogą zawsze pomoga i skierują Cie do MOPSU, osrodka pomocy w danym miejscu, w którym mieszkasz.

Pozdrowienia, Gosia

(26839)
Malgorzatadata: 25.05.2015, godz: 21:47

Do Marysi.

Witaj Marysiu.

Nie zniechęcaj się. Musisz nad mezem trochę popracować.
Widocznie w jego rodzinnym domu był wyreczany we wszystkim, nie przygotowany do samodzielnego zycia, to przykre, bo to trochę takie kalectwo, ale ludzie wygodni lubia z tego korzystać.

Kazdego wieczoru powinniscie porozmawiać o tym, jakie prace czekaja Was następnego dnia i jak się nimi podzielicie.
Poczatkowo może być mezowi trudno przyjąć nowe zasady, ale bym nie odpuszczala,nawet jezeli czegos nie zrobi, to z cierpliwoscia prosiłabym, aby
wykonal to następnego dnia.
Tu trzeba wykazac dużo cierpliwości i dużo konsekwencji, az`maz zrozumie, ze nie tylko Ty masz dbac o Was oboje.

Powodzenia zycze, gosia

(26838)
To jadata: 25.05.2015, godz: 20:35

do Marysi
musisz jasno określić wasze obowiązki, podzielić ja gotowanie zakupy... Ty opał rachunki... nie rób za niego wszystko bo uczysz go niedopowiedzialnosci ale wygody lenistwa.. a do tego sie czlowiek b. szybko przyzwyczaja i traktuje druga strone jak służącą.. chyba wszystko za niego mamusia robiła, nie mial zadnych obowiazków w domu... nie daleko musze szukać, mam wykoślawionego brata ktorego nic nie obchodzi tylko sie wystroić a rodzice mogliby sie zatyrać, nawet odsniezyc czy kosic mu sie nie chce.. ..... ale rodzice tez są odpowiedzielani czego naucza dziecko, czy od niego wymagają.. czasem zrobia kaleke z dziecka mysląc ze jak wszystko przejmą to sa dobrzy a tak na prawde robia krzywdę

(26837)
Mamadata: 25.05.2015, godz: 15:40

Do M od Mamy
dziękuję, tak właśnie rozeznałam, a potem przeczytałam Twój wpis,i te oczy serca, ciemność duszy,że Bóg poprowadzi... pragnienie bycia bliżej Jezusa..;) ciągle wstaję i staram się iść, ale strasznie to trudne czasem, córka jest niełatwa delikatnie powiedziawszy w wychowaniu, stwierdzam, że czasem nie warto tak zabiegać o dziecko, bo potem trzeba mieć twardy tyłek...

(26836)
Artii, lat 40data: 25.05.2015, godz: 10:53

Ci ktorzy dzis decyduja o smierci dla slabszych - jutro zostana usmierceni przez silniejszych od siebie (EUTANAZJA).

(26835)
Mariusz, lat 34data: 24.05.2015, godz: 22:18

witam serdecznie wszystkich i zwracam sie do wszystkich z prośbą o modlitwe za chorą na raka Renate moją sąsiadke.
prosze wszystkich dobrego serca i woli o modlitwe za nią.
Jednakze niech stanie sie wola BOŻA.

(26834)
Katsue, lat 26, e-mail: kattsue@wp.pldata: 24.05.2015, godz: 21:43

Codziennie modlę się o tego jedynego, o miłość, taką prawdziwą i głęboką...

(26833)
alana181@wp.pl, lat 43, e-mail: alana181@wp.pldata: 23.05.2015, godz: 22:09

Jestem dłodna i co z tego i tak nikt nie pomoze przepraszam Was ale musiałam to napisać

(26832)


 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2026 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej